ragnarv
03.04.15, 12:20
że się szykowałem na podróż do dżungli. jakąś dziwną maszyną latającą do której trudno było wsiąść. leciał ze mną pies.
nie mogę się otrząsnąć z tego niesamowitego podniecenia, jakby to było naprawdę.
dziwne jest że ktoś taki jak ja ma takie zajebiste sny.
albo tak się dzieje, że jakbym miał super zycie to bym snił o banałach. taka sprawiedliwość przyrody.