136ty
18.04.18, 19:46
Oglądam sobie dokument o przychodach Miedwiediewa. O bogactwach lokalnych watażków, czy zwykłego rzecznika prasowego. Wychodzi na to, że to mogą być sumy rzędu kilkunastu procent budżetu Rosji ( strzelam, moze i wiecej) . Właściwie dużo więcej bo chyba otwarcie się mówi, że w Rosji jest stały podatek korupcyjny 10 procent w urzędach.
Korupcja tam nie jest obrywami. To jest regularne instytucjonalne ograbianie całego narodu jak w kolonializmie.