Dodaj do ulubionych

no, no, no...

04.11.08, 18:33
dekoncentracja, roztrzepanie święci triumfy.
wczoraj wracając ze szpitala wlazłam w tramwaj, ktory , zamiast do
domu, wywiózł mnie na lotnisko.
dziś wracając ze szpitala wsiadłam w tramwaj, który, zamiast do
domu , wywiózł mnie na Mokotów.
a dodać należy, że jakiś czas temu tę trasę pokonywałam 2 razy
dziennie przez 3 miesiące, więc znam na pamięć.

/nie mogę się napatrzeć na to nasze miejsce pierwsze wreszcie przed
boreliozą./
Obserwuj wątek
    • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 18:36
      jak nic podswiadomosc kaze uciekac z domu i leciec w sina dal
      • aidka Re: no, no, no... 04.11.08, 18:42
        nie pomyślałam o tym.
        ale całkiem serio mówię : coś w tym może być. trzeba się zastanowić
        o co tu chodzi.
        • zyrafa46 Re: no, no, no... 04.11.08, 20:06
          Wprost przeciwnie. Tak bardzo chcesz do domu, że podświadomie kazdy tramwaj dobry. Kiedyś mój synek zdawał ważny egzamin a ja w tym czasie odwiedzałam swojego Taty. Całym sercem byłam u ojca. Ale gdy tylko zamknęły się za mną drzwi, przypomniałm sobie o dziecku, że już jest w domu. WSZYSTKIE AUTOBUSY BYŁY DOBRE... W związku z tym zamiast 30 minut - wracałam 2 godziny do domu.
          Żyra
    • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 20:10
      to mi przy okazji wyjaśnijcie
      jak można rzucić pracę nim się ją rozpoczęło
      (nie mając środków do życia)
      trzy razy..
      • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 20:12
        bo to zle bardzo zle zeby bylo dobrze, zycie polega na meczarni
        • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 20:31
          mnie nie trzeba przeciwstawnych teorii
          by życie się zapętliło w anielskie loczki
          a już na pewno żadnych książek.
          wciąż czytam taką jedną - pan może pamięta
          wciąż ta sama. może dlatego, że wolno czytam
          a właściwie głównie nie czytam, jest ciężko?
          • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 20:37
            nie wiem jaka. o lizzy?

            ale kiedys czytala pani ksiazke, farse z psychiatri. podobno bardzo smieszna.
            ,moze w koncu przypomni sobie pani ten tytul
            • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 21:16
              brr - pamięć - bardzo źle z pamięcią
              ledwo sobie przypomniałam, że rzeczywiście
              coś o szpitalu kiedyś czytałam

              ale, że było śmieszne - już nie pamiętam
              tyle, że trafne. chyba.

              w tytule miało coś z górą, albo wzgórzem
              znowu chyba. może mi się góry rzucają czarodziejsko.
      • pillow7 Re: no, no, no... 04.11.08, 20:27
        a powód był?
        odkręcić się nie da?
        aż trzy razy udało się?
        • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 20:35
          póki co - udało się..
          i będzie jeszcze gorzej :-]
          • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 20:36
            odkręcić też się udało.
            jak ja siebie nie znoszę..
            ale i tak dzień odbił mnie od dna
            i chyba znów dam radę przebierać bucikami
            • pillow7 Re: no, no, no... 04.11.08, 20:44
              > i chyba znów dam radę przebierać bucikami
              jesli nie Ty to kto by dał radę ?
              znalazłam i odp.@
              • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 20:46
                aida wystukala obcasikami az na cmentarz
                • pillow7 Re: no, no, no... 04.11.08, 20:49
                  a tobie do dzisiaj te obcasy stukają w głowie
                  wyobraźnia to dobra rzecz
                  • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 20:55
                    siostrzyczka rexa
                    • pillow7 Re: no, no, no... 04.11.08, 21:02
                      nie wiem kto to rex, ale wiem,że chciałeś mi dokopać
                      trenuj, trenuj
                      • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 21:03
                        skoro wiesz, to sama chcialas mi
                        • pillow7 Re: no, no, no... 04.11.08, 21:07
                          jak trening to trening
                          nie ma zmiłuj się ;)

                          a tamte historie na ile znam
                          chętnie wyjasnię , zrozumiale :P
                          • pillow7 Re: no, no, no... 04.11.08, 21:09
                            no dobra, widzę ,że abstraktem lecę
                            • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 21:12
                              Pan Ufo chyba zazdrości nam waginy
                              chciałby być czyjąś siostrzyczką
                              bo uwielbia kopać i być kopany
                              a Ty tak abstrakcyjnie kopiesz :-)
                              • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 21:17
                                zsiostrzyc to sie moge, ale tylko z kobieta co ma idealne ksztalty i z kosa
                                chodzi. inne sa prawie tak samo dobre, ale prawie czyni roznice.
                                • pillow7 Re: no, no, no... 04.11.08, 21:20
                                  dawaj pan te idealne kształty, pomierzym
                                  kazdy powód do załapania doła dobry
                                  • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 21:23
                                    republika.pl/blog_dd_3997778/5330432/tr/death_by_aeon_of_sorrow.jpg
                                    • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 21:29
                                      muszę wreszcie zacząć czytać branżowe fora
                                      a choć ostatnio zajadłam stresów ze 2 kilogramy
                                      w górę - w dół - w górę - w dół
                                      to czuję, że za dwa tygodnie będę mogła przyjąć
                                      niegdysiejszy zakład, będąc w połowie drogi.
                                      • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 21:37
                                        a o co zaklad
                                        • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 21:42
                                          z mojej strony albo o tą książkę
                                          przypomnę sobie tytuł, zdobędę i wyślę
                                          albo o bilet na jakiś koncert - błagam
                                          nie wybieraj pan trzech tenorów
                                          bo tak jak z rozliczaniem moich długów
                                          tak i tego zwindykować się nie da
                                          (mam jedną ruchomość
                                          ale prędzej nią wjadę do Odry
                                          niż oddam)

                                          co Pan stawia? i jaki termin na osiągnięcie?
                                          • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 21:44
                                            wejsciowke na maraton pieszy
                                            • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 21:49
                                              aha, to pan zakłada, że jeszcze będę mogła wtedy chodzić
                                              hmm. ok - pasuje - kiedy rozstrzygnięcie? sylwester?
                                              zdzwonimy się i wyszepczemy wśród huku fajerwerków
                                              kto na czym siedzi?

                                              bo na ten zimowy i tak się nie piszę.
                                              • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 21:55
                                                to ja zamierzam wazyc 98 jesli nie to dam pani wejsciowke na maraton

                                                a pani ile?
                                                • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 22:07
                                                  42 - na mojej wadze
                                                  innej nie mam i innych się boję

                                                  40 byłoby lekką przesadą

                                                  weryfikacja - na słowo + fota
                                                  dzień ważenia (u mnie istotne - 31.12)

                                                  może być?
                                                  uwielbiam umawiać się na autodestrukcję
                                                  • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 22:14
                                                    malo ambitnie, ale ok. to do uslyszenia
                                                  • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 22:16
                                                    skinny.bitch napisał:

                                                    > malo ambitnie, ale ok. to do uslyszenia

                                                    usłyszysz pan mój trupio triumfalny chichot
                                                    i następny rok spędzisz pod znakiem zbierania na wejściówkę
                                                  • skinny.bitch Re: no, no, no... 04.11.08, 22:20
                                                    sapanie spaslaka uslysze, ktory wydal wszystko na czekolade
                                                  • regrex Re: no, no, no... 04.11.08, 22:25
                                                    już wydałam wszystko
                                                    na chrupki i na desery w plastikowych kubkach
                                                    snickersy, liony i zupki z proszku
                                                    oraz bułki i twarożki, czasem wegetariański pasztet
                                                    a resztę wydam na serwis głupiego włącznika do kompa

                                                    dowcip jest taki - podstęp mój
                                                    (że mówię dopiero teraz)
                                                    ale i tak nie mam kasy na wielkie żarcie
                                                    - trochę się ostatnio zaszalało
                                      • pillow7 Re: no, no, no... 04.11.08, 21:40
                                        aż się boję klikać w ten link
                                        taki miły wieczór
                                        szkoda psuć
                                        • aidka Re: no, no, no... 05.11.08, 14:21
                                          no to dziś kolejny mój wyczyn.
                                          nabywszy żwirek i 3 myszki do zabawy dla kociczki uznałam
                                          najwyraźniej, że portfel z dokumentami i kartami bankomatowymi jest
                                          mi zbędny i porzuciłam go na ladzie. ale, gdy już drzwi za sobą
                                          zamykałam pani sprzedawczyni zagadnęła mnie była czy tego portfela
                                          naprawdę już nie chcę. pocieszyła mnie, że ona podobnie ze swym
                                          portfelem postępuje często, a , widząc moje zmieszanie własnym
                                          gapiostwem, jakaś klientka szybko dodała, że ona wczoraj całą
                                          torebkę w sklepie zostawiła.
                                          najbezpieczniej to ja się ostatnio czuję, gdy idę gdzieś pieszo, by
                                          mnie tramwaje w nieznane nie wywoziły i , gdy nie mam przy sobie
                                          portfeli, torebek, kluczy. wtedy jest cool.
                                          /kiedyś, gdy miałam psa, zapomniałam go odwiązać sprzed sklepu. spod
                                          domu po biedaczka wróciłam dopiero - bo ja się tak wciąż cholernie
                                          głęboko zamyślam i to przez to/
                                          • aidka Re: no, no, no... 06.11.08, 12:33
                                            no i jeszcze - w ciągu dwóch dni już cztery raz postawiłam przez
                                            pomyłkę laptopa na kocie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka