kefirka.de
02.09.09, 22:15
Kotki zobaczę dopiero w sobotę, muszę odebrać od pożyczkobiorcy mój aparat,
żeby zrobić jak najlepsze zdjęcia. Skoro kotka pozwalała mi brać do ręki kotki
w pierwszym dniu życia to i teraz nie powinno być problemu. Próbowałam po
porodzie zrobić im zdjęcia komórką, ale było za ciemno, a nie chciałam kocicy
męczyć i denerwować światłem, więc zdjęcia nie wyszły. Wczoraj wieczorem z
radości zadzwoniłam do sąsiadki gospodyni, że mamy już chętną do odbioru
jednego kotka. Ale nie będę więcej dzwoniła, bo ona trochę gadatliwa a ja mam
tylko komórkę. W razie czego ma mój numer. Oczywiście jak będą zdjęcia to będę
prosiła o instrukcje jak i gdzie je wkleić. Nie wiem czy wezmę na działkę
laptopa. Chyba nie, bo ostatnio to ja w komputerze albo u kotów. Tak mnie
hipnotyzowały, że oczu nie mogłam oderwać .Teraz to pewnie cały czas z kotami
będę pod stołem siedziała (tam mają swoją skrzynkę).