dotera 13.01.22, 19:09 I na końcu drogi było niecodzienne zdarzenie. Z innej beczki niż spodziewałbym się dobrej drogi dla siebie. Poza tym zegnam się z nieudana próba realizmu. Przechodzę ostatecznie na pozycję solipsyzmu Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj