Dodaj do ulubionych

Niechętne wypisywanie L4

28.05.09, 09:47
Właśnie mnie spotkała taka sytuacja, a jakies 3-4 tygodnie temu mojego
narzeczonego (u innych lekarzy)
Od 2 dni mam gorączkę, niezbyt wysoką, ale jednak, do tego gardlo w kolorze
puprpury, nalot na migdałach, ból głowy, mięśni, katar i początki kaszlu.
Ogolnie czuję się fatalnie, wychodze wcześniej z pracy ide do lekarza,
przedstawiam objawy,lekarz mnie bada i nawet nie proponuję zwolnienia. Kiedy
sama o nie proszę, wypisuje z fochem.
Skąd to się bierze? Przeciez w pracy ze mnie zaden pozytek, ledwo siedzialam
przy biurku, ewentualnie mogę pozarażać najbliższych współpracowników, na
których kicham i kaszlę.
WKurzył mnie ten lekarz, bo zachowywał się jakby mi zrobił nie wiadomo jaką
łaskę, dając 2 dni zwolnienia (w końcu wypisał z zaleceniem leżenia, więc
chyba uznał objawy).
Obserwuj wątek
      • gocha221 Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 11:07
        No wzdychając, przewracając oczami, robiąc miny...
        Nie wiem, może miał kiepski dzień, ja go miałam na 100% ze wzg na samopoczucie,
        ale wydaje mi się, ze lekarz sam powinien zalecić pozostanie w domu i
        "wygrzanie" przeziębienia.
        • maga_luisa Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 11:53
          Przewracanie oczami i robienie min to mało obiektywne przejawy focha ;-) Może ma
          taką mimikę ;-))
          A bardziej serio - lekarz może, ale nie musi spytać, czy potrzebujesz
          zwolnienie. To w Twoim interesie o nie poprosić, a wtedy on je wystawia, jeśli
          jest uzasadnione.
          A nasza niechęć do wypisywania tych druków ma bardzo prostą przyczynę - czas,
          jaki trzeba na to poświęcić. Jeśli spojrzałaś na ten druczek, to pewnie
          zauważylaś, że oprócz Twojego nazwiska, PESEL-u i okresu niezdolności do pracy,
          co byłoby uzasadnione, lekarz musi wpisać jeszcze: Twoją datę urodzenia
          (nieważne, że już zakodowaną w PESELU), Twój adres, NIP i nazwę Twojego zakladu
          pracy, swój nr prawa wykonywania zawodu (co z tego że jest on też na pieczątce),
          NIP przychodni (sic!). Nienawidzę tego robić, a zdarzają się pacjenci pracujący
          w 2 albo 3 zakladach - tym trzeba wypełnić 2 albo 3 druki. Potem jeszcze muszę
          na swój koszt wyslać oryginaly do ZUS.
          I pewnie zdarza mi się przewrócić oczami podczas tej chorej biurokratycznej
          roboty, ale jest to adresowane do ZUS a nie do pacjenta ;-)))
          • gocha221 Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 13:00
            A moim zdaniem obowiązkiem lekarza jest spytać, czy pacjent pracuje i jeśli tak,
            a powinien leżeć, zaproponować wypisanie zwolnienia.
            Jakoś nie muszę się upominać o receptę, czemu mam "wypraszać sobie" l4. Niedługo
            będzie trzeba prosić o zajrzenie do gardła.
            Bez przesady, lekarz bierze pieniądze i wypisywanie druczków (fakt, upierdliwe)
            jest częścią pracy. A akurat ten lekarz warunki pracy ma raczej dobre, bo byłam
            w prywatnej sieci klinik, gdzie mam dodatkowe ubezpieczenie. Więc nie było to w
            biednej przychodni, z tłumem na korytarzu i metalowym krzesłem. Pełen komfort,
            miły gabinet, cicho, czysto, pacjenci umówieni na godzinę, dla każdego 20 min -
            to raczej sporo,ja mu zajęłam 10, więc zostało 10 min przerwy.

            Co do mimiki, to zaczął taką mieć na hasło L4, wcześniej był średnio miły, ale
            mięśnie twarzy kontrolował.
            • maga_luisa Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 13:21
              Pytałaś "dlaczego", więc wyjaśnilam Ci "dlaczego".
              Okazuje się jednak, że chodziło o ulżenie sobie na forum, o nic więcej. W takim
              razie lepszym rozwiązaniem chyba byłoby poinformowanie lekarza, że nie podoba Ci
              się jego zachowanie. Ale to wymaga więcej odwagi cywilnej niż anonimowe narzekanie.
              • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 14:38
                droga Mago
                sprawa jest jasna
                lekarz powinien mieć zawieszone na okres 3 miesięcy za wystawienie druku ZUS ZLA
                osobie, która w jego opinii jest zdolna do pracy
                a przeciwko temu Panu powinna być skierowana sprawa do prokuratury za stosowanie
                gróźb w celu poświadczenia nieprawdy - 2-8 lat w więzieniu
              • gocha221 Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 15:45
                No nie chodzi o anonimowe narzekanie, tylko dowiedzenie się czemu mu to taką
                trudność sprawiło.
                Tak jak pisałam, nie chodziło o brak czasu, czy nawał obowiązków.
                Chodzi o rzecz prostą:
                na moją prośbę (nie szantaż, czy groźbę, pytanie brzmiało "czy mogłabym dostać
                zwolnienie, bo chciałabym poleżeć i się wygrzać", zadane grzecznym tonem) lekarz
                zwolnienie wypisał.
                Zakładam więc, że uznał, ze jest to sensowne z medycznego punktu widzenia. Jeśli
                tak, to czemu nie zaproponował tego sam, jak proponuje rutinoscorbin i aspirynę?
                Jeśli zwolnienie nie jest usprawiedliwione medycznie to powinien powiedzieć
                "droga pani, moim zdaniem jest pani zdrowa na tyle by siedzieć w pracy. Jeśli
                sie pani nie zgadza, proszę iść do lekarza w gabinecie obok".
                Ale jednak nie zrobił tego...
                Więc co, nie ma własnego zdania, robi co chce pacjent, żeby mieć święty
                spokój...Gdybym chciała, żeby mi sterydy przepisał i grzecznie bym spytała, to
                tez by wyciągnął bloczek i wypisał?

                A co do odwagi cywilnej, to refleksja na temat jego zachowania przyszła trochę
                za późno, to znaczy kilka godzin po wyjściu z gabinetu.
            • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 15:07
              Wypisywanie druków ZLA jes bzdurnym administracyjnym obowiązkiem wymuszanym przez ZUS za którą to czynnośc ADMINISTRACYNJĄ zus nie płaci ani grosza a dodtkow nasyła kontrole i straszy lekarza różnymi konsekwencjami prawnymi.
              Podstawowym zadamiem Izb Lekarskich powinno byc albo uwolnienie lekarzy od tego obowiązku (przy okazji uwalniając od oskarżeń koprupcyjnych oraz zwalniając zus z kontrolownia tychże) albo wyegzekwowanie PŁACENIA za każdy wydany druk ZLA oraz inne głupie "żaświadczenia".
                • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 17:55
                  > slav nikt cię nie zmusza do pisania urzędowych zaświadczeń.

                  Nie napisałem zmusza tylko wymusza. Wymusza konstrukcją systemu orzeczeń (o
                  niezdolności do pracy i innych). Mimo braku formalnego przymusu prawnego moja
                  możliwość rezygnacji z tego "uprawnienia" (jakkolwiek całkowicie legalna) jest
                  czysto teoretyczna.
                  • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 18:05
                    ale to ty sam prosiłeś o prawo wypisywania druku.

                    pokaż mi jakąkolwiek instytucję ubezpieczeniową na świecie, która płaci
                    lekarzowi za zgłoszenie szkody!!

                    za badanie wykonane na rzecz tej instytucji to co innego.
                    • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 19:14
                      > pokaż mi jakąkolwiek instytucję ubezpieczeniową na świecie, która płaci
                      > lekarzowi za zgłoszenie szkody!!

                      W instytucjach ubezpieczeniowych szkodę zgłasza poszkodowany (czyli tu powinien pacjent).
                      Instytucje ubezpieczeniowe PŁACĄ wynajętemu lekarzowi za ocenę stopnia szkody i orzeczenie.

                      Nie ma nic przeciw temu by tak było i w tym przypadku (ZLA). Pacjent (ubezpieczony) zgłasza szkodę (zachorowanie) a zus płaci za orzeczenie lekarza o ciężkości choroby i orzeczenie o czasie trwania.
                      • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 19:56
                        w zakresie ubezpieczeń zdrowotnych, osobowych i na życie szkodę zgłasza pacjent,
                        wynajęty lekarz ocenia przedstawioną dokumentację lekarską i ewentualnie bada
                        pacjenta

                        pokarz mi kraj w którym lekarz pisze podanie, że jest chory, a następnie po
                        miesiącu przychodzi i bada go lekarz, którzy pisze, że jest czasowo niezdolny do
                        pracy ??

                        W UK najpierw musisz przedstawić certyfikat lekarski ( w moim byłym MC 300
                        libra) zanim cię skieruje ktoś na badanie orzecznika.

                        >
                        > Nie ma nic przeciw temu by tak było i w tym przypadku (ZLA). Pacjent (ubezpiecz
                        > ony) zgłasza szkodę (zachorowanie) a zus płaci za orzeczenie lekarza o ciężkośc
                        > i choroby i orzeczenie o czasie trwania.

                        czy ty wyobrażasz sobie, że każdy pacjent z gorączką poszedł by do ZUS'u i potem
                        czekał miesiąc na badanie przez orzecznika? Naprawdę marzy ci się absurd.

                        Wybacz slav polscy lekarze są mistrzami świata w uznawaniu pacjentów za
                        niezdolnych do pracy. 3 x wyższa ilość rencistów niż następne Włochy, 2x większa
                        niż następna Holandia ( nasi tam już są)

                        Slav badanie orzecznika to około 1000 euro -uważasz, że jakakolwiek
                        ubezpieczyciel wydaje takie pieniadze na prośbę
                        wydaje mi się, że jestem chory??

                        slav zwykle jesteś rzeczowy w dyskusji , ale tu przesadzasz
                        • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 20:44
                          > slav zwykle jesteś rzeczowy w dyskusji , ale tu przesadzasz

                          To Ty użyłeś porównania "w instytucjach ubezpieczeniowych" - to co piszę jest
                          prostym następstwem rozważań tej analogii.

                          > Wybacz slav polscy lekarze są mistrzami świata w uznawaniu pacjentów za
                          > niezdolnych do pracy.

                          Nie mam nic przeciw temu by ich tego mistrzostwa pozbawić (likwidując
                          "dyscyplinę sportu").

                          > Slav badanie orzecznika to około 1000 euro -uważasz, że jakakolwiek
                          > ubezpieczyciel wydaje takie pieniadze na prośbę
                          > wydaje mi się, że jestem chory??

                          To problem ubezpieczonego i jego ubezpieczyciela. Chciałbym jedynie by nie był
                          rozwiązywany moimi rekami lub - jeśli ktoś sobie tego życzy abym to robił -
                          chciałbym by mi za to zapłacono, to chyba uczciwe?
                          • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 22:38
                            slav - ubezpieczyciel kieruje na badanie dopiero kiedy masz udokumentowaną szkodę.

                            są inne modele np. szwecji

                            lekarz nie wypisuje zwolnień - pisze jedynie notę do doradcy zawodowego
                            z pełnym wywiadem chorobowym i zawodowych, pełnym badaniem przedmiotowym i
                            badaniami dodatkowymi oraz zaplanowaną procedurą medyczną

                            potem doradca zawodowy określa czy to uniemożliwia wykonywanie pracy
                            w razie wątpliwości konsultuje się lekarza medycyny pracy

                            ubezpieczyciel nie nakazuje ci wypisania ZUS ZLA, nikt cię nie zmusza do
                            podpisywania umowy z ZUS'em
                            w każdej chwili możesz z niej zrezygnować
                            tylko, że pacjenci mogą zrezygnować z ciebie

                            instytucja ubezpieczeniowe - prywatne i państwowe

                            wybacz w krajach w których chorobowe wypłacane jest jako ubezpieczenie (
                            rzadkość) zwykle jest ostry nadzór nad prawidłowością orzekania
                            w krajach w których brak takich rozwiązań ; istnieją lżejsze kryteria.
                            • st.lucas Re: Niechętne wypisywanie L4 29.05.09, 08:44
                              Prosze wybaczyc, szanowna Kolezanko, ale przeczytalem powyzsze posty
                              Pani z rosnacym zdumieniem i sprzeciwem.

                              Nie chodzi nawet o to, ze sa kraje, gdzie lekarz pisze na byle
                              jakiej kartce: " Niezdolny/a do pracy od ... do ... I sklada podpis
                              i to wystarcza. I nie chodzi o to, ze sa kraje, ktore w ogole
                              obywaja sie bez "zwolnien chorobowych" - a sa! Chodzi o rzecz duzo
                              powazniejsza.

                              Chodzi o to, ze w Polsce lekarze pozwolili zrobic z siebie
                              niewolnikow. I - jak sie okazuje w Pani wypowiedziach - wielu jest
                              tymi niewolnikami dobrowolnie, by nie powiedziec: ochoczo!

                              Szanowna Pani prawo europejskie zabrania pracy bez wynagrodzenia. A
                              nawet, gdyby nie zabranialo, to zmuszanie do takiej pracy byloby
                              niemoralne. Isnieje cos takiego jak prawa czlowieka.

                              Wypisawanie drukow ZUS ZLA nie tylko bez wynagradzanie za prace w
                              charakterze orzecznikow ZUSu, ale dodatkowo zmuszajac lekarzy do
                              dostarczania owych plodow biurokracji w zebach co tydzien do urzedu
                              uraga juz nie tylko godnosci naszego zawodu, ale prawom czlowieka.

                              Prosze przemyslec problem na nowo. Pozdrawiam.
                                • st.lucas Re: Niechętne wypisywanie L4 29.05.09, 11:23
                                  Tak sie sklada, ze trudno zaprzeczyc faktom: pauperyzacja i
                                  feminizacja naszego zawodu postepuje. Oba zjawiska naraz nie sa,
                                  moim zdaniem, przypadkiem.

                                  Ale nie znaczy to, ze nie szanuje kolezanek-lekarek.

                                  Nie ma sie o co obrazac. Jest sie za to nad czym zastanowic.
                              • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 29.05.09, 13:07
                                są kraje które się obywają bez zwolnień
                                po prostu nie ma w nich chorobowego
                                np. w UK chorobowe (sick leave) jest świadczeniem od pracodawcy według
                                ustalonych przez niego zasad
                                prywatnie nie wyobrażam sobie takiej możliwości, aby pracownik mógł otrzymywać
                                wynagrodzenie przez wiele miesięcy bez badania lekarza

                                wystawienie druku jest częścią wizyty i tyle; masz uprawnienia do wystawienia
                                urzędowego zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy
                                warunki odpłatności musisz uwzględnić z instytucją z która podpisujesz umowę.

                                gdybyśmy poszli twoim tropem i płacili lekarzowi, za każde wystawione
                                zwolnienie, to dostawałby je każdy pacjent wchodzący do gabinetu.
                                Takiej sytuacji nie ma nigdzie.

                                co do oddawania zwolnień to wynika z możliwości kontroli,
                                szczerze mówiąc można z tego zrezygnować i obciążyć lekarza kosztami świadczeń
                                niedostatecznie udokumentowanych w dokumentacji.

                                pamietaj, że w Polsce nie ma formalnych zasad wystawiania zaświadczeń - takie
                                istnieją w większości krajów europejskich
                                np. Niemcy niepowikłany zawał serca może być uzasadnieniem jedynie dla 2
                                tygodnie niezdolności do pracy.
                                • st.lucas Re: Niechętne wypisywanie L4 29.05.09, 13:28
                                  Po kolei: 1. czy ZUS jest monopolista? (tak/nie)
                                  2. czy ZUS zatrudnia lekarzy orzecznikow t/n
                                  3. czy wypelniajac druk ZUS ZLA wykonuje sie prace dla ZUSu t/n
                                  4. czy za prace nalezy sie wynagrodzenie t/n
                                  5. w koncu: czy wykonujac prace na warunkach narzuconych przez
                                  monopol, polski lekarz powinien dostawac wynagrodzenie t/n

                                  Jezeli nie, to dlaczego w panstwowej przychodni ma posiadac bloczki
                                  ZLA i z radoscia (bez robienia min) je wypelniac i regularnie na
                                  wlasny koszt dostarczac do ZUSu?

                                  J a k i m p r a w e m ???
                                  • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 30.05.09, 17:42
                                    st lucas, ale ty nie musisz wystawiać zwolnień

                                    1. zus nie zus , w polsce każdy jest ubezpieczony chorobowo
                                    płatnik musi miec jaką podstawę do płatności.

                                    2. zatrudnia

                                    3. nie - ty będziesz się procesował z pacjentem, który straci zdrowie przez
                                    niewystawione zaświadczenia.

                                    4. nie wykonujesz pracy dla zus'u więc od ubezpieczyciela nie należy ci się
                                    wynagrodzenia. Ubezpieczyciel cię upoważnia do wystawienia urzędowych
                                    zaświadczeń o niezdolności od pracy i tyle. Nie w imieniu ZUS'u tylko z mocy
                                    ustawy. I jest zobligowany do kotnroli twoich zaświadczeń. Robisz to w ramach
                                    swojej praktyki, a nie ubezpieczyciela. Możesz zrezygnować z tego rpawa, ale
                                    stracisz pacjentów, albo nawet pracę.
                                    • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 30.05.09, 19:46
                                      4. nie wykonujesz pracy dla zus'u więc od ubezpieczyciela nie należy ci się
                                      wynagrodzenia.

                                      Oczywiście że wykonuję pracę dla zus. Mimo teoretycznej możliwości rezygnacji faktycznie przymusową.
                                      Wypisywanie tych zaświadczeń w żaden sposób nie jest związane z leczeniem.
                                      Jest WYŁĄCZENIE informacją dla zus wykorzystywaną dla celów działania tej instytucji - załatwianą za friko rękami lekarzy. Informacją opartą na mojej wiedzy.
                                      ZUS (szerzej - państwo) - wyzyskuje mnie nie płacąc mi za to.
                                      • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 30.05.09, 20:07
                                        zgodnie z ustawami do orzekania upoważniony jest lekarz ; ZUS prowadzi jedynie
                                        nadzór merytoryczny nad orzekaniem.

                                        pokaż mi kraj, w którym płatnik świadczenia chorobowego płaci lekarzowi za
                                        stwierdzenie takiego faktu?

                                        to co proponujecie to po prostu absurd

                                        np. w UK zaświadczenie ma moc prawną jeśli uzna je pracodawca
                                        • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 30.05.09, 20:16
                                          > zgodnie z ustawami do orzekania upoważniony jest lekarz

                                          Z tego upoważnienia nie wynika że ma to robić bezpłatnie.

                                          > to co proponujecie to po prostu absurd

                                          Nie uważam za absurd domagania się zapłaty za pracę.
                                              • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 18:54
                                                według przepisów zaświadczenie lekarskie nie ma mocy prawnej - nie jest podstawą
                                                do wypłaty ani zasiłku chorobowego; ani opłacenia składki NFZ od bezrobotnego.

                                                zrozum człowieku, że wypisując druk ZUS ZLA wypisujesz czek
                                                piszesz - niniejszym wypłać Janowi Kowalskiemu zasiłek za okres 16-25 maja 2009
                                                czy znasz bank, który wypłaci człowiekowi - za świestek papieru z notatką:
                                                proszę wypłacić Kowalskiemu trzysta złotych z mojego konta? Wypłaci czek z
                                                numerem i adnotacją.
                                                • st.lucas Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 18:57
                                                  Skoro wypisuje czek, to niech panstwo traktuje mnie jak bankowca -
                                                  wynagradza za wypisywanie.

                                                  Status prawny, na ktory powoluje sie szanowna Kolezanka,
                                                  jest b e z p r a w i e m.

                                                  Albo inaczej: "prawem powielaczowym". I guzik mnie ono obchodzi.
                                                  • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 19:02
                                                    A znasz bank, który płaci wystawcy czeku za jego wypisanie? Chętnie bym się tam
                                                    przepisał.

                                                    Status prawny jest statusem prawnym.

                                                    Według niego wypisujesz czek na podstawie którego wypłaca się świadczenie
                                                    chorobowe. W którym wpisujesz jedynie dane ubezpieczonego i powód wypłaty i
                                                    tyle. Możesz zmienić prawo.
                                                    albo napisać do kancelarii sejmu, premiera
                                                    wtedy nie będziesz pisał zwolnień, tylko zaświadczenia na podstawie których
                                                    ubezpieczyciel będzie wydawał decyzje o wypłacie świadczenia. Najczęściej -
                                                    informacje zawarte w przedstawionej dokumentacji są niewystarczające do wypłaty
                                                    zasiłku.
                                                  • st.lucas Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 19:05
                                                    Przelewy miedzybankowe wypisuja bankowcy. Lekarz bawiacy sie w
                                                    wypelnianie ZLA wchodzi w buty pracownika ZUS.

                                                    Staus prawny gdy jest zly, nalezy zmienic.
                                                    Polskie prawo to nie dekalog.
                                                    Polskie prawo to w duzej mierze prawnicza piana.
                                                  • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 19:34
                                                    domagasz się zmiany systemu wypłat zasiłków chorobowych

                                                    pierwszym efektem tego co proponujesz byłoby bankructwo 1/2 gabinetów prywatnych
                                                    w Polsce, które żyją z wypisywania zwolnień.

                                                    na pewno takich zmian nie przyjęli by z radością ubezpieczeni. Bo dostali by
                                                    dopiero pieniądze po uznaniu przez ubezpieczyciela. To ciebie też dotyczy.

                                                    Poza tym wyobraź sobie człowieka, który z gorączką 40 stopni musi najpierw
                                                    jechać do zus'u, a potem po 3-4 dniach stawić się u ubezpieczyciela.

                                                    Po drugie skąd weźmiesz do ZUS wystarczającą ilość lekarzy by przebadać każdego
                                                    niezdolnego do pracy. Obecnie ZUS kontroluje ok 3 % zwolnień. W Polsce ma
                                                    kilkaset wolnych etatów dla orzeczników.
                                                  • st.lucas Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 19:39
                                                    ZUS znajdzie odpowiednia ilosc lekarzy, jezeli odpowiednio im
                                                    zaplaci.
                                                    Nie jest moim zadaniem, zadaniem l e k a r z a, martwienie sie o
                                                    system.

                                                    Moim zadaniem jest dobrze leczyc. A za wypisywanie dokumentow, na
                                                    ktore trace czas, branie kasy.

                                                    Prosze powiedziec notariuszom: od dzis wystawiacie zaswiadczenia za
                                                    darmo!

                                                    Juz sam fakt, ze recepta decyduje o zdrowiu i zyciu ludzkim,
                                                    powoduje, ze jej wypisywanie powinno byc lepiej nagradzane od
                                                    zaswiadczen notarialnych.

                                                    A o bzdetach typu ZLA w ogole nie powinnismy rozmawiac.

                                                    Na tym polega znaczenie i godnosc naszego powolania.
                                                  • st.lucas Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 19:51
                                                    Jestem straszliwie nierozsadny jesli chodzi o pryncypia.

                                                    Pocieszam sie faktem, ze prawie 2000 lat temu pewien inny
                                                    nierozsadny jegomosc uparl sie dla prawdy nawet umrzec.

                                                    Sa wiec i mniej rozsadni ode mnie.
                                                • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 20:54
                                                  > zrozum człowieku, że wypisując druk ZUS ZLA wypisujesz czek
                                                  > piszesz - niniejszym wypłać Janowi Kowalskiemu zasiłek za okres 16-25 maja 2009

                                                  Sam potwierdzasz moje słowa.
                                                  Wypisując ZLA nie jestem lekarzem tylko "bankowcem".
                                                  No dodatek przed wypisaniem czeku muszę wykonać coś w rodzaju "oceny zdolności
                                                  kredytowej i zasadności wypłaty" DLA INSTYTUCJI ZUS (!!!).
                                                  Podaj mi adres bankowca który to zrobi za darmo.
                                                  A Ty chcesz bym (nadal) to za darmo robił.
                                                  ZUS tez chce - bo ma darmowego wyrobnika, wcale się nie dziwię.
                                                  • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 21:47
                                                    Być może. W końcu:

                                                    Tempora mutantur et nos mutamur in illis...

                                                    Ale oczywiście ja (personalnie) tego nie zmienię. Jednak to nie znaczy że nie mogę przeciw temu co jest protestować - skoro uważam to za krzywdzące.
                                                  • extorris Re: Niechętne wypisywanie L4 01.06.09, 04:03
                                                    tak samo mozna mowic o receptach

                                                    leczenie mozna sprowadzic do pouczenia pacjenta, ze ma brac lek X przez 7 dni i lezec w lozku przez 3 dni
                                                    to skad pacjent wezmie lek i jak sie dogada z pracoawca - to juz nie jest leczenie

                                                    jednak recepty nie sa az takim punktem zapalnym jak zla
                                                    wcale jednak to nie wynika z tego, ze zus jest inna instytucja niz nfz (a leczenie i recepty to niby ten sam nfz)
                                                    przeciez czym innym jest kontrakt z nfz, ktory realizje lekarz, czym innym jest refundacja lekow - to sprawa miedzy nfz a chorym, bez udzialu lekarza

                                                    wypisywanie recept i zla podlega tej samej generalnej zasadzie - jest elementem tego co chory otrzymuje od lekarza w ramach wizyty i leczenia - w tym wypadku szeroko rozumianego

                                                    teoretycznie nfz placac za wizyte placi i za osluchiwanie i za per rectum i za wpis do karty, za pogadanke o szkodliwosci palenia, za informacje, ze lanatosid po zmarlym 7 lat temu tesciu nie jest dobry na serce, a takze niby placi za wypisanie recept i za wypelnienie zla

                                                    teoretycznie

                                                    bo i na recepty, i na odpowiednie ich udokumentowanie, na zus itp brakuje czasu
                                                    poza tym absurdalnie niska wycena wizyt u lekarza sklania do podejmowania dyskusji o tym, za co nfz nie placi i jakie uslugi wymusza za darmo

                                                    tyle, ze placenie za zla przez zus nie jest rozwiazaniem
                                                    w praktyce koszt wystawienia zla obciaza chorego
                                                    wszystko jedno, czy placi za to w skladce na zus, czy w formie dodatkowej oplaty, czy bezposrednio lekarzowi, czy tez moze koszty przejmuje nfz
                                                    to ostatnie rozwiazanie jest najprostsze i najoszczedniejsce, bo nie wymaga tworzenia nowych bytow

                                                    wszystko sprowadza sie do urealnienia wyceny swiadczen
                                                    na takiej samej zasadzie mozna przeciez pisac, ze nfz nie refunduje papieru do drukarki, bloczkow recept, kopert na kartoteki, uslug ksiegowej, mycia podlogi itd

                                                    tak jak nie ma sensu oczekowac osobnej refundacji utrzymania wychodka w czystosci, tak samo nie ma sensu domagac sie osobnej platnosci za zla

                                                    to sie sprowadza tylko do tego, aby lekarz mial czas na wypelnienie papierow (sa 2 kierunki - wiecej czasu i mniej papierow, oba konieczne) i wiecej pieniedzy za wykonana prace

                                                    a poniewaz czas to pieniadz, wszystko sprowadza sie do tego, aby nfz uczciwie refundowal pelny i realny koszt porzadnej wizyty u lekarza
                                                    i tyle
                                                  • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 01.06.09, 16:08
                                                    można zlikwidować recepty, wtedy pacjent będzie mógł kupić w aptece to co chce

                                                    tylko, ze wtedy sens będą miały jedynie OIM'y i chirurgie

                                                    extorsis - określenie czy pacjent jest zdolny do pracy czy to część porady
                                                    lekarskiej
                                                    możesz ją wypisać na zwykłym świstku, aby otrzymac wynagrodzenie pacjent musi
                                                    otrzymać urzedowy druk zaświadczenia zgodny z ustawą
                                                    za świstek może cie podać o wypłatę wynagrodzenia.
                                        • dradam121 Za robote = pieniadze 31.05.09, 05:59
                                          aelithe napisał:

                                          > zgodnie z ustawami do orzekania upoważniony jest lekarz ; ZUS prowadzi jedynie
                                          > nadzór merytoryczny nad orzekaniem.

                                          I to jest blad. Wbrew pozorom.
                                          Instytucja , w Kanadzie, wypelniajaca podobne funkcje do ZUS , nie istnieje. Ale
                                          fragmenty jej obowiazkow znajduja sie w zasiegu dzialania szeregu innych
                                          organow. Powiedzmy sobie, ze popatrzymy na EI ( employment insurance). Jest to
                                          platnik zasilkow ubezpieczenia od bezrobocia. Jezeli ktos nie moze pracowac
                                          (zaklad pracy zostal zamkniety, wyczerpaly sie "sick days" itp) to udzielanie
                                          zasilku przechodzi , w okreslony sposob na EI.

                                          I tutaj pacjent dostaje do reki druczek od EI office i idzie do lekarza. Jedna
                                          strona i cztery linijki tekstu.
                                          Polowe zreszta wypelnia sam pacjent. A ponizej jest pare rubryk dla lekarza :
                                          kiedy bedzie porod, kiedy pacjent bedzie zdolny do pracy i jakies uwagi . I
                                          lekarz pacjentowi wypelnia, robi sobie kserokopie i daje pacjentowi po
                                          wplaceniu, powiedzmy $30 czy $50. Czyli tyle, ile zaleca prowincjonalne
                                          stowarzyszenie lekarskie. I ta kwote moze EI wyplacic pacjentowi z powrotem, jak
                                          mu przyzna placenie zasilku. Ale nie musi (zwlaszcza jak zasilku nie dostaje).

                                          Ale jest tutaj , jak widac, problem. To nie lekarz decyduje o przyznaniu
                                          zasilku, ale EI. Ktore moze nie wyplacic , bo sie nie nalezy, albo pacjent nie
                                          jest chory, albo .... I tak dalej. EI moze sobie powolywac wlasnych
                                          bieglych,ktorzy sobie pacjenta badaja ... Ale lekarza pierwszego kontaktu to
                                          nie interesuje, bo on swoje wypisal i pieniadze skasowal.

                                          Podobnie jest rowniez ze zwolnieniem od placenia (czesci ) podatkow. Bo pacjent
                                          mial dochod, ale w polowie roku dostal udaru i pozostaly czas spedzil pod opieka
                                          innych osob...Nalezy mu sie od urzedu podatkowego znizka opodatkowania.

                                          Przykladow moglbym podac doslownie mnostwo.

                                          Zasada jest jedna = lekarzowi placi sie za robote.

                                          >
                                          > pokaż mi kraj, w którym płatnik świadczenia chorobowego płaci lekarzowi za
                                          > stwierdzenie takiego faktu?

                                          Podobnie placi WCB (workers compensation board) za wypadek przy pracy. Bo ktos z
                                          rusztowania spadl i polamal sobie zebra. Prowincjonalne WCB placi lekarzowi
                                          rodzinnemu , ze tego pacjenta co 2 miesiace zobaczy i wypelni stosowny druczek.
                                          Oplaty za zobaczenie roznia sie od prowincji do prowincji. W Albercie za
                                          zobaczenie pacjenta placi WCB lekarzowi $35 , ponadto za pierwszy druczek $48,a
                                          za kolejne dalsze $35. Za usuniecie kawalka metalu z oka (worka spojowkowego )
                                          placi WCB mi dodatkowo, circa $90 . Za zalozenie 4 szwow , znowu kolejne i
                                          dodatkowe pieniadze.

                                          Jak przyjdzie do mnie kierowca po wypadku - to za jego zobaczenie i za
                                          wypisanie druku (robie to na ompie, i zajmuje mi to dwie minuty) placi mi
                                          towarzystwo ubezpieczeniowe.

                                          Najlepiej placa adwokaci, jak sie idzie do sadu zeznawac w sprawie takiego
                                          wypadku.Placa za opinie ... To juz sa setki dolarow , lacznie.

                                          Nie chce wchodzic w szczegoly, bo mysle, ze malo kogo to obchodzi.

                                          Jak podkreslam - zasada jest - za robote sie dostaje pieniadze. Placi ten co ma
                                          pozytek z tej roboty.
                                          • dradam121 mala poprawka 31.05.09, 06:28
                                            Oczywiscie WCB rekomenduje ( i placi za to) zeby lekarz rodzinny widzial
                                            takiego pacjenta co dwa tygodnie, a nie co dwa miesiace. Pomydlilo mi sie...
                                          • aelithe Re: Za robote = pieniadze 31.05.09, 17:50
                                            dradam; dokłądnie podajesz to co ja ci napisałem.

                                            Pacjent płaci lekarzowi za wypisanie druku, który trafia do ubezpieczenia i
                                            dopiero one decyduje, czy przyznaje pacjentowi świadczenie. Czyli nie
                                            przyznajesz pacjentowi chorobowego, tylko ubezpieczalnia na podstawie twojego
                                            zaświadczenia.
                                            W Polsce zasiłek należy się na podstawie druku ZUS ZLA. Nikt nie weryfikuje
                                            zaświadczeń przed wypłaceniem świadczenia.
                                              • aelithe Re: Za robote = pieniadze 31.05.09, 18:58
                                                chciałbyś zapłacić za kuriera ??
                                                albo zapłacić za to , że kurier do ciebie przyjechał, a ty byłem na wakacjach

                                                nie twórz paranoi.


                                                Pacjent powinien najpierw ucałować stopy rejestratorce, potem zapisać się
                                                grzecznie na miesiąc wcześniej do doktora. Następnie wziąć zaświadczenie od
                                                lekarza i przywieźć urzędnika z ZUS i notariusza. I za to jeszcze powinien ZUS
                                                dopłacić. Co oddasz w składce na chorobowe w wysokości 150% wynagrodzenia. Czy
                                                podoba ci się taka wizja świata??
                                                • st.lucas Re: Za robote = pieniadze 31.05.09, 19:01
                                                  Paranoja jest dostarczanie wypelnianie i dostarczanie ZLA przez
                                                  lekarzy na ich koszt: ich czasu i pieniedzy bez wynagrodzenia - co
                                                  jasno widnieje w umowach z ZUSem.

                                                  To jest wlasnie paranoja.

                                                  Nie jest natomiast nia zadanie zmiany tego niewolnictwa
                                                  uwlaczajacego juz nie tylko godnosci powolania lekarskiego,
                                                  ale prawom czlowieka.

                                                  To jest zdrowy bunt cechujacy wolnych, madrych ludzi.
                                                  • aelithe Re: Za robote = pieniadze 31.05.09, 19:04
                                                    Zmień system.

                                                    Ja prywatnie byłbym za tym by lekarz , tak jak w Szwecji nie wystawiał zwolnień,
                                                    tylko pisał stan pacjenta dla doradcy zawodowego, który ocenia, czy opisywana
                                                    dysfunkcja uniemożliwia pracę. Ale wybacz; wtedy wezwanie na kontrolę zwolnienia
                                                    do orzecznika wiązałoby się, nie z anulowaniem zwolnienia, ale skierowaniem
                                                    sprawy do sądu karnego.
                                                  • st.lucas Re: Za robote = pieniadze 31.05.09, 19:42
                                                    W Polsce lekarz robi dokladnie to samo.
                                                    Ale w Polsce musi jako niewolnik zajmowac sie jeszcze ZLA.

                                                    P.S. Rozbudowanie biurokratyczne ZLA (3x wieksze od dawnego L4)
                                                    mialo na celu redukcje liczby wystawianych zwolnien. I swego czasu
                                                    cel ten rzeczywiscie osiagnieto.
                                                    Osiagnieto go k o s z t e m ludzi ratujacych zdrowie i zycie, i
                                                    kosztem chorych, niewatpliwie!
                                                  • aelithe Re: Za robote = pieniadze 31.05.09, 19:50
                                                    wybacz ale w szwecji twoje zaświadczenie nie daje prawa do chorobowego

                                                    doradca zawodowy może stwierdzić, ze możesz wykonywać swoją pracą, twój czas
                                                    może być ograniczony o 25% lub o 50%
                                                    może stwierdzić, że obecne stanowisko jest zbyt obciążające dla ciebie
                                                    powinieneś być przesunięty na mniej odpowiedzialne stanowisko, lub że nie
                                                    rokujesz podjęcia pracy i wysłac cię na gorzej płatną rentę.
                                                • slav_ Re: Za robote = pieniadze 31.05.09, 19:53
                                                  > chciałbyś zapłacić za kuriera ??
                                                  > albo zapłacić za to , że kurier do ciebie przyjechał, a ty byłem na wakacjach
                                                  >
                                                  > nie twórz paranoi.

                                                  To Ty tworzysz paranoję. Czemu ja miałabym w takiej sytuacji płacić za kuriera ???
                                                  To nie mój druk i to przecież interes zus dostać ten druk - niech go sobie
                                                  odbiera jak chce na własny koszt. Ten druk jest potrzebny zus-owi do JEGO (!) celów.
                                                  • slav_ Re: Za robote = pieniadze 31.05.09, 21:38
                                                    Oczekiwanie od kogoś kto korzysta z mojej pracy zapłaty za tę pracę w moim pojęciu nie jest paranoją.

                                                    a tak na marginesie.

                                                    Od czasów PRL-u polska opieka zdrowotna opierała się w znacznej mierze na WYZYSKU personelu medycznego (nie tylko lekarzy) i nadużyciach wobec niego - sporo z tego przetrwało do dzisiaj i ma się dobrze - bo tak wszystkim wygodnie i jest taniej.
                                                    To że tak jest wygodnie różnym instytucjim nie znaczy że mam to akceptować i potakiwać że "tak jest w porządku".
                                                    NIE JEST.
                                                    "Paranoją" byłoby bezkrytyczne, bezrefleksyjne przyjmowanie tego "z dobrodziejstwem inwentarza".
                                                  • aelithe Re: Za robote = pieniadze 31.05.09, 21:41
                                                    takie jest prawo w tym kraju, skoro się nie chcesz przestrzegać tego prawa
                                                    możesz wyjechać z Polski.
                                                    wybacz; ale to co wypisujesz przy zwolnieniu w Polsce to na prawdę pikuś w
                                                    stosunku do wymagań innych krajów - patrz druk międzynarodowego zwolnienia wg
                                                    wzoru EWG.
                                                  • slav_ Re: Za robote = pieniadze 31.05.09, 21:59
                                                    > takie jest prawo w tym kraju, skoro się nie chcesz przestrzegać tego prawa
                                                    > możesz wyjechać z Polski.

                                                    Mogę też dążyć do zmiany tego prawa.
                                                    To że państwo tworzy prawa które są krzywdzące i powodują wyzysk (bo tak "wygodniej i taniej" dla państwa to nic nowego.
                                                    Np. przez całe lata tworzyło prawa w którym praca lekarza na dyżurze była płatna ułamek (!) tego co praca w "zwykłych" godzinach pracy, bez prawa do odpoczynku. Takie było "prawo" - podobało Ci się?
                                                    Było to robione po to by faktycznie PRZYMUSIĆ do brania wielu dyżurów i pracy w wielu miejscach (bo tylko tak można było zarobić) - to pozwało zapewnić państwu bardzo łatwy dostęp do lekarza i taniość opieki medycznej. A przecież nikt nikogo nie zmuszał siłą do brania tych dyżurów i tej pracy.
                                                  • slav_ Re: Za robote = pieniadze 01.06.09, 22:09
                                                    > płaci się za coś co ma wartość

                                                    Czyli jest to (orzekanie) czynność bezwartościowa. Dziwi w tej sytuacji 90%
                                                    niekwestionowanych orzeczeń. To bardzo dobry wynik jak na bezwartościową i
                                                    nieopłaconą czynność.
                                                  • aelithe Re: Za robote = pieniadze 02.06.09, 15:33
                                                    10% podważa się,
                                                    to znaczy, że nie istnieje, żaden merytoryczny lub pozamerytoryczny powód aby
                                                    takie zwolnienie kontynuować

                                                    w praktyce odsetek lewych zwolnień może sięgać nawet 50%
                                                  • slav_ Re: Za robote = pieniadze 02.06.09, 16:11
                                                    > 10% podważa się,
                                                    > to znaczy, że nie istnieje, żaden merytoryczny lub pozamerytoryczny powód aby
                                                    > takie zwolnienie kontynuować

                                                    Nieprawda. To tylko znaczy że osoba weryfikująca to zwolnienie tak uważa. Dodajmy - osoba nie lecząca pacjenta i mając tylko incydentalny kontakt z pacjentem i jego dokumentacją.

                                                    Jednak skoro takie jest podejście to dodajesz następny argument by przenieść wydawanie zwolnień do ZUS - będzie 100% trafnych i zasadnych

                                                    > w praktyce odsetek lewych zwolnień może sięgać nawet 50%

                                                    co to znaczy "lewych" zwolnień?

                                                    wskaż kryteria
                                                  • aelithe Re: Za robote = pieniadze 02.06.09, 22:06
                                                    rana cięta palca długości 5 mm - wystawiono zwolnienie na 6 miesięcy

                                                    typowe zwolnienie - skargi zespół bólowy kręgosłupa
                                                    badanie kliniczne orzecznika - pełny zakres ruchomości kręgosłupa, brak
                                                    wzmożenia napięcia mięśni przykręgosłupowych, zakres ruchów w stawach kończyn
                                                    pełny, chód sprawny na obu nogach, wydolny na palcach i piętach, objawy
                                                    korzeniowe nieobecne, odruchy głębokie żywe symetryczne, bez zaników
                                                    mięśniowych, napięcie mięśniowe prawidłowe, siła mięśniowa w zakresie ruchów w
                                                    stawach 5 wg Loveta,
                                                    postępowanie lekarza prowadzącego okresowo leki przeciwbólowe - 2 opakowania w
                                                    ciągu 2 miesięcy, powtarzany co 3 miesiące rtg kręgosłupa i wypisywanie przez 6
                                                    miesięcy ZUS ZLA. Wnioski jest niezdolny do samodzielnej egzystencji ponieważ
                                                    otrzymał skierowanie do neurologa.
                                                    ( dla osób postronnych - niezdolność do samodzielnej egzystencji to niezdolność
                                                    do samodzielnego ubrania się, umycia się, przygotowania posiłku lub pokonania 50
                                                    metrów ; lub zaburzenia psychiczne powodujące niezdolność do załatwienia spraw
                                                    na zewnątrz - człowiek nie jest w stanie sprecyzować w jakim celu przybył, lub
                                                    konieczność stałej opieki - pozostawienie osoby opieki może spowodować
                                                    zagrożenie dla niej lub osób z otoczenia. )
                                                    aktualna odpowiedź ZUS zdolny do pracy
                                                    powinno być wniosek do prokuratury ( poświadczenie nieprawdy w celu osiągnięcia
                                                    korzyści materialnej - do 8 lat więzienia) oraz do sądu cywilnego odszkodowanie
                                                    deliktowe - zwrot nienależnego świadczenia)
                                                  • slav_ Re: Za robote = pieniadze 02.06.09, 22:35
                                                    To nie są kryteria tylko przykłady.
                                                    Kazuistyka jest ciekawa a czasem nawet zabawna ale budowanie na niej uogólnień jest ryzykowne.

                                                    Ale ta kazuistyka znów jest argumentem za rezygnacją z narzekań na lekarzy leczących - przez uwolnienie się od ich ułomnej pracy na rzecz zus.

                                                    same korzyści:
                                                    znika możliwość nadużyć (!) na tym polu
                                                    już nigdy żadnych oskarżeń o "handlowanie lewymi L4" (bezcenne)
                                                    zus ma pełną kontrolę nad wydatkowaniem zasiłków chorobowych...

                                                    czemu nie???
                                                    po co utrzymywać tę patologię (10% do szacunkowo 50% "lewych" zwolnień)???
                                                  • aelithe Re: Za robote = pieniadze 03.06.09, 14:46
                                                    norweski urząd pracy i niemieckie instytucje ubezpieczeniowe zakwestionowały
                                                    merytoryczność kontrolowanych zaświadczeń w 70%; w pierwszej sprawa właśnie
                                                    polski sąd orzekł wykonalność na terenie RP, zwrot kilkunastu tysięcy złotych
                                                    niesłusznie wypłaconego zasiłku dla bezrobotnych plus koszty sądowe w Polsce i
                                                    Norwegii i koszty egzekucji.
                                                    czy 70% to twoim zdaniem jest kazuistyka?
                                                  • slav_ Re: Za robote = pieniadze 03.06.09, 17:11
                                                    Zapewne rozbiezność wynika przede wszystkim z innego systemu i KRYTERIÓW
                                                    przyznawania zasiłków chorobowych w różnych krajach.
                                                    Dziwię się ze nie 100% - jeśli przyznanie zasiłku jest w Polsce a ocenianie
                                                    zasadność wg. kryteiów norweskich (ja np. kryteriow norweskich nie znam).
                                                    co do 70% (szybko to rośnie) - taka ilość kwestionowanych dokumwentów świadczy
                                                    nie o nierzetelności wydawanie zla tylko o błędzie SYSTEMOWYM - taka ilośc
                                                    kwestionowanych dokumentów może generować tylko całkowicie wadliwy system
                                                    zasiłkowy - należy zmienić system, nie da się tego "poprawić"
                                                  • dradam121 sadze, ze watpie 04.06.09, 18:02
                                                    aelithe napisał:

                                                    > ale za to będziesz musiał pisać czytelne zaświadczenia
                                                    > o stanie zdrowia. I
                                                    > biegać po sądach, że mimo przyjęcia kasy za jego
                                                    > wypisanie napisałeś je niechlujnie.


                                                    Wiesz, sekretarka wypisuje mi codziennie jakies 4-6 takich zaswiadczen. Niektore
                                                    z nich sa wcale niechlujne, mowiac szczerze.

                                                    Ale tak prawde mowiac co na takim zaswiadczeniu pisze ? Ze od dnia do dnia tego
                                                    i tego pacjent nie jest w stanie pracowac. I to wszystko, nie podaje sie bowiem
                                                    nic innego. Nazwisko i imie pacjenta.

                                                    Nie slyszalem, aby ktorykolwiek z lekarzy w Kanadzie kiedykolwiek poszedl do
                                                    sadu z tego powodu. A co roku dostajemy , wszyscy, wykaz spraw sadowych ktore w
                                                    danym roku lekarze przegrali !! Mam wiec informacje w tej kwestii wcale niezla.

                                                    www4.cmpa-acpm.ca/cmpapd04/index.cfm


                                                    Jak pracodawca sobie zyczy wiecej informacji to wysyla na adres mej kliniki
                                                    uprzejme zapytanie, pisemne upowaznienie od pacjenta na udzielenie informacji i
                                                    czek na $100. I ja mu dwa razy ( na 25 lat ) pisalem taka informacje.
                                • maga_luisa Re: Niechętne wypisywanie L4 29.05.09, 13:32
                                  Dla mnie wystawienie zaświadczenia o niezdolności do pracy jest logiczne i
                                  uzasadnione.
                                  Chora natomiast jest ilość informacji, którą w to zaświadczenie trzeba wpisać, a
                                  większość z nich nie ma żadnego związku z chorobą pacjenta ani nawet jego
                                  identyfikacją.
                                  • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 30.05.09, 17:50
                                    maga na zwolnieniu są dane pacjenta do jego identyfikacji
                                    imię nazwisko aktualny adres zamieszkania, pesel i ewentualnie dodatkowy numer
                                    identyfikacyjny
                                    poza tym piszesz okres niezdolności do pracy; okres pobytu szpitalnego i
                                    podajesz przyczynę niezdolności do pracy np. M47 (symulant)
                                    poza tym masz tytuł ubezpieczenia zakodowane 1,2,3
                                    i określasz, czy kontrolowany może się stawić na kontrolę w zus'ie, czy kontrolę
                                    należy przeprowadzić w domu chorego ( może , nie może chodzić )
                                    ponadto podajesz szczególne przyczyny niezdolności - np. ciąża, alkohol

                                    to czego brakuje na druku , a co powinno na nim być to sformuowania
                                    niniejszym zaświadczam, ze zgodnie posiadaną przeze mnie wiedzą, XX jest
                                    nizedolny do wykonywania pracy.

                                    Druk ZUS ZLA to jest urzędowy druk zaświadczenia lekarskiego do dokumentacji
                                    niezdolności do pracy. Dotyczy nie tylko ubezpieczonych w ZUS; ale każdej
                                    niezdolności.

                                    chyba , że wolisz wypisywać wzory unijne.

                                    tam musisz odręcznie napisać ubezpieczyciela. pełny wywiad i pełne badanie
                                    przedmiotowe, wszystkie wykonane przez ciebie badania badania dodatkowe

                                    niestety nie podam ci numeru rozporządzenia ( co tam EWG)
                                    • st.lucas Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 19:49
                                      Wlasnie m.inn. ze wzgledu na ochrone danych osobowych, jestem
                                      przeciwnikiem wypisywania ZLA.
                                      Ten druk, przechodzac przez kadry zakladow pracy chory, przestaje
                                      zachowywac tajemnice.

                                      I to nie jest tajemnica.

                                      Tak wiec mamy do czynienia z pomaganiem przez zniewolonych lekarzy w
                                      utrzymywaniu kolejnej fikcji w naszym kraju.

                                      Panstwo fasadowe!
                                      • aelithe Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 21:26
                                        dura lex sed lex

                                        skoro sejm uchwalił musisz jego przestrzegać , albo wyjechać z Polski

                                        możesz też zmienić prawo - tj zlikwidować zasiłki chorobowe - ale zamiast
                                        przekonać polityków do twojego pomysłu piszesz na jakimś forum jaki jesteś
                                        nieszczęśliwy, że musisz określić czy ktoś jest niezdolny do pracy, czy nie.
      • osmanthus Aelithe 28.05.09, 15:06
        mysle, ze sie czepiasz -kwit zwolnienia zwyklo sie nazywac L4 i
        tyle. Jakie znaczenie ma fakt, iz ten papier zwie sie teraz ZUS ZLA?
        W PL ludzie odkurzacz nazywaja elektroluksem mimo, ze jest on firmy
        Miele albo Hoover. Po prostu pierwsze odkurzacze w uzywane w Polsce
        byly firmy Elektrolux i nazwa zostala (w GB z kolei odkurzacz =
        hoover, z tych samych powodow).

        Wiec moze mowienie kobiecie, ze pisze bzdury jest nieco na wyrost?

        PS Jak tam "swinska" nad Wisla?
        W naszym kraju oficjalnie zarestrowano 57 przypadkow (nikogo nie
        hospitalizowano). Chief Medical Officer naszego miasta/stanu
        zarzadzil, ze dzieci szkolne powracajace z USA, Meksyku, Japonii
        oraz Panamy maja sie poddac tygodniowej domowej kwarantannie zanim
        wroca do szkoly ( dmuchamy na zimne po tym jak w Melbourne wladze
        zamknely na tydzien 3 szkoly; u 5 uczniow tych szkol stwierdzono
        obecnosc wirusa po powrocie z wycieczki do USA).


        • aelithe Re: Aelithe 28.05.09, 17:35
          będzie się nazywać L4 do czasu wyciągnięcia przez prawnika

          druk L4 nie istnieje od 10 lat ; zapis w dokumentacji L4 2-5.05.2009
          może być powodem kompensacji
    • szlachcic Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 20:08
      > kiedy sama o nie proszę, wypisuje z fochem.

      mam moralne prawo po miesiacach spedzonych na forum odpowiedziec w
      imieniu lekarzy bo uwazam ze znam ich mentalnosc na wylot
      Otoz lekarz wypisal Tobie L4 niechetnie bo mu za to nie placa!!!!
      Oni sa od leczenia!!!!
      Wydaje Tobie sie to zartem co napisalem?
      Poczytaj inne watki, taki jest tok rozumowania forunowych lekarzy
      • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 21:07
        > Otoz lekarz wypisal Tobie L4 niechetnie bo mu za to nie placa!!!!
        > Oni sa od leczenia!!!!

        Masz rację.
        Wypisywanie druków zla to w żadnej mierze nie leczenie.
        Jeśli instytucja ubezpieczenia (tu zus) życzy sobie by lekarz leczący pacjenta oprócz leczenia oceniał i orzekał na jej rzecz (czyli wykonywał DODATKOWĄ i nie związaną z leczeniem pracę w zakresie owej instytucji niezbędnym) to powinna mu za tę pracę ZAPŁACIĆ.
        W obecnej chwili jest to (osadzony w wieloletniej tradycji nadużyć państwa wobec lekarzy) jeden ze sposobów (nadal nie jedyny) WYZYSKU lekarzy.
        • szlachcic Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 21:20
          slav_ napisał:

          > Masz rację.

          Przeciez wiem ze taki macie tok rozumowania

          > nie związaną z leczeniem pracę

          w mojej przychodni lekarz nie wypisuje zwolnien bo taka jest
          organizacja pracy.
          jezeli gdzie indziej tego nie ma zasranym obowiazkiem lekarza
          wlasnie jest to L4 zapewnic pacjentowi ktory go potrzebuje jako
          forme leczenia
          No chyba ze uwazasz ze powinien je dostawac w hipermarkecie?
          A jak sie panu doktorowi nie podoba to i uwaza ze korona mu z glowy
          spadnie niech zmieni zawod
            • sybi.lla Re: Niechętne wypisywanie L4 30.05.09, 23:53
              Chciałam zapytac Panów doktorów pracujacych w POZ czy wypisuja druki osobiście,
              czy tez robi to za nich ktoś inny np.pielegniarka?
              Z tego co pamietam ,to tylko w prywatnych gabinetach lekarze fatyguja sie i
              wypisuja druki bez problemu ,natomiast we wszystkich pozostałych placówkach
              robia to za nich inni.Nawet pacjentom opuszczajacym oddziały szpitalne l-4
              wypisuje sekretarka lub pielegniarka.
              Po co tyle gadania?
              I komu ma płacić zus za wypisywanie druków?
              "PANI KRYSI"?
              • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 00:05
                > I komu ma płacić zus za wypisywanie druków?
                > "PANI KRYSI"?

                Jeśli pani Krysia potrafi ocenić zasadność tego zwolnienia, określić jego długość, podpisze się pod nim i weźmie za nie odpowiedzialność i będzie odpisywała na pisma z zus z nim związane to proszę bardzo.

                Praca o której piszę to NIE wpisanie literek w rubryczki choć rozumiem że trudno to niektórym pojąć i tylko tak rozumieją "pracę".
                • sybi.lla Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 00:15
                  No niezupełnie slav.
                  Skoro lekarz wystawił druk tzn. że uznał jego zasadnosć
                  A z tego co przeczytalismy to jednak wypisywanie rubryczek stanowi najwiekszy
                  problem.
                  Jeżeli lekarz chce kasowac od zus za wystawianie druków to niech to robi od A-Z
                  ,a nie wysługuje sie PANIA KRYSIA,BO TO NIE JEJ ZAKICHANY OBOWIAZEK.
                  • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 00:27
                    co to znaczy "wystawianie" ?

                    ja nie chcę pieniędzy za wypełnianie rubryczek (to zrobię gratis jak dotychczs
                    sam lub kogoś do tego wynajmę)

                    chcę pieniędzy za to co autoryzuję moim podpisem czyli WIEDZĘ w której nabycie
                    inwestuję
                    pisać nauczyłem się w szkole podstawowej - to wystarczy każdemu by wypełnić
                    druczek literkami
                    • sybi.lla Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 00:41
                      maga luisa napisała:

                      A nasza niechęć do wypisywania tych druków ma bardzo prostą przyczynę - czas,
                      jaki trzeba na to poświęcić. Jeśli spojrzałaś na ten druczek, to pewnie
                      zauważylaś, że oprócz Twojego nazwiska, PESEL-u i okresu niezdolności do pracy,
                      co byłoby uzasadnione, lekarz musi wpisać jeszcze: Twoją datę urodzenia
                      (nieważne, że już zakodowaną w PESELU), Twój adres, NIP i nazwę Twojego zakladu
                      pracy, swój nr prawa wykonywania zawodu (co z tego że jest on też na pieczątce),
                      NIP przychodni (sic!). Nienawidzę tego robić, a zdarzają się pacjenci pracujący
                      w 2 albo 3 zakladach - tym trzeba wypełnić 2 albo 3 druki. Potem jeszcze muszę
                      na swój koszt wyslać oryginaly do ZUS.
                      I pewnie zdarza mi się przewrócić oczami podczas tej chorej biurokratycznej
                      roboty, ale jest to adresowane do ZUS a nie do pacjenta ;-)))
                      • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 00:52
                        >Skoro wypisywanie druku nie stanowi problemu to dlaczego drugi raz >chcesz
                        >skasowac za wiedze.

                        Bo zarabiam "sprzedając" swoja wiedzę i nie widzę powodu by ja rozdawać za darmo temu kto sobie zażyczy.
                        Mam "zapłacone" za leczenie i to robię.
                        Jeśli ktoś jeszcze chce wykorzystać moją wiedzę do własnych(!) celów ponieważ jest dla niego ważna (a więc jest coś warta) powinien ją ode mnie KUPIĆ. Na razie jestem okradany.
                        • sybi.lla Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 15:38
                          Sekretarka to sekretarka i własnie za wypisywanie ma płacone.
                          Mozna powiedziec że jest od tego jak du pa od srania.
                          Ale...pielegniarka to juz nie sekretarka i nie ma obowiazku odwalac roboty za
                          lekarza,bo nikt nie raczy jej za to zapłacic.
                          Chyba ze prywatnie ma ochote komus usługiwac,ale to juz juz jej osobista sprawa.
                          A z tym podwójnym płaceniem slav to tak, jak Pani w sklepie,ma płacone za
                          obsługe klienta,pełna obsługe tzn.pokroic,ukroic,zapakowac,przyjac i wydac
                          pieniadze ,obsługiwac kase fiskalna itd itp. Przecież kasa fiskalna to tez nie
                          jej sprawa ani wymysł.Musiała skonczyc kurs obsługi kasy fiskalnej i to pewnie
                          na swój koszt.Niech przedstawiciel MINISTERSTWA FINANSÓW pofatyguje sie do
                          sklepu i obsługuje kase. Jaki to interes Pani sklepowej?
                          Wyobrazasz sobie sytuacje ze idziesz na zakupy i oprócz rachunku za towar masz
                          równiez rachunek za:
                          -miła obsługe 5,-zł
                          -udzielnie informacji na temat towaru 2,50-zł
                          -pokrojenie wedliny 3,20-zł
                          -zapakowanie wędliny 1,50-zł
                          -obsługa kasy fiskalnej2,30-zł
                          -itd.itp.
                          Naprawde poprzewracało WAM sie w głowach.
                            • sybi.lla Re: Masz racje. 31.05.09, 22:17
                              Uważacie sie za ważniejszych od Boga i dlatego rece opadają.
                              A Ciebie Przenajświetszy to chyba problemy polskiej słuzby zdrowia nie dotycza.
                              Podsumowujac powiem tak: Nie macie ochoty wypisywac L-4 to nie
                              wypisujcie,ciekawe tylko ilu chetnych bedzie aby do was przychodzic po cenna
                              porade lekarska i ciekawe jak bardzo skurczy sie wtedy Wasza kiesa.Chytry dwa
                              razy traci.Znam takich co z własnego gó wna zejśc nie chcieli i wcale dobrze na
                              tym nie wyszli.
                              Poczytaj sobie o aferach na Sląsku dotyczacych na lewo wypisywanych wniosków na
                              ortezy
                              Biedni nie byli, jak to lekarze i zkichac sie chcieli,wręcz ze sr... za robieniem
                              kasy za wszelka cene.
                              DOBRZE IM TAK.
                              A wracajac do pań sklepowych.
                              Oczywiście zawod lekarza i sklepowej nieporównywalny.
                              Co do tego watpliwości nie ma.
        • dradam121 Re: Niechętne wypisywanie L4 28.05.09, 22:03
          Jak najbardziej sie zgadzam.
          Wypisywanie drukow potwierdzajacych niezdolnosc do pracy nie jest zwiazane z
          postawieniem diagnozy i leczeniem.
          Co wiecej, wielu pacjentow moze sobie pozwolic na platne zwolnienie od pracy po
          prostu dlatego, ze zakumulowali sobie "sick days".

          Jak pacjent chce takie potwierdzenie dostac to zglasza zyczenie przy rejestracji
          , placi $35 kasa albo karta i lekarz mu takowe wypisuje.

          Jezeli taka forme potrzebuja pracodawca - to znowu sie "przypadek " kasuje, a
          potem sie wypisuje stosowna karteczke. Wzor karteczki ma kazda klinika inny - bo
          nie jest to druk scislego zarachowania.

          Jezeli takie potwierdzenie potrzebuje ubezpieczyciel to znowu, wysyla sie
          formularz do lekarza , ten sprawdza co potrzeba, wpisuje odpowiednia informacje
          ( a i to pod warunkiem, ze pacjent da mu pisemna zgode !) i po skasowaniu $195
          sie ta wypelniona forme wydaje.

          Takie jest zycie . Bo pieniadze za leczenie daje prowincja, ale prowincja nie
          placi za papierki. I to wszyscy wiedza i jest to oczywiste i w zupelnosci jasne.

      • obs2 Re: Niechętne wypisywanie L4 29.05.09, 07:15
        > Otoz lekarz wypisal Tobie L4 niechetnie bo mu za to nie placa!!!!
        > Oni sa od leczenia!!!!

        BRAWO Szlachcic!

        > Wydaje Tobie sie to zartem co napisalem?

        A dlaczego ma się komuś wydać żartem jedna z najrozsądniejszych
        wypowiedzi w historii Twojej kariery na forum?
      • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 30.05.09, 19:38
        > Lekarze poza obecna pensja powinni miec placone za
        > - wypisywanie L4

        TAK

        > - wypisywanie dokumentacji medycznej

        OCZYWIŚCIE

        > - wypisywanie recept

        tylko w przypadku gdy pacjent zgłasza się na ostry dyżur "po receptę"

        > - szkodliwe za wachanie smierdzacych pacjetow

        Pacjenci powinni do lekarza przychodzić umyci.
        • m.algorzatka Re: Niechętne wypisywanie L4 30.05.09, 20:55
          A moze warto byloby, pozwolic temu spoleczenstwu dorosnac i
          wprowadzic, wzorem innych krajow, cos w rodzaju "sick days"?
          Niech sami decyduja kiedy jest koniecznosc pozostania 1-2dni w
          lozku; takie dolegliwosci jak...niezbyt wysoka(ale jednak)
          goraczka , poczatki kaszlu czy fatalne samopoczucie, zazwyczaj nie
          wymagaja natychmiastowej interwencji lekarza.
          • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 30.05.09, 22:05
            > Niech sami decyduja

            Ty anarchistko !

            Bez "papieru" czy innego "pozwoleństwa" ???
            To się nie mieści w naszej mentalności.
            Co by to było? Koszmar. Bo to kto mógłby wtedy "nie wyrazić zgody" ?
            • snajper55 Re: Niechętne wypisywanie L4 30.05.09, 22:10
              slav_ napisał:

              > > Niech sami decyduja
              >
              > Ty anarchistko !
              >
              > Bez "papieru" czy innego "pozwoleństwa" ???
              > To się nie mieści w naszej mentalności.
              > Co by to było? Koszmar. Bo to kto mógłby wtedy "nie wyrazić zgody" ?

              Są już takie dni. To 4 dni urlopu na żądanie, na który nikt nie musi wyrażać zgody.

              S.
              • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 16:59
                > Są już takie dni. To 4 dni urlopu na żądanie, na który nikt nie musi wyrażać zg
                > ody.

                To urlop, z puli urlopowej nie "chorobowe".
                Więc pacjent nadal woli "iść do lekarza" - nie traci urlopu.
                • snajper55 Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 20:07
                  slav_ napisał:

                  > To urlop, z puli urlopowej nie "chorobowe".
                  > Więc pacjent nadal woli "iść do lekarza" - nie traci urlopu.

                  Jakby miał dni "chorobowe" też by wolał iść do lekarza, a "chorobowe"
                  wykorzystać jako urlop.

                  S.
                  • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 20:41
                    > Jakby miał dni "chorobowe" też by wolał iść do lekarza, a "chorobowe"
                    > wykorzystać jako urlop.

                    A tego już nie rozumiem.
                    Skoro mógłby dostać "dni chorobowe" bez chodzenia do lekarza to po co by do
                    niego szedł?
                    • snajper55 Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 22:23
                      slav_ napisał:

                      > A tego już nie rozumiem.
                      > Skoro mógłby dostać "dni chorobowe" bez chodzenia do lekarza to po co by do
                      > niego szedł?

                      Aby "dni chorobowe" zaoszczędzić i wykorzystać na urlop. Dlatego dobrze
                      zrobiono, wydzielając takie dni z puli urlopowej.

                      S.
                      • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 23:50
                        Zakładasz że pracownik będzie nadużywał i oszukiwał.
                        Przy takim założeniu oczywiści pytanie m.ałgorzatki które było początkiem tego
                        fragmentu wątku traci sens.
                        W tej sytuacji jest rzeczywiście potrzebne "zaświadczenie".
                        Czyli - marsz do lekarza.
                        • snajper55 Re: Niechętne wypisywanie L4 01.06.09, 12:25
                          slav_ napisał:

                          > Zakładasz że pracownik będzie nadużywał i oszukiwał.

                          Nie. Zakładam, że pracownik będzie postępował racjonalnie i będzie
                          maksymalizował liczbę dni wolnych od pracy. Będzie normalnie chodził po
                          zwolnienia do lekarza, a dni "chorobowe" wykorzystywał jedynie w takich
                          przypadkach, w których zwolnienia by nie dostał.

                          Dlatego uważam obecne dni na żądanie właśnie za takie dni chorobowe. Taki
                          zresztą był ich powód wprowadzenia. Na początku śmiano się, że to są dni kacowe,
                          przydatne dla tych, którzy xle się czują w poniedziałek.

                          S.
                  • obs2 Re: Niechętne wypisywanie L4 03.06.09, 17:29
                    > W przypadku dochodów lekarskich nie ma to znaczenia,

                    zgadza się, bowiem już prawie nie widuje się lekarzy na umowie o
                    pracę - na ogół są na kontraktach.
                    Więc zwolnień po prostu nie biorą - idą chorzy do pracy, bo
                    przynajmniej ze stawki kontraktowej mogą uciułać na to życie.
                    Ze zwolnienia płaconego przedsiębiorcy przeżyć się nie da.

                    Urlopów też nie ma. Nie pracujesz - nie zarabiasz.
                    Cóż, w tym roku pozwalam sobie na szaleństwo.
                    Tydzień wolnego. Wakacje w kraju.
                    No dosłownie we łbach nam się poprzewracało, wiem.

                    Kolega komputerowiec chlubi się tym że na wakacjach nie był 14 lat.
                    Tak, to prawda. Ale on ma przynajmniej wolne noce i weekendy. Jedzie
                    na rybki albo grilluje w sobotę.


          • osmanthus Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 00:21
            m.algorzatka napisała:

            > A moze warto byloby, pozwolic temu spoleczenstwu dorosnac i
            > wprowadzic, wzorem innych krajow, cos w rodzaju "sick days"?
            > Niech sami decyduja kiedy jest koniecznosc pozostania 1-2dni w
            > lozku; takie dolegliwosci jak...niezbyt wysoka(ale jednak)
            > goraczka , poczatki kaszlu czy fatalne samopoczucie, zazwyczaj nie
            > wymagaja natychmiastowej interwencji lekarza.

            W Polsce? Chyba zartujesz?

            Po pierwsze Polak uwielbia sie leczyc i z byle smarkiem leci do
            lekarza (oraz oczywiscie dodatkowo konsultuje sie na forum). Lekarz
            mu wypisuje miliony specyfikow, ktore niczego nie lecza ale za to sa
            na recepte. Polak nastepnie stoi w kolejce aptecznej rozsiewajac
            swoje wirusy na wspolstaczy (taki mily, polski obyczaj by w kolejce
            stac JAK NAJBLIZEJ poprzedzajacej osoby). Potem jedzie do domu
            zatloczonym autobusem rozsiewajac swoje wirusy na wspolpasazerow.
            W efekcie koncowym zamiast 3 dni w cieplym lozku spedza w nim tylko
            dwa.
            Po drugie zdaje sie, ze za zwolnienia w PL placi ZUS, ktory
            wprawdzie zada podkladek ale za to potem finansuje nieobecnosc w
            pracy bez ograniczen - vide panienki zapadajace na ciaze, w PL
            uwazana za wymagajaca zwolnienia chorobe.



      • obs2 Re: Niechętne wypisywanie L4 30.05.09, 22:12
        Szlachcic zrozum wreszcie, że w Polsce w zakres działań lekarza wchodzą sprawy
        które go nie dotyczą i zostały narzucone.
        Do takich spraw należy wypisywanie druku ZLA.

        Orzekanie o niezdolności do pracy NALEŻY do obowiązku lekarza i powinno być w
        ramach płaconego etatu, albo w ramach opłaty za wizytę prywatną itp.
        A wystawienie druku ZLA to jest formalność ZUSowska, nie lekarska.

        Podobnie z dokumentacją. Wypełnienie szpitalnej historii choroby to praca
        lekarza, a zaświadczenie o stanie zdrowia do MOPSu na prośbę pacjenta (np. żeby
        uzyskać dofinansowanie na komputer) to sprawa pacjenta i za to on powinien płacić.
        Rozumiesz? Tak/nie.
        • slav_ Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 16:51
          > Orzekanie o niezdolności do pracy NALEŻY do obowiązku lekarza

          Ja tak nie uważam. Mogę wyrazić swoja opinie czy pacjent powinien czy nie pracować w trakcie choroby - jako zalecenie dla pacjenta.

          "orzekanie" to czynność administracyjna i jej bezpłatne wykonywanie jest prawem kaduka NARZUCANE lekarzom - to wyzysk w czystej potaci

          > Podobnie z dokumentacją. Wypełnienie szpitalnej historii choroby to praca
          > lekarza, a zaświadczenie o stanie zdrowia do MOPSu na prośbę pacjenta (np. żeby
          > uzyskać dofinansowanie na komputer) to sprawa pacjenta i za to on powinien płac
          > ić.

          DOKŁADNIE tak - historia choroby, dokumentacja leczenia, konsultacje, skierowania, informacje dla innych leczących pacjenta lekarzy - to mój obowiązek związany za leczeniem
          WSZYSTKIE inne dokumenty - "zaświadczenia" nie związane bezpośrednio z procesem leczenia powinny być wydawane wyłącznie odpłatnie

          nawiasem mówiąc szybciutko okazało by się że większości z nich jest... niepotrzebna (bo trzeba płacić)
      • sybi.lla Re: Niechętne wypisywanie L4 31.05.09, 00:08
        -Zwrot kosztów paliwa za dojazdy do pracy
        -katering
        -szkodliwe za rozłąke z rodzina(piec etatów)
        -masażysta(ciężka fizyczna praca)
        -dodatki na drobne wydatki(ubranka zeby jakos wygladać)
        -psychoterapeuta(pacjenci są tak wkur wiajacy ze lekarz wysiada psychicznie)
        -kieszonkowe na sucha karme dla psa lub kota
        -dofinansowanie zakupu balsamów do opalania z wysokimi filtrami(biorąc pod uwage
        miejsca urlopowe)
        -itd,itp
    • dorota.michalek Re: Niechętne wypisywanie L4 06.06.09, 19:26
      Jeśli Ci się nie podoba to zmień lekarza, a nie wypluwaj żale na forum.
      Niektórzy pacjenci bywają przewrażliwieni i myślą, że lekarz będzie koło nich
      skakał, a on ma leczyć, dobrze leczyć, a nie się słodko uśmiechać. Wypisywanie
      zwolnienia to mało przyjemna papierologia, a bardzo często pacjenci wymagją
      takowego z błachych powodów.
      • agulha Re: Niechętne wypisywanie L4 18.06.09, 02:16
        W sumie pożyteczna rada. Jeżeli ten lekarz, pracujący (jak wspomniano) w
        przychodni prywatnej, będzie wydatnie okazywał swoją niechęć do wypisywania
        zwolnień w przypadkach uzasadnionych medycznie, można mniemać, że po kilku
        skargach i(lub) zmniejszeniu się liczby chętnych na jego usługi kierownictwo
        przychodni mu podziękuje.
        Jeżeli przyczyną niechęci tego lekarza jest nieuregulowana sprawa wynagrodzenia
        akurat za ten składnik pracy, powinien podyskutować o tym ze swoim pracodawcą -
        albo zmienić pracę.
        Jest różnica między wymaganiem "słodkiego uśmiechania się" (w poradniach
        prywatnych takowego wymaga się od personelu niższego i średniego) a
        nietolerowaniem pewnych nieprofesjonalnych zachowań (jeżeli chodziło tu, jak
        można sądzić z opisu, o znaczące westchnienia i przewracanie oczami. Oczywiście
        nie było nas przy tym, więc nie wiemy, jak to wyglądało).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka