czekolada_z_orzechami 20.01.09, 23:37 No dobra, 25 dni bez prochów. Od psychiatry i tabletek trzymam się z daleka. Nigdy nie miałam lepszego miesiąca. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nienill Re: Prawie miesiąc 20.01.09, 23:39 czekolada_z_orzechami napisała: > Ni > gdy nie miałam lepszego miesiąca. to co tu robisz? spadac Odpowiedz Link
ketonal_i_na_rente Re: Prawie miesiąc 21.01.09, 09:42 jak mawia klasyk eiso : zieeffff Odpowiedz Link
secans Re: Prawie miesiąc 21.01.09, 12:48 czekolada_z_orzechami napisała: > No dobra, 25 dni bez prochów. Od psychiatry i tabletek trzymam się z daleka. I o to chodzi. Oby jak najdłużej, pozdrawiam :-) Secans Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Prawie miesiąc 21.01.09, 12:59 nie jest się taką pewną czy o to chodzi. się też tak chciało i się prawie zamordowało siebie. się czuje poniżoną, iż antylekowy bunt się nie udał, się przegrało i do leków wróciło, ale się widzi, jak na dłoni, że bez tabsów się rady nie daje. u niektórych jest obniżka nastroju nie związana z biochemią mózgu. a u mnie, wychodzi na to, że związana. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: Prawie miesiąc 21.01.09, 13:44 ja też kilka razy się zbuntowalam, ojj efekty były opłakane też chyba już na tych lekarstwach zostanę, oby tylko działały... ale myślę sobei że jednak zdecydowana większość może z czasem odstawić i już sobei żyć bez tej podpórki, i dobrze. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Prawie miesiąc 21.01.09, 13:46 krótko mówiąc, dla niektórych 'pogodzić się ze światem' oznacza też pogodzić się z tabsami. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: Prawie miesiąc 21.01.09, 13:52 od dawna się zastanawiam nad kwestią pogodzenia się pownno się pogodzić z chorobą, uznać ją za coś co się nie zmieni czy jednak jeszcze nie poddawać się, męczyć się, ale walczyć, może coś jeszcze można zmienić? może to jeszcze nie są wszystkie możliwości, może za bardzo kieruję się lękiem, może, może, może, może mogę więcej niż mi się wydaje, a skoro mogę to dlaczego nei mogę? Wciąż mi się wydaje że naprawdę jeszcze będę żyła, ale nie dziś, może jutro, może za trok. Tak jakbym teraz hibernowala a nei żyła. Strasznie mnie to męczy czasem, to szarpanie się ze sobą, szacowanei swoich sił, możliwości, przewidywanie nieprzyewidywalnego. Nie wiem co z tym zrobić, same wątpliwości, żadenj odpowiedzi. Ale kusi żeby s^ę poddać, pogodzić, zapaść się miękko w szarość i już tak zostać, w spokoju trwać, już niczego nei chcieć, nie porownywać się, nie zmuszać się. Małymi kęskami dotrwać do końca. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: Prawie miesiąc 21.01.09, 13:41 no i bardzo dobrze:) kiedyś Ci pisalam co myślę o lekach dla Ciebie, i trzymam kciuki za spelnienie się tej dobrej przepowiedni. Odpowiedz Link