of.woman.born
02.12.08, 17:24
to, że ona nigdy nie pyta o ojca, to znaczy, że o nim nie myśli? Nie umiem jej
o to zapytać.
Nigdy się nie zdarzyło, żeby do niej zadzwonił- udaje ojca raz na miesiąc jak
przywozi (śmieszne) alimenty i zabiera ją na jeden dzień do swojej matki.
Nawet nie śpi u niego - bo on śpi u rodzicow swojej nowej małzonki a Kaję po
kilku godzinach widzenia odstawia do swojej matki.
Nienawidzę skurwiela. Nienawidzę siebie jak do niego dzwonię i proszę go, żeby
do niej zadzwonił, żeby myślała, że o niej pamięta.
A moi rodzice (jej dziadkowie) nie pozwalają mi o nim złego słowa powiedzieć.
Dla jej "dobra".
Kurwa