Dodaj do ulubionych

pewność abstynencji

03.02.08, 19:02
dlaczego jestem pewien swojej abstynencji, tak, że mówię, że nie
napiję się do końca świata i jeden dzień dłużej?

ponieważ pamiętam, że dziś jest ten dzień, w którym mogę coś
popitolić tak, że jutro będzie mi gorzej

dbam więc o to, by było mi lepiej, nie mylić z lżej, ponieważ za
każdym kolejnym lepiej, kryje się coraz większa odpowiedzialność

i żadnych pozorów - nie napiję się, dopóki jestem trzeźwy
Obserwuj wątek
    • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:18
      jaras...
      dlaczego jestem pewien swojej abstynencji, tak, że mówię, że nie
      napiję się do końca świata i jeden dzień dłużej?
      --------------------------
      Nigdy nie mow nigdy...Pycha i buta zabija wszystkie samozachowawcze instynkty w
      czlowieku...
      • aaugustw Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:31
        daleh napisał:
        > ...Pycha i buta zabija wszystkie samozachowawcze instynkty w
        > czlowieku...
        ____________________________________________.
        :-() Oooo...!
        I kto to mowi...!? - Ten, ktory nie czyni...!
        Czy ty wiesz, ze alkohol zabija ten instynkt?
        A gdzie twoja POKORA...!?
        A... ;-))
        Ps. Instynkt samozachowawczy - jest to instynkt odpowiadający za
        unikanie bodźców i sytuacji niebezpiecznych dla zdrowia danej osoby
        lub mogących przynieść jej śmierć.



        • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:40
          august...
          kto to mowi...!? - Ten, ktory nie czyni...!
          Czy ty wiesz, ze alkohol zabija ten instynkt?
          A gdzie twoja POKORA...!?
          A... ;-))
          Ps. Instynkt samozachowawczy - jest to instynkt odpowiadający za
          unikanie bodźców i sytuacji niebezpiecznych dla zdrowia danej osoby
          lub mogących przynieść jej śmierć.
          -----------------------------
          Nie tylko alkohol.Moze to byc rowniez pewnosc nieomylnosci w swoim
          dzialaniu,przez co stajesz sie gluchy i slepy na krytyke.A jak na to wtedy
          reagujesz to przyjrzyj sie sobie...
          Unikanie bodzcow i sytuacji niebezpiecznych nie moze ograniczac sie
          tylko do ucieczki przed rzeczywistoscia...
      • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:49
        daleh, w moim pojmowaniu sprawy abstynencji wszystko jest
        jednoznaczne (choć to był kilkumiesięczny proces), podjąłem jedną i
        nieodwracalną decyzję, bez szemrania i żadnego oglądania się wstecz,
        otwierania furtek, kombinowania w temacie i innych takich

        mój alkoholizm jest dla mnie motywacją do pozostania trzeźwym
        • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:56
          tenjaras napisał:

          > daleh, w moim pojmowaniu sprawy abstynencji wszystko jest
          > jednoznaczne (choć to był kilkumiesięczny proces), podjąłem jedną i
          > nieodwracalną decyzję, bez szemrania i żadnego oglądania się wstecz,
          > otwierania furtek, kombinowania w temacie i innych takich
          >
          > mój alkoholizm jest dla mnie motywacją do pozostania trzeźwym
          --------------------------------
          Z tym co piszesz to tylko idiota nie majacy pojecia o czym mowi moze dyskutowac
          i calkowicie sie z Toba zgadzam...Natomiast to co napisalem do uzytego przez
          ciebie slowa Nigdy i Pewny,to swoje zdanie podtrzymuje...
          • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 20:11
            moja abstynencja wynika z odrzucenia siebie, z oddania się
            nieznanemu, nowemu, innemu, musiałbym powrócić siebie sprzed lat, by
            ogarnęły mnie w tym temacie pycha i buta, która wtedy była
            nieodłączna

            to jest możliwe jedynie w teorii, a gdybanie mam już za sobą
            • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 20:25
              jaras...
              to jest możliwe jedynie w teorii, a gdybanie mam już za sobą
              --------------------------
              Nie mam na mysli gdybania i tez juz do takiego myslenia nie wracam.
              Moze masz racje co do siebie,ze postawiles swoja konstrukcje na skale i jestes
              przekonany o jej niezniszczalnosci.Ja niestety takiej sily i mocy sprawczej nie
              posiadam.Dlatego wslochuje sie w krytyke innych
              i staram sie na bierzaco korygowac bledy jakie mi sie zdarzaja.
              Jestem tylko czlowiekiem i bledy mi sie zdarzaja,ale nauczylem sie z nich
              wyciagac wnioski,a nie automatycznie odrzucac wszelka krytyke swojego
              postepowania.To ze staram sie byc lepszym ,nie oznacza wcale, ze musze byc
              najlepszy...
              • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:02
                > Ja niestety takiej sily i mocy sprawczej nie posiadam.

                ja też - i o to w tym właśnie chodzi, nie polegam na sobie i
                dlatego, jestem pewny siebie... taki paradoks
                • aaugustw Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:04
                  tenjaras napisał:

                  > > Ja niestety takiej sily i mocy sprawczej nie posiadam.
                  - - - - - - - -
                  > ja też - i o to w tym właśnie chodzi, nie polegam na sobie i
                  > dlatego, jestem pewny siebie... taki paradoks
                  ________________.
                  Nie zrozumial...!
                  (magtoma tez nie)
                  A... ;-))
                • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:16
                  jaras...
                  ja też - i o to w tym właśnie chodzi, nie polegam na sobie i
                  dlatego, jestem pewny siebie... taki paradoks
                  -----------------------
                  Maslo maslane to tyz paradoks...
                  • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:28
                    jeszcze raz daleh - mój alkoholizm, uświadomienie go sobie, jest dla
                    mnie powodem zaprzestania picia, a nie powodem do picia, a już
                    zwłaszcza nieumiarkowanego

                    ponieważ zorientowałem się z czego mój brak umiaru wynika i
                    uwierzyłem, że go nie odzyskam, nie piję
                    • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:32
                      tenjaras napisał:

                      > jeszcze raz daleh - mój alkoholizm, uświadomienie go sobie, jest dla
                      > mnie powodem zaprzestania picia, a nie powodem do picia, a już
                      > zwłaszcza nieumiarkowanego
                      >
                      > ponieważ zorientowałem się z czego mój brak umiaru wynika i
                      > uwierzyłem, że go nie odzyskam, nie piję
                      -------------------------------
                      Przeciez zgodzilem sie z Toba i nie to negowalem...
                      To tyle w temacie...
                      • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:36
                        każda negacja odziera dyskusję z sensu

                        dyskusje mogą prowadzić do rozwoju pod warunkiem, że "nie równamy w
                        dół", a tak postrzegam negację

                        napisałem coś od siebie, nie musisz mieć z tym stosunku, miej własne
                        zdanie i, rzecz jasna, przedstaw je...
                        • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:48
                          jaras...
                          napisałem coś od siebie, nie musisz mieć z tym stosunku, miej własne
                          zdanie i, rzecz jasna, przedstaw je...
                          ------------------------
                          Jeszcze raz powtorze nigdy nie mow nigdy...Nie zgadzam sie rowniez z tym,ze jak
                          sadzisz to co robisz gwarantuje Ci trzezwosc do konca zycia.
                          Pewne to jest tylko to,ze Kopernik nie zyje,jak mawiaja malolaty nie bez racji...
                          • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:54
                            a ja Ci jeszcze raz powtórze - to nie jest Twoje zdanie na temat
                            trwałości abstynencji, a jedynie stosunek do mojego zdania na ten
                            temat

                            szkoda, że nie przedstawiasz swojego zdania...
      • ela_102 NIGDY istnieje:-) 03.02.08, 21:16
        NIGDY nie ma DRUGIEJ szansy na PIERWSZE wrażenie...np:-)
        i tego jestem PEWNA!
        każdą teorię idzie obalić...po to żeby nie tkwić w ograniczajacych
        nas schematach...bo po co w nich tkwić?
        Im bardziej w nich tkwimy tym bardziej jesteśmy ograniczeni.
      • ariel48 Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:42
        Daleh:

        > Nigdy nie mow nigdy...Pycha i buta zabija wszystkie samozachowawcze instynkty w
        > czlowieku...

        Tym razem nie zgodzę się z Tobą , daleh ..
        Tym razem zgadzam się z Jarasem. Chociaż bardzo jestem zdziwiona ,
        że Jaras również głośno mówi , że nigdy się nie napije...
        To jest zabronione u Aowca ...
        W AA mówi się własnie tak , jak mówisz Ty - daleh ...
        Śmieszne - nie ?
        Raczej bym się spodziewała, że tak powinieneś mówić ty - daleh.
        Ja tak mówię - od siedmiu lat.
        NIGDY WIĘCEJ SIĘ NIE NAPIJĘ .
        I wierzę w to .
        Podjęłam ostateczną decyzję - nie piję . I BASTA !!! :-)


        ************************************************

        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:45
          ariel...
          Podjęłam ostateczną decyzję - nie piję . I BASTA !!! :-)
          ---------------------
          Czyli idziesz w zaparte...,mozna i tak...
        • ela_102 Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:46
          Wsród AAowców ..nie ma zadnych zakazów..
          nawet napić się można..nikt nic nikomu nie nakazuje i nikgo nie
          karze...jak zwykle same brednie:-)
        • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:50
          > To jest zabronione u Aowca ...
          > W AA mówi się własnie tak , jak mówisz Ty - daleh ...

          zapewniam Cię ariel, że moja wiedza na ten temat utrwaliła się
          dzięki mądrości AA, nic nie jest zabronione u aowca, bo aowiec to
          może być co najwyżej ktoś, kto korzysta z tej mądrości, tego
          programu zdrowienia, a nie wyznawca jakiejś sztandarowej idei

          w AA mówi się tak, jak mówi ten właśnie aowiec, który akurat mówi
          • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:57
            tenjaras napisał:

            > > To jest zabronione u Aowca ...
            > > W AA mówi się własnie tak , jak mówisz Ty - daleh ...
            >
            > zapewniam Cię ariel, że moja wiedza na ten temat utrwaliła się
            > dzięki mądrości AA, nic nie jest zabronione u aowca, bo aowiec to
            > może być co najwyżej ktoś, kto korzysta z tej mądrości, tego
            > programu zdrowienia, a nie wyznawca jakiejś sztandarowej idei
            >
            > w AA mówi się tak, jak mówi ten właśnie aowiec, który akurat mówi
            ------------------------
            Kiedy schodzisz na ziemie i starasz sie aby byc wlasciwie zrozumianym
            to praktycznie z przyjemnoscia w wiekszosci kwesti, ktore poruszasz musze sie
            zgodzic...
          • aaugustw Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:58
            tenjaras napisał:
            > zapewniam Cię ariel, że moja wiedza na ten temat utrwaliła się
            > dzięki mądrości AA, nic nie jest zabronione u aowca, bo aowiec to
            > może być co najwyżej ktoś, kto korzysta z tej mądrości, tego
            > programu zdrowienia, a nie wyznawca jakiejś sztandarowej idei
            > w AA mówi się tak, jak mówi ten właśnie aowiec, który akurat mówi
            ____________________________________.
            Czy tacy, ktorzy o AA tylko slyszeli,
            sa w stanie to tutaj zrozumiec...!?
            Osobiscie nie wierze w to...!! :-((
            Dobranoc wszystkim - do jutra:
            A... ;-))
            • ariel48 Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:06
              August :

              Czy tacy, ktorzy o AA tylko slyszeli,
              sa w stanie to tutaj zrozumiec...!?
              Osobiscie nie wierze w to...!! :-((

              A koniecznie muszą zrozumieć ?
              Ty też mnie nie rozumiesz.
              I ja to akceptuję.

              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • ariel48 Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:04
            Jaras :
            >nic nie jest zabronione u aowca,

            W porządku .
            Przyjęłam do wiadomości .
            I uznaję , że żle wyraziłam to , co chciałam powiedzieć.

            A chciałam powiedzieć : w AA zaleca się - dziś nie piję , w ciągu 24 godzin nie
            piję .

            Dobranoc.

            ************************************************

            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:19
              z tego właśnie wyciągam swój wniosek, bo skoro dziś nie piję, to
              kiedy piję?
          • ariel48 Re: pewność abstynencji 05.02.08, 09:01
            Jaras:
            > zapewniam Cię ariel, że moja wiedza na ten temat utrwaliła się
            > dzięki mądrości AA,


            Widzisz , Jarasie ... Ty dzięki mądrości AA doszedłeś
            do tego samego wniosku , co ja .
            Tylko , że ja doszłam do tego sama.
            Ze nigdy więcej się nie napiję.
            Ty musiałeś czytać WK , refleksje ..i co tam jeszcze ...
            U mnie - mój rozum sam sobie wszystko poukładał gdzie trzeba.
            I jak tu nie wierzyć w siłę własnego rozumu...:-)
            Wiesz od kiedy mówię , że więcej NIGDY nie będę piła ?
            Od ponad siedmiu lat.

            ************************************************

            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • 62wolf Re: pewność abstynencji 05.02.08, 09:36
              cześć Ariel
              watpie ,by osoba pokroju Jarasa wierzyła w to co mówi
              natomaist nie wątpię,że on doskonale wie, że zawsze
              znajdzie wokół siebie wystarczająco sporo naiwnych ,którzy
              nie dość,że w to uwierza, to jeszcze mu gacie wypiorą z
              wdzięczności.
              to trochę tak , jak Ci żałosni faceci kręcący się po
              mityngach wielu,
              zawsze znajdą jakiegoś naiwnika,co im pozyczy pare złotych
              na wyjazd rocznicowy do Strzyzyny,bo akurat zupełnie wyjątkowo,
              renta sie opóźnia.................oczywiście renta babci
              hej
            • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 13:48
              ariel48 napisała:

              > Jaras:
              > > zapewniam Cię ariel, że moja wiedza na ten temat utrwaliła się
              > > dzięki mądrości AA,
              - - - - - - - - - - - -
              > Widzisz , Jarasie ... Ty dzięki mądrości AA doszedłeś
              > do tego samego wniosku , co ja .
              > Tylko , że ja doszłam do tego sama.
              > Ze nigdy więcej się nie napiję.
              _____________________________________________________.
              Ale jajca...! ;-)))))
              Ariel on mowi o calym tym duchowym Programie AA, a ty
              zaledwie o przerobionym Pierwszym Kroku... - Ty abstynentka,
              ale tobie do trzezwosci (podobnie jak i dalehowi, wilkowi, bece,
              esce, janu, viva, aniolkowi, etc...) brakuje jeszcze lata
              swietlne...!
              A.. ;-))
              • ariel48 Re: pewność abstynencji 05.02.08, 14:11

                Gucio :
                > Ale jajca...!

                Ano jajca. :-)

                > Ariel on mowi o calym tym duchowym Programie AA, a ty
                > zaledwie o przerobionym Pierwszym Kroku... - Ty abstynentka,
                > ale tobie do trzezwosci (podobnie jak i dalehowi, wilkowi, bece,
                > esce, janu, viva, aniolkowi, etc...) brakuje jeszcze lata
                > swietlne...!

                A ską Ty możesz wiedzieć , czego mi brakuje , a czego nie ?
                Na podstawie tego co piszę , wiesz ?
                To ja Ci powiem , że na podstawie tego , co Ty piszesz , oceniam Cię jako
                zwykłego agresora.Bardzo lubisz dominować tutaj.Twoje musi być na wierzchu ,
                abyś miał dobre samopoczucie.
                Chociażbyś nie miał racji . A na ogół jej nie masz.
                Przechwalasz się swoją wyimaginowaną przewagą nad nami.
                Sam siebie stworzyłeś i sam siebie odbierasz jako tego , co wie najlepiej.
                A Ty nie wiesz NIC. Wiesz tyle,ile wyczytałeś i klepiesz to jak mantrę jakąś.
                Wszystko podpasowujesz tak,jak Ci odpowiada.
                A gadasz bez sensu. Zero samodzielnego myślenia. Zero tolerancji
                dla poglądów innych.
                Zebyś Ty się chociaż raz wczuł w to , co piszą inni.
                NIE . Tak dla zasady - NIE.
                Zaczepiasz,podburzasz , szczypiesz i gryziesz.
                Tak wygląda Twoja misja.
                A wygląda żałośnie .


                ************************************************

                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 14:23
                  ariel48 napisała:

                  > Gucio :
                  > > Ale jajca...!
                  > > Ariel on mowi o calym tym duchowym Programie AA, a ty
                  > > zaledwie o przerobionym Pierwszym Kroku... - Ty abstynentka,
                  > > ale tobie do trzezwosci (podobnie jak i dalehowi, wilkowi, bece,
                  > > esce, janu, viva, aniolkowi, etc...) brakuje jeszcze lata
                  > > swietlne...!
                  > A ską Ty możesz wiedzieć , czego mi brakuje , a czego nie ?
                  > Na podstawie tego co piszę , wiesz ?
                  > To ja Ci powiem , że na podstawie tego , co Ty piszesz , oceniam
                  Cię jako zwykłego agresora...
                  _______________________________________________.
                  To co napisalas to jest, tzw. "pijane myslenie".
                  A skad to ja wiem...? - To proste! - Na podstawie
                  tego co piszesz...
                  Np. pisalas ze nie pijesz i doszlas do tego sama...
                  Nie picie to tylko abstynencja...! (zawarta, nb.
                  w Kroku Pierwszym AA; bezsilnosc wobec alkoholu).
                  Aby trzezwiec musialabys przerobic pozostale 11 Krokow!
                  A...
                  • ariel48 Re: pewność abstynencji 05.02.08, 14:30
                    August:
                    > To co napisalas to jest, tzw. "pijane myslenie".
                    > A skad to ja wiem...? - To proste! - Na podstawie
                    > tego co piszesz...
                    > Np. pisalas ze nie pijesz i doszlas do tego sama...
                    > Nie picie to tylko abstynencja...! (zawarta, nb.
                    > w Kroku Pierwszym AA; bezsilnosc wobec alkoholu).
                    > Aby trzezwiec musialabys przerobic pozostale 11 Krokow!

                    To , że sama sobie doszłam do takich wniosków, to dowód na to ,
                    że 12 kroków , to ja sobie przerabiam rozsądkiem i rozumem ...
                    nawet nie wiedząc o tym , że je przerabiam . Rozumiesz ?
                    Narka...

                    ************************************************

                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                    • 62wolf Re: pewność abstynencji 05.02.08, 14:34
                      cześć Ariel
                      w pewnej aowskiej książeczce przeczytałem coś takiego:
                      " gdy jakiś członek naszej wspólnoty powie sam o
                      sobie ,że przerobił 12 kroków, to znaczy tak naprawde ,że
                      nie przebrnął 1"
                      pozdriawiam
                      • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 15:14
                        62wolf napisał:
                        > w pewnej aowskiej książeczce przeczytałem coś takiego:
                        > " gdy jakiś członek naszej wspólnoty powie sam o
                        > sobie ,że przerobił 12 kroków, to znaczy tak naprawde ,że
                        > nie przebrnął 1"
                        ______________________________________________________.
                        To prawda - wolfie...
                        Przerobic do konca mozna tylko Krok Pierwszy AA...!
                        Ten Krok mam za soba; "...bezsilnosc wobec alkoholu
                        i nie kierowanie wlasnym zyciem...".
                        Pozostale Kroki AA (od 2 - do 12), przerobic sie nie da...
                        Tu, w zaleznosci od indywidualnych predyspozycji rozwoju
                        duchowego i uplywu lat nastepuje tylko zblizanie sie do
                        tego wytknietego celu...
                        A...
                        • 62wolf Re: pewność abstynencji 05.02.08, 15:38
                          mno i widzisz głąbie.............ja wiem tyle samo co i Ty
                          że jestem bezsilny wobec gorzały, gdy ją wypiję i nie kieruję
                          wtedy swoim zyciem.

