kefirka.de
12.03.09, 11:29
Być może do mojego nawrotu depresji przyczynił się wypadek samochodowy,
którego byłam sprawcą. Zwykły błąd zdarzający się kierowcom, tym razem mój
Anioł Stróż mnie nie uchronił. Nic strasznego się na szczęście nie stało, ale
moje poczucie winy i tak mnie przygniata do ziemi. Mieliście podobnie? Jak
sobie kurcze z tym poradzić?