Dodaj do ulubionych

Dramat narcyza

17.01.26, 11:56
Pan Piotr opowiada ze dziś nie ma elit, nie ma zapotrzebowania na takiego jak on mezczyzny z dobrego domu z przedwojennym lwowskim rodowodem.

Panie Piotrze. Do elit nie dostaje się zaproszenia , tylko zostaje się liderem. Są dziś elity. Są właściciele duzych firm. Są ministrowie. Jest wszystko to co było przed wojną. Nie ma kultury? A kto ma tą kulturę tworzyć jeśli taki człowiek z dobrego domu tłucze się po ryjach i zachowuje jak menel w freak fightach? Po prostu nie jest pan elitą.

Ma pan talent do przemawiania, ale nie mówi pan ładną polszczyzną.

Po drugie pan chce zeby ktoś za panem stanał, przygarną, zaprosił.....czy pan jest panienką z dworku czy ułanem?
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Dramat narcyza 17.01.26, 12:02
      Przed wojną było więcej osób wykształconych na ówczesnym światowym poziomie. ALe to przecież nie o panu. Takich jak pan było bezliku. Dziś też jest wielu naukowców, tylko na starcie są zatrudniani za granicą.
      • dotera Re: Dramat narcyza 17.01.26, 12:05
        Jeśłi dziś mówimy ze Polacy nie mają elit to znaczy ze nie ma polskiego deep state. Polskiego patriarchatu. Ośrodka władzy autonimicznego. Obiektywnie jesteśmy gubernią i nawet powiedział to premier polski z pis ze Polska nalezy do kogoś.
    • dotera Re: Dramat narcyza 17.01.26, 12:30
      Jest taki serial Drogi Wolności. O pierwszych latch przedwojennych do zamachu majowego. Są tam dziennikarze. Był ktoś podobny do pana. Dziennikarz grany przez Antoniego Królikowskiego . Był tez starszy dziennikarz bardziej dystyngowany mający dojścia polityczne. Był elitą zawodu w odroznieniu do pierwszego, ale też był tylko dziennikarzem. Pojawianie się w mediach nie oznacza ze jesteś elitą. Wrecz przeciwnie w demokracji media są teatrzykiem, po to wymyślono celebrytów zeby przykuwali uwagę ludu. Prawdziwe elity unikają rozgłosu, lubią ciszę i rzadzenie z tylniego siedzenia
    • dotera Re: Dramat narcyza 17.01.26, 12:37
      Pan nie rozumie słowa inteligencja.

      Właśnie po pana stronie politycznej inteligencja przedwojenna oznaczała ludzi z poważnymi zawodami. Nie intelektualistę, tylko prawników, fabrykantów, profesorów akademickich.

      Inteligent jako gadająca głowa i propagandzista to jest tradycja marksistowska. Tak zwana awangarda klasy robotniczej. Ten ma dbać o świadomość polityczną ludu. Pierwszy miał dbać o siłę gospodarki i państwa.
      • dotera Re: Dramat narcyza 17.01.26, 12:44
        W ruchach liberalnych rewolucyjnych było właśnie wielu jak pan. Duże aspiracje tylko brak realnych osiągnięc. Do nich przemawiały nowinki propagandowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka