semno
30.01.14, 20:08
No pewnie. Wcześniej był genialny.
Martyrologia polska w Róży to język zrozumiały dla obywatela patrioty.
Drogówka pijana - dla obywatela kierowcy.
Wesele - dla obywatela słoika.
A tu nie wiadomo o co chodzi. A jak nie wiadomo o co chodzi to bełkot, banał , odważnie powiedzmy głośno : skończył się.