figralczyk
09.02.16, 10:29
U nas krytyka takich spraw jest nie tylko nieskuteczna ale wręcz jest przeciwskuteczna. Bo jest oparta na fobiach i reaktywnym pustym zaprzeczaniu drugiej stronie. GW inteligentyzm, który chce aspirować do zachodniej kultury myśli, że będzie grał jak jego bracia na zachodzie. Tam to się trzyma na niemieckim poczuciu winy. Jeszcze się trzyma. U nas jest przeciwnie.
Walka w sieci z mową nienawiści przez pozwy internautów jest otwieraniem puszki pandory i PRZEGRAJĄ SŁABI w tej wojnie. Tylko, że najbardziej heitują nie ci , którzy są słaby tylko ci, którzy tak zdobywają siłę, bo mogą. Tego sądy nie będą ruszać. Będą badane za to wszelkie posty na temat Kaczyńskiego i władzy.
W realu było to przećwiczone w protestach z Marszem Niepodległości. Marsz nazistów zamienił się w marsz patriotów, a gw protestująca w sumie zrobiła za naganiacza frekwencji.
A można dokładnie odwrotnie i moim zdaniem skutecznie.
Nie karać internautów tylko karać portale. Tylko znów rządzi pieniądz i czy media z tego żyjące będą chciały być ukarane. Niech portale przynajmniej z jednej strony to zablokują. Nie robią tego.
A druga strona niech popuści pasa i zdziczeje. Jak jak przegnie to wszyscy zobaczą z kim mają do czynienia. Tak naprawdę ludzie też już mają dość heitu.
Naziści zyskiwali władzę na szukaniu kozłów ofiarnych i nienawiści, ale też dawali poczucie wspólnoty co było istotniejsze. U nas to jest tylko dla kiboli wyklętych i sekty smoleńskiej. ALe jest większość, której Kaczyński nie da żadnego poczucia wspólnoty za to mają dość heitu.