26.11.08, 11:06
Robił ktoś prawko w fazie aktywnej depresji??
Jaki jest procent zdawalności? Chciałabym się dowiedzieć bo planuję wyjechać na ulice moim nowym dostawczakiem z pluszowymi kostkami przy lusterku i tapicerce w czaszki^^
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Joł 26.11.08, 11:51
      ale nie zapędzisz się do obcych miast mam nadzieję, bo ja wiesz mam problem z
      wychodzeniem z domu, do tej pory to byla tylko fobia, a od tej pory byłaby
      uzasadniona obawa!
      • czekolada_z_orzechami Re: Joł 26.11.08, 12:09
        A skąd jesteś Lucyna??
        :)
        • lucyna_n Re: Joł 26.11.08, 12:10
          ze wsi
          • czekolada_z_orzechami Re: Joł 26.11.08, 12:11
            bez obaw, nic Ci nie grozi. będe jeździć po mieście moim wojewódzkim:D
            • lucyna_n Re: Joł 26.11.08, 12:16
              co za ulga:)
              • czekolada_z_orzechami Re: Joł 26.11.08, 12:18
                Gdyby co, daj mi znać. Wyjdziesz na ulicę cichociemna jak nigdy, a ja ni stąd ni zowąd nadjadę bez pasób bezpieczeństwa. To się nazywa zbiorowe samobojstwo:)
                • lucyna_n Re: Joł 26.11.08, 12:34
                  Jestem głąboko przekonana że jak w pewnym momencie znajdę sposob, metodę, lek,
                  ewentualnie samo przejdzie i wyzdrowieję to natychmiast albo mnie przejedzie
                  pijany/naćpany kierowca, albo zginę w inny rownie bezsensowny sposób, np
                  rozchoruję się na zapalenie czegoś i w trzy dni mnie pochowają. I cała ta
                  szarpanina okaże się zupełnie bez sensu.
                  • czekolada_z_orzechami Re: Joł 26.11.08, 12:40
                    A wiesz, że coś w tym jest? Dlatego póki co, czas trwać w tym marazmie. Oby do wiosny. Na wiosnę wzrasta liczna targnięć:/
                    • lucyna_n Re: Joł 26.11.08, 13:01
                      wiem, wiosny boję się zabobonnie.
    • brooks_was_here Re: Joł 27.11.08, 01:41
      depresji to nie. ale takich swoich.
      w sumie to robiłam prawko chyba jakieś 1,5 roku
      jakaś jesień - rok - i w grudniu - stycznu zdałam egzamin
      z kilkumiesięczną przerwą pod tytułem "nie uda się w .."
      bałam się tak, że komuś zrobie kuku
      że wychodziłam na początku z auta i ryczałam ze złości

      a potem kiedyś na lekach, postanowiłam popróbować
      próbowałam, próbowałam, próbowałam
      aż wreszcie zdałam

      potem prawko odleżało chyba z następny rok - dwa lata
      aż dostałam chysia na samochód
      i w ciągu niecałych 2 tygodni od decyzji - kupiłam
      a Pan Rysiu nauczył mnie lubić jeździć
      opowiadając mi świńskie dowcipy
      i zabierając na wyprawy windykacyjne do szefa

      od tej pory kocham swoje auto miłością jedyną
      najczystszą, prawdziwą i rzucę robotę
      jak mi szef będzie chciał wcisnąć jakieś służbowe
      bezpieczne i obce

      szef średnio rozumie, że nie wolno mi dać samochodu
      z większą pojemnością silnika
      zrozumienie ograniczeń swojego samochodu
      pozwala na ograczenie fanfaronady na trasach
      do niezbędnego minimum i rzadkich okazji
      (na przykład, gdy wiesz, że się spóźnisz dramatycznie
      czeka na Ciebie 30 osób, a telefon został w biurze)
      • brooks_was_here Re: Joł 27.11.08, 01:45
        hysia.

        kończę z ortografią
        sorry. teraz moje posty będą miały jeszcze więcej błędów
        strasznie nie chce mi się sprawdzić dlaczego nie działa mi moduł
        kontroli pisowni.

        a czytanie własnych postów po wysłaniu
        to srata czasu

        hysia więc. i takie inne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka