sneer76
20.06.12, 10:03
Witam,
Na początku chciałbym się przywitać. Na rzs choruję już ok. 6 lat. Przez cały ten okres biorę Medrol, na początku metotrexat, ale krótko. Jak szkodliwe są sterydy, każdy wie. Robię wiele żeby się ich pozbyć. Ale do rzeczy. Zastanawiam się czy jedynym wyznacznikiem choroby jest intensywność bólu. Ja robię w ten sposób że przyjmuję tyle medrolu ile to naprawdę konieczne. Jednocześnie czuję ból w stawach, szczególnie dłoniach, ale mogę "normalnie" funkcjonować w ciągu dnia. Jak mnie bardziej boli zwiększam dawkę leku. Można powiedzieć że średnio przyjmuję 4 mg medrolu na 3 dni. Ale stawy czuję. Ale dlaczego piszę ..... Zastanawiam się czy stosowne przeze mnie podejście nie spowoduje deformacji stawów. Wydaje mi się, ale może mi się tylko tak wydaje :) że palce są bardziej sztywne i nie prostują się do końca.
PS. 3 tyg. temu zacząłem dietę bezmięsną, bezmleczną, bezglutenową. Jem dużo warzyw, owoców, strączkowych, plus suplementy: glukozamine+chondroityna, omega-3, kompleks witamin i minerałów. Dużo maszeruję.
Pozdrawiam