negro.y.azul
21.08.16, 21:39
Odkopałam stary nick forumowy, przypomniałam sobie nawet hasło, może dlatego, że mało wyszukane. To zabawne, że ostatnio jak tu byłam, wspominałam coś o chęci przeczytania Lowena. Właśnie przeczytałam Lowena (i całą masę innych rzeczy okołokwiatowych). Żeby zrozumieć niezrozumiałe z kategorii: sprawy świeże, obiektywnie mało istotne, ale nieproporcjonalnie uwierające. A przy okazji - niespodzianka! - zrozumiałam też inne niezrozumiałe, ze spraw dawnych, niegdyś istotnych, dziś ledwie pamiętanych.