02.02.14, 12:26
CIekawe czemu gazeta promuje tak maratony. Chyba chce wykończyć naród. Po co człowiek miałby tyle biegać? Jakie zwierze tyle biega? Zapewne człowiek powinien dużo chodzić, ale takie długie bieganie to chyba efekt uboczny tego, że chodzi. Chyba człowiek jest przeznaczony bardziej do krótkich wysiłków intensywnych i lekkich długi. A nie do zamęczania się gdzieś po środku jak poucza nas współczesna cywilizacja eksploatacji wszystkiego na maksa łącznie ze swoim ciałem.

Podobno jest jakieś plemię w Meksyku, które dużo biega. Jedno na cały świat.

Ale wszystkie plemiona mają wspólną cechę : tańczą.
Obserwuj wątek
    • blassblau Re: bieganie 02.02.14, 13:27
      bo redaktorzy gazety woleliby oglądać silne, szczupłe ciała biegaczy
      niż rozlazłe figury większości czytelników
      jest coś szlachetnego, ascetycznego w funkcjonowaniu biegacza
      regularne wprowadzanie się w stan cielesnego zmęczenia
      długotrwały, ale nie morderczy, wysiłek oczyszczający myśli
      to taka ostatnia szansa dla nieuduchowionego kowalskiego
      na zbliżenie do kontemplacyjnego uspokojenia
      zwykle targanego napływającą zewsząd bzdurą umysłu

      przynajmniej mówią, że to easy way
      czego nie mogę potwierdzić znad talerza frytek
      • semno Re: bieganie 02.02.14, 13:52
        doprawdy maratończycy wyglądają zdrowo? wyglądają jak anorektycy z powykrzywianymi kolanami.

        https://cdn.builtlean.com/wp-content/uploads/2010/06/high-intensity-interval-training-hiit.jpg

        gazeta promuje maratończyków, a ludzie czytają zajadając frytki.

        rozumiem, że maratończyk ćpa endomorfiny, ale szary Kowalski już może przy szybkim marszu je uzyskać.

        nadmierny wysiłek to źródło stresu. a stres to też tycie. oczywiście jak ktoś się zarzyna nieustannie to jest chudy jak obywatel somali, ale wielu ludzi to lekki odstresowujący odchudza wysiłek. w ten sam sposób jak w drugą stronę mówi się o restrykcyjnych dietach, które koniec końców tuczą. to samo.

        • dolor Re: bieganie 02.02.14, 18:04
          Tendencyjnie dobrane zdjęcia, przeciętny maratończyk wygląda tak:
          https://www.fakt.pl/m/crop/-600/-600/faktonline/634544580228103466.jpg

          Raczej chodzi o to, żeby jak najwięcej ludzi jak najdłużej robiło jednocześnie to samo. Tłumem łatwiej manipulować. A jak tu sobie wyobrazić tysiące sprinterów czy gimnastyków artystycznych?
          • semno Re: bieganie 02.02.14, 18:47
            Można się w tym dopatrywać władzy, ale raczej władzy w stylu "dziel i rządź", czyli ludzie razem mogą władzy zagrozić, ale oddzielnie wcale. Bieganie jest czynnością indywidualną. Czynnością wymarzoną dla współczesnego mieszkańca miasta. Biegają maratony : Balcerowicz, Kołodko. Biegnie w filmie Wstyd główny bohater. Wszyscy raczej wyglądający na osobników lubiących najbardziej swoje towarzystwo z wzajemnością.

            Wyobrazić sobie tysiące gimnastyków nie jest trudno zwłaszcza w kontekście władzy, bo mamy to w rzeczywistości na stadionach różnych krajów.

            Sport jest więc rodzajem musztry.

            Gimnastycy na stadionach komunistycznych, biegacze na ulicach zachodnich. dwa rodzaje podobnej tresury. Jedna odgórnego kolektywu, druga żyłującej się jednostki.

            • blassblau Re: bieganie 02.02.14, 21:59
              nie. bieganie to kiepski sposób na opanowanie mas. chyba, że miałoby chodzić o bieganie estetyczne, które szybko zaprowadzi do sklepu. bieganie, podczas którego człowiek doświadcza własnej siły mogłoby zadziałać odwrotnie.
              • blassblau Re: bieganie 02.02.14, 22:08
                jeśli cos miałoby być narzedziem kontroli, to wtłaczający w społeczeństwo taniec. jego uproszczone praktykowane dziś formy nie nawiązują do rzadnej duchowości, za to identyfikują łatwiej niż mundur.
                • semno Re: bieganie 02.02.14, 22:17
                  Bo to taki gówniany taniec dla turystów.Są wyspecjalizowani tancerze. W dawnych czasach wszyscy tańczyli.
              • semno Re: bieganie 02.02.14, 22:12
                To jest próba reanimacji zombi, a nie siła. Próba ożywienia się, tak jak alkohol, narkotyki. Albo ucieczka. W wspomnianym Wstydzie bohater zakładał słuchawki i biegł jak miał problem.

                DO biegania się zmuszamy. Normalnie jak jest zagrożenie to jest emocja, emocja zwiększa napęd, ucieka się kawałek. Ale co niby ma napędzić bieg 10km?
                • blassblau Re: bieganie 02.02.14, 22:27
                  zgaduję. spokój.
                  • semno Re: bieganie 02.02.14, 22:34
                    I zaczynamy wchodzić w rejony podobne do tańczenia. Wątek zaczął się jednak od Maratonu. Ordynarnego wyczynu na miarę bicia rekordu na targach z świństwami.
              • die.die Re: bieganie 02.02.14, 23:55
                > nie. bieganie to kiepski sposób na opanowanie mas.

                No jak to? A te buty za 500 zyla, które MUSISZ mieć? A te preparaty na zbolałe stawy (bo jednak buty za 500 zł kiepsko asekurowały przed betonem)? A ten sportowy biustonosz? A ten markowy dres (bo przecież trzeba dobrze wyglądać).
                O, i jeszcze ajpod ze słuchawkami.
                • blassblau Re: bieganie 03.02.14, 20:55
                  wydoić kogoś z pieniędzy to jedno, ogłupić, znacznie lepsze
                  ale masa i tak nie ma 500 zł, za to reumatyzm, nadwagę i lepsze to do.
                  przywiezione do biegania wojsko to i tak jakiś marny odprysk
                  starzejącego się, na nowo definiującego młodość społeczeństwa
                  i nie wiem na ile niezbędne są buty. ale przyzwoity sportowy BH to katechizm
                  • semno Re: bieganie 03.02.14, 22:02
                    Szkodliwy jest siedzący tryb życia, a nie brak biegania. Sam propagator biegania polecający ten sport baby boomersom biegajacym niczym forest gump, zmarł po biegu na zawał serca w wieku niezbyt starym i można go ustawić w gablocie razem z kowbojami od marlboro.

                    https://melbournemarathonspartans.com/Images/TheCompleteBookOfRunning.jpg


                  • die.die Re: bieganie 03.02.14, 22:48
                    > wydoić kogoś z pieniędzy to jedno, ogłupić, znacznie lepsze

                    ogłupić, żeby wydoić - to chyba najczęstsze.
                • dolor Re: bieganie 04.02.14, 13:59
                  To w markowych dresach i butach ktoś jeszcze biega? Myślałem, że dziś to już wyłącznie smoking niepokornego, młodego patrioty.
            • dolor Re: bieganie 03.02.14, 00:29
              Może i tak. W takim razie trzeba oddać sprawiedliwość, przynajmniej dobrze się cała impreza nazywa. W końcu Filippides dobiegł z Maratonu do Aten i padł martwy. Więc każdy, kto nie padnie, nie dał z siebie 100%.
          • semno Re: bieganie 02.02.14, 22:18
            Ten hindus pewnie ma 45 lat i wygląda na 80 od tego biegania.
            • dolor Re: bieganie 03.02.14, 00:23
              Ponoć ma sto lat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka