aka10 14.12.05, 21:00 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=11782405&a=11783397 Czy ten przepis jest sprawdzony?Mam w planie sama upiec choc raz... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
linn_linn Re: Panettone.Linn... 14.12.05, 21:52 Jest godzien zaufania: pochodzi z "Wielkiej Ksiegi Ciast". Ja jednak tylko go prztlumaczylam. Jedyne panettone, ktore robilam jak dotad, to to z maszyny do chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Panettone.Linn... 15.12.05, 17:30 W jakiej ilosci wody te drozdze rozpuscic??Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone.Linn... 15.12.05, 18:12 Jak najmniejszej: 1/8 szklanki powinna wystarczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Panettone.Linn... 15.12.05, 19:06 Sadze,ze zrobie z polowy porcji,bo boje sie,ze mi sie w piekarniku nie zmiesci...Mam nadzieje,ze roznicy w smaku i wygladzie nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone.Linn... 15.12.05, 19:48 Ja chyba zostane przy maszynowym: mam 4 formy papierowe, wiec moze si skusze. Tyle, ze z ciasta zrobionego w maszynie. Panettone to naprawde wyzsza szkola jazdy: cukiernik, ktory odstapil mi formy, patrzyl na mnie z politowaniem. Byl na tyle mily, ze nie pisnal ani slowa. Poinformowal mnie tylko, ze jemu upieczenie panettone zajmuje 48 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Panettone.Linn... 15.12.05, 20:59 No,to rzeczywiscie mnie pocieszylas.... Ja czesto panettone kupuje,nawet ostatnio bylo chyba jakies specjalne. Znajomy Wloch(rodem z Cosenzy),ktory byl u mnie na obiedzie,zadzwonil kilka dni pozniej z zapytaniem,co to byla za firma tego panettone,bo lepszego dawno nie jadl:-) Oczywiscie nie pamietalam.Wyglada jednak na to,ze sie sama bede musiala zainteresowac ta nazwa,jako,ze juz widze,ze moje domowe panettone nie ma prawa wyjsc...Ani cukiernikiem nie jestem,ani 48 godzin nie moge przy babce stac i jej "pilnowac";-)A,ze Tobie to maszynowe wychodzi,to juz i tak duzy sukces.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Panettone.Linn... 16.12.05, 09:49 I jeszcze cos...Ten mialki cukier,to drobny krysztal? Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone.Linn... 16.12.05, 09:57 Tak naprawde we Wloszech jest jeden: mialki. Innego nigdy nie widzialam: przynajmniej w sklepach ogolnospozywczych / moze cukiernicy maja inny /. Uzyj zwyklego mialkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Panettone.Linn... 16.12.05, 10:01 Ok.Zastanawialam sie nad cukrem-pudrem.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone wg siistr Simili 17.12.05, 11:49 Wklejam jako ciekawostke: panettone na zakwasie wg przepisu siostr Simili / jedne z najwiekszych autorytetow w dziedzinie piekarnictw i cukiernictwa; prowadza kursy w wielu krajach swiata / www.cookaround.com/yabbse1/showthread.php?t=11991 Poczatek: pierwszy dzien, godzina 18:30 Koniec: trzeci dzien po 20:00 / tak wynika z wyliczenia / :)) Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone wg siistr Simili 28.12.05, 15:40 linn-linn,albo ktoś kto zna włoski bardzo proszę o przetłumaczenie przepisu na panettone na zakwasie ,ja ją upiekę i napiszę wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone wg siistr Simili 28.12.05, 16:24 W wolnej chwili moge przetlumaczyc, ale masz make wysokoglutenowa typu manitoba? Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone wg siistr Simili 28.12.05, 19:37 linn_linn napisała: > W wolnej chwili moge przetlumaczyc, ale masz make wysokoglutenowa typu manitoba > ?mam,linn_linn będę czekać,jak będziesz miała czas oczywiście. Mam wielką ochotę przetestować ten przepis,bardzo mnie zajnteresował. Jak go przetestuję oczywiście się pochwalę ,bez względu na efekty końcowe. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone wg siistr Simili 28.12.05, 19:43 Nie chce Cie demobilizowac, ale panettone jest ciastem szczegolnym. Niby drozdzow, co to dla nas... Tyle, ze musisz miec make manitoba, forme papierowa no i kilka dni na zrobienie tego ciasta. Ty dodatkowo chcesz robic na zakwasie. Zacznij moze od tego prostszego: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=77&w=11782405&a=11783397 Zobaczysz jak zachowuje sie w piekarniku. Oczywiscie w wolnej chwili przetlumacze / poczynajac od gotowego zakwasu: tego uzyjesz i tak swojego? /. Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone wg siistr Simili 28.12.05, 20:19 link nie chce się mi otwierać?Ja już piekłam takie z maszyny do chleba (w maszynie,ale też robiłam w maszynie i piekłam w piekarniku) raczej z dobrym skutkiem. Ja prawie codziennie piekę chleb na zakwasie pszennym lub żytnim ,więc mam zakwasy (dwa rodzaje)i jakieś pojęcię o pieczeniu na zakwasie.Może się uda! Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone wg siistr Simili 28.12.05, 20:30 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=11782405&a=11783397 Teraz powinien byc dobry... No o troche juz wiesz... Jesli robilas w maszynie i pieklas w piekarniku, to nie wiem, czy warto poswiecac na to tyle czasu. Problemem pozostaje Ci zawsze brak maki manitoba i formy papierowej. No i zakwas musi byc z manitoby... Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone wg siistr Simili 28.12.05, 22:13 linn_linn napisała: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=11782405&a=11783397 > Teraz powinien byc dobry... > No o troche juz wiesz... Jesli robilas w maszynie i pieklas w piekarniku, to > nie wiem, czy warto poswiecac na to tyle czasu. Problemem pozostaje Ci zawsze > brak maki manitoba i formy papierowej. No i zakwas musi byc z manitoby... lin jak przetłumaczysz to ja spróbuję wszystko zdobyć.Już wydrukowałam sobie ten opis po włosku+zdjęcia ,myślę ,że mio się przyda przy własnej produkcji. Nie wiem dlaczego ,ale bardzo mi zależy ,żeby spróbować zrobić te ciasto. Będę czekała na tłumaczenie.Dzięki za wszystkie rady Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia manitobę można kupić w 28.12.05, 22:17 Bomi na przykład,ok.7 zł za kilogram.Pozostaje tylko zdobyć papierową formę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: manitobę można kupić w 28.12.05, 22:23 dziuunia napisała: > Bomi na przykład,ok.7 zł za kilogram.Pozostaje tylko zdobyć papierową formę ;) > dzięki Dziuniu,jutro kupię Z formą gorzej ,czy we Włoszek można je kupić? Znajoma pracuje we Włoszek i ma przyjechać na Sylwestra yo może mogłaby mi je kupić? Bo domowym sposobem się ich nie można zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: manitobę można kupić w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 09:14 Możesz zrobić formę z papieru do pieczenia:) Jeśli będzie zbyt wiotka, to z zewnątrz daj folię aluminiową. Piekłam panettone już parę razy i nie taki diabeł straszny. Piekłam z przepisów z " Wielkiej księgi chleba" i z "Wypieków" Konnemana(oba na drożdżach). Powodzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: manitobę można kupić w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 09:28 Foremki miałam przywiezione. Z tego co pamiętam (niestety się skończyły)-to srednica jakieś 15-20 cm i wysokość podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: formy papierowe 29.12.05, 11:23 We Wloszech formy papierowe pojawiaja sie coraz czesciej, ale najtrudniej o te do panettone. Dzisiaj widzialam keksowki i...po wlosku typu "ciambella" / z dziura w srodku /. Takie formy mam w domu i sa dobre. Po co mi papierowe? Tymczasem do panettone sa potrzebne wlasnie papierowe: mozna je przekluc i odwrocic. Jak na razie jedyny sposob to "wyludzenie" ich od cukiernika. Sa jeszcze w necie, ale to niedawne "znalezisko": www.decoradolce.it/introduzione%20stampi.htm Odpowiedz Link Zgłoś
narcyza5 Re: Panettone.Linn... 28.12.05, 16:24 wszystko pięknie, tylko ten cedr kandyzowany... W IV RP chyba nie do dostania I co to w ogóle jest? Kora smażona w cukrze, drewno, igliwie? Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Panettone.Linn... 28.12.05, 16:26 skórka www.agraria.org/coltivazioniarboree/cedro.htm Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Re: Panettone.Linn... 28.12.05, 16:29 narcyza5 napisała: > wszystko pięknie, tylko ten cedr kandyzowany... > W IV RP chyba nie do dostania > I co to w ogóle jest? Kora smażona w cukrze, drewno, igliwie? To jest cedrat,skórka z cedratu czyli specjalnego gatunku cytrusów tylko na skórkę.Do dostania w większości sklepów jako skórka cytrynowa :) Tutaj trochę na temat cedratu: www.biology.pl/owoce_egzotyczne/My%20Webs/cytron1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Panettone.Linn... IP: *.orange.pl 28.12.05, 17:43 W tesco jest-oczywiście jako skórka cytrynowa:)-citron(cytron) kandyzowany Jakieś 2-3 zł za 100g Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aglaja a ile konserwantow? IP: *.edmn.interhop.net 28.12.05, 19:12 Linn, ( czy Ty jestes ta sama Linn z bylych "Sekretow kobiet"?) Mieszkam w Kanadzie i jakis miesiac temu dostalam panettone od mojej przyjaciolki, firmy tre maria ( przepraszam jak zle napisalam, ale opakowanie poszlo do smieci). Rozpakowalam w swieta, sporbowalam i troche mnie odrzucilo.. smakuje bardzo pieknie, ale jakby jakies takie poperfumowane.. no i tak sie zastanawiam, ile w tym konserwantow jest ( ?) zeby to ciasto tak dlugo zachowywalo swiezosc i aromat... a moze sie czepiam? pozdrawiam cieplo:) Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: a ile konserwantow? 28.12.05, 19:51 Tak, tak. Pamietam Cie. Firma nazywa sie "Tre Marie" i nalezy do...lepszych. Wyobraz sobie "panettone" za niecale 2 euro. To dopiero sa gnioty. Panettone powinno sie kupowac u cukiernikow: te przemyslowe w najlepszym wypadku sa sredniej jakosci. Moim zdaniem, lepiej upiec dobre polskie ciasto drozdzowe niz nieudany "panettone". Tym bardziej, ze jest to zajecie wyjatkowo czasochlonne. Minimum 48 godzin. Ty akurat w Kanadzie nie masz problemu z maka, gdyz Wlosi kupuja zboze na ten cel wlasnie u Was. "Panettone" pieczony w domu bardzo szybko wysycha wlasnie z uwagi na brak konserwantow. Te, ktore sie kupuje, pieczone sa od konca sierpnia, a termin waznosci konczy sie w kwietniu. To wystarczy... Ja jak na razie zatrzymalam sie na "panettone" upieczonym w maszynie do chleba, a i tak zajelo mi to 7 godzin. Obserwuje poczynania innych, na wloskich forach. Wiecej jest niepowodzen niz zadowolenia. Dobrze o tym wiedziec. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
stoodent Drożdżówka kielecka bez konserwantów 28.12.05, 22:27 Widzę dziewczyny że muszę wam chyba przesłać mój przepis na drożdżówke, ktorą też mozna zrobić w tubie i niczemu nie odbiega w smaku...... no może troszkę ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Drożdżówka kielecka bez konserwantów 29.12.05, 11:26 Ja, podobnie jak Ty, tych wszystkich zachwytow panettone nie rozumiem. Malo kto potrafi odroznic smak od polskiego ciasta drozdzowego. Trzeba najpierw sprobowac dobrego wloskiego panettone, a o to tez nie latwo. Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: mąkę mam 29.12.05, 15:44 to mąkę kupiłam,z formą sobię poradzę teraz tylko przepis mi pozostał. Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: mąkę mam 29.12.05, 16:58 ja poczekam cierpliwie, linn jak będziesz miaaaała czas. Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re foremka 10.01.06, 12:29 W lutym ma przyjechać moja kuzynka z USA i obiecała mi przywieść kilka takich papierowych foremek do tej baby-ma kiedyś kupiłas i nie wykorzystała. Nie wiem czy na pewno są to takie formy jak trzeba . Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone na zakwasie wg siostr Simili 30.01.06, 11:08 Przepis jest dlugi, wiec wstawie go w czesciach. Zostawie troche fraz wloskich, aby mozna bylo zorientowac sie w licznych zdjeciach. Panettone na zakwasie wg siostr Simili Czesc pierwsza Zakwas: 200 g maki typu 00, polskiej mn. wiecej 550 / lub wysokoglutenowej manitoby / 90-100 g wody 1 lyzka oliwy 1 lyzka miodu www.cookaround.com/yabbse1/showthread.php?t=10782 Dzien pierwszy, godzina 18:30 / primo giorno ore 18:30 / 50 g zakwasu plus 100 g maki 50 g cieplej wody / przy kolejnym dodawaniu wody nalezy uzyc najpierw mniejszej ilosci I ewentualnie skorygowac jej ilosc wg potrzeby / Robienie ciasta zaczynamy w misce, a potem uzywamy stolnicy. Ciasto wyrabiamy dokladnie przez 10 minut, a nastepnie zostawiamy do wyrosniecia / w cieplym miejscu, przez okolo 3 godziny /: autorka zostawila je w lekko rozgrzanym piekarniku, z zapalonym swiatlem. Wyjmujemy z piekarnika i zostawiamy w temperature pokojowej jeszcze przez godzine. Godzina 22:45 Oto nasze ciasto po 4 godzinach. Teraz bierzemy: 100 g ciasta dodajemy 100 g maki 50 g cieplej wody Wyrabiamy przez 10 minut, nadajemy mu ksztalt podluzny, zawijamy w geste plotno / moja uwaga: bez zapachu proszku do prania! / lekko obsypane maka, a nastepnie scislo sznurujemy. Calosc wkladamy do garnka, gdzie ciasto bedzie scisniete. Przykrywamy pokrywka i zostawiamy na 8-10 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone na zakwasie wg siostr Simili 31.01.06, 16:37 Linn_linn bardzo dziękuję i czekam na cdn. W sobotę nastawię ten zakwas,bo pewnie robi się kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone na zakwasie wg siostr Simili cz. 2 31.01.06, 18:11 Z tego watku widac, ze potrzeba 52 godziny: www.cookaround.com/yabbse1/showthread.php?t=10782 Potem przystepuje sie do "dokarmiania". Ja sie nie wypowiadam, gdyz zakwasu nie robie. A lubi on komplikowac zycie... Czesc druga Dzien drugi, godzina 9:00 / secondo giorno ore 9:00 Otwieramy nasz “kielbase”, kotra na zewnatrz wyglada tak… Na zewnatrz ciasto jest wysuszone, ale po otwarciu widac wnetrze miekkie i bardziej scisle od tego wvzorajszego. Kontynuujemy, czyli “dokarmiamy”. Bierzemy 50 g zakwasu Dodajemy 100 g maki i 50 g cieplej wody, wyrabiamy przez 10 minut, zostawiamy w cieple na 3 godziny i w temperature pokojowej na godzine. Pozostale ciasto, ktore nie jest suche, zostawiamy dodajac do zakwasu. Godzina 13:30 Drugie “dokarmianie” tego dnia Bierzemy: 100 g ciasta zrobionego uprzednio Dodajemy: 100 g maki i 50 g cieplej wody Wyrabiamy ciasto jak poprzednio, 10 minuti, potem zostawiamy w cieplym miejscu na 3 godziny i w temperaturze pokojowej na 1 godzine. Godzina 17:30 Trzecie “dokarmianie” 100 g ciasta poprzednio wyrobionego Dodajemy: 100 g maki i 50 g cieplej wody. Wyrabiamy przez 10 minut, 3 godziny w cieplym miejscu i1 godzina w temperaturze pokojowej. ”Dokarmianie zostalo zakonczone. Godzina 21:45 Oto nasze ciasto po ostatnim “dokarmianiu”: … Dodajemy pozostale skladniki: 550 g maki 130 g cukru 140 g miekkiego masla 250 g letniej wody 225 g ciasta z ostatniego “dokarmiania” 6 zoltek - zaczynamy dodajac letnia wode do zoltek - roztrzepujemy calosc przez chwile - dodajemy make i cukier - laczymy skladniki ze soba - dodajemy ciasto z “dokarmiania” - zaczynamy wyrabiac ciasto w misce, a potem przenosimuìy je na stolnice - wyrabiamy ciasto przez 15 minut, uderzajac nim od czasu do czasu o stolnice / ciasto musi byc scisle i elastyczne / - takze kula ciasta uderzamy o stolnice - po zakonczeniu wyrabiania ciasta przelozyc je do posmarowanej maslem miski i zostawiamy je w cieplym miejscu przez 2 godziny - po ulywie 2 godzin zostawiamy je w temperaturze pokojowej na dalsze 10-12 godzin Po uplywie tego czasu ciasto powinno powiekszyc swa objetosc 3-4 razy. C.d.n. Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone na zakwasie wg siostr Simili cz. 2 02.02.06, 18:03 linn_linn napisała: >> Dzien drugi, godzina 9:00 / secondo giorno ore 9:00 > Otwieramy nasz “kielbase”, kotra na zewnatrz wyglada tak… > Na zewnatrz ciasto jest wysuszone, ale po otwarciu widac wnetrze miekkie i > bardziej scisle od tego wvzorajszego. > Kontynuujemy, czyli “dokarmiamy”. > Bierzemy 50 g zakwasu > Dodajemy 100 g maki i 50 g cieplej wody, wyrabiamy przez 10 minut, zostawiamy w > > cieple na 3 godziny i w temperature pokojowej na godzine. > Pozostale ciasto, ktore nie jest suche, zostawiamy dodajac do zakwasu. > Godzina 13:30 Linn najpierw daje się te ciasto suche ,a potem to miękkie z wnętrza -czy nowy zakwas ,i to ciasto z wnętrza Oglądałam te zdjęcia ,ale trochę się pogubiłam.. linn niecierpliwie czekam na część dalszą Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone na zakwasie wg siostr Simili cz. 2 02.02.06, 19:08 Moim zdaniem, te czesc sucha / wytworzy sie pewnie cos w rodzaju skorupy / w ogole wyrzucamy. Najpierw bierzemy to, co potrzebne do dokarmiania. Potem do reszty hodowanego zakwasu dodajemy reszte, ale tylko to, co nie jest wyschniete. Jutro cos podrzuce. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone na zakwasie wg siostr Simili cz. 2 03.02.06, 09:40 Panettone na zakwasie czesc ostatnia Przypominam, ze zdjecia sa tutaj: www.cookaround.com/yabbse1/showthread.php?t=11991 Dzien trzeci, godzina 13:30 / terzo giorno ore 13:00 / Oto nasze ciasto po 14 godzinach rosniecia: …. Przystepujemy do ostatniego “dokarmiania”: 270 g maki wysokoglutenowej typu manitoba 140 g miekkiego masla 80 g / mniej wiecej / letniej wody 25 g mleka w proszku 50 g cukru 350 g rodzynkow 125 g kandyzowanej skorki pomaranczowej pokrojonej w kostke 125 g kandyzowanego cytronu / cydratu / pokrojonego w kostke 10 g soli 10 g miodu 10 g melasy 6 zoltek 1 laska wanilii / uzyc nalezy samych wewnetrznych ziarenek / calosc uzyskanego dotad ciasta - do miski wlewamy wode, dodajemy mleko w proszku, cukier, miod, melase, sol i ziarenka wanilii - wszsytkie skladniki dokladnie mieszamy, dodajemy make i po wymieszaniu zaczynamy dodawac ciasto uprzednio wyrobione - przekladamy ciasto na stolnice, zaczynamy wyrabiac uderzajac od czasu do czasu ciastem o stolnice / autorce zajelo to 20 minut: ciasto uzyskalo konsystencje twarda i elastyczna / - po trochu zaczynamy dodawac maslo i wyrabiamy do momentu, az ciasto stanie sie jednolite - dodajemy skorki kandyzowane, wyrabiamy jeszcze troche i dzielimy ciasto na 3 czesci - zostawiamy ciasto do wyrosniecia w cieplym miejscu, przez 20 minut / kazde z 3 ciast przykrywamy np. miska / - po uplywie 20 minut wyrabiamy ciasto rozciagajac je i zwijajac - ciasto umieszczamy w 3 formach typu panettone / 750 gramowych / ustawiajac je na blasze - zostawiamy bez przykrycia w cieplym miejscu i czekamy 3-4 godziny do momentu, az ciasto zacznie zblizac sie do brzegu formy Godzina 19:30 Wyroslo? Taaaaaaaaaaaaaa!!!!! O godzinie 19:15 wygladalo tak: ….. Gorze ciasta nalezy naciac “na krzyz” / autorka wykonala naciecie zbyt glebokie, ale orzalo sie takim dopiero po upieczeniu / Ciasto pieklo sie przez 40 minut w temperature 180°. Powinno wystarczyc 25-30 minut, ale po skontrolowaniu okazalo sie, ze pieczenie nalezy przedluzyc. Po upieczeniu panettone powinno byc przeklute / np. patyczkami do szaszlykow, drutami do robinia na drutach / i odwrcone “do gory nogami”. Kazde z ciast bylo pieczone oddzielnie. Zycze cierpliwosci i powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone na zakwasie wg siostr Simili cz. 2 03.02.06, 14:11 bardzo dziękuję.Na pewno zrobię to ciasto,pewnie jeszcze w lutym ,dam znać Muszę dokupić kilka rzeczy i mąkę ,bo tą co miałan wypaprałam do innych wypieków Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone.Linn... 12.02.06, 18:18 Jutro zaczynam! Trzymajcie kciuki! Tzn. jutro zaczynam ten zakwas,a potem resztę. Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone.Linn... 13.02.06, 12:54 Linnlinn ja zrobiłam ten zakwas,on ma stać 52 godziny ,ale czy później już mam go wziąć do robienia Panettone czy jeszcze dokarmiać ? A resztę zakwasu moę zużyć do pizzy? Coś tam mi tak migneło. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone.Linn... 13.02.06, 13:53 Z opisu, o ile pamietam, wynika, ze jeszcze musisz go dokarmiac / sam poczatek przepisu /. Reszte mozesz wykorzystac / jesli nie chcesz go hodowac /. Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone.Linn... 13.02.06, 13:56 linn_linn napisała: > Z opisu, o ile pamietam, wynika, ze jeszcze musisz go dokarmiac / sam poczatek > przepisu /. Reszte mozesz wykorzystac / jesli nie chcesz go hodowac /. czyli po 52 godzinach zaczynam : to? Dzien pierwszy, godzina 18:30 / primo giorno ore 18:30 / 50 g zakwasu plus 100 g maki 50 g cieplej wody / przy kolejnym dodawaniu wody nalezy uzyc najpierw mniejszej ilosci I ewentualnie skorygowac jej ilosc wg potrzeby / Robienie ciasta zaczynamy w misce, a potem uzywamy stolnicy. Ciasto wyrabiamy dokladnie przez 10 minut, a nastepnie zostawiamy do wyrosniecia / w cieplym miejscu, przez okolo 3 godziny /: autorka zostawila je w lekko rozgrzanym piekarniku, z zapalonym swiatlem. Wyjmujemy z piekarnika i zostawiamy w temperature pokojowej jeszcze przez godzine. Godzina 22:45 Oto nasze ciasto po 4 godzinach. Teraz bierzemy: 100 g ciasta dodajemy 100 g maki 50 g cieplej wody Wyrabiamy przez 10 minut, nadajemy mu ksztalt podluzny, zawijamy w geste plotno / moja uwaga: bez zapachu proszku do prania! / lekko obsypane maka, a nastepnie scislo sznurujemy. Calosc wkladamy do garnka, gdzie ciasto bedzie scisniete. Przykrywamy pokrywka i zostawiamy na 8-10 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone.Linn... 24.02.06, 10:08 Zrobiłam ,ten zakwas robiłam dzień dłużej ,bo po 52 h był jakiś niewyraźny,potem już jak w przepisie ,jest trochę bawienia,ale warto Ja nie dałam tylko rodzynek ,bo w cieście drożdzowym nie lubię ,a dałam więcej tych skórek. Te ciasto się nie starzeje ,najlepsze było te trzecie ,tylko mąka jest droga i trudno dostępna do panettone ,ale może z Polskiej też wyjdzie,spróbuję kiedyś ,no i mam już tylko jedną foremkę ,ale zrobię sama foremki i folii i papieru do pieczenia. Jak ktoś piecze na zakwasie chleby to warto spróbować i tego ciasta ,ja je upiekę jeszcze nie raz Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone.Linn... 24.02.06, 10:14 Wlasnie wczoraj zastanawialam sie: udal sie czy nie. Na zakwas byc moze wplynela temperatura: ja zreszta nie jestem specjalistka w tej dziedzinie. To, ze nie czerstwieje, to wlasnie zasluga zakwasu. Gratuluje cierpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
alcia15 Re: Panettone.Linn... 24.02.06, 16:18 To ja Linlin chciałam podziękować ,za tłumaczenie . A Panettone na stałe weszła do mojego kulinarnego repertuaru,jak ktoś ma rękę do chleba na zakwasie to polecam ,bo pracy nie jest dużo tylko ,że jest ona rozłożona w czasie ,no i trzeba pamiętać ,że coś trzeba zamieszać ,coś dodać. Z reszty zrobiłam chleb-z reszty zakwasu oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Panettone.Linn... 24.02.06, 16:59 Nawet panettone z maszyny wymaga 7-godzinnego "rozkladu jazdy". Odpowiedz Link Zgłoś