Dodaj do ulubionych

Historia mojej choroby

16.04.07, 17:52
Cześć wszystkim :)

Nazywam się Gosia,mam 17 lat, choruję od 11roku życia.W marcu tego roku w
końcu zdiagnozowali mi fibromialgie.Nie będę zagłębiać się w nie miłe
szczegóły i wspomnienia z mojej przygody ze służbą zdrowia i lekarzami
rozpoczętej w 2004 roku, powiem tylko że lekarze skutecznie umieją zabić
nadzieję w człowieku, ale to chyba wszyscy chorzy na fibro wiemy.
W 2007r. przy trzecim pobycie w Instytucie Reumatologii w Warszawie
powiedzieli mi w końcu na co choruję:) W sumie to nie wiedziałam czy mam śmiać
sie czy płakać.Z jednej str. okazało się że jednak nie jestem świrnięta czego
sama zaczęłam nie być pewna, z drugiej str.jednak fibro to nie jest zbyt miła
perspektywa na dalsze życie. (Choroby reumatyczne mam wykluczone, celiakie,
wszystkie bad. ok. z wyjątkiem tych o których piszę niżej)
Moje objawy to:
-Ból rozrywający, pulsujący, nie do wytrzymania,czasem tępy, trwa od kilku
godzin do kilku dni,tygodni, jak jest przerwa to na kilka godz.Bolą mięśnie,
stawy od najmniejszych: żuchwa,paliczki do dużych: kolana, biodra, kręgosłup.
w zasadzie to już teraz bolą mnie wszystkie stawy, wszystko.Ból i sztywność
największe rano, potem troszeczkę mniejsze po południu znów się nasilają, ale
to nie reguła.
-Objawy zespołu Raynaud w obrębie dłoni (aż do łokci), stóp, kolan.
-Nadmierne pocenie
-problemy z układem pokarmowym (szczególnie biegunki częste, rzadziej zaparcia)
-problemy z układem wydalniczym
-wyszły mi też słabe p-ciała p-borellia w kl. IgM (leczyłam się Doxycyclinum
2x dziennie po 1 tbl.przez 28 dni.Wczoraj skończyłam i nic nie pomogło)
-zespół niespokojnych nóg
-stany depresyjne, depresja
-zespół przewlekłego zmęczenia(wieczorem nie mogę zasnąć, w nocy budzę się po
kilka razy i nie mogę spać a rano kiedy muszę wstać jestem nieprzytomna i w
ciągu dnia też bardzo duże zmęczenie)
-duża sztywność stawów gdy wstaję, długo stoję, siedzę, wykonuję tą samą
czynność przez dłuższy czas.
-Duże kłopoty z koncentracją ,pamięcią,
-nawracająca leukopenia -do diagnostyki
-hiperbilirubinemia? (podwyższona bilirubina i bóle wątroby- do diagnostyki)
-hiperholesterolemia (cholesterol 214)nie mam nadwagi, za to lubię słodyczki :)
-straszliwe bóle przy okresie i problemy ginekologiczne, miałam też torbiel raz
-Miałam zakażenie prątkiem gruźlicy bez lokalizacji narządowej, byłam na
chemii pół roku
Jeśli o czymś zapomniałam to dopiszę.

Teraz w zasadzie nie robię praktycznie nic prócz chodzenia do szkoły bo tak
się źle czuję, czasami(nie rzadko) boli tak,że praktycznie nie mogę sama
chodzić, cały czas kuleję.Pogarsza się wszystko cały czas, ale teraz jak już
wiem co mi jest i dostanę się gdzieś do kompetentnych lekarzy może będzie
lepiej....bo nie wyobrażam sobie dalszego życia jak teraz, wiem że pewnie inni
mają gorzej ale mi i tak jest bardzo ciężko.Szczególnie że musiałam
zrezygnować ze sporu i z marzeń o studiach takich jakie sobie wybrałam.

Piszcie czy macie jakieś z tych objawów prócz bólu :),jak radzicie sobie z
chorobą, czy bierzecie jakieś leki,bo mi nic nikt nie dał prócz ketonalu,który
nic nie daje, jakie macie pomysły na pracę jak najmniej obciążającą(nie mam
pomysłu żadnego co z fibro mogę robić w przyszłości, w sumie w taki stanie jak
teraz to praktycznie nie wyobrażam sobie pracować gdziekolwiek, ciężko mi do
szkoły chodzić i myślę o indywidualnym nauczaniu, ale jakoś zarabiać będę
musiała...),jeżeli ktoś mieszka w Warszawie i zna jakichś dobrych lekarzy
rehabilitantów, psychologów,
ginekologów czy innych to mógłby mi podpowiedzieć, byłabym bardzo wdzięczna,
bo ja trafiam do takich co o fibro nigdy nie słyszeli i muszę szukać nowych.
Można mnie łapać na e-maila :goha_p@tlen.pl albo gg:7498506 ale będę też na
pewno zaglądać na forum :)
Pozdrowionka dla założycieli forum,to świetna rzecz ;)
Jeśli macie pytania to piszcie,chętnie odpowiem.
i jeszcze jedno, może to niedyskretne pytanie i nie oczekuję odpowiedzi, ale
czy jest ktoś jeszcze w wieku podobnym do mojego na forum?Niektórzy lekarze
sie patrzą na mnie jak na głupią że taka młoda jestem (a do tego jeszcze
fibromialgia) i to dla nich jeszcze jeden powód żeby wyzwać mnie od
świrusek.... :)

Życzę wszystkim dużo zdrówka i maluśko bólu oraz 0 stresów!Pozdrawiam ;)
Obserwuj wątek
    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 16.04.07, 18:13
      -Mam jeszcze zawroty głowy,bóle głowy, jak szybko wstaje, długo chodzę to mam
      mroczki,
      -problemy ze wzrokiem
      -szum w uszach(słyszałam ,że to też objaw fibro)
      -suchość w ustach
      -prócz bólów mięśniowo-stawowych pstrykają mi kości, nie wiem czy to objaw fibro
      ale mam tak...
      Tak moja pamięć działa :)
      • jolac171 Re: Historia mojej choroby 16.04.07, 19:38
        Gosia może zrób sobie badanie Western Blot na boreliozę.
        Poczytaj wątek Ewax "historia choroby" ona też miała takie różne bóle podobne
        do Twoich i w końcu okazało się ,że jest to przeqlekła borelka.
        • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 16.04.07, 19:53
          tak czytając coraz więcej stwierdzam ze na pewno zrobie sobie jeszcze raz
          badania na borelioze, ale leczylam sie ta doxycycina przez miesiac i nic nie
          dalo...juz sama nie wiem co mam o tym wszystkim sadzic.
          • jolac171 Re: Historia mojej choroby 16.04.07, 20:05
            Goniu kochana z tego co wiem to za słabe miałaś to leczenie. Poczytaj też forum
            BORELIOZA tam naprawdę dużo się dowiesz.
            • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 16.04.07, 20:37
              poczytam na pewno ;)
              • ewax100 Re: Historia mojej choroby 17.04.07, 09:04
                Witaj Gosiu!Faktycznie jestes młoda i bardzo Ci współczuję bo wiem czym jest
                taki ból.Poczytaj mój watek jak ja bardzo cierpiałam.Ta choroba nie wybiera
                wieku -ja cierpiałam od 12 r.ż.do tej pory.Żylam przez ponad 30 lat w
                potwornych bólach całego ciała podobnie jak Ty opisujesz.Myslę że nie musisz
                byc skazana na dalsze zycie w cierpieniu.Masz atut bo masz dodatni wynik-
                nieszkodzi ze słabododatni.Zrób tak jak pisałam badanie Wester Blota ale
                pamietaj tylko takie nie żadną Elisę,która miałas robioną.Wiem ze to
                koszt /220zł w dwóch klasach/ale naprawde uwierz mi ze warto.Idz moja
                drogą.Oczywiscie wybór nalezy do Ciebie a ja Ci tylko radzę.Wiem jakie to jest
                trudne zycie,chodzenie do sdzkoły -gdzie potrzebna jest dobra pamięc i
                koncentracja czego brakuje w tej chorobie.Nie szukaj więcejlekarzy w
                Warszawie.Wiele juz osób szukało i nie znalazło.lekarze dziwnie podchodza do
                chorych uważajac ich za symulantów,hipochondryków czego sama jestem
                przykładem.Sama znalazłamprzyczynę moich bólów.Wiem i rozumiem Cię co
                przezywasz.Dla mnie było to koszmarem jak zwijałam sie z bólu,zyc mi się nie
                chciało a tu przyszło pismo od orzecznika ZUS że mam zaburzenia
                hipochondryczne.Owszem biorę leki na depresję bo trudno jej nie mieć jak
                wszystko boli-całe ciało ale nie jestem hipochondrykiem.

                Moja rada dla Ciebie.Zrób badanie Wester Blota.Mozesz to zrobić w Laboratorium
                Diagnostyka-znajdz adres w necie.Skoro Elisa wyszła słabododatnia to pewnie WB
                tez wyjdzie.Bedziesz więc miała podstawę do leczenia antybiotykami.To nie jest
                takie leczenie jak Ty przeszłas/tak lecza anginę a nie boreliozę/-to leczenie
                jest dośc drastyczne bo duzymi dawkami i przez wiele miesięcy-poczytaj forum
                Borelioza.Ja leczę sie u dr.Beaty z Krakowa chociaz sama mieszkam koło
                Wrocławia.Ona przeszła boreliozę i sama się wyleczyła-jest pełna zrozumienia bo
                wie czym są te potworne bóle.Leczę sie dopiero 16 dni a już czuję się duzo
                lepiej.Jeszcze miesiąc temu wyłam z bólów a teraz mam inne zycie-oby nie
                zapeszyć.Wiem że musi to jeszcze potrwać.Leczenie to znosze całkiem dobrze.Nic
                się nie dzieje z żoładkiem nie mam nudności.
                Pamietaj przy tym że czy fibromialgia czy borelioza to jakies infekcje
                oraganizmu i tylko leczenie antybiotykami może dac rezultaty.Wiele osób już
                tego doswiadczyło.Nie przejmuj sie więc,jestes młoda życie przed Tobą.Odezwij
                sie co postanowiłaś.Pozdrawiam serdecznie Ewa
    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 17.04.07, 19:46
      Dzięki za rade ewax100 :) Tak właśnie czytałam sobie twoją historie i wątek o
      boreliozie i doszłam do wniosku, że będe męczyć rodziców o ten test WB.Boję się
      tylko tej kuracji antybiotykami...teraz brałam przez 28 dni po2 tbl. i od razu
      żołądek i wątroba mi szwankują.Po tej chemii co na gruźlice brałam mam straszne
      bóle wątroby jak tylko jakieś leki biorę, idę na dalszą diagnostyke nawet w tym
      kierunku bo coś badania wątróbki mam złe. I boje się tego że mogę nie
      przetrzymać przez tak długi okres tak silnych lekow, jak piszecie ze pare
      miesiecy....Ale postanowiłam sobie że zrobie test. wydam pieniadze ale będe
      miała pewność czy mam ta boreliozę czy nie i moze sie okaze ze leczenie mi pomoze.
      Niestety fibromialgie to i tak mam chyba skoro w Instytucie Reumatologii po
      sympozjach lekarskich gdzie też mój przypadek omawiali i mieli wyniki wszystkie
      i historie horoby powiedzieli że i fibro i borelka... sama juz nie wiem co mam
      myslec o tym wszystkim i gubie sie, ide w lipcu do mojej doktorki to ja
      przycisne o informacje.

      A co do lekarzy którzy nie wierza a chorobę,to ja tez miałam ileś bardzo
      nieprzyjemnych sytuacji gdzie prosto w twarz mi mowili ze jestem psychiczna i se
      wymyslilam wszystko.Okropne to było bo nie dość ze boli tak ze nie mozna
      wytrzymać to jeszcze jak idziesz po pomoc to zamiast ci pomoc to zabijaja w
      tobie nadzieje i do depresji, załaman nerwowych doprowadzaja.
      Trzebaby zrobić coś zeby rozpowszechnic swiadomosc o tej horobie, ułatwiłby to
      nam życie i oszczedziło stresów, bo mnie osobiście bardzo rania takie słowa i
      nie umiem tego olac.
      Pozdrawiam wszystkich ;)
      • zazule Re: Historia mojej choroby 17.04.07, 20:25
        Goha

        Zobacz sobie na watek "jezeli nie borel to co" forum borelioza.
        Ja sie lecze na chorobe kórej u nas w kraju oficjlanie nie ma. Lekarze chcieli
        mi wmówic rózne pierdoły. Jak nie wiadomo co to zanczy ze nerwica, deprsja,
        hipochondria, firbronialgia, choroby autoimmunologiczne.
        To jest link do amerykanskiej strony o chlamydi pn
        www.cpnhelp.org/home
        A to choroby jakie mieli zdiagnozowani pacjenci za nim zaczeli leczenia
        antybiotykami
        Ludzie w USa i na całym swiecie lecza sie długo antybiotykami wyszli z tych
        chorób i teraz są zdrowi.
        Asthma
        Fibromyalgia
        Chronic Fatigue Syndrome (CFS, CFIDS)
        Arthritis
        Inflammatory Bowel Disease (IBD)
        Interstitial Cystitis (IC)
        Autonomic nervous dysfunction
        Pyoderma Gangrenosum (PG)
        Systemic lupus erythematosus
        Scleroderma
        Diabetes mellitus
        Graves' disease
        Beschet's disease
        Crohn's disease
        Coronary artery disease
        Hypertension
        Peripheral neuropathy
        Amyotrophic lateral sclerosis
        Alzheimer's disease
        Psoriasis
        Cancer
        Chronic/Recurrent sinusitis
        Prostatitis
        Relapsing (recurrent) pneumonia
        Multiple Chemical Sensitivity (MCS)
        Rosacea
        Urticaria (allergic, heat induced, etc)
        Allergies
        Macular Degeneration
        Chronic/Recurrent laryngitis
        Uterine Fibroids
        Sjogren's disease
        Raynaud's disease



        W momenice jak uwierzysz w istnienie firbromialgi jako choroby o nieznanej
        etiologi przegrasz. Musisz szukac przyczyny i ja leczyc a nie leczyc skutki
        czyli zmniejszac ból.

        Rodziców zapros na forum, to i to o boreliozie bo Twoja choroba to problem
        całej rodziny i wszyscy musicie szukac rozwiazania.

        Leczenia antybiotykami sie nie bój. Trzeba sie do niego b odpowiednio
        przygotowac, odpowiednio odzywiac i wiedziec duzo rzeczy o antybiotykach. Wtedy
        watroba przezyje i bedzie dobrze.
        Na razie kuruj watrobe np essentiale forte. Jestes młoda to szybko sie powinno
        wyleczyc.
        Zrób badanie na HCV
        pozdr
        zaz

        • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 17.04.07, 21:32
          Bardzo dziękuje za wszystkie rady! :) Nie miałam pojęcia o wielu rzeczach zanim
          nie znalazlam tego forum i nie poczytałam o waszych przypadkach i tego o czym
          piszecie. Na razie skupie się na testach na boreliozę na pewno napisze co się
          okaże :)
          • ewax100 Re: Historia mojej choroby 18.04.07, 08:49
            Widzisz ja tez bałam sie antybiotyków i jednak dobrze to znoszę.Po miesiacu
            zrobię wynik ale jak narazie nie czuję nic złego-nie mam
            nudności,wymiotów,bólów zoładka czy watroby.Pozdrawiam
            • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 18.04.07, 16:38
              ewax100 a co ty w końcu masz zdiagnozowane? borelioze czy fibromialgie?bo nie
              moge sie doczytac,mam duzo nauki i nie mam czasu siedziec przed kompem a
              interesuje mnie to bo mialas robic te testy i wyszly dodatnie?
              • ewax100 Re: Historia mojej choroby 18.04.07, 19:42
                Obecnie mam zdiagnozowana fibromialgie wtórną z boreliozą przewlekłą.Do
                niedawna była sama fibromialgia ale gdy zrobiłam badanie WB o którym pisałam to
                diagnoza jest taka.WB wyszło oczywiście dodatnie.Objawy mam od bardzo dawna
                wiec i borelioza jest od dawna.Nie pamietam ugryzienia kleszcza więc nie
                koniecznie trzeba się tym sugerowac.Róznica jest taka że dotąd bardzo
                cierpiałam i nie miałam zadnego leczenia a teraz "dzieki"boreliozie jestem
                leczona 3 antybiotykami w duzych dawkachi przez wiele miesięcy.Pozdrawiam
                • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 18.04.07, 19:56
                  Wiesz Ewo ja też mam to samo chyba, bo skoro mam dodatni jakis test na borelioze a
                  fibromialgie tez mam stwierdzona przez reumatologów.Ja co prawda miałam kleszcza
                  ale od razy go zobaczyłam i wyjęłam jak jeszcze nie był napity i to było już po
                  rozpoczęciu się mojej choroby. Zrobię sobie ten test WB żeby mieć podstawę do
                  leczenia antybiotykami, może chociaż część objawów ustąpi... :) Dzięki za
                  wszystkie rady i info!
                  • ewax100 Re: Historia mojej choroby 18.04.07, 22:32
                    No widzisz skoro miałaś kleszcza to chociaz masz podstawę a ja robiłam badanie
                    w ciemno żeby niby wykluczyć i wcale nie wierzyłam że wynik wyjdzie
                    dodatni.Tylko pamietaj nie test Elisa tylko Wester Blota /WB/Jest drozszy ale
                    pewniejszy.Pozdrawiam
            • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 19.04.07, 18:04
              a czy jak teraz nie dawno brałam doxycykline przez miesiac to warto robic test
              czy poczekac z miesiac, ze dwa?Nie chce pieniedzy wyrzucać a z reszta jakby
              wyszło dobrze to moja mama na pewno nie dałaby mi na nowy i tak podchodzi do
              tego bardzo sceptycznie.
              • ewax100 Re: Historia mojej choroby 19.04.07, 20:27
                Z pewnoscia musisz odczekać -mysle że ze 2 miesiące ale nie jestem
                pewna.Zapytaj na forum borelioza.Zapoznaj mamę to na pewno zmieni
                podejście.Jestes młoda więc musiasz szybko znależc przyczyne i sie leczyć a nie
                całe życie cierpiec z bólu.Pozdrawiam
                • zazule Re: Historia mojej choroby 20.04.07, 14:09
                  najlepiej odczeakc ok 6 tygodni od abx
                  p
                  zaz
                  • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 20.04.07, 16:05
                    Dzieki za odpowiedzi. Znalazłam zwiastun filmu na www.borelioza.org i pokazałam
                    rodzicom to byli gotowi juz wczoraj wieczorem jechac zrobic mi badania :)
                    obejrzyjcie.ja teraz kombinuje jak go mozna zdobyc. to film o boreliozie, mocny
                    • zazule Re: Historia mojej choroby 20.04.07, 16:49
                      To jest dopiero zwiastun. Fim sie jeszcze nie ukazał.
                      Pokaz rodzicom forum o boreliozie.
                      To jest link do amerykanskiej strony o chlamydi pn.
                      www.cpnhelp.org/home
                      Zobacz sobie z jakich chorób wyleczyli sie ludzie długotrwałą
                      antybiotykoterapią. Jest tez fibromilagia. Czyli choroba o jak dotą niezanej
                      etiologi.
                      To jest historia dr Basi
                      www.ldn.org.pl/readarticle.php?article_id=50

                      Wyleczyła sie z Sm i pisze na forum o borelioze w watku "jezeli nie borel to
                      co?"

                      Musisz szukac przyczyny, a nawet jak nie znajdziesz podjac leczenie
                      antybiotykami wg standaru leczenia np chlamydi pn.
                      pozdr
                      zaz

    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 20.04.07, 18:08
      A ja sprawdzałam w necie i on miał premiere w 2006r. i próbuje go zdobyc.
    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 22.04.07, 18:09
      Byłam wczoraj u rehabilitanta i stwierdził mi ze jemu moje obiawy wyglądają na
      dystonie neurowegetatywna... co to jest wogóle?! I kolejny pobyt w szpitalu mi
      się szykuje :/
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 23.04.07, 03:54
        www.sfd.pl/dystonia_neurowegetatywna-t301923.html
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 23.04.07, 03:58
          aneksy.pwn.pl/biologia/1473660_1.htmlmyalgan napisała:

          > www.sfd.pl/dystonia_neurowegetatywna-t301923.html
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 23.04.07, 04:01
            ten link z 3;58 dziala ten 2 ten pierwszy jest wyzej
            cosik mi sie pomylilo
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 23.04.07, 04:04
            aneksy.pwn.pl/biologia/1473660_1.html
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 23.04.07, 04:19
        gohaa_p napisała:

        > Byłam wczoraj u rehabilitanta i stwierdził mi ze jemu moje obiawy wyglądają na
        > dystonie neurowegetatywna... co to jest wogóle?! I kolejny pobyt w szpitalu mi
        > się szykuje :/


        ,,, idz do szpitala moze ci sie uda do kliniki tam wydaje mi sie ze bardziej
        zainteresujesz lekarzy
        nie moge nic radzic bo jestem zielona tylko dobry lekarz ci moze pomuc
        zacznij od poczatku opowiadac swoj przypadek niech lekarz wie jakie rozne
        dolegliwosci ci dokuczaja
        napisz sobie wszystko i poprostu czytaj mu zeby niczego nie pominac
        nawet nic niewazna informacja moze go naprowadzic na calkiem inna droge diagnozy
        kazdemu lekazowi opis objawow pasuje do jego specjalizacji
        wydaje mi sie ze najlepszy bylby na poczatek neurolog on powinien pokierowac
        cie dalej
        poprostu zacznij wszystko od nowa

        pozdrawiam
        • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 23.04.07, 14:33
          Dzieki myalgan :) Ide do centrum zdrowia dziecka ,bo jeszcze 2 miesiące
          dzieckiem prawnie jestem :) Podobno ta lekarka do której mam iść to jakaś
          specjalistka od tej dystonii to mam nadzieje ze na 100% powie czy to mam czy
          nie. Zobaczymy.pozdrawiam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 06.05.07, 04:34
      halo
      ty tez napisz co tam u ciebie
    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 06.05.07, 14:14
      Ostatnio mnie nie ma prawie bo z kompem cos mi sie działo, i wyjechałam troche
      ma majówke. Teraz znow szkola i nauka to bede czesciej wpadac. Wole na forum
      posiedziac niz sie uczyc :) hehe.

      Od paru dni bardzo sie zle czuje, chodzic nie moge, watroba boli to nawet leków
      nie chce brac za bardzo.23 maja ide do poradni tak ladnie sie nazywa : chorób i
      transplantacji wątroby to sie dowiem co z nia mam.A teraz we wtorek 8maja ide do
      centrum zdrowia dziecka na wizyte w zwiazku z ta dystonia neurowegetatywna.
      Ciekawe co mi powiedza... mam nadzieje ze do szpitala mnie nie poloza, bo terac
      poprawianie ocen, koniec roku i ciezko bede miala :/ a na wakacje tez nie chce
      se pobytow w szpitalu fundowac bo co wakacje zamiast gdzies wyjechac, odpoczac,
      zapomniec to do szpitala mnie pakuja. Napisze we wtorek co mi ta lekarka powie,
      mam nadzieje ze same dobre rzeczy :) Pozdrawiam wszystkich

      Tak jak patrze to rzeczywiscie malo osob sie robi na forum. Wszyscy ozdrawiaja
      czy co? Ja też chce :)
      • jolac171 Re: Historia mojej choroby 06.05.07, 19:08
        Cześc Gosiu!
        Jesteśmy, tylko poczytamy i uciekamy do swoich obowiązków. Jak coś wiemy
        nowego, wtedy nam się języki rozwiązują. Nara!
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 07.05.07, 04:51
        jeszcze tylko dzis a jutro czekamy na wiesci co ci tam powiedzieli w czd
        powodzenia
        • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 07.05.07, 13:53
          myalgan napisała:

          > jeszcze tylko dzis a jutro czekamy na wiesci co ci tam powiedzieli w czd
          > powodzenia


          Oj dzieki!!
          Ja cala w stresie jestem i sie modle zeby tylko mnie do szpitala nie wsadzili :)
          • jolac171 Re: Historia mojej choroby 07.05.07, 15:15
            Widzisz, a ja odwrotnie, modlę się ,żeby mnie nie wypchnęli z kolejki do
            szpitala!
          • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 07.05.07, 15:17
            Jak w szpitalu lezalam chciala mi doktorka dac lek jakis na serce i krazenie bo
            te rece mi marzna, ale stwierdzila ze teraz cieplo juz bedzie to nie potrzeba.Od
            tamtego czasu tak mi sie to pogorszylo strasznie, rece mam lodowate non stop
            sine jak u truposzczaka, stopy tak samo sopelki a na nogach procz kolan
            fioletowych juz na uda mi przeszlo. Rozpalam se kominek ,grzeje sie a i tak
            trzesiawe mam i ciagle mi zimno.Czasem to az ludzie sie gapia na mni rano jak
            jade do szkoly, byly takie dni ze juz w krotkich bluzkach chodzili niektorzy
            rano przed 7 a ja w kurtce, bluzie, rekawiczkach i zeby mi szczekaly az mi cala
            szczena chodzila.
            Wy tez tak macie?
    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 07.05.07, 15:49
      Tyle ze dla mnie znaczyloby to kiblowanie drugi rok w tej samej klasie :/
      • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 08.05.07, 16:28
        Bylam dzis w CZD, ale to jest ogromne i obskurne, taka bieda ze az przykro
        patrzec :/
        Doktorka powiedziala ze to nie jest raczej ta dystonia( ona to nazwala inaczej
        niz ten lekarz co mine do niej kierowal-ale nie pamietam jak).O fibromialgii
        wogole nie mowila, powiedziala jednak zebym zrobila sobie testy na borelioze i
        ze ona nie ma pojecia co moze mi dolegac. Bede musiala sie polozyc do szpitala,
        naszczescie udalo mi sie wytargowac, ze juz po zakonczeniu roku szkolnego, wiec
        25czerwca klade sie na oddzial. Powiedziala ze mnie zbada dokladnie i moze cos
        wymysli. W sumie nawet jesli nic mi nie znajdie to bede miec na pewno niezla
        rehabilitacje. Od razu mi powiedziala zebym brala stroj kompielowy i do cwiczen,
        wiec jakby nie bylo to moze sie przyda ten pobyt.

        Mam pytanko, czy chodzicie do poradni leczenia bolu? Jesli tak to co wam tam
        robia?Bo ja ide w czerwcu i nie wiem czego sie spodziewac...
        Pozdrowionka ; )
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 09.05.07, 05:25
          wiadomo ze z takimi dolegliwosciami nie mozna zdiagnozowac pacjeta na oko
          dobrze ze idziesz do szpitala tam ci zrobia wszystkie badania i na miejscu nie
          musisz latac
          mnie do szpitala nikt nie chcial zamknac i tak chodze sobie sama po wszystkich
          a sama mowilas ze borelioza wyszla dodatnio to zacznij od tego moze to
          przyczyna wszystkich dolegliwosci
          teraz w miare mozliwosci douczaj sie do wakacji
          powodzenia
          i czekamy na kazda nowa wiadomosc

          mamy wiosne...
          • jolac171 Re: Historia mojej choroby 09.05.07, 11:15
            Dobrze,że idziesz do szpitala.Nawet jak niewiele Ci pomogą, to porobic jakies
            badania muszą i tym sposobem kilka z nich będziesz miała poza sobą. A
            rehabilitacja- dla mnie doskonała sprawa tylko uciążliwa na codzień, a w
            szpitalu i owszem bardzo wskazana!Dużo ciepełka! Baj....
    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 09.05.07, 21:04
      W koncu udalo mi sie przycisnac tate zeby podzwonil po labach ktore wyszukalam w
      necie!i sie udalo! : ) Planuje w przyszlym tyg. isc zrobic tescik WB.
      Tylko dziwna rzecz powiedzirli mojemu tacie ze zrobia mi tylko 1 klase (183zl :/
      ) , ta w ktorej mi wyszedl plusik w poprzednim tescie, a nie dwie. Dziwnie...
      najwyzej potem bede robic dalej, bo na pewno sie nie poddam!

      Ciezki dzionek dla mnie dzis... nalykalam sie ketonali bo nogi bala tak ze nie
      moge ustac.
      Ale mam nie przyjazna szkole! 2 pietra i kupa schodow!! Jakby na zlosc mi ktos
      zrobil :) a jeszce jak 8 lekcji i kazda na innym pietrze to sie nalatam tak ze
      tylko marze: niech ktos w koncu zamontuje tu WINDE!!!! : ) hehe

      Ostatnio tez moje marzenia legly w gruzach... :/
      Chcialam zdawac do szkoly teatralnej po maturce za rok a tu d..a. Ludzilam sie
      caly czas ze bede sie prochami faszerowac i dam rade jakos na tancach
      szermierkach, walkach scenicznyh itd... Ale by dopuscili do egzaminow
      kwalifikacyjnych to trzeba zaswiadczenie od lekarza pokazac.
      Moze to i lepiej, bo nie dalabym rady i potem bardziej by bylo bardziej przykro
      jakbym musiala rezygnowac...
      Ale smutno i tak. I tym sposobem nie mam czego studiowac.
      Oj nazalilam sie i rozpisalam sie za bardzo. Wiec koncze
      Jeszcze tylko serdeczne pozdrowionka spod zmoklej stolicy ; )
      • baska192 Re: Historia mojej choroby 09.05.07, 22:01
        Czesc.Tak sobie czytalam ten Twoj watek az trafilam ,ze mam to co Ty.Mianowicie
        okropne marzniecie nog -do kolan i dloni.zaczelo sie dwa lata temu.Bylo mi tak
        zimno,ze jak juz nie moglam wytrzymac to wchodzilam do wanny z goraca woda.I od
        razu wiedzialam,ze to sa objawy jakiejs choroby bo przeciez czlowiek nie raz
        przemarzl w zyciu.Ale to marzniecie bylo po prostu nienormalne.No bo jak mozna
        i dlaczego czuc tak porazajace zimno jakby czlowiek w lodowce siedzial.Jesli
        chodzi o moje wyniki to sa dobre,w normie.Oprocz ASO.Podwyzszone.Boleriozy nie
        robilam jeszcze ale kto wie czy sie nie zdecyduje.Chociaz ja lykam tyle
        antybiotykow ,ze wyglada na to jakbym sie na slepo na bolerke
        leczyla.Podejrzewam u siebie jakas chorobe zwiazana z reumatyzmem.Ale w tym
        przypadku musialabym trafic na naprawde madrego lekarza bo sama co ja moge.Pisz
        prosze o sobie regularnie ja bede tu wpadac.Pozdrawiam.
        • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 09.05.07, 22:47
          baska192 napisała:


          Podejrzewam u siebie jakas chorobe zwiazana z reumatyzmem.Ale w tym
          > przypadku musialabym trafic na naprawde madrego lekarza bo sama co ja moge.

          Nie wiem gdzie mieszkasz, ale reumatyczne choroby to ci zbadaja od gory do dolu
          w Instytucie Reumatologii w Warszawie.
          Takie obiawy jak opisujesz sa harakterystyczne dla choroby tkanki łacznej,
          kolagenozy :Zespół Raynaud (chyba tak sie pisze,tak w karcie wypisowej mi
          napisali :) )
          Obiawy to wlasnie klopoty z zimnem, sinienie rak, stop, ciagle zimne te konczyny
          i sine (jak nacisniesz palcem to taki slad jasny zostaje, to widac nawet na
          zdrowej skorze tyle ze w o wiele mniejszy stopniu. Na Dłoniach łatwo zauwazyc
          takie naczynka jakby pajaczki. Na pewno to zauwazylas). I poca sie rece i stopy
          bardziej,
          Ja dokladnie to nie wiem ale Ta choroba polega na przewezeniu wezelkoow Reyno-
          naczynia krwionosne. Sprawdza sie to badaniem Kapilaroskopia(smaruja zlaczenia
          palca z paznokciem olejkiem cedrowym i ogladaja te wezelki czy sa zacisniete pod
          mikroskopem) Jesli zacisniete to Reyno jesli nie to nie.
          Mi w tym badaniu wyszly zacisniete naczynia ale nie te Reyno, wiec choroby
          reumatycznej nie mam.Ja do tej pory w rekawiczkach chodze i w skarpetkach spie.A
          jak bardzo zimno to do kominka na full dokladam i sie grzeje godzinami.
          Moja kolezanka to nawet na twarzy to miala, tak ze jak trup wygladala jak jej
          sie robilo:)

          To ma wplyw na krazenie krwi i duze problemy z sercem moga byc jak sie nie leczy
          i nie pamietam czy zwyrodnienia tez.... ale moze mi sie tak wydawac tylko.

          Basiu, idz do reumatologa, pokarz mu dlonie i nogi i powiedz o tym a na pewno
          skieruje cie na kapilaroskopie, tylko pewnie dlugo bedziesz czekac.... Chyba ze
          na oddzial cie wsadza zeby gruntownie przebadac reumatologicznie

          Ide spac bo zmeczona jestem Dobranoc wszystkim ; ) Zzzzz.....
          • baska192 Re: Historia mojej choroby 10.05.07, 22:41
            Nie mam tych pajaczkow.Rece mi sie nie poca.Dzieki za odpowiedz.W kazdym razie
            duzo mi powiedzialas.Pozdrowionka.
          • baska192 Re: Historia mojej choroby 10.05.07, 22:45
            Ale nie rozumiem.mialas zacisniete naczynka a choroby Ci nie stwierdzili.A
            jakie badania krwi Ci robili w kierunku choroby ktora chcieli potwierdzic lub
            wykluczyc.Jak znajdziesz chwilke prosze napisz.
            • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 10.05.07, 23:58
              baska192 napisała:

              > Ale nie rozumiem.mialas zacisniete naczynka a choroby Ci nie stwierdzili.A
              > jakie badania krwi Ci robili w kierunku choroby ktora chcieli potwierdzic lub
              > wykluczyc.Jak znajdziesz chwilke prosze napisz.


              z tego co wiem to na ten zespol reyno jest tylko ta kapilaroskopia, z krwi nic,
              bo chyba ten czynnik reumatoidalny za to nie odpowiada ani OB. Dopytam sie
              jeszcze kolezanki jesli bedzie na gg, a jest dosc rzadko ona ma reyno.

              Robia tez ekg i echo serca przy tym bo to klopoty z krazeniem wywoluje tak jak
              pisalam, ale to po to zeby wykluczyc jakies wady serduszka ktore mogla ta
              choroba wywolac.
              • zazule Re: Historia mojej choroby 11.05.07, 00:45
                Gosiu

                U mnie oczywiscie znależli Reyno

                Mój znajomy lekarz mawia to to badanie to pic na wode. Czytałam prace tez
                ameykanskeigo lekarza i on uwaza ze to tez o niczym nie śwadczy.
                Inny lekarz mi ostanio powiedzial ze zimne rece to cecha prawdziwych kobiet:)

                pozdr
                zaz

                • myalgan Re: Historia mojej choroby 11.05.07, 04:41
                  zazule napisała:

                  > Gosiu
                  >
                  > U mnie oczywiscie znależli Reyno
                  >
                  > Mój znajomy lekarz mawia to to badanie to pic na wode. Czytałam prace tez
                  > ameykanskeigo lekarza i on uwaza ze to tez o niczym nie śwadczy.
                  > Inny lekarz mi ostanio powiedzial ze zimne rece to cecha prawdziwych kobiet:)
                  >
                  > pozdr
                  > zaz
                  >
                  >
                  a reszta zimnego ciala to cecha trupa
                  krew mnie zalewa jak cos jest nie tak a oni pierdziela ze to taka uroda
                  <<<pozdrawiam

                  mamy wiosne...
                  • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 11.05.07, 12:08
                    myalgan napisała:

                    > zazule napisała:
                    >
                    > > Gosiu
                    > >
                    > > U mnie oczywiscie znależli Reyno
                    > >
                    > > Mój znajomy lekarz mawia to to badanie to pic na wode. Czytałam prace tez
                    > > > ameykanskeigo lekarza i on uwaza ze to tez o niczym nie śwadczy.
                    > > Inny lekarz mi ostanio powiedzial ze zimne rece to cecha prawdziwych kobi
                    > et:)
                    > >
                    > > pozdr
                    > > zaz
                    > >
                    > >
                    > a reszta zimnego ciala to cecha trupa
                    > krew mnie zalewa jak cos jest nie tak a oni pierdziela ze to taka uroda
                    > <<<pozdrawiam
                    >
                    > mamy wiosne...



                    Kurcze, no tego jeszcze nie slyszalam zeby to byl pic na wode... A to tyle
                    dziewczyn ma diagnozowane, myslalam ze cos wiedza o tym lekarze. Z reszta chyba
                    jest roznica miedzy zimnymi rekami jak sie w zime bez rekawiczek chodzi a tym ze
                    jak na dworzu 20 stopni to ma sie rece i nogi sine i zimne jak truposzczak....W
                    medycynie to chyba nic tak na 100% nie wiedza.

                    Myalgan mnie to tez juz szlag trafia jak tak lekarze gadaja.
                    Ostatnio wracalam se do domu i widze bilbord (nie wiem czego to reklama, bo
                    szyby u mnie w autobusie to takie brudne ze nigdy ich chyba jeszcze nie
                    czyscieli a do tego deszcz padal :))
                    Ale pisalo mniej wiecej tak: " Nie licz na cud, tylko zacznij sie leczyc" (jakos
                    tak, juz nie pamietam). Pomyslalam sobie: Taa.... zacznij sie leczyc hahaa! Mi
                    to juz chyba tylko czekac na cud pozostaje!Z taka sluzba zdrowia. Ech....
                    pozdrowionka
                    • myalgan Re: Historia mojej choroby 12.05.07, 04:33

                      >
                      > Myalgan mnie to tez juz szlag trafia jak tak lekarze gadaja.

                      > Ale pisalo mniej wiecej tak: " Nie licz na cud, tylko zacznij sie leczyc"
                      (jako
                      > s
                      > tak, juz nie pamietam). Pomyslalam sobie: Taa.... zacznij sie leczyc hahaa! Mi
                      > to juz chyba tylko czekac na cud pozostaje!Z taka sluzba zdrowia. Ech....
                      > pozdrowionka


                      >>>>jak wiadomo cuda sie zdazaja ale jeszcze nie wszystkie badania mamy
                      zrobione to dajmy lekarza jeszcze szanse na cuda zawsze bedzie czas
                      • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 12.05.07, 20:01
                        Juz dluzej tego nie wytrzymam!!!!
                        Na serio juz sie nad sterylizacja zastanawialam (zart)
                        Co 2-3 tyg. mam okres. Boli jak diabli!!!! Nie dosc ze nogi, rece kregoslup rwa
                        ze chodzic nie mozna to jeszcze macica!!! To jest tak niesprawiedliwe!!
                        Jeszcze mama w pracy dzis i zastrzyku mi nie ma kto zrobic... ; ( Ja sie zastrzele!

                        Czy u was tez takie bolace okresy? Ja to nie moge myslec, chodzic, mowic to tak
                        przeogromny bol ze nie da sie funkcjonowac! A ginekolog glupia baba powiedziala
                        mi ze moje okresy po 28 dni przeradzajace sie w krwotoki albo cykle po 15-23dni
                        to moja sprawka! Ze swoja psychika oddzilywuje na swoje cialo i wywoluje sobie
                        nieregularne okresy i bole i torbiel oczywiscie tez sobie stworzylam. Bo nie
                        wiem czy wiecie ale jestem masochistka i lubie takie akcje.

                        Sory ze tak pisze ale ja juz tego nie moge zniesc, co pare tyg. procz choroby
                        takie bole przez okres. Masakra! Wy tak mialyscie kiedykolwiek?
                        Juz tyle szkoly opuszczam ze sie boje ze mnie nieklasyfikuja a teraz wez i lataj
                        i szukaj ginekologa normalnego... To jakis sen, koszmar
                        • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 12.05.07, 22:10
                          hej.jezeli chodzi o okres to ja mialam podobnie.karetka potrafila przyjezdzac
                          do mnie po 3-4 razy dziennie i dostawalam zastrzyki oprocz tego to mialam i mam
                          przy okresie podwyzszona temperature az w koncu doktor(nie ginekolog)
                          powiedzial mi ze zostal mi dolargan albo ciaza a ze bylam juz mezatka to
                          zaszlam w ciaze i teraz mam mniejsze bole ale tobie nie polecam jeszcze ciazy
                          bo masz czas,pomagaja cieple kapiele ale czy w twoim przypadku pomoga to nie
                          wiem.pozdrawiam.papa
                  • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 12.05.07, 21:42
                    Mnie też jeden reumatolog powiedział, że ręce to mnie bolą ale nie dlatego, że
                    mam jekieś zmiany, tylko dlatego, że mi sie pocą. Super diagnoza i wybitny
                    specjalista.
          • baska192 Re: Historia mojej choroby 10.05.07, 22:47
            Acha nie doczytalam,Nie mialas zacisnietych tych naczyniek ktore powinny.
            • baska192 Re: Historia mojej choroby 11.05.07, 22:39
              To dziwne,ze nie robili Ci innych badan jest cala masa przeciwcial ktore
              powinni Ci zbadac.Wiesz moze nie powinnam tego pisac ale ja osobiscie
              uwazam ,ze 1 dobry lekarz przypada na 100 byle jakich.Ja jako dziecko bylam
              leczona w klinice we Wroclawiu na---na co nie wiadomo.Nazwali to rzutem
              reumatycznym.W sumie nie bardzo wiedzieli na co mnie lecza.Ale leczyli.I
              przynajmniej mnie porzadnie podleczyli.Hormonami i debecylina.Ale starczylo mi
              to na kilkanascie lat.Pozdrawiam cie Gosiu.
              • baska192 Re: Historia mojej choroby 12.05.07, 23:04
                zadalas kiedys pytanie czy jest na forum ktos w Twoim wieku.O ile mnie pamiec
                nie myli to sptkalam sie gdzies ze stwierdzeniem,ze Szympek zdaje mature w tym
                roku.On raczej wiecej sie udziela na forum borelioza.
                • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 13.05.07, 12:37
                  Bo czytalam ze i przy fibromialgii i przy boreliozie moga byc takie okresy
                  bolace ale musze tez hormony sprawdzic chyba. Ta glupia lekarka nawet zadnych
                  badan mi nie zrobila i od razu leki hormonalne dala. Teraz jak z perspektywy
                  czasu patrze to glupia bylam ze je bralam wogole, moglam isc gdzie indziej i
                  badania najpierw robic przed ew. braniem lekow ale wtedy to skad moglam wiedziec
                  ze to taka niekompetentna babka, z reszta lekarzowi to sie ufa...

                  Teraz ide do rodzinnego po skierowanie na bad. to i powiem zeby mi dala
                  skierowanie do ginekologa. Bo to jest nie do wytrzymania.
                  Ale widze ze nie jestem sama z takim bolem.
                  pozdrawiam

    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 13.05.07, 12:59
      A czy wogole ktoras z was pracuje? Jak dajecie sobie rade? Ja po soebie widze ze
      ledwo do tej szkoly chodze, a i tak jak juz na serio nie moge wytrzymac to albo
      w domu zostaje albo sie zwalniam , ale w pracy to przeciez by nie przeszlo.
      A z reszta do casu kiedy ja bede pracowac to mi sie jeszcze bardzij pogorszy, a
      przeciesz jakos bedzie trzeba dac sobnie rade w przyszloscii...Nawet nie mam
      pomyslu co moge studiowac zeby potem moc jakos pracowac. Jak to jest u was?
      • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 13.05.07, 14:22
        ja pracowalam ale bylo ciezko i poszlam na zwolnienie po nim dostalam wezwania
        do zusu i przyznali mi reta a po dwuch miesiacach wezwali jeszcze raz i taki
        starszy pan doktor zmierzyl mi cisnienie i stwierdzil ze jestem zdrowa i moge
        isc do pracy a moi lekarze nie wyrazaja zgody abym poszla do pracy i takim oto
        sposobem siedze w domu na utrzymaniu meza(dobrze ze go jeszcze mam)pozdrawiam
        • gohaa_p Mam szpaka!!! 13.05.07, 17:59
          Malutki jest, jeszcze nie opierzony. Wypadl z gniazda spod dachu u sasiadow i
          przypelzl do nas, moja mama go znalazla i nie mamy co z nim zrobic, a nie
          zostawmy go zeby kot jakis go zjadl albo zdechl z glodu.
          Wzielismy go, mam nadzieje ze wyzyje... Caly czas cwierka, penie teskni do mamy
          i glodny jest jak diabli!
          Tak troche niewyglednie wyglada, ma troszke puszku takiego szarego i igielki
          takie od skrzydel. Trzymam go w klatce po myszy na sianku, kroje ma dzdzownice.
          Nie umie nawet sam polykac, trzeba mu gleboko wsadzac te glizdy i popychac trawa
          i laskotac pod szyja wtedy mu wchodzi lepiej : )
          Smieszny jest i ladnie cwierka, tylko szkoda mi go , bo nie uda sie go tam
          odstawic do gniazdka, wiec my musimy sie nim zajac. Oby przezyl i za bardzo nie
          tesknil do mamy...
          Ide mu dac glizde ; )
    • gohaa_p Re:Ma, szpaka!!! 14.05.07, 17:09
      Jutro oddaje go do ptasiego azylu w zoo. Mam nadzieje ze wyzyje
    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 14.05.07, 17:12
      Teraz niestety (niestety jak niestety, a moze stety... :))troszke mniej mnie
      bedzie na forum, bo w szkole musze popoprawiac ocenki i przysiasc do nauki, wiec
      teraz ten miesiac (nie codziennnie) moze mnie nie byc.

      Ale goraz dzisiaj... nie wiem jak dla was ale dla mnie to juz za goraco, od razu
      mroczki przed oczami slabo sie robi od tej temp. oj az sie boje myslec co to w
      lato bedzie...
      Pozdrawiam ;)
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 15.05.07, 03:51
        gohaa_p napisała:

        > Teraz niestety (niestety jak niestety, a moze stety... :))troszke mniej mnie
        > bedzie na forum, bo w szkole musze popoprawiac ocenki i przysiasc do nauki,
        wie
        > c
        > teraz ten miesiac (nie codziennnie) moze mnie nie byc.
        >
        > Ale goraz dzisiaj... nie wiem jak dla was ale dla mnie to juz za goraco, od
        raz
        > u
        > mroczki przed oczami slabo sie robi od tej temp. oj az sie boje myslec co to w
        > lato bedzie...
        > Pozdrawiam ;)



        <<<<<mloda mi tez ta pogoda nie pasuje dopiero co czlowiek sie cieszyl ze
        slonko swieci ale nieeee30 stopni kule przesadza
        niestety mieszkamy w takim klimacie i trzeba to przezyc
        przeciez to nie pierwsze takie gorace dni
        damy rade
        pomalutku bedziemy zyc
        poucz sie jeszcze i pomysl ze juz za niedlugo wakacje troche odpocznie
        przynajmniej umysl a i moze cialko odpusci i bedzie mniej bolalo
        szkole musisz jakas wybrac nie mysl ze za 3 4 5 lat bedzie cie bolalo moze ktos
        wpadnie na trop i znajdzie przyczyne naszych dolegliwosci

        mala ja naszczesie jestem na rencinie(zawsze to cos)
        nie wyobrazam sobie na dzien dzisiejszy wyjscia z lozka i pojscia do
        jakiejkolwiek pracy
        oj co ja gadam nawet bym nie doszla a co dopiero pracowac
        z twoich opowiesci widac ze jestes bardzo dzielna i ze sie nie poddajesz to tak
        trzymaj nie bedzie ci latwo ale mysle ze dasz rade

        pozdrawiam cie

        mamy wiosne...
        • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 15.05.07, 15:43
          myalgan napisała:


          > z twoich opowiesci widac ze jestes bardzo dzielna i ze sie nie poddajesz to tak


          Taa.... ja staram sie byc dzielna bo musze sobe sama jakos radzic...Robie
          wszystko na ostatnich silach i dla tego bo musze. Wszystko robie z koniecznosci.
          Ostatnio zauwazylam ze juz od bardzo dawna nie zrobilam nic na co mialabym
          ochote, bez przymusu,cos przyjemnego co zrobilabym nawe kosztem tego ze bede
          musiala to odchorowac i zrobilo mi sie dziwnie... Caly czas pedze, jak nie z
          domu do autobusu do szkoly, to ze szkoly do domu ,bo duzo pracy na jutro itd...
          Mysle ze trzeba przystopowac, ale jak kiedy nie ma na to czasu??Juz powoli nie
          wyrabiam, szczegolnie ze ostatnio duzo na mojej drodze zakretow.

          Na szczescie nie dlugo wakacje i w koncu bedzie czas(mam nadzieje).
          Tak sobie nad tym ostatnio myslalam i wybieram sie na koncert w sobote, w koncu
          trzeba cos z zycia wycisnac,miec, szczegulnie gdy zycie wogole cie nie
          oszczedza...(tak jak nas)
          A dobre wspomnienia pomoga przetrwac te trudne chwile.

          Zycze wszystkim jak najwiecej tych dobrych wspomnien, a skoro pamiec nas
          zawodzi, przy tym chorobsku ,to trzeba wymazac z niej te zle rzeczy!;) tyko zeby
          to bylo takie proste...
          pozdrawiam.

          • ewax100 Re: Historia mojej choroby 15.05.07, 22:23
            Współczuję Ci Gosiu jak przy takich objawach bólowych i z tą koncentracja jest
            tez nie tak w tej chorobie ,ciagłym zmęczeniu musisz się uczyć,pisac klasówki a
            przeciez te przygotowania wymagają dobrej pamięci.Ale niedługo wakacje to sobie
            odpoczniesz-trzymaj się.Pozdrawiam
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 16.05.07, 04:05
            gohaa_p napisała:

            > myalgan napisała:
            >
            >
            > > z twoich opowiesci widac ze jestes bardzo dzielna i ze sie nie poddajesz
            > to tak
            >
            >
            > Taa.... ja staram sie byc dzielna bo musze sobe sama jakos radzic...Robie
            > wszystko na ostatnich silach i dla tego bo musze. Wszystko robie z
            koniecznosci
            > .
            >
            i dopuki jest ta resztka sil jest dobrze
            7 moze wiecej lat ciagne na resztce sil i jakos leci
            pewnie ze sa dni gorsze ale zdazaja sie lepsze
            szybko je wykozystuje nawet kosztem zlego samopoczucia nastepnego dnia
            my poprostu musimy tak dzialac
            trzeba nauczyc sie zycia w slimaczym tepie
            to czego nie zrobimy dzis staje sie mniej wazne kazdego nastepnego dnia

            ty biedaczko w tej grupie masz sie najgorzej bo szkola bardzo cie obciaza
            dlatego podziwiam cie
            ty nie masz innego wyjscia ty musisz wytrwac czego zycze ci z calego serca
            nie przesadz na koncercie baw sie dobrze i zapomnij w tym czasie o wszystkich
            klopotach

            pozdrawiam

            mamy wiosne...
            >

            >
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 16.05.07, 03:47
      czesc mloda
      ewa ma racje te 40 zl to napewno za elisa nie daj sie oszukac ja pytalam w
      laboratorium 2 razy czy to napewno western blot odp oczywiscie
      odebralam wyniki a tu elisa nooo myslalam szlag mnie trafi
      western blota juz nie robilam wyslalam krew do poznania 190zl+25 za zestaw do
      pobierania krwi
      wyniki ujemne


      <<<co do napadu to ile masz sil w skali 1-10 zeby ten skok wykonac
      ja mieszcze sie miedzy 3-4 i wlasnie zastanawiam sie czy to wystarczy
      przynajmniej na dojscie do banku
      chociaz jak kazda z nas ma te3-4 to w sumie moze sie udac
      moze ktoras ma autko i prawko to bedzie latwiej
      www.siekartgallery.cracow.pl/grafika/maski.jpg
      tu wybieramy maski do napadu
      kurcze jak ktos to poczyta to mozemy sie doigrac
      ale co tam wazne zeby sie udalo

      lalalala zsmiecilam ci watek

      pozdrawiam

      mamy wiosne
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 16.05.07, 04:10
        >
        >
        > <<<co do napadu to ile masz sil w skali 1-10 zeby ten skok wykonac
        > ja mieszcze sie miedzy 3-4 i wlasnie zastanawiam sie czy to wystarczy
        > przynajmniej na dojscie do banku
        > chociaz jak kazda z nas ma te3-4 to w sumie moze sie udac
        > moze ktoras ma autko i prawko to bedzie latwiej
        > www.siekartgallery.cracow.pl/grafika/maski.jpg
        > tu wybieramy maski do napadu



        moja jest ta czwarta z gory
        przynajmniej w masce bede miala szczupla twarzyczke...
        • jolac171 Re: Historia mojej choroby 16.05.07, 19:39
          No, Gosia chyba jednak masz jakąś przyjemnośc z udziału w naszym forum?
          Przynajmniej to nie jest ani obowiązkowe ani przymusowe na szczęście.
          A te koncerty też są Ci dane, bo nam to nie zawsze i nie wszystkie pasują.
          Ciesz się,że tak wiele jeszcze wspaniałych przeżyc przed Tobą .Zyczę wspaniałej
          zabawy i odprężenia.
        • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 16.05.07, 19:46
          Dzieki Myalgan,usmialam sie... hehehe

          No jak takie decyzje juz zapadaja to sie wezmie proszkow i sil wiecej bedzie : )

          Niezla ta maska pierwsza z prawej na gorze, jak beda chcieli nas obezwladnic to
          ich ubode! : )

          Co do tego testu, to tata dzwonil jeszcze raz i tym razem powiedzieli 100za
          jedna klase, to juz predzej, bo gdzie 40zl. Tylko jak ta krew zawiezc... mowili
          ze pobrac w sobote rano i w temp. 2-4stopni, w jakims termosie czy w czyms
          trzeba bedzie wiezc... a to tyle godzin z wawy do krakowa.... nie wiem juz co
          robic, u mnie ponad 360zl a tam 200....

          musze pomyslec nad tym, ale jak na razie to nie mam czasu, ide sie uczyc o
          rozkladzie krotszych lancuchow polipeptydowych na aminokwasy.....ukl.pokarmowy

          pozdrawiam
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 17.05.07, 03:06
            wiesz mloda
            jak ty pojedziesz do krakowa to ci termos raczej niepotrzebny
            przewieziesz krew we wlasnych zylach a tam ci pobiora tak mi sie wydaje
            a jak nie pobieraja to w byle laboratorium ci w warszawie pobiora i doniesiesz
            do laboru na badanie bez mrozenia
            co o tym myslisz
            a czy oplaca sie jechac taki kawal drogi placic za benzyne
            moze w sumie wyjdzie tak samo w miejscu zamieszkania
    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 16.05.07, 23:40
      I z mojej nauki nic nie wyszlo bo moj kot zaczal rodzic, jak na razie 3, jeszcze
      ze 2 pewnie : ) Ale slodziuskie sa... Tylko kuleczki mi tak bardzo szkoda, bo to
      taki bol i wysilek dla niej... Ale jest dzielna i swietnie sobie radzi, teraz
      jest dluzsza przerwa w skurczach.
      Ale to jest przezycie kiedy widzisz jak takie maluskie istotki sie rodza!!SUPER!!
      pozdrawiam
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 17.05.07, 03:11
        gohaa_p napisała:

        > I z mojej nauki nic nie wyszlo bo moj kot zaczal rodzic, jak na razie 3,
        jeszcz
        > e
        > ze 2 pewnie : ) Ale slodziuskie sa... Tylko kuleczki mi tak bardzo szkoda, bo
        t
        > o
        > taki bol i wysilek dla niej... Ale jest dzielna i swietnie sobie radzi, teraz
        > jest dluzsza przerwa w skurczach.
        > Ale to jest przezycie kiedy widzisz jak takie maluskie istotki sie rodza!!
        SUPER
        > !!
        > pozdrawiam


        >>>>moja kuleczka to tez kuleczka
        jeszcze mam kacpra mialam siwego byl ciezko chory usnol na zawsze to sa dzieci
        mojej kasi rodzila je jak miala 10 lat tez sie troszke meczyla ale odchowala
        usnela majac 19 lat tylko sieroty zostaly po niej

        no to gratulacje gryzonie w domu ci nie groza

        pozdrawiam

        mamy wiosne...
        • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 17.05.07, 17:52
          Jest 5 maluchow. Slodziutkie :)

          Ja wioze krew do Krakowa, bo tata ma tam kursy i i tak musi jechac, a WB jest
          tansze tam o 170zl. Skoro on i tak bedzie wydawal pieniadze zeby tam jechac, to
          krew mi odda i taniej zbadaja. A jak w termos z lodem wlozy to dojedzie spokojnie.

          Pozdrawiam
          • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 19.05.07, 20:14
            Sukces!! Oddalam dzis krew na badanie WB! Ciekawe co wyjdzie...

            Niestety, jak na zlosc komputer mi sie zepsul :/ bede pisac czasem od
            siostry(jak teraz). Jak bedzie wynik to napisze co tam wyszlo.
            Bylam na koncercie Paprika Korps (wypasny zespol reggae : ) )nogi bola jak nie
            wim co, ale warto bylo,bo sie wytanczylam za wszystkie czasy (w miare
            mozliwosci, miedzy odpuszczaniem bolu :) )Ale bylo fajosko,chociarz juz czuje ze
            trudno mi bedzie do domu dojechac ,a 26km. przedemna. Ale zycie jest jedno.

            W srode ide do poradni watrobowej, a w nastepny poniedzialek do hematologa,
            ciekawe co tam mi powiedza.
            Mam male pytanko : czy u was moze jest malo leukocytow we krwi? Czy ktos wie czy
            w boreliozie moze byc cos takiego?

            Pozdrawiam ; )
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 22.05.07, 03:58
      czesc mloda
      co do ciebie rozumie uczysz sie
      ale reszta to chyba juz ma pokonczone szkoly a cosik ich tu malutko

      jak tam wyniki wb sa juz
      a wszkole jak

      pozdrawiam

      mamy wiosne...
      • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 24.05.07, 14:39
        Czesc wszystkim :)

        Jeszcze 3 przedmioty w przyszlym tyg. i bede miec juz wzgledny
        spokoj.Nareszcie!Wakacje! :)
        WB wynikow jeszcze nie mam, mowili ze ok tydzien trzeba czekac, jak sie dowiem
        to napisze.Ale w stresie jestem...od tego zalezy przecierz cale moje zycie.Jesli
        bedzie dodatni tzn. ze borelioza i moge sie leczyc, jesli ujemny trzeba bedzie
        PCR w Poznaniu chyba robic i WB powtarzac...Bo wole juz wydac hajs pare razy i
        miec pewnosc.

        Wczoraj bylam w poradni watrobowej i mam najprawdopodobniej (bo musza badaniami
        wykluczyc inne choroby, juz mi pobrali bad. we wt. wyniki) odmiane zoltaczki,
        ale taka ze nie niszczy watroby. Hiperbilirubinoza inaczej choroba Gillberta, w
        sumie to nic, nawet trudno choroba nazwac bo tylko zolte oczy mam troche i moge
        czuc zmeczenie. Hehe, jakbym nie czula od fibro lub borel :)

        W pon. mialam isc do hematologa z moimi leukocytami ale przez strajk odwolali
        pacjentow wszystkich.Mam nadzieje ze nie zrobia mi takiej akcji ze nastepne
        kilka miesiecy na nastepny termin po strajku bede czekac na wizyte...

        A tak mogolnie to jest mi makabrycznie goraco,dobija mnie ta pogoda
        powoli.Puchne od slonca, jestem zaraz cala mokra w glowie mi sie kreci, nie moge
        myslec i jest okropnie a tu 34stopnie w sobote ma byc u mnie.Dobrze ze w domciu
        bede sedziec (i kuć) bo bym umarla. :)

        W miare mozliwosci bede pisac jak najczesciej, komputer nadal nie dziala a
        braciak nie ma czasu zeby przyjechac do mnie i naprawic....
        pozdrawiam.
        • baska192 Re: Historia mojej choroby 24.05.07, 20:44
          Tez jestem ciekawa Twoich wynikow.Zamawialas taki specjalny zestaw?Pamietam ,ze
          pisalas,ze tato zawiezie ta krew.
          • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 25.05.07, 13:14
            baska192 napisała:

            > Tez jestem ciekawa Twoich wynikow.Zamawialas taki specjalny zestaw?Pamietam ,ze
            >
            > pisalas,ze tato zawiezie ta krew.


            Przysla mi wynik na poczatku przyszlego tygodnia, juz sie doczekac nie moge! Nie
            zamawialam tych zestawow. Mi mama rano w sobote pobrala krew, i wlozylam
            probowki(pionowo) do termosu z kostkami lodu. Bardzo dobrze sie przewiozlo,
            chciarz to pare godzin drogi pociagiem, w dodatku 170zl mniej niz w Warszawie.

            Upal mnie zabija...ratuje sie lodami:) a holesterol 241... :) ale co tam.
            Jutro sie bede opalac, na pweno po 3 minutach zrezygnuje bo ma byc 34stopnie,
            ale co tam... :)

            Pozdrawiam
            • baska192 Re: Historia mojej choroby 25.05.07, 20:38
              Na cholesterol kup sobie lecytyne ,ona bardzo ladnie rozpuszcza go.
              • ewax100 Re: Historia mojej choroby 25.05.07, 22:41
                Gosiu pytasz o leukocyty ja np. mam 8,5 czyli w normie.Wysoką mam hemoglobinę
                16,1 górna granica /12-16/nie wiem oczym to swiadczy czy za duzo warzyw,witamin?
                Czy Ty masz wysoka bilirubinę?ja tez to robiłam ale jest w normie.
                Ja także chciałam iśc do hepatologa ale juz wiem jak zareaguje -żeby odstawic
                antybiotyki -od tego zacznie z pewnoscią a ja nie moge sobie na to pozwolić bo
                nie moza przerywać.Nie wiem więc czy to ma sens a musialbym iśc prywatnie/90zl/
                bo we Wroclawiu czeka się bardzo długo -w czerwcu rejestrują na drugie półrocze.
                Pozdrawiam
                • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 30.05.07, 14:57
                  Czesc.....

                  Dostalam wyniki testow

                  Borrelia IgG blot VlsE
                  antygen VlsE

                  interpretacja ujemny


                  Borrelia IgM blot OspC
                  OspC (p25)
                  interpretacja ujemny.

                  Czyli ze nie mam... Nie wiem za gardzo co to wszystko znaczy,te nazwy. Zabnych
                  liczb tu nie mam tak jakbym wszedzie miala 0...ale to chyba tez powinni napisac
                  ze 0. Dziwnie... w Diagnostyce w Krakowie robilam to WB.
                  Czyli ze jednak fibromialgia...? Co robic? Jakies testy robic mam znow
                  ? To PCR... nie wiem juz sama, moze to na serio ta fibromialgia....

                  Troche sie podlamalam, mialam nadzieje ze borelka, zaczne brac leki i bedzie
                  dobrze a tu taki wynik, bardzo mnie zdziwil... Nie wiem co myslec, czy dobry
                  taki wynik czy zly, czy lepsza borelioza czy fibromialgia....
                  Czy robic jeszcze jakies testy znow na borel?
                  Dziwnie mi, chyba juz bym wolala borel, przynajmiej leczyc sie mozna :/
                  • mayka00 Re: Historia mojej choroby 30.05.07, 17:24
                    Czesc Gosiu...mam ten sam problem...wejdz na forum candida..poczytaj..moze to
                    wlasnie jest twój problem..objawy sa bardzo podobne...pozdrawiam:)))
                    • szympek88 Re: Historia mojej choroby 30.05.07, 20:52
                      Gosiu, czy w takiej postaci jak napisalas dokladnie dostalas wynik?
                      Jesli nie to fajnie by bylo jakbys napisala dokladnie wszystko co jest na
                      wyniku, bo albo zrobili Ci western blota w dwóch pasmach ( co bylo by troche
                      dziwne) albo masz dwa pasma dodatnie, 1 w igg i 1 w Igm. najlepiej zadzwon do
                      labu i sie spytaj.
                      • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 01.06.07, 14:10
                        tam byly jescze jakies jakby odczynniki i " - " przy wszystkich i na koncu ze
                        ujemne. Zawiaozlam to do domu a pisze od siostry bo komp mi sie zwalil. w
                        nastenym tyg. to wezme i dokladnie napisze.
                        • ewax100 Re: Historia mojej choroby 01.06.07, 16:35
                          Ja robiłam tez badanie w Diagnostyce ale u mnie wyszczególnione są rózne paski
                          a przy nich + lub -.Ogółem miałam 2 dodatnie w klasie IGG 31 i 83.
    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 03.06.07, 13:02
      Tak Ewa, jak piszesz tylko ja mam wszedzie - . pewnie jak ma sie + to pisza
      ile i jaka norma, a jak - to nic. Ludzilam sie ze cos zle napisali bo bylam
      pewna ze wyjdzie mi borelioza, ale sie przeliczylam.

      Mam juz kompa w domciu wiec nadrobie zazeglosci ;)
      pozdrawiam
      • szympek88 Re: Historia mojej choroby 03.06.07, 13:30
        Gosiu, wyglada na to, że masz wynik na borelioze dodatni!!!
        Na forum boreliozy w Twoim watku Zazule wpisała kryteria jeszcze nie dawno
        srosowane do oceny czy ktos ma borelioze czy nie. Według tych kryteriow
        kwalifikujesz sie na + (jesli masz rzeczywiscie te dwa paski dodatnie).

        Czemu jest tak wielkie zamieszanie z testami western blot? Otóż liczba
        diagnozowanych chorych na borelioze zaczyna sie dramatycznie zwiekszac w
        zwiazku z tym PZH zmienia kryteria oceny western blota, aby zafałszowac czesc
        wyników , zanizyc wykrywalonosc i w ten sposob ukryc epidemie boreliozy w
        naszym kraju. Zreszta do diagnozy boreliozy czesto wystarcza objawy kliniczne.
      • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 03.06.07, 13:41
        Szymon, ja mam wszedzie minusy, mam ujemny wynik. Mam w tych paskach - i na
        koniec interpretacja:ujemny. Poprostu nie przyjrzalam sie temu dobrze i zmylilo
        mnie to ze wszyscy nmieli jakies poriownania swojego wyniku do normy a ja mam
        tylko - minusy wszedzie napisane. sora za zamieszanie
        • szympek88 Re: Historia mojej choroby 03.06.07, 13:42
          A w jakim laboratorium robiłas to badanie?
          • szympek88 Re: Historia mojej choroby 03.06.07, 13:46
            I jeszcze jedno. western blot w przewlekłej boreliozie niestety w około 30% tez
            wychodzi ujemnie:(
          • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 03.06.07, 13:47
            W krakowie w diagnostyce. Juz wszystko wiem, w tych wynikach borel. nie mam,we
            wszystkie paskach mam minus. dzieki za odp. i sory za zamieszanie ;)
    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 05.06.07, 19:26
      pogoda sie polepsza a ja sie coraz gorzej czuje.... Jeszcze tylko tydzien szkoly
      i wakacje:) W koncu sie wyspie, odpoczne i mniej stresow bedzie. Tyle ze na
      poczatek od razu szpital mi sie szykuje... Juz nie moge sie doczekac co mi tam
      powiedza...
      Moze rechabilitacje dadza taka ktora cos pomoze... Zastanawiam sie coraz
      bardziej czy kul sobie nie zalatwic. Ostatnimi czasy jakos bardzo mi sie bole
      nasilily i chodze coraz gorzej... Tylko tak jakos dziwnie z kulami.... ale jest
      mi bardzo ciezko, szczegolnie po schodach w szkole, w metrze wchodzic.

      A i nie napisalam, wyniki na jakies rozne choroby w poradni watrobowej dobrze
      wyszly,tylko bilirubine jakas(nie pamietam)mialam za wysoka.Jeszcze tylko
      zbiorka moczu pod koniec lipca na miedz (ktos wie po co sie miedz w moczu bada?)
      i bedzie wszystko. To chyba ta zoltaczka- hiperbilirubinemia. Bylo by dobrze,
      tyle ze od tego watroba nie powinna bolec a mnie czasem boli....ciekawe

      pozdrawiam
      • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 05.06.07, 19:32
        A do hematologa mialam isc pare tyg. temu, z ta moja leukopenia, ale jest strajk
        wiec nie przyjmuja.... 20 ide do poradni leczenia bolu, moze w koncu jakies leki
        dostane i pomoga . No i 25 do szpitala.
        ; )
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 03.07.07, 04:21
          hej
          moze bedziesz na przepustce
          wskocz na chwile
          daj znac co tam i jak leci
          pozdrawiam

          mamy lato...
          • baska192 Re: Historia mojej choroby 07.07.07, 22:17
            Cos dlugo Cie nie ma.Jak tylko wrocisz napisz prosze czy cos nowego stwierdzili
            w tym szpitalu.
            • jolac171 Re: Historia mojej choroby 09.07.07, 21:42
              Gosia, jak Ci tam w tym szpitalu? Mam nadzieję,że porządnie się Tobą zajęli i
              cały czas Cię badają i wyjdziesz jaśnie oświecona i będziesz już wiedziała...
              Tak byłoby pięknie , prawda? Życzę Ci tego . Odezwij się.
              • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 21.07.07, 16:35
                CZesc,
                dawno mnie nie bylo, bo mialam duzo roboty, potem mi sie nie chcialo,bylam w
                szpitalu i na wakacjach.Wczoraj wrocilam i zobaczylam ze ktos jest ciekawy co u
                mnie ,wiec pisze.

                W szpitalu zrobili mi tylko 1 badanie moczu: testy metaboliczne.Wyszlo
                oczywiscie prawidlowo.Na koniec lekarka powiedxiala ze nie wie co mi jest i ze
                nie moze stwierdzic czy to fibromialgia, bo to teraz takie modne slowo pod ktore
                podciaga sie wiele roznych dolegliwosci...
                Mialam ciezka rechabilitacje: od 8:00 cwiczenia,zabiegi, masaze wirowy i
                klasyczny i basen (tak codziennie 3 tyg.) Na poczatku bylo bardzo ciezko bo jak
                pod koniec 2006r przestalam cw.na wf-ie w szkole to wogole zadnego ruchy nie
                mialam. Po paru dniach zaczelam troche poprawiac kondycje i bylo lepiej.W ciagu
                tych 3 tyg. mialam 2 razy takie silne bardzo bole ze ryczec mi sie chcialo, a
                normalnie mialam je praktycznie codziennie. Nie opuscily mnie bole takie zwykle
                do wytrzymania, ale poprawa jest znaczna.
                Dodam ze od 22.06.07 biore leki przepisane z poradni leczenia bolu i one chyba
                tez mi pomagaja. Lekarz nie dal mi standardowego leczenia przy fibromialgii, bo
                powiedzial ze mam jakies zaburzone przewodnictwo mozgu i ze da mi leki ktore
                moga pomoc na to i na fibro.One sa przeciwpadaczkowe i maja dzialanie
                antydepresyjne Trileptal. ja biore na dobe 300mg. to o wiele mniej niz biora
                ludzie z padaczka.Potem ma mi zwiekszac dawke, jesli mi beda pomagac. A chyba
                pomagaja...

                Obawiam sie tylko ze ta poprawa zdrowia jest zwiazana z oderwaniem sie od
                stresow codziennego zycia w domu. Nie bylo mnie tu praktycznie przez miesiac
                od25.06 do wczoraj. mysle tak dla tego ze kiedy wychodzilam ze szpitala na
                przepustki i wracalam do domu, do stresow i problemow to znow bol byl duzy,
                badzo...
                Nam przy tej chorobie bardzo szkodzi stres, zmartwienie,ktore otwiera furtke dla
                bardzo mocnego bolu, wzmaga napiecie miesni i zmniejsza sile do walki z
                choroba.Takie jest moje zdanie wyciagniete z obserwacji samej siebie, dla tego
                boje sie ze ta bezsilnosc, spowodfowana stresem i problemami teraz kiedy jestem
                juz w domu sprawi ze ten ogromny bol powroci....bo ten do wytrzymania, do
                ktorego sie juz przyzwyczailam jest i bedzie caly czas, ale on jest niczym w
                porownaniu z tym obezwladniajacym wyciskaczem lez na ktoy nie dzialaja zadne
                leki i ktorego tak bardzo sie boje....

                pozdr
                • baska192 Re: Historia mojej choroby 21.07.07, 21:54
                  Dobrze ,ze czujesz sie lepiej ale uwazam ,ze to skandal ,ze w szpitalu zrobili
                  jedno jedyne badanie.No i co dalej Gosiu???Wiesz ,ze sa osoby na forum
                  borelioza ktorym badania wychodzily negatywnie a potem nagle wyszly
                  pozytywnie.??pozdrawiam
                • myalgan Re: Historia mojej choroby 22.07.07, 03:51
                  czesc mloda fajnie ze juz jestes
                  bylam ciekawa co tam ci robili w tym szpitalu
                  no badaniami to sie nie popisali ale wazne ze rehabilitacja ci pomogla choc
                  troche
                  teraz masz wakacje olej wszystko nie przejmuj sie za bardzo roznymi
                  niepotrzebnymi rzeczami
                  baw sie i nie martw na zapas ze znowu bol powroci narazie jest mniejszy to sie
                  ciesz i wykorzystaj do ostatka jak bedzie gorzej (moze juz nie bedzie)to wtedy
                  znowu bedziemy sie martwic i pracowac nad bolem
                  zycze ci milych spokojnych wakacji
                  pozdrawiam

                  mamy lato...
                  • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 22.07.07, 16:42
                    CZesc

                    Dzieki myalgan za mile slowa ;)
                    Sama Basiu nie wiem co dalej.... Chyba PCR real time zrobie, na razie nie mam
                    hajsu na to ale trzeba bedzie. Jezeli to nie potwierdzi boreliozy to skupie sie
                    na leczeniu fibromialgii i tyle, bo co tu robic? Zyc w niepewnosci,a moze jednak
                    borelioza... tak tez sie nie da. Sama nie wiem co robic, bo tak na 100% to chyba
                    nie wierze w ta diagnoze fibromialgii, chociarz ostatnio coraz bardziej sie do
                    niej przekonuje... wszystko do d...y
                    pozdr ;)
                    • mayka00 Re: Historia mojej choroby 22.07.07, 18:12
                      Cześc Gosiu...zostaw sobie fibriomialgie na koniec...póki co rób badania i
                      szukaj...wiem ,ze to kosztuje...ale moze tak powoli dasz radę...poza borelioza
                      jest jeszcze chlamydia i candida...objawy tych chorob sa bardzo
                      podobne...jestes taka młodziutka...nie mozesz sie poddawac bo masz całe życie
                      przed sobą.....masz sie nim cieszyc a nie liczyc dni z bólem czy bez
                      bólu.Pozdrawiam Cie serdecznie i głowa do góry:))
                      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 22.07.07, 18:19
                        Gosiu...przeczytałam jeszcze raz Twoje objawy...piszesz ,ze masz kłopoty z
                        układem pokarmowym (wystepuja przy kandydozie)... i problemy ginekologiczne
                        (chlamydia trachomatis)...wiec cos moze w tym jest.Oczywiscie wypowiadam sie
                        jako laik:)
                        • baska192 Re: Historia mojej choroby 23.07.07, 00:28
                          mayka ma racje gosiu.jeszcze zrob chlamydie z krwi w obu klasach.Candidie tez.I
                          stale pamietaj o borelce.gdybys chciala PCR to pamietaj citro...cos tam
                          • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 24.07.07, 13:12
                            CZesc
                            dzieki za rady dziewczyny : )

                            PCR na pewno zrobie, i te bad. o ktorych piszecie pewnie tez.
                            trzeba wykluczyc wszystko po kolei, zeby ze spokojnym sumieniem moc powiedziec
                            ze to fibro.
                            pozdr ; )
                            • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 25.07.07, 18:43
                              i stalo sie.... wczoraj wieczorem nozka mnie tak rozbolala ze pol nocy mialam z
                              glowy.... : ( nie blam w stanie isc nawet po cos do picia zeby polknac jakis
                              proszek i tak lezalam.... Na szczescie dzis juz lepiej, bola rece nogi i
                              kregoslup ale tak do wytrzymania ze da sie funkcjonowac. Moze to ta zmniama
                              pogody.... juz sama nie wiem :/ Mam bnadzieje ze u Was lepiej
                              pozdr. wszystkich
                              • myalgan Re: Historia mojej choroby 26.07.07, 04:57
                                czesc mloda
                                przykro mi ze znowu cierpisz
                                ta rehabilitacja w szpitalu to tak bardzo na troszke ci pomogla
                                mowisz ze bol do wytrzymania i da sie funkcjonowac to przynajmniej tyle ze cie
                                nie zmoglo i ze lozko w te piekne dni nie jest twoim glownym przyjacielem
                                a ty to gdzies sie wybierasz w te wakacje
                                przydalo by ci sie troszke wypoczynku i od domu i od bliskich
                                ja to juz troche stara jestem i siedze w chacie ale ty zmykaj z domu na jakis
                                maly wypad
                                a dasz rade bo silna dziewczynka jestes
                                pozdrawiam milego dnia ci zycze

                                mamy lato...
                                • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 28.07.07, 18:51
                                  Ja juz zaliczylam 10 dniowy wyjazd w bieszczady :) Kocham te gory i bardzo mi
                                  przykro ze juz nigdy na bukowe berdo , polonine, tarnice nie wejde.....
                                  W te upaly najgorsze bylam tam. W dzien manatki, grill, zarcie i nad rzeke a
                                  wieczorem na dni Cisnej. Fajnie bylo.... i krotko.I szkoda mi ze juz wycieczek
                                  nie moge sobie robic, 3 lata temu jeszcze chodzilam, teraz juz d..a. Ale i tak
                                  fajowo bylo, tylko taki upal ze nie dalo sie wytrzymac.

                                  Teraz to chyba za biologie musze sie wziac bo matura w tym roku a ja czuje ze
                                  nic nie umiem....A od 3 dni takie bole mnie naszly nog ze nie moge wyrobic juz.
                                  Czasem to mam ochote sobie wszystko amputowac :)

                                  Mam nadzieje ze u Was lepiej:)
                                  pozdr.
                                  • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 28.07.07, 22:16
                                    Gosieńko kochana nie pisz tak,bo serce się kraje jeszcze nieraz zobaczysz
                                    ukochane Bieszczady i będziesz po nich chodzić,jestes młoda wszystko przed
                                    tobą,a nogi bolą bo przed pełnią wszystkie dolegliwości się nasilaja w
                                    człowieku pełnym wody,głowka do góry bądz dalej dzielna,jutro bedzie lepiej
                                    pozdrawiam Jola.
                                    • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 29.07.07, 19:46
                                      Dzieki Jolu za mile slowa pocieszenia, ale ja juz sie zaczynam "pogadzac" z
                                      pewnymi sprawami takimi jak np. to ze po gorach sobie juz nie pochodze, czy ze
                                      moje dalsze zycie nie bedzie zalezalo od tego czego ja bede chciec tylko od tego
                                      na co mi moja choroba pozwoli. To okropne ale co mam zrobic, pewnych rzeczy nie
                                      przeskocze. Co ja bym dala gdyby to cale chorowanie zaczelo sie po studiach...
                                      ale mam to co mam i tym sie musze cieszyc, bolem i dniami od niego odpoczynku.
                                      Tak teraz pisze ale wiem ze nieraz jeszcze bede plakac, ze to zasrane zycie jest
                                      tak niesprwiedliwe. Ech...

                                      pozdr
                                      • ewax100 Re: Historia mojej choroby 29.07.07, 20:33
                                        Gosiu bardzo Ci wspólczuję Twojego bólu bo jak piszesz to takie moje myśli -tez
                                        tak miałam że wszystko bym chciala amputowac a szczególnie obie nogi -dlatego
                                        Cie bardzo rozumiem.Ty jestes taka młoda -musiasz znalezc przyczyne tych
                                        paskudnych bólów -nie możesz sie z tym pogodzić,nie wolno Ci.Piszę tak bo Cie
                                        rozumiem bo wiem czym jest zycie w ciagłych bólach i nie zycze Ci
                                        tego.Wiem,wiem że to takie trudne ale...musiasz szkac przyczyny -życie przed
                                        Tobą .
                                        A czy Ty masz taka sztywność takie ciagniecie miesni jakby były za krótkie
                                        szczególnie rano albo jak dłużej sie siedzi w miejscach za kostakami stóp?
                                        Pozdrawiam Cie serdecznie i życzę zdrówka
                                      • myalgan Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 05:07
                                        czesc
                                        ty zostalas mi na deserek
                                        wiesz coooo mlodziutka jestes wszystkich tu na forum potrafisz pocieszyc a sama
                                        biadolisz i cierpisz
                                        zycie zasrane
                                        zasrane bo zasrane
                                        takie nam dane
                                        niestety marazie musisz sie wspomagac farmakologicznie i musisz dalej lazic po
                                        lekarzach i szukac bo jak sama piszesz ta fibromialgia to taka zaslona przed
                                        tym co naprawde nam jest
                                        fajnie ze jest nazwa dla naszych objawow ale nie mozemy siedziec i czekac
                                        musimy jeszcze szukac moze jednak to nie ta fibromialgia
                                        ty tam masz jeszcze do zrobienia jaies badania
                                        mloda zbieraj kieszonkowe i badaj sie dalej moze jednak cos sie znajdzie co
                                        bedzie mozna leczyc
                                        wiem ze jak boli i sie cierpi to trudno sie skupic i cokolwiek zapamietac
                                        staraj sie powoli skubac ta biologie
                                        nie bedzie ci tak latwo jak zdrowym uczniom ale nie bedzie tak zle jak myslisz
                                        poprostu ty musisz to robic zdziebko wolniej niz zdrowi ale dasz rade

                                        pozdrawiam cie serdecznie
                                        kozystaj z wakacji odpoczywaj i jesli sie da zbieraj sily

                                        mamy lato...
                                        • mayka00 Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 17:15
                                          Gosiu...Ty przestan nawet tak myslec...znajdziesz przyczyne swojej
                                          choroby...wyleczysz i jeszcze zobaczysz jakie zycie jest piekne.Głowa do góry:))
                                          • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 18:13
                                            Dzieki dziewczyny za wsparcie mile slowa i sily do dzialania :)

                                            buziak
                                          • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 18:17
                                            Mam pyt. bo nie chce mi sie calego dnia przed kompem sleczyc :)

                                            Na chlamydie to bad. z krwi sie robi ale od kogo skierowanie wziac? Od lekarza
                                            1kontaktu, czy innego?

                                            I na candide sie z czeko bad. robi? Tez krew pobieraja czy co? I tez od kogo
                                            skierowanie?
                                            I czy trzeba bulic za to samemu czy refunduje NFZ?

                                            Jak wiecie to bede wdzieczna za info. CZasc zaczac sie badac:)

                                            pozdr
                                            • baska192 Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 22:03
                                              Jak idziesz bez skierowania to bulisz.Na chlamydie z krwi w klasach IgG i
                                              IgM.Na grzybice chyba kal sie oddaje ale dowiedz sie sama wiecej.
                                            • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 22:08
                                              a wiec tak
                                              ja wszystko robilam prywatnie i -candida okolo 30 zl i dajesz wymaz z odbytu na
                                              wynik czeka sie okolo 2 tygodni
                                              a jezeli chodzi o chlamydie to ja mialam tak -w klasie igG chlamydia pneumoniae
                                              i trachomatis placilam 50 zl i bylo z krwi wynik po paru dniach
                                              nie wiem czy jakis lekarz daje na to skierpwanie
                                              pa
                                            • myalgan Re: Historia mojej choroby 01.08.07, 04:35
                                              co do badan to mniej wiecej wiesz czy robi sie prywatnie czy na nfz
                                              mnie cieszy ze bedziesz dalej szukac i walczyc
                                              zycze ci powodzenia
                                              pozdrawiam

                                              mamy lato ...
                                              • mayka00 Re: Historia mojej choroby 01.08.07, 15:25
                                                Gosiu...do zbadania candidy mozna zrobic badanie mykologiczne kału...mnie to
                                                kosztowało 25 zl...chlamydie robiłam w jednej klasie...30zł.Z tego co
                                                przeczytałam w wątku o chlamydii to mozna zrobic badania w 3 klasach
                                                IgM to świeza ostra infekcja, IgG to niby starsza a IgA to najstarsza .

                                                • ewax100 Re: Historia mojej choroby 04.08.07, 23:11
                                                  Gosiu co tam u Ciebie! przeczytałam na forum borelioza że napisałaś:
                                                  Test Elisa i w IgG wyszedł minus, a w IgM słaby plus.dostałam na 28 dni
                                                  doxycykline 2x100mg. Już skończyłam brać antybiotyk ( z ponad tydz. temu)

                                                  Czy tak było? dawno temu? wygląda jednak ze cos jest nie tak skoro dali Ci
                                                  wtedy doksy tylko w za małej ilości ale jednak.Mam nadzieje że cos z tego
                                                  wyniknie a przy Twoich objawach d. Beata z pewnościa juz by Cie
                                                  leczyła.Pozdrawiam
                                                  • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 15:13
                                                    Pare dni mnie nie bylo i co sie z naszym forum stalo!! :)
                                                    Takie jest.... bardziej nowoczesne:) Zupelnie inny klimat.

                                                    Ewo, mialam tak jak piszesz slaby plus, ale prywatnie robilam WB i wyszly
                                                    wszedzie minusy... nie wiem sama co mam z tym dalej robic.... Zrobie PCR
                                                    kiedys... bo na razie musze zeby podleczyc... i nowy rok szkolny sie zblize,
                                                    ksiazki itd... pewnie za pol roku sie zabiore za jakies badania... tyle na to
                                                    potrzeba pieniedzy...
                                                    Pojde do nowego lekarza pierwszego kontaktu, bo sie zapisalam juz i jego popytam
                                                    o te hlamydiozy i grzybki, moze da sie to jakos przez nfz zrobic, ale to i tak
                                                    jeszcze nie takie drogie skoro po30 ok.

                                                    U mnie jakos leci, fizycznie nie jest zle, zato psychicznie siadam... mam teraz
                                                    pare takiech duzych klopotow z ktorymi nie umiem sobie poradzic... ale, jakos to
                                                    bedzie
                                                    pozdr ;)
                                                  • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 15:25
                                                    Dzień Dobry Gosiu,trzymaj sie,my tu wszyscy jesteśmy z Tobą i zawsze
                                                    bedziemy,główka do góry :)))
                                                  • myalgan Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 18:11
                                                    mlodaaaa
                                                    co to
                                                    co to
                                                    za klopotki moze cos da sie zaradzic tylko nie zalamuj sie jak nie
                                                    boli to juz jest dobrze
                                                    pozal sie moze ktos cos pomoze
                                                    pozdrwiam
                                                    trzymaj sie
                                                  • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 18:50
                                                    Gosia kłopoty mają to do siebie, że mijają, gorzej z naszym
                                                    zdrowiem. Będzie dobrze nie martw się.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 13.08.07, 04:31
      :)))
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 19.08.07, 05:12
        domyslam sie ze korzystasz z ostatnich dni wakacji
        napisz jednak troszke
        jak sie czujesz i wogole odezwij sie
        • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 23.08.07, 13:47
          CZesc
          Troche rzadko bywam bo komp mi nawala co chwila i to loteria czy sie wlaczy czy
          nie, stary grat juz wiec nie ma co sie dziwic.

          Przeczytalam ze Ewa ma candide i dochodze do wniosku ze iusze porobic bad. i
          jutro jade do Wawy do mojego lekarza i biore skierowania na chlamydie i candide,
          na PCR nie mam hajsu, zeby musze w koncu zaczac robic a teraz poczatek szkoly to
          ksiazki, zeszyty itd. Tak duzo wszystko kosztuje.... paranoja... ale bede zbierac.

          Wracajac do tematu:) mam zamiar sobie porobic badanka, bo jest szansa ze moze
          cos sie znajdzie...

          Ostatnio lepiej sie czulam, ale teraz znow bole sie nasilaja... A 2 dni temu
          przezylam (ledwo) horror. Dobrze ze mama byla w domu bo inaczej w szpitalu bym
          wyladaowala...
          A co sie stalo? Oczywiscie okres mi sie zaczal... Mialam tak makabryczny bol ze
          nigdy w zyciu jeszcze czegos takiego nie przezylam. Zygac mi sie chcialo, od
          razu rozstroj zoladka i mialam sile tylko zeby do pokoju do rodzicow i pac
          zemdlalam z bolu. Nigdy w zyciu jeszcze tak blada nie bylam, usta mi zsinialy,
          jezyk zdretwial, myslalam ze umieram :) Naszczescie mama( jest pielegniarka )
          dala mi zastrzyk z tramalu i czegos i troszke lepiej mi bylo, ale bol i tak byl
          duzy, nie przeszedl do konca dnia...
          Jesli by byla legalna w Polsce sterylizacja to bym se zrobila, to jest cos
          potwornego z miesiaca na miesiac coraz gorszy bol.Jak tylko mi sie termin zblize
          okresu to az wole nie myslec co bedzie...
          Nie chce brac antykonceptow bo moze i zmniejsza bol ale utyje.Teraz bylam w domu
          a jak w szkole mi sie zacznie...Przewalone jest byc kobieta!!!

          pozdr.
          • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 23.08.07, 14:58
            Gosiu a No-Spa 80 forte nie pomaga,pewnie nie!Miałam kiedys
            młodziutka pracownicę tez tak cierpiała,dawałam jej wtedy wolny
            dzień ale po paru latach jej przeszło teraz nie wiem napewno,czy nie
            po urodzeniu dziecka :),niczego nie sugeruję :))).A moze zioła juz
            dzień lub dwa wczesniej,jesli masz regularnie okres,a zreszta mama
            jest fachowcem,pozdrawiam Jola.
            • ewax100 Re: Historia mojej choroby 23.08.07, 20:40
              Idz do ginekologa i nie cierp tak-cos Ci przepisze
              zbada.Moja córka miala nieregularny okres i bóle i
              przepisał jej Harmonet/lek antykoncepcyjny/ale nie
              tylko.Na bóle teraz tez nie narzeka jak wczesniej i
              nie utyła.Pozdrawiam i szukaj przyczyny bólów
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 30.08.07, 04:03
            czesc mlodziezy
            ty to juz wcale tu nie wpadasz
            napraw tego graciola i wracaj tu do nas
            zrobilas juz jakies badania
            czy dalej czekasz na kase
            juz za kilka dni nauka sie zacznie
            jak sie czujesz dasz rade p
            pozdrawiam
            :-)
            • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 03.09.07, 12:41
              No tak, zadko tu bywam, ale mkoj komp totalnie sie rozpadl, od sistry bede
              czasem pisac jak wpadne do niej

              Dzis rozpoczecie roku..... taki mam stres przed tym rokiem ze nie wiem.... juz w
              maju matura.... Ja nie zdam!!!!ratunku!!!

              Badan nie robilam bo mojego lekarza nie ma(na urlopie) a jk przyszlam w
              zastepstwo do innej zeby badania zrobic do hematologa, to mi nie chciala dac
              skierowania na morfologie..... spoko :/ w koncu z trudem wymusilamto na niej i
              dala, ale ciezko i tak bylo. Mam nadzieje ze moj lekarz taki nie jest bo jeszcze
              go w sumie dobrze nie znam, bo bylam u niego tylko raz.

              czuje sie dobrze, chodze do dentysty, ale sie ciesze, w koncu trzeba zadbac o
              zeby,bo.....wypadna:)

              nie wim kiedy tu zajrze znow...
              pozdrowienia la wszystkich
              Buziaki ;)
              • myalgan Re: Historia mojej choroby 04.09.07, 03:15
                pozdrawiamy
                trzymamy kciuki za caly rok szkolny zeby byl lekki i przyjemny
                matury sie nie buj zdasz powolutku sie ucz i wszystko bedzie ok
                i nie ma sie co martwic na zapas
              • mayka00 Re: Historia mojej choroby 04.09.07, 11:33
                Gosiu...nie panikuj...co masz nie zdac...zdasz!!!!:)))
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 09.09.07, 05:25
      czesc
      pozdrawiamy
      jak tam w szkole
      wiadomo
      na odpis poczekamy bo kompa ci brak ale pamietamy o tobie
      powodzenia
      • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 15.09.07, 17:54
        CZesc wszystkim
        Dzieki za pamiec:) W szkole od poczatku straszny kociol, tylko sie ucze caly
        czas. CZuje sie nie najlepiej, ostatnio mam troche wieksze bole i tak nie za
        fajnie mi z tym... ale bedzie lepiej, musi byc!Nie wierze w to ,ale i tak jest
        chyba lepiej dzieki tym lekom z por.leczenia bolu.W zasadzie nie mam o czym
        pisac bo nic ciekawego sie nie dzieje u mnie.Zamierzam zabrac sie za robienie
        badan, wczesniej moj lekarz mial urlop, tylko czasu nie mam za bardzo, bo nie
        chce szkoly opuszczac... ale moze po malu cos tam bede robic, i pisac co z tego
        wychodzi. Pozdrawiam wszystkich, widze ze jacys nowi ludzie sie pojawiaja, bede
        probowac sledzic wszystkie watki, chociarz moze czasu nie byc zeby pisac.
        Pozdrowionka (nie wiem kiedy mi sie uda byc znow)
        • mayka00 Re: Historia mojej choroby 15.09.07, 18:37
          Gosiu...szkoła jest bardzo wazna...ale koniecznie znajdz czas na
          badania....Zycze powodzenia w szkole..no...samych szóstek:)))))
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 06.10.07, 06:46
      halo
      a co tam u mlodej
      pozdrawiam
      :)))
      • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 26.10.07, 11:28
        Czesc wszystkim:)

        Dawno mnie nie bylo tu:) Pewnie sie pozmienialo duzo u Was.U mie moze byc.Dzieki
        lekom mam zadziej te gigantyczne bole(ok.2-3 razy w tyg. , nie tak jak jeszcze
        nie dawno codziennie). W szkole mam straszny kociol, tyle nauki ze nie
        wyrabiam... :) Ale pocieszam sie ze to ostatnia klasa. Boje sie matury, jak
        kazdy:) Najgorsze ze nie mam pojecia gdie isc na studia.

        Za tydzien mam wilyte w por.eczenia bolu, zobaczymy co bedzie.Pewnie
        zwiekszy dawke leku. W insty6tucie hematologii raz leukocyty mam dobre, drugi
        raz zle, ale mjowia ze nie ma sie czym przejmowac.Z watroba(nie pamietam czy
        pisalam)ze mam ta hiperbilirubinemia. ale to tez zadna choroba.
        W grudniu ide do psychiatry, bo byc moze deprecha mnie dopadla i jakies leki
        musze brac, okaze sie...
        A tak to ciagle nie wyspana chodze, bo tyle nauki mam ze na nic nie starcza mi
        czasu.No i boli jak bolalo tylko o tyle dobrze ze zadziej
        te wielkie bole sa. Ale sa wiec i tak jest do d....
        :)

        Nie dlugo bede miec kompa, to zaczne zagladac troche czesciej na forum.
        Pozdrawiam wszystkich !!!!!!!!!!!!! :)
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 17.11.07, 03:22
      pozdrawiam:-))
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 23.11.07, 03:16
        :-)
        halooo
        co
        kompa ci ukradli
        to wskocz do kawiarenki internetowej i przynajmniej napisz czy
        wszystko ok
        takie male
        ok
        pozdrawiam
        an
        • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 21.12.07, 10:36
          CZESC WSZYSTKIM!!!! :)

          Kompa nie mam, bo jak mi braciak przywiozl i wszystko zamontowal to pare dni
          potem burza byla i mi sie modem i monitor spalil.... :)

          U mnie od tygodnia coraz gorzej.... Te leki stare mi nie pomagaly wiec mi lekarz
          zmienil na antydepresanty, mam nadzieje ze bedzie mniej bolec... Moja siostra w
          ciazy(4 mies.). Ciesze sie bardzo:);) A tak poza tym to nic ciekawego:)Duzo
          nauki i wszystko boli, ale jakos zyje


          Życzę wszystkim Wesolutkich Świat!!!!! Spelnienia marzen, cudownego
          ozdrowienia:), zero bolow, stresow. ;*
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 22.12.07, 02:32
            czesc
            no mloda fajnie ze sie odezwalas
            kompa chyba bedziesz musiala sie sama dorobic
            gratulacje dla przyszlej cioci
            bardzo mi przykro ze nikt jednak nie potrafi ci dopasowac lekow
            po tych antdepresantach moze naprawde ci bedzie lepiej
            wiesz lepsze to niz nic jak boli
            mi pomagaja bo teraz juz jestem bez pb i jest ok na antydepresantach
            pozdrawiam cie
            zdrowka ci i tak zycze i mniej bolu jak juz musi byc to oby byl jak
            najlagodniejszy ale przyjdzie dzien ze przestanie bolec zobaczysz
            pozdrawiam
            an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 30.01.08, 03:07
      mloda
      pozdrowienia
      moze cos skrobniesz
      an
      • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 21.05.08, 13:08
        Dawno mnie tu nie bylo, musze sobie poczytac co tam u Was :)
        Ja własnie maturke zdalam, tzn.okaze sie pod koniec czerwc czy zdalam, ale
        egzaminy mam juz za soba. Poza tym za chwile bede miec malego Macka w domu, bo
        moja siostra rodzi niedlugo!! :)
        Co do choroby, to jakos wytrzymuje na tych lekach co w por. leczenia bolu mi
        dali( Fewarin+ 2x tramal w malej dawce\na dobe)
        Teraz wreszcie mam czas zeby po lekarzach pochodzic.pewnie jak za pol roku sie
        do reumatologa dostane to znow mnie poloza do szpitala... ale co zrobic...
        Mam nadzieje ze U Was wszystko ok. bede teraz czesciej zagladac, bo w koncu mam
        kompa i neta w domciu :) i powoli bede czytac co tam sie na forum dzieje.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 22.05.08, 02:50
          Jejku
          no nareszcie
          czekamy na ciebie juz tak dlugo
          wogole to myslalam ze nareszcie cos ci sie poprawilo
          i nie masz potrzeby tu do nas zagladac
          moze by i bylo dobrze ale jak ktos bedzie odchodzil to prosimy o
          poinformowanie nas o takiej wielkiej sprawie
          pozdrawiam
          an
          • ag_u_s Re: Historia mojej choroby 23.05.08, 12:17
            Pytałaś Gosiu czy jest ktoś w Twoim wieku na forum. W prawdzie ja już niedługo
            skończę 21 lat, ale to chyba nie aż tak wielka różnica miedzy nami?:) Mi tramalu
            lekarz nie dał, bo po prostu się bal reakcji mojego organizmu. No i w ogóle
            przeraził się tą moją chorobą w tym wieku... Prawda... nie szykuje się na za
            kolorowe życie, ale ja myślę żeby się przejść do psychologa czy psychiatry i
            sprobować załatwić rentę. Może coś sie uda wykombinować. Jeśli chodzi o moje
            leczenie- poprawy żadnej nie ma. ćwiczę, jem paskudztwa i nic. Nieciekawie. Ale
            jak wyjdzie słońce, ludzie wokół mnie mają dobre humory to chociaż to mnie cieszy:)
            Miłego dnia, pozdrawiam
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 20.06.08, 03:42
          czekamy na wiesci :)
          pozdrawiam
          an
          • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 13.12.08, 17:40
            Cześc:)

            Ostatnio jakoś mi się bóle nasiliły i sobie o forum przypomnialam:)
            Zdałam maturke i jestem na studiach na UW, to tyle nowości:)
            Nadal zachęcam wszystkich żeby iść do poradni leczenia bólu, mi pomogli. Będe
            się zapisywać do reumatologa niedlugo, już b. dawno się nie badalam, jakby byly
            jakieś sensacje, albo nowe rady to dam znać.

            Buziaki :)
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 21.12.08, 04:58

      • irena2112 Re: Historia mojej choroby 21.03.09, 22:43
        Gosia co u Ciebie?
        Pozdrawiam cieplutko.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 23.06.09, 05:16

      halo co tam mala :)
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 11.08.09, 19:14
        :)
        pozdrawiam
        an
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 26.08.09, 17:36
      od ciebie to jeszcze dlugo nic sie nie dowiemy dobrze jest jak jest
      zycze jeszcze wiecej zdrowka
      moze daj znac co tam u ciebie
      an
      Lepiej Podtrzymać Przyjaciela, Żeby Nie Upadł, Niż Pomagać Mu
      Wstać...
      • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 27.04.10, 20:58
        Cześć dziewczyny:)
        Dawno mnie tu nie było... Mam masę nauki, pracy i na wszystko brakuje czasu, ale
        postaram się zaglądać tu częściej. Pewnie pojawiły się na forum jakieś nowości
        związane z naszą przypadłością, byłabym wdzięczna za odesłanie do konkretnych
        wątków, bo na pewno zabraknie mi czasu żeby przeczytać wszystko po kolei.
        Ostatnio usłyszałam polską nazwę Fibromialgii - ZBCC (Zajebisty Ból Całego
        Ciała), nie wiem jak waszym, ale moim zdaniem trafia w samo sedno :) Hehehe.
        Ja podupadam na zdrowi ostatnio, bo siada mi wątroba i żołądek od przewlekłego
        brania leków...
        Nie jest lekko, ale żadnej i żadnemu z nas nie jest lekko.
        Na szczęście robi się coraz cieplej i w ladna pogodę nawet ból nie jest taki
        straszny :)
        Pozdrawiam :)
        • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 28.04.10, 00:15

          Witamy cię i pozdrawiamy...,pisz częściej:)
          Co do okreslenia choroby skrótem ZBCC owszem trafnie ;)
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 28.04.10, 05:15
            jolanta534 napisała:

            >
            >
            > Co do okreslenia choroby skrótem ZBCC owszem trafnie ;)
            >
            > ===================================================================
            pozdrawiam
            i juz nie trzeba sie rozwodzic nad nazwa dluga i trudna do wymowienia
            zbcc moze sie przyjmie w na naszym forum a zrobi sie troszke weselej
            prawda
            an
            >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka