Dodaj do ulubionych

Jak myślicie

02.12.08, 17:24
to, że ona nigdy nie pyta o ojca, to znaczy, że o nim nie myśli? Nie umiem jej
o to zapytać.

Nigdy się nie zdarzyło, żeby do niej zadzwonił- udaje ojca raz na miesiąc jak
przywozi (śmieszne) alimenty i zabiera ją na jeden dzień do swojej matki.
Nawet nie śpi u niego - bo on śpi u rodzicow swojej nowej małzonki a Kaję po
kilku godzinach widzenia odstawia do swojej matki.

Nienawidzę skurwiela. Nienawidzę siebie jak do niego dzwonię i proszę go, żeby
do niej zadzwonił, żeby myślała, że o niej pamięta.

A moi rodzice (jej dziadkowie) nie pozwalają mi o nim złego słowa powiedzieć.
Dla jej "dobra".

Kurwa
Obserwuj wątek
    • amamit Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:27
      iel ma lat Twoja corka?
      nie pytam bez powodu...
      • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:29
        amamit napisała:

        9
    • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:30
      nie pyta, bo wie, ze mamusia sie denerwuje, gdy mysli o tym panu
      i pewnie przykro jej
      bo jak to?
      ten pan niedobry, a ja z niego czesciowo powstalam...
      • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:33
        nienill napisała:

        Nietrafna diagnoza. Nie pierwsza i niestety podejrzewam, że nie ostatnia.

        Ciebie Nienill nie pytam, bez obrazy.
        • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:36
          no trudno.... nie kazdy ma tak rozwinieta zdolnosc do empatii jak ja
          • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:39
            nienill napisała:

            > no trudno.... nie kazdy ma tak rozwinieta zdolnosc do empatii jak ja

            Faktycznie. Ze świecą szukać.
        • amamit Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:37
          mysli.
          zapyta.

          nie mysle, zebys powiedziala o nim cos zlego.
          nigdy tego nie rob :)

          jesli jeszcze chwile nie zapyta sama sprowokuj.
          dziecko strasznie przezywa, kiedy rodzice sie z NIM rozwodza.

          bo jak to inaczej nazwac? zapomnial, ze jest ojcem?

          ja musialam z moim synkiem przerobic ten ciezki temat...
          tyle, ze on ojca wlasciwie nie zna.

          pyta coraz wiecej i smielej...
          od dawna.
          teraz ma 12 lat.
          • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:42
            amamit napisała:

            > mysli.
            > zapyta.
            >
            > nie mysle, zebys powiedziala o nim cos zlego.
            > nigdy tego nie rob :)

            Nigdy nie powiedziałam przy niej o nim złego słowa. Wręcz przeciwnie- zawsze
            próbuję go jakoś usprawiedliwiać jeśli o niego pyta.
            >
            > jesli jeszcze chwile nie zapyta sama sprowokuj.
            > dziecko strasznie przezywa, kiedy rodzice sie z NIM rozwodza.
            >
            > bo jak to inaczej nazwac? zapomnial, ze jest ojcem?
            >
            > ja musialam z moim synkiem przerobic ten ciezki temat...
            > tyle, ze on ojca wlasciwie nie zna.
            >
            > pyta coraz wiecej i smielej...
            > od dawna.
            > teraz ma 12 lat.
            • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:43
              of.woman.born napisała:

              > Nigdy nie powiedziałam przy niej o nim złego słowa. Wręcz
              przeciwnie- zawsze
              > próbuję go jakoś usprawiedliwiać jeśli o niego pyta.


              of.woman.born napisała:

              > Nienawidzę skurwiela. Nienawidzę siebie jak do niego dzwonię i
              proszę go, żeby
              > do niej zadzwonił, żeby myślała, że o niej pamięta.
              • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:47
                nienill napisała:

                Czy możesz przynajmniej w tym wątku się ode mnie odstosunkować?Walisz na oślep,
                jak zwykle zresztą. Nie masz komu dokopać a noga cię świerzbi? Przykro mi, ale
                ja ci nie zamierzam nadtsqawiać ci tyłka.
                • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:47
                  ciągle uważasz że ktoś cię kopie,
                  przesadzasz i to bardzo
          • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:45
            wlaściwie dlaczego nie wolno mówić nic złego? nawet prawdy nie wolno?
            dlaczego?
            Może nei małemu dziecku ale takiemu większemu też nie mowić prawdy dlaczego
            rodzice nie są razem?
            • amamit Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:49
              pomiedzy prawda a nasza subiektywna ocena przepasc.

              nie udalo sie nam. to jest komunikat dla dziecka.

              za szybko stanie sie dorosle. zle dorosle.
              • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:32
                czy ja wiem, takie niemówieni i robienie z ojca stworzenia mitologicznego to
                tworzenie tabu
                moim zdaniem lepiej mówić jak jest, człowiek chyba zawsze wyczuwa fałsz i sam
                sobei dopowie jeszcze gorsze rzeczy niż były.
                ja bym wolala wiedzieć że rodzice ze sobą nei są bos ię nie lubią, inaczej caly
                czas bym podejrzewała że ten rodzic co odszedł, odszedł bo nie lubił mnie. W
                końcu skoro nigdy nic zlęgo o nim nie słyszę to czyja to może być wina? moja
                oczywiście!
                • uri_ja Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:56
                  eeeeee.
                  Lucy.
                  dorobilas ideologie do tego co napisalam...
                  • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 19:20
                    ja dorabiam ideologię tylko do wlasnych przemyśleń
                    tak sobei myślę że tak może być właśnie.
                    Bylam przekonana że rodzice się ze sobą kłócą bo nas (dzieci) nienawidzą, i my
                    ich denerwujemy więc oni się kłócą.
                    • amamit Re: Jak myślicie 02.12.08, 22:07
                      tak moga pomyslec dzieci.
                      dlatego nieustajaco trzeba je przekonywac, ze to nie ich wina. nie
                      oznacza to mowienia o co poszlo...
            • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:50
              lucyna_n napisała:

              > wlaściwie dlaczego nie wolno mówić nic złego? nawet prawdy nie wolno?
              > dlaczego?
              > Może nei małemu dziecku ale takiemu większemu też nie mowić prawdy dlaczego
              > rodzice nie są razem?

              Ona wie, dlaczego nie jesteśmy razem. Wyjasniłam jej to- wzięłam całą winę na
              siebie. Nie wiem jak sobie z tym radzi, bo na pierwszy rzut oka znakomicie.

              Dobra, koniec tych zwierzeń. Dałam ciała zakładając ten wątek. nIc tu po mnie.
              • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:32
                dlaczego wzięłaś winę na siebie, to chore!
                po co?
            • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:06
              lucyna_n napisała:

              > wlaściwie dlaczego nie wolno mówić nic złego? nawet prawdy nie
              wolno?
              > dlaczego?
              prawdę każdy ma swoją
              a dzieciaki o tym niestety ne wiedzą
              i tu sie schody za kazdem razem zaczynają
              • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:33
                Niby tak, ale ja nie mowie o wdawaniu się w jakies pikantne szczegóły,
                ale żebys obei dziecko nei wyobrażało jakichś własnych wytłumaczeń,
                • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:38
                  dlatego rozmawiac trzeba, ale to ciezkie zadanie. pewnie malo komu
                  sie uda.
                  a juz na pewno nie osobie, ktora "nienawidzi skurwysyna" i wydaje
                  jej sie, ze wystarczy, ze tego na glos nie wypowiada
                  • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:39
                    nienill napisała:

                    > dlatego rozmawiac trzeba, ale to ciezkie zadanie. pewnie malo komu
                    > sie uda.
                    > a juz na pewno nie osobie, ktora "nienawidzi skurwysyna" i wydaje
                    > jej sie, ze wystarczy, ze tego na glos nie wypowiada


                    może lepiej opowiedz o sobie i o tym dlaczego tak nienawidzisz ludzi hipokrytko.
                    • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:42
                      ktorych ludzi? tak w ogóle? wszystkich?
                      nie nienawidze, ale za wiekszoscia jednak nie przepadam
                      i jakos mi to nie przeszkadza
                  • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:52
                    też mi się wydaje że taka intensywna nienawiść to musi z człowieka bokami
                    wylazić, nie ma bata. Musialaby być jakimś cyborgiem żeby to ukryć. Trudno
                    powiedzieć jak dziecko przyłata taką niewypowiedzianą emocję negatywną. Wiem jak
                    bym przyłatała ją ja.
    • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:39
      po co zmuszasz dziecko do tych kontaktów, ona tego chce?
      moim zdaniem to jakieś chore.
      • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:40
        lucyna_n napisała:

        > po co zmuszasz dziecko do tych kontaktów, ona tego chce?
        > moim zdaniem to jakieś chore.

        nie ja zmuszam tylko sąd. Zapytaj, zanim zaczniesz osądzać.
        • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:42
          of.woman.born napisała:

          > Zapytaj, zanim zaczniesz osądzać.
          zapytaj, czy ktos osądza, zanim kogos o to posadzisz
          • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:43
            nienill napisała:

            > of.woman.born napisała:
            >
            > > Zapytaj, zanim zaczniesz osądzać.
            > zapytaj, czy ktos osądza, zanim kogos o to posadzisz


            Nienill. Nie zmuszaj mnie, żebym była niemiła.
            • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:44
              idz na Depresję
              Mask ci poodpisuje
              • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:47
                nienill napisała:

                > idz na Depresję
                > Mask ci poodpisuje

                Nie będziesz mi mówiła dokąd mam iśc, ale przyznam, że umiesz zniechęcać ludzi
                do pisania na szczurze.
                • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:05
                  Ela zwala na Miller
                  Woman na mnie

                  dziwna tendencja tu nam sie pojawia
        • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:35
          przecież nie osądzam Ciebie, w każdym razie nie mam takiego zamiaru
          po prostu staram się zrozumieć, jak coś mi się wydaje dziwne to pisze że to
          dziwne, chore czy jakies tam bo takie mi sie wydaje, co nie oznacza że Tyn ei
          masz prawa do wlasnej oceny sytuacji i robienia po swojemu.
        • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:41
          wiesz co , nie gadam z Tobą więcej, sama jesteś obrażalska, napastliwa, czepiasz
          się a ciągle zarzucasz to innym . Mam wrażenie że jedyne czego chcesz to żeby
          cię głaskać po głowie i bezkrytycznie chwalić co napiszesz.
          • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:42
            lucyna_n napisała:

            > wiesz co , nie gadam z Tobą więcej, sama jesteś obrażalska, napastliwa, czepias
            > z
            > się a ciągle zarzucasz to innym . Mam wrażenie że jedyne czego chcesz to żeby
            > cię głaskać po głowie i bezkrytycznie chwalić co napiszesz.
            >
            >
            To jest Twoja opinia. Szanuję ją.
            • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:43
              of.woman.born napisała:

              > Szanuję ją.
              buahaha
              • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:44
                nienill napisała:

                > of.woman.born napisała:
                >
                > > Szanuję ją.
                > buahaha

                Napisała nienapastliwa nienill.
          • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:43
            lucyna_n napisała:

            > wiesz co , nie gadam z Tobą więcej, sama jesteś obrażalska,
            napastliwa, czepias
            > z
            > się a ciągle zarzucasz to innym . Mam wrażenie że jedyne czego
            chcesz to żeby
            > cię głaskać po głowie i bezkrytycznie chwalić co napiszesz.
            hihi :)
            moge Cie pochwalic za wytrwalosc i cierpliwosc?
            pochwalam
            • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:45
              nienill napisała:

              > hihi :)
              > moge Cie pochwalic za wytrwalosc i cierpliwosc?
              > pochwalam

              Nie dziwię się. Takie wsparcie...nic dziwnego, że czujesz się napompowana.
            • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:46
              a ty co tu za szatanistyczne chichoty uprawiasz?
              mask Cię dopadł!!!!
              • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:54
                wczoraj był test ekspresji
                dzisiaj stawiam na serdeczne pozdrowienia
    • amamit Re: Jak myślicie 02.12.08, 17:43
      jeszce jedno...
      masz bardzo madrych rodzicow.

      nigdy, przenigdy nie wiklaj jej i nieoceniaj go w ten sposob do niej.

      tutaj racja: dziecko jest po czesci nim. tak siebie widzi.
      jak tatus skurwysyn, to ja jestem kim?

      chociazbys miala kiedys uslyszec: tatus jest najwspanialszy, chce do niego, Ciebie nienawidze...

      dorosnie- zrozumie...
      • aidka Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:17
        Kaja jest mądra.
        i ma herosa, a nie mamę.
        Mama powinna zauważyć, że sama, samiutka, otula w ręcznik wieczorem
        Malutką, a Malutka mamę kocha bardzo.
        niech mama to rozważy.
        i walić w te podręczniki i tego pana.

        pytałam, jak radzisz, bo sama ledwo.
        o kota ciężko zadbać w tych chwilach, a co dopiero o Kaję.
        i jasne jest, że pójdziesz do szkoły i powiesz.
        bo jeszcze masz siły na wkurzenie się.
        i to jest super.
        • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:22
          aidka napisała:


          Martwię się o ciebie. Okropnie. Brzmisz tak smutno, że na wszelki wypadek
          zlikwidowałam swoją sygnaturkę- sugerującą.

          Lubię jak rozdajesz kopniaki, nienawidzę jak więdniesz...

          Potrzebuję cię Olga. Takiej budzącej się do życia, rozdającej kopniaki, nie
          więdnącej. I bym cię nakarmiła i ukołysała i nawet bym ci zapłaciła- gdybyś
          tylko obiecała, że nie zwiędniesz... Jesteś sercem tego forum.
          -
          • aidka Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:39
            nic mi nie będzie.
            przecież jest w planach pójście na spacer z Malutką - się ubierze w
            te miniówy, Maleńka w błękitnej sukience, i pies.
            się liście buńczucznie będzie nogami kopać i myśleć o wiośnie.
            albo w śniegu tatrzać jak głupki.
            • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:42
              aidka napisała:

              Przestań z tym "się" proszę/ To "się" brzmi jak jakaś bariera ochronna, zwiększa
              dystans, nie pozwala dotrzec do ciebie bezpośrednio. To "się" ma się natychmiast
              zdematerializowac.

              idę po fajki, a ty wypij kefir w tym czasie. Inaczej z tobą nie gadam.
              • aidka Re: Jak myślicie 02.12.08, 19:11
                of.woman.born napisała:

                > aidka napisała:
                >
                > Przestań z tym "się" proszę/ To "się" brzmi jak jakaś bariera
                ochronna, zwiększ
                > a
                > dystans, nie pozwala dotrzec do ciebie bezpośrednio. To "się" ma
                się natychmias
                > t
                > zdematerializowac.
                >
                > idę po fajki, a ty wypij kefir w tym czasie. Inaczej z tobą nie
                gadam.

                "się" się wzięło z próby zachowania dystansu.
                i fakt - budowania bariery.

                a na tej kroplówce dziś doktor powiedział : - i czemu pani to sobie
                robi ? wie pani, ilu głodnych na ulicy ? a ja panią tu kroplówką
                będę dokarmiać.

                ale potem głaskał i powiedział, że tylko spokój. i przejdzie.
                no to się czeka, że przejdzie.

                tak sobie iść z dziewczynami wśród tych liści, zamaszyście, acz nie
                bez gracji kopniaki rozdawać i szleścić.

                i spotkac sobie panterę raptem kocio zza drzewa spoglądającą jak na
                ofiarę. ale ona powie : - ach, marzyłam o przytuleniu się do paninej
                na ramieniu pantery. czy pani też z lekka panterowata może ?

                a potem idziemy do domu.

                rzucamy palenie.
                i marzenia o psychodelicznych klimatach.

                jutro do tej szkoły ?

                a wiesz co ? - jak kiedyś w szkole własne lektury i program tzw.
                autorski wprowadzałam, oni mnie tam za wariatkę mieli.
                niektórzy.
                nauczyciele.
                że dzieciom powiedziałam, by usiadły, np. , nie za ławką, ale
                krzesła sobie ustawiły, by im było najlepiej.
                • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 19:43
                  aidka napisała:

                  >
                  > "się" się wzięło z próby zachowania dystansu.
                  > i fakt - budowania bariery.

                  wiem
                  >
                  > a na tej kroplówce dziś doktor powiedział : - i czemu pani to sobie
                  > robi ? wie pani, ilu głodnych na ulicy ? a ja panią tu kroplówką
                  > będę dokarmiać.

                  Moja matka jest z wykształcenia bibliotekarką a nie lekarka mówiła mi dokładnie
                  to samo co twój lekarz- jesteś niezadowolona z tego co masz? pomysl o tych
                  biednych dzieciach w Afryce. chcesz się z nimi zamienić? Szantaż emocjonalny.


                  > ale potem głaskał i powiedział, że tylko spokój. i przejdzie.
                  > no to się czeka, że przejdzie.
                  >

                  Nikomu nie dałabym się pogłaskać. Nienawidzę dotykania.


                  > tak sobie iść z dziewczynami wśród tych liści, zamaszyście, acz nie
                  > bez gracji kopniaki rozdawać i szleścić.
                  >
                  > i spotkac sobie panterę raptem kocio zza drzewa spoglądającą jak na
                  > ofiarę. ale ona powie : - ach, marzyłam o przytuleniu się do paninej
                  > na ramieniu pantery. czy pani też z lekka panterowata może ?

                  Nienill zapytaj, ona wie najlepiej jaka jestem i gdzie mam się udać powiesić; -)

                  wierszyk dla ciebie gałązko

                  miałam to wydrapane na ścianie

                  pod

                  nie mogę podnieść niczego
                  z podłogi -
                  starych skarpet
                  szortów
                  koszul
                  gazet
                  listów
                  łyżek butelek kapsli

                  nie mogę pościelić łóżka
                  odwiesić papieru toaletowego
                  umyć zębów
                  rozczesać włosów
                  ubrać się

                  zostaję w łóżku
                  nagi
                  na brudnych prześcieradłach
                  w połowie leżących na
                  podłodze
                  guziki od materaca
                  uwierają mnie w
                  plecy

                  kiedy dzwoni telefon
                  kiedy ktoś podchodzi do
                  drzwi
                  wściekam się

                  jestem jak robak pod
                  kamieniem
                  ten sam strach

                  zostaję w łóżku
                  zauważam lustro na komodzie

                  podrapać się to
                  zwycięstwo.

                  Ch.Bukowski




                  Przez trzy lata byłam pedagogiem szkolnym, nie napiszę co jeszcze robiłam bo
                  zaraz wyląduje tu nienill i wyszydzi.
            • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:50
              się tylko tak bajki opowiada tak?
              żeby nie było że jest kiszka i guzik z tego?
        • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:37
          dziecko powinno zauważyć i być wdzięczne?

          czy litować sie nad matką że samotna?

          bo nie rozumiem?
          • aidka Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:44
            lucyna_n napisała:

            > dziecko powinno zauważyć i być wdzięczne?
            >
            > czy litować sie nad matką że samotna?
            >
            > bo nie rozumiem?

            być pewna, że ma stabilność.
            nie wiem...- to się starałam z moim synkiem robić - nie pokazywać
            lęku. wiele kosztowało, ale mam procenty. on nie jest neurotykiem,
            nie jest nieśmiały, bardzo pewny siebie. i o to mi chodziło, by nic
            po mnie - żadnych debilnych zachowań, żadnej paniki. nic.
            • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:45
              no to jasne, zrozumiałe, logiczne i wskazane
              chodzilo mi o to co napisalaś o tym że sama samiutenka w ten ręcznik
            • nienill Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:45
              Aidka, Ty masz syna?
              • of.woman.born Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:46
                nienill napisała:

                > Aidka, Ty masz syna?

                Aidka, nie odpisuj jej, bo cię zgnoi.
                • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:47
                  no czy ty już do reszty rozum postradalaś?
              • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 18:49
                też się zdziwiłam
                w sumie trochę mogłby matce dopomóc skoro takie pełne poświęcenia właściwe
                wychowanie odebrał.
                • uri_ja Re: Jak myślicie 02.12.08, 19:00
                  nie.
                  dzieci nic nie sa nam winne.
                  a jak sie ktos "poswieca" to jego brocha, dzieci sie na swiat nie pchaja...
                  • lucyna_n Re: Jak myślicie 02.12.08, 19:17
                    masz rację,
                    to było durne co napisałam
                  • aidka Re: Jak myślicie 02.12.08, 19:20
                    uri_ja napisała:

                    > nie.
                    > dzieci nic nie sa nam winne.
                    > a jak sie ktos "poswieca" to jego brocha, dzieci sie na swiat nie
                    pchaja...

                    oczywiście, że tak.
                    chodzi mi o tę świadomość - myślałam, może i nie jest wyznaczone, że
                    w genach będzie miał, co ja, ale może zachowania - że jeśli będzie
                    widział lęk, to się lęku wyuczy.
                    żadne poświęcenie, bo jest nagroda - zero lęku u syna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka