orv
04.01.15, 20:00
Muzeum powstania warszawskiego zrobiło ostałym przy życiu figurki własnych postaci, aby ocalić starców od zapomnienia. Lektorka państwowych wiadomości znów wzruszonym głosem opowiada o tym wiekopomnym akcie. Ta kobieta zresztą ma wybitne kwalifikacje do prowadzenia wiadomości w Korei.
Mnie bardziej interesuje związek szefa muzeum z firmą produkującą figurki. W tym kraju na patriotycznym wzmożeniu zarabia się ciężkie pieniądze.