dotera
01.09.24, 07:22
Miałem sen klasyczny w tym temacie. Nie mogę sobie przypomnieć co to był za motyw że bohater krąży po urzędzie odsyłany ciągle do innego pokoju po inny druk . Byłem też w urzędzie żeby oddać glos. Było mnóstwo jakby stanowisk tylko nigdzie nie mogłem się dowiedzieć jak oddać głos . Z czasem to się zamieniało w zagraniczna czytelnie. Czekałem żeby wypełnić druczek żeby dowiedzieć się z książki. Jednak istotne było coś innego. Miałem poczucie że jestem nagi . Przypomniał mi się proces kafki. Mam taką niejasna intuicje o której pisałem że ta książka ma coś wspólnego nie z totalitaryzmami tylko z tym że zerwał z narzeczoną chwilę przed jej napisaniem.. wina wstyd i absurd dotyczą kwestii międzyludzkich. Dotyczą tonięcia w żywiole wody.