136ty
28.08.17, 07:42
Nie mialem ich wczesniej dlugo.
Byly zawody narciarskie. Odpowiadalem tam za to zeby nikt nie zaklocal przebiegu. Trasa byla pieknie przygotowana. Jednakze bokiem trasy przeszla grupa turystow. Kilkadziesiat ludzi. Nie wiem czy byla lawina w kazdym razie ci ludzie znalezli sie pod powierzchnia trasy. Zawody mialy sie zaczac. Nie chcialem zamieszania i ich przyklepalismy, wyrownalismy teren maszynami. Uznalismy ze przezyja i wyciagniemy pozniej. Ale cos mnie korcilo w czasie zawodow i zaczalem kopac. Byly trupy.
Mysle ze to sen o moim mechanizmie zaprzeczania i chlodzie narcyzmu.