Dodaj do ulubionych

czułe słówka

07.06.09, 09:57
No i się dowiedziałam w czoraj od mamusi drania:
1. nigdy go nie kochałam (ha! przeniesienie)
2. nic mi sie nie podobało (ha!)
3. szwendałam sie po nocach(dwa razy do nocnej apteki po antybiotyk
dla małego)
4. gotować nie chciałam (codzienny obiad z dwóch dań sam się robił)
5. i że kłamię i chcę zrobić z niego wariata (ha! usiłowanie
nieudolne, nie mozna zrobić wariata z wariata)

I poszła paczka fajek i druga zakitrana od trzech lat na czarna
godzinę (znaczy się nadeszła ta czarna), dzis poziom stresu (nie
wiem jaka jest miara, ale u mnie mierniki juz popękały)

Na koniec apel:
Nie warto sie starać, nigdy i wobec nikogo
chuj to wszystko warte

I chociaz pogoda ochydna to tak ładnie świta o czwartej.

I po co mi to wszystko było
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: czułe słówka 07.06.09, 11:43
      mamusie to potrafią
      a nie dodala jeszcze że to nie jego dziecko? moja dodała jakiś tydzień przed
      porodem się dowiedzialam żem dziwka a po porodzie że dziecko niepodobne do ojca
      i w związku z tym żem dziwka tp na pewno nie jego i tu cytat z tekstow do
      rodziny i znajomych "Lucha M. na dziecko złapała".
      olej to podłe mściwe babsko
      olej i ani jednego nerwa więcej przez taką nie trać.
      • post_pierwszy Re: czułe słówka 07.06.09, 12:01
        najgorzej pracowac u takiego co kariere dyzmy zrobil a byl prostym chlopkiem
        parobkiem , bo on najlepiej zna wady darmozjadow ktorych zatrudnia i wie ze
        trzeba przycisnac. tak jest z z tymi w zyciu bardziej zaawansowanymi. zwlaszcza
        ze w zyciu awansuje sie jak krolewna fiona.
      • nienill Re: czułe słówka 07.06.09, 12:34
        standard

        bajeczki o złapaniu na dziecko mozna uslyszec nawet jesli sie sale na wesele
        zaklepało dwa lata przed slubem, a w dniu slubu sie bylo w trzecim miesiacu
        • post_pierwszy Re: czułe słówka 07.06.09, 12:38
          szlachetniej lapac na majatek, dzieci rodzic z probowki i podpisywac intercyzy.
          jest dziecko to sie ludzie formalizuja, calkiem naturalne.
          • ellena_cyganka Re: czułe słówka 07.06.09, 16:27
            Dziecka się nie wyprze, bo jakby skóra z tatusia zdarta, taki
            skubany podobny, aż mnie to przeraża czasem.
            Wzięłam garść prochów, pokłóciłam się z trzecim papierosem z rana, a
            jak dostałam paranoi i zaczęłam sprawdzać pod stołem czy mi podłuchu
            nie zainstalował to uznałam, że już doszłam do ściany. Spakowałam
            małego i pojechaliśmy do Galerii Mokotów, na jedzenie, na lody,
            książkę kupiłam i płyte taką starą jeszcze z liceum Róże Europy i
            lego małemu i wróciłam i jakby lepiej mi się zrobiło, to dobra
            metoda wtedy, gdy wali się wszystko iść tam gdzie życie toczy się
            normalnie swoim rytmem i poddać sie temu rytmowi Peter Gabriel
            kiedys o tym piosenkę nagrał grive sie nazywa czy jakoś tak
            • lucyna_n Re: czułe słówka 07.06.09, 19:24
              fajnie masz że możesz z dzieckiem tak normalnie pójść i robić to co wszyscy,
              wiem że ogólnei to Ci teraz w życiu jest nieza fajnie i trudno, ale jak się ta
              burza przetoczy to będziecie normalnei żyć. O to mam do siebei spore pretensje
              że tak niewiele mogłam kiedy mój syn był mały, pogięło mnei z agorafobią na
              maksa jak miał dwa lata to w sumie nie zna mnie normalnej.
        • lucyna_n Re: czułe słówka 07.06.09, 19:20
          jak brałam ślub to jeszcze nie wiedziałam że jestem w ciąży, myślałam że mi tak
          z nerwów niedobrze jest, ale mamusia widać wyczuła psim węchem już pół roku
          wcześniej kiedy się zaręczyliśmy że mam takie niecne plany:)
          • ellena_cyganka Re: czułe słówka 08.06.09, 11:24
            A niech to wszystko szlag trafi i jeszcze stary mnie straszy brakiem
            widoków na zbawienie i zycie wieczne i ze do piekła pójdę, he, he,
            he. Wedrowny kaznodzieja, co to pokalał przysięgę małżeńską przed
            samym Bogiem złozoną, obiecując cos o czym juz wtedy wiedział, ze
            nie ma racji bytu. Jednakowoz chodzi fama, że w piekle kotły są
            pojedyńcze, więc pociesza mnie, że z nim w jednym kotle smażyc się
            nie będę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka