27.11.08, 20:43
a jak z gryzieniem jedzenia ?
/nie odsyłać mnie tu na anoreksję - się nie jest anoreksja nervosa -
się do tych dziewcząt nie pójdzie /

się udaje, ale to, co w płynie.
kawalek ryby stanowi wielki problem.
się go na miazgę gniecie, patrzy na nań groźnie i się zaczaja, jak
niektórzy na łyk wódy. ohyda.
ale szczoteczki już się używa od innego końca.
ale pokusy są.

nauczyć się znów gryźć - to wyzwanie.
gryziecie ? i nic ?
Obserwuj wątek
    • poszerzenie-pola-walki Re: ojej 27.11.08, 21:42
      nie brzmi to zdrowo
    • aidka Re: ojej 27.11.08, 21:50
      czasem jest tak, że ból ogromny.
      i się o bożym świecie zapomina.
      się drąży i drązy ten ból.
      ktoś się krząta obok ciebie i dla ciebie.
      a ty swoje. grzęźniesz. i ślepa jesteś. najdrobniejszych kształtów,
      istoty nie widzisz.
      po czasie dostrzegasz i taki odwał.
      nie spodziewałam się. nic nie widziałam.
      i się tkwi w tym zaskoczeniu i stuporze - było całkiem inaczej -
      cofnąć czas. cofnąć ten chrzaniony czas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka