12.03.09, 11:29
Być może do mojego nawrotu depresji przyczynił się wypadek samochodowy,
którego byłam sprawcą. Zwykły błąd zdarzający się kierowcom, tym razem mój
Anioł Stróż mnie nie uchronił. Nic strasznego się na szczęście nie stało, ale
moje poczucie winy i tak mnie przygniata do ziemi. Mieliście podobnie? Jak
sobie kurcze z tym poradzić?
Obserwuj wątek
    • marouder.eu Mialem wypadki ale zawsze czulem sie niewinny:/ 12.03.09, 11:33
      Ostatnio mialem stluczke i chociaz to ja przydzwonilem w kogos, to poczucie winy
      nie naplynelo ku mnie fala mroczna i dech zapierajaca.
      Na drodze i w poszukiwaniu miejsca do parkowania jestem egocentrykiem i egoista!
      • kefirka.de Re: Mialem wypadki ale zawsze czulem sie niewinny 12.03.09, 11:43
        No to zazdroszczę. Ja jakby straciłam zaufanie do siebie jako kierowcy. Błędy
        wszyscy popełniamy, wiem. Jednak ta wiedza nie uwalnia mnie od samobiczowania.
        Niestety.
        • la_revancha_del_tango Re: Mialem wypadki ale zawsze czulem sie niewinny 12.03.09, 11:50
          wypadki są wliczone w jazdę. niestety.
        • marouder.eu Re: Mialem wypadki ale zawsze czulem sie niewinny 12.03.09, 12:03
          Kursy doszkalajace w technikach jazdy w roznych warunkach i z glowy:)
          • kefirka.de Re: Mialem wypadki ale zawsze czulem sie niewinny 12.03.09, 12:22
            Jeżdżę już długo i z reguły bezpiecznie. To był zwykły błąd jaki może się
            każdemu zdarzyć. Ja nie pytałam jak jeździć, tylko jak pozbyć się poczucia winy.
            • gabi_niedzisiejsza Re: Mialem wypadki ale zawsze czulem sie niewinny 12.03.09, 12:28
              Ten nie robi błędów co nic nie robi.
              Ale Cię rozumiem, mam wyrzuty przez dłuższy czas jak zdarzy mi się
              przejechać w momencie gdy żółte zaczyna zmieniać się na czerwone.
              Staram sie tego nie robić, ale znam wielu, dla których takie
              zachowania to powód do dumy.
              • kefirka.de Re: Mialem wypadki ale zawsze czulem sie niewinny 12.03.09, 12:35
                Masz rację Gabi. Sama często posługuję się tym powiedzeniem o błędach. W głowie
                mam dobrze ułożone, gorzej że emocje nie chcą tej głowy słuchać.
                • marouder.eu Re: Mialem wypadki ale zawsze czulem sie niewinny 12.03.09, 12:40
                  Alez drogie panie. W polskich warunkach stosowanie sie do czesci
                  zasad ruchu drogowego i oznaczen sprowadza niebezpieczenstwo na
                  kierujacego!
                  • gabi_niedzisiejsza Re: Mialem wypadki ale zawsze czulem sie niewinny 12.03.09, 12:44
                    Ja jeżdzę normalnie, jak wszyscy, na długiej prostej dwupasmowej nie
                    da się jechać 50, jak znaki nakazują. Ale to tez jest niebezpieczne
                    i trzeba sobie zdawać sprawę, że prawdopodobieństwo wielkiego bum
                    jest wtedy znacznie większe, i rośnie wprost proporcjonalnie do
                    prędkości a pradopodobieństwo uzyskania odszkodowania spada na pysk.
    • zyrafa46 Re: wypadek 13.03.09, 10:21
      Poczucie winy, powiadasz...
      Echch, nie będę się powtarzać.
      Pobiegnę lepiej z psem na spacer, póki żyje.
      Żyra

      Wracam za pół roku. No może ćwierć.
      • gabi_niedzisiejsza Re: wypadek 13.03.09, 10:45
        O cholera, długi ten spacer, idziesz z pieskiem na biegun północny i
        z powrotem?
    • mskaiq Re: wypadek 14.03.09, 11:38
      Jesli chcesz sie pozbyc poczucia winy musisz wybaczyc sobie ten
      wypadek. On nadal wywoluje w Tobie zlosc, strach i zal do siebie i
      te uczucia sa silniejsze od Ciebie.
      Sprobuj opanowac emocje, zastapic je miloscia do siebie. Warto
      rowniez regularnie cwiczyc, moze byc rower, bieg, itp. Cwiczenia
      fizyczne obnizaja emocjonalnosc, latwiej sie pozbyc wtedxdy
      niechcianych emocji.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kefirka.de Re: wypadek 14.03.09, 16:29
        Masz rację. W pierwszej chwili po wypadku byłam przekonana,że ta druga osoba
        zawiniła,gdy okazało się,że to był mój błąd doznałam większego szoku niż w
        chwili zderzenia. Prawdopodobnie (?)normalną złość jaka się zrodziła w tej
        sytuacji skierowałam przeciw sobie. Pracowałam już kiedyś nad moimi poczuciami
        winy. Trzeba do tego wrócić. Pozdrawiam Cię.
        • nuroip Re: wypadek 14.03.09, 23:26
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=92594134
          Mysle ze ten watek moze by pomocny, opisuje on sposob realizacji i odpowiedzi na
          silne emocje poczucia winy,ktore doprowadicx moga do depresji, kiedy sie na nie
          reaguje zle lub probuje ignorowac, przeczyc pokladom "dobrego siebie" i
          wyzszego, ambitnego ja.

          Zbyt latwe (oszukancze) wybaczenie sobie moze powodowac silne nawroty poczucia
          winy u osob o wysokich standardach moralnych i glebokiej wrazliwosci na krzywde

          wg mnie emocje to my i zamiast dusic je w sobie, obnizac ich poziom, czy
          ignorowac je - lepiej o nie dbac szanowac, i odpowiednio na nie reagowac

          dodam ze jesli sie jest w obrebie jakiegos systemu wiary np chrzescijanizm warto
          tez poszukac odpowiedzi duchowej na realiowanie poczucia winy (spowiedz +
          przebaczenie itd tak jak wynika to z wiary)

          Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka