Dodaj do ulubionych

pewność abstynencji

03.02.08, 19:02
dlaczego jestem pewien swojej abstynencji, tak, że mówię, że nie
napiję się do końca świata i jeden dzień dłużej?

ponieważ pamiętam, że dziś jest ten dzień, w którym mogę coś
popitolić tak, że jutro będzie mi gorzej

dbam więc o to, by było mi lepiej, nie mylić z lżej, ponieważ za
każdym kolejnym lepiej, kryje się coraz większa odpowiedzialność

i żadnych pozorów - nie napiję się, dopóki jestem trzeźwy
Obserwuj wątek
    • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:18
      jaras...
      dlaczego jestem pewien swojej abstynencji, tak, że mówię, że nie
      napiję się do końca świata i jeden dzień dłużej?
      --------------------------
      Nigdy nie mow nigdy...Pycha i buta zabija wszystkie samozachowawcze instynkty w
      czlowieku...
      • aaugustw Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:31
        daleh napisał:
        > ...Pycha i buta zabija wszystkie samozachowawcze instynkty w
        > czlowieku...
        ____________________________________________.
        :-() Oooo...!
        I kto to mowi...!? - Ten, ktory nie czyni...!
        Czy ty wiesz, ze alkohol zabija ten instynkt?
        A gdzie twoja POKORA...!?
        A... ;-))
        Ps. Instynkt samozachowawczy - jest to instynkt odpowiadający za
        unikanie bodźców i sytuacji niebezpiecznych dla zdrowia danej osoby
        lub mogących przynieść jej śmierć.



        • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:40
          august...
          kto to mowi...!? - Ten, ktory nie czyni...!
          Czy ty wiesz, ze alkohol zabija ten instynkt?
          A gdzie twoja POKORA...!?
          A... ;-))
          Ps. Instynkt samozachowawczy - jest to instynkt odpowiadający za
          unikanie bodźców i sytuacji niebezpiecznych dla zdrowia danej osoby
          lub mogących przynieść jej śmierć.
          -----------------------------
          Nie tylko alkohol.Moze to byc rowniez pewnosc nieomylnosci w swoim
          dzialaniu,przez co stajesz sie gluchy i slepy na krytyke.A jak na to wtedy
          reagujesz to przyjrzyj sie sobie...
          Unikanie bodzcow i sytuacji niebezpiecznych nie moze ograniczac sie
          tylko do ucieczki przed rzeczywistoscia...
      • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:49
        daleh, w moim pojmowaniu sprawy abstynencji wszystko jest
        jednoznaczne (choć to był kilkumiesięczny proces), podjąłem jedną i
        nieodwracalną decyzję, bez szemrania i żadnego oglądania się wstecz,
        otwierania furtek, kombinowania w temacie i innych takich

        mój alkoholizm jest dla mnie motywacją do pozostania trzeźwym
        • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:56
          tenjaras napisał:

          > daleh, w moim pojmowaniu sprawy abstynencji wszystko jest
          > jednoznaczne (choć to był kilkumiesięczny proces), podjąłem jedną i
          > nieodwracalną decyzję, bez szemrania i żadnego oglądania się wstecz,
          > otwierania furtek, kombinowania w temacie i innych takich
          >
          > mój alkoholizm jest dla mnie motywacją do pozostania trzeźwym
          --------------------------------
          Z tym co piszesz to tylko idiota nie majacy pojecia o czym mowi moze dyskutowac
          i calkowicie sie z Toba zgadzam...Natomiast to co napisalem do uzytego przez
          ciebie slowa Nigdy i Pewny,to swoje zdanie podtrzymuje...
          • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 20:11
            moja abstynencja wynika z odrzucenia siebie, z oddania się
            nieznanemu, nowemu, innemu, musiałbym powrócić siebie sprzed lat, by
            ogarnęły mnie w tym temacie pycha i buta, która wtedy była
            nieodłączna

            to jest możliwe jedynie w teorii, a gdybanie mam już za sobą
            • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 20:25
              jaras...
              to jest możliwe jedynie w teorii, a gdybanie mam już za sobą
              --------------------------
              Nie mam na mysli gdybania i tez juz do takiego myslenia nie wracam.
              Moze masz racje co do siebie,ze postawiles swoja konstrukcje na skale i jestes
              przekonany o jej niezniszczalnosci.Ja niestety takiej sily i mocy sprawczej nie
              posiadam.Dlatego wslochuje sie w krytyke innych
              i staram sie na bierzaco korygowac bledy jakie mi sie zdarzaja.
              Jestem tylko czlowiekiem i bledy mi sie zdarzaja,ale nauczylem sie z nich
              wyciagac wnioski,a nie automatycznie odrzucac wszelka krytyke swojego
              postepowania.To ze staram sie byc lepszym ,nie oznacza wcale, ze musze byc
              najlepszy...
              • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:02
                > Ja niestety takiej sily i mocy sprawczej nie posiadam.

                ja też - i o to w tym właśnie chodzi, nie polegam na sobie i
                dlatego, jestem pewny siebie... taki paradoks
                • aaugustw Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:04
                  tenjaras napisał:

                  > > Ja niestety takiej sily i mocy sprawczej nie posiadam.
                  - - - - - - - -
                  > ja też - i o to w tym właśnie chodzi, nie polegam na sobie i
                  > dlatego, jestem pewny siebie... taki paradoks
                  ________________.
                  Nie zrozumial...!
                  (magtoma tez nie)
                  A... ;-))
                • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:16
                  jaras...
                  ja też - i o to w tym właśnie chodzi, nie polegam na sobie i
                  dlatego, jestem pewny siebie... taki paradoks
                  -----------------------
                  Maslo maslane to tyz paradoks...
                  • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:28
                    jeszcze raz daleh - mój alkoholizm, uświadomienie go sobie, jest dla
                    mnie powodem zaprzestania picia, a nie powodem do picia, a już
                    zwłaszcza nieumiarkowanego

                    ponieważ zorientowałem się z czego mój brak umiaru wynika i
                    uwierzyłem, że go nie odzyskam, nie piję
                    • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:32
                      tenjaras napisał:

                      > jeszcze raz daleh - mój alkoholizm, uświadomienie go sobie, jest dla
                      > mnie powodem zaprzestania picia, a nie powodem do picia, a już
                      > zwłaszcza nieumiarkowanego
                      >
                      > ponieważ zorientowałem się z czego mój brak umiaru wynika i
                      > uwierzyłem, że go nie odzyskam, nie piję
                      -------------------------------
                      Przeciez zgodzilem sie z Toba i nie to negowalem...
                      To tyle w temacie...
                      • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:36
                        każda negacja odziera dyskusję z sensu

                        dyskusje mogą prowadzić do rozwoju pod warunkiem, że "nie równamy w
                        dół", a tak postrzegam negację

                        napisałem coś od siebie, nie musisz mieć z tym stosunku, miej własne
                        zdanie i, rzecz jasna, przedstaw je...
                        • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:48
                          jaras...
                          napisałem coś od siebie, nie musisz mieć z tym stosunku, miej własne
                          zdanie i, rzecz jasna, przedstaw je...
                          ------------------------
                          Jeszcze raz powtorze nigdy nie mow nigdy...Nie zgadzam sie rowniez z tym,ze jak
                          sadzisz to co robisz gwarantuje Ci trzezwosc do konca zycia.
                          Pewne to jest tylko to,ze Kopernik nie zyje,jak mawiaja malolaty nie bez racji...
                          • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:54
                            a ja Ci jeszcze raz powtórze - to nie jest Twoje zdanie na temat
                            trwałości abstynencji, a jedynie stosunek do mojego zdania na ten
                            temat

                            szkoda, że nie przedstawiasz swojego zdania...
      • ela_102 NIGDY istnieje:-) 03.02.08, 21:16
        NIGDY nie ma DRUGIEJ szansy na PIERWSZE wrażenie...np:-)
        i tego jestem PEWNA!
        każdą teorię idzie obalić...po to żeby nie tkwić w ograniczajacych
        nas schematach...bo po co w nich tkwić?
        Im bardziej w nich tkwimy tym bardziej jesteśmy ograniczeni.
      • ariel48 Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:42
        Daleh:

        > Nigdy nie mow nigdy...Pycha i buta zabija wszystkie samozachowawcze instynkty w
        > czlowieku...

        Tym razem nie zgodzę się z Tobą , daleh ..
        Tym razem zgadzam się z Jarasem. Chociaż bardzo jestem zdziwiona ,
        że Jaras również głośno mówi , że nigdy się nie napije...
        To jest zabronione u Aowca ...
        W AA mówi się własnie tak , jak mówisz Ty - daleh ...
        Śmieszne - nie ?
        Raczej bym się spodziewała, że tak powinieneś mówić ty - daleh.
        Ja tak mówię - od siedmiu lat.
        NIGDY WIĘCEJ SIĘ NIE NAPIJĘ .
        I wierzę w to .
        Podjęłam ostateczną decyzję - nie piję . I BASTA !!! :-)


        ************************************************

        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:45
          ariel...
          Podjęłam ostateczną decyzję - nie piję . I BASTA !!! :-)
          ---------------------
          Czyli idziesz w zaparte...,mozna i tak...
        • ela_102 Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:46
          Wsród AAowców ..nie ma zadnych zakazów..
          nawet napić się można..nikt nic nikomu nie nakazuje i nikgo nie
          karze...jak zwykle same brednie:-)
        • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:50
          > To jest zabronione u Aowca ...
          > W AA mówi się własnie tak , jak mówisz Ty - daleh ...

          zapewniam Cię ariel, że moja wiedza na ten temat utrwaliła się
          dzięki mądrości AA, nic nie jest zabronione u aowca, bo aowiec to
          może być co najwyżej ktoś, kto korzysta z tej mądrości, tego
          programu zdrowienia, a nie wyznawca jakiejś sztandarowej idei

          w AA mówi się tak, jak mówi ten właśnie aowiec, który akurat mówi
          • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:57
            tenjaras napisał:

            > > To jest zabronione u Aowca ...
            > > W AA mówi się własnie tak , jak mówisz Ty - daleh ...
            >
            > zapewniam Cię ariel, że moja wiedza na ten temat utrwaliła się
            > dzięki mądrości AA, nic nie jest zabronione u aowca, bo aowiec to
            > może być co najwyżej ktoś, kto korzysta z tej mądrości, tego
            > programu zdrowienia, a nie wyznawca jakiejś sztandarowej idei
            >
            > w AA mówi się tak, jak mówi ten właśnie aowiec, który akurat mówi
            ------------------------
            Kiedy schodzisz na ziemie i starasz sie aby byc wlasciwie zrozumianym
            to praktycznie z przyjemnoscia w wiekszosci kwesti, ktore poruszasz musze sie
            zgodzic...
          • aaugustw Re: pewność abstynencji 03.02.08, 21:58
            tenjaras napisał:
            > zapewniam Cię ariel, że moja wiedza na ten temat utrwaliła się
            > dzięki mądrości AA, nic nie jest zabronione u aowca, bo aowiec to
            > może być co najwyżej ktoś, kto korzysta z tej mądrości, tego
            > programu zdrowienia, a nie wyznawca jakiejś sztandarowej idei
            > w AA mówi się tak, jak mówi ten właśnie aowiec, który akurat mówi
            ____________________________________.
            Czy tacy, ktorzy o AA tylko slyszeli,
            sa w stanie to tutaj zrozumiec...!?
            Osobiscie nie wierze w to...!! :-((
            Dobranoc wszystkim - do jutra:
            A... ;-))
            • ariel48 Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:06
              August :

              Czy tacy, ktorzy o AA tylko slyszeli,
              sa w stanie to tutaj zrozumiec...!?
              Osobiscie nie wierze w to...!! :-((

              A koniecznie muszą zrozumieć ?
              Ty też mnie nie rozumiesz.
              I ja to akceptuję.

              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • ariel48 Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:04
            Jaras :
            >nic nie jest zabronione u aowca,

            W porządku .
            Przyjęłam do wiadomości .
            I uznaję , że żle wyraziłam to , co chciałam powiedzieć.

            A chciałam powiedzieć : w AA zaleca się - dziś nie piję , w ciągu 24 godzin nie
            piję .

            Dobranoc.

            ************************************************

            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:19
              z tego właśnie wyciągam swój wniosek, bo skoro dziś nie piję, to
              kiedy piję?
          • ariel48 Re: pewność abstynencji 05.02.08, 09:01
            Jaras:
            > zapewniam Cię ariel, że moja wiedza na ten temat utrwaliła się
            > dzięki mądrości AA,


            Widzisz , Jarasie ... Ty dzięki mądrości AA doszedłeś
            do tego samego wniosku , co ja .
            Tylko , że ja doszłam do tego sama.
            Ze nigdy więcej się nie napiję.
            Ty musiałeś czytać WK , refleksje ..i co tam jeszcze ...
            U mnie - mój rozum sam sobie wszystko poukładał gdzie trzeba.
            I jak tu nie wierzyć w siłę własnego rozumu...:-)
            Wiesz od kiedy mówię , że więcej NIGDY nie będę piła ?
            Od ponad siedmiu lat.

            ************************************************

            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • 62wolf Re: pewność abstynencji 05.02.08, 09:36
              cześć Ariel
              watpie ,by osoba pokroju Jarasa wierzyła w to co mówi
              natomaist nie wątpię,że on doskonale wie, że zawsze
              znajdzie wokół siebie wystarczająco sporo naiwnych ,którzy
              nie dość,że w to uwierza, to jeszcze mu gacie wypiorą z
              wdzięczności.
              to trochę tak , jak Ci żałosni faceci kręcący się po
              mityngach wielu,
              zawsze znajdą jakiegoś naiwnika,co im pozyczy pare złotych
              na wyjazd rocznicowy do Strzyzyny,bo akurat zupełnie wyjątkowo,
              renta sie opóźnia.................oczywiście renta babci
              hej
            • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 13:48
              ariel48 napisała:

              > Jaras:
              > > zapewniam Cię ariel, że moja wiedza na ten temat utrwaliła się
              > > dzięki mądrości AA,
              - - - - - - - - - - - -
              > Widzisz , Jarasie ... Ty dzięki mądrości AA doszedłeś
              > do tego samego wniosku , co ja .
              > Tylko , że ja doszłam do tego sama.
              > Ze nigdy więcej się nie napiję.
              _____________________________________________________.
              Ale jajca...! ;-)))))
              Ariel on mowi o calym tym duchowym Programie AA, a ty
              zaledwie o przerobionym Pierwszym Kroku... - Ty abstynentka,
              ale tobie do trzezwosci (podobnie jak i dalehowi, wilkowi, bece,
              esce, janu, viva, aniolkowi, etc...) brakuje jeszcze lata
              swietlne...!
              A.. ;-))
              • ariel48 Re: pewność abstynencji 05.02.08, 14:11

                Gucio :
                > Ale jajca...!

                Ano jajca. :-)

                > Ariel on mowi o calym tym duchowym Programie AA, a ty
                > zaledwie o przerobionym Pierwszym Kroku... - Ty abstynentka,
                > ale tobie do trzezwosci (podobnie jak i dalehowi, wilkowi, bece,
                > esce, janu, viva, aniolkowi, etc...) brakuje jeszcze lata
                > swietlne...!

                A ską Ty możesz wiedzieć , czego mi brakuje , a czego nie ?
                Na podstawie tego co piszę , wiesz ?
                To ja Ci powiem , że na podstawie tego , co Ty piszesz , oceniam Cię jako
                zwykłego agresora.Bardzo lubisz dominować tutaj.Twoje musi być na wierzchu ,
                abyś miał dobre samopoczucie.
                Chociażbyś nie miał racji . A na ogół jej nie masz.
                Przechwalasz się swoją wyimaginowaną przewagą nad nami.
                Sam siebie stworzyłeś i sam siebie odbierasz jako tego , co wie najlepiej.
                A Ty nie wiesz NIC. Wiesz tyle,ile wyczytałeś i klepiesz to jak mantrę jakąś.
                Wszystko podpasowujesz tak,jak Ci odpowiada.
                A gadasz bez sensu. Zero samodzielnego myślenia. Zero tolerancji
                dla poglądów innych.
                Zebyś Ty się chociaż raz wczuł w to , co piszą inni.
                NIE . Tak dla zasady - NIE.
                Zaczepiasz,podburzasz , szczypiesz i gryziesz.
                Tak wygląda Twoja misja.
                A wygląda żałośnie .


                ************************************************

                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 14:23
                  ariel48 napisała:

                  > Gucio :
                  > > Ale jajca...!
                  > > Ariel on mowi o calym tym duchowym Programie AA, a ty
                  > > zaledwie o przerobionym Pierwszym Kroku... - Ty abstynentka,
                  > > ale tobie do trzezwosci (podobnie jak i dalehowi, wilkowi, bece,
                  > > esce, janu, viva, aniolkowi, etc...) brakuje jeszcze lata
                  > > swietlne...!
                  > A ską Ty możesz wiedzieć , czego mi brakuje , a czego nie ?
                  > Na podstawie tego co piszę , wiesz ?
                  > To ja Ci powiem , że na podstawie tego , co Ty piszesz , oceniam
                  Cię jako zwykłego agresora...
                  _______________________________________________.
                  To co napisalas to jest, tzw. "pijane myslenie".
                  A skad to ja wiem...? - To proste! - Na podstawie
                  tego co piszesz...
                  Np. pisalas ze nie pijesz i doszlas do tego sama...
                  Nie picie to tylko abstynencja...! (zawarta, nb.
                  w Kroku Pierwszym AA; bezsilnosc wobec alkoholu).
                  Aby trzezwiec musialabys przerobic pozostale 11 Krokow!
                  A...
                  • ariel48 Re: pewność abstynencji 05.02.08, 14:30
                    August:
                    > To co napisalas to jest, tzw. "pijane myslenie".
                    > A skad to ja wiem...? - To proste! - Na podstawie
                    > tego co piszesz...
                    > Np. pisalas ze nie pijesz i doszlas do tego sama...
                    > Nie picie to tylko abstynencja...! (zawarta, nb.
                    > w Kroku Pierwszym AA; bezsilnosc wobec alkoholu).
                    > Aby trzezwiec musialabys przerobic pozostale 11 Krokow!

                    To , że sama sobie doszłam do takich wniosków, to dowód na to ,
                    że 12 kroków , to ja sobie przerabiam rozsądkiem i rozumem ...
                    nawet nie wiedząc o tym , że je przerabiam . Rozumiesz ?
                    Narka...

                    ************************************************

                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                    • 62wolf Re: pewność abstynencji 05.02.08, 14:34
                      cześć Ariel
                      w pewnej aowskiej książeczce przeczytałem coś takiego:
                      " gdy jakiś członek naszej wspólnoty powie sam o
                      sobie ,że przerobił 12 kroków, to znaczy tak naprawde ,że
                      nie przebrnął 1"
                      pozdriawiam
                      • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 15:14
                        62wolf napisał:
                        > w pewnej aowskiej książeczce przeczytałem coś takiego:
                        > " gdy jakiś członek naszej wspólnoty powie sam o
                        > sobie ,że przerobił 12 kroków, to znaczy tak naprawde ,że
                        > nie przebrnął 1"
                        ______________________________________________________.
                        To prawda - wolfie...
                        Przerobic do konca mozna tylko Krok Pierwszy AA...!
                        Ten Krok mam za soba; "...bezsilnosc wobec alkoholu
                        i nie kierowanie wlasnym zyciem...".
                        Pozostale Kroki AA (od 2 - do 12), przerobic sie nie da...
                        Tu, w zaleznosci od indywidualnych predyspozycji rozwoju
                        duchowego i uplywu lat nastepuje tylko zblizanie sie do
                        tego wytknietego celu...
                        A...
                        • 62wolf Re: pewność abstynencji 05.02.08, 15:38
                          mno i widzisz głąbie.............ja wiem tyle samo co i Ty
                          że jestem bezsilny wobec gorzały, gdy ją wypiję i nie kieruję
                          wtedy swoim zyciem.

                          lepiej opowiedz jak sobie radzisz z zakładaniem polskiej
                          grupy aa w honkongu-bo mam tam 3 znajomych -i jeden z nich
                          na pewno jest alkoholikiem
                          ale poza tym całkiem niexle sobie radzi w biznesie-raz w
                          roku zona go wiezie do ośrodka "tu i teraz". gdzie dzienny
                          pobyt kosztuje 260 zł ,a minimalny czas trwania terapii to
                          dni 30-w grupach po 8, do 10 osób w dość komfortowych
                          warunkach
                          podac Ci adres?
                          mógłbyś tam pojechac na wcasy , jak już wybierzesz z konta
                          odłożone ubezpieczenie
                          czaisz tłumoku?
                          hahahaha
                          • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 16:11
                            62wolf napisał:
                            > mno i widzisz głąbie.............ja wiem tyle samo co i Ty
                            > że jestem bezsilny wobec gorzały, gdy ją wypiję i nie kieruję
                            > wtedy swoim zyciem.
                            - - - - - - - - - - - - - - - -
                            To znaczy, ze nic nie wiesz... - (a jak nazywa sie taki - sam sobie
                            dopisz...!) ;-))
                            ___________________________________________________.
                            62wolf napisał dalej:
                            > lepiej opowiedz jak sobie radzisz z zakładaniem polskiej
                            > grupy aa w honkongu-bo mam tam 3 znajomych -i jeden z nich
                            > na pewno jest alkoholikiem
                            > ale poza tym całkiem niexle sobie radzi w biznesie
                            - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            Czyli on kieruje (jeszcze) swoim zyciem...! ;-))
                            A jak juz przestanie kierowac i wyrazi szczera chec
                            zaprzestania picia, wtedy daj mu ten oto moj adres mailowy:
                            awyst@t-online.de
                            Na razie moge dac tobie tylko dane o Mityngach AA, w jezyku
                            niemieckim i angielskim i dla geji (nie mam jeszcze chinskiej
                            czcionki).
                            Hong Kong, SAR (Group #0151506)Hotline (English – 24 hour answering
                            machine)852 2522 5665Hotline (Chinese-speaking) 852 2578 9822Hotline
                            (Al-Anon)852 2971-0837Website: www.aa-hk.orgMeeting Schedule: Click
                            HereDay Time Location Meeting Style Open or ClosedMonday 0745"The
                            Morning Group" St Joseph's Church Grapevine Closed 1300 Lunch
                            Bunch" St. Josephs Church, Room A AA opic/DicussionClosed 300 "Lunch
                            Bunch" St. Josephs Church Women's Meeting Closed 1830 12 Borrett
                            Road **AA Beginners Closed 1930 12 Borrett Road St. Anne's Church
                            Stanley Kowloon Union Church AA Chinese(Translation available) Al-
                            Anon AA Chinese Meeting (廣東話) OpenTuesday0745"The Morning Group"
                            St Joseph's ChurchBig Book Study Closed 1300"Lunch Bunch" St.
                            Josephs Church, Room A AA Closed 1830 12 Borrett Road **AA Closed
                            1930Sai Kung Sacred Heart ChurchAA ClosedWednesday 745"The Morning
                            Group" St Joseph's ChurchBeginners Closed 1300"Lunch Bunch" St.
                            Josephs Church, Room A AA Big BookClosed 1830 12 Borrett Road **AA
                            Big Book ClosedThursday 0745"The Morning Group" St Joseph's
                            ChurchSpititual Principles of the StepsClosed0730ish12 Borrett Road
                            **AA eakfastClosed1300 1830"Lunch Bunch" St. Josephs Church, Room A
                            12 Borrett Road **AA 11th StepAA Step Closed Closed 1930 12 Borrett
                            Road **AA Gay scussionClosed1930Castle Peak HospitalAA Chinese
                            SpeakingOpen 2000St. Anne's Church Stanley AA Discussion Closed
                            Friday 0745"The Morning Group" St Joseph's Church speaker Closed
                            1300"Lunch Bunch" St. Josephs Church, Room A AA Speaker pen1300Union
                            Church ***22a Kennedy Rd,Midlevels Al-Anon 1830 12 Borrett Road **AA
                            Men'sClosed1830 193012 Borrett Road Kowloon Union Church AA Women's
                            AA Chinese Meeting (廣東話) Closed OpenSaturday 0900Stanley Group St
                            Anne's Church StanleyAs Bill Sees It Closed 130012 Borrett Road AA
                            Closed 183012 Borrett Road **AA SpeakerOpen Sunday 1030ish12
                            Borrett Road AA Open 1300Lamma Island (see directions)AA
                            Topic/DiscussionOpen1800Sai Kung Sacred Heart Church AA Closed
                            180012 Borrett Road **AA Open 1830 12 Borrett Road Al-Anon IMPORTANT
                            NOTES How to get to meetings Maps **translation from English to
                            Chinese available Quick Phone Numbers*** on Public Holidays the
                            lunchtime meetings take place at 12 Borrett Road ALSO Restrictive
                            Parking at St Joseph's Church so please register your car FIRST
                            otherwise it may be towed! You have been warned.Borrett Road :Tel:
                            2522 5665 (Answerphone, except during meeting times) Fax: 2524 2297
                            Closed Meetings are for Alcoholics only who have a desire to stop
                            drinking.Chinese Speaking Meetings:Tel: 2578 9822 AA Members in HK
                            willing to receive calls direct The Morning Group Alan M 6334 3394
                            Lunch Bunch Denis 9812 8592 Borrett Road Vince 9096 1194WOMEN ONLY
                            Deirdre 9024 9857 Discovery Bay Contact PersonWilky 9497 5399Lamma
                            Island Group Karen 9660 7532 Al-Anon Tel:2971 0837
                            • 62wolf Re: pewność abstynencji 05.02.08, 19:43
                              a do czego mi chińskie fonty?-tam jest wyraxnie napisane
                              gdzie mityng jest po angielsku, gdzie w tłumaczeniu ,a
                              gdzie w języku chińskim.
                              ale nadal będę się upierał ,że skoro Ty masz zaledwie
                              przerobiony krok 1-to ja też go dawno temu przerobiłem.
                              obaj jestesmy bezsilni
                              ja wobec alkoholu , Ty wobec siebie

                              ale skupiłem się na kroku drugim ostatnio
                              szukam siły wyższej niż ja sam-i wyszło mi ,że najbliższy
                              mityng powinienem spędzić z zyrafami

                              ale nie odpowiedziałeś

                              • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 22:11
                                62wolf napisał:
                                > ... skoro Ty masz zaledwie przerobiony krok 1
                                to ja też go dawno temu przerobiłem.
                                > obaj jestesmy bezsilni ja wobec alkoholu , Ty wobec siebie
                                _____________________________________________.
                                Czemu to tak jest, ze kazda łejza probuje sie
                                ze mna porownywac...!? :-((
                                A... ;-))
                        • janulodz Re: pewność abstynencji 05.02.08, 17:28
                          Ja pierdykam.
                          Dotąd wiedziałem, że wódki nie przepijesz, baby nie przep... i roboty nie
                          przerobisz.
                          Teraz dzięki augustowi wiem jeszcze że 12 kroków nie przerobisz.
                          To po cholerę sie męczyć?
                          Trzeba robić tylko tyle, co dla przyjemności.... no może bez wódki.

                          • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 22:09
                            janulodz napisał:
                            > Dotąd wiedziałem, że wódki nie przepijesz, baby nie przep...
                            i roboty nie przerobisz.
                            > Teraz dzięki augustowi wiem jeszcze że 12 kroków nie przerobisz.
                            > To po cholerę sie męczyć?
                            ______________________.
                            Zeby sie nie meczyc...!
                            A... ;-))
                            Ps. Jest jeden aspekt sprawy: duchowosc z wiekiem rosnie...!
                            To co wymieniasz... - spada..! :-((
                            • 62wolf Re: pewność abstynencji 05.02.08, 22:13
                              aaugustw napisał:

                              >> Ps. Jest jeden aspekt sprawy: duchowosc z wiekiem rosnie...!
                              > To co wymieniasz... - spada..! :-((
                              ............................................................
                              .....................dlatego leciwi stażem AA-owcy zamiast
                              zajmowac się swoimi kobietami ,dziecmi , wnukami, jakąs
                              konkretną robotą-nieustannie penetrują poziom swego ducha


                              goń się głupku
                              hej
                              • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 22:30
                                62wolf napisał:

                                > aaugustw napisał:
                                > >> Ps. Jest jeden aspekt sprawy: duchowosc z wiekiem rosnie...!
                                > > To co wymieniasz... - spada..! :-((
                                > ............................................................
                                > .....................dlatego leciwi stażem AA-owcy zamiast
                                > zajmowac się swoimi kobietami ,dziecmi , wnukami, jakąs
                                > konkretną robotą-nieustannie penetrują poziom swego ducha
                                > goń się głupku
                                _________________________________________.
                                I kto mi to mowi...? - samotny wilczek...! ;-))
                                Dobranoc ci - spij spokojnie: A... ;-))
                    • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 15:01
                      ariel48 napisała:
                      > To , że sama sobie doszłam do takich wniosków, to dowód na to ,
                      > że 12 kroków , to ja sobie przerabiam rozsądkiem i rozumem ...
                      > nawet nie wiedząc o tym , że je przerabiam . Rozumiesz ?
                      _______________________________________________.
                      Rozumiem twoj sposob myslenia i nie wiem jak by
                      ci tu dalej powiedziec, ze jestes w bledzie...!
                      Jezeli czlowiek rodzi sie z jakims defektem, lub
                      przez dlugie, dlugie lata zyje z podobnym defektem.
                      Przyzwyczaja sie do niego, jak kulawy do swej kuli.
                      ktora on musi uzywac.
                      Taki czlowiek na pewno, (choc cholernie ciezko) potrafi
                      sam te kule odrzucic, ale czy dalej sam potrafi bez
                      pomocy drugich od razu chodzic, nie mowie juz o bieganiu...!?
                      To jest b. prymitywny przyklad, gdyz aby porowonac to
                      z rozwojem duchowym czlowieka, ktory do tej pory byl i zyl
                      w ciemnej dziurze, na to trzeba czasu... - duzo czasu, aby
                      to zrozumiec i potem odczuc...
                      A...
                      • ariel48 Re: pewność abstynencji 05.02.08, 20:09
                        Gucio :
                        > Rozumiem twoj sposob myslenia i nie wiem jak by
                        > ci tu dalej powiedziec, ze jestes w bledzie...!
                        > Jezeli czlowiek rodzi sie z jakims defektem, lub
                        > przez dlugie, dlugie lata zyje z podobnym defektem.
                        > Przyzwyczaja sie do niego, jak kulawy do swej kuli.
                        > ktora on musi uzywac.
                        > Taki czlowiek na pewno, (choc cholernie ciezko) potrafi
                        > sam te kule odrzucic, ale czy dalej sam potrafi bez
                        > pomocy drugich od razu chodzic, nie mowie juz o bieganiu...!?
                        > To jest b. prymitywny przyklad, gdyz aby porowonac to
                        > z rozwojem duchowym czlowieka, ktory do tej pory byl i zyl
                        > w ciemnej dziurze, na to trzeba czasu... - duzo czasu, aby
                        > to zrozumiec i potem odczuc...

                        Jak żyłes sobie w ciemnej dziurze , to się nie dziwię , że potrzebujesz czasu ,
                        by otworzyć te swoje oczęta.
                        Dla mnie powrót do normalności nie stanowił wielkiego problemu.
                        I to by było na tyle z moje strony w dyskusji - ,,powrót do przeszłości jeden...,,

                        ************************************************

                        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • aaugustw Re: pewność abstynencji 05.02.08, 22:13
                          ariel48 napisała:
                          > Dla mnie powrót do normalności nie stanowił wielkiego problemu.
                          > I to by było na tyle z moje strony w dyskusji - ,,powrót do
                          przeszłości jeden.
                          __________________________________________________.
                          Skad ty mozesz o tym wiedziec, kiedy nie masz zadnej
                          skali porownawczej z innymi trzezwymi chorymi...!?
                          A... ;-))
    • aaugustw Re: pewność abstynencji 03.02.08, 19:23
      tenjaras napisał:
      > dlaczego jestem pewien swojej abstynencji, tak, że mówię, że nie
      > napiję się do końca świata i jeden dzień dłużej?
      > ponieważ pamiętam, że dziś jest ten dzień, w którym mogę coś
      > popitolić tak, że jutro będzie mi gorzej
      > dbam więc o to, by było mi lepiej, nie mylić z lżej, ponieważ za
      > każdym kolejnym lepiej, kryje się coraz większa odpowiedzialność
      > i żadnych pozorów - nie napiję się, dopóki jestem trzeźwy
      __________________________________________________________.
      Kiedy przeczytalem te slowa, przypomnialem sobie cos co
      dzisiaj przeczytalem:
      "Wszyscy ktorzy sa szczesliwi nie zawsze musza miec wszystko
      co najlepsze; Ale probuja ze wszystkiego co spotkaja na drodze
      zrobic najlepsze"
      A...
      Ps. A na drodze nie spotykam tego co ja chce, lecz to co
      przynosi mi... (dalej nie powiem!) .
      • janulodz Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:33
        jaras napisał:
        mój alkoholizm, uświadomienie go sobie, jest dla
        mnie powodem zaprzestania picia, a nie powodem do picia, a już
        zwłaszcza nieumiarkowanego.

        To jest dla ciebie jaras największe naukowe odkrycie wszechczasów?
        Potrzebowałeś do tego, Ksiąg, Sił Wyższych i całej tej liturgii?
        Ja to odkryłem w momencie mojego "widoku z okna".
        To był ten punkt przełomowy. Od tego czasu nie piję i nie napije się NIGDY. Bo
        NIE CHCĘ.
        I jestem trzeźwy, a jakbym się napił to bym nie był trzeźwy.
        I to jest twoje jaras następne wiekopomne odkrycie. Długo do tego dochodziłeś,
        bo ja, jak sobie uświadomiłem, ze jestem alkoholikiem i nie mogę już pić, bo nie
        umiem, to przestałem.
        Piszę o tym na FU od trzech lat.
        I tyle czasu musiało upłynąć, byś wreszcie tak samo napisał.
        I o co było kopie kruszyć?

        Nie chce mi sie teraz szukać linków, że tak pisałem, ale jak będzie trzeba to
        znajdę. {a jak nie to poproszę Hepika)
        • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:41
          janu, nieświadomość nie jest usprawiedliwieniem, lepiej by było,
          gdybyś nie nawiązywał do ksiąg i Sił wyższych, bo to nie Twoje
          progi, pozostań przy swoim zdaniu, a od mojego trzymaj się z dala
          • 62wolf Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:54
            przeprzaszam za wtrącanie się
            ale abstynecja to wedle słownika- powściagliwość,
            wstrzemięźliwość itp--tak przynajmniej wynika z tłumaczenia z
            łaciny
            zatem wniosek prosty-abstynencja nie jest w żaden sposón
            synonimem niepijącego alkoholika-równie dobrze może ona
            oznaczać czasowe powstrzymanie się od czegoś tam
            choć myslę że aa-owska metoda , aby do jutra kolejne 24
            godziny-jest w pewien sposób wykładnikiem abstynencji
            poprostu-"trzeźwi aa-owcy nie rozbią nic innego , tylko
            utrzymuja abstynencje przez 24 godziny
            a cała reszty ich literatury to zwykły bluff
            • 62wolf Re: pewność abstynencji 03.02.08, 22:56
              dodam ,że napisałem to co napisałem ,żeby było weselej
              przez nadchodzącym tygodniem
              a nie zby się czepiać
              taka "refleksja na kolejny dzień"
              hej
              • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:03
                nie do końca blef, przecież w AA nie chodzi o abstynencję, a o
                trzeźwość

                niech mój wpis będzie refleksją przed nadchodzącym, kolejnym dniem
                ;-)
                • 62wolf Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:10
                  skoro nie chodzi o anstynencję to po co tak zatytułowałeś
                  swój temat?
                  chyba napisałem jasno co jest w słoniku wyrazów obcych
                  a jesli trzeźwośc w AA-posiada dodatkowe , inne,
                  mitologiczne -znaczenia, dowodziłoby to tylko jednego
                  równie dobrze , można w ramach rozwoju duchowego
                  i "trzeźwości" osądu korzystac z basni andersena
                  co mnie akurat pasuje
                  zwłaszcza baśń świniopasie
                  • 62wolf Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:16
                    nigdy nie mogłem pojąć-czemu aa-owcy nie mają poczucia
                    humoru, czemu ich zdolnośc kojarzenia jest bliska zeru,
                    i wcale sie tym razem nie nabijam
                    -mam na mysli byc może pewien specyficzny rodzaj-aa-owców
                    tych którzy mają najwięcej do napisania, , lub opowiedzenia
                    godzinami na mityngu
                    a treści w tym żadnej
                    • daleh Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:22
                      wolf...
                      godzinami na mityngu
                      a treści w tym żadnej
                      --------------------------
                      Mowiac o niczym maja pewnosc,ze nikt ich nie zrozumie,a napewno przyzna im
                      racje.Z prostej przyczyny ,ze nie rozumie o czym przedmowca mowil.
                      Zawile to jak te momologi niektorych wyznawcow jedynie slusznych idei...
                • janulodz Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:16
                  Dałeś ciała i teraz odkręcasz?!
                  ha,ha, ha, ha
                  • janulodz Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:26
                    Oczywiście to było do Jarasa. Bąknął coś nieprzemyślanego, ( bo i skąd miałby
                    przemyśleć) i teraz bedzie się nadymał. Pustak
                    • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:13
                      janu, po dwóch latach nabrałeś odwagi na tyle, by zajrzeć do netu
                      między alkoholików, sprawdzić, czy z Tobą wszystko w porządku,
                      kolejne trzy lata robiłeś to, co ja opisuję tutaj, jako moje
                      pierwsze miesiące, przed Tobą jeszcze cały radosny proces
                      dochodzenia do siebie, skoro już wiesz, że się nie napijesz, to może
                      i podołasz trzeźwieniu... kto wie... życze odwagi i wytrwałości
                      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:30
                        A dla mnie sprawa jest prosta.

                        Od pewnego czasu dalosie zauwazyc duzy ruch wobec osoby Jarasa- duzo
                        krotyki, sprawa strony netowej itp. Jaras zaczal reagowac nerwowo,
                        jak nigdy wczesniej zaczal nagle w postach bluznic na przyklad.

                        Mysle, ze jaras zdal sobie z tego sprawe, poczytal w Madrych
                        Ksiegach, ze to zle objawy- wiec sie nieco przestraszyl, ze moze ma
                        nawrot i grozki mu zapicie.

                        Jako, ze zapicia bardzo sie boi, jakniczego innego na swiecie-
                        czesciowo dlatego, ze niezapijanie i abstynencja to zasadniczy
                        sukces zycia Jarasowego, fundament wszystkiego- wiec Jaras stuknal
                        maila "nigdy sie nie napije".

                        Troche by zaczarowac rzeczywistosc, pocieszyc i zdyscyplinowac
                        samego siebie, zagluszyc lek.
                        Skoro tu ukradkiem zbliza sie nawrot- to ja go z otwarta przylbica.

                        Teoria psychologiczna glosi, ze jak ktoas cos glosno deklaruje to
                        znaczy, ze ma z tym klopot. Jaras pisze bez jakiegos celu, tak od
                        czapy "ja nie bede nigdy pil"- jakby wczesniej jakies 10000 razy juz
                        tego nie napisal. Widac- cos wiecej musi tu byc.


                        Plus teoria Myszy-= ze piszemy do siebie.

                        • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:59
                          trzeba wciąż pisać to samo, zwłaszcza przy łikendach

                          o tym świadczy to, że już to tutaj pisałem

                          teraz mi napisz człowieku o bezsensownym nicku, co Ty rozumiesz
                          przez słowo nawrót?

                          dla Ciebie, jak widzę z Twoich deklaracji o spożywaniu alkoholu, ten
                          proces dalszy od trzeźwości...
                          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: pewność abstynencji 04.02.08, 16:31
                            tenjaras napisał:

                            > trzeba wciąż pisać to samo, zwłaszcza przy łikendach
                            >
                            > o tym świadczy to, że już to tutaj pisałem
                            >
                            > teraz mi napisz człowieku o bezsensownym nicku, co Ty rozumiesz
                            > przez słowo nawrót?
                            >
                            > dla Ciebie, jak widzę z Twoich deklaracji o spożywaniu alkoholu,
                            ten
                            > proces dalszy od trzeźwości...
                            >



                            He he, ciagnie osobnika o pieknym trzezwym nicku na swoj gruncik-
                            poklociloby sie co to nawrot i kto trzezwiejszy, co?

                            Mnie nawroty juz nie dotycza, dostalem jednego a poteznego i
                            dodatkowo ani minimalnie nie am zamiaru "trzezwiec" wiec mam niemal
                            pewnosc, ze bede w nawrocie do konca zycia
                            ( w takim, jak Ty definiujesz, czyli objawem nawrotu jest
                            niesluchanie sie terapeuty i niechodzenie do \AA|)

                            Sama istota "nawrotu" jest idiotyczna.
                            To, co dla psychiatrow bylo jakims umownym okresleniem, stalo sie
                            dla jarasow zyciowym wyznacznikiem.

                            Na czysta logike "nawrot" to objaw tego, ze cos nadal istnieje- -
                            czyli
                            skoro istnieje to znaczy ze nie zostalo wyeliminowane, a skoro nie
                            zostalo wyeliminowane- to znaczy ze dzialania eliminujace byly
                            nieskuteczne, czyz nie tak?

                            Dla Ciebie jak widzisz z moich deklaracji o spozywaniu alkoholu to
                            powinno byc to znakiem do zamkniecia sie, bo moj przyklad pokazal
                            klamstwa i manipulacje terapeutow i twoje wlasne, troche pokory
                            wykaz.

                            • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:02
                              i Ty oczywiście w to wierzysz
                              • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:08
                                chłopie -Ty to się CIESZYĆ POWINIENEŚ
                                siłą wyższa załatwiłą za Ciebie wszystko
                                to i pewnie zadośćuczyniła
                                a w ramach pomagania pijakom - cytujesz im światłe kawałki z
                                wielkiej księgi-plus jakiś szamańskie legendy indian fzy
                                innych eskimosów/chyba kiedyś coś takiego gdzies tam
                                pisałeś"/ do tego przepis na mazurka wielkanocnego
                                wegetariańskiego i jest git
                                abstynet się znalazł od 7 boleści

                                gdybyś -zgodnie z intencją-chciał sie rozwijac duchowo-to
                                byś się rozwijał ,a nie w kółko o tym gadał
                                nawet papiez polak to rozumiał
                                mówił:
                                nie wstydxmy się być swiętymi
                                ale nigdy nie powiedział ,że sam nim jest ,lub ,że się o
                                to stara
                                kumasz ?
                                chyba jednak nie
                                za trudne
                                i zbyt mało pokorne jak sadzę
                                • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:11
                                  rozwój duchowy, intelektualny człowieka -uwidacznia się , nie
                                  w tym , co na ten temat mówi, lub pisze nieustannie
                                  tylko w tym , czego na temat wcale nie wypowiada
                                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:34
                                    62wolf napisał:
                                    > rozwój duchowy, intelektualny człowieka -uwidacznia się , nie
                                    > w tym , co na ten temat mówi, lub pisze nieustannie
                                    > tylko w tym , czego na temat wcale nie wypowiada
                                    ___________________________________.
                                    Bredzisz jak zwykle...!
                                    Polega to na wprowadzeniu w zycie realne...!
                                    A...
                                  • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:36
                                    na temat mojego rozwoju duchowego myślę, że jest nieźle, ludzie jak
                                    mnie widzą, pierwsze co przeważnie mówią, to "łojezu"

                                    łojezu

                                    a na tym forum to już legendy o mnie krążą...
                                    • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:44
                                      Jaras.przeciez z rozmysłem i ku własnej przyjemności te
                                      legendę podsycasz
                                      gdybyś choc raz powiedział cos zwykłego-korona by Ci z głowy
                                      nie spadła
                                      ale legenda by ucierpiała
                                      pamietasz parasolnika z Monte Cassino/?
                                      on w pewnym momencie był już zdrowy na umysle całkiem
                                      wyleczyli go w Kocborowie albo innym Srebrzysku-mimo to do
                                      końca zycia chodził po Monciaku ubrany jak dawniej
                                      legendą był
                                      • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:58
                                        wolf, to trochę co innego niż z piratem, trudno to wszystko ogarnąć,
                                        ale jak jesteś na tym forum, to już kilka teorii na mój temat mogłeś
                                        poczytać, a gdybym miał to dementować, to czasu by mi zabrakło na
                                        normalne tematy

                                        przecież masz prawo myśleć, że ja się zachowuje jak nienormalny,
                                        prawda? przecież ja jestem trzeźwy... niepociągający abstynent...
                                    • aaugustw Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 17:47
                                      tenjaras napisał:
                                      > na temat mojego rozwoju duchowego myślę, że jest nieźle, ludzie
                                      jak mnie widzą, pierwsze co przeważnie mówią, to "łojezu"
                                      > łojezu
                                      > a na tym forum to już legendy o mnie krążą...
                                      ______________________________________________.
                                      Poza tym Forum - Jarasie takze krazy duzo dobrego wokol Ciebie...!
                                      Tak trzymaj...!
                                      A...
                                      Ps. Przytyles od naszego ostatniego spotkania...
                                      Kto zbyt dobrze Ci gotuje...! ;-))
                                      • tenjaras Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:05
                                        dzięki za dobre słowo Auguście :-)

                                        pech chciał, że któregoś dnia eksperymentowałem z robieniem strony
                                        pod nazwą roboczą "tenjaras", a zabrnąłem w tym tak daleko, że bałem
                                        się wtedy to popsuć i tak zostawiłem...

                                        teraz widzę jak pokazują sobie mnie palcami szepcząc: "to jest ten
                                        jaras?" ;-)

                                        ciała nabrałem, bo jak zawsze podkreślam, realizuję rozwój
                                        osobisty ;-) oparty na duchowości i nazywam to poszukiwaniem
                                        normalności, parę sukcesów, na swojej drodze rozwoju już mam, np.
                                        wyglądam jak normalny facet, od kiedy jem obiady na 102 ;-)
                                        • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:17
                                          Jaras a co Ty się zasłaniasz opiniami innych na Twój temat
                                          mnie guzik obchodzi co inni myslą o Tobie
                                          mnie obchodzi co ja myslę ,na temat tego co piszesz
                                          nigdy się nie licze z opinią innych, jesli sam nie mam
                                          opinii własnej
                                          Elu.......a co to? festiwal szczęśliwych?
                                          raz lepiej raz gorzej
                                          dziś akuret nie jest źle
                                          za dwa dni będe w domu
                                          idę na terapie
                                          a przez ostatnie pół roku zarobiłem na nowe mieszkanie
                                          mogło być gorzej
                                          mogłem być na terapii 2 lata temu
                                          a terapia pełna trwa akurat coś koło 2 lat
                                          mieszkanie mogli mi zabrać w międzyczasie za długi
                                          i nawet nie byłoby za co wypić
                                          hej
                                          • ela_102 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:20
                                            Wilk:
                                            przez ostatnie pół roku zarobiłem na nowe mieszkanie

                                            skoro Ciebie to uszczęśliwia to ok:-)
                                            po co terapia?
                                            • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:24

                                              Elu , a czy ja gdzies napisąłem ,że mnie to uszczęśliwia?
                                              niestety ----------nawet nie zadowala
                                              i kurde w tym cały problem

                                              tylko bez analizy merialistycznej proszę
                                              duch, bez materii nie istnieje, bo jest jej częścia immanetną
                                              a materia bez ducha -nic nie warta

                                              • ela_102 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:30
                                                Wilk..
                                                Widzisz "mamusia" na dole nie daje Ci swobody pisania..
                                                niesona własną falą spostrzegania Świata...
                                                ja Ci powiem tylko ze skoro szukasz zadowolenia i szczęścia to je
                                                znajdziesz:-)
                                                • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:38

                                                  ela_102 napisała:

                                                  > Wilk..
                                                  > Widzisz "mamusia" na dole nie daje Ci swobody pisania..

                                                  Na mamusię ... pół roku temu włączyłaś ignora.
                                                  Zawsze jesteś taka słowna ?
                                                  Powiem Ci jedno - jestem sto razy bardziej konsekwentna od Ciebie.

                                                  ************************************************

                                                  To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                              • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:35
                                                62wolf napisał:
                                                > ... a czy ja gdzies napisąłem ,że mnie to uszczęśliwia?
                                                > niestety ----------nawet nie zadowala i kurde w tym cały problem
                                                ____________________.
                                                Przestan pic...!
                                                A... ;-))
                                          • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:27
                                            Wolf :

                                            > mieszkanie mogli mi zabrać w międzyczasie za długi
                                            > i nawet nie byłoby za co wypić

                                            Po co się tłumaczysz , wolfie ...
                                            Za chwilę będziesz czytał , że jesteś materialistą , a do tego czynnym
                                            alkoholikiem...
                                            Przecież mogłes sobie iść na terapię i być trzeżwym o dwa lata wcześniej.
                                            To nic, że przy okazji wylądowałbyś po mostem , a rodzina razem z Tobą , gdyby
                                            chciała być z Tobą , a jakby nie chciała , to dzisiaj nie byłoby już rodziny.
                                            Ważne , że byłbyś współtowarzyszem niedoli na terapii i mityngach.
                                            To nic ...itd. ..itp. ....
                                            Poza tym - oni myślą , że Ty przez te dwa lata tylko zarabiałeś
                                            kupę kasy i chlałeś . A resztę robiły krasnoludki . Za darmo ...
                                            To się nazywa wsparcie ...


                                            ************************************************

                                            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                            • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:34
                                              to dośc VCiekawe Ariel
                                              bo akurat zawsze takie coś wzbudza największe emocje gdy o
                                              tym napiszę
                                              a nikogo jakoś nie zaintereuje ,że bardzo czekam na powrót
                                              do domu
                                              jakoś to widac mało ich kręci
                                              ale .....fakt ,jestem materialistą
                                              i nie zamierzam tego wyjasniać
                                              tak samo jak nigdy nie piłem za cudze-------jesli nie
                                              liczyc tego co odebrałem rodzinie
                                              a niestety odebrałem
                                              mimo ,że jestem nałogowym pijakiem . to gdzieś tam w środku-
                                              jakiś rozsądek , lub pazerność jak powiedzą inni- we mnie
                                              zawsze tkwiła
                                              pamiętasz? kiedyś jedna alkoholowa lala na "sosie" nazwała
                                              mnie pasozytem?,
                                              bo skoro ona utzymywała latami swego badziewnego faceta-to
                                              wszyscy inni też według niej tacy byli.znaczy bez grosza
                                              przy dupie--
                                              i to się nazywała" kobieta wysoce rozwinieta i terapię lubiąca
                                              hej
                                              • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:42

                                                62wolf napisał:

                                                > to dośc VCiekawe Ariel
                                                > bo akurat zawsze takie coś wzbudza największe emocje gdy o
                                                > tym napiszę
                                                > a nikogo jakoś nie zaintereuje ,że bardzo czekam na powrót
                                                > do domu

                                                Bo to jest nienormalne , żeby popijający facet tęsknił do domu i rodziny.
                                                Przecież najbardziej kocha butelkę .

                                                ************************************************

                                                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:53
                                                  ariel48 napisała:
                                                  > Bo to jest nienormalne , żeby popijający facet tęsknił do domu i
                                                  rodziny. Przecież najbardziej kocha butelkę .
                                                  ____________________________________________.
                                                  Glupoty opowiadasz, Ariel...!
                                                  On teskni za rodzina przy butelce, a kiedy juz
                                                  bedzie przy rodzinie, wtedy dopiero bedzie tesknil
                                                  dalej za butelka...
                                                  Bedzie nerwowo przemierzal pokoj, jak wilk w klatce...
                                                  Wszystko bedzie go denerwowalo, zechce jak najszybciej
                                                  wrocic z powrotem do swojego boga; mamony i w ten sposob
                                                  pomalutku i skutecznie bedzie grzazl w tym swoim szambie...!
                                                  A...

                                            • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:39
                                              ariel48 napisała:
                                              > Po co się tłumaczysz , wolfie ...
                                              > Za chwilę będziesz czytał , że jesteś materialistą...
                                              > To się nazywa wsparcie ...
                                              ______________________________________________________.
                                              Tu wsparcie...!? - Lepiej, zeby od razu poszedl dalej
                                              do knajpy...!
                                              Znam lepsze miejsca dla chcacych trzezwiec, ale na pewno
                                              nie caly dzien przed kompem, lecz w realu, chociazby na
                                              Mityngach AA (Anonimowych Alkoholikow)...
                                              (na terapii tez juz pomalu moze przypominac terapeutom, jezeli cos
                                              pomina...!).
                                              A...
                                              • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:45
                                                Guciek :

                                                > Tu wsparcie...!? - Lepiej, zeby od razu poszedl dalej
                                                > do knajpy...!
                                                > Znam lepsze miejsca dla chcacych trzezwiec, ale na pewno
                                                > nie caly dzien przed kompem,

                                                Gustliku ... co robisz całymi dniami przed kompem ?
                                                Na FU ?
                                                Ponoc masz jakąs swoją misję do wypełnienia.
                                                Myślałam , że między innymi chcesz wspierać .
                                                A Ty faktycznie chyba jedynie chcesz się dowartościować
                                                tym słynnym już ,,bałakaniem ,,.

                                                ************************************************

                                                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:57
                                                  ariel48 napisała:
                                                  > Gustliku ... co robisz całymi dniami przed kompem ?
                                                  > Na FU ? Ponoc masz jakąs swoją misję do wypełnienia.
                                                  _________________________________________________________.
                                                  Odpowiem chetnie:
                                                  Nie calymi dniami, lecz calymi (czasami) godzinami...!
                                                  Gdybys spojrzala na moj czas zobaczylabys, ze bardzo
                                                  pozno dopiero popoludniem zaczynam i przewaznie
                                                  nie przekraczam godz. 22:00
                                                  Przerwy robie wielkie, a dzisiaj mam katar i nigdzie nie ide...!
                                                  A...
                                                  • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:03
                                                    aauguście?.to coś zaskakującego ,ze alkoholik tęskni za
                                                    flaszka?
                                                    lub ,że go nosi z tego powodu?
                                                    w takim razie po co łazisz na mityngi?
                                                    możesz przecież iśc do klubu filatelistów. lub na wyścigi
                                                    komarów
                                                    lub chocby na studia medyczne
                                                    albo do pracy

                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:10
                                                    62wolf napisał:
                                                    > aauguście?.to coś zaskakującego ,ze alkoholik tęskni za flaszka?
                                                    lub ,że go nosi z tego powodu? w takim razie po co łazisz na mityngi?
                                                    _________________________________________________________________.
                                                    Zakladam, ze masz na mysli Mityngi AA - odpowiadam:
                                                    Ja chodze tam sluzyc juz innym... - Tam znalazlem sens
                                                    swojego zycia...! - Dawac innym... Kiedy daje innym - otrzymuje!
                                                    A...
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:16
                                                    august...
                                                    Ja chodze tam sluzyc juz innym... - Tam znalazlem sens
                                                    swojego zycia...! - Dawac innym... Kiedy daje innym - otrzymuje!
                                                    A...
                                                    --------------------------
                                                    Co dajesz,a co otrzymujesz???
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:32
                                                    daleh napisał:

                                                    > august...
                                                    > Ja chodze tam sluzyc juz innym... - Tam znalazlem sens
                                                    > swojego zycia...! - Dawac innym... Kiedy daje innym - otrzymuje!
                                                    > A...
                                                    --------------------------
                                                    > Co dajesz,a co otrzymujesz???
                                                    __________________________________________________________.
                                                    Dalehu, duzo jest tej wyliczanki... - Z tego jeszcze wiecej
                                                    ty (i tobie podobni), nie jestescie w stanie zrozumiec, czytajac
                                                    wasze nietrzewe, dotychczasowe posty...
                                                    Nie bede wiec rozwijaj tematu i podam te moja sluzbe w punktach
                                                    i tez tylko nielicznych (nie wszystkich):
                                                    Dziele sie swoim doswiadczeniem z innymi, daje ogloszenia o nas,
                                                    zalozylem polskojezyczny Mityng, z ktorego powstaly dwa dodatkowe.
                                                    Myje szklanki, (kto szklanki myje, ten nie zapije) ;-)) Gotuje kawe,
                                                    jestem kolporterem, mandatariuszem w naszej Grupie, wspolpracuje z
                                                    Al-Anonem i DDA, prowadze rozmowy telefoniczne i kontakty mailowe z
                                                    aowcami z calego swiata... - Po przystapieniu Polski do UE i
                                                    masowemu exodusowi Polakow "za chlebem" wspoluczestnicze w
                                                    ksztaltowaniu sie struktur polskojezycznych Grup AA w Europie,
                                                    etc.... - starczy...
                                                    A...
                                                  • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:39
                                                    podaj na google earth gdzie mam Cię szukać-to se strzele z
                                                    rakiety kontynentalnej
                                                    AAugust
                                                    bajkopisarzedm byli:
                                                    bracia grimm
                                                    rabin z Lublina
                                                    andersen
                                                    krasicki
                                                    tolkien
                                                    marysia konopnicka
                                                    i kilku pijaków-to fakt. między innymi swiatowej sławy
                                                    sponsor AA -Iras z forum "sos"


                                                    opowiedz lepiej czy chińczycy na mityngach odmawiają modliwte
                                                    o pogodę ducha, czy uprawiają tai-chi-aa?

                                                    dawno się tak nie usmiałem
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:43
                                                    62wolf napisał:
                                                    > opowiedz lepiej czy chińczycy na mityngach odmawiają modliwte
                                                    > o pogodę ducha, czy uprawiają tai-chi-aa?
                                                    __________________________________________.
                                                    Tak. Mam to po chinsku takze... - Podaj mi
                                                    adres prywatny maila to moge zescanowac...!
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Palantowi, oh przepraszam... dalehowi wyslalem po norwesku

                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:52
                                                    august...
                                                    Ps. Palantowi, oh przepraszam... dalehowi wyslalem po norwesku
                                                    -----------------------
                                                    Czego bys oczekiwal,ze pogadamy jak w knajpie...Intelektualne zero sie odzywa w
                                                    Tobie...W towarzychu z takimi odzywkami,to zle Cie widze...
                                                    Dlatego pewnie byles zmuszony przestac chlac,aby Ci do reszty twarzy nie
                                                    zorali...O mozgu nie wspomne,bo niewiele Ci zostalo...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:10
                                                    daleh napisał (do A...):
                                                    > ...O mozgu nie wspomne,bo niewiele Ci zostalo...
                                                    _________________________________________________.
                                                    Ale jednak cos zostalo, czego ty o sobie powiedziec nie mozesz...!
                                                    A... ;-))

                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:21
                                                    august...
                                                    Ale jednak cos zostalo, czego ty o sobie powiedziec nie mozesz...!
                                                    -------------------------------
                                                    I tu sie z Toba zgadzam...Twoje twierdzenie nie podlega dyskusji
                                                    w Twoim mniemaniu,a jesli nikt do tego czasu nie potrafil Ci pomoc zejsc na
                                                    ziemie,to i ja nie jestem Ci wstanie pomoc.
                                                    Reasumujac wszystko co napisales o sobie jesli jest prawda.To w jakim celu
                                                    robisz za blazna i kretyna...A nasladowanie,a bardziej porownywanie sie do
                                                    mesjasza,to nawet nie mozna skomentowac...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:32
                                                    daleh napisał:
                                                    > Reasumujac wszystko co napisales o sobie jesli jest prawda.To w
                                                    jakim celu robisz za blazna i kretyna...
                                                    _________________________________________________________.
                                                    Za blazna i kretyna robie tylko tych, ktorzy nie widza, ze
                                                    oszukuja siebie i innych, ktorzy nosza maski karnawalowe
                                                    caly rok, sa nietrzezwi i chca udawac wielkich...! -
                                                    Przy tym krytykuja i slepo obszczekuja terapie, Wspolnote AA
                                                    i ten jej duchowy Program, ktory uratowal juz milionom ludzi
                                                    zycie i skutecznie potrafi zatrzymac te chorobe u tych, ktorzy
                                                    tego juz pragna...!
                                                    A...
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 21:40
                                                    august...
                                                    Przy tym krytykuja i slepo obszczekuja terapie, Wspolnote AA
                                                    i ten jej duchowy Program, ktory uratowal juz milionom ludzi
                                                    zycie i skutecznie potrafi zatrzymac te chorobe u tych, ktorzy
                                                    tego juz pragna...!
                                                    ---------------------------------
                                                    August jak zwykle mylisz pojecia...Przyjmij to do wiadomosci wspolnota to nie
                                                    Ty...Bog to nie Ty...To twoja postawa budzi tyle kontrowersji,a nie
                                                    wspolnota...To Twoj sposob jej przedstawiania rodzi bunt i watpliwosci.Twoja
                                                    mania wielkosci i nieomylnosci naraza Cie na smiesznosc,a Twoje nieprzemyslane
                                                    odzywki prowokuja,ze atmosfere z knajpy przenosisz na forum...Staraj sie
                                                    wypowiadac o sobie a nie o milionach...A kiedy nie potrafisz odpowiedziec na
                                                    czesto proste pytanie,moze za proste dla Ciebie,to twierdzisz,ze z pijanymi nie
                                                    rozmawiasz...I kto tu komu wyzadza krzywde,jezeli przyjac,ze jest to kogoklwiek
                                                    zamiarem...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 05.02.08, 13:07
                                                    daleh napisał:

                                                    > august...
                                                    > Przy tym krytykuja i slepo obszczekuja terapie, Wspolnote AA
                                                    > i ten jej duchowy Program, ktory uratowal juz milionom ludzi
                                                    > zycie i skutecznie potrafi zatrzymac te chorobe u tych, ktorzy
                                                    > tego juz pragna...!
                                                    > ---------------------------------
                                                    > August jak zwykle mylisz pojecia...
                                                    ______________________________________.
                                                    Czy to nie jest slepe szczekanie...!? ;-))
                                                    A...
                                                    Ps. Ja nie jestem wspolnota AA...!
                                                  • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:58
                                                    aaugust-ja się nie pytałem jak brzmi po chińsku modlitwa
                                                    ale czy w ogóle jest do po 1:
                                                    po 2 jak chcesz unikać odpowiedzi ,to se to rób-robisz to
                                                    dziecinnie, bez wdzieku i jak spanikowny uczeń przyłapany
                                                    na kitowaniu
                                                    po 3: i najwazniejsze----------gdyby to co piszesz sam o
                                                    sobie było prawdą-to przyszłość AA -poslkiego widziałbym jako
                                                    tragiczną pomyłke
                                                    w ogóle całe polskie AA0byłoby pomyłką
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:11
                                                    62wolf napisał:

                                                    > aaugust-ja się nie pytałem jak brzmi po chińsku modlitwa
                                                    > ale czy w ogóle jest do po 1:
                                                    > po 2 jak chcesz unikać odpowiedzi ,to se to rób-robisz to
                                                    > dziecinnie, bez wdzieku i jak spanikowny uczeń przyłapany
                                                    > na kitowaniu
                                                    > po 3: i najwazniejsze----------gdyby to co piszesz sam o
                                                    > sobie było prawdą-to przyszłość AA -poslkiego widziałbym jako
                                                    > tragiczną pomyłke
                                                    > w ogóle całe polskie AA0byłoby pomyłką
                                                    ---------------------------------
                                                    To czlowiek bez zasad i honoru...Jesli przed kims czuje respekt to by mu w
                                                    d...wlazl...Tu moze anonimowo pokazc sie jaki jest naprawde...
                                                    Jak twierdzi ma w tym interes,aby trzezwiec ze wspolnota i tam gra role
                                                    skruszonego i skrzywdzonego przez zycie chlopiny...
                                                    Pewnie brak akceptacji Augusta ze wspolnoty powoduje w nim takie przeobrazenie
                                                    na forum...Jeden August ,a kilka osobowosci...
                                                    Alkohol rozne spustoszenia robi w mozgu...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:19
                                                    daleh napisał:
                                                    > To czlowiek bez zasad i honoru...Jesli przed kims czuje respekt to
                                                    by mu w d...wlazl...Tu moze anonimowo pokazc sie jaki jest
                                                    naprawde... Jak twierdzi ma w tym interes,aby trzezwiec ze wspolnota
                                                    i tam gra role skruszonego i skrzywdzonego przez zycie chlopiny...
                                                    > Pewnie brak akceptacji Augusta ze wspolnoty powoduje w nim takie
                                                    przeobrazenie na forum...Jeden August ,a kilka osobowosci...
                                                    > Alkohol rozne spustoszenia robi w mozgu...
                                                    __________________________________________________________.
                                                    ;-))))))) - Czemu sie denerwujesz daleh...! - Zlosc pieknosci
                                                    szkodzi i twoj przedzialek ucierpi... - Nie, nie ten na glowie... -
                                                    ty wiesz o co mi chodzi...!. (oporzadziles sie juz dzisiaj?)
                                                    A co do szacunku: Ja mam szacunek i respekt tylko przed ludzmi
                                                    prawymi, trzezwymi, ktorzy rozwijaja sie duchowo...
                                                    A to, ze alkohol wyrzadzil i u mnie spustoszenia - nie przecze...!
                                                    A...

                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:26
                                                    august...
                                                    A co do szacunku: Ja mam szacunek i respekt tylko przed ludzmi
                                                    prawymi, trzezwymi, ktorzy rozwijaja sie duchowo...
                                                    --------------------------
                                                    A gdzie w tym zasady,wspolnota ktora tak sobie gebe wycierasz???
                                                    Twierdzisz ze to nie sekta gdzie chodzisz wiec co?
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:36
                                                    daleh napisał:
                                                    > A gdzie w tym zasady,wspolnota ktora tak sobie gebe wycierasz???
                                                    > Twierdzisz ze to nie sekta gdzie chodzisz wiec co?
                                                    ___________________________________________________.
                                                    Tam chodze...
                                                    PREAMBUŁA AA: Anonimowi alkoholicy sa wspólnotą męzczyzn i kobiet,
                                                    którzy dzielą się nawzajem swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją,
                                                    aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z
                                                    alkoholizmu. Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć
                                                    zaprzestania picia. W AA nie ma żadnych składek ani opłat, jesteśmy
                                                    samowystarczalni poprzez dobrowolne datki.
                                                    Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą,
                                                    wyznaniem, działalnością polityczną, organizacją lub instytucją, nie
                                                    angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza
                                                    żadnych poglądów. Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i
                                                    pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu.
                                                    _____.
                                                    A...

                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 21:43
                                                    august...
                                                    PREAMBUŁA AA: Anonimowi alkoholicy sa wspólnotą męzczyzn i kobiet,
                                                    którzy dzielą się nawzajem swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją,
                                                    aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z
                                                    alkoholizmu. Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć
                                                    zaprzestania picia. W AA nie ma żadnych składek ani opłat, jesteśmy
                                                    samowystarczalni poprzez dobrowolne datki.
                                                    Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą,
                                                    wyznaniem, działalnością polityczną, organizacją lub instytucją, nie
                                                    angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza
                                                    żadnych poglądów. Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i
                                                    pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu.
                                                    ---------------------------------
                                                    Chodzisz i tylko chodzisz...Czy tak sie zachowuje czlowiek z zasadami
                                                    jak Ty na tym forum.Dowodzisz tylko swoja postawa,ze zasady to ty masz wlasne
                                                    czyli zadne...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 05.02.08, 13:11
                                                    daleh napisał:

                                                    > august...
                                                    > PREAMBUŁA AA: Anonimowi alkoholicy sa wspólnotą męzczyzn i kobiet,
                                                    > którzy dzielą się nawzajem swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją,
                                                    > aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z
                                                    > alkoholizmu. Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć
                                                    > zaprzestania picia. W AA nie ma żadnych składek ani opłat, jesteśmy
                                                    > samowystarczalni poprzez dobrowolne datki.
                                                    > Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą,
                                                    > wyznaniem, działalnością polityczną, organizacją lub instytucją,
                                                    nie angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie
                                                    zwalcza żadnych poglądów. Naszym podstawowym celem jest trwać w
                                                    trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu.
                                                    ---------------------------------
                                                    > Chodzisz i tylko chodzisz...Czy tak sie zachowuje czlowiek z
                                                    zasadami jak Ty na tym forum.Dowodzisz tylko swoja postawa,ze zasady
                                                    to ty masz wlasne czyli zadne...
                                                    _________________________________________.
                                                    Te zasady musza byc dla mnie dobre, skoro
                                                    tyle lat zyje juz w trzezwosci...! ;-))
                                                    To, ze one nie podobaja sie tobie, nic na to nie poradze...!
                                                    Z tym problemem sprobuj sobie jakos poradzic - daleh...!
                                                    A... ;-))

                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:13
                                                    62wolf napisał:
                                                    > aaugust-ja się nie pytałem jak brzmi po chińsku modlitwa
                                                    > ale czy w ogóle jest do po 1:
                                                    > po 2 jak chcesz unikać odpowiedzi ,to se to rób-robisz to
                                                    > dziecinnie, bez wdzieku i jak spanikowny uczeń przyłapany
                                                    > na kitowaniu
                                                    > po 3: i najwazniejsze----------
                                                    ________________________________________________.
                                                    Oj, cos mi tu za bardzo zajezdza juz alkoholem..!
                                                    Przyznaj sie; ile dzisiaj juz wypiles...!?
                                                    A...;-))
                                                  • magtomal Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:16
                                                    aaugustw napisał:


                                                    > Oj, cos mi tu za bardzo zajezdza juz alkoholem..!
                                                    > Przyznaj sie; ile dzisiaj juz wypiles...!?
                                                    > A...;-))

                                                    Nudny już jesteś z tym pytaniem. Zadajesz je parę razy dziennie
                                                    różnym osobom. Daruj sobie.
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:21
                                                    magtomal napisała:
                                                    > Nudny już jesteś z tym pytaniem. Zadajesz je parę razy dziennie
                                                    > różnym osobom. Daruj sobie.
                                                    __________________________________________________.
                                                    Poczekaj, magtomal, nie badz taka szybka... -
                                                    Zobaczymy co powie, jezeli jest prawdomowny...!?
                                                    Ja wyczuwam alkohol pod wiatr...!
                                                    A... ;-))
                                                  • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:28
                                                    drogi aaugiście
                                                    zawsze gdy rozmowa staje się dla Ciebie niewygodna-zadajesz
                                                    nieustannie pytania o trzeźwość chemiczną
                                                    ale mniejsza o to;
                                                    do tej pory uważałem Cię za trolla-lub oszołoma z gatunku
                                                    folklorystycznej odmiany AA
                                                    ale niestety pomysliłem się
                                                    współczuje Ci
                                                    nie bede Cię już więcej zaczepiał
                                                    ................chorych nie kopie
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:40
                                                    august...
                                                    Dalehu, duzo jest tej wyliczanki... - Z tego jeszcze wiecej
                                                    ty (i tobie podobni), nie jestescie w stanie zrozumiec, czytajac
                                                    wasze nietrzewe, dotychczasowe posty...
                                                    Nie bede wiec rozwijaj tematu i podam te moja sluzbe w punktach
                                                    i tez tylko nielicznych (nie wszystkich):
                                                    Dziele sie swoim doswiadczeniem z innymi, daje ogloszenia o nas,
                                                    zalozylem polskojezyczny Mityng, z ktorego powstaly dwa dodatkowe.
                                                    Myje szklanki, (kto szklanki myje, ten nie zapije) ;-)) Gotuje kawe,
                                                    jestem kolporterem, mandatariuszem w naszej Grupie, wspolpracuje z
                                                    Al-Anonem i DDA, prowadze rozmowy telefoniczne i kontakty mailowe z
                                                    aowcami z calego swiata... - Po przystapieniu Polski do UE i
                                                    masowemu exodusowi Polakow "za chlebem" wspoluczestnicze w
                                                    ksztaltowaniu sie struktur polskojezycznych Grup AA w Europie,
                                                    etc.... - starczy...
                                                    ----------------------
                                                    To traz mi napisz gdzie w tym wszystkim twoja rodzina.Z czego sie utrzymujesz i
                                                    jak pomagasz dzieciom...?
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:06
                                                    daleh napisał:
                                                    > To traz mi napisz gdzie w tym wszystkim twoja rodzina.Z czego sie
                                                    utrzymujesz i jak pomagasz dzieciom...?
                                                    _______________________________________________________.
                                                    Ha, ha, ha... ;-))))))))))) - Jasne, ze napisze...! ;-)))
                                                    Moje dzieci sa juz dorosle i mieszkaja obok nas... - Kazda
                                                    z corek ma jedno dziecko. Przychodza CODZIENNIE na obiad,
                                                    ktory gotuje moja zona... Pare godzin przebywaja z nami a
                                                    potem, (ku mojej uciesze) ;-)) ida do swoich domow...! ;-))
                                                    Wnuczek, kiedy ma isc do domu robi cyrk, bo chce byc
                                                    dalej ze mna...! - To ogolna odpowiedz na twoje pierwsze pytanie...!
                                                    Na drugie pytanie, dot. mojej sytuacji finansowej nie myslisz
                                                    chyba powaznie, ze bede ci tu podawal sumy, jakimi dysponuje.
                                                    Wystarczy, ze ci powiem, ze dzieciom wyprawilem wesela, i kazda
                                                    dostala nowa kuchnie, ktorej prawie nie uzywaja... - Dzis pomagamy
                                                    im jedzeniem oraz zakupami dla wnuczkow...
                                                    W tym miesiacu (zamiast 4-letniego Mercedesa od kuzyna za 21,0 tys.
                                                    Euro)kupuje Skode Octavie 1,8 (150 PS), gdyz moj 16,5 lat stary Ford
                                                    zaczyna szwankowac i nikt nie wie co mu dolega.
                                                    (od miesiaca 4 razy zgasl na trasie, po 5 min. znow zapala i jedzie,
                                                    jakby nigdy nic... - nie bede jednak nic do tego auta juz
                                                    dokladal...!).
                                                    Acha , mam jeszcze dwa ubezpieczenia, ktore w najblizszych dwoch
                                                    latach moge juz wybrac...! - Zadowolony...!
                                                    I jeszcze jedno: Ja juz tyrac nie musze...! ;-))
                                                    A...

                                              • 62wolf Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:47
                                                aaugust-mam czas -to siedze w necie
                                                nie mam tu nic innego do roboty -jesli akurat nie musze
                                                się czegoś nauczyc
                                                moge się pogapić na górę lodowa za oknem
                                                ale niestety tu jest północ
                                                a pingwiny mieszkają na biegunie południowym-więc nie ma się
                                                na co gapić
                                                w nocy zarabiam-choc, noc to tu jest teraz naokrągło
                                                a spać nie mogę dłużej niż 3-4 godziny
                                                zróbmy tak AAgut
                                                obliczymy ile czasu od 7 stycznia ty spędziłeś na tym
                                                forum ile ja
                                                i wtedy wyjdzie nam miernik trzeźwościowy według aaugusta
                                                do tego dodajmy-wizyty w seschopie w Nordkapp
                                                a z Twojej strony w wioskowej agencji towrzyskiej przy szosie
                                                i bedzie git
                                                ok?

                                                • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:02
                                                  62wolf napisał:
                                                  > zróbmy tak AAgut obliczymy ile czasu od 7 stycznia ty spędziłeś na
                                                  tym forum ile ja
                                                  _______________________________________________.
                                                  Ja mam inny licznik duchowy...
                                                  Ja licze, (np.) ile czasu w realu poswiecilem
                                                  rodzinie, ile razy bylem na Mityngu AA, ile czasu
                                                  sluzylem innym, co zrobilem tylko dla siebie...?
                                                  A reszta czasu, jezeli mi zostaje poswiecam na FU...
                                                  A...
                                                  • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:09

                                                    Guciek :

                                                    > Ja mam inny licznik duchowy...

                                                    No widzisz , Guciek ....
                                                    Ja już byłam w pracy , jestem po super obiedzie, posprzątałam ,
                                                    pogadałam z kim trzeba, poczytałam Fu ...popisałam na Fu ...
                                                    i w międzyczasie kupiłam kilka ładnych rzeczy . A jest dopiero 19 .
                                                    Nie kładę się wcześniej , jak o 24 ...
                                                    Jeszcze mam sporo planów na dzisiejszy wieczór. :-)
                                                    Jak myślisz - wegetuję ?
                                                    Narka... potem zajrzę .




                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/94db86b6b45aeb52.html

                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/931489772188c805.html


                                                    ************************************************

                                                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:13
                                                    ariel48 napisała:

                                                    > Guciek :
                                                    > > Ja mam inny licznik duchowy...
                                                    - - - - - - - - - - - - -
                                                    > No widzisz , Guciek ....
                                                    > Ja już byłam w pracy , jestem po super obiedzie, posprzątałam ,
                                                    > pogadałam z kim trzeba, poczytałam Fu ...popisałam na Fu ...
                                                    _____________________________________.
                                                    A co zrobilas dla blizniego swego...!?
                                                    (jezeli nic, to to co nam tu wypisalas jest ZEREM i duzym EGO!).
                                                    A...
                                                  • ariel48 Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:18
                                                    Guciek :
                                                    > A co zrobilas dla blizniego swego...!?
                                                    > (jezeli nic, to to co nam tu wypisalas jest ZEREM i duzym EGO!).

                                                    Dałam buzi moim dzieciom,dałam buzi mojej wnusi ..pogłaskałam
                                                    moje zwierzaki ....
                                                    A najwazniejsze - otwieram powoli oczy Augustowi ,
                                                    że istnieje życie ... nie tylko okołoalkoholowe.
                                                    Otwórz te gały , Gustlik !!! :-)
                                                    Alkoholik nie jest ,,pempkiem Świata ,, .

                                                    Pogody ducha , Auguście ...


                                                    ************************************************

                                                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:21
                                                    ariel...
                                                    Alkoholik nie jest ,,pempkiem Świata ,, .
                                                    ---------------------------
                                                    Nie ublizaj mu,porownuje sie z Jezusem ,ani chybi nowy mesjasz...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:41
                                                    daleh napisał:

                                                    > ariel...
                                                    > Alkoholik nie jest ,,pempkiem Świata ,, .
                                                    ---------------------------
                                                    > Nie ublizaj mu,porownuje sie z Jezusem ,ani chybi nowy mesjasz...
                                                    _________________________________________________.
                                                    Wiem, ze palanty myla pojecie nasladowania kogos z
                                                    porownywaniem sie z kims...! ;-((
                                                    A... ;-))
                                                  • daleh Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:45
                                                    august...
                                                    Wiem, ze palanty myla pojecie nasladowania kogos z
                                                    porownywaniem sie z kims...! ;-((
                                                    ------------------
                                                    Nie za duzo tego nasladownictwa i podobienstw w Tobie do... .
                                                    Mesjasz,jasowidz,duchowe poslnnictwo itd. daje do myslenia...
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 20:08
                                                    daleh napisał:
                                                    > Nie za duzo tego nasladownictwa i podobienstw w Tobie do... .
                                                    > Mesjasz,jasowidz,duchowe poslnnictwo itd. daje do myslenia...
                                                    ______________________________________________________________.
                                                    Moze i daje do myslenia, a jezeli tak, to chyba tylko palantom...!?
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 19:35
                                                    ariel48 napisała:

                                                    > Guciek :
                                                    > > A co zrobilas dla blizniego swego...!?
                                                    > > (jezeli nic, to to co nam tu wypisalas jest ZEREM i duzym EGO!).
                                                    >
                                                    > Dałam buzi moim dzieciom,dałam buzi mojej wnusi ..pogłaskałam
                                                    > moje zwierzaki .... A najwazniejsze - otwieram powoli oczy
                                                    Augustowi , że istnieje życie ... nie tylko okołoalkoholowe.
                                                    > Otwórz te gały , Gustlik !!! :-)
                                                    > Alkoholik nie jest ,,pempkiem Świata ,, .
                                                    ________________________________.
                                                    Czym ja zdenerwowalem Ciebie...!? :-((
                                                    A... ;-))
                                                    Ps. Nie pytalem o rodzine.. - To jest samo przez sie zrozumiale
                                          • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 18:31
                                            62wolf napisał:
                                            > mnie guzik obchodzi co inni myslą o Tobie
                                            ___________________________________________.
                                            To po kiego licha palancie zawracasz glowe
                                            forumowiczom i pytasz daleha o trzezwosc Jarasa?
                                            A... ;-))
                                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 23:09
                                          Ale Jarasiu cudaka z siebie robisz, nie wiem tylko czy nas czy
                                          siebie oszukujesz.

                                          Jak ta rolnik z Pegeeru wymysla spiski rzadow swiatowym przeciwko
                                          jego majuntkowi tak Jarasiu wymyslil sobie, ze jest tu legenda
                                          forumowa, jakims obeiektem kontrowersji i niepokojow.

                                          A jestes Jarasiu, przykro to mowic, traktowany jako niedouczony ale
                                          przemadrzaly filozof spod budki z piwem, ktorzy ma aspiracje do
                                          bycia goru duchowym przywodca.

                                          A te aspiracje sa mozliwe, bo znalazles sobie grono potakiwaczy
                                          wielbicieli, ludzi nad ktorymi masz niewatpilwa przewage- ze
                                          potrafisz czasem cos w miare glowa zerznac z jakiejs ksiazki, a oni
                                          nawet tego nie potrafia, wiec uwazaja Cie za medrca i herosa, poza
                                          tym operujesz wyswiechtanymi frazesami ubranymi w duchowa piane i
                                          mowisz im co chca slyszec- a dodajesz, ze to niby to czego nie chca
                                          slyszec- i oni sie ciesza, bo sa wtedy tacy silni i wielcy.

                                          taki miniswiat, w ktorym wlasciwie jak komus pasuje to niech siedzi,
                                          ale nie ma sensu wmawiac, ze jest inaczej.
                                          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 04.02.08, 23:15
                                            Co Wy dyskutujecie z Augustem, przeciez on jest calkiem
                                            nieszkodliwy, od razu na kilometr pachnie groteska, jego powaznie
                                            nikt nie traktuje, mysle ze nawet w AA, mowi tylko dlatego bo w AA
                                            kazdy moze se pogadac, na forum tez, w innych okolicznosciach
                                            galalby do lustra a tak ma jakies audytorsium i z tego korzysta.

                                            Grozniejsi sa tacy, ktorzy potrafia tworzyc pozory w nieco bardziej
                                            sprytny sposob, ale August?
                                            Dyskusja z nim to sztuka dla sztuki, on nie ma autorytetu zadnego,
                                            nie ma co sie nim przejmowac:)

                                            (mysle, ze august nawet sam to wie, tylko nie potrafi sie opanowac).
                                            • aaugustw Re: Tak trzymaj - Jarasie...! 05.02.08, 13:27
                                              beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                              > Co Wy dyskutujecie z Augustem, przeciez on jest calkiem
                                              > nieszkodliwy
                                              > Grozniejsi sa tacy, ktorzy potrafia tworzyc pozory w nieco bardziej
                                              > sprytny sposob, ale August?
                                              - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Czego nie robi ten czas - Beko...! ;-))
                                              Kiedys uwazales mnie za groznego bandyte, dzisiaj
                                              sam widzisz jakim jestem...!
                                              Poczytaj mnie jeszcze troche a moze i ty zaczniesz
                                              trzezwiec...!? ;-))
                                              A...
                            • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:13
                              beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                              > Mnie nawroty juz nie dotycza...
                              ________________________________.
                              Ale ty nigdy nie miales nawrotu !
                              Ty miales tylko przerwe w piciu !
                              A...
                      • janulodz Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:45
                        Tak się jaras składa, ze ty nic nie opisujesz, ty tylko przepisujesz.
                        I ciągniesz z tego zyski. A teraz na dokładkę zacząłeś wątpić w swoją niezłomność. Jesteś ciężko przestraszony i puszczają ci nerwy.
                        To ja ci dziekuje za taki radosny proces dochodzenia do siebie. Tyle w tobie radosci co ja w butelce zostawiałem, jak piłem "do dna".
                        Ha, ha , ha ha
                        • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:59
                          no , bo to jest tak:"trzeźwi" przywiązują ogromną wage do
                          słów,analizują godzinami każde: "muszę". "chce"-
                          "ja". "oni". "nie oceniamy". nie mówimy "się stało" itd itd

                          a potem nagle się okazuje, że sami : "utrzymyją
                          abstynencje", "on się poddał nawrotowi, bo nie korzystał z
                          narzędzi". są pewni że się nie napiją itd itd
                          ale gdy Ariel powie ,że się nie napije poprostu do końca
                          życia-to oczywiście Ariel bredzi jak pijana na sucho
                          a gdy jeszcze dodatkowo Eska-swoim literackim zarozumiałym
                          językiem -napisze,że pijakiem być to żaden wstyd-ale i nie
                          ma się czym chwalić
                          to wtedy taki "trzeźwy" od razu wynajduje dzienniczek uczuć
                          ,lub snuje inna wizję projekcji
                          albo poprostu wizualizuje swój własny nawrót=...ale na cudzy
                          uzytek
                          • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:02
                            czyli, wolf, wracasz do podwiniętych ogonów?

                            rezygnujesz z planów?

                            ta myśl o terapii to rzecz jasna taki plan awaryjny "bo co w domu
                            powiedzą"?
                            • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:05
                              a co ma terapia do AA?
                              terapia to metoda-prosta i racjonalna
                              AA- jest dla mnie zbyt mistyczne-bez urazy
                              a gadać,że "dziś się nie napiję" to ja sam potrafie
                              i guzik z tego wynika
                              bo "dziś się nie napiję" , ale jutro czemu nie
                              • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:07
                                wolf - u Ciebie guzik z tego wynika
                              • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:08
                                a to wczoraj napisałem o definicji abstynencji-to swego
                                rodzaju żart
                                ,bo tak naprawdę-to abstynentem może być ktoś ,kto nigdy
                                nie był uzalezniony
                                i tyle
                                gadanie alkoholika o abstynencji to ściema i neologizm
                                • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:11
                                  a cóż takiego Ciebie wyróżnia , ode mnie?
                                  bez złosliwości?
                                  bo że nie pijesz-to pikuś
                                  ja na przykład już nikogo nie biję od kilku lat
                                  więc jestesmy w remisie
                                  a co poza tym?
                                  • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:37
                                    nie jesteśmy

                                    ja nie jeżdżę na gapę ;-)
                                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:40
                                    62wolf napisał:
                                    > a cóż takiego Ciebie wyróżnia , ode mnie?
                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                    Ty jeszcze pijany...!
                                    _____________________________.
                                    62wolf napisał dalej:
                                    > ...ja na przykład już nikogo nie biję od kilku lat
                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                    Tego moga byc rozne przyczyny...!
                                    Np. Dzieci wydoroslaly i sa silniejsze, kobieta zmadrzala
                                    i juz nie daje sie bic... - Trafiles na jakiegos Thysona,
                                    czy Golote, ktory przemeblowal ci facjate... - Sily cie
                                    opuszczaja, bo watroba gnije...!?
                                    To jednak nie swiadczy jeszcze ani o abstynencji, ani o trzezwosci!
                                    A...
                                • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:39
                                  > gadanie alkoholika o abstynencji to ściema i neologizm

                                  czepiasz się, a wiesz o co chodzi, zdobądź się na niepicie, bo
                                  narazie to teorie płyną od Ciebie :-P
                                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:44
                                    tenjaras napisał (do wolfa):
                                    > ... zdobądź się na niepicie, bo narazie to teorie płyną od
                                    Ciebie :-P
                                    __________________________________________________________.
                                    On kocha te teorie, aby moc przy kielichu pogadac sobie o
                                    trzezwosci...!
                                    A...

                                  • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:46
                                    no jasne Jaras ,że się czepiam-----ale jako żart
                                    to wynika na przykład własnie z tego- jak Ty się często
                                    czepiasz-nie pisząc tego wprost-ale pisząc w odpowiedfzi
                                    komuś i analizując-dlaczego ktoś nie pije
                                    nie pije , bo nie pije
                                    czy też nie pije, bo nie chce
                                    nie pije, bo nie ma może
                                    itd itd
                                    sam zresztą dość wnikliwie - opisujesz "stany własne"

                                    aaugust-czytaj rozumnie
                                    pisałem ,że Jaras nie pije
                                    ja nie bije
                                    i że mamy remis w zwiazku z tym
                                    nie piałem nigdzie ,że Jarasowe "nie picie" wynika z
                                    trzeźwości i "moje niebicie" też

                                    pytałem co nas odróżnia


                                    • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 13:02
                                      > aaugust-czytaj rozumnie
                                      > pisałem ,że Jaras nie pije
                                      > ja nie bije

                                      no ale ja już nie jeżdżę na gapę i nie przechodzę na czerwonym
                                      świetle - o!

                                      nie ma żadnego remisu
                                      • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 13:11
                                        tenjaras napisał:

                                        >
                                        > no ale ja już nie jeżdżę na gapę i nie przechodzę na czerwonym
                                        > świetle - o!
                                        >
                                        > nie ma żadnego remisu

                                        .................................
                                        ty nie jeździsz już-a ja nie jeździłem wcale
                                        remis
                                        ty nie przechodzisz na czerwonym---bo jesteś trzeźwy
                                        ja przechodze na zielonym -bo lubię zielony
                                        remis

                                        i tak mniej więcej wygląda gadanie o naszym zyciu-
                                        • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 13:37
                                          62wolf napisał:

                                          > tenjaras napisał:
                                          > > no ale ja już nie jeżdżę na gapę i nie przechodzę na czerwonym
                                          > > świetle - o!> > nie ma żadnego remisu
                                          .................................
                                          > ty nie jeździsz już-a ja nie jeździłem wcale
                                          - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                          Gdzie na wsi mogles jezdzic na gape - wolfie...?
                                          _______________________________________________.
                                          62wolf napisał dalej:
                                          > ... lubię zielony
                                          - - - - - - - - - - - - - - -
                                          Masz w glowie zielono...!? :-((
                                          A... ;-))
                                          • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 13:43
                                            czy Tobie aaugust-się wydaje,że piszac do mnie o "wsi"
                                            wpędzisz mnie w kompleksy? ,lub staniesz się dowcipny/
                                            chłopie
                                            to dowcipy na poziomie piaskownicy
                                            i coś Ci powiem, żeby konia obrazić, trzeba miec odwage do
                                            niego podejść
                                            i masz racje w jednym-chłopcy z WSI-na gape nie musieli
                                            jeździć
                                            • aaugustw Do konia... 04.02.08, 14:12
                                              62wolf napisał:
                                              > czy Tobie aaugust-się wydaje,że piszac do mnie o "wsi"
                                              > wpędzisz mnie w kompleksy?
                                              - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Nie, bo ja jestem ze wsi...!
                                              ___________________________.
                                              62wolf napisał dalej:
                                              > ... lub staniesz się dowcipny/
                                              - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              Nie. Nie stane sie... - bo juz jestem...! ;-))
                                              ________________________________________.
                                              62wolf napisał dalej:
                                              > i coś Ci powiem, żeby konia obrazić, trzeba miec odwage do
                                              > niego podejść
                                              - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              O tym nie wiedzialem... - Nie jestem (i nigdy nie bylem) koniem...!
                                              ___________________________________.
                                              62wolf napisał dalej:
                                              > i masz racje w jednym-chłopcy z WSI-na gape nie musieli jeździć
                                              - - - - - - - - - - - - - - - -
                                              W pierwszym momencie pomyslalem, ze spotkalem ziomala
                                              trunkowego z WSI, a to tylko kon...! :-((
                                              A... ;-))
                                              • 62wolf Re: Do konia... 04.02.08, 14:17
                                                no i sam widzisz ,że nie potrafie Ci już pomóc
                                                skoro uważasz ,że spotkałes konia który mówi-to cóz ja
                                                moge zrobić więcej?
                                                nic
                                                gadaj zatem do konia zdrów----------lub zmień psychiatrę
                                                albo w końcu poprostu idź do niego

                                                na swój sposób Cię lubię aaugust.kiedyś myslałem,żeś Ty
                                                ortodox aa-owski
                                                a Ty jesteś .........no jaki jestes każdy widzi
                                                gadający z końmi...........ihaaaaaaaaa
                                                • aaugustw Re: Do konia... 04.02.08, 14:47
                                                  62wolf napisał:
                                                  > no i sam widzisz ,że nie potrafie Ci już pomóc
                                                  > skoro uważasz ,że spotkałes konia który mówi...
                                                  ________________________________________________.
                                                  Nie oszukuj ludzi i siebie...! - Wcale nie uwazam,
                                                  ze spotkalem konia który mówi... - Ja uwazam, ze
                                                  spotkalem konia który jest jeszcze pijany...!
                                                  A...
                                                • ela_102 to jednak... 04.02.08, 18:09
                                                  gadający z końmi...........ihaaaaaaaaa

                                                  nie Jezusem...lecz św.Franciszkiem jest August;-)

                                                  no no...
                                    • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 13:33
                                      62wolf napisał:
                                      > aaugust-czytaj rozumnie pisałem ,że Jaras nie pije ja nie bije
                                      > i że mamy remis w zwiazku z tym nie piałem nigdzie ,że
                                      Jarasowe "nie picie" wynika z trzeźwości i "moje niebicie" też
                                      > pytałem co nas odróżnia
                                      ________________________.
                                      On jest juz trzezwy...!
                                      A ten twoj remis, jest twoja przegrana...!
                                      A...
                                      • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 13:40
                                        mój drogi pisz logicznie
                                        remis jesli już jest- nie jest mój , ani niczyj, tylko
                                        jest zawsze wspólny
                                        rozumiesz?
                                        mogłes napisac co najwyżej ,że nasz remis-mój i jarasa to
                                        moja przegrana
                                        mysl abstrakcyjnie-to nas odróznia od bydląt-nawet wierzący
                                        się z tym zgodzić musi
                                        bóg ludzi tym odróznił od zwierzat
                                        dla wierzacych to "dusza"- do ateistów -"myslenie
                                        abstrakcyjne",
                                        kto zatem z takiego myślenia nie korzysta -ten postepuje xle
                                        cofa się w rozwoju
                                        hej
                                        • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 14:05
                                          62wolf napisał:
                                          > mój drogi pisz logicznie remis jesli już jest- nie jest mój , ani
                                          niczyj, tylko jest zawsze wspólny rozumiesz?
                                          ___________________________________________.
                                          Widze, ze nie kumasz, wiec raz jeszcze, ale
                                          tym razem juz pomalutku, zebys nadazyl...!
                                          Nie pisalem o remisie w pilce noznej, (np.)!
                                          Ja mowie o twoim porownywaniu sie do trzezwych...! -
                                          Taki wydumany i abstrakcyjny bajkowy remis to twoja
                                          porazka...!
                                          Moral z tego taki; "Tam gdzie sie spotyka dwoch dotknietych
                                          ta sama choroba, nie znaczy wcale, ze oni sa sobie rowni,
                                          gdyz jeden z nich moze byc jeszcze pijany...!" ;-))
                                          • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 14:08
                                            sugerujesz aaugust,że gdy spotka sie u logopedy 2 jąkałów ,
                                            to jeden z nich na pewno jest pijany?

                                            interesująca teaoria
                                            • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 14:43
                                              62wolf napisał:
                                              > sugerujesz aaugust,że gdy spotka sie u logopedy 2 jąkałów ,
                                              > to jeden z nich na pewno jest pijany? interesująca teaoria
                                              __________________________________________.
                                              Domyslam sie, ze tu o ciebie chodzi...(!?).
                                              A... ;-))
                                          • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 14:42
                                            a co ciekawe, tam gdzie spotyka się dwóch alkoholików, tam nikt nie
                                            jest obrażany, co najwyżej, jeden z nich może być jeszcze pijany ;-)
                                            • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 14:45
                                              tenjaras napisał:
                                              > a co ciekawe, tam gdzie spotyka się dwóch alkoholików, tam nikt
                                              nie jest obrażany, co najwyżej, jeden z nich może być jeszcze
                                              pijany ;-)
                                              _________________________.
                                              Jarasie, dobry jestes...!! ;-))
                                              A... ;-))
                                            • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 15:18
                                              nie wiem chłopcy jakto dziś z wami jest
                                              ale obaj gadacie od rzeczy
                                              jeden gada o 2 chorych , z których jeden jest na pewno
                                              pijany
                                              drugi gada z koniem - co prawda najperw twierdzi ,że
                                              wpierw gadał tylko z koniem ,a teraz w dodatki pijanym
                                              koniem
                                              coś mi się wydaje ,że piliście
                                              ale wódka to nie była

                                              precyzji wam dzis brak
                                              • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 15:30
                                                62wolf napisał:
                                                > nie wiem chłopcy jakto dziś z wami jest...
                                                > coś mi się wydaje ,że piliście
                                                > ale wódka to nie była
                                                ___________________________________________.
                                                Dobrze ci sie wydaje; wódki nie pijemy - ty takze nie musisz...!
                                                A to, ze nie wiesz, jak to z nami jest...!? - Nie przejmuj sie...
                                                Wytrzezwiejesz to zrozumiesz...!
                                                A... ;-))
                                                • ariel48 Re: pewność abstynencji 04.02.08, 16:36
                                                  Gucio :
                                                  > A to, ze nie wiesz, jak to z nami jest...!?

                                                  Gucio ... ja Ci powiem , jak to z Tobą jest ...:-)
                                                  Im ktoś bardziej zadufany w sobie, tym większe brednie opowiada i nie widzi w
                                                  tym nic złego...
                                                  Wręcz zachwyca się tym , co mówi i pisze ...
                                                  TY jesteś ,jak ta samochwała , co w kącie stała .
                                                  Lubisz być w centrum i chory jesteś , jak nie jesteś ...

                                                  ************************************************

                                                  To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:20
                                                    ariel48 napisała:
                                                    > Gucio :
                                                    > > A to, ze nie wiesz, jak to z nami jest...!?
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Z kim niby - "z nami"..? - Kogo masz na mysli...?
                                                    Czy nie przysnilo ci sie cusik nie tak...!? :-(
                                                    ___________________________________________.
                                                    ariel48 napisała dalej:
                                                    > Gucio ... ja Ci powiem , jak to z Tobą jest ...:-)
                                                    > Lubisz być w centrum i chory jesteś , jak nie jesteś ...
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    Slyszalyscie: Rauchen i Ela na 102, kto tu jest tym pempkiem"...!?
                                                    Oto sama ekspertowa, (u ktorej mieszkam w glowie) ocenila
                                                    i postawila mnie w centrum tego swiata..!
                                                    A... ;-))
                                                  • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:25
                                                    AAugust -Ariel zacytowała Ciebie
                                                    ,więc sądzac po Twoim zdziwieniu------nadal gadasz z koniem?
                                                  • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:29
                                                    moge jeszcze nadmienić,że gdybyn miał wybór -co zrobić 2
                                                    lara wstecz.
                                                    zrobiłbym tak samo.
                                                    najpierw spłata długów
                                                    potem chowanie walizek
                                                    a trzeźwośc w odpowiedniej kolejności-choc najlepiej gdyby to
                                                    szło jednoczesnie.
                                                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:44
                                                    62wolf napisał:
                                                    > moge jeszcze nadmienić,że gdybyn miał wybór -co zrobić 2
                                                    > lara wstecz. zrobiłbym tak samo. najpierw spłata długów
                                                    > potem chowanie walizek a trzeźwośc w odpowiedniej kolejności-choc
                                                    najlepiej gdyby to szło jednoczesnie.
                                                    ____________________________________.
                                                    Za dwa lata zrobisz (i napiszesz) to
                                                    samo, bo z toba gada sie jak z koniem...!
                                                    A... ;-))
                                                  • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:47
                                                    no to jak AAugust-czy jak Jaras pisał o niepiciu do konca
                                                    świata i jeden dzień dłużej to był trzeźwy czy nie?
                                                    jakoś nie odpowiedziałeś
                                                    a ,że lubisz zwierzeta?................no cóż
                                                    zoofolia to nie najgorsze ze zboczeń
                                                    nekrofilia jest paskudniejsza

                                                    na pierwszym miejscu Jarasie był komornik
                                                    nawet flaszak z nim przegrała
                                                  • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:49
                                                    ales se kumpla znalazł Jaras
                                                    niedługo aaugust cmoknie Cie w pompę z podziwu.
                                                    tak to nawet eska mi się nie wazelinowała na "sosie"
                                                    hehehehehe
                                                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:54
                                                    62wolf napisał:
                                                    > ales se kumpla znalazł Jaras niedługo aaugust cmoknie Cie w pompę
                                                    z podziwu. tak to nawet eska mi się nie wazelinowała na "sosie"
                                                    > hehehehehe
                                                    ______________________________________________________.
                                                    To, eska juz tak nisko upadla...!?
                                                    Hohohoo...! :-()
                                                    A... ;-))
                                                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:41
                                                    62wolf napisał:
                                                    > AAugust -Ariel zacytowała Ciebie
                                                    > ,więc sądzac po Twoim zdziwieniu------nadal gadasz z koniem?
                                                    ________________________________________.
                                                    Nie wiem co ona sobie tam zacytowala...!? -
                                                    Ona nie mieszka w mojej glowie...! ;-))
                                                    A z koniem pogadac sobie to swego rodzaju
                                                    odprezenie... - Ja lubie zwierzeta...!
                                                    A... ;-))
                                                  • ariel48 Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:57

                                                    aaugustw napisał:

                                                    > ariel48 napisała:
                                                    > > Gucio :
                                                    > > > A to, ze nie wiesz, jak to z nami jest...!?
                                                    > - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > Z kim niby - "z nami"..? - Kogo masz na mysli...?
                                                    > Czy nie przysnilo ci sie cusik nie tak...!?

                                                    Chopie ... Ty manipulujesz i fantazjujesz tak , jak Ci ze śmietnika.
                                                    Nie ujmując śmietnikowcom i żulom.
                                                    Są wśród nich bardzo mądrzy ludzie.


                                                    ************************************************

                                                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 18:28
                                                    ariel48 napisała:
                                                    > Chopie ... Ty manipulujesz i fantazjujesz tak , jak Ci ze
                                                    śmietnika. Nie ujmując śmietnikowcom i żulom.
                                                    > Są wśród nich bardzo mądrzy ludzie.
                                                    ____________________________________.
                                                    OK.- I co chcesz przez to powiedziec?
                                                    A... ;-))
                                      • ela_102 Re: pewność abstynencji 04.02.08, 18:11
                                        Przede wszystkim jest szczęśliwy...
                                        a wilk coś nie bardzo:-(((
                                        • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 18:20
                                          no dobra podajcie jak wygląda normalny szczęśliwy facet
                                          mam na mysli stosunek wysokości do wagi
                                          wagi do wieku
                                          i w ogóle wszystkie inne mozliwe..stosunki
                                          hej


                                          Ariel -jesli mam mój stary majl-napisz cokolwiek -
                                          zyzgzygzyzgzyzg
                                          coś Ci wyslę
                                          narka
                                          • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 18:34
                                            62wolf napisał:
                                            > no dobra podajcie jak wygląda normalny szczęśliwy facet
                                            > mam na mysli stosunek wysokości do wagi wagi do wieku
                                            > i w ogóle wszystkie inne mozliwe..stosunki hej
                                            _______________________________________________.
                                            Twoje proporcje wyobrazam sobie tak: 6 x 9 ...!
                                            A... ;-))
          • janulodz Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:01
            Tobie Jaras świadomość musiał ktoś podpowiedzieć, ja ją miałem.
            I taka jest miedzy nami przepaść.
            Odkrywasz to co dawno odkryte i to na dodatek przez kogoś. Głosisz to jak wielką
            Nowinę i to z zacięciem nawiedzonego góró
            Poza tym co ty piszesz, żeś abstynent? To przecież kuda ci jeszcze do
            trzeźwości. Sami to głosicie. Cos ci się chyba chrzani. Odpocznij
            • tenjaras Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:05
              janu, poproś o zbanowanie, bo się ośmieszasz
              • janulodz Re: pewność abstynencji 03.02.08, 23:07
                Znów nie masz nic konkretnego do napisania, biedaku umyślny
                • e4ska Re: pewność abstynencji 04.02.08, 00:03
                  jarasie, a ty - czemu znów na necie?

                  Wszedłeś w obcy dom, bierzesz odpowiedzialność za jego funkcjonowanie - dlaczego
                  nic nie robisz, tylko wlepiasz gile do nieswojego nosa? Zajmij sie czymś
                  pożytecznym wreszcie, a nie strasz kogo zbanowaniem, bo jeśli Janu zbanują, to
                  on nie ma wortalików do agorki przyszywanych, żeby mu po kieszeni poleciało...
                  ani dzieci cudzych przy kompie nie sadza - bo sam na siebie zarabia.

                  Facetem leciwym i samotnym będąc, który - mając ojca pijoka i matkę pijoczkę -
                  nie znasz żadnych wzorców rodzinnej normalności, powinieneś grzecznie popytać,
                  co robi prawdziwy mężczyzna w niedzielę wieczorem... wiesz, co robi? założę się,
                  że nie masz najmniejszego pojęcia:)

                  do roboty, facet, a nie głodne kawałki na FU wciskać - bo nie ma komu czytać
                  tych twoich papierówek... do pracy, nogi umyć, skarpety na kaloryfer - i spać.
                  • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:09
                    eska, to, że nie powtarzam wzorca, nie znaczy, że go nie znam

                    dzięki temu, ze mną da się pogadać, bo nie warczę na innych, a jak
                    już pisałem do janu, nieświadomość nie jest usprawiedliwieniem, choć
                    pijana baba to coś innego niż pijany facet
            • ela_102 Re: pewność abstynencji 04.02.08, 18:27
              Janu:
              Głosisz to jak wielką Nowinę i to z zacięciem nawiedzonego góró


              To jest najzabawniejsze..
              Gdzie ktokolwiek cokolwiek tutaj GLOSI?
              Calą energię zużywa sie na prostownie zniekształceń...
              i odpieranie "dziwaczych" zarzutów...
              czasami tylko coś się "wymcknie"
              ja tutaj nauczylam się akceptować pijaństwo...tylko tyle..
              lub aż tyle..
              Nigdy dotąd nie miałam takiej okazji..i tylu ludzi w jednym miejscu.

              Tobie też janu "uda" się klikąć cos na temat...raz na 100 razy..
              i wtedy robi się ciekawie...
    • szacki Re: pewność abstynencji 04.02.08, 00:15
      tylko cieniasy tenjarasy sie boja zapic ja niczego sie nie boje
      chocby browar to dostoje
      • janulodz Podsumowanie 04.02.08, 09:44
        Tak se siedze i se myśle.
        Jak piłem to byłem pijany.
        Ale zanim się pierwszy raz napiłem, to byłem trzeźwy.
        No bo przecież wcześniej nie piłem. To jaki miałem być? Nietrzeźwy?
        Jak nie piję to jestem trzeźwy.
        No to po co mam pić jak nie chcę być pijany.
        Wolę być trzeźwy.
        I to do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej.
        No i najwaźniejsze.!!!
        Sam do tego doszłem. A co

      • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 11:09
        odwagę i męstwo, mości szacki, nie mierzam litrami ;-)
        • janulodz Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:33
          jaras zamiast stopki ostatnio wkleja taki tekst:

          - "Udany dzień to taki, w którym nie skrzywdziłem ani siebie, ani
          nikogo innego."

          jaras, kiedy ostatnio taki miałeś?
          Chyba dość dawno.
          • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 12:42
            wkleiłem kilka tekstów w stopkę, bo eska myślała, że robię krzywdę
            Tobie i Agorze, albo odwrotnie ;-)
            • janulodz Re: pewność abstynencji 04.02.08, 13:03
              A wyszło, ze robisz sobie. Czasami się warto zastanowić, co sie wkleja i czy to współgra.
              I co ma do tego agora? Ty to napisałeś. Ścigaja cię?
              • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 14:46
                nie tyle ścigają, co ściągają - za nogawy, tam gdzieś w okolicach
                pięt ;-)

                a wracając do wpisu o krzywdzeniu, to popatrz na to trzeźwo, bo po
                pijaku, obaj wiemy, myślało się inaczej - pijąc krzywdzisz, i tym
                tropem do dnia dzisiejszego janu, to jest z obszaru
                odpowiedzialności osobistej...
                • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 14:55
                  tenjaras napisał (do janu):
                  > ...wracając do wpisu o krzywdzeniu, to popatrz na to trzeźwo, bo
                  po pijaku, obaj wiemy, myślało się inaczej - pijąc krzywdzisz, i tym
                  > tropem do dnia dzisiejszego janu, to jest z obszaru
                  odpowiedzialności osobistej...
                  _________________________________________________________.
                  Nie mowiac juz o krzywdzeniu tutaj nowicjuszy tymi jego
                  bzdetami o tym, ze "trzezwosc moze byc dla nas osiagalna,
                  o wlasnych silach i przy pomocy wlasnej woli".
                  A...

                  • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 15:11
                    i własnym oknem z widokiem na zbliżających się komorników ;-)
                    • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 15:22
                      tenjaras napisał:
                      > i własnym oknem z widokiem na zbliżających się komorników ;-)
                      ___________________________________________________________.
                      To jest sytuacja bez wyjscia; ani wyskoczyc przez okno, ani
                      sie odwrocic gdyz zona za plecami, wtedy mozna naprawde
                      wytrzezwiec...! ;-))
                      A...
                      • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:14
                        gorzej, jak po dwóch latach, gdy już komorniki po podwórku nie
                        biegają, a żona odłożyła walizki na miejsce, zobaczy się, że można
                        było lżej i porządniej...

                        wtedy spotkanie z jeszcze większymi głupcami staje się zbawieniem i
                        potrzebą, bo trudno zwycięstwo zamienić w porażkę...

                        zresztą najpierw trzeba byłoby wiedzieć, albo chociaż uwierzyć w ten
                        paradoks - w bezsilności siła...
                        • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:23
                          w świecie każdego normalnego faceta -obowiazuje kolejność
                          komornik
                          walizki
                          i jak cos potem zostanie to se można pobzdurzyc na tematy
                          ideowe
                          u ortodoksa kolejność jest taka
                          duch
                          rozwój ducha
                          objawienie
                          a o resztę niech się martwi siła wyższa i opieka społeczna
                          • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:38
                            62wolf napisał:
                            > w świecie każdego normalnego faceta -obowiazuje kolejność
                            > komornik walizki i jak cos potem zostanie to se można pobzdurzyc
                            na tematy ideowe u ortodoksa kolejność jest taka duch rozwój ducha
                            objawienie a o resztę niech się martwi siła wyższa i opieka społeczna
                            _________________________________________________________.
                            O koniu, ktory liczy na swoja sile nic nie wspomniales...! :-((
                            A... ;-))
                          • tenjaras Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:41
                            u Ciebie, może, to jest najpierw flaszka, a potem to już wszystko
                            bzdury ideowe?
                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: pewność abstynencji 04.02.08, 16:43
                      tenjaras napisał:

                      > i własnym oknem z widokiem na zbliżających się komorników ;-)
                      >



                      cienki dowcip gorszy niz daniec.
                      • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:27
                        beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

                        > tenjaras napisał:
                        > i własnym oknem z widokiem na zbliżających się komorników ;-)

                        > cienki dowcip gorszy niz daniec.
                        _________________________________.
                        Ha, ha, ha...! ;-))))))))))
                        A... ;-))))
                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: pewność abstynencji 04.02.08, 16:39
                  Jaras czepia sie do Janu jak zwykle, krzywdy.

                  Ciekawym jest, bo jaras tego nigdy nie pisze, w jaki sposob on
                  skrzywdzil innych ludzi i jak konkretnie im wynagrodzil.

                  bo to ze chodzi do AA i sie modli to zadne wynagrodzenie, o kant d.
                  potluc.

                  Zanim rozliczysz innych czubie rozlicz siebie, zanim nawolujesz do
                  publicznej pokuty czubie sam ja odrob, zanim cokolwiek zrobisz
                  czubie sam spojrz na siebie, hipokryto, niszczacy reputacje AA
                  • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 16:48
                    to jest Beko -pewna rzecz charaketrystyczna
                    czym wiekszy "swięty" tym mniej sam o sobie pisze
                    owszem pisuje jakiej desyderaty a'lla "synagogalna analiza
                    koranu"-ale o sobie pisuje w sposób :
                    ble ble
                    bla bla
                    kolejnych 24 godzin zycze sobie i wam i obysmy trzeźwi byli
                    o jeden dzień dłużej
                    no i oczywiście potrafia doskonale przeprowadzić krok mówiący
                    o zadośćuczynianiu .................za innych
                    • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 16:51
                      pokrzywdzonym przez Jarasa -starczyło dobre słowo jakie od
                      niego usłyszeli
                      i raz babic wytrzepał dywan..jako niewidzialna ręka numer 12
                      a pozostałe oszołomy w ramach zadośćuczynienia mówią:
                      bóg wam zapłac dobrzy ludzie, bo ja nie mam z czego

                      przecież renty nie podzielą pijackiej?
                      • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:30
                        62wolf napisał:
                        Bla, bla bla...
                        ______________.
                        Ile juz dzis wypiles gorzaly...?
                        A...
                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: pewność abstynencji 04.02.08, 16:53
                      Tak.
                      Kiedy kto wchodzi do obcego pomieszczenia, zaczyna sie podejrzanie
                      wiercic. Ale ty tylko pozory- Kot orientuje sie w drogach ewakuacji.

                      Tak samo robia prorocy z forum- sami pisza o sobie tak, zeby zawsze
                      ze wszystkiego mozna sie wycofac i zeby wyszlo na moje- a innych na
                      dodatek zmuszaja do wyznania win i chylania glowy.

                      Sami to co prawda krzywdzili, ale tak ogolnie, zadoscuczynili tez
                      tak ogolnie, w ogole wszystko tak ogolnie i jakby co, to ja? Kiedy?
                      Udowodnij!

                      Ela doskonalym przykladem- najpierw pisze jak to synus i corcia
                      elegancko przeszli przez jej alkoholizm, zero strat, a miesiac
                      pozniej wypisuje apele "mowmy otwarcie o krzywdach wobec dzieci"

                      Oczywiscie nie dotyczy to Eli i dzieci Eli, bo ona tylko tak ogolnie
                      krzywdzila i ogolnie wynagrodzila ( 10000 krotnie).
                      • 62wolf Re: pewność abstynencji 04.02.08, 16:59
                        chcesz powiedziec,ze Ela przestała przypalac zupe pomidorową?
                        fajnie
                        ale jest jeszcze jeden aspekt sprawy
                        jak która z pan napisze na forum ,ze nieźle w zyje dawała-
                        to wzbudza to niezwykle wyobraźnie pewnej męskiej części
                        publiczności-zwłaszcza sfera ........nazwijmy ją"nieprokreacyjna"
                        a jak który facio powie,że po pijaku bywał cham i
                        bydel ,ale na trzeźwo też-to mu zarzucą ,że rżnie twardziela
                        i tak się to plecie
                        właściwie to na trzeźwość mają szansę tylko Ci co święci
                        byli gdy pili -a tak poza tym to byli DDA,TTA,WZG i
                        wpiszcie sobie co tam chcecie
                        sami pokrzywdzeni przez los i rodziców-oraz system i
                        społeczeństwo
                    • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:29
                      62wolf napisał:
                      > ... i obysmy trzeźwi byli o jeden dzień dłużej
                      _______________________________________________.
                      Co jeden to lepsze ma kawaly...! ;-)))))
                      On i trzezwy...!
                      A... ;-))

                  • aaugustw Re: pewność abstynencji 04.02.08, 17:25
                    beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                    > Jaras czepia sie do Janu jak zwykle, krzywdy.
                    > Ciekawym jest, bo jaras tego nigdy nie pisze, w jaki sposob on
                    > skrzywdzil innych ludzi i jak konkretnie im wynagrodzil.bo to
                    ze chodzi do AA i sie modli to zadne wynagrodzenie, o kant d.
                    potluc.Zanim rozliczysz innych czubie rozlicz siebie, zanim
                    nawolujesz do publicznej pokuty czubie sam ja odrob, zanim cokolwiek
                    zrobisz czubie sam spojrz na siebie, hipokryto, niszczacy reputacje
                    AA
                    _______________________________________________.
                    Oto typowy przyklad paranoi... - Pokazowy numer,
                    jak nietrzezwy ocenia trzezwego niosacego poslanie AA...!
                    Nie wymaga komentarza...!
                    A... ;-))
      • aaugustw trzezwosc...! 04.02.08, 15:46
        szacki napisał:
        > tylko cieniasy tenjarasy sie boja zapic ja niczego sie nie boje
        > chocby browar to dostoje
        ______________________________.
        Wez ty lepiej przyklad z brata,
        ktory trzezwosc z Bogiem swata.
        Za to jemu wielka chwala!
        On juz w stopniu generala.
        A... ;-))
        • 62wolf Re: trzezwosc...! 04.02.08, 15:58
          to pan bóg też alkoholik?
          kurde.nie wiedziałem

          w dodatku kto ma stopien generała/
          pan bóg pijak? czy ten brat

          a z jakiego zakonu Ci bracia aaugust?
          kamedułowie, czy cystersi?

          oj mówię Ci aaugst- teraz całkiem powaznie
          200 lat czyścca Ci.ę czeka-za wygadywanie imienia pańskiego
          nadaremno
          ja to przynajmniej uzywam, jego imienia - gdy se obaj gadamy
          przez komórke
          a Ty gadzasz z koniem i jeszcze go namawiasz by był trzeźwy
          i się modlił
          300 lat czyśćca za to

          • aaugustw Re: trzezwosc...! 04.02.08, 16:14
            62wolf napisał:
            > to pan bóg też alkoholik?
            - - - - - - - - - - - - - -
            Po tym, jak napisales ten wyraz - TAK.
            Znam jednego bozka, ktory jest (byl) alko - Bachus...!
            _____________________________________________________.
            62wolf napisał dalej:
            > w dodatku kto ma stopien generała
            - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            To kazde dziecko wie i kazdy trzezwy...!
            Naturalnie, ze chodzi tu o Gen. Szackiego.
            _________________________________________.
            62wolf napisał dalej:
            > a z jakiego zakonu Ci bracia aaugust?
            - - - - - - - - - - - -
            o tym pisal sam general
            A...
            • 62wolf Re: trzezwosc...! 04.02.08, 16:19
              znaczy Bóg Izraela to pijak
              zrozumiałem
              Szacki to generał
              Ja jestem Koniem
              Jaras pewnie jest światłem zielonym w sygnalizacji ulicznej
              a Wielka Ksiega-to książka kucharska dla trzeźwych
              dziekuję
              więcej pytań nie mam
              • aaugustw Re: trzezwosc...! 04.02.08, 17:11
                62wolf napisał:
                > znaczy Bóg Izraela to pijak zrozumiałem Szacki to generał
                > Ja jestem Koniem Jaras pewnie jest światłem zielonym w
                sygnalizacji ulicznej a Wielka Ksiega-to książka kucharska dla
                trzeźwych dziekuję więcej pytań nie mam
                _______________________________________.
                Ale ja mam jedno pytanie do ciebie:
                Kiedy ostatni raz byles u psychiatry...?
                A...
                • 62wolf Re: trzezwosc...! 04.02.08, 17:14
                  dostosowałem się do Twoje wizji świata-by było nam łatiwej
                  rozmawiać
                  stwierdziłeś dziś autorytatywnie :"gdzie 2 chorych tam jeden
                  pijany"
                  ponadto stwierdziłeś ,że jestem koniem i ze gadasz z koniem
                  pijanym
                  to chyba oczywsite
                  że z nas 2 -do psyciatry jak nie musze iść
                  raczej powinni mi dziekować za nowatorskie podejście do czuba
                  a raczej za moją cierpliwość

                  AAgust-poćwicz pamięć i zdolność do swobodnych skojarzeń
                  to podstawa psychoterapii udanej
                  • aaugustw Re: trzezwosc...! 04.02.08, 17:35
                    62wolf napisał:
                    > AAgust-poćwicz pamięć i zdolność do swobodnych skojarzeń
                    > to podstawa psychoterapii udanej
                    _________________________________.
                    Ty masz szanse stac sie terapeuta...!
                    A... ;-))
                    Ps. Pijanym!

                    • 62wolf Re: trzezwosc...! 04.02.08, 17:40
                      Autor: tenjaras☺ 03.02.08, 19:02
                      dlaczego jestem pewien swojej abstynencji, tak, że mówię, że nie
                      napiję się do końca świata i jeden dzień dłużej?
                      .......................................
                      ponieważ pamiętam, że dziś jest ten dzień, w którym mogę coś
                      popitolić tak, że jutro będzie mi gorzej

                      to podkreslone , to słowa Jarasa AAugust
                      czyli jak mam to rozumieć
                      Twój autorytet też był nawalony 3 lutego?

                      • aaugustw Re: trzezwosc...! 04.02.08, 17:50
                        62wolf napisał:

                        > Autor: tenjaras☺ 03.02.08, 19:02
                        > dlaczego jestem pewien swojej abstynencji, tak, że mówię, że nie
                        > napiję się do końca świata i jeden dzień dłużej?
                        > .......................................
                        > ponieważ pamiętam, że dziś jest ten dzień, w którym mogę coś
                        > popitolić tak, że jutro będzie mi gorzej
                        > to podkreslone , to słowa Jarasa AAugust
                        > czyli jak mam to rozumieć
                        > Twój autorytet też był nawalony 3 lutego?
                        __________________________________________.
                        O czym ty bredzisz...? - Nie rozumiem pytania...!
                        Jaki autorytet moj, 3 maja...? - Ja nie uzywam liter polskich...!
                        Czego ty chcesz... - Czy juz jestes nawalony...?
                        A... :-((

                        • ariel48 Re: trzezwosc...! 04.02.08, 17:55
                          Gucio :

                          > O czym ty bredzisz...? - Nie rozumiem pytania...!
                          > Jaki autorytet moj, 3 maja...? - Ja nie uzywam liter polskich...!
                          > Czego ty chcesz... - Czy juz jestes nawalony...?

                          Gustlik ... To robienie głupka z kogos nie wychodzi Ci.
                          Robisz głupka z siebie.
                          Skończ ... nie ośmieszaj się...
                          Chcesz być dowcipny ...bądż ...
                          Tylko nic na siłę . Bo wielu puka się w czoło , jak to czyta.
                          Nie psuj jeszcze bardziej opini pijakom ...
                          Czytający pomyślą , że wszyscy mamy coś z deklem...:-)

                          ************************************************

                          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                          • aaugustw Re: trzezwosc...! 04.02.08, 18:24
                            ariel48 napisała:
                            > Gustlik ... To robienie głupka z kogos nie wychodzi Ci.
                            - - - - - - - - - - - - - - - -
                            Alez, Ariel ja nie robie z nikogo glupka, oni sa juz nimi...!
                            ________________________________________________________.
                            ariel48 napisała dalej:
                            > Nie psuj jeszcze bardziej opini pijakom ...
                            > Czytający pomyślą , że wszyscy mamy coś z deklem...:-)
                            - - - - - - - - - - - - - - - -
                            Wiec niech te pijaki zaczna trzezwiec...!
                            Eeee tam, zaraz wszyscy... - Pare osob ma juz poukladane
                            pod tym deklem... - Ty tez kiedys bedziesz (chyba) miala...!
                            A... ;-))
                            • ariel48 Re: trzezwosc...! 04.02.08, 18:30
                              Gucio :
                              > Ty tez kiedys bedziesz (chyba) miala...!

                              Rozczaruję Cię , Guciek ...
                              Lubię siebie.
                              Co miałam zmienić - zmieniłam.
                              Reszta mi odpowiada.
                              Tobie nie musi . A PEMPKOM już w ogóle nie musi .


                              ************************************************

                              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                              • aaugustw Re: trzezwosc...! 04.02.08, 18:45
                                ariel48 napisała:

                                > Gucio :
                                > > Ty tez kiedys bedziesz (chyba) miala...!
                                - - - - - - - - - - - - - - -
                                > Rozczaruję Cię , Guciek ... Lubię siebie. Co miałam zmienić -
                                zmieniłam.
                                _______________________________________________.
                                Nie rozczarowalas mnie... - A szkoda...! :-((
                                Bo czasami wywolujesz we mnie uczucie wspolczucia,
                                chociazby takie pisanie, (cyt.): "Co miałam zmienić - zmieniłam."
                                Ludzie, ktorzy zatrzymuja sie w miejscu i probuja utrzymac
                                to co juz osiagneli - cofaja sie...!
                                A...
                                • ariel48 Re: trzezwosc...! 04.02.08, 18:49
                                  Gucio :
                                  > Ludzie, ktorzy zatrzymuja sie w miejscu i probuja utrzymac
                                  > to co juz osiagneli - cofaja sie...!

                                  Już dyskutowaliśmy na ten temat.
                                  Ale powtórzę - w miejscu to stoją drzewa.
                                  Wbrew pozorom , one również się rozwijają .
                                  Gucio ...moje życie , to nie jest wegetacja.
                                  Ja nie czekam na śmierć.

                                  ************************************************

                                  To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                  • aaugustw Re: trzezwosc...! 04.02.08, 19:03
                                    ariel48 napisała:

                                    > Gucio :
                                    > > Ludzie, ktorzy zatrzymuja sie w miejscu i probuja utrzymac
                                    > > to co juz osiagneli - cofaja sie...!
                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                    > Już dyskutowaliśmy na ten temat.
                                    > Ale powtórzę - w miejscu to stoją drzewa.
                                    > Wbrew pozorom , one również się rozwijają .
                                    > Gucio ...moje życie , to nie jest wegetacja.
                                    ____________________________________________.
                                    Nie przecze, ale trzezwieniem tego nazwac ja
                                    nie moge...! :-((
                                    A...
                                • daleh Re: trzezwosc...! 04.02.08, 18:54
                                  august...
                                  Nie rozczarowalas mnie... - A szkoda...! :-((
                                  Bo czasami wywolujesz we mnie uczucie wspolczucia,
                                  chociazby takie pisanie, (cyt.): "Co miałam zmienić - zmieniłam."
                                  Ludzie, ktorzy zatrzymuja sie w miejscu i probuja utrzymac
                                  to co juz osiagneli - cofaja sie...!
                                  -------------------
                                  Ty plywasz w szambie i krcisz sie w kolko,tez postep...
                                  • ela_102 szamboholizm... 04.02.08, 19:03
                                    myślę tez istnieje;-)
                                    w takim razie;-)
                                    ja jak piłam myślałam że wszyscy ludzie tak mają...nawet jak mieli;-)
                                    • ela_102 Re: szamboholizm... 04.02.08, 19:05
                                      ups...nawet jak nie mieli...oczywście...
                                  • aaugustw Re: trzezwosc...! 04.02.08, 19:05
                                    daleh napisał:
                                    > Ty plywasz w szambie i krcisz sie w kolko,tez postep...
                                    ________________________________________________________.
                                    ;-)))) - Tak idiotyczna i furmanska odpowiedz mogl dac
                                    tylko nietrzezwy daleh...! ;-)))
                                    A...

                        • 62wolf Re: trzezwosc...! 04.02.08, 17:56
                          pytam się idioto: czy jak Jaras twierdzi ,ze jest
                          abstynentem do konca świata i o jeden dzien dłużej-
                          to jest trzeźwy czy nawalony
                          rozumiesz idioto tchórzliwy?
                          znów rzniesz flimka?
                          możesz byc głupkiem- jak se chcesz takiego udawać
                          możesz udawać natchnionego aa-aowca,
                          możesz udawać trzeźwego
                          ale nie tchórz
                          nie wypada chłopakowi ze wsi
                          • aaugustw Re: trzezwosc...! 04.02.08, 18:26
                            62wolf napisał:
                            > pytam się idioto: czy jak Jaras twierdzi ,ze jest abstynentem do
                            konca świata i o jeden dzien dłużej- to jest trzeźwy czy nawalony
                            > rozumiesz idioto tchórzliwy? znów rzniesz flimka? możesz byc
                            głupkiem- jak se chcesz takiego udawać możesz udawać natchnionego aa-
                            aowca...
                            ____________________________________________.
                            Daleh, dlaczego mu nie odpowiadasz za Jarasa?
                            A... ;-))
    • 62wolf apel do Jarasa 04.02.08, 20:34

      jesli prawda jest to wszystko co mówi Twój kumpel AAugust-
      na temat jego działań w ramach AA-----to wpłyn na niego,
      by do reszty nie osmieszał tej wspólnoty,
      zrobisz co zechcesz.
      ale zaczynam dochodzić do wniosku, że jest całkiem mozliwe,
      iż AAugust zajmuje się tam gdzieś w AA-tym o czym pisze,
      byłoby to tragiczne Jaras
      naprawde tragiczne
      • aaugustw Re: apel do Jarasa 04.02.08, 20:41
        62wolf napisał:
        > jesli prawda jest to wszystko co mówi Twój kumpel AAugust-
        > na temat jego działań w ramach AA-----to wpłyn na niego,
        > by do reszty nie osmieszał tej wspólnoty,
        > zrobisz co zechcesz. ale zaczynam dochodzić do wniosku, że jest
        całkiem mozliwe, iż AAugust zajmuje się tam gdzieś w AA-tym o czym
        pisze, byłoby to tragiczne Jaras naprawde tragiczne
        __________________________________________________.
        Jezeli cos sie nie zmieni w twoim sposobie myslenia i odczuwania,
        bedzie to tragiczne, ale dla ciebie wolfie...!
        A...
        Ps. Gotowosc ludzi do trzezwienia wyglada tak,
        ze oni "zra trawe", zeby tylko przestac juz pic...!
        I nie porownuj , prosze tego pijanego Forum z trzezwa
        Wspolnota AA, ktorej (nb.) nikt nie jest przedstawicielem...!
        • 62wolf Re: apel do Jarasa 04.02.08, 20:51
          z całym szacunkiem AAugust
          jestes chorum człowiekiem- i trudno
          ale to nie zmienia faktu,że masz pełną świadomośc swoich
          słów. a Twoje nieustanne powoływanie się na AA, w takiej
          formie w jakiej to robisz, dowodzi tylko jednego,że albo
          naprawde bywasz tam raz w roku,a cała reszta odbywa się w
          Twojej wyobraźni, albo bywasz tam częściej, lecz nikt nie ma
          ochoty,ani odwagi , by Cię stamtąd wygonic i wysłać do
          psychiatry. nie wypisuj więcej "Preambuły" bo kompletnie nie
          pojmujesz jej sensu.
          Osmieszasz tylko wszystko co ma jakikolwiek związek z AA
          • aaugustw Re: apel do Jarasa 04.02.08, 21:05
            62wolf napisał:
            > z całym szacunkiem AAugust jestes chorum człowiekiem
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            ;-))) O Quzwa, ales mi tu wymyslil... - Jak dlugo jestes tu juz z
            nami na tym Forum...? - Pewnie, ze jestem chorym alkoholikiem, a ty
            myslales gdzie jestes...? ;-))))
            Jaki ty musisz byc chory...!?
            _______________________________________________.
            62wolf napisał dalej:
            > ale to nie zmienia faktu,że masz pełną świadomośc swoich
            > słów.
            - - - - - - - - - - -
            Slusznie...! - Brawo...! ;-)))
            _______________________.
            62wolf napisał dalej:
            > ... albo naprawde bywasz tam raz w roku (dot. Mityngow AA)...,
            > ... albo bywasz tam częściej...
            - - - - - - - - - - - - - - - -
            Q-rde, jak ty to robisz...? - Znowu zgadles...! ;-))
            Zgadnij jeszcze ktore z tych dwoch jest prawdziwe...!?
            A...
            Niech mnie kule bija, jezeli ktos mi powie, ze on jest trzezwy...!
            • daleh Re: apel do Jarasa 04.02.08, 21:50
              august...
              Niech mnie kule bija, jezeli ktos mi powie, ze on jest trzezwy..
              ----------------------
              Tobie tylko po pijani maja odwage przekazywac prawde o Tobie...?
              Trzezwi pewnie wspolczuja Ci tylko...
        • 62wolf Re: apel do Jarasa 04.02.08, 20:55
          widzisz AAugiście po okresie"żarcia trawy" by nie umrzeć od
          gorzały---------nastepuje pewien proces zdrowienia,
          ja na razie jestem na etapie żarcia tej trawy
          ale mam 100% pewność,że Ty nawet jej nie zacząłeś żreć.
          może nie pijesz..to mało istotne w Twoim przypadku.
          wypowiadasz się i zachowujesz jak człowiek pod wpływem
          narkotyków, psychotropów itd,ale taki człowiek w żaden sposób
          nie jest uwolniony od odpowiedzialności za swoje słowa i
          czyny
          tak to działa
          • aaugustw Re: apel do Jarasa 04.02.08, 21:09
            62wolf napisał:
            > widzisz AAugiście po okresie"żarcia trawy" by nie umrzeć od
            > gorzały---------nastepuje pewien proces zdrowienia,
            > ja na razie jestem na etapie żarcia tej trawy
            > ale mam 100% pewność,że Ty nawet jej nie zacząłeś żreć.
            > może nie pijesz..to mało istotne w Twoim przypadku.
            > wypowiadasz się i zachowujesz jak człowiek pod wpływem
            > narkotyków, psychotropów itd,ale taki człowiek w żaden sposób
            > nie jest uwolniony od odpowiedzialności za swoje słowa i
            > czyny tak to działa
            ___________________________________________.
            Dobranoc... - Na dzsiaj wystarczy... - Odpocznij sobie...! ;-))
            Jutro bede tylko do poludnia i troszeczke po poludniu...
            Inwazja rodzinna...! ;-))
            A...
        • daleh Re: apel do Jarasa 04.02.08, 21:46
          august...
          I nie porownuj , prosze tego pijanego Forum z trzezwa
          Wspolnota AA, ktorej (nb.) nikt nie jest przedstawicielem...!
          ------------------------------
          Przekrojem wspolnoty jest to forum...Spotkasz na kazdym mitingu ludzi
          prezentujacych podobne postawy zyciowe...
          • ela_102 Re: apel do Jarasa 05.02.08, 08:38
            na mityngu...wielu z tych co tutaj tak krzyczą..nie zabiera nawet
            glosu...więc od pijanego czasami tylko czuć alkohol...
            ale mówic to on odwagi nie ma.
            • 62wolf Re: apel do Jarasa 05.02.08, 08:53
              Elu ,a kim Ty jesteś byś wyrażała wiarygodną definicję ,co
              jest ,a co nie jest lepsze,właściwsze i tak dalej
              własnie to rzecz w pewien sposób charakterystyczna,że osoby
              takie jak Ty, jak Jaras,nieustannie uzywają pojęć typu:
              lepsze
              właściwsze
              mądrzejsze
              ja mogę na swój własny uzytek i na swoją własną
              odpowiedzialność nazwac kogoś idiotą, cymbałem, głąbem
              moge się pokusić o pewne domysły na cudzy temat po
              sposobie w jaki pisuje i co pisuje
              ale:-jesli mówię o kimś "Ty głąbie", to go jednoczesnie nie
              pouczam ,że mówienie "głąbie" jest niewłaściwe.
              rozumiesz?
              a Ty , albo Jaras-nieustannie gadacie o tym co jest ,
              lub nie jest lepsze,w kategoriach ogólnych
              i zupełnie nic nie wiadomo na jakiej podstawie
              natpomaist gdy kto inny napisze ,że według niego jest
              lepiej siedzieć na tyłku i nie robić nic , niż robić
              źle,zaraz go Jaras "pouczy" ex katedra- że lepiej jest stać
              na skrzyzowaniu i kierować ruchem rowerów,niż jeździć na
              rowerze samemu.
              wiesz dlaczego tak wiele osób nie zabiera głosu na mityngu?
              nie dlatego ,że czuc od nich alkohol,ale dlatego ,że gdy
              człowiek posłucha takiego bajdurzenia jak Wasze, to mu się
              zwyczajnie odechciewa mówić cokolwiek,żeby we WŁASNYCH OCZACH
              NIE WYJŚĆ NA IDIOTĘ.
              tutaj w necie jest trochę inaczej-tutaj na przykład ja,moge
              sobie pozwolić na pewnego rodzaju osmieszenie się -gadając
              na przykład z Tobą.
              choć mam całkowitą pewność,że nic ,a nic nie zrozumiesz z
              tego co Ci napisałem.
              Jaras zrozumie-bo nie jest głupi-ale jest świetnym
              manipulantem i potrafi takie lalki jak Ty owinąć sobie
              wokół palca.
              tak to działa.już nie jedna alkholowa laleczka wpadła w
              sidła takich wędrujących po polsce "guru"
              zawsze sobie znajdą wygodne gniazdko u jakiejś zabiedzonej
              alkoholiczki.
              • janulodz Re: apel do Jarasa 05.02.08, 09:20
                Fajny film wczoraj widziałem. O podstarzałej listonoszcze, która przygarnęła pod swój dach cwaniaka udającego prześladowanego agenta wywiadu. Karmiła go smakołykami, pielęgnowała, uwierzyła w jego bajeczki, sama też tak bajdurzyła, a on na końcu ogołocił ja z kasy i odpłynał w siną dal.
                Od tej pory listonoszka nie wierzy już agentom. Tylko w szafie pod ręcznikami już pusto.
                Agent podobno przeniósł się za Odrę. Tworzy nową siatkę.
                • aaugustw Re: apel do Jarasa 05.02.08, 13:53
                  janulodz napisał:
                  > Od tej pory listonoszka nie wierzy już agentom. Tylko w szafie pod
                  ręcznikami już pusto. Agent podobno przeniósł się za Odrę. Tworzy
                  nową siatkę.
                  _________________________________.
                  Ja tam janu takim agentom (jak ty to robisz w zyciu prywatnym),
                  nigdy nie wierzylem, ani po pijoku, ani na trzezwo...!
                  Jezeli potrzebuje jakies ubezpieczenie sam je sobie wyszukam,
                  wcale nie musze lapsudrow wpuszczac do mieszkania...!
                  A...
              • ela_102 Re: apel do Jarasa 05.02.08, 09:41
                Wilk...
                nie chce mi się tego czytać.. z marszu Ci powiem ze osoba ktora nie
                pije kilka dni...i uwaza sie za trzezwą...nie jest w stanie przykuc
                mojej uwagi swymi pseudo wywodami..
                pisalam dlatego ..że AUGUST z penoscia jest kimś wielkim szanowanym
                i wartosciowym w kregach o ktorych piszesz..
                i jest to FAKT...
                cała reszta to..."obalić Prezydenta"...paka.

                ja jestem najważniejszą dla siebie osobą...
                i szkoda mi czasu na kogoś..kto sam siebie nie szanuje:-)
                paka:-)
                • magtomal Re: apel do Jarasa 05.02.08, 10:01
                  ela_102 napisała:

                  > Wilk...
                  > nie chce mi się tego czytać.. z marszu Ci powiem ze osoba ktora nie
                  > pije kilka dni...i uwaza sie za trzezwą...nie jest w stanie przykuc
                  > mojej uwagi swymi pseudo wywodami..

                  Wielu osobom to powtarzasz, a jednak czytasz ich "wywody", a nawet na nie
                  odpowiadasz (bełkotliwie, ale jednak).

                  > pisalam dlatego ..że AUGUST z penoscia jest kimś wielkim szanowanym
                  > i wartosciowym w kregach o ktorych piszesz..
                  > i jest to FAKT...
                  > cała reszta to..."obalić Prezydenta"...paka.

                  Jasne... Z takim dorobkiem, z taką przeszłością, z takim wykształceniem...
                  >
                  > ja jestem najważniejszą dla siebie osobą...

                  Wiemy, wiemy... Twój egoizm i pycha (niczym nie uzasadniona:patrz, co napisałam
                  o Auguście) aż wylewa się z twoich postów.

                  > i szkoda mi czasu na kogoś..kto sam siebie nie szanuje:-)

                  Znów jakieś diagnozy?!

                  > paka:-)

                  ?????????????
              • ela_102 Re: apel do Jarasa 05.02.08, 09:55
                I jeszcze jedno wilk...
                zrozumiec "pijaka" dla kogos kto się wsród takich wychowywał..
                to można czytając nawet co piąte jego słowo...(pisałam to juz nie
                raz) wytwarza sie taki swoisty schemat myślowy no i chrakterystyczne
                myślnie o sobie "wyjatkowy" "spontaniczny"...
                Zrozumieć trzeżwego...to dopiero wyzwanie...
                a stać się trzeżwym...to gra warta wszystkiego..

                Janu rzeczywiscie bardzo "ciekawe" filmy oglądasz..
                a jeszcze ciekawiej przenosisz je w zycie realne..innych osób..
                choć rozumiem ze to zajęcie może byc ciekawe...

                jak byś ogladał coś o "pośredniku nieruchomośći" to poprosze o
                streszczenia ok?
                • 62wolf Re: apel do Jarasa 05.02.08, 10:11
                  Elu-nie osmieszaj się pisząc z przekąsem o filmach
                  tak samo mógłby Janu-opisać kilka biblijnych przypowieści
                  bez podawania ich źródła
                  i spora częśc średnio inteligentnych ludzi by wiedziałą o
                  czym on mówi
                  natomaist Ty byś napisała z przekąsem-:bardzo "ciekawe"
                  książki czytasz
                  i przestań się domyslać- czy ktoś się
                  czuje "wyjątkowy", "spontanicznny"
                  Twoje oba autorytety-już dawno Ci powinny wyjasnic na czym
                  polega projekcja
                  to bardzo prosty mechanizm ,ale potrafi płatac psikusy
                  straszne psikusy

                  gdy nie bardzo wiem ,o czym ktoś mówi
                  to albo nie nawiązuję z nim rozmowy by się nie osmieszyć
                  albo czegoś się sam dowiaduję wpierw
                  a Ty wchodzisz z marszu w sam środek pokoju-i gadasz o
                  wyglądzie sypialni ,podczas gdy znajdujesz się w kuchni ,
                  przy garach
                  trzeba znac swoje miejsce w szeregu
                  nie wszyscy jestesmy po równo inteligentni
                  i nie ma w tym nic złego
                  natomaist jest złe-gdy gamoń ubzdura sobie,że ma coś do
                  powiedzenia na każdy temat
                  • ela_102 Re: apel do Jarasa 05.02.08, 10:30
                    wilk:

                    nie wszyscy jestesmy po równo inteligentni
                    i nie ma w tym nic złego
                    natomaist jest złe-gdy gamoń ubzdura sobie,że ma coś do
                    powiedzenia na każdy temat


                    dlugo na to wpadałeś..???
                    w końcu tylko tutaj mozesz mysleć o sobie w "dobry" sposób..
                    prawdziwie iteligentni ludzie nawet nie wiedzą ze takie Forum
                    istnieje...
                    na kazdy teamt?
                    tutaj o alkoholizmie klikają mądrzy...(lub o innych uzaleznieniach)
                    głupi o wszystkim oprócz alkoholizmu wlaśnie...

                    ***I rym cym cym i tra la la idziemy przez życie w podskokach***
                    • magtomal Re: apel do Jarasa 05.02.08, 10:35
                      ela_102 napisała:



                      > prawdziwie iteligentni ludzie nawet nie wiedzą ze takie Forum
                      > istnieje...


                      ???????????????? A cóz to za nowa teoria? Inteligentni ludzie nie wpadają w
                      alkoholizm? Nie palą papierosów? Ciekawe...

                      > tutaj o alkoholizmie klikają mądrzy...

                      No więc jak? Trafiają ci mądrzy- inteligentni na to forum czy nie? Znów<Elko
                      bełkot i przeczenie samej sobie. Staraj się pomyśleć, zanim coś napiszesz-proszę.
                  • aaugustw Re: apel do Jarasa 05.02.08, 13:58
                    62wolf napisał:
                    > ... nie osmieszaj się pisząc z przekąsem o filmach
                    > tak samo mógłby Janu-opisać kilka biblijnych przypowieści
                    > bez podawania ich źródła i spora częśc średnio inteligentnych
                    ludzi by wiedziałą o czym on mówi natomaist Ty...
                    ________________________________________________.
                    Przestan sie wolficzku zajmowac innymi... - Spojrz
                    lepiej na siebie i te butelke w twojej glowie...!
                    Jaka mysl wtedy przyjdzie ci do glowy...!?
                    A...
            • ariel48 Re: apel do Jarasa 05.02.08, 10:31

              ela_102 napisała:

              > na mityngu...wielu z tych co tutaj tak krzyczą..nie zabiera nawet
              > glosu...więc od pijanego czasami tylko czuć alkohol...
              > ale mówic to on odwagi nie ma.

              Najbardziej tutaj krzyczysz Ty , Elu ... i August .
              August wręcz wrzeszczy.:-)
              Wszyscy pozostali , których masz na myśli ...nie chodzą na mityngi.
              Nie zauważyłaś ?
              Pytanie jest retoryczne - bo mam nadzieję , że w końcu włączyłaś
              tego ignora.
              Byłoby mi miło.

              ************************************************

              To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • 62wolf Re: apel do Jarasa 05.02.08, 10:42
                no własnie Ariel
                sam na to nie wpadłem
                najwięcej krzycza Ci tak zwani -"wspólnotowi"
                i nijak do nich nie dociera,że reszta na mityngi nie
                chodzi,choć pewnie czasami by się i chciało
                ale doświadczenie , na przykład moje własne, podpowiada,że
                jesli mam 2 godziny słuchać -"ortodoksów" to poprostu
                wymiękam.
                co drugie słowo o bogu
                co trzecie o sile wyższej
                co czwarte o duchu
                a na przerwie:
                "ku..,ale mam po..ego szefa w firmie", lub
                "masz fajki?", lub
                "żona się ze mną rozwodzi i mysli ,że ja jej dam alimenty
                na dzieci"
                • ariel48 Re: apel do Jarasa 05.02.08, 10:50
                  Wolf :
                  > najwięcej krzycza Ci tak zwani -"wspólnotowi"

                  Na tym forum tak własnie jest .
                  I jest to widoczne , jak na dłoni.
                  Ci prawdziwi Aowcy nie wrzeszczą i nie krzyczą .
                  Poszli sobie stąd . By nie uczestniczyć w tym obciachu.
                  Mam sporo pracy dzisiaj ...


                  ************************************************

                  To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                  • aaugustw Re: apel do Jarasa 05.02.08, 14:08
                    ariel48 napisała:

                    > Wolf :
                    > > najwięcej krzycza Ci tak zwani -"wspólnotowi"
                    - - - - - - - - -
                    > Na tym forum tak własnie jest . I jest to widoczne , jak na dłoni.
                    > Ci prawdziwi Aowcy nie wrzeszczą i nie krzyczą .
                    > Poszli sobie stąd . By nie uczestniczyć w tym obciachu.
                    _______________________________________________________.
                    ;-))))))) - To jest wasz chory jeszcze odbior.... -
                    My (celowo teraz uzywam l.mn.) jestesmy spokojnymi,
                    zrownowazonymi emocjonalnie trzezwymi juz ludzmi...!
                    To co opisujecie, to nic innego jak tylko wasz spaczony
                    i pijany jeszcze odbior rzeczywistosci...!
                    A... ;-))
              • aaugustw Re: apel do Jarasa 05.02.08, 14:02
                ariel48 napisała:
                > Wszyscy pozostali , których masz na myśli ...nie chodzą na mityngi.
                ______________________________________________.
                Dzieki Ariel, ze potwierdzilas to co napisalem
                wczesniej, ze tego pijanego Forum nie mozna
                porownywac do trzezwych Mityngow AA, (jak to
                jeden z tych pijanych sugerowal - daleh, czy wilk...?).
                A...
            • aaugustw Re: apel do Jarasa 05.02.08, 13:32
              ela_102 napisała:
              > na mityngu...wielu z tych co tutaj tak krzyczą..nie zabiera nawet
              > glosu...więc od pijanego czasami tylko czuć alkohol...
              > ale mówic to on odwagi nie ma.
              _______________.
              100 % prawdy...! ;-))
              A...
          • aaugustw Re: apel do Jarasa 05.02.08, 13:17
            daleh napisał:

            > august...
            > I nie porownuj , prosze tego pijanego Forum z trzezwa
            > Wspolnota AA, ktorej (nb.) nikt nie jest przedstawicielem...!
            ------------------------------
            > Przekrojem wspolnoty jest to forum...Spotkasz na kazdym mitingu
            ludzi prezentujacych podobne postawy zyciowe...
            ______________________________________________.
            Bzdury pleciesz...!
            Tu przychodza wszyscy, nawet ci, ktorzy sobie robia nalewki
            na pokrzywach, czy tacy, ktorzy kontroluja swoje picie...!
            O nietrzezwych, takich jak ty, ktorzy nic robia dla swojej
            trzezwosci juz nie wspomne...!
            Uczestnikow Mityngow AA (tzw. "aowcow") policzysz tu na palcach
            stolarskiej reki...!
            Sam widzisz, ze to raczej pijane towarzystwo - daleh...!
            A...

      • ela_102 Re: apel do Jarasa 04.02.08, 21:39
        Wilk:-)
        Dużo prostsze...właściwsze...i skuteczniejsze...
        od pisanie odzew o wpływanie jednych na drugich...
        jest zorientowanie się że własne myślenie na pewne tematy może być
        błędne....
        szczególnie że z pewnoscią takie jest:-)
        • ela_102 Re: apel do Jarasa 04.02.08, 21:45
          200!!!!
          dobranoc:-)
        • magtomal Re: apel do Jarasa 05.02.08, 08:26
          ela_102 napisała:

          > Wilk:-)
          > Dużo prostsze...właściwsze...i skuteczniejsze...
          > od pisanie odzew o wpływanie jednych na drugich...
          > jest zorientowanie się że własne myślenie na pewne tematy może być
          > błędne....
          > szczególnie że z pewnoscią takie jest:-)
          >
          Przemyśl to, co napisałaś. Jest to również prostsze od nazywania innych głupimi,
          nietrzeźwymi itd.
          • ela_102 Re: apel do Jarasa 05.02.08, 08:36
            jak kto gupi...to w sumie nie jego wina...madziu;-)
            ale jak nietrzezwy to juz inna bajka..
            a jak wspoluzaleznony...glupi...i nietrzezwy?
            to tylko mu latac za jedna taką...nuda
            • magtomal Re: apel do Jarasa 05.02.08, 08:40
              ela_102 napisała:

              > jak kto gupi...to w sumie nie jego wina...madziu;-)
              > ale jak nietrzezwy to juz inna bajka..
              > a jak wspoluzaleznony...glupi...i nietrzezwy?
              > to tylko mu latac za jedna taką...nuda

              Oj nudna jesteś, nudna. I bez wyrazu. Wciąż to samo. Wymyśl coś nowego, będzie
              ciekawiej. I znów masz rację - w sumie to można uznać, że Twa głupota i wredny
              charakter to nie twoja wina. Jednak mogłabyś się postarać coś z tym zrobić, tak
              troszeczkę nad sobą popracować.
              • aaugustw Re: apel do Jarasa 05.02.08, 13:41
                magtomal napisała:
                > ... I znów masz rację - w sumie to można uznać, że Twa głupota i
                wredny charakter to nie twoja wina. Jednak mogłabyś się postarać coś
                z tym zrobić, tak troszeczkę nad sobą popracować.
                ___________________________________________________________.
                ;-)))) Fajne sa te odzywki nietrzezwych...! ;-)))))))
                Magtomal, to nie wredny charakter i glupota tak cie tutaj
                denerwuja, lecz ta trzezwosc autorki tego listu...!
                A...
                • magtomal Re: apel do Jarasa 05.02.08, 13:55
                  aaugustw napisał:

                  > magtomal napisała:
                  > > ... I znów masz rację - w sumie to można uznać, że Twa głupota i
                  > wredny charakter to nie twoja wina. Jednak mogłabyś się postarać
                  coś
                  > z tym zrobić, tak troszeczkę nad sobą popracować.
                  > ___________________________________________________________.
                  > ;-)))) Fajne sa te odzywki nietrzezwych...! ;-)))))))
                  > Magtomal, to nie wredny charakter i glupota tak cie tutaj
                  > denerwuja, lecz ta trzezwosc autorki tego listu...!
                  > A...


                  Więc wreszcie przyznajesz, że Elka jest wredna i głupia?
                  I kiedy do Ciebie dotrze, że nigdy w życiu nie byłam pijana (a to
                  antonim słowa "trzeźwy/a"). Owszem, przez pewnien czas byłam
                  zupełnie zagubiona wobec alkoholizmu mojego Męża, ale to już
                  przeszłość.
                  • aaugustw Re: apel do Jarasa 05.02.08, 14:14
                    magtomal napisała:

                    > aaugustw napisał:
                    >
                    > > magtomal napisała:
                    > > > ... I znów masz rację - w sumie to można uznać, że Twa głupota
                    i
                    > > wredny charakter to nie twoja wina. Jednak mogłabyś się postarać
                    > coś
                    > > z tym zrobić, tak troszeczkę nad sobą popracować.
                    > > ___________________________________________________________.
                    > > ;-)))) Fajne sa te odzywki nietrzezwych...! ;-)))))))
                    > > Magtomal, to nie wredny charakter i glupota tak cie tutaj
                    > > denerwuja, lecz ta trzezwosc autorki tego listu...!
                    > > A...
                    - - - - - - - - - - - - -
                    > Więc wreszcie przyznajesz, że Elka jest wredna i głupia?
                    ________________________________________________________________.
                    Ha, ha, ha... ;-)))) Coraz lepiej...! ;-)))))))))))
                    Magtomal, powtarzam raz jeszcze; to co ciebie tak mocno
                    denerwuje to nic innego, tylko ta jej trzezwosc...! ;-))
                    Ty (nie rozumiejaca tego) przerabiasz to potem w swoim
                    (nietrzezwym) jeszcze mozgu, ze to wredota i glupota,
                    wiec piszesz o niej, ze ona wredna i glupia... - a to
                    tylko trzezwosc Eli na 102...!
                    A... ;-))

                  • ariel48 Re: apel do Jarasa 05.02.08, 14:15
                    Gustlik :
                    > > ;-)))) Fajne sa te odzywki nietrzezwych...! ;-)))))))
                    > > Magtomal, to nie wredny charakter i glupota tak cie tutaj
                    > > denerwuja, lecz ta trzezwosc autorki tego listu...!

                    Bo się ,,obalę,, ze śmiechu ...:-)
                    Guciek ... wrzeszczysz i Elka również.
                    To nie ulega wątpliwości. :-)
                    Trzeżwość autorki ...

                    ************************************************

                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                    • aaugustw Re: apel do Jarasa 05.02.08, 14:25
                      ariel48 napisała:
                      > Bo się ,,obalę,, ze śmiechu ...:-)
                      > Guciek ... wrzeszczysz i Elka również.
                      _________________________________________.
                      Wmawiasz sobie tylko, chca w ten sposob sie pocieszyc...!
                      A... ;-))

            • aaugustw Re: apel do Jarasa 05.02.08, 13:31
              ela_102 napisała:
              > jak kto gupi...to w sumie nie jego wina...madziu;-)
              > ale jak nietrzezwy to juz inna bajka..
              > a jak wspoluzaleznony...glupi...i nietrzezwy?
              > to tylko mu latac za jedna taką...nuda
              ________________________________________.
              Znowu bardzo trafne...! ;-))
              A...

          • aaugustw Re: apel do Jarasa 05.02.08, 13:30
            magtomal napisała:

            > ela_102 napisała:
            > > Wilk:-)
            > > Dużo prostsze...właściwsze...i skuteczniejsze...
            > > od pisanie odzew o wpływanie jednych na drugich...
            > > jest zorientowanie się że własne myślenie na pewne tematy może
            być błędne.... szczególnie że z pewnoscią takie jest:-)

            > Przemyśl to, co napisałaś.
            _________________________________________________.
            A ty, magtomal sprobuj te glekoka mysl Eli na 102
            zrozumiec... - Bedziesz od razu trzezwiejsza...! ;-))
            A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka