Dodaj do ulubionych

nocną porą

27.09.08, 00:08
moja siostrzenica (13,5 roku) powiedziała kiedyś, że chciałaby w przyszłości
zostać wampirem. bo fascynują ją takie wampiry jak u Anne Rice.
ja za to mam słabość do filmów i książek o wampirach - ale widzianych z pktu
widzenia pogromców lub ludzi osaczonych przez wampiry. Miasteczko Salem, Od
zmierzchu do świtu itp. klimaty. zasady są proste: są dwie strony. żarłoczne
wampiry, które usiłują wypić krew ze wszystkiego co się rusza i ludzie, którzy
bronią się wszelkimi możliwymi sposobami przed osaczającym ich plugastwem.
zupełnie jak walka z depresją itp. paskudztwem.
a strzelba w kstzałcie krzyża, naboje z wody święconej - rewelacja! :)))
a na końcu, gdy pozostała przy życiu reszta ludzi broni się przed chmarą
wampirzych niedobitków, przez jakąś szczelinę w ścianie wpada promyk słońca. i
wtedy trzeba powybijać okna, otworzyć na oścież drzwi, żeby wpuścić jak
najwięcej światła. a to ostatecznie załatwia sprawę wampirów.
no i dzisiaj słońce zaświeciło i naprawdę trochę mi lepiej. wiosnę poczułam. a
widmo depresji jakoś się rozpłynęło.
byle tylko nie było tak jak w wielu innych horrorach:
i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
aż tu nagle...
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: nocną porą 27.09.08, 00:10
      zawsze w tych filmach uwielbiam to skwierczenie i dym, kiedy słońce załatwia
      resztki wampirów. choć wbijanie kołków też lubię
      • aidka Re: nocną porą 27.09.08, 04:33
        aurelia_aurita napisała:

        > zawsze w tych filmach uwielbiam to skwierczenie i dym, kiedy
        słońce załatwia
        > resztki wampirów. choć wbijanie kołków też lubię

        jesteś niemożliwa
        i te marchewki dla depresyjnych - drugi raz już dziś nad tym rechoczę
    • aurelia_aurita Re: nocną porą 27.09.08, 00:12
      hehe, wyobraziłam sobie Nieustraszonych Pogromców Depresji, wymachujących
      marchewkami
      • dolor Re: nocną porą 27.09.08, 10:43
        Najlepsze są kontynuacje: "Berta, postrach trolli", "Martwica mózgu 2 - atak
        snajpera".
    • aurelia_aurita Re: nocną porą 27.09.08, 00:20
      tylko, kurwa, ta wiosna jesienią to za długo chyba nie potrwa
      • aidka Re: nocną porą 27.09.08, 02:42
        aurelia_aurita napisała:

        > tylko, kurwa, ta wiosna jesienią to za długo chyba nie potrwa
        >
        obawiam się, że ona, wiosna ta, w istocie nie na długo.
        ja też dziś dostałam fajnego, lekkiego kopa w górę i już...spadłam.
        kurczę
        pewno depakinę , by trzeba brać, by ten nastrój unormować - okropne
        huśtawki - człowiekowi się o 13.00 wydaje, że się gramoli z czarnej
        dziury, a już pól godziny później jest szajs. do dupy z takim
        interesem.
        /a ja tam się boję horrorów. chyba, że oglądam w dzień.
        od 'Zmierzchu do świtu' mi się podobało bardzo, ale, gdybym to teraz
        obejrzała w nocy, to bałabym się potem nawet do kibla iść sama/
    • eizo111 Re: nocną porą 27.09.08, 03:46
      nie wierze w wampiry
      • aidka Re: nocną porą 27.09.08, 04:26
        ja też nie wierzę
        ale gdy się nocą naoglądam
        to się boję
        • mskaiq Re: nocną porą 27.09.08, 04:39
          Nie daj sie sciagac na dol, pozbywaj sie tych mysli ktore to robia.
          Co sprowadzilo ze zeszlas z samopoczuciem w dol ?.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • pineapple_slices Re: nocną porą 27.09.08, 05:08
            od biegania w garniturze robia sie obtarcia
          • anatemka Re: nocną porą 27.09.08, 09:59
            > Nie daj sie sciagac na dol, pozbywaj sie tych mysli ktore to robia.

            wiesz co Antek, własnie sobie uzmysłowiłam, że jedyny sposób na przezycie
            najblizszych lat to zamienienie sie w boota. Tak zrobię.
            Żegnajcie Panie i Panowie, witajcie zony ze Stepford!
        • aurelia_aurita Re: nocną porą 27.09.08, 14:10
          hehe, mam tak samo. choć wampirów akurat się nie boję (bo na wampiry to woda
          święcona, krzyżyk i czosnek ;) ) ale nocą strasznie boję się duchów, w które
          absolutnie nie wierzę. i śmierci z kosą. zwłaszcza jak się wcześniej czegoś
          naczytam czy naoglądam.
          to jak u Pratchetta: "nie wierzę w istnienie bogów, ale nie jestem pewna, czy
          oni o tym wiedzą" :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka