Dodaj do ulubionych

Nominacje - kto ogląda ten nie czyta

12.12.14, 23:36
Obserwuj wątek
    • dzointy Zagubiona dziewczyna 12.12.14, 23:43
      czyli na początku była pustka, później powstał gniew, a po nim make up.

      Gdy kobieta osiągnie swoje ostatni stadium męskiego horroru to można się zakochać.
    • dzointy Wolny strzelec 13.12.14, 02:19
      czyli Taksówkarz 40 lat później.

      Nie był na swojej wojnie w Wietnamie
      czyścić chce już tylko karoserię swojego wozu.
      Nikogo nie uratuje, niczego nie chce zmienić, chce się wpasować.
      Wojnę zrobi na miejscu i ją sprzeda.

      Dziś nie będzie rewolucji. Buntują się ludzie, a nie ktoś kto na starcie jest rzeczą.
    • dzointy Mandarynki 15.12.14, 02:21
      Podobnie jak Ida w jednej kategorii filmów obcojęzycznych i także o tożsamości. Tylko konkretnej kształtującej się między żywymi ludźmi, a nie tej, którą obrzyganym się jest przez obcych. I tym się różnią te dwa filmy. Ida jest efektowna, Mandarynki są proste. Ida jest zimna i pusta, Mandarynki poruszające. W Idzie wszystko kończy się samotnością, w Mandarynkach budowane są mosty.
    • dzointy Mów mi Vincent 16.12.14, 01:12
      Banalne kino familijne z przeciętną rolą. Naprawdę takie filmy teraz USA musi nagradzać?

      Drugi film nagradzany familijny jest głośny Boyhood, ale trzy godziny takiego czegoś to ja nie dam rady obejrzeć.
    • dzointy Grand Budapest Hotel 16.12.14, 22:28
      Nie daje rady tego oglądać. Ani to mnie nie śmieszy, ani nie robi w żadną stronę wrażenia. Nie wiem co ludzie w tym widzą. Sztuka dla sztuki.
      • dzointy Re: Grand Budapest Hotel 17.12.14, 00:02
        Z tych obejrzanych filmów po żadnym nic się nie spodziewałem specjalnego. I dwa ostatnie były przewidywalne zresztą do bólu.

        Zaskoczyły mnie Mandarynki. Sądziłem, że to będzie jakiś filmik w stylu z Azji środkowej albo bliskiego wschodu, który chyba są średnio atrakcyjne dla widza z naszych stron, trochę pachną zawsze jakimś dydaktyzmem jak nasze nowelki sprzed stu lat. Ale mimo przewidywalności zaskakująca poruszający.

        Dwa pierwsze całkowicie mnie zaskoczyły. Twarz Bena Afflecka w trailerze wróżyła jakiś przewidywalny tradycyjny thriller. A to bardzo ciekawy film. Wolny strzelec wprost nawiązuje do złotych czasów kina z lat 70tych, gdyby powstał wtedy pewnie byłby klasykiem. Dziś to tylko nawiązanie, niby nic nowego, ale bardzo sprawnie zrobione.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka