136ty
21.11.17, 19:01
Przypominam sobie kolejne filmy Romka.
Straszyc mnie ten film nigdy nie straszyl. Zawsze zachwyca mnie estetyczna strona. Ameryka w latach 60 byla piekna.
To ciekawe jest jak ludzie sie rodza umieraja zmieniaja pokolenia a miasto jest caly czas zywe. To nie ono jest dla ludzi tylko ludzie dla niego.
Jest nawet cos krzrpiacego w tym ze miasto umiera. Widac wtedy jego zaleznosc od ludzi.