                          lepiej opowiedz jak sobie radzisz z zakładaniem polskiej
                          grupy aa w honkongu-bo mam tam 3 znajomych -i jeden z nich
                          na pewno jest alkoholikiem
                          ale poza tym całkiem niexle sobie radzi w biznesie-raz w
                          roku zona go wiezie do ośrodka "tu i teraz". gdzie dzienny
                          pobyt kosztuje 260 zł ,a minimalny czas trwania terapii to
                          dni 30-w grupach po 8, do 10 osób w dość komfortowych
                          warunkach
                          podac Ci adres?
                          mógłbyś tam pojechac na wcasy , jak już wybierzesz z konta
                          odłożone ubezpieczenie
                          czaisz tłumoku?
                          hahahaha
                          • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 16:11
                            62wolf napisał:
                            > mno i widzisz głąbie.............ja wiem tyle samo co i Ty
                            > że jestem bezsilny wobec gorzały, gdy ją wypiję i nie kieruję
                            > wtedy swoim zyciem.
                            - - - - - - - - - - - - - - - -
                            To znaczy, ze nic nie wiesz... - (a jak nazywa sie taki - sam sobie
                            dopisz...!) ;-))
                            ___________________________________________________.
                            62wolf napisał dalej:
                            > lepiej opowiedz jak sobie radzisz z zakładaniem polskiej
                            > grupy aa w honkongu-bo mam tam 3 znajomych -i jeden z nich
                            > na pewno jest alkoholikiem
                            > ale poza tym całkiem niexle sobie radzi w biznesie
                            - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            Czyli on kieruje (jeszcze) swoim zyciem...! ;-))
                            A jak juz przestanie kierowac i wyrazi szczera chec
                            zaprzestania picia, wtedy daj mu ten oto moj adres mailowy:
                            awyst@t-online.de
                            Na razie moge dac tobie tylko dane o Mityngach AA, w jezyku
                            niemieckim i angielskim i dla geji (nie mam jeszcze chinskiej
                            czcionki).
                            Hong Kong, SAR (Group #0151506)Hotline (English – 24 hour answering
                            machine)852 2522 5665Hotline (Chinese-speaking) 852 2578 9822Hotline
                            (Al-Anon)852 2971-0837Website: www.aa-hk.orgMeeting Schedule: Click
                            HereDay Time Location Meeting Style Open or ClosedMonday 0745"The
                            Morning Group" St Joseph's Church Grapevine Closed 1300 Lunch
                            Bunch" St. Josephs Church, Room A AA opic/DicussionClosed 300 "Lunch
                            Bunch" St. Josephs Church Women's Meeting Closed 1830 12 Borrett
                            Road **AA Beginners Closed 1930 12 Borrett Road St. Anne's Church
                            Stanley Kowloon Union Church AA Chinese(Translation available) Al-
                            Anon AA Chinese Meeting (廣東話) OpenTuesday0745"The Morning Group"
                            St Joseph's ChurchBig Book Study Closed 1300"Lunch Bunch" St.
                            Josephs Church, Room A AA Closed 1830 12 Borrett Road **AA Closed
                            1930Sai Kung Sacred Heart ChurchAA ClosedWednesday 745"The Morning
                            Group" St Joseph's ChurchBeginners Closed 1300"Lunch Bunch" St.
                            Josephs Church, Room A AA Big BookClosed 1830 12 Borrett Road **AA
                            Big Book ClosedThursday 0745"The Morning Group" St Joseph's
                            ChurchSpititual Principles of the StepsClosed0730ish12 Borrett Road
                            **AA eakfastClosed1300 1830"Lunch Bunch" St. Josephs Church, Room A
                            12 Borrett Road **AA 11th StepAA Step Closed Closed 1930 12 Borrett
                            Road **AA Gay scussionClosed1930Castle Peak HospitalAA Chinese
                            SpeakingOpen 2000St. Anne's Church Stanley AA Discussion Closed
                            Friday 0745"The Morning Group" St Joseph's Church speaker Closed
                            1300"Lunch Bunch" St. Josephs Church, Room A AA Speaker pen1300Union
                            Church ***22a Kennedy Rd,Midlevels Al-Anon 1830 12 Borrett Road **AA
                            Men'sClosed1830 193012 Borrett Road Kowloon Union Church AA Women's
                            AA Chinese Meeting (廣東話) Closed OpenSaturday 0900Stanley Group St
                            Anne's Church StanleyAs Bill Sees It Closed 130012 Borrett Road AA
                            Closed 183012 Borrett Road **AA SpeakerOpen Sunday 1030ish12
                            Borrett Road AA Open 1300Lamma Island (see directions)AA
                            Topic/DiscussionOpen1800Sai Kung Sacred Heart Church AA Closed
                            180012 Borrett Road **AA Open 1830 12 Borrett Road Al-Anon IMPORTANT
                            NOTES How to get to meetings Maps **translation from English to
                            Chinese available Quick Phone Numbers*** on Public Holidays the
                            lunchtime meetings take place at 12 Borrett Road ALSO Restrictive
                            Parking at St Joseph's Church so please register your car FIRST
                            otherwise it may be towed! You have been warned.Borrett Road :Tel:
                            2522 5665 (Answerphone, except during meeting times) Fax: 2524 2297
                            Closed Meetings are for Alcoholics only who have a desire to stop
                            drinking.Chinese Speaking Meetings:Tel: 2578 9822 AA Members in HK
                            willing to receive calls direct The Morning Group Alan M 6334 3394
                            Lunch Bunch Denis 9812 8592 Borrett Road Vince 9096 1194WOMEN ONLY
                            Deirdre 9024 9857 Discovery Bay Contact PersonWilky 9497 5399Lamma
                            Island Group Karen 9660 7532 Al-Anon Tel:2971 0837
                            • 62wolf Re: pewność abstynencji 05.02.08, 19:43
                              a do czego mi chińskie fonty?-tam jest wyraxnie napisane
                              gdzie mityng jest po angielsku, gdzie w tłumaczeniu ,a
                              gdzie w języku chińskim.
                              ale nadal będę się upierał ,że skoro Ty masz zaledwie
                              przerobiony krok 1-to ja też go dawno temu przerobiłem.
                              obaj jestesmy bezsilni
                              ja wobec alkoholu , Ty wobec siebie

                              ale skupiłem się na kroku drugim ostatnio
                              szukam siły wyższej niż ja sam-i wyszło mi ,że najbliższy
                              mityng powinienem spędzić z zyrafami

                              ale nie odpowiedziałeś

                              • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 22:11
                                62wolf napisał:
                                > ... skoro Ty masz zaledwie przerobiony krok 1
                                to ja też go dawno temu przerobiłem.
                                > obaj jestesmy bezsilni ja wobec alkoholu , Ty wobec siebie
                                _____________________________________________.
                                Czemu to tak jest, ze kazda łejza probuje sie
                                ze mna porownywac...!? :-((
                                A... ;-))
                        • janulodz Re: pewność abstynencji 05.02.08, 17:28
                          Ja pierdykam.
                          Dotąd wiedziałem, że wódki nie przepijesz, baby nie przep... i roboty nie
                          przerobisz.
                          Teraz dzięki augustowi wiem jeszcze że 12 kroków nie przerobisz.
                          To po cholerę sie męczyć?
                          Trzeba robić tylko tyle, co dla przyjemności.... no może bez wódki.

                          • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 22:09
                            janulodz napisał:
                            > Dotąd wiedziałem, że wódki nie przepijesz, baby nie przep...
                            i roboty nie przerobisz.
                            > Teraz dzięki augustowi wiem jeszcze że 12 kroków nie przerobisz.
                            > To po cholerę sie męczyć?
                            ______________________.
                            Zeby sie nie meczyc...!
                            A... ;-))
                            Ps. Jest jeden aspekt sprawy: duchowosc z wiekiem rosnie...!
                            To co wymieniasz... - spada..! :-((
                            • 62wolf Re: pewność abstynencji 05.02.08, 22:13
                              aaugustw napisał:

                              >> Ps. Jest jeden aspekt sprawy: duchowosc z wiekiem rosnie...!
                              > To co wymieniasz... - spada..! :-((
                              ............................................................
                              .....................dlatego leciwi stażem AA-owcy zamiast
                              zajmowac się swoimi kobietami ,dziecmi , wnukami, jakąs
                              konkretną robotą-nieustannie penetrują poziom swego ducha


                              goń się głupku
                              hej
                              • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 22:30
                                62wolf napisał:

                                > aaugustw napisał:
                                > >> Ps. Jest jeden aspekt sprawy: duchowosc z wiekiem rosnie...!
                                > > To co wymieniasz... - spada..! :-((
                                > ............................................................
                                > .....................dlatego leciwi stażem AA-owcy zamiast
                                > zajmowac się swoimi kobietami ,dziecmi , wnukami, jakąs
                                > konkretną robotą-nieustannie penetrują poziom swego ducha
                                > goń się głupku
                                _________________________________________.
                                I kto mi to mowi...? - samotny wilczek...! ;-))
                                Dobranoc ci - spij spokojnie: A... ;-))
                    • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 15:01
                      ariel48 napisała:
                      > To , że sama sobie doszłam do takich wniosków, to dowód na to ,
                      > że 12 kroków , to ja sobie przerabiam rozsądkiem i rozumem ...
                      > nawet nie wiedząc o tym , że je przerabiam . Rozumiesz ?
                      _______________________________________________.
                      Rozumiem twoj sposob myslenia i nie wiem jak by
                      ci tu dalej powiedziec, ze jestes w bledzie...!
                      Jezeli czlowiek rodzi sie z jakims defektem, lub
                      przez dlugie, dlugie lata zyje z podobnym defektem.
                      Przyzwyczaja sie do niego, jak kulawy do swej kuli.
                      ktora on musi uzywac.
                      Taki czlowiek na pewno, (choc cholernie ciezko) potrafi
                      sam te kule odrzucic, ale czy dalej sam potrafi bez
                      pomocy drugich od razu chodzic, nie mowie juz o bieganiu...!?
                      To jest b. prymitywny przyklad, gdyz aby porowonac to
                      z rozwojem duchowym czlowieka, ktory do tej pory byl i zyl
                      w ciemnej dziurze, na to trzeba czasu... - duzo czasu, aby
                      to zrozumiec i potem odczuc...
                      A...
                      • ariel48 Re: pewność abstynencji 05.02.08, 20:09
                        Gucio :
                        > Rozumiem twoj sposob myslenia i nie wiem jak by
                        > ci tu dalej powiedziec, ze jestes w bledzie...!
                        > Jezeli czlowiek rodzi sie z jakims defektem, lub
                        > przez dlugie, dlugie lata zyje z podobnym defektem.
                        > Przyzwyczaja sie do niego, jak kulawy do swej kuli.
                        > ktora on musi uzywac.
                        > Taki czlowiek na pewno, (choc cholernie ciezko) potrafi
                        > sam te kule odrzucic, ale czy dalej sam potrafi bez
                        > pomocy drugich od razu chodzic, nie mowie juz o bieganiu...!?
                        > To jest b. prymitywny przyklad, gdyz aby porowonac to
                        > z rozwojem duchowym czlowieka, ktory do tej pory byl i zyl
                        > w ciemnej dziurze, na to trzeba czasu... - duzo czasu, aby
                        > to zrozumiec i potem odczuc...

                        Jak żyłes sobie w ciemnej dziurze , to się nie dziwię , że potrzebujesz czasu ,
                        by otworzyć te swoje oczęta.
                        Dla mnie powrót do normalności nie stanowił wielkiego problemu.
                        I to by było na tyle z moje strony w dyskusji - ,,powrót do przeszłości jeden...,,

                        ************************************************

                        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 22:13
                          ariel48 napisała:
                          > Dla mnie powrót do normalności nie stanowił wielkiego problemu.
                          > I to by było na tyle z moje strony w dyskusji - ,,powrót do
                          przeszłości jeden.
                          __________________________________________________.
                          Skad ty mozesz o tym wiedziec, kiedy nie masz zadnej
                          skali porownawczej z innymi trzezwymi chorymi...!?
                          A... ;-))
    • aaugustw Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:23
      tenjaras napisał:
      > dlaczego jestem pewien swojej abstynencji, tak, że mówię, że nie
      > napiję się do końca świata i jeden dzień dłużej?
      > ponieważ pamiętam, że dziś jest ten dzień, w którym mogę coś
      > popitolić tak, że jutro będzie mi gorzej
      > dbam więc o to, by było mi lepiej, nie mylić z lżej, ponieważ za
      > każdym kolejnym lepiej, kryje się coraz większa odpowiedzialność
      > i żadnych pozorów - nie napiję się, dopóki jestem trzeźwy
      __________________________________________________________.
      Kiedy przeczytalem te slowa, przypomnialem sobie cos co
      dzisiaj przeczytalem:
      "Wszyscy ktorzy sa szczesliwi nie zawsze musza miec wszystko
      co najlepsze; Ale probuja ze wszystkiego co spotkaja na drodze
      zrobic najlepsze"
      A...
      Ps. A na drodze nie spotykam tego co ja chce, lecz to co
      przynosi mi... (dalej nie powiem!) .
      • janulodz Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:33
        jaras napisał:
        mój alkoholizm, uświadomienie go sobie, jest dla
        mnie powodem zaprzestania picia, a nie powodem do picia, a już
        zwłaszcza nieumiarkowanego.

        To jest dla ciebie jaras największe naukowe odkrycie wszechczasów?
        Potrzebowałeś do tego, Ksiąg, Sił Wyższych i całej tej liturgii?
        Ja to odkryłem w momencie mojego "widoku z okna".
        To był ten punkt przełomowy. Od tego czasu nie piję i nie napije się NIGDY. Bo
        NIE CHCĘ.
        I jestem trzeźwy, a jakbym się napił to bym nie był trzeźwy.
        I to jest twoje jaras następne wiekopomne odkrycie. Długo do tego dochodziłeś,
        bo ja, jak sobie uświadomiłem, ze jestem alkoholikiem i nie mogę już pić, bo nie
        umiem, to przestałem.
        Piszę o tym na FU od trzech lat.
        I tyle czasu musiało upłynąć, byś wreszcie tak samo napisał.
        I o co było kopie kruszyć?

        Nie chce mi sie teraz szukać linków, że tak pisałem, ale jak będzie trzeba to
        znajdę. {a jak nie to poproszę Hepika)
        • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:41
          janu, nieświadomość nie jest usprawiedliwieniem, lepiej by było,
          gdybyś nie nawiązywał do ksiąg i Sił wyższych, bo to nie Twoje
          progi, pozostań przy swoim zdaniu, a od mojego trzymaj się z dala
          • 62wolf Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:54
            przeprzaszam za wtrącanie się
            ale abstynecja to wedle słownika- powściagliwość,
            wstrzemięźliwość itp--tak przynajmniej wynika z tłumaczenia z
            łaciny
            zatem wniosek prosty-abstynencja nie jest w żaden sposón
            synonimem niepijącego alkoholika-równie dobrze może ona
            oznaczać czasowe powstrzymanie się od czegoś tam
            choć myslę że aa-owska metoda , aby do jutra kolejne 24
            godziny-jest w pewien sposób wykładnikiem abstynencji
            poprostu-"trzeźwi aa-owcy nie rozbią nic innego , tylko
            utrzymuja abstynencje przez 24 godziny
            a cała reszty ich literatury to zwykły bluff
            • 62wolf Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:56
              dodam ,że napisałem to co napisałem ,żeby było weselej
              przez nadchodzącym tygodniem
              a nie zby się czepiać
              taka "refleksja na kolejny dzień"
              hej
              • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:03
                nie do końca blef, przecież w AA nie chodzi o abstynencję, a o
                trzeźwość

                niech mój wpis będzie refleksją przed nadchodzącym, kolejnym dniem
                ;-)
                • 62wolf Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:10
                  skoro nie chodzi o anstynencję to po co tak zatytułowałeś
                  swój temat?
                  chyba napisałem jasno co jest w słoniku wyrazów obcych
                  a jesli trzeźwośc w AA-posiada dodatkowe , inne,
                  mitologiczne -znaczenia, dowodziłoby to tylko jednego
                  równie dobrze , można w ramach rozwoju duchowego
                  i "trzeźwości" osądu korzystac z basni andersena
                  co mnie akurat pasuje
                  zwłaszcza baśń świniopasie
                  • 62wolf Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:16
                    nigdy nie mogłem pojąć-czemu aa-owcy nie mają poczucia
                    humoru, czemu ich zdolnośc kojarzenia jest bliska zeru,
                    i wcale sie tym razem nie nabijam
                    -mam na mysli byc może pewien specyficzny rodzaj-aa-owców
                    tych którzy mają najwięcej do napisania, , lub opowiedzenia
                    godzinami na mityngu
                    a treści w tym żadnej
                    • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:22
                      wolf...
                      godzinami na mityngu
                      a treści w tym żadnej
                      --------------------------
                      Mowiac o niczym maja pewnosc,ze nikt ich nie zrozumie,a napewno przyzna im
                      racje.Z prostej przyczyny ,ze nie rozumie o czym przedmowca mowil.
                      Zawile to jak te momologi niektorych wyznawcow jedynie slusznych idei...
                • janulodz Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:16
                  Dałeś ciała i teraz odkręcasz?!
                  ha,ha, ha, ha
                  • janulodz Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:26
                    Oczywiście to było do Jarasa. Bąknął coś nieprzemyślanego, ( bo i skąd miałby
                    przemyśleć) i teraz bedzie się nadymał. Pustak
                    • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:13
                      janu, po dwóch latach nabrałeś odwagi na tyle, by zajrzeć do netu
                      między alkoholików, sprawdzić, czy z Tobą wszystko w porządku,
                      kolejne trzy lata robiłeś to, co ja opisuję tutaj, jako moje
                      pierwsze miesiące, przed Tobą jeszcze cały radosny proces
                      dochodzenia do siebie, skoro już wiesz, że się nie napijesz, to może
                      i podołasz trzeźwieniu... kto wie... życze odwagi i wytrwałości
                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:30
                        A dla mnie sprawa jest prosta.

                        Od pewnego czasu dalosie zauwazyc duzy ruch wobec osoby Jarasa- duzo
                        krotyki, sprawa strony netowej itp. Jaras zaczal reagowac nerwowo,
                        jak nigdy wczesniej zaczal nagle w postach bluznic na przyklad.

                        Mysle, ze jaras zdal sobie z tego sprawe, poczytal w Madrych
                        Ksiegach, ze to zle objawy- wiec sie nieco przestraszyl, ze moze ma
                        nawrot i grozki mu zapicie.

                        Jako, ze zapicia bardzo sie boi, jakniczego innego na swiecie-
                        czesciowo dlatego, ze niezapijanie i abstynencja to zasadniczy
                        sukces zycia Jarasowego, fundament wszystkiego- wiec Jaras stuknal
                        maila "nigdy sie nie napije".

                        Troche by zaczarowac rzeczywistosc, pocieszyc i zdyscyplinowac
                        samego siebie, zagluszyc lek.
                        Skoro tu ukradkiem zbliza sie nawrot- to ja go z otwarta przylbica.

                        Teoria psychologiczna glosi, ze jak ktoas cos glosno deklaruje to
                        znaczy, ze ma z tym klopot. Jaras pisze bez jakiegos celu, tak od
                        czapy "ja nie bede nigdy pil"- jakby wczesniej jakies 10000 razy juz
                        tego nie napisal. Widac- cos wiecej musi tu byc.


                        Plus teoria Myszy-= ze piszemy do siebie.

                        • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:59
                          trzeba wciąż pisać to samo, zwłaszcza przy łikendach

                          o tym świadczy to, że już to tutaj pisałem

                          teraz mi napisz człowieku o bezsensownym nicku, co Ty rozumiesz
                          przez słowo nawrót?

                          dla Ciebie, jak widzę z Twoich deklaracji o spożywaniu alkoholu, ten
                          proces dalszy od trzeźwości...
                          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: pewność abstynencji 04.02.08, 16:31
                            tenjaras napisał:

                            > trzeba wciąż pisać to samo, zwłaszcza przy łikendach
                            >
                            > o tym świadczy to, że już to tutaj pisałem
                            >
                            > teraz mi napisz człowieku o bezsensownym nicku, co Ty rozumiesz
                            > przez słowo nawrót?
                            >
                            > dla Ciebie, jak widzę z Twoich deklaracji o spożywaniu alkoholu,
                            ten
                            > proces dalszy od trzeźwości...
                            >



                            He he, ciagnie osobnika o pieknym trzezwym nicku na swoj gruncik-
                            poklociloby sie co to nawrot i kto trzezwiejszy, co?

                            Mnie nawroty juz nie dotycza, dostalem jednego a poteznego i
                            dodatkowo ani minimalnie nie am zamiaru "trzezwiec" wiec mam niemal
                            pewnosc, ze bede w nawrocie do konca zycia
                            ( w takim, jak Ty definiujesz, czyli objawem nawrotu jest
                            niesluchanie sie terapeuty i niechodzenie do \AA|)

                            Sama istota "nawrotu" jest idiotyczna.
                            To, co dla psychiatrow bylo jakims umownym okresleniem, stalo sie
                            dla jarasow zyciowym wyznacznikiem.

                            Na czysta logike "nawrot" to objaw tego, ze cos nadal istnieje- -
                            czyli
                            skoro istnieje to znaczy ze nie zostalo wyeliminowane, a skoro nie
                            zostalo wyeliminowane- to znaczy ze dzialania eliminujace byly
                            nieskuteczne, czyz nie tak?

                            Dla Ciebie jak widzisz z moich deklaracji o spozywaniu alkoholu to
                            powinno byc to znakiem do zamkniecia sie, bo moj przyklad pokazal
                            klamstwa i manipulacje terapeutow i twoje wlasne, troche pokory
                            wykaz.

                            • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:02
                              i Ty oczywiście w to wierzysz
                              • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:08
                                chłopie -Ty to się CIESZYĆ POWINIENEŚ
                                siłą wyższa załatwiłą za Ciebie wszystko
                                to i pewnie zadośćuczyniła
                                a w ramach pomagania pijakom - cytujesz im światłe kawałki z
                                wielkiej księgi-plus jakiś szamańskie legendy indian fzy
                                innych eskimosów/chyba kiedyś coś takiego gdzies tam
                                pisałeś"/ do tego przepis na mazurka wielkanocnego
                                wegetariańskiego i jest git
                                abstynet się znalazł od 7 boleści

                                gdybyś -zgodnie z intencją-chciał sie rozwijac duchowo-to
                                byś się rozwijał ,a nie w kółko o tym gadał
                                nawet papiez polak to rozumiał
                                mówił:
                                nie wstydxmy się być swiętymi
                                ale nigdy nie powiedział ,że sam nim jest ,lub ,że się o
                                to stara
                                kumasz ?
                                chyba jednak nie
                                za trudne
                                i zbyt mało pokorne jak sadzę
                                • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:11
                                  rozwój duchowy, intelektualny człowieka -uwidacznia się , nie
                                  w tym , co na ten temat mówi, lub pisze nieustannie
                                  tylko w tym , czego na temat wcale nie wypowiada
                                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:34
                                    62wolf napisał:
                                    > rozwój duchowy, intelektualny człowieka -uwidacznia się , nie
                                    > w tym , co na ten temat mówi, lub pisze nieustannie
                                    > tylko w tym , czego na temat wcale nie wypowiada
                                    ___________________________________.
                                    Bredzisz jak zwykle...!
                                    Polega to na wprowadzeniu w zycie realne...!
                                    A...
                                  • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:36
                                    na temat mojego rozwoju duchowego myślę, że jest nieźle, ludzie jak
                                    mnie widzą, pierwsze co przeważnie mówią, to "łojezu"

                                    łojezu

                                    a na tym forum to już legendy o mnie krążą...
                                    • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:44
                                      Jaras.przeciez z rozmysłem i ku własnej przyjemności te
                                      legendę podsycasz
                                      gdybyś choc raz powiedział cos zwykłego-korona by Ci z głowy
                                      nie spadła
                                      ale legenda by ucierpiała
                                      pamietasz parasolnika z Monte Cassino/?
                                      on w pewnym momencie był już zdrowy na umysle całkiem
                                      wyleczyli go w Kocborowie albo innym Srebrzysku-mimo to do
                                      końca zycia chodził po Monciaku ubrany jak dawniej
                                      legendą był
                                      • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:58
                                        wolf, to trochę co innego niż z piratem, trudno to wszystko ogarnąć,
                                        ale jak jesteś na tym forum, to już kilka teorii na mój temat mogłeś
                                        poczytać, a gdybym miał to dementować, to czasu by mi zabrakło na
                                        normalne tematy

                                        przecież masz prawo myśleć, że ja się zachowuje jak nienormalny,
                                        prawda? przecież ja jestem trzeźwy... niepociągający abstynent...
                                    • aaugustw Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 17:47
                                      tenjaras napisał:
                                      > na temat mojego rozwoju duchowego myślę, że jest nieźle, ludzie
                                      jak mnie widzą, pierwsze co przeważnie mówią, to "łojezu"
                                      > łojezu
                                      > a na tym forum to już legendy o mnie krążą...
                                      ______________________________________________.
                                      Poza tym Forum - Jarasie takze krazy duzo dobrego wokol Ciebie...!
                                      Tak trzymaj...!
                                      A...
                                      Ps. Przytyles od naszego ostatniego spotkania...
                                      Kto zbyt dobrze Ci gotuje...! ;-))
                                      • tenjaras Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:05
                                        dzięki za dobre słowo Auguście :-)

                                        pech chciał, że któregoś dnia eksperymentowałem z robieniem strony
                                        pod nazwą roboczą "tenjaras", a zabrnąłem w tym tak daleko, że bałem
                                        się wtedy to popsuć i tak zostawiłem...

                                        teraz widzę jak pokazują sobie mnie palcami szepcząc: "to jest ten
                                        jaras?" ;-)

                                        ciała nabrałem, bo jak zawsze podkreślam, realizuję rozwój
                                        osobisty ;-) oparty na duchowości i nazywam to poszukiwaniem
                                        normalności, parę sukcesów, na swojej drodze rozwoju już mam, np.
                                        wyglądam jak normalny facet, od kiedy jem obiady na 102 ;-)
                                        • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:17
                                          Jaras a co Ty się zasłaniasz opiniami innych na Twój temat
                                          mnie guzik obchodzi co inni myslą o Tobie
                                          mnie obchodzi co ja myslę ,na temat tego co piszesz
                                          nigdy się nie licze z opinią innych, jesli sam nie mam
                                          opinii własnej
                                          Elu.......a co to? festiwal szczęśliwych?
                                          raz lepiej raz gorzej
                                          dziś akuret nie jest źle
                                          za dwa dni będe w domu
                                          idę na terapie
                                          a przez ostatnie pół roku zarobiłem na nowe mieszkanie
                                          mogło być gorzej
                                          mogłem być na terapii 2 lata temu
                                          a terapia pełna trwa akurat coś koło 2 lat
                                          mieszkanie mogli mi zabrać w międzyczasie za długi
                                          i nawet nie byłoby za co wypić
                                          hej
                                          • ela_102 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:20
                                            Wilk:
                                            przez ostatnie pół roku zarobiłem na nowe mieszkanie

                                            skoro Ciebie to uszczęśliwia to ok:-)
                                            po co terapia?
                                            • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:24

                                              Elu , a czy ja gdzies napisąłem ,że mnie to uszczęśliwia?
                                              niestety ----------nawet nie zadowala
                                              i kurde w tym cały problem

                                              tylko bez analizy merialistycznej proszę
                                              duch, bez materii nie istnieje, bo jest jej częścia immanetną
                                              a materia bez ducha -nic nie warta

                                              • ela_102 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:30
                                                Wilk..
                                                Widzisz "mamusia" na dole nie daje Ci swobody pisania..
                                                niesona własną falą spostrzegania Świata...
                                                ja Ci powiem tylko ze skoro szukasz zadowolenia i szczęścia to je
                                                znajdziesz:-)
                                                • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:38

                                                  ela_102 napisała:

                                                  > Wilk..
                                                  > Widzisz "mamusia" na dole nie daje Ci swobody pisania..

                                                  Na mamusię ... pół roku temu włączyłaś ignora.
                                                  Zawsze jesteś taka słowna ?
                                                  Powiem Ci jedno - jestem sto razy bardziej konsekwentna od Ciebie.

                                                  ************************************************

                                                  To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                              • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:35
                                                62wolf napisał:
                                                > ... a czy ja gdzies napisąłem ,że mnie to uszczęśliwia?
                                                > niestety ----------nawet nie zadowala i kurde w tym cały problem
                                                ____________________.
                                                Przestan pic...!
                                                A... ;-))
                                          • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:27
                                            Wolf :

                                            > mieszkanie mogli mi zabrać w międzyczasie za długi
                                            > i nawet nie byłoby za co wypić

                                            Po co się tłumaczysz , wolfie ...
                                            Za chwilę będziesz czytał , że jesteś materialistą , a do tego czynnym
                                            alkoholikiem...
                                            Przecież mogłes sobie iść na terapię i być trzeżwym o dwa lata wcześniej.
                                            To nic, że przy okazji wylądowałbyś po mostem , a rodzina razem z Tobą , gdyby
                                            chciała być z Tobą , a jakby nie chciała , to dzisiaj nie byłoby już rodziny.
                                            Ważne , że byłbyś współtowarzyszem niedoli na terapii i mityngach.
                                            To nic ...itd. ..itp. ....
                                            Poza tym - oni myślą , że Ty przez te dwa lata tylko zarabiałeś
                                            kupę kasy i chlałeś . A resztę robiły krasnoludki . Za darmo ...
                                            To się nazywa wsparcie ...


                                            ************************************************

                                            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                            • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:34
                                              to dośc VCiekawe Ariel
                                              bo akurat zawsze takie coś wzbudza największe emocje gdy o
                                              tym napiszę
                                              a nikogo jakoś nie zaintereuje ,że bardzo czekam na powrót
                                              do domu
                                              jakoś to widac mało ich kręci
                                              ale .....fakt ,jestem materialistą
                                              i nie zamierzam tego wyjasniać
                                              tak samo jak nigdy nie piłem za cudze-------jesli nie
                                              liczyc tego co odebrałem rodzinie
                                              a niestety odebrałem
                                              mimo ,że jestem nałogowym pijakiem . to gdzieś tam w środku-
                                              jakiś rozsądek , lub pazerność jak powiedzą inni- we mnie
                                              zawsze tkwiła
                                              pamiętasz? kiedyś jedna alkoholowa lala na "sosie" nazwała
                                              mnie pasozytem?,
                                              bo skoro ona utzymywała latami swego badziewnego faceta-to
                                              wszyscy inni też według niej tacy byli.znaczy bez grosza
                                              przy dupie--
                                              i to się nazywała" kobieta wysoce rozwinieta i terapię lubiąca
                                              hej
                                              • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:42

                                                62wolf napisał:

                                                > to dośc VCiekawe Ariel
                                                > bo akurat zawsze takie coś wzbudza największe emocje gdy o
                                                > tym napiszę
                                                > a nikogo jakoś nie zaintereuje ,że bardzo czekam na powrót
                                                > do domu

                                                Bo to jest nienormalne , żeby popijający facet tęsknił do domu i rodziny.
                                                Przecież najbardziej kocha butelkę .

                                                ************************************************

                                                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:53
                                                  ariel48 napisała:
                                                  > Bo to jest nienormalne , żeby popijający facet tęsknił do domu i
                                                  rodziny. Przecież najbardziej kocha butelkę .
                                                  ____________________________________________.
                                                  Glupoty opowiadasz, Ariel...!
                                                  On teskni za rodzina przy butelce, a kiedy juz
                                                  bedzie przy rodzinie, wtedy dopiero bedzie tesknil
                                                  dalej za butelka...
                                                  Bedzie nerwowo przemierzal pokoj, jak wilk w klatce...
                                                  Wszystko bedzie go denerwowalo, zechce jak najszybciej
                                                  wrocic z powrotem do swojego boga; mamony i w ten sposob
                                                  pomalutku i skutecznie bedzie grzazl w tym swoim szambie...!
                                                  A...

                                            • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:39
                                              ariel48 napisała:
                                              > Po co się tłumaczysz , wolfie ...
                                              > Za chwilę będziesz czytał , że jesteś materialistą...
                                              > To się nazywa wsparcie ...
                                              ______________________________________________________.
                                              Tu wsparcie...!? - Lepiej, zeby od razu poszedl dalej
                                              do knajpy...!
                                              Znam lepsze miejsca dla chcacych trzezwiec, ale na pewno
                                              nie caly dzien przed kompem, lecz w realu, chociazby na
                                              Mityngach AA (Anonimowych Alkoholikow)...
                                              (na terapii tez juz pomalu moze przypominac terapeutom, jezeli cos
                                              pomina...!).
                                              A...
                                              • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:45
                                                Guciek :

                                                > Tu wsparcie...!? - Lepiej, zeby od razu poszedl dalej
                                                > do knajpy...!
                                                > Znam lepsze miejsca dla chcacych trzezwiec, ale na pewno
                                                > nie caly dzien przed kompem,

                                                Gustliku ... co robisz całymi dniami przed kompem ?
                                                Na FU ?
                                                Ponoc masz jakąs swoją misję do wypełnienia.
                                                Myślałam , że między innymi chcesz wspierać .
                                                A Ty faktycznie chyba jedynie chcesz się dowartościować
                                                tym słynnym już ,,bałakaniem ,,.

                                                ************************************************

                                                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:57
                                                  ariel48 napisała:
                                                  > Gustliku ... co robisz całymi dniami przed kompem ?
                                                  > Na FU ? Ponoc masz jakąs swoją misję do wypełnienia.
                                                  _________________________________________________________.
                                                  Odpowiem chetnie:
                                                  Nie calymi dniami, lecz calymi (czasami) godzinami...!
                                                  Gdybys spojrzala na moj czas zobaczylabys, ze bardzo
                                                  pozno dopiero popoludniem zaczynam i przewaznie
                                                  nie przekraczam godz. 22:00
                                                  Przerwy robie wielkie, a dzisiaj mam katar i nigdzie nie ide...!
                                                  A...
                                                  • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:03
                                                    aauguście?.to coś zaskakującego ,ze alkoholik tęskni za
                                                    flaszka?
                                                    lub ,że go nosi z tego powodu?
                                                    w takim razie po co łazisz na mityngi?
                                                    możesz przecież iśc do klubu filatelistów. lub na wyścigi
                                                    komarów
                                                    lub chocby na studia medyczne
                                                    albo do pracy

                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:10
                                                    62wolf napisał:
                                                    > aauguście?.to coś zaskakującego ,ze alkoholik tęskni za flaszka?
                                                    lub ,że go nosi z tego powodu? w takim razie po co łazisz na mityngi?
                                                    _________________________________________________________________.
                                                    Zakladam, ze masz na mysli Mityngi AA - odpowiadam:
                                                    Ja chodze tam sluzyc juz innym... - Tam znalazlem sens
                                                    swojego zycia...! - Dawac innym... Kiedy daje innym - otrzymuje!
                                                    A...
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:16
                                                    august...
                                                    Ja chodze tam sluzyc juz innym... - Tam znalazlem sens
                                                    swojego zycia...! - Dawac innym... Kiedy daje innym - otrzymuje!
                                                    A...
                                                    --------------------------
                                                    Co dajesz,a co otrzymujesz???
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:32
                                                    daleh napisał:

                                                    > august...
                                                    > Ja chodze tam sluzyc juz innym... - Tam znalazlem sens
                                                    > swojego zycia...! - Dawac innym... Kiedy daje innym - otrzymuje!
                                                    > A...
                                                    --------------------------
                                                    > Co dajesz,a co otrzymujesz???
                                                    __________________________________________________________.
                                                    Dalehu, duzo jest tej wyliczanki... - Z tego jeszcze wiecej
                                                    ty (i tobie podobni), nie jestescie w stanie zrozumiec, czytajac
                                                    wasze nietrzewe, dotychczasowe posty...
                                                    Nie bede wiec rozwijaj tematu i podam te moja sluzbe w punktach
                                                    i tez tylko nielicznych (nie wszystkich):
                                                    Dziele sie swoim doswiadczeniem z innymi, daje ogloszenia o nas,
                                                    zalozylem polskojezyczny Mityng, z ktorego powstaly dwa dodatkowe.
                                                    Myje szklanki, (kto szklanki myje, ten nie zapije) ;-)) Gotuje kawe,
                                                    jestem kolporterem, mandatariuszem w naszej Grupie, wspolpracuje z
                                                    Al-Anonem i DDA, prowadze rozmowy telefoniczne i kontakty mailowe z
                                                    aowcami z calego swiata... - Po przystapieniu Polski do UE i
                                                    masowemu exodusowi Polakow "za chlebem" wspoluczestnicze w
                                                    ksztaltowaniu sie struktur polskojezycznych Grup AA w Europie,
                                                    etc.... - starczy...
                                                    A...
                                                  • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:39
                                                    podaj na google earth gdzie mam Cię szukać-to se strzele z
                                                    rakiety kontynentalnej
                                                    AAugust
                                                    bajkopisarzedm byli:
                                                    bracia grimm
                                                    rabin z Lublina
                                                    andersen
                                                    krasicki
                                                    tolkien
                                                    marysia konopnicka
                                                    i kilku pijaków-to fakt. między innymi swiatowej sławy
                                                    sponsor AA -Iras z forum "sos"


                                                    opowiedz lepiej czy chińczycy na mityngach odmawiają modliwte
                                                    o pogodę ducha, czy uprawiają tai-chi-aa?

                                                    dawno się tak nie usmiałem
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:43
                                                    62wolf napisał:
                                                    > opowiedz lepiej czy chińczycy na mityngach odmawiają modliwte
                                                    > o pogodę ducha, czy uprawiają tai-chi-aa?
                                                    __________________________________________.
                                                    Tak. Mam to po chinsku takze... - Podaj mi
                                                    adres prywatny maila to moge zescanowac...!
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Palantowi, oh przepraszam... dalehowi wyslalem po norwesku

                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:52
                                                    august...
                                                    Ps. Palantowi, oh przepraszam... dalehowi wyslalem po norwesku
                                                    -----------------------
                                                    Czego bys oczekiwal,ze pogadamy jak w knajpie...Intelektualne zero sie odzywa w
                                                    Tobie...W towarzychu z takimi odzywkami,to zle Cie widze...
                                                    Dlatego pewnie byles zmuszony przestac chlac,aby Ci do reszty twarzy nie
                                                    zorali...O mozgu nie wspomne,bo niewiele Ci zostalo...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:10
                                                    daleh napisał (do A...):
                                                    > ...O mozgu nie wspomne,bo niewiele Ci zostalo...
                                                    _________________________________________________.
                                                    Ale jednak cos zostalo, czego ty o sobie powiedziec nie mozesz...!
                                                    A... ;-))

                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:21
                                                    august...
                                                    Ale jednak cos zostalo, czego ty o sobie powiedziec nie mozesz...!
                                                    -------------------------------
                                                    I tu sie z Toba zgadzam...Twoje twierdzenie nie podlega dyskusji
                                                    w Twoim mniemaniu,a jesli nikt do tego czasu nie potrafil Ci pomoc zejsc na
                                                    ziemie,to i ja nie jestem Ci wstanie pomoc.
                                                    Reasumujac wszystko co napisales o sobie jesli jest prawda.To w jakim celu
                                                    robisz za blazna i kretyna...A nasladowanie,a bardziej porownywanie sie do
                                                    mesjasza,to nawet nie mozna skomentowac...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:32
                                                    daleh napisał:
                                                    > Reasumujac wszystko co napisales o sobie jesli jest prawda.To w
                                                    jakim celu robisz za blazna i kretyna...
                                                    _________________________________________________________.
                                                    Za blazna i kretyna robie tylko tych, ktorzy nie widza, ze
                                                    oszukuja siebie i innych, ktorzy nosza maski karnawalowe
                                                    caly rok, sa nietrzezwi i chca udawac wielkich...! -
                                                    Przy tym krytykuja i slepo obszczekuja terapie, Wspolnote AA
                                                    i ten jej duchowy Program, ktory uratowal juz milionom ludzi
                                                    zycie i skutecznie potrafi zatrzymac te chorobe u tych, ktorzy
                                                    tego juz pragna...!
                                                    A...
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 21:40
                                                    august...
                                                    Przy tym krytykuja i slepo obszczekuja terapie, Wspolnote AA
                                                    i ten jej duchowy Program, ktory uratowal juz milionom ludzi
                                                    zycie i skutecznie potrafi zatrzymac te chorobe u tych, ktorzy
                                                    tego juz pragna...!
                                                    ---------------------------------
                                                    August jak zwykle mylisz pojecia...Przyjmij to do wiadomosci wspolnota to nie
                                                    Ty...Bog to nie Ty...To twoja postawa budzi tyle kontrowersji,a nie
                                                    wspolnota...To Twoj sposob jej przedstawiania rodzi bunt i watpliwosci.Twoja
                                                    mania wielkosci i nieomylnosci naraza Cie na smiesznosc,a Twoje nieprzemyslane
                                                    odzywki prowokuja,ze atmosfere z knajpy przenosisz na forum...Staraj sie
                                                    wypowiadac o sobie a nie o milionach...A kiedy nie potrafisz odpowiedziec na
                                                    czesto proste pytanie,moze za proste dla Ciebie,to twierdzisz,ze z pijanymi nie
                                                    rozmawiasz...I kto tu komu wyzadza krzywde,jezeli przyjac,ze jest to kogoklwiek
                                                    zamiarem...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 05.02.08, 13:07
                                                    daleh napisał:

                                                    > august...
                                                    > Przy tym krytykuja i slepo obszczekuja terapie, Wspolnote AA
                                                    > i ten jej duchowy Program, ktory uratowal juz milionom ludzi
                                                    > zycie i skutecznie potrafi zatrzymac te chorobe u tych, ktorzy
                                                    > tego juz pragna...!
                                                    > ---------------------------------
                                                    > August jak zwykle mylisz pojecia...
                                                    ______________________________________.
                                                    Czy to nie jest slepe szczekanie...!? ;-))
                                                    A...
                                                    Ps. Ja nie jestem wspolnota AA...!
                                                  • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:58
                                                    aaugust-ja się nie pytałem jak brzmi po chińsku modlitwa
                                                    ale czy w ogóle jest do po 1:
                                                    po 2 jak chcesz unikać odpowiedzi ,to se to rób-robisz to
                                                    dziecinnie, bez wdzieku i jak spanikowny uczeń przyłapany
                                                    na kitowaniu
                                                    po 3: i najwazniejsze----------gdyby to co piszesz sam o
                                                    sobie było prawdą-to przyszłość AA -poslkiego widziałbym jako
                                                    tragiczną pomyłke
                                                    w ogóle całe polskie AA0byłoby pomyłką
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:11
                                                    62wolf napisał:

                                                    > aaugust-ja się nie pytałem jak brzmi po chińsku modlitwa
                                                    > ale czy w ogóle jest do po 1:
                                                    > po 2 jak chcesz unikać odpowiedzi ,to se to rób-robisz to
                                                    > dziecinnie, bez wdzieku i jak spanikowny uczeń przyłapany
                                                    > na kitowaniu
                                                    > po 3: i najwazniejsze----------gdyby to co piszesz sam o
                                                    > sobie było prawdą-to przyszłość AA -poslkiego widziałbym jako
                                                    > tragiczną pomyłke
                                                    > w ogóle całe polskie AA0byłoby pomyłką
                                                    ---------------------------------
                                                    To czlowiek bez zasad i honoru...Jesli przed kims czuje respekt to by mu w
                                                    d...wlazl...Tu moze anonimowo pokazc sie jaki jest naprawde...
                                                    Jak twierdzi ma w tym interes,aby trzezwiec ze wspolnota i tam gra role
                                                    skruszonego i skrzywdzonego przez zycie chlopiny...
                                                    Pewnie brak akceptacji Augusta ze wspolnoty powoduje w nim takie przeobrazenie
                                                    na forum...Jeden August ,a kilka osobowosci...
                                                    Alkohol rozne spustoszenia robi w mozgu...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:19
                                                    daleh napisał:
                                                    > To czlowiek bez zasad i honoru...Jesli przed kims czuje respekt to
                                                    by mu w d...wlazl...Tu moze anonimowo pokazc sie jaki jest
                                                    naprawde... Jak twierdzi ma w tym interes,aby trzezwiec ze wspolnota
                                                    i tam gra role skruszonego i skrzywdzonego przez zycie chlopiny...
                                                    > Pewnie brak akceptacji Augusta ze wspolnoty powoduje w nim takie
                                                    przeobrazenie na forum...Jeden August ,a kilka osobowosci...
                                                    > Alkohol rozne spustoszenia robi w mozgu...
                                                    __________________________________________________________.
                                                    ;-))))))) - Czemu sie denerwujesz daleh...! - Zlosc pieknosci
                                                    szkodzi i twoj przedzialek ucierpi... - Nie, nie ten na glowie... -
                                                    ty wiesz o co mi chodzi...!. (oporzadziles sie juz dzisiaj?)
                                                    A co do szacunku: Ja mam szacunek i respekt tylko przed ludzmi
                                                    prawymi, trzezwymi, ktorzy rozwijaja sie duchowo...
                                                    A to, ze alkohol wyrzadzil i u mnie spustoszenia - nie przecze...!
                                                    A...

                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:26
                                                    august...
                                                    A co do szacunku: Ja mam szacunek i respekt tylko przed ludzmi
                                                    prawymi, trzezwymi, ktorzy rozwijaja sie duchowo...
                                                    --------------------------
                                                    A gdzie w tym zasady,wspolnota ktora tak sobie gebe wycierasz???
                                                    Twierdzisz ze to nie sekta gdzie chodzisz wiec co?
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:36
                                                    daleh napisał:
                                                    > A gdzie w tym zasady,wspolnota ktora tak sobie gebe wycierasz???
                                                    > Twierdzisz ze to nie sekta gdzie chodzisz wiec co?
                                                    ___________________________________________________.
                                                    Tam chodze...
                                                    PREAMBUŁA AA: Anonimowi alkoholicy sa wspólnotą męzczyzn i kobiet,
                                                    którzy dzielą się nawzajem swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją,
                                                    aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z
                                                    alkoholizmu. Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć
                                                    zaprzestania picia. W AA nie ma żadnych składek ani opłat, jesteśmy
                                                    samowystarczalni poprzez dobrowolne datki.
                                                    Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą,
                                                    wyznaniem, działalnością polityczną, organizacją lub instytucją, nie
                                                    angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza
                                                    żadnych poglądów. Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i
                                                    pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu.
                                                    _____.
                                                    A...

                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 21:43
                                                    august...
                                                    PREAMBUŁA AA: Anonimowi alkoholicy sa wspólnotą męzczyzn i kobiet,
                                                    którzy dzielą się nawzajem swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją,
                                                    aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z
                                                    alkoholizmu. Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć
                                                    zaprzestania picia. W AA nie ma żadnych składek ani opłat, jesteśmy
                                                    samowystarczalni poprzez dobrowolne datki.
                                                    Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą,
                                                    wyznaniem, działalnością polityczną, organizacją lub instytucją, nie
                                                    angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza
                                                    żadnych poglądów. Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i
                                                    pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu.
                                                    ---------------------------------
                                                    Chodzisz i tylko chodzisz...Czy tak sie zachowuje czlowiek z zasadami
                                                    jak Ty na tym forum.Dowodzisz tylko swoja postawa,ze zasady to ty masz wlasne
                                                    czyli zadne...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 05.02.08, 13:11
                                                    daleh napisał:

                                                    > august...
                                                    > PREAMBUŁA AA: Anonimowi alkoholicy sa wspólnotą męzczyzn i kobiet,
                                                    > którzy dzielą się nawzajem swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją,
                                                    > aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z
                                                    > alkoholizmu. Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć
                                                    > zaprzestania picia. W AA nie ma żadnych składek ani opłat, jesteśmy
                                                    > samowystarczalni poprzez dobrowolne datki.
                                                    > Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą,
                                                    > wyznaniem, działalnością polityczną, organizacją lub instytucją,
                                                    nie angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie
                                                    zwalcza żadnych poglądów. Naszym podstawowym celem jest trwać w
                                                    trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu.
                                                    ---------------------------------
                                                    > Chodzisz i tylko chodzisz...Czy tak sie zachowuje czlowiek z
                                                    zasadami jak Ty na tym forum.Dowodzisz tylko swoja postawa,ze zasady
                                                    to ty masz wlasne czyli zadne...
                                                    _________________________________________.
                                                    Te zasady musza byc dla mnie dobre, skoro
                                                    tyle lat zyje juz w trzezwosci...! ;-))
                                                    To, ze one nie podobaja sie tobie, nic na to nie poradze...!
                                                    Z tym problemem sprobuj sobie jakos poradzic - daleh...!
                                                    A... ;-))

                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:13
                                                    62wolf napisał:
                                                    > aaugust-ja się nie pytałem jak brzmi po chińsku modlitwa
                                                    > ale czy w ogóle jest do po 1:
                                                    > po 2 jak chcesz unikać odpowiedzi ,to se to rób-robisz to
                                                    > dziecinnie, bez wdzieku i jak spanikowny uczeń przyłapany
                                                    > na kitowaniu
                                                    > po 3: i najwazniejsze----------
                                                    ________________________________________________.
                                                    Oj, cos mi tu za bardzo zajezdza juz alkoholem..!
                                                    Przyznaj sie; ile dzisiaj juz wypiles...!?
                                                    A...;-))
                                                  • magtomal Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:16
                                                    aaugustw napisał:


                                                    > Oj, cos mi tu za bardzo zajezdza juz alkoholem..!
                                                    > Przyznaj sie; ile dzisiaj juz wypiles...!?
                                                    > A...;-))

                                                    Nudny już jesteś z tym pytaniem. Zadajesz je parę razy dziennie
                                                    różnym osobom. Daruj sobie.
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:21
                                                    magtomal napisała:
                                                    > Nudny już jesteś z tym pytaniem. Zadajesz je parę razy dziennie
                                                    > różnym osobom. Daruj sobie.
                                                    __________________________________________________.
                                                    Poczekaj, magtomal, nie badz taka szybka... -
                                                    Zobaczymy co powie, jezeli jest prawdomowny...!?
                                                    Ja wyczuwam alkohol pod wiatr...!
                                                    A... ;-))
                                                  • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:28
                                                    drogi aaugiście
                                                    zawsze gdy rozmowa staje się dla Ciebie niewygodna-zadajesz
                                                    nieustannie pytania o trzeźwość chemiczną
                                                    ale mniejsza o to;
                                                    do tej pory uważałem Cię za trolla-lub oszołoma z gatunku
                                                    folklorystycznej odmiany AA
                                                    ale niestety pomysliłem się
                                                    współczuje Ci
                                                    nie bede Cię już więcej zaczepiał
                                                    ................chorych nie kopie
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:40
                                                    august...
                                                    Dalehu, duzo jest tej wyliczanki... - Z tego jeszcze wiecej
                                                    ty (i tobie podobni), nie jestescie w stanie zrozumiec, czytajac
                                                    wasze nietrzewe, dotychczasowe posty...
                                                    Nie bede wiec rozwijaj tematu i podam te moja sluzbe w punktach
                                                    i tez tylko nielicznych (nie wszystkich):
                                                    Dziele sie swoim doswiadczeniem z innymi, daje ogloszenia o nas,
                                                    zalozylem polskojezyczny Mityng, z ktorego powstaly dwa dodatkowe.
                                                    Myje szklanki, (kto szklanki myje, ten nie zapije) ;-)) Gotuje kawe,
                                                    jestem kolporterem, mandatariuszem w naszej Grupie, wspolpracuje z
                                                    Al-Anonem i DDA, prowadze rozmowy telefoniczne i kontakty mailowe z
                                                    aowcami z calego swiata... - Po przystapieniu Polski do UE i
                                                    masowemu exodusowi Polakow "za chlebem" wspoluczestnicze w
                                                    ksztaltowaniu sie struktur polskojezycznych Grup AA w Europie,
                                                    etc.... - starczy...
                                                    ----------------------
                                                    To traz mi napisz gdzie w tym wszystkim twoja rodzina.Z czego sie utrzymujesz i
                                                    jak pomagasz dzieciom...?
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:06
                                                    daleh napisał:
                                                    > To traz mi napisz gdzie w tym wszystkim twoja rodzina.Z czego sie
                                                    utrzymujesz i jak pomagasz dzieciom...?
                                                    _______________________________________________________.
                                                    Ha, ha, ha... ;-))))))))))) - Jasne, ze napisze...! ;-)))
                                                    Moje dzieci sa juz dorosle i mieszkaja obok nas... - Kazda
                                                    z corek ma jedno dziecko. Przychodza CODZIENNIE na obiad,
                                                    ktory gotuje moja zona... Pare godzin przebywaja z nami a
                                                    potem, (ku mojej uciesze) ;-)) ida do swoich domow...! ;-))
                                                    Wnuczek, kiedy ma isc do domu robi cyrk, bo chce byc
                                                    dalej ze mna...! - To ogolna odpowiedz na twoje pierwsze pytanie...!
                                                    Na drugie pytanie, dot. mojej sytuacji finansowej nie myslisz
                                                    chyba powaznie, ze bede ci tu podawal sumy, jakimi dysponuje.
                                                    Wystarczy, ze ci powiem, ze dzieciom wyprawilem wesela, i kazda
                                                    dostala nowa kuchnie, ktorej prawie nie uzywaja... - Dzis pomagamy
                                                    im jedzeniem oraz zakupami dla wnuczkow...
                                                    W tym miesiacu (zamiast 4-letniego Mercedesa od kuzyna za 21,0 tys.
                                                    Euro)kupuje Skode Octavie 1,8 (150 PS), gdyz moj 16,5 lat stary Ford
                                                    zaczyna szwankowac i nikt nie wie co mu dolega.
                                                    (od miesiaca 4 razy zgasl na trasie, po 5 min. znow zapala i jedzie,
                                                    jakby nigdy nic... - nie bede jednak nic do tego auta juz
                                                    dokladal...!).
                                                    Acha , mam jeszcze dwa ubezpieczenia, ktore w najblizszych dwoch
                                                    latach moge juz wybrac...! - Zadowolony...!
                                                    I jeszcze jedno: Ja juz tyrac nie musze...! ;-))
                                                    A...

                                              • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:47
                                                aaugust-mam czas -to siedze w necie
                                                nie mam tu nic innego do roboty -jesli akurat nie musze
                                                się czegoś nauczyc
                                                moge się pogapić na górę lodowa za oknem
                                                ale niestety tu jest północ
                                                a pingwiny mieszkają na biegunie południowym-więc nie ma się
                                                na co gapić
                                                w nocy zarabiam-choc, noc to tu jest teraz naokrągło
                                                a spać nie mogę dłużej niż 3-4 godziny
                                                zróbmy tak AAgut
                                                obliczymy ile czasu od 7 stycznia ty spędziłeś na tym
                                                forum ile ja
                                                i wtedy wyjdzie nam miernik trzeźwościowy według aaugusta
                                                do tego dodajmy-wizyty w seschopie w Nordkapp
                                                a z Twojej strony w wioskowej agencji towrzyskiej przy szosie
                                                i bedzie git
                                                ok?

                                                • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:02
                                                  62wolf napisał:
                                                  > zróbmy tak AAgut obliczymy ile czasu od 7 stycznia ty spędziłeś na
                                                  tym forum ile ja
                                                  _______________________________________________.
                                                  Ja mam inny licznik duchowy...
                                                  Ja licze, (np.) ile czasu w realu poswiecilem
                                                  rodzinie, ile razy bylem na Mityngu AA, ile czasu
                                                  sluzylem innym, co zrobilem tylko dla siebie...?
                                                  A reszta czasu, jezeli mi zostaje poswiecam na FU...
                                                  A...
                                                  • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:09

                                                    Guciek :

                                                    > Ja mam inny licznik duchowy...

                                                    No widzisz , Guciek ....
                                                    Ja już byłam w pracy , jestem po super obiedzie, posprzątałam ,
                                                    pogadałam z kim trzeba, poczytałam Fu ...popisałam na Fu ...
                                                    i w międzyczasie kupiłam kilka ładnych rzeczy . A jest dopiero 19 .
                                                    Nie kładę się wcześniej , jak o 24 ...
                                                    Jeszcze mam sporo planów na dzisiejszy wieczór. :-)
                                                    Jak myślisz - wegetuję ?
                                                    Narka... potem zajrzę .




                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/94db86b6b45aeb52.html

                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/931489772188c805.html


                                                    ************************************************

                                                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:13
                                                    ariel48 napisała:

                                                    > Guciek :
                                                    > > Ja mam inny licznik duchowy...
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    > No widzisz , Guciek ....
                                                    > Ja już byłam w pracy , jestem po super obiedzie, posprzątałam ,
                                                    > pogadałam z kim trzeba, poczytałam Fu ...popisałam na Fu ...
                                                    _____________________________________.
                                                    A co zrobilas dla blizniego swego...!?
                                                    (jezeli nic, to to co nam tu wypisalas jest ZEREM i duzym EGO!).
                                                    A...
                                                  • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:18
                                                    Guciek :
                                                    > A co zrobilas dla blizniego swego...!?
                                                    > (jezeli nic, to to co nam tu wypisalas jest ZEREM i duzym EGO!).

                                                    Dałam buzi moim dzieciom,dałam buzi mojej wnusi ..pogłaskałam
                                                    moje zwierzaki ....
                                                    A najwazniejsze - otwieram powoli oczy Augustowi ,
                                                    że istnieje życie ... nie tylko okołoalkoholowe.
                                                    Otwórz te gały , Gustlik !!! :-)
                                                    Alkoholik nie jest ,,pempkiem Świata ,, .

                                                    Pogody ducha , Auguście ...


                                                    ************************************************

                                                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:21
                                                    ariel...
                                                    Alkoholik nie jest ,,pempkiem Świata ,, .
                                                    ---------------------------
                                                    Nie ublizaj mu,porownuje sie z Jezusem ,ani chybi nowy mesjasz...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:41
                                                    daleh napisał:

                                                    > ariel...
                                                    > Alkoholik nie jest ,,pempkiem Świata ,, .
                                                    ---------------------------
                                                    > Nie ublizaj mu,porownuje sie z Jezusem ,ani chybi nowy mesjasz...
                                                    _________________________________________________.
                                                    Wiem, ze palanty myla pojecie nasladowania kogos z
                                                    porownywaniem sie z kims...! ;-((
                                                    A... ;-))
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:45
                                                    august...
                                                    Wiem, ze palanty myla pojecie nasladowania kogos z
                                                    porownywaniem sie z kims...! ;-((
                                                    ------------------
                                                    Nie za duzo tego nasladownictwa i podobienstw w Tobie do... .
                                                    Mesjasz,jasowidz,duchowe poslnnictwo itd. daje do myslenia...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:08
                                                    daleh napisał:
                                                    > Nie za duzo tego nasladownictwa i podobienstw w Tobie do... .
                                                    > Mesjasz,jasowidz,duchowe poslnnictwo itd. daje do myslenia...
                                                    ______________________________________________________________.
                                                    Moze i daje do myslenia, a jezeli tak, to chyba tylko palantom...!?
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:35
                                                    ariel48 napisała:

                                                    > Guciek :
                                                    > > A co zrobilas dla blizniego swego...!?
                                                    > > (jezeli nic, to to co nam tu wypisalas jest ZEREM i duzym EGO!).
                                                    >
                                                    > Dałam buzi moim dzieciom,dałam buzi mojej wnusi ..pogłaskałam
                                                    > moje zwierzaki .... A najwazniejsze - otwieram powoli oczy
                                                    Augustowi , że istnieje życie ... nie tylko okołoalkoholowe.
                                                    > Otwórz te gały , Gustlik !!! :-)
                                                    > Alkoholik nie jest ,,pempkiem Świata ,, .
                                                    ________________________________.
                                                    Czym ja zdenerwowalem Ciebie...!? :-((
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Nie pytalem o rodzine.. - To jest samo przez sie zrozumiale
                                          • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:31
                                            62wolf napisał:
                                            > mnie guzik obchodzi co inni myslą o Tobie
                                            ___________________________________________.
                                            To po kiego licha palancie zawracasz glowe
                                            forumowiczom i pytasz daleha o trzezwosc Jarasa?
                                            A... ;-))
                                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 23:09
                                          Ale Jarasiu cudaka z siebie robisz, nie wiem tylko czy nas czy
                                          siebie oszukujesz.

                                          Jak ta rolnik z Pegeeru wymysla spiski rzadow swiatowym przeciwko
                                          jego majuntkowi tak Jarasiu wymyslil sobie, ze jest tu legenda
                                          forumowa, jakims obeiektem kontrowersji i niepokojow.

                                          A jestes Jarasiu, przykro to mowic, traktowany jako niedouczony ale
                                          przemadrzaly filozof spod budki z piwem, ktorzy ma aspiracje do
                                          bycia goru duchowym przywodca.

                                          A te aspiracje sa mozliwe, bo znalazles sobie grono potakiwaczy
                                          wielbicieli, ludzi nad ktorymi masz niewatpilwa przewage- ze
                                          potrafisz czasem cos w miare glowa zerznac z jakiejs ksiazki, a oni
                                          nawet tego nie potrafia, wiec uwazaja Cie za medrca i herosa, poza
                                          tym operujesz wyswiechtanymi frazesami ubranymi w duchowa piane i
                                          mowisz im co chca slyszec- a dodajesz, ze to niby to czego nie chca
                                          slyszec- i oni sie ciesza, bo sa wtedy tacy silni i wielcy.

                                          taki miniswiat, w ktorym wlasciwie jak komus pasuje to niech siedzi,
                                          ale nie ma sensu wmawiac, ze jest inaczej.
                                          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 23:15
                                            Co Wy dyskutujecie z Augustem, przeciez on jest calkiem
                                            nieszkodliwy, od razu na kilometr pachnie groteska, jego powaznie
                                            nikt nie traktuje, mysle ze nawet w AA, mowi tylko dlatego bo w AA
                                            kazdy moze se pogadac, na forum tez, w innych okolicznosciach
                                            galalby do lustra a tak ma jakies audytorsium i z tego korzysta.

                                            Grozniejsi sa tacy, ktorzy potrafia tworzyc pozory w nieco bardziej
                                            sprytny sposob, ale August?
                                            Dyskusja z nim to sztuka dla sztuki, on nie ma autorytetu zadnego,
                                            nie ma co sie nim przejmowac:)

                                            (mysle, ze august nawet sam to wie, tylko nie potrafi sie opanowac).
                                            • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 05.02.08, 13:27
                                              beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                              > Co Wy dyskutujecie z Augustem, przeciez on jest calkiem
                                              > nieszkodliwy
                                              > Grozniejsi sa tacy, ktorzy potrafia tworzyc pozory w nieco bardziej
                                              > sprytny sposob, ale August?
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Czego nie robi ten czas - Beko...! ;-))
                                              Kiedys uwazales mnie za groznego bandyte, dzisiaj
                                              sam widzisz jakim jestem...!
                                              Poczytaj mnie jeszcze troche a moze i ty zaczniesz
                                              trzezwiec...!? ;-))
                                              A...
                            • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:13
                              beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                              > Mnie nawroty juz nie dotycza...
                              ________________________________.
                              Ale ty nigdy nie miales nawrotu !
                              Ty miales tylko przerwe w piciu !
                              A...
                      • janulodz Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:45
                        Tak się jaras składa, ze ty nic nie opisujesz, ty tylko przepisujesz.
                        I ciągniesz z tego zyski. A teraz na dokładkę zacząłeś wątpić w swoją niezłomność. Jesteś ciężko przestraszony i puszczają ci nerwy.
                        To ja ci dziekuje za taki radosny proces dochodzenia do siebie. Tyle w tobie radosci co ja w butelce zostawiałem, jak piłem "do dna".
                        Ha, ha , ha ha
                        • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:59
                          no , bo to jest tak:"trzeźwi" przywiązują ogromną wage do
                          słów,analizują godzinami każde: "muszę". "chce"-
                          "ja". "oni". "nie oceniamy". nie mówimy "się stało" itd itd

                          a potem nagle się okazuje, że sami : "utrzymyją
                          abstynencje", "on się poddał nawrotowi, bo nie korzystał z
                          narzędzi". są pewni że się nie napiją itd itd
                          ale gdy Ariel powie ,że się nie napije poprostu do końca
                          życia-to oczywiście Ariel bredzi jak pijana na sucho
                          a gdy jeszcze dodatkowo Eska-swoim literackim zarozumiałym
                          językiem -napisze,że pijakiem być to żaden wstyd-ale i nie
                          ma się czym chwalić
                          to wtedy taki "trzeźwy" od razu wynajduje dzienniczek uczuć
                          ,lub snuje inna wizję projekcji
                          albo poprostu wizualizuje swój własny nawrót=...ale na cudzy
                          uzytek
                          • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:02
                            czyli, wolf, wracasz do podwiniętych ogonów?

                            rezygnujesz z planów?

                            ta myśl o terapii to rzecz jasna taki plan awaryjny "bo co w domu
                            powiedzą"?
                            • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:05
                              a co ma terapia do AA?
                              terapia to metoda-prosta i racjonalna
                              AA- jest dla mnie zbyt mistyczne-bez urazy
                              a gadać,że "dziś się nie napiję" to ja sam potrafie
                              i guzik z tego wynika
                              bo "dziś się nie napiję" , ale jutro czemu nie
                              • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:07
                                wolf - u Ciebie guzik z tego wynika
                              • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:08
                                a to wczoraj napisałem o definicji abstynencji-to swego
                                rodzaju żart
                                ,bo tak naprawdę-to abstynentem może być ktoś ,kto nigdy
                                nie był uzalezniony
                                i tyle
                                gadanie alkoholika o abstynencji to ściema i neologizm
                                • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:11
                                  a cóż takiego Ciebie wyróżnia , ode mnie?
                                  bez złosliwości?
                                  bo że nie pijesz-to pikuś
                                  ja na przykład już nikogo nie biję od kilku lat
                                  więc jestesmy w remisie
                                  a co poza tym?
                                  • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:37
                                    nie jesteśmy

                                    ja nie jeżdżę na gapę ;-)
                                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:40
                                    62wolf napisał:
                                    > a cóż takiego Ciebie wyróżnia , ode mnie?
                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                    Ty jeszcze pijany...!
                                    _____________________________.
                                    62wolf napisał dalej:
                                    > ...ja na przykład już nikogo nie biję od kilku lat
                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                    Tego moga byc rozne przyczyny...!
                                    Np. Dzieci wydoroslaly i sa silniejsze, kobieta zmadrzala
                                    i juz nie daje sie bic... - Trafiles na jakiegos Thysona,
                                    czy Golote, ktory przemeblowal ci facjate... - Sily cie
                                    opuszczaja, bo watroba gnije...!?
                                    To jednak nie swiadczy jeszcze ani o abstynencji, ani o trzezwosci!
                                    A...
                                • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:39
                                  > gadanie alkoholika o abstynencji to ściema i neologizm

                                  czepiasz się, a wiesz o co chodzi, zdobądź się na niepicie, bo
                                  narazie to teorie płyną od Ciebie :-P
                                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:44
                                    tenjaras napisał (do wolfa):
                                    > ... zdobądź się na niepicie, bo narazie to teorie płyną od
                                    Ciebie :-P
                                    __________________________________________________________.
                                    On kocha te teorie, aby moc przy kielichu pogadac sobie o
                                    trzezwosci...!
                                    A...

                                  • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:46
                                    no jasne Jaras ,że się czepiam-----ale jako żart
                                    to wynika na przykład własnie z tego- jak Ty się często
                                    czepiasz-nie pisząc tego wprost-ale pisząc w odpowiedfzi
                                    komuś i analizując-dlaczego ktoś nie pije
                                    nie pije , bo nie pije
                                    czy też nie pije, bo nie chce
                                    nie pije, bo nie ma może
                                    itd itd
                                    sam zresztą dość wnikliwie - opisujesz "stany własne"

                                    aaugust-czytaj rozumnie
                                    pisałem ,że Jaras nie pije
                                    ja nie bije
                                    i że mamy remis w zwiazku z tym
                                    nie piałem nigdzie ,że Jarasowe "nie picie" wynika z
                                    trzeźwości i "moje niebicie" też

                                    pytałem co nas odróżnia


                                    • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 13:02
                                      > aaugust-czytaj rozumnie
                                      > pisałem ,że Jaras nie pije
                                      > ja nie bije

                                      no ale ja już nie jeżdżę na gapę i nie przechodzę na czerwonym
                                      świetle - o!

                                      nie ma żadnego remisu
                                      • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 13:11
                                        tenjaras napisał:

                                        >
                                        > no ale ja już nie jeżdżę na gapę i nie przechodzę na czerwonym
                                        > świetle - o!
                                        >
                                        > nie ma żadnego remisu

                                        .................................
                                        ty nie jeździsz już-a ja nie jeździłem wcale
                                        remis
                                        ty nie przechodzisz na czerwonym---bo jesteś trzeźwy
                                        ja przechodze na zielonym -bo lubię zielony
                                        remis

                                        i tak mniej więcej wygląda gadanie o naszym zyciu-
                                        • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 13:37
                                          62wolf napisał:

                                          > tenjaras napisał:
                                          > > no ale ja już nie jeżdżę na gapę i nie przechodzę na czerwonym
                                          > > świetle - o!> > nie ma żadnego remisu
                                          .................................
                                          > ty nie jeździsz już-a ja nie jeździłem wcale
                                          - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                          Gdzie na wsi mogles jezdzic na gape - wolfie...?
                                          _______________________________________________.
                                          62wolf napisał dalej:
                                          > ... lubię zielony
                                          - - - - - - - - - - - - - - -
                                          Masz w glowie zielono...!? :-((
                                          A... ;-))
                                          • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 13:43
                                            czy Tobie aaugust-się wydaje,że piszac do mnie o "wsi"
                                            wpędzisz mnie w kompleksy? ,lub staniesz się dowcipny/
                                            chłopie
                                            to dowcipy na poziomie piaskownicy
                                            i coś Ci powiem, żeby konia obrazić, trzeba miec odwage do
                                            niego podejść
                                            i masz racje w jednym-chłopcy z WSI-na gape nie musieli
                                            jeździć