Dodaj do ulubionych

no i zawalilam robotę

02.03.09, 00:20
żadnych lęków, żadnych tam sensacji dziwnych po prostu dolina ,wszytsko
zwisło i teraz pójdzie łancuszkiem, jedno przewroci drugie , i wszystko runie
z hukiem i trzaskiem
znowu wyjdę na konkursową wariatkę co bez powodu rzuca klocki.
Obserwuj wątek
    • nienill Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 00:32
      ostatnio tez ukladalam domino
      dzisaj runelo
      • lucyna_n Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 00:37
        żeby chociaż było wiadomo gdzie zrobiło sie fałszywy krok
        • nienill Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 00:44
          przy urodzeniu

          albo gdzie sie go nie zrobilo, a przdalby sie
          bo byloby po problemie
    • rosie.mulligan Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 01:40
      ja jutro szkolę - gdzieś tam daleko w regionie
      nie mam materiałów
      jestem zielona
      nie mam prawa jazdy
      nie znam drogi
      nie śpię
      słucham piosenek z mamma mia
      i oglądam zdjęcia z utraconej chudości

      ---
      rosie, the lonely wolf
    • rosie.mulligan Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 01:58
      lucyna_n napisała:

      > znowu wyjdę na konkursową wariatkę co bez powodu rzuca klocki.

      ja jestem wariatka, co trzaska drzwiami
      i klnie do automatycznej sekretarki
      potem idzie spać na dwa dni
      by znowu coś komuś obiecać (mam za to bana w połowie powiatu)
      i nie odbierać potem maili, i telefonów
      bo choć bym bardzo chciała zrobić obiecane
      to nie mam, kurwa, siły
      albo nie starcza koncentracji

      ---
      r - l.w.
      • lucyna_n Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 12:07
        i jak z tym żyć, jak pracować?
        • rosie.mulligan Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 23:27
          całkiem prosto -
          jeśli pogodzić się z tym
          że ludzie, którzy cię kiedyś lubili
          zaczynają tobą gardzić.

          ---
          l.w.
          • nienill Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 23:30
            gardzic to nie


            wsciekac sie

            i pewnie odizolowac,
            ale tylko zawodowo
            • rosie.mulligan Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 23:52
              nienill napisała:

              > i pewnie odizolowac,
              > ale tylko zawodowo

              ja tam jedno tylko w pracy lubię
              - kursowanie po województwie
              cała reszta, razem z ludźmi
              może mi się odizolować

              ---
              l.w.
              • nienill Re: no i zawalilam robotę 03.03.09, 00:23

                w sumie....
                ci inni to w czesto rzeczywiscie przereklamowani

                i tak pozytku nie ma



                przyjemnej jazdy zycze
    • mskaiq Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 10:16
      Bez paniki Lucynko, u mnie wygladalo wiele razy beznadziejnie,
      wszystko zdawalo sie byc calkowicie zawalone a nie bylo.
      Nic nie runie, jesli popelnilas jakis blad to poszukaj go i napraw.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 12:06
        mask zrob mi te przeyjemność i nie wpisuj się do moich wątków.
        • gabi_niedzisiejsza Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 13:07
          W chuju to miej Lucy!!! Znam wielu "zdrowych" co pierdolą każdą
          robote z bezwzględnym przeświadczeniem braku swojej winy, robią
          głupie błędy i nic nie umieją choć od lat w jednej branży i zawsze
          znajda sobie kogoś winnego. Oni doła nie załapują, a gówno są warci.
          A Ty się przejmujesz, ten nie robi błędów kto nic nie robi. Jestem z
          tobą.
          • lucyna_n Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 13:10
            wiem że ludzie tak robią, i ani im powieka nie mrygnie,
            ale ja nie potrafię nie przejmować się kiedy coś zawalę, nieważne z jakiego
            powodu, tak mam jak się podejmuję to mam mus wewnętrzny.
            z tego musu jestem w coraz większym stresie i jak coś zaczyna się sypać to stres
            narasta w tempie aż wreszcie nie wytrzymuję presji i brzdęk.
            nie wiesz może jak to zrobić żeby ludzie nie zauważyli że zniknęłam?
            • gabi_niedzisiejsza Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 14:39
              Zniknięcie odpada, ja zauważę na pewno. Wysłuchaj zarzutów klienta a
              następnie spiętrz trudności w realizacji ze szczególnym naciskiem na
              problemy leążce po stronie bezpośrednio zainteresowanego. No i co
              się odwlecze... Nie wiem w jakiej branzy robisz, podejrzewam, że
              jakiejś księgowej, ale pewności nie mam...
              • lucyna_n Re: no i zawalilam robotę 02.03.09, 16:08
                na szczęście nie w księgowej, bo pewnie już dawno by mnie zamknęli za pomyłki w
                obliczeniach
                piętrzenie trudności mówisz
                nie nbardzo wiem jakie mogą one być oprócz mojej pustki w głowie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka