Gość: Ferdek Prezes NBP, szef RPP i kupa innych IP: *.chello.pl 10.04.10, 15:58 to przepraszam po co tam leciała? Szef PKOL też?....ludzie wszystko na koszt podatników. Ofiarom i rodzinom współczuję ale przy okazji kupa patologii wychodzi. Wszyscy wojacy też do jednego samolotu. Ludzie pogłupieli czy co Odpowiedz Link Zgłoś
exman ... 10.04.10, 17:02 Skala tej tragedii mogła być mniejsza. Teraz tylko znicze nam pozostaną. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Prezes NBP, szef RPP i kupa innych 10.04.10, 17:14 Ferdek napisał: to przepraszam po co tam leciała? Szef PKOL też?....ludzie wszystko na koszt podatników. ----- Ferdek z punktu koszty podatnika jeżeli chodzi o lot tym samolotem, to uważasz ze koszt byłby mniejszy, gdyby leciał tylko para prezydencka? Koszt lotu byłby taki sam, a prezydent zabierając innych wręcz oszczedzal koszt! Natomiast z innych względów powinni lecieć być może dwoma samolotami, ale przecież nie mamy dziesięciu rządowych samolotów, by taka grupę ze względów bezpieczeństwa Panstwa rozmiescic na kilka lotów... Stało się i rzeczywiście jest to tragedia. Tragedia dla naszego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gom kupe to masz w głowie schizofreniku IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.10, 19:15 Odpowiedz Link Zgłoś
piotr33k2 Re: dla ofiar katastrofy 10.04.10, 17:18 wielka tragedia, zgineło wielu ludzi z róznych opcji politycznych i pełniących rózne ważne wysokie funkcje panstwowe i spoleczne .CZEŚĆ ICH PAMIECI!. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: dla ofiar katastrofy 10.04.10, 17:38 jest mi niewypowiedzianie żal ... żal nie tylko strat tych "elitarnych" żyć, ale na równi BORowików i pilotów oraz obsługi powietrznej. [*] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Wstyd dla Szczecina IP: *.szczecin.mm.pl 10.04.10, 19:30 www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100410/SZCZECIN/344587496 Bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no coments Re: Wstyd dla Szczecina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.10, 19:43 Dalej ten ćpun ma ten lokal?... Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Wstyd dla Szczecina 10.04.10, 22:48 lokal debili dla debili pokazali kim sa Odpowiedz Link Zgłoś
juszek79 Re: Wstyd dla Szczecina 11.04.10, 10:16 Gówniana knajpa z gównianym szefostwem, DNO, bojkot dla tego ścierwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASTEK Re: Wstyd dla Szczecina IP: *.chello.pl 12.04.10, 09:58 Wszyscy piszą o takiej tragedi ludzkiej. To prawda że wstyd dla Szczecina ponieważ mamy żałobę NARODOWĄ a na Śląskiej nadal jest co noc dyskoteka i gra bardzo głośna muzyka. Tak są w Szczecinie okazane wyrazy wspułczucia dla wszystkich rodzin w wielkim smutku. TO JEST WSTYD DLA INNYCH MIESZKAŃCÓW SZCZECINA co mają serca a nie kłody!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aysy miał postawic ojcu świeczkę a został tam z nim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.10, 20:44 w piątek 9 kwietnia na skrzyżowaniu ,młoda osoba wręczyła mi poprzez otwarte w aucie okno, weekendowy numer bezpłatnego pisma "metro". pózniej, z zainteresowaniem przeczytałem na stronie 5 wspomnienie tadeusza lutoborskiego o swoim ojcu, który zginął w katyniu. pan tadeusz szczególnie cieszył się i czuł się zaszczycony , że poleci samolotem z prezydentem rp, w sobotę do katynia i tam postawi świeczkę na grobie swojego ojca.dotknie tabliczki upamiętniającej smierć jego ojca. (*) został tam wraz z ojcem. jakby takie wyjątkowe spełnienie życia. wielką stratą dla polski jest śmierć lecha kaczyńskiego z uwagi na tak rzadko spotykany , tak autentyczny w naszych elitach, wyjątkowy patriotyzm i czytelność poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziki Moskwa nie wierzy łzom IP: *.chello.pl 10.04.10, 21:54 A ja nie wierze w łzy z Moskwy. Podobno miejsce katastrofy jest już czyszczone ,a do IPNu weszło już PO. Dlaczego ciało prezydenta jest poniewierane, po jakiś Moskwach. Komorowski w orędziu mówi ,że SPADŁ na niego ten obowiązek głowy państwa- Bardzo dosadnie! Wybaczcie ale nie uwierzę w żadną Katastrofę. Dzisiaj w kościołach całej Polski ' Boże coś Polskę... zabrzmiało tak samo jak we wszystkich najtragiczniejszych momentach Ojczyzny. Spadam z tego forum . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Moskwa nie wierzy łzom IP: *.range86-167.btcentralplus.com 10.04.10, 23:08 i bardzo dobrze że spadasz Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Moskwa nie wierzy łzom 10.04.10, 23:22 To nie jest amerykański film, gdzie w ciagu minuty na polu powstaje laboratorium... Widziałeś szczątki samolotu? Wyobraz sobie jak będzie przebiegać identyfikacja... szczątków ciał ludzkich. Zapewne nie obedzie się bez analiz - a tam nie ma ku temu warunków, a wiec i tak, gdzieś szczątki ludzkie musiałyby być przewiezione. Co do przyczyn zapewne poznamy je dokładnie. Przypomnę tylko, ze można zapytać pilota, który odmówił ładowania na lotnisku w Gruzji z uwagi na niebezpieczne działania wojenne, a prezydent Kaczynski był dowieziony autem. Pilot być może już nie pracuje - bo podjął decyzje o nie ladowzniu w Gruzji! Ten pilot nie zdecydował się na lądowanie w Minsku, ale podjął ryzyko ladowania na łące - bo tak wyglada to zamknięte wojskowe lotnisko! Bez oprzyrzadowania wspomagajacego pilota w mgle jak mleko pilot wielotonowym samolotem szuka ziemi, bo nic nie widać bylo! Ta smierć nadaje temu miejscu jeszcze jednego znaczenia - taki dodatkowy sens, sens śmierci tylu Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RozumGdzie Więcej pilotów ignorantów i będzie totalne 0 IP: *.chello.pl 11.04.10, 00:11 wiadomosci.onet.pl/2153361,12,jest_potwierdzenie_zaloga_ladowala_wbrew_poleceniom,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Linków pełno IP: *.chello.pl 11.04.10, 00:20 wyborcza.pl/1,75248,7752603,Odradzano_ladowanie.html Ciekawe czy ujawnią Polacy kto "nacisnął" na pilota, aby jednak lądował Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: % Re: Linków pełno IP: *.chello.pl 11.04.10, 00:36 Akurat w rewelacje z WSIONET i GW , które podają za Inertass , to jutro dowiemy się ,że w Katyniu jednak mordowali niemcy . Dogłębna analiza katastrofy w Kabatach , gdzie zginęła Anna Jantar ukazała sie dopiero po 30 latach , tylko ,że samolot spadł w Polsce i zupełnym cudem udało się zdobyć kilka dokumentów z Moskwy o samolocie i jego reperacjach. Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT) Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Linków pełno 11.04.10, 00:50 Wcześniej lądował samolot z dziennikarzami - potwierdzili, ze widoczność była żadna! Cztery próby pilota potwierdzają, ze pilot nie widział nic i "szukał ziemi". W takich warunkach na lądowanie na polowym wojskowym lotnisku, a konkretnie na łące bez wspomagania z lotniska, bo nie mieli tam żadnego oprzyrzadowania. To naprawdę pilot musiał być wielosettonowa maszyna zdeterminowany do ladowania! Zabrakło mu podobno 100 metrów do ladowiska-łąki. Jednak dowiemy się zapewne wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Linków pełno 11.04.10, 01:04 andreas.007 napisał: > Wcześniej lądował samolot z dziennikarzami - > potwierdzili, ze widoczność była żadna! > Cztery próby pilota potwierdzają, > ze pilot nie widział nic i "szukał ziemi". ..................... właśnie pilot, który odmówił lądowania Gruzji mówił,że po 2 nieudanych próbach pilot powinien zawrócić i lądować w Mińsku, jak sugerowała wieża, szkoda bezsensownej śmierci tylu ważnych osób w państwie przez błąd ludzki > Jednak dowiemy się zapewne wszystkiego. ............... czarne skrzynki powiedzą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Trzeba było katastrofy by prezydenta ładnie przeds IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.10, 07:05 ach te media.Gdzie słowa Twardowskiego.Straciliśmy prawdziwego naturalnego polskiego patriotę chorego na Polskę państwowca.Przecież ci dziennikarze co tak na nie pluli dzisiaj przyznają jaki był naprawdę.Bo co się stało już nie jest zagrozeniem dla konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gambit i ładne zdjęcia się nagle znalazły... IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.10, 09:36 i ładne zdjęcia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego znalazły się i TVN24,i w GW i na poszczególnych portalach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikt Re: Linków pełno IP: *.pl 11.04.10, 09:26 Gość portalu: % napisał(a): > Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki > Szczecińskiej (ZUT) > > Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z > prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej > oceny warunków lądowania. Nie wiem gdzie Pan uczył się sztuki pilotażu, ale gdybym miał linie lotnicze przyjąłbym Pańską aplikację jedynie na stanowisko stewarda. Praktyka mówi, że po dwóch próbach lądowania zmienia się lotnisko. Pan zaś szuka jako typowy teoretyk akademicki problemu totalnie wyssanego z palca. Proszę obejrzeć trajektorię ostatniego podejścia. Chłopak za sterami po prostu chciał zrobić wszystko co w jego mocy, może nawet pod presją posadzić samolot na miejscu. Szkoda, wielka szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Zanim oplujesz pilota 11.04.10, 07:57 Doświadczonego kapitana, a do swojej miernej jako, że laickiej oceny umiejętności żołnierzy sił powietrznych latających maszynami rządowymi, zaczniesz wkładać słowo RUTYNA - rozpędź się i walnij głową o dobrze uzbrojony mur. Nikt nie zna faktów, a skrzynki nie są miarodajne co do oceny sytuacji nagłych, jako, że zapis rozmów w kabinie sterowniczej jest jednym wielkim napięciem, gdzie słowa padają żadne albo słowa modlitwy przed rozbiciem... Awarie potrafią być tak skomplikowane, że wymaga to nawet dziestu lat, żeby powiązać je (najczęściej na przykładzie kolejnej katastrofy). Obrażasz chamie pamięć ludzi, którzy wykazywali się umiejętnościami lądowania w warunkach bojowych. A każdy z nich ma tłuczone do głowy, czym jest RUTYNA i jak szybko zabija. Żaden z tych elitarnych żołnierzy NIGDY SOBIE NA TO NIE POZWALA! Wróć pamięcią do CASY, do dziś nie jest jednoznacznie powiedziane co się stało. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 nikt nie opluwa 11.04.10, 08:53 Nikt nie opluwa pilota - zapewne nigdy nie dowiemy się dlaczego ten 35 letni pilot z doświadczeniem na tym samolocie, bo pełnił tam służbę od nawigatora, przez pierwszego po kapitana - dlaczego nie posłuchał jeszcze 50 km przed celem, by zmienić ladowisko na inne zapasowe... Mińsk. Nie dowiemy się nigdy. Zapewne miał świadomość, ze odpowiada za ludzi, którzy są elita państwowa tego kraju. Pilot wojskowy zapewne podejmuje próby lądowan w sytuacjach, w których cywilny by się nie zdecydował - zreszta to lotnisko jako cywilne byłoby zamknięte po prostu, taki komunikat by usłyszał pilot, a nie sugestie zmiany celu. Być może podjął próbę, cztery próby i podczas ostatniej, szukania ziemi nastąpiła jakaś awaria urządzeń, a może była to zwykła pomyłka ludzka... Pilot tego samolotu nie zdecydował się lecac z prezydentem na lądowanie w Gruzji, gdy w pobliżu toczyły się działania wojenne - mając świadomość kogo ma na pokładzie, mimo ze prezydent Kaczynski chciał lądować wtedy na lotnisku w Gruzji! Teraz ten pilot podjął ryzyko ładowania na łące przy lesie. Bo to nie było lotnisko, a laka! Wcześniej rosyjski pilot innej maszyny nie zdecydował się, zmienił cel i nie wylądował w Smolensku - jak sugerowali mu! Nikt nie kwestionuje umiejętności pilota, ale jak już wiemy wctym wypadku ladowanie na tej łące nie było możliwe z uwagi na pogodę i lotnisko. Być może na innym lotnisku, lepiej wyposażonym byloby to możliwe, ale na tym ta ponad set tonowa maszyna nie powinna, a nie były to warunki bojowe, gdy nie ma wyjścia, ale lot elity politycznej tego kraju! Nie dowiemy się zapewne nigdy co zadecydowalo o tym...! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: nikt nie opluwa 11.04.10, 09:05 Za Rzeczpospolita: — Nie mam wątpliwości co do tego, że pilot prezydenckiego Tu-154 leciał pod ogromną presją — powiedział „Rz” jeden z najbardziej doświadczonych polskich pilotów. Wiedział, że jego zadaniem jest dowiezienie na czas prezydenta i towarzyszących, którzy mieli uczestniczyć w uroczystości katyńskiej. I z pewnością chciał to zrobić autor: Radek Pasterski źródło: Fotorzepa +zobacz więcej Zdaniem naszego rozmówcy — właśnie z powodu tej presji kapitan prezydenckiej maszyny nie skorzystał, mimo fatalnej pogody w Smoleńsku z możliwości lądowania w Moskwie, czy Mińsku. Przy tym doszła jeszcze dodatkowo presja gwałtownie spadających zapasów paliwa. Jeśli jest rzeczywiście tak, jak usłyszeliśmy z pierwszych przekazów, że prezydencka maszyna podchodziła trzykrotnie do lądowania, kapitan nie miał innego wyjścia, jak lądować po raz czwarty, także w Smoleńsku. — Każde podejście do lądowania Tu-154 oznacza spalenie co najmniej kilku ton paliwa. W tej sytuacji pilot nie miał już wyboru, musiał lądować, ponieważ nie wystarczyłoby mu paliwa, aby dolecieć na jakiekolwiek inne lotnisko. Gdyby mógł, z pewnością „odszedłby” i poleciał dalej. — Nie ma również takiej możliwości, by jakikolwiek samolot mógł bezpiecznie wylądować po tym, jak skrzydło z ogromną siłą uderzyło w drzewo. Do dzisiaj widzimy dokładnie ślad, jaki pozostał po katastrofie Ił 62 w Lesie Kabackim. Dzisiaj widać również jaką drogę zostawił po sobie samolot prezydencki w Smoleńsku. - Jestem cywilem, latam w regularnej linii lotniczej i wożę pasażerów. To zupełnie inna sytuacja, niż w lotnictwie wojskowym, gdzie piloci wykonują rozkazy. W samolocie, który pilotuję, to ja podejmuję decyzję: czy ląduję, czy szukamy alternatywnego lotniska, czy wręcz w ogóle nie startujemy, bo warunki pogodowe na to nie pozwalają. Sytuacja, w której kapitan samolotu miałby wykonywać czyjeś polecenia jest dla mnie nie do przyjęcia - powiedział "Rz" pilot. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby autorytet kapitana 11.04.10, 09:55 również ma miejsce w lotnictwie wojskowym. Mówimy o bezpieczeństwie - tu również rozkazów się nie wykonuje, jeśli ocena danej sytuacji wskazuje na dodatkowe niebezpieczeństwo. Tym bardziej presja spowodowana tym, że (nie po raz pierwszy zresztą) wiezie się VIPów podlega dodatkowej ocenie pilota, tzn. zbędnie nie narażać na zagrożenie życia. Lądowanie awaryjne byłoby zatem ostatecznością spowodowaną ... najprawdopodobniej awarią albo zdarzenia skutkującego awarią w razie niedopełnienia lub zaniedbania obowiązków obsługi naziemnej podczas przygotowania maszyny do lotu. Nie jestem zwolennikiem szacowania sytuacji bez gruntownej analizy na bazie doświadczeń możliwości rozwojowych zagrożenia. Postawiona będzie nie jedna hipoteza, którą przy pomocy zapisów przyrządów pomiarowych i innych wskażników z czarnych skrzynek oraz ocenie kolejnych manewrów - postawiony zostanie możliwy dowód logiczny potwierdzający jedną z hipotez. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby tyle, że nadal 11.04.10, 09:59 będzie to prawdopodobieństwo "wystąpienia zdarzenia" zbliżone do jednego, ale niekoniecznie będące odzwierciedleniem zdarzenia. Podobne metody są wykorzystywane przy ocenie katastrof morskich, gdzie przypominam za M/S Heweliusza opluwano kapitana, który wszystkie procedury awaryjne wykonał prawidłowo, kapitana M/V Estonii, który wszystkie procedury wykonał prawidłowo ... ale czas i doświadczenia laboratoryjne oraz niestety kolejne katastrofy dopiero mogły pomóc w rozwiązaniu mnogości czynników awaryjnych i pogodowych, które nie zostały wykryte w trakcie dochodzenia właściwego. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: tyle, że nadal 11.04.10, 10:14 Kapitanowie promow nie mieli możliwości podjęcia innej decyzji. Pilot wojskowy wykonuje rozkazy - w warunkach, w których cywilnych nie podjalbym zadania. W tym przypadku decyzja była błędna, bo stała się tragedia! Pilot nie powinien ryzykować wiedząc kogo ma na pokładzie. Zapewne dowiemy się z czasem wiecej, ale nie dowiemy się wszystkiego... to nie były warunki bojowe, ale lot cywilny! Samolot nie musiał z uwagi na zadanie bojowe tam lądować - mógł wylądować 200 km do celu, a pasażerowie mogli być przewiezieni droga lądowa... Nie jestem wojskowym myslacym nie o bezpieczeństwie, ale o wykonaniu zadania - dlatego takie decyzje w warunkach nie bojowych dziwią mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: tyle, że nadal 11.04.10, 10:30 andreas.007 napisał: > Kapitanowie promow nie mieli możliwości podjęcia innej decyzji. Skąd przypuszczenie, że tutaj nie doszło do identycznej sytuacji. Mnogość czynników ... a presja jest jedynie jednym z domniemań, tym bardziej, że wnioski co do wpływania na decyzje pilotującego / sterującego wyciągnięto. Ostatecznie ciężko byłoby mi uwierzyć, że ten czynnik zaważył na tragicznym zejściu do lądowania. I dając wiarę, czy nawet pokładając nadzieję w umiejętności tych ludzi, nie rozumiem osiadania nad wierzchołkami drzew, ograniczona widzialność nie jest tutaj również wytłumaczeniem (topografia terenu, namiary, odczyty radarowe, etc.) .. ale nie jestem pilotem, nie znam się na nawigacji powietrznej, jedynie morskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: tyle, że nadal 11.04.10, 10:42 Osiadanie na drzewach - może być spowodowane topogragia, jak podają przed ladowiskiem jest dolina, a pas znajduje się nz gorce... Lecac wiec pilot nad dolina uznał, ze ma dobra wysokość, bo "szukał ziemi" nic nie widział, a gdy znalazł się nad drzewami na gorce, to próbował podnieść maszynę, ale dla tej maszyny było to już niemożliwe! Dodatkowo zawadzil o drzewo... Nie wnikam w technikę ladowania... podwazam decyzje o ladowaniu! Powinien lądować w Minsku lub pi pierwszej próbie zmienić cel na inne lotnisko. Moim zdaniem były cztery próby ladowania, bo ostatni raz tez próbował poderwać maszynę - to była kolejna nieudana próba! Decyzja była błędna - bo samolot się roztrzaskal! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikt Re: tyle, że nadal IP: *.pl 11.04.10, 10:24 demonsbaby napisała: > Podobne metody są wykorzystywane przy ocenie katastrof morskich, gdzie > przypominam za M/S Heweliusza opluwano kapitana, który wszystkie procedury > awaryjne wykonał prawidłowo to chyba tylko i wylacznie wg ciebie bo nawet na szkoleniach dla oficerow w Gdynskim sdko maja zapis jego glosu (ku przestrodze)jak dwukrotnie podaje bledna pozycje statku. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: tyle, że nadal 11.04.10, 10:36 może w gdyńskim centrum kształcenia i doskonalenia kadr utrwala się proces powiadamiania, w któym winno się zachować procedury, ale śledząc orzecznictwo IM i biorąc pod uwagę analizę BHO to jednak "oko cyklonu" zaważyło na dalszym losie, a błędna ocena podyktowana brakiem podobnych doświadczeń na tych szerokościach też jest logiczna. Nie tylko kapitanowie "byli winni" nie przetrwania rozbitków na wodzie. Dalej jest proces odbioru rozbitków - co uległo zmianie - służby SAR zostały ponownie przeszkolone z podejmowania rozbitków i zamiany koszy na pętle. Wiemy przecież, że skrajnie wyziębieni z obrażeniami samodzielnie do kosza wejść nie mogli, a przewracanie tratw koszami też nie służyło ratowaniu życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikt Re: tyle, że nadal IP: *.pl 11.04.10, 10:41 nie kolego tam sie nic nie utrwala, po prostu dal ciala, byc moze w stresie podobnym jak podczas tego nieszczesnego ladowania. poczekajmy z opiniami ale nie mozemy niestety wykluczyc i najprzykrzejszej opcji, ze zawiodl czynnik ludzki. pozdrawiam kolege i miejmy nadzieje ze wszystko sie wyjani bez niedomowien Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: tyle, że nadal 11.04.10, 10:50 sdko podobie jak inne centra kształcenia ustawicznego są powołane do utrwalania nabytej wiedzy, mówię to ja koleżanka. Jestem ostatnią osobą ferującą wynik zdarzenia, jako, że na bazie doświadczeń, okoliczności okazują się być skomplikowane na tyle, że nie do przewidzenia lub zapobieżenia w czasie awarii. Odpowiedz Link Zgłoś
wredny_menel Re: autorytet kapitana 11.04.10, 10:19 demonsbaby napisała: > Postawiona będzie nie jedna hipoteza, .............. Zacznijmy od tego że złamano wszystkie procedury bezpieczeństwa począwszy od: - dobór składu pasażerów, - nie wykonywanie poleceń z ziemi, - "szukanie ziemi" - całkowicie niedopuszczalne w lotnictwie cywilnym (!) a reszta była tylko konsekwencją, analiza tego jest tylko odwróceniem uwagi ;/ PS - Tragedia to jest wtedy gdy robi się wszystko tak jak trzeba a zdarzy się nieszczęście. - W przeciwnym razie jest to tylko głupota ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
tikki Re: nikt nie opluwa 11.04.10, 10:13 Wiadomo natomiast, że w sierpniu 2008 r. prezydencki tu-154M leciał do Azerbejdżanu i w trakcie lotu urzędnicy prezydenta poprosili kpt. Grzegorza Pietruczuka, by zmienił plan lotu i lądował w Tbilisi (było to kilka dni po wybuchu konfliktu między Gruzją a Rosją). Pilot skonsultował się przez radio ze swoim dowódcą i odmówił, tłumacząc się względami bezpieczeństwa. Wtedy do kabiny wszedł sam prezydent i miał go namawiać do zmiany decyzji. Dziennikarzom na pokładzie mówił: - Jeśli ktoś decyduje się być oficerem, to nie powinien być lękliwy. Ostatecznie samolot wylądował zgodnie z planem w Azerbejdżanie. Później kpt. Pietruczuk został odznaczony srebrnym medalem za zasługi dla obronności kraju przez szefa MON Bogdana Klicha za "przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na pokładzie" (oprócz Lecha Kaczyńskiego w samolocie byli prezydenci Estonii, Litwy i Łotwy). Zgodnie z procedurami ostateczne decyzje o starcie i lądowaniu podejmuje bowiem zawsze kapitan. Więcej... wyborcza.pl/1,75477,7756045,Ostatni_lot_tupolewa_numer_101.html#ixzz0kmEJAt6E Tak jak Andreas pisze + calej prawdy nie dowiemy sie nigdy. Najprawdopodobniej to byl caly splot niekorzystnych okolicznosci, byc moze rowniez naciski na ladowanie wlasnie w tym miejscu, zeby nie zmieniac protokolu, oszczedzic czasu...Tyle ze w takich momentach podejmowania ryzyka czesto ludzie nie mysla o najgorszm scenariuszu. Moze jedynym dobrym efektem tej katastrofy bedzie dla kogos kiedzs chwila refleksji i decyzja, zeby jednak zdjac noge z gazu... Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: nikt nie opluwa 11.04.10, 10:51 Trafne spostrzeżenie Tikki - noga z gazu. Jeżeli ktoś na pogrzeb swojego ojca wiozac swoje dzieci będzie jechał spieszac się w trudnych warunkach przekroczy prędkość... dojdzie do wypadku drogowego... to każdy powie, ze mógł jechać wolniej i bezpiecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aysy własnie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 07:31 o tym samym przy tej tragicznej okazji pomyślałem. andreas napisał : >Przypomnę tylko, ze można zapytać pilota, >który odmówił ładowania na lotnisku w Gruzji >z uwagi na niebezpieczne działania wojenne, >a prezydent Kaczynski był dowieziony autem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aysy Re:p.....trollu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 07:28 moskwa zachowuje się bardzo dobrze.putin w rosji zrobił jeden dzień żałooby o bardzo współczującycm, ponadstandardowym zachowaniu nie wspomnę. pieprzysz trolu i ziejesz siarą. Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re:p.....trollu 11.04.10, 09:12 aysy, niestety to ty nie potrafisz się zachować w takiej chwili, każdy ma prawo do pisania na tym forum, możesz ignorować wpisy, które ciebie wkurzają ale pojęcie tolerancji musisz sobie przyswoić, podobnie jak empatii i paru innych, jeśli chcesz żeby ktoś ciebie w ogóle czytał i z tobą rozmawiał. Ex. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sikwes4 Do piatku Kaczor dzisiaj bohater... IP: *.chello.pl 11.04.10, 19:56 nie bylem jego fanem ale też nie opluwałem go na forum. Śmierć jest tragedią ale nie mniejszą jest polska obłuda pozwalająąa do piatku pluć na Kaczora i innych Wassermanów PISowskiego rodowodu a po katastrofie jacy to oni cacy jacy wspaniali byli. Jeżeli tecy byli to dlaczego im za życia o tym nie mówiono? Kiedy są potrzebne ludziom pochwały? Za życia czy po śmierci?? Bez sensu, obłuda jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.beata Re: Do piatku Kaczor dzisiaj bohater... IP: *.chello.pl 11.04.10, 21:07 Obłuda? A na co liczyłeś, że politycy sie nagle zmienią? Na pewno też w jakiś sposób przeżywają, w końcu z częścią z tych osób byli bliżej niż przeciętny Polak, ale... myślę, że są już tak spaczeni, tak weszli w role przez siebie grane, że nie potrafią inaczej a do tego wybory blisko... trzeba punktów nabijac. Dla polityka życie to teatr. Parcie na szkło. Nie wierzę, że ta tragedia jakoś na nich wpłynie pozytywnie. Za miesiąc zapomną. Tak samo nie wierzę w szczery żal Putina, wie dobrze o co teraz gra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sikwes4 O co gra Putin nie wiem...wiem,że ironią IP: *.chello.pl 11.04.10, 21:20 losu ofiarą rusofobii zostało wielu rusofobów lecących z Kaczyńskim vide; Kurtyka, Przewoźnik. To jest dopiero ironia. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: O co gra Putin nie wiem...wiem,że ironią 12.04.10, 11:58 Putin o nic nie gra - widzi, ze Polacy sami zabijają się! Nie powinno dojść nawet do próby lądowania samolotu w takich warunkach szczególnie z takimi ludźmi na pokładzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.beata Re: O co gra Putin nie wiem...wiem,że ironią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.10, 15:59 Wierzysz w jego szczery żal? ;-))) Uważasz, ze to wszystko co robi, a robi dużo, to nie pod publikę zachodu a i własnego kraju, bo w końcu Katynia już zawoalować się dłużej nie da, po takim wypadku cały świat się dowie. Putin to bezemocjonalny gracz. A poza tym wątek miał być poświęcony ofiarom katastrofy a nie Putinowi. Kurczę wszędziel ta polityka wlezie. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: O co gra Putin nie wiem...wiem,że ironią 12.04.10, 16:35 a wierzysz panu Tuskowi, bo tak nagle... Pan Jarosław Kaczyński nie chciał widziec sie ani z panem Tuskiem, ani z panem Putinem, a pan Brudzinski stwierdził, ze to dobrze, bo pozostał przy swoich pogladach. Jak myslisz, które stanowisko polityka jest lepsze... Uwazam, ze pan Putin bedzie traktował Polske ani lepiej, ani gorzej niz inne kraje Unii - politycy kieruja sie nie uczuciami, ale interesem politycznym. Nie jest dla mnie istotne czy pan Jarosław Kaczynski kogos lubi czy nie lubi, tak samo jak pan Putin czy Tusk, ale jest dla mnie wazne by rozmawiali ze soba i uzgadniali stanowiska tym bardziej, ze mamy wspólne granice i interesy! A swoje "lubienia" niech schowaja i zapomna o nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: O co gra Putin nie wiem...wiem,że ironią IP: *.chello.pl 21.06.10, 19:01 Oczywiście! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: O co gra Putin nie wiem...wiem,że ironią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 17:29 :) za filmik a część widziałam z TV Czy to czar czy to dar ale mnie wystarcza często ta aura - "mowa ciała" a słowa deklaracje są stają się zbędne dla odbioru intencji i tematu/osób itp. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby obłuda? 12.04.10, 07:39 Nie, to nasza polska mentalność. Patrząc nawet jak historia zatacza koło ... Czy Ciebie to dziwi, że nasz naród był od wieków romantyczny? Tak, tak - jesteśmy romantykami, tyle, że nigdy nie potrafiącymi dojść do ZGODY, pieniaczami, szydercami, wiecznie użalającymi się nad losem kraju i narodu ... ale nigdy nie próbującymi cokolwiek zmienić w naszej rzeczywistości - chyba, że ... no właśnie - chyba, że dochodziło dop tragedii, ciemiężenia, poczucia zagrożenia bezpieczeństwa - wtedy potrafimy być jednością, płakać szczerze, podrywać się do walki, przepraszać i prosić o wybaczenie ... Tacy jesteśmy. I dzięki takim porywom przypomina mi się polska tożsamość. I wiem, że gdyby cokolwiek miało zagrozić temu narodowi, granicom tego kraju - pospolite ruszenie uzbrojone w "kosy" ruszy do walki... Romantyczne? Dla mnie jest romantyczne, a tym samym, niestety, tragiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: obłuda? 12.04.10, 11:55 Co w tym romantycznego, ze zgromadzono najważniejsze osoby w państwie w jednym samolocie - polityków, dowódców, dyrektorów i intelektualistow po czym przez ryzykowne lądowanie mimo ostrzeżeń z lotniska próbowano lądować bez komunikowania się z lotniskiem! Dla mnie to raczej samobojczy akt... Czy dowiemy się prawdy czemu tak postapiono? Czy to było celowe działanie? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: obłuda? 12.04.10, 12:18 Być może już się nie dowiemy. Być może była to presja dyktowana wcześniejszym splotami wydarzeń, bo nie wierzę w brawurę i rutynę, a przynajmniej nie chcę wierzyć ... być może był to rozkaz, który padać nie powinien... Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: obłuda? 12.04.10, 12:45 Nie powinnismy jednak mówić o romantyzmie ulanow, którzy z szabelkami na czołgi ruszyli, ale uczyć młodzież pragmatyzmu i madrego postępowania bez niepotrzebnego ryzyka - bo w ten sposób to będziemy zawsze mówili o romantyzmie, a młodzież będzie wyjeżdżala zarabiać na zmywaku! Bądźmy mądrzy nie po szkodzie... Wiozac ładunek jajek nie pognam pełnym gazem po bruku! Ryzyko było zbyt duże by je podejmować. Taśmy zawierają zapewne odpowiedzi na te pytania, ale czy my poznamy ich zapisy? Jestem zdenerwowany, ze tak się stało. Zgromadzono tyle waaznych osob w jednym samolocie, po czym podjęto ryzykowna próbę ladowania - w Polsce nie musza działać terroryści... Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: obłuda? 12.04.10, 13:00 andreas.007 napisał: >> Taśmy zawierają zapewne odpowiedzi na te pytania, > ale czy my poznamy ich zapisy? > Możliwe, ale na równi prawdopodbne, że nie - celem uniknięcia niepokoju, choć z drugiej strony będzie to służyć powstawaniu teorii spiskowych. Znamy z autopsji "uczymy się na błędach", ale to tylko próżne slowa, jak dlugo żyje w nas ignorancja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: kłamstow, fałsz i obłuda! IP: *.chello.pl 01.05.10, 21:18 Niemal wszystko wokół tej katastrofy jest niejasne, a w całej sprawie więcej jest pytań niż odpowiedzi. Jednak z relacji świadków i informacji ze śledztwa, w tym dotyczących odczytu czarnych skrzynek oraz z opinii specjalistów, wyłaniają się najbardziej prawdopodobne hipotezy. Śledczy badający przyczynę katastrofy samolotu prezydenckiego będą brali pod uwagę m.in. jako jedną z wersji ewentualny zamach – przyznał to w końcu na konferencji prasowej prokurator generalny Andrzej Seremet. Najbardziej zagadkową sprawą jest właśnie stan samolotu. Trudno wyobrazić sobie, by 80-tonowa maszyna lecąca z minimalną prędkością (ok. 280 km/h) na wysokości kilku metrów nad ziemią roztrzaskała się na drobne kawałki. Wygląd wraku prezydenckiego samolotu przypomina szczątki tupolewów, które ulegały zniszczeniu, opadając z wysokości kilkuset metrów. Z samolotu zostało tylko kilka większych części, reszta konstrukcji została rozrzucona na obszarze 700–800 m. Tylko 24 z 96 ciał udało się zidentyfikować bezpośrednio przez rodziny ofiar, jak powiedziała minister zdrowia Ewa Kopacz. W wypadku innych ciał najczęściej potrzebne były testy DNA. Dlaczego część osób znajdujących się w samolocie została – jak stwierdził Sergiej Szojgu, minister obrony cywilnej Rosji – spalona? Silniki Tu-154 są na ogonie i – według zdjęć – brak jest śladów wybuchu silników. Samolot przy lądowaniu ma mało paliwa. Zdjęcia tuż po tragedii pokazują, że nie było dużego pożaru, co potwierdził rosyjski wicepremier Siergiej Iwanow podczas spotkania polskich i rosyjskich przedstawicieli rządu („Nie było pożaru ani wybuchu”). Piloci nie rozpoczęliby podejścia do lądowania, gdyby wiedzieli, że znajdowali się na niebezpiecznej wysokości. Ślady katastrofy – szczątki samolotu wskazują, że samolot w ostatniej chwili zmienił prawidłowy kurs, a nie – jak sugerowano zaraz po wypadku – próbował trafić w pas startowy. Przy widoczności 500 m pilot musiał dostrzec zabudowania. Po co miałby więc skręcać w lewo? Żeby odczytywać prawidłową wysokość lotu, piloci powinni ustawić na barometrze wielkość ciśnienia obowiązującą w tym czasie na ziemi podawaną załodze przez kontrolera z wieży. – Jeśli Rosjanie mówią: „dawlienije” (ciśnienie), to znaczy, że podają QFE (ciśnienie lotniska startu). Mogło nastąpić tragiczne nieporozumienie – kontroler podał wartości ciśnienia np. w jednostkach QFE, a piloci przyjęli je w jednostkach QNH, jak się przyjmuje w systemie zachodnim. Różnica między QNH i QFE w przeliczeniu na wysokość to 255 m. Bo to lotnisko jest 255 m nad poziomem morza. QNH daje po wylądowaniu wysokość elewacji (lotniska), czyli na wysokościomierzu będzie 255 m. Jeżeli będzie podane QFE, to po wylądowaniu na lotnisku będzie 0 m – tłumaczy doświadczony pilot samolotów pasażerskich. Według jednej z opinii pilot prezydenckiego Tu-154 zbliżał się do lotniska w Smoleńsku w gęstej mgle, dlatego nie widział, że leci nad głębokim wąwozem. Czy myśląc, że znajduje się znacznie wyżej, niż był w rzeczywistości, zaczął zniżać kurs? Przy zbliżaniu się do pasa startowego od wschodu samoloty przelatują nad jarem o głębokości 60 m. Około 1700 m od skraju pasa prezydencki Tu-154, akurat nad najgłębszym miejscem wąwozu, zaczął skręcać w lewo, choć nalatywał dokładnie na pas startowy, gwałtownie zaczął też tracić wysokość, choć przedtem szedł kursem właściwym. Jeśli to wersja prawdziwa, dlaczego inne systemy, przede wszystkim amerykański TAWS, nie ostrzegły pilota przed bliskością ziemi? TVN w jednym z pierwszych wydań „Faktów” umieścił nagranie uwieczniające zatrzymanie rosyjskich kontrolerów lotu. Uciekali oni przed rosyjską milicją, a po zatrzymaniu się wyrywali. Jeden z nich zbiegł, ale go złapano. Czego się bali? Wypowiedzi pracowników wieży wskazują, że należy przyjrzeć się temu, jak w ostatnich minutach wyglądała komunikacja między wieżą a samolotem. Kłamstwo dotyczące nieznajomości języka rosyjskiego przez kapitana polskiego statku samolotu nasuwa podejrzenie, że powodem katastrofy mogło być złe poinformowanie pilota o warunkach atmosferycznych. To mogło doprowadzić do złej kalibracji urządzeń pokładowych – napisał w internecie jeden ze specjalistów. Jeśli wieża podałaby nieprawdziwe ciśnienie na lotnisku, przełożyłoby się to na różnicę wskazań, mimo prawidłowego działania przyrządów. Żeby odczytywać prawidłową wysokość lotu, piloci powinni ustawić na barometrze wielkość ciśnienia obowiązującą w tym czasie na lotnisku, podawaną załodze z wieży. Wypowiedzi kontrolerów z wieży w Smoleńsku o problemie polskich pilotów ze zrozumieniem liczb zastanawiają, czy wieża nie podała błędnych danych i teraz winę stara się zrzucić na pilotów? Albo wskazania wieży były błędne, albo doszło do awarii urządzeń pokładowych. Od 2005 r. urządzenia TAWS są obowiązkowo montowane we wszystkich nowo wyprodukowanych samolotach linii komercyjnych. Jeśli samolot jest na zbyt małej wysokości, TAWS reaguje głośnym sygnałem dźwiękowym. Dzięki temu doprowadzono do całkowitego wyeliminowania katastrof lotniczych przy lądowaniu. Wystarczy powiedzieć, że od końca lat 90., gdy zaczęto montować ten system w starych i nowych maszynach, żaden wyposażony weń samolot nie uległ katastrofie. Żaden – do 10 kwietnia 2010 r., gdyż tupolew, którym leciał Lech Kaczyński, miał TAWS. Czy w związku z tym mógł się roztrzaskać w wyniku błędu pilota, mgły lub usterki wysokościomierza? John Cox, znany amerykański konsultant ds. bezpieczeństwa i ekspert od wypadków, stwierdził wprost: „Naprawdę chciałbym wiedzieć, co działo się na pokładzie, ponieważ niezależnie od tego, pod jaką presją byli piloci i z jakimi warunkami pogodowymi mieli do czynienia, nigdy żaden pilot nie zignorował ostrzeżenia TAWS. Czym różnił się ten samolot, że stało się inaczej?”. Jeden z czytelników „GP” z USA potwierdził bezpośrednio w spółce Universal Avionics Systems of Tucson, że wszczęła ona własne wewnętrzne dochodzenie w sprawie tragedii pod Smoleńskiem. Ani Rosjanie, ani Polacy nie zaprosili jednak Amerykanów z Tucson do pomocy w śledztwie prowadzonym na terenie Rosji. Co ciekawe – po ukazaniu się informacji o obecności TAWS w prezydenckim Tu-154 natychmiast pojawiły się opinie, że system ten mógł być wyłączony lub nie mieć dokładnych map lotniska w Smoleńsku. Pierwsza hipoteza upadła, gdy po odczycie czarnych skrzynek okazało się, że TAWS działał do samego końca; druga wydaje się całkowicie niewiarygodna. – To absurd. To są dokładne mapy robione na zamówienie klienta. W przypadku polskiej maszyny wojskowej byłoby dość dziwne, gdyby nie było na niej rosyjskich lotnisk wojskowych. Przeciwnie: nie trzeba być fachowcem, by domyślić się, że lotniska wojskowe sąsiadującego państwa, które na dodatek nie jest sojusznikiem, lecz potencjalnym zagrożeniem, są najdokładniej opracowywanymi mapami, jakie tylko można zrobić. Tłumaczenie, że mogło być inaczej, pachnie zdradą stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak duży Re: obłuda to ,Taśmy i to lukrowanie IP: *.agro.ar.szczecin.pl 16.04.10, 10:41 tasmy można odczytać w ciągu godziny i juz wiadomo co jest,,,i zrobi to każdy dzieciak. Ale przeciez jest okazja by zarobiło 1000 specjalistów więc bedzie to trwało ro by orzec że był za nisko i walnął w drzewo,,nie powinien ladowac etc....co juz wiadomo!! Ktos napisał bez obłudy j.n: Katastrofa lotnicza w Smoleńsku aneksem do listy zamordowanych w Katyniu... Czy tę katastrofę można uznać za prawdziwą tragedię narodową? Bo dla mnie jest to tylko TRAGEDIA POLSKIEJ PAŃSTWOWOŚCI... W jednym miejscu zginęło dwóch polskich prezydentów (urzędujący oraz historyczny - Prezydent RP na uchodźstwie). Zginęło dwóch kandydatów na prezydenta (Lech Kaczyński i Jerzy Szmajdziński). Zginęło dowództwo całej naszej armii (Dowódca Sił zbrojnych, Sił Powietrznych, Wojsk Lądowych, Wojsk Specjalnych, Marynarki Wojennej). Zginęło dwóch wicemarszałków Sejmu, wicemarszałek Senatu, a na dokładkę szef Narodowego Banku Polskiego. Zatem jest to tragedia państwa polskiego, które w tym momencie nie ma Głowy Państwa, nie ma tym samym Zwierzchnika Sił Zbrojnych, nie ma generałów, którzy mogą wydawać rozkazy polskim żołnierzom, nie ma szefa Banku Centralnego. Jest to największa nauczka na przyszłość, jaką mogła nam dać przeszłość połączona z jakże nieidealną politycznie teraźniejszością... Jest to nieopisana tragedia rodzin wszystkich zabitych. Ojcowie, matki, żony, mężowie wylecieli o poranku na jednodniowe obchody i mieli wrócić przed kolacją. Wczesnym sobotnim rankiem pewnie nawet się nie żegnali ze swoimi bliskimi, i już nigdy się nie pożegnają. Jest to zatem wielka tragedia ludzka, rodzinna, bo parafrazując "klasyka" - prawdziwą tragedią jest śmierć jednostki, a nie tłumu. Naprawdę szczerze mogę współczuć jedynie rodzinom ofiar. Każdej z nich z osobna. Oczywiście chciałbym, by ta tragedia zmieniła polską scenę polityczną na lepsze. By wreszcie skończyła się "polityka" polegająca jedynie na medialnym podlizywaniu się wyborcom. Na prezentowaniu słupków poparcia, na "dobieraniu się" do przeciwników politycznych w każdy możliwy sposób i przy każdej możliwej okazji. Polityka polegająca na knuciu, szczuciu prowokacjach i hakach. Dostaliśmy właśnie przykład, jak kończy się polityka w iście polskim wykonaniu. Polityka podkradania sobie krzeseł na ważnych światowych konferencjach, polityka nieudostępniania sobie samolotów, polityka podważania kompetencji. Polityka sporów na każdej możliwej płaszczyźnie - nawet dotyczących tego, kiedy, gdzie, z kim i jak, należy obchodzić ważne dla Polski uroczystości (rocznicę Katynia, rocznicę powstania Solidarności, rocznicę wprowadzenia Stanu Wojennego, itp.). Tak kończy się polityka wyznaczania społeczeństwu granic pomiędzy tym, "gdzie wówczas staliśmy MY, a gdzie było ZOMO"... Chciałbym, by to wszystko się zmieniło, ale niestety jestem realistą. Znam naturę polskiego, posocjalistycznego parlamentaryzmu i wiem, że po kilku dniach spokoju, smutku i zadumy, wróci stara "polityka". Polityka kształtowana przez wielu ideologicznych fanatyków. Fanatyzm nigdy nie zrodził niczego dobrego, czego dowody historia dawała nam przez setki lat, a XX wiek najdobitniej. I niestety niewiele się z tego wszystkiego nauczyliśmy. Hieny rzucą się na nowy polityczny "tort" i bez skrępowania będą chciały dzięki tej tragedii zagarnąć dla siebie jak najwięcej. Oczywiście wszystko w imię tzw. "dobra państwa". Chciałbym, by stało się inaczej. By politycy naprawdę się zjednoczyli w imię dobra wspólnego RP. Rzeczpospolitej Polskiej bez żadnych tam przyznawanych przez kolejnych premierów numerków. III RP czy IV. By byli zjednoczeni nie tylko miejscem składania kwiatów na grobach polskich żołnierzy w Katyniu czy przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Mogą się spierać personalnie, ale niech wspólnie robią coś dla tego kraju i jego świetlanej przyszłości. Ale domyślam się, że pewnie chęć zmiany czegokolwiek zniknie szybciej, niż zgaśnie ostatni zapalony na Krakowskim Przedmieściu znicz. Tak samo zniknie obecna miłość Polaków do wszystkich polityków, nazywanych chwilowo "elitą narodu", podczas gdy jeszcze dzień przed katastrofą wszyscy ową politykę uważali za jedno wielkie bagno, a większość zabitych uważali za "świnie przy korycie". Śmierć nie powinna automatycznie gloryfikować! "Zostaliśmy sierotami", "Zginął kwiat polskiej polityki" - kto może pisać takie komentarze na portalach czy w SMS-ach wysyłanych do stacji TV? Zapewne ci sami, którzy "sierotami" zostali 5lat temu, gdy zmarł Papież Jan Paweł II. Jest żal, jest żałoba, jest nawet minuta ciszy na meczu Realu Madryt z Barceloną, jest żałoba narodowa na Litwie, w Rosji, a nawet w Brazylii! I co z tego? NIC! Wielu z tych, którzy w sobotni poranek na forach wylewali swoje wirtualne łzy, zapalali tam "znicze" [*], a na swoim profilu na Naszej-Klasie wkleili zdjęcie Prezydenta, chwilę później weszło na demotywatory czy na pudelka, lub włączyło sobie film na DVD, bo w TV wszystko takie katastroficzne… Mało kto będzie miał teraz odwagę powiedzieć, że prezydenta nie lubił (a wg. sondaży przeciwnych mu było 70% społeczeństwa). Ktokolwiek by za nim nie przepadał, to na pewno aż tak źle mu nie życzył. Nikt głośno nie powie, że w tym samolocie chętnie widziałby kilku innych polityków, może też pewnego "duchownego" z Torunia, może swojego znienawidzonego sąsiada, może swojego wieloletniego dłużnika, a może i swoją... teściową. Każdy, kto chciałby w owym feralnym samolocie zobaczyć kogokolwiek innego, niż ci, którzy tam się znaleźli nie powinien wylewać tu swoich sztucznych łez. Dlatego ja nie wylewam. A wręcz przeciwnie... Mam dość epatowania tą całą pośmiertną "miłością" do Prezydenta przez wszystkich tych, którzy przez 5lat jego prezydentury szydzili z jego osoby. Zaczął się istny festiwal miłości do Lecha Kaczyńskiego i pozostałych zmarłych w Smoleńsku polityków. Festiwal, którego aktorami są politycy, dziennikarze, ale i wielu zwykłych ludzi, którzy jeszcze dzień wcześniej o Prezydencie i o delegacji parlamentu mogliby się wyrazić w słowach jedynie niecenzuralnych. Mam dość wiadomości, że kibice ze zwaśnionych klubów piłkarskich wieszają powiązane ze sobą szaliki (w geście klubowego pojednania) na płocie okalającym Pałac Prezydencki. Że chowają do kieszeni kastety i z dresów przebierają się w garnitury. Tak samo robili po śmierci Papieża i... tydzień później ginęli kolejni pseudokibice. Cham, bandyta, złodziej, oszust pozostanie nim niezależnie od tego, czy umrze Papież, Prezydent, rodzona matka czy pierworodne dziecko! Człowiek był człowiekiem także i na długie lata przed tym, jak stała się jakaś narodowa czy osobista tragedia. Teraz tylko czekać, aż Kuba Wojewódzki przeprosi "tego małego" za wszystkie dowcipy na jego temat. ŻAŁOSNE to wszystko. Dziwne jest też to, że żeby dowiedzieć się pierwszej, domniemanej prawdy o tym wypadku, muszę włączyć zachodnie media - one od wczoraj już wiedzą, że to wina pilota zmuszonego (całą tą podniosłą sytuacją, tą rocznicą, tą koniecznością bycia w tym miejscu) do lądowania w fatalnych warunkach pogodowych, samolotem w nieoczywistym stanie technicznym, na lotnisku do tego nie przygotowanym. Koniec kropka - następny news ze świata. Mam wyobraźnię i potrafię wczuć się nie tylko w normalne ludzkie odczucia, ale i w ich dzikie instynkty. Wyobraziłem sobie kandydatów do Parlamentu, którzy automatycznie "wskoczą" do Sejmu czy Senatu na miejsce tych, którzy zginęli. Czy u nich też panuje żałoba? Czy już pierwsze, chłodne kalkulacje: jeszcze 17m-cy kadencji = 17pensji + 17subwencji na prowadzenie biura + odprawa + bezzwrotna zapomoga = ok. 350tys. zł za półtora roku "pracy" - dobre i to... Wyobraziłem sobie, jak listę zabitych czytali politycy zdegradowani z tzw. "pierwszej ligi". Co np. poczuł Lech Wałęsa, gdy ujrzał nazwisko Anny Walentynowicz (k Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Re: obłuda? IP: *.chello.pl 17.04.10, 00:48 Teraz małą analiza. Kapitan postanawia spróbować lądowania na lotnisku. Dochodzi do punktu w którym się melduje wieży, od wieży otrzymuje informację na temat warunków oraz ciśnienia które ma ustawić w wysokościomierzu barycznym, podano ciśnienie dla radiolatarni 50m! poniżej lotniska. Kapitan podczas schodzenia postanawia zejść szybciej, ale nie przekracza minimalnego pułapu wg wskazań wysokościomierza barycznego. Posunięcie dobre. Ponieważ znając wysokość, schodzą nisko i szukają kontaktu wzrokowego z ziemią. Podchodząc do lądowania szukali ziemi (widzialności). Jeżeli zobaczyli ją w odległości ok 2km od progu to mogło sie wydawac, ze "wizualnie" są na bezpiecznej wysokości. Niestety w tym punkcie byli ok 30m poniżej elewacji pasa. Prowadzą maszynę idealnie po linii pasa. Niestety, uderzają w maszt radiowy o wysokości 20m stojący parę metrów od osi pasa.- uderzenie w skrzydło. Próbują jeszcze wyprowadzić maszynę, niestety.. się im nie udaję. Wygląda na to, że do szczęścia zabrakło parę, może paręnaście, metrów wysokości. A najważniejszym wydarzeniem łańcucha zdarzeń, który doprowadził do tej katastrofy, była wysokość radiolatarni, punktu odniesienie dla Kapitana jak i ukształtowanie terenu przed lotniskiem... ale złożyły się na to jeszcze różnice pomiędzy procedurami na wschodzie i zachodzie, i złe warunki atmosferyczne, i decyzja pilotów o obniżeniu pułapu, należy pamiętać, że prezydencki samolot miał w sumie 3 wysokościomierze, czy piloci zbyt polegali na wysokościomierzy barycznym, ignorując pozostałe? - Miejsce zdarzenia. - Zniszczone drzewa. Różnica wysokości między radiolatarnią a miejscem upadku, to prawie 50m Zwróćcie uwagę na profil terenu. Cyt: Jeszcze mało znany fakt z tego dnia: załoga jaczka, która wcześniej (ok. 1,5h) lądowała na tym lotnisku, raportowała, że po przyziemieniu wg. ciśnienia podanego z wieży mieli jeszcze 60m (!!!!!!) na wysokościomierzu. Post z rosyjskiego forum. Autor pisze (w dowolnym tłumaczeniu), że "jeżeli szukali ziemi (podejście z widzialnością) .. to przed radiolatarnią jest nizina a potem tern podnosi się i .. zahaczyli" Dodatkowa informacja to :" Это мой родной аэродром...". Jest moim zdaniem bardzo ważna bo tego typu ukształtowanie terenu na ścieżce podejścia było znane "miejscowym" jako istotne utrudnienie. Jeszcze opis. obrazka. Od lewej jest prawie 20m rów o szerokości prawie 500m. Majak - to położenie radiolatarni (ok 800m od punktu początkowego rysunku). Miesto padienja (miejsce upadku 1800m od pp (400m przed progiem pasa WPP). Rożnica wysokości pomiędzy pp a miejscem upadku to prawie 50m. Oczywiście to co napiszę to czysta spekulacja ale .... Podchodząc do lądowania szukali ziemi (widzialności). Jeżeli zobaczyli ją w odległości ok 2km od progu to mogło sie wydawac, ze "wizualnie" są na bezpiecznej wysokości. Niestety w tym punkcie byli ok 30m poniżej elewacji pasa. Widzialność pionowa nie była najlepsza wiec trudno było ocenić to co znajduje się przed samolotem. Dalej scenariusz podawany wielokrotnie. Ciekawe na ile dokładne plany podejścia miała do dyspozycji załoga. Z ostatniego zdania z forum rosyjskiego można wnioskować, ze była to typowa pułapka tego lotniska znana "miejscowym" pilotom. Jeszcze pytanie do "latających". Jeżeli ustawili wysokościomierz stosownie do ciśnienia na lotnisku i elewacji pasa to co pokazywał 10m poniżej tej elewacji. Czy piloci widząc ziemie mogli zignorować wskazania wysokościomierza? Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 W czasie tej wycieczki było wiele zaniedban 17.04.10, 08:58 "MON uniknął ubezpieczenia prezydenckiego samolotu opierając się na artykule prawa lotniczego, który zwalnia z obowiązku ubezpieczenia "państwowe statki powietrzne". I tak też się działo ze wszystkimi rządowymi samolotami, z bardzo prostej przyczyny - braku pieniędzy. Widocznie nikt nie przewidywał takiej możliwości, jak sobotnia tragedia - komentuje "DGP". Będą pozwy? Rodziny osób, które zginęły na pokładzie rządowego TU 154 będą mogły składać w sądach indywidualne pozwy przeciwko Skarbowi Państwa. Jeżeli komisja badająca przyczyny katastrofy, orzeknie winę pilotów - odszkodowania mogą być bardzo wysokie. Wygląda na to, że dopiero to tragiczne wydarzenie spowoduje nie tylko bezzwłoczne pozyskanie nowego taboru, ale także rozwiązanie takich kwestii, jak ubezpieczenie każdego lotu, kończy "Dziennik Gazeta Prawna"." ------ Już nie mówiąc o samym zgromadzeniu tak wielu ważnych dla państwa osób w jednym samolocie i ryzykowna, wbrew odradzaniu ladowania przez obsługę lotniska próbie zdazenia za okolicznosciowa uroczystość, bo zbyt późno wystartowali! Czy znajdzie się osoba za to odpowiedzialna - czy dopiero procesy o odszkodowania nam to wskaza? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: obłuda? 12.04.10, 13:05 andreas.007 napisał: > Co w tym romantycznego, ze zgromadzono najważniejsze osoby w państwie > w jednym samolocie - polityków, dowódców, dyrektorów i intelektualistow w tym nic nie ma romantycznego i nie nawiązywałam do przebiegu katastrofy, ale zaprzeczeniu ludzkiej potrzeby "pokutowania", a nie odbierania tego jako obłudy, choć nie zaprzeczam, że i ta może mieć miejsce, ale nie w obrazie "porywów spolecznych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Panie Prezydencie - czy musiałeś zginąć, aby.... IP: *.cable.smsnet.pl 12.04.10, 06:57 Panie Prezydencie - czy musiałeś zginąć, aby media zaczęły pokazywać Ciebie jako Męża Stanu - uśmiechniętego, pogodnego, szanowanego i cenionego poza granicami kraju? Byłeś WIELKI! 3 dni żałoby w Brazylii?! Szok! Bohater Narodowy w Gruzji?! Szok! Żałoba Narodowa w Rosji, w Czechach, na Słowacji?! Szok! Te wszystkie kraje mogły wydać tylko oświadczenia... A ja do tej pory byłem manipulowany i nie wiedziałem, że taki byłeś... Żegnaj WIELKI Prezydencie... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczecin Re: Panie Prezydencie - czy musiałeś zginąć, aby. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 14:27 RIP Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Cyprian Kamil Norwid 12.04.10, 17:48 "U nas energia wyprzedza zawsze inteligencję – i co pokolenie jest rzeź." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: Cyprian Kamil Norwid IP: *.chello.pl 14.04.10, 20:10 Prezydent polskiej wspólnoty. Wstrząsający film Sławomira Wiśniewskiego z miejsca katastrofy. Wrak samolotu jeszcze płonie, nagranie kilka minut po tragedii. Piloci wiedzieli, że runą ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I Re: Cyprian Kamil Norwid IP: *.chello.pl 14.04.10, 20:29 Samolot prezydenta zostawił na niebie krzyż ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Re: Cyprian Kamil Norwid IP: *.chello.pl 15.04.10, 22:24 Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni, będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie, dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni, jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie! Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co, dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło. Bo pamięta poeta, zapamięta też naród wasze jady sączone, bez ustanku dzien w dzień. Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru... Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień! Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy. Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy. A kraj czuje - prezydent znowu jest w swoim mieście Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej. Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą Na kolana łajdaki, sypać popiół na głowę Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą! Marcin Wolski Odpowiedz Link Zgłoś
wredny_menel Re: Cyprian Kamil Norwid 15.04.10, 22:31 Gość portalu: Stary napisał(a): > Marcin Wolski I kogo ty cytujesz: Tomasz Nałęcz: : Tak jest, ponieważ nie wszyscy słuchacze, czytelnicy gazety i słuchacze Radia ZET wiedzą, że to jest nieudolna kopia Tuwima z 1922 roku, z grudnia. Tuwim był wówczas słusznie przerażony atmosferą nienawiści po wyborze na prezydenta Gabriela Narutowicza, gdy Warszawę sparaliżowały endeckie demonstracje. wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Czuje-sie-zbyt-malym-zuczkiem-by-oceniac-kard-Dziwisza,wid,12173900,wiadomosc_video.html?ticaid=19fec Marcin Wolski W latach 1975-1981 w PZPR, od 1980 sekretarz organizacji partyjnej Programu III PR. pl.wikipedia.org/wiki/Marcin_Wolski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Re: Cyprian Kamil Norwid IP: *.chello.pl 15.04.10, 23:59 Lech Kaczyński to Prezydent, który nie miał luk w pamięci! Poza dyskusją jest, że był pierwszym, który sprawował ten urząd w sposób godny. Nie musiał kręcić ani niszczyć archiwalnych dokumentów, by ukryć cokolwiek ze swej przeszłości, nie cwaniaczył i nie chwiał się na nogach. Wielkim grzechem jego politycznych przeciwników pozostaje to, że nie mogąc mu tych cnót odebrać, starali się je wyszydzić i zdeprecjonować jako cechy anachroniczne. Prywatnie, choć z tej strony miałem niewiele okazji go poznać, był człowiekiem fantastycznej, przedwojennej kindersztuby. Krążyły o tym liczne anegdoty - krążyły już dawno, a więc na pewno nie zostały zmyślone na użytek żałoby. Pamiętam na przykład opowieść o tym, jak, jeszcze jako prezydent Warszawy, wychodząc z pracy cofnął się już z samochodu i wrócił na piętro, gdy uświadomił sobie, że zapomniał powiedzieć "do widzenia" jednej ze swoich urzędniczek. Nie miał w sobie za grosz tej miłości własnej i "ciągu na szkło", które cechują większość polityków. Żartowałem sobie - bodaj nawet gdzieś w druku - że jest człowiekiem zbyt uczciwym na ten urząd. Polityka premiuje gangsterów, a w każdym razie ludzi bezwzględnych. Lech Kaczyński nawet, jeśli bywał przez chwilę przykry (co się zdarzało, zwłaszcza gdy uznał, że ktoś niewłaściwie zachował się wobec brata), to szybko przepraszał. Wobec ludzi bywał wręcz naiwny, co, niestety, przyniosło wiele szkody i Jemu, i państwu - kto inny na takim typku, jak na przykład pewien były prokurator, poznałby się od razu i pogonił w diabły... Lech Kaczyński niestety nie umiał po prostu "spuszczać" ludzi, których znał od dawna i poczuwał się wobec nich do lojalności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: Cyprian Kamil Norwid IP: *.chello.pl 16.04.10, 00:11 www.youtube.com/watch?v=WlHKfm0pQYk&feature=player_embedded#! Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby ... 16.04.10, 09:18 opisujesz cechy człowieka, który był wart szacunku, ze wzgl. na ludzkie wartości, którym hołdował, ale nie jako przywódca, który przewodził narodowi w sposób odległy od dyskusyjności prezentowanej postawy. Śmierć, którą zginął nie tylko on, ale jeszcze kolejnych 95 ludzi, z pewnością jest poruszająca. Można sobie prywatnie zarzucać po refleksjach, że ocenie ulegał wizerunek kreowany na bazie jatek politycznych i tendencyjnych mediów ... nie mniej ten sam prezydent był "nie z tych czasów" i na arenie międzynarodowej, gdzie potrzebny jest spokój, wyważenie wypowiedzi, okazanie zdystansowania, a przede wszystkim skrócenie "pieniactwa" jak i na arenie wewnętrznej. Owszem, kolejne pokolenia nie mogą zrozumieć jego postawy patriotycznej, jako, że jest odległa od potrzeb dialogu, jaki winien istnieć obecnie. Innymi słowy, doceniał tą część społeczeństwa, która przez młode pokolenia jest zapominana albo nadawane ma znaczenie marginalne. Odkryty został kompleks braku umiejętności zapomnienia, godnego rozliczenia się z przeszłością, wybaczania i przepraszania. Nas już nauczono ... że jesteśmy "narodem wybranym" i stąd ta irracjonalna zdawałoby się duma. Natomiast skłaniając się ku pewnym decyzjom, te nigdy nie powinny być generowane przez emocje i pośpiech. Tym sposobem decyzja o pochówku w miejscu "chwały za życia" jest kontrowersyjna dla całego społeczeństwa. Jeśli śmierć a myć wyznacznikiem chwały (mówmy szczerze, gdyby prezydentura zakończyła się w sposób "zwyczajny" - nikt nie wznosiłby ołtarzy ani okrzyków patriotycznych - ludzi poruszył rozmiar tragedii) to chowajmy tam nie tylko prezydenta i jego małżonkę (pytanie również o zasługi dla kraju i narodu pierwszej damy), ale wszystkie ofiary katastrofy lotniczej, a także każdego żołnierza ginącego śmiercią tragiczną na misjach poza granicami kraju, jako, że są tam kierowani przez rząd naszego państwa. Jeden z możliwie najgłupszych pomysłów doprowadził do tego, że ten okres zadumy i żałoby został silnie wzburzony i podział narodził się na nowo. Nie ma tylu chętnych już ..., żeby jechać oddać pokłon na Wawel ... A teraz wszystkie głosy sprzeciwu i rzeczywistej oceny "rządów prezydenta" będą poddawane szantażom emocjonalnym, jako, że prezydent zginął tragicznie właśnie w dniu, kiedy jechał pokłonić się zmarłym tragicznie żołnierzom. To nie jest uczciwe wobec tych co milczą. Tym bardziej, że jesteśmy narodem o głęboko zakorzenionych tradycjach, wychowani w wierności i lojalności dla ojczyzny, gdzie symbolika stała się wręcz kultem. I tego na równi - nikt nie uszanował, podejmując decyzję taką, a nie zgodną z poglądami społeczeństwa, który również tą samą ojczyznę szanuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. M-W Wawel symbolizuje Wielką Polskę… IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.04.10, 11:51 Być może Lechowi Kaczyńskiemu przy wszystkich do niego zastrzeżeniach udało się, w pewnym sensie, w polityce wobec Rosji więcej niż naszemu wielkiemu rodakowi – papieżowi Janowi Pawłowi II, choć oczywiście ostateczne natchnienie pojednania pochodziło od Ojca Świętego. Lech Kaczyński poruszył serca Rosjan… W niemy sposób wygłosił przesłanie, które oni usłyszeli, zrozumieli i na zawsze zapamiętali. Zmienił ich nastawienie do sprawy Katynia i Polaków. Media na całym świecie zauważyły, iż premier Władimir Putin po raz pierwszy pokazał ludzkie oblicze. Choćby więc z tego powodu Lech Kaczyński zasłużył sobie, aby spocząć na Wawelu wśród polskich królów. Teraz powinniśmy pójść tą drogą dalej, wypełnić testament żołnierzy z Katynia i w oparciu o te wartości – miłosierdzie oraz pojednanie budować Wielką Polskę, a także przyjacielskie stosunki międzynarodowe ze wszystkimi sąsiadami. Wawel i Kraków symbolizują Wielką Polskę, jakiej na pewno chciał i o jakiej marzył prezydent Lech Kaczyński, ale także, a może przede wszystkim Polskę otwartą na świat. To nie przypadek, że papież Jan Paweł II, który był jednym z wielkich autorów polsko-niemieckiego pojednania, a zarazem wielu innych doniosłych pojednań umarł w dniu święta miłosierdzia, które sam w roku 2000 ustanowił. To nie przypadek, że Prezydent Rzeczpospolitej Lech Kaczyński wraz z najwyższymi przedstawicielami polskiego Państwa zginął w rocznicę mordu w Katyniu i w święto miłosierdzia. W tej symbolice jest zapisana wola Boga. Widocznie on oczekuje w stosunkach polsko-rosyjskich miłosierdzia. Moja przyjaciółka mówi zawsze, iż, jak ma się w kogoś rzucić kamieniem, to lepiej rzucić w niego chlebem… Rzućmy w Rosjan chlebem! Pojednajmy się z nimi! Niech Katyń stanie się symbolem nie tylko walki, mordu, ludobójstwa, ale przede wszystkim pojednania. Pojednanie z Rosjanami, to wielki testament żołnierzy z Katynia i prezydenta Lecha Kaczyńskiego. (…) „Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając” – powiedział w swoim niewygłoszonym przemówieniu tragicznie zmarły prezydent. Nie wszyscy wiedzieli, jaki był naprawdę początek II wojny światowej… że to nie tylko faszystowskie Niemcy napadły na Polskę; że oprócz pierwszego był również 17 września; że poza hitlerowskimi obozami zagłady – istniały również stalinowskie łagry na wschodzie. (…) – „W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej”– jak nazwał po imieniu ten historyczny moment prezydent Lech Kaczyński. Ta prawda była przez całe dziesięciolecia ukrywana, również i dlatego, że obok komunistów tak chcieli możni tego świata – Stany Zjednoczone, Francja i Wielka Brytania. W czasie II wojny światowej obłożono zbrodnię katyńską milczeniem, obwarowano ją tabu, aby nie narazić się walczącej z Niemcami Rosji, a w okresie pokoju politykę kłamstwa kontynuowano, gdyż tak nakazywał globalny, polityczny oportunizm. (…) „Oczodoły z Ich przestrzelonych czaszek patrzą i czekają, czy jesteśmy zdolni do tego, aby przemoc i kłamstwo zamienić w pojednanie”. (…) „Jeśli tak jest i jeśli tak będzie w przyszłości, to myślę Żołnierze z Katynia, że to będzie Wasze największe dotychczas zwycięstwo”– mówił o pomordowanych w Katyniu premier Donald Tusk. Żołnierze z Katynia na pokonanie kłamstwa czekali bardzo długo, ale jednak w końcu zwyciężyli. Historyczna prawda wypłynęła na wierzch. Prawda o Katyniu odniosła po siedemdziesięciu latach od tego bestialskiego mordu na polskich żołnierzach porywające, tryumfalne zwycięstwo. (…) – „Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć”. (…) „Ukrywanie prawdy o Katyniu – efekt decyzji tych, którzy do zbrodni doprowadzili – stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się wysoką cenę”– napisał w swoim niewypowiedzianym, aczkolwiek najdonioślejszym przemówieniu prezydent Lech Kaczyński. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Wawel symbolizuje Wielką Polskę… IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.10, 13:49 Gość portalu: R. M-W napisał(a): dzięki za wypowiedż - refleksje podzielam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAZ Re: Wawel symbolizuje Wielką Polskę… IP: *.chello.pl 16.04.10, 21:12 Uparcie wraca do mnie fragment książki Michała Karnowskiego i Piotra Zaremby "O dwóch takich", gdzie Lech Kaczyński opowiada o swojej pierwszej sprawie, jaką prowadził w biurze interwencyjnym KOR. Wysłano go wtedy do jakiejś zapadłej wsi, gdzie miejscowy chłop szukał pomocy przeciwko gnębiącej go władzy. Nie był to żaden polityczny działacz, żaden opozycjonista, po prostu zwykły, niewykształcony chłop, którego część gospodarstwa akurat się spodobała sitwie jakichś miejscowych kacyków. I, zgodnie z komunistycznym prawem, które dawało władzy taką możliwość, odebrano mu ten kawał ziemi z paragrafu o jej "niewłaściwym wykorzystaniu". Chłop, choć perswadowano mu, żeby nie podskakiwał, nie chciał się z tym pogodzić, pisał odwołania, zażalenia, aż w końcu dotarł ze swą sprawą do KOR-u, który przysłał dla zbadania sprawy na miejscu młodego prawnika, Lecha Kaczyńskiego. Kiedy miejscowi cwaniacy zobaczyli, że wokół sprawy robi się smród, że przyjeżdża jakiś facet z Warszawy, robi się polityczna sprawa, o której zaraz zacznie mówić "Wolna Europa", na wszelki wypadek tego chłopa zabili. Miejscowy prokurator umorzył sprawę, stwierdzając, że facet wpadł do studni wypadkiem, ziemię wziął, kto miał wziąć, może wybudował na niej wyciąg, może jakiś inny interes. Gdzie dziś są ci partyjnie cwaniacy, ten prokurator, urzędnicy, których rękami bezprawia dokonano? Jeśli jeszcze żyją, to na pewno żyją w dostatku. Co ważniejsze, takie sprawy zdarzają się przecież nadal. Wystarczy porozmawiać z każdym dziennikarzem śledczym, a sypnie przykładami, w których nic nie można zrobić, nic pomóc, bo prokurator orzekł, sąd klepnął, a bywa, że i pokrzywdzeni czy świadkowie poginęli w nieszczęśliwych wypadkach, jeśli nie mieli dość rozumu, żeby w porę odwołać zeznania. Uważam, że ta pierwsza, nieudana sprawa, którą rozpoczął swą działalność publiczną Lech Kaczyński, w jakiś sposób na nim ciążyła. Ciążyła mu świadomość, że po 20 latach zmian tak niewiele się w wolnej już Polsce zmieniło. Jeśli używał często wyszydzanego przez syty i zadowolony establishment III RP słowa "układ", to dlatego, że on, wieloletni działacz opozycji i "Solidarności", dobrze ten układ znał i wiedział, o czym mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
as9943 Re: Wawel symbolizuje Wielką Polskę… 16.04.10, 22:32 da/e/o szu/ac k/us/a , pierwsza stocznia i jej baza pa/iw w swinoujsciu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Re: Wawel symbolizuje Wielką Polskę… IP: *.chello.pl 16.04.10, 23:21 Owszem, po aresztowaniu Zarządu Holdingu, Portę Petrol kupiła spółka Prolim należąca do Jerzego Jędrykiewicza, wówczas członka władz krajowych SLD i szefa tej partii na Pomorzu. Natomiast po upadku stoczni, baza trafiła do spółki z grupy Banku Millennium. We wrześniu 2006 "Kurier Szczeciński" ujawnił, że Portę Petrol za półtora miliona złotych kupiła warszawska spółka Aristid Investments. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Odliczam godziny do zakończenia tej histerii IP: *.chello.pl 17.04.10, 05:27 narodowej. Chyba, że miłościwie nam panujący Borek Komorek przedłuży żałobę o jeszcze dwa tygodnie. A co tam niech będzie. Ja już czekam na kolory na necie, normalny program TV , normalnie otwarte sklepy i mam dość słuchania, że wypłacono rzekomo 40 tys. rodzinom ofiar ( a innym się nie należy np. ofiarom wypadków drogowych????). Wnioskuję, że to same biedaki i żebraki leciały w tym samolocie, skoro tak wyjątkowo dobrze ich wyposażyło państwo polskie w zapomogi. Samolot nieubezpieczony...a mi przed wyjazdem na narty trzeba iść po wykupienie ubezpieczenia. A Kacze Kupery mogą bez ubezpieczenia. Takie pogrzeby i katastrofy mają taką dobrą stronę, że dokładnie widać jak państwo wali "normalnego" obywatela po rogach, gdzie tylko się da. Oby takich okazji do refleksji było mniej w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby przygotuj się na uzupełnienie chleba do 11.00 17.04.10, 07:26 dnia dzisiejszego, potem wszystko jest pozamykane do poniedziałku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BW Re: Wawel symbolizuje Wielką Polskę… IP: *.chello.pl 17.04.10, 07:38 Lech Kaczyński. Prezydent. Wybitny Polak. Trudno uwierzyć, że nie żyje. Trudno się z tym pogodzić. Najlepszy prezydent, jakiego mieliśmy w III RP. Człowiek, którego wizerunek spreparowany przez przeciwników na użytek opinii publicznej tak zasadniczo różnił się od rzeczywistości, że wywoływał poczucie, iż żyjemy w dwóch nieprzystających do siebie światach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ferdek Jan Kowalski Stanisław Nowak Wielcy Polacy IP: *.chello.pl 17.04.10, 08:14 zamarzli zimą w sąsiedztwie Belwederu. Wielcy Polacy, Wielcy Patrioci. Przestańcie już z tego Kaczora robić relikwii. Był jaki był. Do piątku przed katastrofą 90% internautów dość jasno, dosadnie i precyzyjnie określało jaki był. Taki jak ta "małpa w czerwonym" albo ten "dziad co miał spieprzać" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BW Re: Wawel symbolizuje Wielką Polskę… IP: *.chello.pl 17.04.10, 08:38 Lech Kaczyński w rzeczywistości był człowiekiem niezwykle ciepły, przyjacielski, życzliwy ludziom. Te cechy wchodziły czasami w konflikt z jego polityczną misją. Strasznie trudno było mu odsuwać ludzi, których znał, a więc lubił, gdyż takie było jego naturalne nastawienie do współpracowników. Niezwykle trudno było mu wycofywać ofiarowane im zaufanie. Jego osobiste nastawienie równoważył naturalny dla niego patriotyzm. Świadomość, że żyjemy we wspólnocie, dzięki której dopiero możemy osiągnąć pełnię człowieczeństwa, była dla niego czymś oczywistym. Tak jak i fakt, że nasza egzystencja nie wyczerpuje się w doraźnej teraźniejszości, ale rozpięta jest między sięgającą głęboko wstecz przeszłością a pokoleniami, które nastąpią i wobec których jesteśmy w głównej mierze odpowiedzialni za stan naszego wspólnego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby BW szanuj opinię innych 17.04.10, 08:45 to też część patriotyzmu, któremu osobiście nadajesz najwyższą wartość. Wspólnota nie zawsze oznacza jednomyślność, ale akceptację różnorodności. Skoro cnotą jest milczenie, to po prostu milcz i nie szantażuj innych swoimi poglądami nt. "wielkości" L. Kaczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 niedługo będzie "Kaczyński santo subito" 17.04.10, 11:49 przy tej tragedii widać ogromny wpływ mediów na szare masy do tej pory obiektywnie pokazywana para prezydencka, gdzie jako ludzie tworzyli ciepłą kochającą się rodzinę,a jako urzędnik- prezydent Lech Kaczyński był wyjątkowo kiepski, czemu 2/3 społeczeństwa było przeciwne. Teraz media prześcigają się w słodzeniu na temat Lecha Kaczyńskiego, bo o pani Marii nie muszą, ona zawsze budziła pozytywne emocje. Panuje wręcz histeria narodowa, teraz Wawel królewski, czekać ,aż fanatyczni PiSowcy zaczną krzyczeń "Santo Subito Kaczyński" z tragedii i żałoby robi się marny spektakl i ukręcanie polityki dla PiSiorów, w czym przodują oszołomy Pospieszalski i Wildstein. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: niedługo będzie "Kaczyński santo subito" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 13:22 beatrix13 napisała: > z tragedii i żałoby robi się marny spektakl i ukręcanie polityki dla > PiSiorów, w czym przodują oszołomy Pospieszalski i Wildstein. Czy autorka takich słów była/jest osoba należącą do partii? Będąc bezpartyjną inaczej ten spektakl odbieram. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: niedługo będzie "Kaczyński santo subito" 17.04.10, 13:34 nie jestem związana z żadną partią, ale ten spektakl odbieram podobnie jak beatrix. Ba, ciężko powiedzieć, że w moim przypadku jest w jakiej "partii wybierać", bo na tej arenie wewnętrznej od 21 lat alternatywy brak. Twierdzisz, że akurat te osobistości nie znajdą w tematyce "symboliki śmierci" podpory dla własnej ideologii i męczeństwa narodu polskiego, a w tym jednostek wybitnych? Mówmy otwarcie, Wawel nadal byłby kryptą rycerzy, gdyby państwo Kaczyńscy nie odeszli ze świata śmiercią naturalną, albo gdyby nie zginęli w drodze do Katynia (choć tutaj można dyskutować). Ten teatr doprowadził do ogłupienia "szarych mas"? Nie? Ależ tak ... niczym Faryzeusze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: Wawel symbolizuje Wielką Polskę… IP: *.chello.pl 17.04.10, 14:04 Skoro uważasz, że cnotą jest milczenie, to po prostu milcz i nie szantażuj innych swoimi poglądami nt. politycznej "karłowatości" ś.p. L. Kaczyńskiego. Możesz żyć bez świadomości narodowej - twoje prawo, jednak nie musisz dostawać histerii na widok przedstawicieli polskiego narodu, który w dniach żałoby, po stracie swojego przywódcy, odkrywa w sobie na nowo: Boga, Honor i Ojczyznę. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Wawel symbolizuje Wielką Polskę… 17.04.10, 14:49 Gość portalu: On napisał(a): > > Możesz żyć bez świadomości narodowej - twoje prawo, ta nie musi mieć formy skrajnej jak wielki i zdolny do unisien jest narod wychowany na kulcie własnej ojczyzny. jednak nie musisz dostawać > histerii na widok przedstawicieli polskiego narodu, który w dniach żałoby, po > stracie swojego przywódcy, odkrywa w sobie na nowo: Boga, Honor i Ojczyznę. I przy takich wzniosłych hasłach mam ochotę być złośliwa? Naród w sobie coś odkrył? No chyba nic poza uwielbieniem teorii spisku i popadaniem ze skrajności w skrajność. Każdy milczał sobotę, niedzielę, poniedziałek, zdążył dorosnąć do pewnych refleksji i większość z nie sympatyków b. prezydenta ukłoniła się nad życiem i okazała szacunek... ale nie można było dać rodzinom i najbliższym przeżyć w spokoju rozpacz nad zwłokami, tylko dalej ciągnąć spektakle, pokazując wielki gest - z pewnością budzący niezgodę, złość na hasło WAWEL. Jakich czynów dokonano za życia? Tylko zatem prezydent i jego żona są "ikonami pojednania z Rosją"??? A reszta ginąca w samolocie nie była? Czy oni nie nieśli tego samego posłannictwa? I to właśnie nie jest szantaż nad rozsądkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby a i Boga w to nie mieszaj … 17.04.10, 14:57 Gość portalu: On napisał(a): odkrywa w sobie na nowo: Boga Przed Nim wszyscy równi ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.beata Re: Wawel symbolizuje Wielką Polskę… IP: *.chello.pl 17.04.10, 18:36 co ten naród w sobie odkrył, to zobaczysz od poniedziałku. I może wtedy zrozumiesz na czym polega manipulacja medialna. I poczujesz się przez media oszukany. Twój pech. Ale może to wyzwoli cheć uzycia mózgu, spojrzenia obiektywnego, bo skoro media kłamia, to w jakich przypadkach jeszcze mną manipulowano, gdzie jeszcze dałem się wrobić? Życzę miłych poszukiwań. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Czy można panu Kaczynskiemu nadać tytuł szlachecki 17.04.10, 14:17 To może iść na całość i panu Lechowi Kaczynskiemu nadać tytuł szlachecki... Uważam, ze pan Kaczynski - czy ktoś z nim się zgadzal czy nie, powinien być pochowany jak na prezydenta kraju z honorami i szacunkiem, na pewno w miejscu w którym spoczywają równi jemu Polacy, a nie wiem czy chciałby być traktowany jak król czy sczlachcic, a jak wiem o takie tytuły nie zabiegał... przecież. Wiecie czemu za komuny wybitnych komunistów nie chowano na Wawelu? Zapewne dlatego, ze to miejsce przeznaczono dla monarchow... z malymi wyjątkami! Wybitni Polacy, Prezydenci powinni mieć inne miejsce! ale skoro rodzina wyraża taka chęć... nie widzę przeszkód! Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: niedługo będzie "Kaczyński santo subito" 17.04.10, 19:25 demonsbaby napisała: > Wawel nadal byłby kryptą rycerzy, gdyby państwo Kaczyńscy nie odeszli ze świata śmiercią naturalną, albo gdyby nie zginęli w drodze do Katynia (choć tutaj można dyskutować). Ten teatr doprowadził do ogłupienia "szarych mas"? Nie? Ależ tak ... niczym Faryzeusze. .......................... święte słowa demonsbaby zauważę jeszcze 1 karygodny fakt,że 21 ofiar tego tragicznego wypadku nadal nie wróciła i zostanie pochowana w okresie pożałobnym,a można było wstrzymac się jeszcze te kilka dni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Jan Kowalski Stanisław Nowak Wielcy Polacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 13:16 Gość portalu: Ferdek napisał(a): > Był jaki był. Do piątku przed katastrofą 90% internautów dość jasno, dosadnie i precyzyjnie określało jaki był. Jeśli poznamy zasługi tych 90 proc. że dla określenia "faktu prawdy" nie zmieni zdania - a jeśli zmieni to się dobrowolnie przyzna - to tacy są/będą zawsze szanowani jako? - wielcy Polacy. Czy to jest zazdrość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BW Re: Wielcy Polacy ... IP: *.chello.pl 17.04.10, 14:11 Odpowiedzialność i solidarność z tymi, którzy byli i którzy nadejdą, była głównym imperatywem politycznego działania ś.p. Lecha Kaczyńskiego. To ona była źródłem jego polityki historycznej, w tym i takich jego osiągnięć jak budowa Muzeum Powstania Warszawskiego. Dlatego tak oczywiste dla prezydenta Kaczyńskiego było przywrócenie ładu moralnego w naszej najnowszej historii. Jego symboliczne działania w tej mierze, odznaczanie tych, którzy położyli zasługi w walce o wolność i niepodległość Polski, były działaniami nie do przecenienia. Jego zaangażowanie w sprawę Polski powodowało, że bez kompleksów i złudzeń podchodził do polityki międzynarodowej. Do UE miał stosunek realistyczny. Nie uznawał jej za wcielenie kolejnej utopii, ale ważną instytucję, na którą patrzyć powinniśmy z perspektywy swojej racji stanu. Wiedział, że Polacy tak jak inne kraje Europy mają prawo w ramach Unii walczyć o swój interes i nie ma powodu, aby przyjmowali podrzędną pozycję. To znamienne, że jego realizm, w którym niczym nie odbiegał od przywódców państw zachodnich, wywoływał agresję i przedstawiany był jako postawa archaiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Wielcy Polacy ... 17.04.10, 14:16 Mnie to nie dziwi, jak chciał żyć w swoich realiach - nie powinien kandydować na prezydenta a wzorem Cimoszewicza , zaszyć się w swojej utopii. No ale wiadomo, że został prezydentem nie z własnej a z brata woli. Amen. Żal człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wyborca Re: Wielcy Polacy ... IP: *.chello.pl 17.04.10, 15:45 Nie da się zakłamać i przemilczeć faktów. ś.p. Lech Kaczyński został wybrany na urząd Prezydenta Polski w powszechnych i bezpośrednich wyborach głosami 8.257.468 Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Wielcy Polacy ... 17.04.10, 15:59 napisz to jeszcze tysiąc razy i uwierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: Wielcy Polacy jak Lech Kaczyński IP: *.chello.pl 17.04.10, 16:35 Życzę Ci abyś zobaczył i uwierzył, bo ciężko żyć w zakłamaniu i pogardzie dla faktów, nawet jeśli poddawane są propagandowej manipulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nm Re: Wielcy Polacy jak Lech Kaczyński IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.10, 16:39 Chłopie! Zrozum! PIS SIĘ SKOŃCZYŁ! Koniec grzebania w skorupach! Teraz Polska ruszy do przodu! Gość portalu: On napisał(a): > Życzę Ci abyś zobaczył i uwierzył, bo ciężko żyć w zakłamaniu i pogardzie dla > faktów, nawet jeśli poddawane są propagandowej manipulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Wielcy Polacy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 22:12 exman napisał: > napisz to jeszcze tysiąc razy i uwierzysz. A jeśli ktoś nie musi pisać lub czytać tysiąc razy ażeby uznać np FAKT ZA PODSTAWĘ - a czy to oznacza że był/jest - tu wybór /głupi naiwny bezmyślny pozbawiony uczuć wyższych/ - czy może wyrachowany inteligent? Uzasadnienie: Mnie wystarczyło 1 raz przeczytać wypowiedzi/dialogi 1 m-c temu na sąsiednim forum 1-a wypowiedż exmana aby słowa pisane nastepnego dnia rano wycofać się z nich słowem lub dwoma a /powtarzać ich nie warto/. Pytanie? Jeśli słowa pisane do stałej na forum osoby a cenionej za jasne myśli i sądzę że przez wielu szanowanej forumowiczki - to lęk czy strach? A żart jest dobra formą dialogu i myślę nie trzeba słów pisanych wypierać. Od tego czasu mam dystans do słów pisanych przez autora - ironia jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Cyprian Kamil Norwid 17.04.10, 14:06 Jakiej wspólnoty ? Hołdys mówił niedawno o plemieniu ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Cyprian Kamil Norwid IP: *.chello.pl 17.04.10, 17:22 Wspólnoty pamięci o tych, którzy byli przetrzymywani w obozach, a następnie głos o nich zaginął. Zamilkli na lata. Ginęli w lesie katyńskim. Przed śmiercią oprawcy wiązali im ręce na plecach. Tysiące polskich oficerów, kwiat narodu zdolny prowadzić do boju polskich żołnierzy. Giną z dala od domu, pozbawiani życia strzałem w tył głowy. Zabijano ich bez zarzutów i bez sądu. Pamiętamy, tak jak pamiętał kwiat Polskiego Narodu, który oddał swoje życie za cześć pamięci pomordowanych. Panie Prezydencie RP! Prof. Lechu Kaczyński! Ojczyzna Cię wzywa… potrzebuje Ciebie, a Ty się nie stawiasz na jej wezwanie…. gdzie jesteś, czemu nas zostawiłeś samych w tym żalu i bólu… Czyżby Twa misja dobiegła końca, czyżbyś zapomniał o Twej ukochanej Ojczyźnie? O Rodakach w potrzebie? Lecz Ty nie usłyszysz już tego wołania. Nie stawisz się na wezwanie... nie przybędziesz do Tczewa na kolejne zaproszenie. Zginąłeś dla Tych i wśród Tych, których komunistyczny system zamordował i chciał wymazać z naszej pamięci - z pamięci Polaków, z pamięci Europy i Świata. Trwałeś na posterunku, do końca w imię służby Polsce i Polakom, tym którzy żyją i tym których zamordowano w Katyniu, poległeś na służbie dołączając do Tych, o których ocalenie od zapomnienia walczyłeś. Lecz zwyciężyłeś, zwyciężyłeś po wielokroć. Dzięki Twojej ofierze, ofierze Twojej żony Marii i innych wybitnych osób tragicznie zmarłych pod Katyniem, o Katyniu dowiedział się cały Świat. Dowiedział się o prawie 22 tysiącach Polskich Oficerów zamordowanych w bestialski sposób przez radzieckie NKWD, dowiedział się prawdy, którą tak długo usiłowano ukryć. To była Twoja ostatnia misja. Tragiczna, lecz jakże chwalebna i zwycięska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.-W Re: Cyprian Kamil Norwid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 17:58 Witam SzP Jan Wtedy byli wymordowani,teraz zgineli w katastrofie. Była to tragedia i jest to tragedia, ale tak samo w tamtym okresie jak i w tym były tam jednostki mniej czy bardziej wybijające się na tle innych. Jest czas zadumy,poszanowania tragedii,ciszy... i wypada to uszanować,jest to niepowetowana strata dla bliskich! Wypada pochylić głowę nad trumnami wszystkich i nie uprawiać polityki pustosłowia nad jednostkową "wybitnością" bo jest to czcza gadanina,urągająca powadze chwili. "Czapki z głów" z odrobiną ciszy Panowie i Panie nad tymi WSZYSTKIMI którzy zgineli. ['] Z poważaniem -.- PS Na dywagacje przyjdzie czas za jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Cyprian Kamil Norwid IP: *.chello.pl 17.04.10, 19:44 Wieczne odpoczywanie racz dać im Panie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fikMik35 Dzięki Ci Islandio IP: *.pl 17.04.10, 21:18 Obamy brak, Merkel brak jeszcze Dimitrija nie będzie i Polaczki zostaną sami w swojej narodowej histerii, która na szczęście już się kończy. Jak pięknie , że ten pył wulkaniczny się pojawił, histeria nie przeniesie się poza Polskę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr humbolt Re: Dzięki Ci Islandio IP: *.chello.pl 17.04.10, 21:46 Najważniejsze ,że będzie Bolek i karabin maszynowy bartoszewski , wybitni przyjaciele prezydenta wystarcza nam za cały świat. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Dzięki Ci Islandio 17.04.10, 22:01 Gość portalu: Dr humbolt napisał(a): > Najważniejsze ,że będzie Bolek i karabin maszynowy bartoszewski , wybitni przyjaciele prezydenta wystarcza nam za cały świat. ................ olali was wielcy tego świata oraz Benio 16 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Dzięki Ci Islandio IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.10, 22:14 Wielcy tego świata są przewrotni. A i nie wieczni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Dzięki Ci Islandio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 23:09 Gość portalu: fikMik35 napisał(a): Dla mnie autor o takim nicku nie ma podstaw pisać słowa "Polaczki". Gdzie jest jeszcze ta/taka szkoła? Czy kosmopolita to jeszcze komplement? - a bohaterski nick mówi wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: dla ofiar katastrofy IP: *.static.espol.com.pl 17.04.10, 21:23 Mam pytanie do znawców lotnictwa. Dlaczego zawiódł system TAWS, w który Tupolev był wyposażony? Ponoć daleko przed przeszkodą ostrzega pilotów, że pułap lotu jest za niski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: dla ofiar katastrofy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.10, 21:37 po tych doniesiniach odnośnie katastrofy .zostaje pytanie dlaczego pilot latał nad ziemią a nie na poziomie 80 m ( teza że nie znał rosyjskich liczebników) upadła .Lotnisko w smoleńsku nie jest lotniskiem w pełni czynnym jest otwierane okazjonalnie. Mam pytanie zasadnicze czy WYPOSAŻENIE LOTNISKA w czasie ladowań Putina i Kaczyńskiego było jednakowe.Ponoć wyposażali na przyjazd Putina ale czy zostało to wyposazenie do przyjazdu Kaczyńskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: dla ofiar katastrofy IP: *.szczecin.mm.pl 17.04.10, 21:39 Pułk , który obsługuje VIPów podlega Ministrowi Obrony Narodowej. Pan Klich nie czuje się odpowiedzialny za tę tragedię? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: dla ofiar katastrofy 17.04.10, 21:42 nie jestem nawigatorem powietrznym, ale znam systemy nawigacji morskiej. jeżeli idzie o nadawanie sygnału z odbiornika, ten musi zbierać dane z innych urządzeń. Tymi klasycznymi namiarami, przy poprawieniu o wszelkie dewiacje magnetyczne i przesunięcie czasowe na pobieraniu pozycji z satelity - jest "topografia" terenu czyli zobrazowanie w postaci kartograficznej / sferycznej. Jeżeli zatem dana mapa elektroniczna jest wgrywana w system musi uwzględniać wszelkie dane uaktualniane w poprawkach do programu i obecnym stanem zobrazowania terenu. Może być, że na dany teren mapa nie została zaktualizowana, bądź mapa pokrywająca dany teren nie była dostatecznie dokładna (stąd spekulowany błąd 10-15m zejścia z wys.). To są jedynie moje domysły. a poniżej urządzenie i zasad jego działania z interfejsem użytkownika. www.promaco.pl/download/EKP_Pro_PL.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: dla ofiar katastrofy IP: *.static.espol.com.pl 17.04.10, 21:48 dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: dla ofiar katastrofy 17.04.10, 21:51 oczywiście w dużym uproszczeniu, jeżeli idzie o rodzaje i ilość poprawek zliczanych przez system nawigacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: dla ofiar katastrofy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.10, 22:00 szkoda ze nie ma wywiadu z pilotem środowym.Jak mu sie lecialo z czego korzystał.Czy rozmawiał z pilotem sobotnim o czekajacym go locie. Lotnisko w smoleńsku leży na wzniesieniu samolot obnizał lot a teren się podnosił Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: dla ofiar katastrofy 17.04.10, 22:06 dlatego też mogę nie mieć pojęcia o czym mówię, ale jeśli użytkowanie odbiorników antykolizyjnych i map elektronicznych jest podobne, to może forma poza rodzajem nanoszonych poprawek w system jest podobna. Tak naprawdę w sytuacjach utrudnionej nawigacji warunkami hydrometeorologicznymi oczami nawigatora nie są jedynie systemy pozycjonowania i kontroli ruchu rzeczywistego, ale wskazówki kontrolera ruchu przy podejściach (w moim "morskim" rozumieniu) czyli wytyczne dotyczące kursu i zmiany prędkości, w tym oczekiwanego czasu wejścia na dany waypoint, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ferdek Wizyta Kaczora była "prywatna" IP: *.chello.pl 17.04.10, 22:09 tak ją określały władze rosyjskie. Oficjalna wizyta delegacji rządowych w sprawie obchodów Katynia była kilka dni wcześniej. Wtedy był i Donald i Władymir. Być może wyposażenie lotniska się różniło. Być może dlatego Białorusini i Rosjanie mówili dla kapitana "proszę lecieć na inne lotnisko". Ale co tam. Kaczor nie będzie słuchać jakichś Bialorusów czy Ruskich, którzy na pewno chcą mu obchody zepsuć. I się uparł. I Ruskie obchodów nie zepsuli. Zepsuł sam Kaczor. Wylądował 300 metrów przed celem. Byłby mądrzejszy to nie robiłby pośmiewiska na cały świat, jeden kraj a w ciągu jednego tygodnia dwa obchody. Żenada. No ale to już historia, kacza historia. Mam nadzieję, że na kolejne obchody nasi nie będą znowu latać po 2 delegacje w tydzień. Ps. To , że wizyta była "prywatna" wg władz rosyjskich wynika również z tego, że na Kaczora nie czekał nikt z rządu rosyjskiego, ani przedstawiciel okręgu smoleńskiego. Nikt. Tylko nasi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Co zalatuje lisem Re: Wizyta Kaczora była "prywatna" IP: *.chello.pl 17.04.10, 22:14 Kaczyński siedział za sterami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Re: Fredek to szczeciński "Polak" IP: *.chello.pl 17.04.10, 22:29 Dlaczego musiały odbyć się dwie uroczystości w Katyniu?! Czyżby pierwsza była tą właściwą a druga z udziałem delegacji Prezydenta III RP tą niewłaściwą?! Czy to scenariusz zrealizowany miedzy innymi przez ministra Radosława Sikorskiego? 2010-02-12 PAP Radosław Sikorski nie owija w bawełnę. W wywiadzie dla dziennika „Polska” otwarcie mówi, że chciałby kandydować w wyborach prezydenckich. Szef MSZ zdaje sobie również sprawę, że wyborcza walka będzie w tym roku wyjątkowo zaciekła, a kampania prezydencka "najkrwawsza w dziejach Polski". 2010-03-04 PAP GW Prezydent i premier nie uczczą razem polskich oficerów zamordowanych w Katyniu w 1940 r. Premier Donald Tusk wraz z premierem Rosji Władimirem Putinem wezmą udział w uroczystościach na cmentarzu w Katyniu 7 kwietnia. Tymczasem Lech Kaczyński ma przewodniczyć uroczystościom w Katyniu, które odbędą się 10 kwietnia. Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak powiedział wczoraj, że zwróciło się o to MSZ. Jak podkreślił, w piśmie do prezydenta z ubiegłego tygodnia napisano, że właśnie tego dnia organizowane są oficjalne, państwowe uroczystości w Katyniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOT Re: Dlaczego zabrakło wysokości? IP: *.chello.pl 17.04.10, 22:05 Szefowa komisji MAK Tatiana Anodina poinformowała, że prezydencki Tu-154M podjął tylko jedną próbę lądowania. Różnica wysokości między radiolatarnią a miejscem upadku, to prawie 50m Zwróćcie uwagę na profil terenu. Cyt: Jeszcze mało znany fakt z tego dnia: załoga jaczka, która wcześniej (ok. 1,5h) lądowała na tym lotnisku, raportowała, że po przyziemieniu wg. ciśnienia podanego z wieży mieli jeszcze 60m (!!!!!!) na wysokościomierzu. Komisja badająca czarne skrzynki i miejsce wypadku ustaliła i ogłosiła, że samolot prezydenta uderzył w drzewa po raz pierwszy 1050 metrów od początku pasa startowego, około 40 metrów od jego osi. Do przechyłu doszło po zderzeniu z dużym drzewem. m.onet.pl/_m/44b7f75fcf4f0a3ec5b95abb2fe061a2,0,1.jpg Dwieście metrów dalej samolot uderzył lewym skrzydłem w drzewo i ostro skręcił, po czym obrócił się. Podstawowe fragmenty maszyny leżały w odległości 350-500 metrów od początku pasa startowego, 150 metrów na lewo od jego osi. Zaraz po zdarzeniu Rosjanie zaczęli wymieniać żarówki w systemia naprowadzania. Военные тянут кабель к посадочным фонарям перед взлетно-посадочной полосой. news.vitebsk.cc/2010/04/11/pod-smolenskom-razbilsya-samolet-prezidenta-polshi-foto/ Aktualnie nad Europą przestrzeń powietrzna jest klarowna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Trzeba było więcej pokory IP: *.chello.pl 17.04.10, 22:29 i posłuchać rad fachowców, by lecieć na lotnisko zapasowe. Teraz a to drzewo, a to żarówka. Co czyni pokora? Daje życie niekiedy. Brak pokory przed Rosją wytracił największych rusofobów bez jednego wystrzału ze strony Rosjan. Sami się wyłożyli. Na dodatek w bagnie. A fuj Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby skończ bo zaczynasz blużnić 17.04.10, 22:33 a potem przeproś wdowy i dzieci po zmarłych tam żołnierzach za sterami. skąd u ciebie ta znajomość nawigacji w utrudnionych warunkach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: Cześć ich pamięci! IP: *.chello.pl 17.04.10, 22:40 Prawda w oczy kole? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Cześć ich pamięci! 17.04.10, 22:45 a jaką ty znasz prawdę o "służbie dla kraju"? jakie jest twoje pojęcie na temat doświadczonego latania? Skąd ten popęd u laików do oceny parametrów i okoliczności, o których ma się pojęcie żadne? Może podasz mi zatem wynik śledztwa ws Casy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lotniczy69 Re: Cześć ich pamięci! IP: *.chello.pl 17.04.10, 22:50 23 stycznia 2008 pod Mirosławcem rozbił się samolot Casa przewożący dowództwo Polskiego Lotnictwa. Przebieg katastrofy był niemal taki sam jak przebieg wydarzeń na lotnisku pod Smoleńskiem (polecam sprawdzić samemu), na filmie będącym rekonstrukcją wypadku Casy, można zauważyć jak samolot zachacza lewym skrzydłem o drzewa, a później o ziemię. Wyniki śledztwa częściowo utajniono, ale jako jedną z przyczyn tragedii wskazywano możliwość nieumyślnego zakłócenia pracy urządzeń pokładowych. Pilot po prostu nie wiedział, że znajduje się tak nisko, bo na 16 sekund urządzenia w jego kabinie przestały działać. W przypadku katastrofy w Smoleńsku sprawa mogła wyglądać podobnie, ale tym razem nie może być oczywiście mowy o przypadku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Prawda Prawda kole oj kole IP: *.chello.pl 17.04.10, 23:08 Polacy nauczeni zarzucać ciągle innym intrygi i kłamstwa. Wystarczy poczytać prasę światową od wschodu do zachodu każdy pisze, że Polacy nie dogadali się w sprawie wspólnych obchodów Katynia z premierem i prezydentem. Co wcale nie zmienia faktu, że Kaczor był rusofobem, niepokornym człowikiem a teraz robi się z niego bohatera. Bohaterem to się jest za życia a nie po śmierci.Zgodnie z przysłowiem biblijnym "lepsza żywa mysz niż zdechły lew" Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby a co to ma wspólnego 17.04.10, 23:11 z wykonywaniem obowiązków żołnierza zawodowego w postaci pilota? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 8 Re: Prawda Prawda kole oj kole IP: *.chello.pl 17.04.10, 23:21 Bez wątpienia należy docenić skuteczność Rosjan w tworzeniu negatywnego wizerunku osób publicznych, które najbardziej zagrażają państwu kłamstwa. Przykładem niech będzie rzekomy antysemityzm papieża Piusa XII. A przecież czarna legenda Piusa XII, jaka pokutuje do dziś, to efekt operacji dezinformacyjnej KGB o kryptonimie „Seat-12”. Spiskowa teoria dziejów? Rusofobizm? Nie, to zwykła inteligencja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Amerykanie nic nie kreują IP: *.chello.pl 17.04.10, 23:24 tylko Ruskie. Widać ideologia zachodnia już Cię "obrobiła" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Prawda Prawda kole oj kole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 23:40 Gość portalu: Gość napisał(a): > Polacy nauczeni zarzucać ciągle innym intrygi i kłamstwa. Kto nauczył Polaków intryg i kłamstw? > Wystarczy poczytać prasę światową od wschodu do zachodu każdy pisze, że Polacy nie dogadali się w sprawie wspólnych obchodów Katynia z premierem i prezydentem. Nie musiałam czytać takiej prasy ponieważ okazjonalnie ogladałam w TVP na żywo wizytę i słowa premiera Tuska - to dla mnie są/były też fakty. Zaskoczeniem było wydarzenie w sobotę tematu nie znałam. Czy to jest podstawa do oceny/krytyki i odbioru faktu? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby ws CASY 17.04.10, 23:10 oficjalnego zakończenia nie było, a wątków jest jeszcze kilka do zbadania ..."Wojskowa komisja badająca przyczyny wypadku samolotu CASA, w którym 23 stycznia 2008 r. w Mirosławcu zginęło 20 wojskowych, zakończyła badania po dwóch miesiącach. Ale prokuratura powołała swoich biegłych, którzy pracowali przez następne osiem miesięcy. Śledztwo trwa już dwa lata i trzy miesiące i nie jest jeszcze zakończone"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegior Przywódcy wygięli się na Kaczora IP: *.chello.pl 17.04.10, 23:26 i już 22 delegacje nie przyjadą. Na razie jest jakiś premier z Maroka (buhahaa) i były Prezio co Banderę Naczelnym Hrywojem Ukrainy zrobił. I bardzo dobrze, że nie przyjadą. Mniej histerii poza Odrą i Bugiem. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 pycha zgubiła JarKaczynskiego 17.04.10, 23:55 Gość portalu: Grzegior napisał(a): > i już 22 delegacje nie przyjadą. Na razie jest jakiś premier z Maroka (buhahaa) i były Prezio co Banderę Naczelnym Hrywojem Ukrainy zrobił. I bardzo dobrze, że nie przyjadą. Mniej histerii poza Odrą i Bugiem. ....................... zamiast w środę po powrocie obu ciał zrobić pogrzeba brata i bartowej na Powązkach lub w Świątyni Opatrzności, kiedy jeszcze niebo klarowne i delegacje by przyleciały to jemu zamarzyło się ukręcanie politycznego bata i bezczeszczenie Wawelu, no i ma teraz show z udziałem kilku małoważnych delegacji, nawet Merkel pociągiem nie przyjedzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lotniczy69 Re: ws CASY IP: *.chello.pl 17.04.10, 23:34 Do tej katastrofy doprowadził splot różnych przyczyn, które niezależnie od siebie, nie stanowią wielkiego zagrożenia, ale ich skoncentrowanie w jednym miejscu i czasie zabiło ... Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: skończ bo zaczynasz blużnić 17.04.10, 23:36 Alez Demons on ma racje... gdyby polecieli na zapasowe lotnisko nie byłoby katastrofy... Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby ok 17.04.10, 23:49 wszyscy "byli niejako pod napięciem", ale skąd u was deprecjonowanie umiejętności doświadczonych pilotów? Przede wszystkim, gdyby brano pod uwagę możliwość takiego zakończenia lotu, lotnisko zostałoby zamknięte, ale i tego nie uczyniono ... możliwe, żeby nie "wywoływać ewentualnego skandalu, że prezydentowi utrudnia się przybycie do Katynia". Powtarzam ... możliwe. Ustawicznie się kształcąc, a tym jest posiadanie uprawnień do nawigowania jednostką, wbija się jak mantrę w głowę, kot i jakie błędy popełniał w przeszłości / jakich ruchów, ocen sytuacji unikać, na co się zdawać (z pewnością nie tylko na własne umiejętności, bo te przy mistrzostwach akrobacji potrafią zawieść w najmniej oczekiwanym momencie) ... Jest jeszcze coś zestaw odbioru sygnałów, obrazów i ocena okiem eksperta. Ludzie, jeśli coś wydaje wam się za "brak zakłamania" na danym rejonie i wszelkie znaki na niebie i ziemi zdają się to potwierdzać, to za pewnik przyjmuje się daną sytuację. Czyli "zobrazowanie" = prawda, komunikat = potwierdzenie parametrów, rzeczywistość = inna - manewr awaryjny = nieskuteczny, niemożliwy, za pózny. Jeżeli zawiodły systemy nawigacji, systemy porozumienia i widać w tym podobieństwo w innych katastrofach, to przy okazji znajdą się możliwe rozwiązania ws innych dochodzeń. I nie opierajcie się tylko na winie "idioty za sterem" bo było ich trzech plus kontroler ruchu potwierdzający parametry. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: ok 18.04.10, 00:05 p.s no chyba kontrola ruchu nie prowadzi jedynie obserwacji wzrokowej, ale wektor prędkości, szybkość obniżania (czy jakkolwiek to się fachowo nazywa) oraz obrany kurs podlega ciągłej obserwacji radarowej i nanoszeniu pozycji na mapy podejrzewam, że również rastrowe. Okazuje się, że nikt nie widział "pomyłki zejścia przy podniesieniu terenu". Tyle w temacie. Okiem laika. Jak do tego doszło powie oficjalne zamknięcie śledztwa, a nie jego wątki. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: ok 18.04.10, 00:41 Wybacz, ale wina pilota była próba ladowania tam, gdzie pogoda uniemożliwiala lądowanie, bo lotnisko zupełnie nie było wyposażone w przyrzady nakierowywania. Przynajmniej tak to jest przedstawiane. Pilot nie powinien podejmować takiej decyzji - nawet pod naciskiem nie zdazenia na uroczystość. Natomiast to co stało się podczas ladowania, to zupełnie inna sprawa i zapewne jeszcze się dowiemy. Pamiętaj, ze to nie był wojskowy samolot wykonujący zadanie bojowe, ale cywilny, rządowy wiozacy ważne osoby w państwie, o których bezpieczeństwo powinien zadbać pilot - nawet wbrew ich woli! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: ok 18.04.10, 00:47 Jeszcze jedno - status samolotu był jako wojskowy, a taki nie musi stosować zasad zamknięcia lotniska dla samolotów cywilnych - niestety w tym przypadku wykorzystano to! Nie wyobrazasz sobie, ze siły powietrzne poinformuj, ze z uwagi na zła pogodę przestają bronić granic powietrznych... Pilot jednak powinien zachować się jak cywilny, a nie wojskowy wykonujący zadanie bojowe! Może pilotowac powinni cywilni piloci? Byłaby jednostka ubezpieczona i lot bezpieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: ok 18.04.10, 00:53 lotnisko nie było zamknięte, a to oznaczałoby "dopuszczalne podjęcie ryzyka". "Po godz. 9 czasu rosyjskiego na lotnisku w Smoleńsku bez problemów wylądował Jak-40 z dziennikarzami. Potem mgła robiła się jednak coraz gęstsza. Obsługa lotniska mogła podjąć decyzję o jego zamknięciu i przymusowo skierować samolot na zapasowe porty - na Białorusi w Mińsku czy Witebsku, ewentualnie w Moskwie. Obawiano się jednak, że zostanie to odebrane jako afront wobec prezydenta RP i że zaraz podniosą się w Polsce głosy: "Rosjanie Tuska wpuścili, a Kaczyńskiego już nie". Dlatego pracownicy Siewiernego tylko wielokrotnie rekomendowali pilotom Tu-154, by odlecieli na lotnisko zapasowe. Ci niezmiennie odpowiadali, że mają jeszcze sporo paliwa i że spróbują wylądować. A jeśli się nie uda, polecą na lotnisko zapasowe. Z najbliżej położonego Witebska kolumna prezydencka złożona z prawie 90 osób jechałaby jednak do Katynia co najmniej dwie godziny, i to przy założeniu, że szybko udałoby się podstawić tam rządowe samochody dla wszystkich pasażerów. Więcej... wyborcza.pl/1,75248,7768258,Wszyscy_jestesmy_winni_tej_tragedii.html#ixzz0lOulOALZ" Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: ok 18.04.10, 01:08 dla samolotu o statusie wojskowym nie ma możliwości zastosowania zamknięcia lotniska z powodu pogody! Nie wyobrazasz chyba sobie wojskowego samolotu, który wraca nie wykonując zadania, bo nie mógł wylądować, gdyż służby lotniska poinformowały o zamknięciu lotniska... Samolot o statusie wojskowym lata na innych zasadach, dlatego tez specjalnie się nie przejmowali tym co mówią z lotniska. Mogli zlekceważyć i nie odpowiadac na sugestie służb naziemnych, pamietaj, ze te służby tam to także wojskowe... w wojsku zaś nie ma wymowek, ze była mgła! Sugerowali żeby lecieli gdzie indziej, ale wojskowy pilot poczuwal się do zadania "bojowego", zaś wojskowe służby lotniska nie czuły się w kompetencjach by im zakazać wykonania zadania. Wcześniej samolot z rosyjskimi służbami ochrony rzadu nie zdecydował się tam lądować... a nasz pilot uznał, ze jest w stanie! Nie był w stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby splot zdarzeń 18.04.10, 01:16 nic więcej, a nie wina jednostkowa. Konkrety zapewne kiedyś padną. Nie pilot był idiotą, a z pewnością jestem ostatnią osobą, która śmiałaby obrażać ludzi w takim i podobnym fachu, tyt. rozumienia być może podobnych mechanizmów i procedur. Decyzja owszem, ale wykonanie - nie. Analogii szukam gdzie indziej, znając procedury przejścia przez basen morza południowo -chińskiego i zatoce adeńskiej. Tam również ryzyko pozostawione jest do analizy kapitana i możliwości manewrowych jednostki. Skoro ocena była pozytywna i potwierdzona, co stało na przeszkodzie podjęcia manewru ... Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: splot zdarzeń 18.04.10, 01:28 na przeszkodzie stało to czym się ryzykuje! W tym przypadku życiem najważniejszych osób w państwie! Nie ma usprawiedliwienia dla żadnego ryzyka! Będąc odpowiedzialnym za życie takich osób nie podjalbym żadnego ryzyka, bo wybacz... ale próba ładowania we mgle i "szukania ziemi" jest ryzykiem, a taka jednostka jest dużym ryzykiem, zaś z takimi osobami na pokładzie, to szaleństwo! Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby procedura standardowa czy nie 18.04.10, 01:48 zawsze polega na analizie ryzyka wykonania manewru i przewidzenia jego skutków. Ani nawigujący statkiem wiosłem odległości nie mierzy, ani podejrzewam pilot na kompasie i obserwacji wzrokowej nie lata. Każdy ma przed sobą zbiór wskażników, parametrów, odczytów, zna charakterystykę manewrową jednostki, przewiduje / szacuje zachowanie się jednostki przy zmianie parametrów własnych oraz zmiany tych parametrów czynnikami hydrometeorologicznymi. Powtarzam: przy każdym manewrze, czy są to warunki normalnej eksploatacji czy warunki obciążone innymi warunkami. Zawsze jest to ocena zachowania i przyjęcie ryzyka zachowania jednostki. Oszacował, potwierdzał, podjął się manewru. Jakie były okoliczności temu towarzyszące nie wie nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: procedura standardowa czy nie 18.04.10, 11:29 Dobrze napisalas: "> zawsze polega na analizie ryzyka wykonania manewru i przewidzenia jego skutków." ------- Nie tylko parametry techniczne, ale ryzyko i ewentualne skutki! Jadąc autem przez miasto powiedzmy, ze nie zwracam uwagę na ograniczenia i stan ulic - wybieram trasę. Gdyby jednak do bagażnika mojego auta skrzynkę z gliceryna czy innym materiałem wybuchowym - to trasę już ustalilbym inaczej i parametry techniczne tez! Tak wiec to nie jest zwykle techniczne obliczenie parametrów. Kubica jeździ po torze z określona prędkością i technika, zapewne mógłby tak samo jechać po drogach... ma ku temu umiejętności, ale musi wziąć pod uwagę nie tylko parametry techniczne i jedzie inaczej! Ten pilot lądował w różnych warunkach - może gorszych, wiozac do Afganistanu czy Iraku rzeczy w ramach pomocy, w tym przypadku jednak nie powinien podejmować RYZYKA! Co zreszta życie pokazało, ze nie powinien i chyba nikt nie będzie dyskutowal z faktami! Piloci cywilnych samolotów maja "parametry" żeby lądować w różnych warunkach, ale nie podejmują ryzyka, a jeżeli podejmą to maja z tego tytułu problemy.... zaś piloci wojskowi za ryzykowne ladowania otrzymują ordery! Tym razem pilot powinien poczuć się jak pilot cywilny, a nie "Polak potrafi"! Wybacz, ale zostanie to ujete jako błąd pilota... tym bardziej, ze już się mówi, ze w ostatniej fazie, gdyby podniósł maszynę bez skrętu, to byli w osi pasa... mieliby szanse wylądować lub na mniejsze straty! Skret w lewo i zawadzenie lewym skrzydlem i drzewo nie dało nikomu szans, bo samolot odwrócił się... Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: procedura standardowa czy nie 18.04.10, 13:27 Może ta informacja pozwoli Demonsbaby dostrzec różnice miedzy samolotami wojskowymi a cywilnymi, jeżeli chodzi o warunki ladowania... To po wybuchu wulkanu w Islandii: "Do tej pory, przestrzeń powyżej 6 km była zamknięta dla samolotów rejsowych. Loty poniżej tej wysokości mogły i nadal mogą wykonywać m.in. samoloty wojskowe, policyjne, ratownicze, przewożące głowy państw." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: procedura standardowa czy nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 13:48 andreas.007 napisał: > Ten pilot lądował w różnych warunkach - może gorszych, > wiozac do Afganistanu czy Iraku rzeczy w ramach pomocy, > w tym przypadku jednak nie powinien podejmować RYZYKA! W TV widziałam i słyszałam wypowiedż rodziców - matki że syn pilot znał lotnisko i nie pierwszy raz tam lądował - mój odbiór tych słów. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: procedura standardowa czy nie 18.04.10, 13:53 Wielu kierowców po wypadku, gdy jechało zbyt szybko jak na zaistniale warunki przeważnie dobrze znalo te drogi, bo wielokrotnie tam jeździli w gorszych warunkach... O czym to świadczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: procedura standardowa czy nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 14:01 andreas.007 napisał: > Wielu kierowców po wypadku, gdy jechało zbyt szybko > jak na zaistniale warunki przeważnie dobrze znalo te drogi, > O czym to świadczy? Może o tym że na pewne rzeczy nie zależą od naszej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: procedura standardowa czy nie 18.04.10, 14:26 A może o tym, ze gdyby nie znał tak dobrze tego lotniska, to by zrezygnował z próby ladowania i udał się do Minska, a tam zanim by zalatwili transport samochodami, to otrzymaliby informacje, ze pogoda się poprawiła i ... wrociliby samolotem... Przezorny zawsze ubezpieczony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: procedura standardowa czy nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 15:03 andreas.007 napisał: > A może o tym, ze gdyby nie znał tak dobrze tego lotniska, > to by zrezygnował z próby ladowania i udał się do Minska, Gdybym znała wiedzę pilota w danej chwili to wtedy jako oceniająca/y maja jakieś podstawy. > Przezorny zawsze ubezpieczony. Ubezpieczenie i przygotowanie się na wypadek w 100% nie wyeliminują losu. Kiedyś tak sądziłam a teraz nie ubezpieczam finans. się na "życie po życiu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: procedura standardowa czy nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 15:24 Witam. Przepraszam,ale czy ubezpeczenie "się" od nieszczęśliwych wypadków - eliminuje je - niestety nie. Do wszelkich rewelacji podchodzę z dystansem i tak już pojawiają się różnorodne teorie spiskowo-dziejowe. Szkoda tych wszystkich ludzi którzy zgineli,jako ludzi. Życie potrafi dziwnie zaskoczyć. Pozdrawiam -.- Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 pilot nie miał żadnej alternatywy 18.04.10, 15:53 Ubezpieczyć się czy zabezpieczyć przed wszystkim się nie da - prawda. Niemniej czas startu i czas rozpoczęcia uroczystości nie dawał pilotowi żadnego wyboru z uwagi na warunki! Tak zaplanowano i zorganizowano, ze w przypadku zmiany lotniska tyle ważnych osób dla których zorganizowano druga uroczystość po pierwszej kilka dni wcześniej w Katyniu - po prostu przybyliby po uroczystości! Pilot nie miał żadnej alternatywy. Gdyby było kilka godzin w zapasów, to mogliby rozważać lądowanie gdzie indziej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: pilot nie miał żadnej alternatywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 16:43 Witam SzP A007 Presja miejscowo-czasowa niewątpliwie była, bo obchody MUSIAŁY się odbyć. Właśnie zaplanowano bez możliwości uwzględnienia zmiany planu. Szkoda mi pilotów,tak łatwo się pisze,że mogli...to czy tamto, ale ... obawiam się iż mimo wyjaśnienia,wielu przedstawicieli świecznika politycznego zacznie pogrywać na tym - "ale" -niestety. Z całym szacunkiem dla wszystkich ofiar i ich rodzin, ale chyba ktoś z tej tragedii zrobił "szopkę", przyglądając się temu co działo się wczoraj i dziś. Przykre to,kiedy następuje przerost "formy nad treścią" Z poważaniem -.- Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby nawigacja powietrzna, morska a kierowanie 19.04.10, 05:48 pojazdem na drogach kołowych to 2 skrajnie różne metody "analizy ryzka", w tym odzwierciedlenie zachowania się maszyny zgodnie z prawami fizyki. I ciężko mi dywagować z p. widzenia choćby nawigacji morskiej czym jest "reakcja maszyny" na działanie "kierowcy" celem uzyskania pożądanego efektu z człowiekiem, który za sterem potężnej maszyny nie siedział. Mogę się domyślać, że podobieństwo przewidywania i podejmowania działań z wyprzedzeniem ruchu jednostki mogą mieć jakieś cechy wspólne. Z pewnością jest mi łatwiej zrozumieć, dlaczego charakterystyka ruchu nie została odczytana lub zauważona w porę. Systematycznie i konsekwentnie był zastosowany ten sam błąd odczytu przez sterujących i kontrolę naziemną. W sytuacji, gdyby katastrofa miała miejsce przy względnie korzystnych warunkach nawigacji znów mentorski ton obserwatorów dałby upust opiniom o braku umiejętności "bezwypadkowego" latania. Niestety tutaj można się pomylić raz, a możliwość wyciągania maszyny prawdopodobnie na wysokości, gdzie próbowano naprawić błąd wskazania, przeczyła prawom fizyki. Lotnictwo cywilne zawsze będzie różne od wojskowego, jak różna jest żegluga wielka od marynarki wojennej, ale cecha wspólna, która je łączy to prawa fizyki. Lotnictwo wojskowe i marynarka wojenna ma to do siebie, że wykonywanie manewrów i ich sposoby wykonywania są nierealne w żegludze cywilnej i powietrznej i morskiej. Zatem to miało być i było gwarantem bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: nawigacja powietrzna, morska a kierowanie 19.04.10, 05:53 gdybym miała stanąć przed oceną sytuacji jako nawigator przy potwierdzeniu parametrów i zachowania się maszyny zgodnie ze wskazaniami, znała maszynę i jej charakterystykę, posiadała doświadczenie w tych i podobnych sytuacjach nawigowania jednostką, decyzję o przybiciu (tu lądowaniu) przy wsparciu innych oficerów i kontroli ruchu - podjęłabym taką samą. Podjęcie manewru. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: nawigacja powietrzna, morska a kierowanie 19.04.10, 10:34 Wybacz, ale przy tym lotnisku stosuje się "parametr" minimum 1000 metrów widocznosci... a było 400-500 metrów! Podejmując taka decyzje zabilabys prezydenta kraju i najważniejsze osoby! Ten pilot nie miał możliwości podjęcia innej decyzji, gdy planując uroczystość nie przewidziano takiej sytuacji, nie było zapasu czasu by wylądować gdzie indziej! Ponieważ goście najważniejsi nie zdazyliby na utoczystosc. Ty natomiast sugerujesz, ze mimo niewystarczajacej widocznosci zdecydowalabys się na lądowanie... to znaczaca różnica! Fakty pokazują, ze była to błędna decyzja, bo samolot się roztrzaskal! Nie był to lot bojowy a cywilny. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: nawigacja powietrzna, morska a kierowanie 19.04.10, 10:42 mówimy o zasadach organizacyjnych czy technicznych? Nie można mówić o winie jednostkowej tylko negatywnym wpływie następujących po sobie zdarzeniach ... i powtarzam z poziomu doświadczenia w nawigowaniu jednostkami jest mi ciężko wyłuskać konkretne argumenty i stawiać je za pewnik, jako, że rozmawiamy o żegludze powietrznej, a tu zapewne działa podobieństwo proceduralne, z drugiej strony znajomość/ wiedza z zakresu nawigacji. To tak jak w teorii manewr bezpieczeństwa wykonuje się na 1mili morskiej, a w rzeczywistości zwroty wykonuje się na kablach - z praktyczności. Podobnie zakładam działa stwierdzenie tutaj "bezpieczeństwa pułapu" ale wielkość jest określona z dużym zapasem. i to tyle w kwestii moich dalszych dywagacji. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: nawigacja powietrzna, morska a kierowanie 19.04.10, 10:42 Gdyby decyzja zależała ode mnie - to nie ladowalbym, gdyby choć jeden parametr, a w tym wypadku była to widoczność i trudne polowe lotnisko nie spełniały norm i powodowały niepotrzebne ryzyko. Jeżeli zaś podjalbym ryzyko - to chciałbym by wyraźnie wiedziano, ze była to nie moja decyzja! Bo pilot był oficerem a w wojsku wykonuje się rozkazy. Miał zadanie i chciał je wykonać! Celem było dieiezienie gości na czas w to miejsce, a czasu nie było.... tak zorganizowano wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: nawigacja powietrzna, morska a kierowanie 19.04.10, 10:45 www.youtube.com/watch?v=9hhqLa_Iuj0&feature=youtube_gdata Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: ok 18.04.10, 00:48 andreas.007 napisał: > Wybacz, ale wina pilota była próba ladowania tam, > gdzie pogoda uniemożliwiala lądowanie, i to jest właśnie pojęcie względne. stąd ten autorytet kapitański, który również wcześniej negowałeś, tyt. "ulegania naciskom". Cały czas jest ten sam "przekrój" = ocena sytuacji manewrującego z potwierdzeniem parametrów. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: ok 18.04.10, 01:23 Nie rozumiem... lotnisko jest trudne nawet w normalnych warunkach. Żaden pilot jednostki cywilnej nie zdecydowałby się na lądowanie w takich warunkach ! Pilot wojskowy podejmie każde ryzyko, by wykonać zadanie. Stad tragedia państwa, bo pilot poczuł się zgodnie ze statusem samolotu i swoim jak jednostka wojskowa! Odpowiadając jednak za tyle ważnych osob powinien raczej postępować jak cywilny - nie podejmując nie tyle małego, ale żadnego ryzyka! Wniosek. Samolot rządowy powinien być cywilny - bo loty z prezydentem i innymi VIPami, to nie jest zadanie bojowe! Logistycznie przewoz osób można było zorganizować lotami czarterowymi i transportem drogowym lub koleją. Odpowiedz Link Zgłoś
moja_prawa_noga Re: ok 17.05.10, 00:10 OK ale dlaczego Putin tak bardzo przestraszył się polskiego gazu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Trzeba było więcej pokory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 23:24 Gość portalu: Gość napisał(a): > Co czyni pokora? Daje życie niekiedy. Brak pokory przed Rosją > wytracił największych rusofobów bez jednego wystrzału ze strony Rosjan. To powód katastrofy już zbadany/poznany? Ich życie i ich pokora a tak pisane po czasie - do kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ty2-911 Re: Trzeba było więcej pokory IP: *.chello.pl 17.04.10, 23:41 List otwarty do Andrzeja Wajdy Szanowny Panie! Nie głosowałem w wyborach prezydenckich na Lecha Kaczyńskiego. Gdyby dyskusja na temat miejsca pochówku Prezydenta odbywała się w bardziej stosownej porze, do pomysłu pochowania Go na Wawelu odniósłbym się pewnie z rezerwą. Decyzja kardynała Dziwisza jednym się podoba, innym nie. Nie ulega jednak wątpliwości, że kardynał jest gospodarzem katedry wawelskiej i miał prawo taką decyzję podjąć. Dlatego smuci mnie, że ciszę narodowej żałoby przerywa niepotrzebny uliczny jazgot, że na nowo rozpętało się polskie piekło i że te złe emocje zostały podsycone Pańskim listem do „Gazety Wyborczej”, napisanym z pobudek, których nie mogę zrozumieć. Czy Pańskim zdaniem kardynał Dziwisz nie miał prawa podjąć decyzji dotyczącej tego akurat miejsca ostatniego spoczynku Prezydenta? Kto w takim razie miałby mieć takie prawo? Pan? Redaktor Miecugow ze „Szkła kontaktowego”? Mieszkańcy Krakowa w referendum? Naród w referendum? I czy naprawdę uważa Pan, że Prezydent Lech Kaczyński mniej jest godny Wawelu od Michała Korybuta Wiśniowieckiego czy Augusta Mocnego? Może jednak byłoby lepiej, aby w Polsce wreszcie było normalnie, aby każdy zajmował się tym, do czego został przeznaczony. By murarz domy budował, krawiec szył ubrania, wybitny reżyser wzruszał kolejnymi filmami, a metropolita krakowski decydował o tym co dzieje się w powierzonej mu katedrze. Mam nadzieję, że przekonam Pana do takiego punktu widzenia. Jeśli jednak nie, jeśli już mamy wchodzić w nieswoją skórę i nieswoje kompetencje to wejdę na chwilę w Pańskie. Proponuję temat kolejnego filmu. Niech będzie to film o polskim piekle nawet w obliczu śmierci i o grzechu liberum veto, od którego nie są wolni nawet bardzo wybitni ludzie. Nie wątpię, że jak zawsze nakręciłby Pan film znakomity. Tym bardziej jestem tego pewien po Pańskim apelu. Najlepiej jednak byłoby się z tej sprawy wycofać. Bardzo o to proszę. Z wyrazami szacunku Dariusz Lipiński Poseł na Sejm RP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: Trzeba było więcej pokory IP: *.chello.pl 17.04.10, 23:44 Nic nie rozumiem :( Przecież smoleńska tragedia napędziła światową koniunkturę temu peerelowskiemu ulubieńcowi wielu członków KC PZPR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaro Klich bez winy? IP: *.szczecin.mm.pl 17.04.10, 23:44 A co z odpowiedzialnością ministra Klicha, któremu podlegał de facto samolot i piloci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lotniczy69 Re: Klich bez winy? IP: *.chello.pl 17.04.10, 23:51 Minister Bogdan Klich nie wyciągnął żadnych wniosków z katastrofy Casy. A przyczynę tamtej tragedii nazbyt łatwo scedował na pilota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjaciel pilotów Re: Klich bez winy? IP: *.szczecin.mm.pl 17.04.10, 23:56 Czyli sytuacja powtarza się. Przed wojną w II RP, jak stwierdził na onecie redaktor Hypki ze "Skrzydlatej Polski taki minister zastrzeliłby się po takiej tragedii rządowej. A Klich stwierdza, że procedury nie zostały naruszone! Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 JarKacz bez winy? 18.04.10, 00:06 po co dzwonił na chwilę przed lądowaniem do prezydenta? wymuszał lądowanie na czas, by nie byli lepsi od spóźnioonego 2 dni wcześniej Putina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary A Róża Maria Gräfin von Thun und Hohenstein? IP: *.chello.pl 18.04.10, 00:18 ś.p. Lech Kaczyński wsłuchał się w głos niektórych krakowian. Dał przykład mądrości i taktu, kiedy prosił, by nie przyznawać mu honorowego obywatelstwa Krakowa, gdy odezwały się głosy protestu – powiedziała eurodeputowana PO Róża Thun. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr33k2 Re: JarKacz bez winy? 18.04.10, 00:50 no gdyby jeszcze klich ingerował w ten lot itd to dopiero byłoby wrzasku i krzyku przez nawiedzonych oszołomów .samolot prezydenta był i tak najleszy, najlepiej wyposażony i swiezo po gruntownym solidny remoncie ze wszystkich rzadowych samolotów ,a prezydent kaczynski latał z kim chciał i jak chciał i raczej bez specjalnej zgody czy to premiera czy jakiegos ministra ,latał czesto nawet tam gdzie specjalnie nikt go osobiscie nie zapraszał i gdzie nie miał żadnego formalnego obowiazku lecieć . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość A co to wojna była,że musiał lądować IP: *.chello.pl 18.04.10, 06:57 ??? Wylądowałby w Mińsku, zanim Białorusini podstawiliby autokary minęłaby zapewne godzina a jak powszechnym wiadomo po godzinie dwóch w Smoleńsku wyszło słońce i warunki do lądowania były czego dowodem są lądujące od godz. 10:30 prawie non stop rosyjskie samoloty z ministrem ds. sytuacji nadzwyczajnych, ministrem transportu i inne Ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych. Więc po pauzie w Mińsku można byłoby dolecieć naszym rządowym Tupolewem. Niezależnie od ofiar chce zapytać a kto zapłaci za rozwaloną maszynę?? Podobno lot był nieubezpieczony. A mój samochód musi mieć OC. A samolot Kaczora? Warta, Hestia, PZU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bony francuz Rumuńska Rewelacja IP: *.chello.pl 18.04.10, 09:23 RUMUŃSKIE MEDIA: PUTIN ZLIKWIDOWAŁ WROGÓW 17. kwiecień 2010 - 0:23 * Rosja - Europa Środkowa Putin nie mógł zmarnować szansy zlikwidowania "takiej ilości wrogów" w jednym samolocie. Rozbicie się samolotu polskiego przywódcy Lecha Kaczyńskiego, na pokładzie którego znalezło się "wielu przedstawicieli antyrosyjskiego przywódctwa Polski", mogło być operacją likwidacyjną przgotowana przez rosyjskie służby specjalne. O możliwości podobnego przestepczego myslenia kierownictwa Rosji podano 13 kwietnia podała w swoim komentarzu agencja informacyjna Romanian Global News. "Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem, w której zgineło 96 pasażerów w tym Prezdent Polski Lech Kaczyński ze wzgledu na najwyższy poziom przygotowania pilotów i współczesne wyposażenie, jest absolutnie niewytłumaczalna" - pisze Romanian Global News. Agencja, powołując się na informację otrzymaną ze źródeł w Ministerstwie Obrony Polski, stwierdza, że w rosyjskiej bazie wojskowej były prowadzone ćwiczenia z bronią elektromagnetyczną, która może mieć wpływ na pracę silników i wyposażenia elektronicznego poszczególnych urządzeń. Jeszcze nigdy nad terytorium Rosji, koło bazy wojskowej z bronią elektromagnetyczną nie znajdowało sie tak duzo wrogów na pokładzie jednego samolotu. To był przypadek, którego wysoki rangą KGB-esznik Władymir Putin nie mógł nie wykorzystać. To podstawa filozofii rosyjskich specsłużb od czasów carskiej "Ochrany" do dnia dzisiejszego. Dla FSB, GRU i wywiadu zagranicznego to była wręcz rutynowa operacja, która w terminologii fachowej nazywa się "Likwidacją wojskowo-politycznych przywódców wrogiego państwa" - mówi się w komentarzu rumuńskiej agencji informacyjnej. Zdaniem agencji, Moskwa liczyła, ze w samolocie bedą obydwaj bracia Kaczyńscy - Lech i Jarosław, jednakże ze względu na zły stan zdrowia matki drugi nie wsiadł na pokład. To był błąd, za który Moskwa bedzie płacić jeszcze bardzo długo, pisze agencja informacyjna. "To porażka dla Rosji i szansa dla Polski. Z pewnością Jarosław Kaczyński zostanie kolejnym prezydentem Polski. On będzie wiedział, co się właściwie stało, a nie to co chciałaby przedstawić Moskwa" - kończy Romanian Global News. Pije zdrowie odważnych Rumunów!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Rumuńska Rewelacja 18.04.10, 11:41 Raczej stawiam na Bin Ladena! Tak to na pewno Bin Laden wymodlil... bo inaczej być nie może! Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Rumuńska Rewelacja 18.04.10, 13:22 jak widać i w Rumunii idiotów wyznających spiskową teorię dziejów nie brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby nie tylko w rumunii 19.04.10, 05:25 u nas prorok z Torunia i harcerzyk z bródką też lubi poopowiadać o "aferze gazu łupkowego", a sam prorok to niejedno widział w samym Smoleńsku. prorok Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: nie tylko w rumunii 19.04.10, 14:30 demonsbaby napisała: > u nas prorok z Torunia i harcerzyk z bródką też lubi poopowiadać o "aferze gazu > łupkowego", a sam prorok to niejedno widział w samym Smoleńsku. > prorok ......... a to ten wybitny prorok, co prezydentową za poparcie in vitro chciał na stosie jak czarownice spalić jeszcze durniejszy Pospieszalski jest, ten to ma wizje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: .... IP: *.chello.pl 18.04.10, 12:28 Nie wiem kto jest bardziej pojebany - ten co wymyśla takie brednie czy ten które w nie wierzy i je rozpowszechnia? Gość portalu: bony francuz napisał(a): > RUMUŃSKIE MEDIA: PUTIN ZLIKWIDOWAŁ WROGÓW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Re: Kolejny "Polak" ze Szczecina IP: *.chello.pl 18.04.10, 10:29 piotr33k2 napisał: > latał czesto nawet tam > gdzie specjalnie nikt go osobiscie nie zapraszał > i gdzie nie miał żadnego formalnego obowiazku lecieć . Na przykład do Katynia, prawda?! Oto żywy przykład poziomu zdegenerowania świadomości szczecińskiego "Polaka", jako efekt miernej edukacji i manipulacji rzeczywistością poprzez "kreatywne" media. A w tym przypadku fakty są jednoznaczne. Udział polskiego prezydenta w uroczystościach katyńskich nie był Rosjanom na rękę z kilku powodów. Główny ciężar w stosunkach z Polską wyraźnie wziął na siebie ostatnio w Moskwie premier Putin. To on był 1 września na Westerplatte. To on napisał artykuł opublikowany w przeddzień tej wizyty w "Gazecie Wyborczej", w którym potępił pakt Ribbentrop-Mołotow i wyraził wolę poprawy stosunków z Polską. Były w tym tekście pewne fragmenty rażące polską wrażliwość (relatywizacja postępowania Stalina), ale był to jednak gest, który musiał Putina kosztować sporo wysiłku i którego nie sposób nie docenić. Prezydent Kaczyński odpowiedział na ten gest, nazywając w swoim przemówieniu Katyń "zbrodnią ludobójstwa" i "zemstą za sowiecką przegraną w wojnie polsko-bolszewickiej 1920". Rząd PO-PSL od początku swego istnienia przestał upierać się, by Rosja uznała Katyń za ludobójstwo. Wystarczy termin zbrodni wojennej albo zbrodni przeciwko ludzkości, które także nie ulegają przedawnieniu. Za ludobójstwem jest IPN, PiS oraz prezydent Kaczyński. Trudno się więc dziwić, że Rosja nie chciała, by podczas kwietniowych obchodów w Katyniu Lech Kaczyński powtórzył "to było ludobójstwo". Premier Rosji Władimir Putin już w styczniu 2010 zaprosił jedynie Donalda Tuska na uroczystości w Katyniu: "dla wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia". To z inicjatywy rosyjskiego premiera, pod koniec stycznia odbyła się rozmowa telefoniczna szefów rządów Polski i Rosji w tej sprawie. Strona rosyjska pięć minut po rozmowie Putina z Tuskiem ujawniła jej treść. Premier Tusk nie miał szans skontaktować się z prezydentem, by sam przedstawić mu jej treść i na spokojnie wypracować jakieś stanowisko wobec zaproszenia Putina. Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO) wycofał się z określenia zbrodni katyńskiej jako ludobójstwa. Zależy nam, by uroczystości katyńskie nie przerodziły się w demonstrację polityczną - powiedział później rosyjski szef MSZ Siergiej Ławrow. Prezydent RP jest pierwszą osobą w państwie i zwierzchnikiem sił zbrojnych. W Katyniu leżą zaś zamordowani polscy oficerowie. Blokowanie wyjazdu Lecha Kaczyńskiego do Katynia było bezduszne. Polskie MSZ w piśmie do prezydenta z końca lutego napisało, że właśnie 10 kwietnia organizowane są oficjalne, państwowe uroczystości w Katyniu. W pierwszej połowie marca w Katyniu pracowały tzw. zespoły protokolarne ustalające scenariusz wizyty premiera 7 kwietnia i prezydenta trzy dni później. Rosyjska prokuratura wojskowa, która w odpowiedzi na skargi rodzin ofiar Katynia - domagających się przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu ich rehabilitacji - neguje nawet to, że do mordu doszło. W cynicznym piśmie do Trybunału rosyjskiej prokuratury wojskowej brzmi echo niedawnych rozpraw moskiewskich, podczas których jeden z sędziów orzekł, że rehabilitacji mogą żądać jedynie sami zamordowani w Katyniu... To, czy Moskwa ostatecznie skończy z kłamstwami, okazuje się wlasnie teraz. Chodzi o odtajnienie dokumentów zebranych w czasie śledztwa katyńskiego prowadzonego przez radziecką, a potem rosyjską prokuraturę wojskową w latach 1990-2004. Jeszcze ważniejsze jest przyznanie, że Polaków w 1940 r. zamordowano niewinnie i należy im się rehabilitacja. O zbrodni katyńskiej wiemy dużo, ale są jeszcze tajemnice. Nie znamy wciąż losów 3870 Polaków rozstrzelanych wiosną 1940 r. przez NKWD na zachodniej Białorusi. Wiadomo, że na polecenie Putina archiwiści rosyjscy intensywnie szukają listy tych ofiar - premier Rosji miał przekazać ją Tuskowi w czasie uroczystości katyńskich. Przed uroczystościami 7 kwietnia, szef archiwów rosyjskich Andriej Artizow zapewnił w rządowej "Rossijskiej Gaziecie", że odnaleziono dokumenty pozwalające "sprecyzować liczby i listę ofiar". Czy chodzi o listę zamordowanych na Białorusi ... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr33k2 Re: Kolejny "Polak" ze Szczecina 18.04.10, 11:42 dziekuje za historyczny wykład o katyniu "prawdziwego polaka" bo ja "nieprawdziwy" polak nawet o tym bym nie wiedział, he he. dramat i istota rzeczy polega na tym dlaczego kaczynski i jego brat mieli takie złe stosunki z rosją(i nie tylko) i dopiero nowy rzad tuska dał jakiśkolwiek asumpt do nowego rozdania czego dowodem było własnie to pierwsze zaproszenie i wspólne celebrowanie pamieci o tej zbrodni jak również nowy wymiar politycznych wzajemnych stosunków .tego wszystkiego nie potrafił dokonac ani prezydent kaczynski ani tym bardziej jego brat który jak wiadomo wszem i wobec wszystkim zainteresowanym był i jest tym który pociaga za sznurki marionetek . o wielkosci polityków decyduje przedewszystkim to czego dokonali ,to co uzdrowiło sytuacje i to czego byli przelomem a nie tylko jak zgineli . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kadrowa Re: Kolejny "Polak" ze Szczecina IP: *.chello.pl 18.04.10, 11:49 Owszem, bycie urzędnikiem gminnym z nadania jedynie słusznej partii, zawsze rodzi takie powiatowe potworki :( Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Kolejny "Polak" ze Szczecina 18.04.10, 11:50 pIOTR, a od kiedy ty korespondujesz z owsikami ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Kolejny "Polak" ze Szczecina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 13:57 piotr33k2 napisał: > o wielkosci polityków decyduje przedewszystkim to czego > dokonali ,to co uzdrowiło sytuacje i to czego byli przelomem a > nie tylko jak zgineli . To jak Ci zginęli jest mniej/mało i nie ważne. Myślę że ważny był powód i cel wyjazdu w dniu 10.04.10r. Czy po pierwszym spotkaniu doszłoby do uzdrowienia sytuacji? - pytanie pozostanie bez odpowiedzi - to tylko chłodna kalkulacja. Część ich pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr Re: JarKacz bez winy? IP: *.szczecin.mm.pl 18.04.10, 21:18 Na Klichu spoczywa odpowiedzialnosc za lot tak młodej załogi, to przecież byl samolot wojskowy. Odpowiedz Link Zgłoś
tikki Re: Trzeba było więcej pokory 18.04.10, 17:27 W rzeczywistości na Wawelu chowany jest w tej chwili nie tylko prezydent z małżonką. To symboliczny pogrzeb poczucia krzywdy Polaków za zbrodnię katyńską i poczucia winy reszty świata za przemilczenie jej, bo tak ze wzgledów politycznych było wygodniej. Wątpię, żeby w hipotetycznej sytuacji w której jakikolwiek prezydent Polski zginął np. w wypadku samochodowym, albo zmarł śmiercią naturalną, na pogrzeb fatygował się np. prezydent USA (a przypomnę, że np. na pogrzebie księżnej Diany ówczesnego prezydenta nie było). Również wątpię, aby w takiej sytuacji proponowano pochowanie prezydenta na Wawelu - najprawdopodobniej wybranoby Powązki. Z tego względu rozumiem decyzję o wyborze tego właśnie miejsca. Mam też nadzieję, że zostanie wzięta pod uwagę propozycja Brzezińskiego, żeby wmurowac tam również tablice z nazwiskami pozostałych uczestników wypadku oraz pomordowanych w Katyniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: Trzeba było więcej pokory IP: *.chello.pl 18.04.10, 18:27 Grób ofiar Katynia przy grobie prezydenckiej pary powstanie. Potwierdził to kardynał Stanisław Dziwisz. Odpowiedz Link Zgłoś
tikki Krajobraz po żałobie 18.04.10, 19:01 Swoją drogą, chciałabym kiedyś dożyć czasów, w których o Polsce nie mówionoby w kontekscie mrożącej krew w żyłach tragedii, czy z powodu rocznicy oswobodzenia Auschwitz, rocznicy tragedii w getcie, Powstania Warszawskiego, teraz Katynia. Chciałabym, żeby słuchający wiadomości nie czuli się z jakiś sposób emocjonalnie zmuszani do współczucia, i przez to postrzegali Polskę jako ofiarę, i to w dodatku często na własne życzenie. Marzy mi się, żeby o Polsce mówiono z podziwem dla umiejętności życia, a nie umierania, żeby komentowano nasze umiejętności organizacyjne, ekonomiczne, intelektualne, artystyczne, obywatelskie... Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Krajobraz po żałobie 18.04.10, 19:15 Juz Rooswelt mowil o nas "Fire brigade", czyli straz pozarna kojarzaca sie z fajerwerkami... i tak pozostalo... Tak trzymac! Straz nad Baltykiem i Odra i byc Przedmurzem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Krajobraz po żałobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 13:45 tikki napisała: > Swoją drogą, chciałabym kiedyś dożyć czasów, w których o Polsce nie > mówionoby w kontekscie mrożącej krew w żyłach tragedii, czy z powodu > rocznicy oswobodzenia Auschwitz, rocznicy tragedii w getcie, > Powstania Warszawskiego, teraz Katynia. Myślę ze względu na położenie geograficzne kraju to było/jest/będzie nieuniknionym tematem - powodem dla takich i podobnych scenariuszy. Ekonomia i gospodarka stała się drugim decyzyjnym planem a polityka w grze. Hymn narodowy jego i pierwsze słowa nie powstały bez powodu - tak myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesław Trzeba było .. a co trzeba zrobić teraz . IP: *.szczecin.mm.pl 18.04.10, 18:35 Za katastrofę odpowiadają konkretni ludzie: www.youtube.com/watch?v=9hhqLa_Iuj0&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość 40 gości olało Kaczora i jego dwóri pod pozorem IP: *.chello.pl 18.04.10, 19:03 pyłu odwolalo swój przylot. Barak poganiacz polskich okupantów w Iraku i Afganistanie nie raczył swojej czteroliterowej częsci ciała przerzucić na pogrzeb Kaczora. Dziwne, że Miedwiediew mógł wylądować a Baraki,Angele i inne pseudo przyjciele nie wylądowali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FikMix Oj Kaczorze Kaczorze gdyby za życia ktoś IP: *.chello.pl 18.04.10, 21:03 Ci powiedział, że na Twój pogrzeb "wygnie" się cała Unia Europejska i Amerykańskie Baraki a z poważnych gości przyjedzie tylko Twój wróg rosyjski nr 1 to kazał byś takiego "proroka" pewnie rozstrzelać. Ale prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Nie w pyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: Rodzina i przyjaciele na pogrzebie Prezydenta IP: *.chello.pl 18.04.10, 21:32 Owszem, wystarczyło zrobić sugestywną symulację komputerową aby stanęło lotnictwo w Europie. Oto co teraz jest prawdziwym orężem. A niemiaszki już dostały po łapach za loty testowe, z których wynikało, że cały ten pył to ściema. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Trzeba było .. a co trzeba zrobić teraz . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 13:34 Gość portalu: czesław napisał(a): www.youtube.com/watch?v=9hhqLa_Iuj0&feature=related Taki wywiad to jest info tu nie ma miejsca na manipulacje itp - dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
e.beata Re: Trzeba było więcej pokory 18.04.10, 22:00 szkoda, że o tym symbolu katynskim pomyślano dopiero jak wybuchł skandal z pochówkiem na Wawelu. Nie pomogło przeniesienie miejsca, załagodzenie sytuacji prezydentem Kaczorowskim nic nie dało, mądra rodzina się nie zgodziła. Więc wymyślono symbol, potem tablice. Wszystko aby załagodzić nietrafną decyzję. Tylko, że w ten sposób Lech Kaczyński stanie sie "monotematyczny". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czeslaw Re: Trzeba było więcej pokory IP: *.szczecin.mm.pl 18.04.10, 22:23 Taka właśnie była chronologia wydarzeń i konsekwencja pochówku w muzeum. Wjazd do krypt jest po ile jest - 12 czy 17 zł?, ale dla uczniów w ramach lekcji patriotyzmu pewnie będzie taniej . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.beata Re: Trzeba było więcej pokory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.10, 14:21 było po 12 zeta. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 z pogrzebu zrobiły się biskupowe igrzyska 18.04.10, 21:11 forum.gazeta.pl/forum/w,410,110225850,110234850,Re_Pogrzeb_czy_wiec_.html?wv.x=2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: Być jak człowiek z Łowicza IP: *.chello.pl 18.04.10, 21:37 Można zrozumieć twoje uwarunkowania i uległość wobec łowickich standardów ale czemu z tego powodu my szczecinianie musimy być postrzegani jako Polacy IV kategorii :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxterier Pieknie , pieknie IP: *.chello.pl 18.04.10, 22:09 Widać jest ,że Polska jest wyznaniowa , religijna i katolicka. Nawet wielkiemu masonowi i wrogowi kościoła Hartmanowi zmiękła rura. Tylu ateistów modlących się jeszcze nie widziałem . Okazało się ,że nawet św Jaruga była osoba bardzo wierzącą jak podała to M.Środa . Szkoda tylko ,że Iza nie może tego potwierdzić. Niektórych to wszystko bardzo zmieniło, Kwaśniewski od tygodnia trzeźwy . Codziennie po kilka razy w tv , widać ,że jest przejęty. W końcu za te NATO też mógł mieć zapaść. Zobaczycie ile ludzi jeszcze się nawróci. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Pieknie , pieknie 18.04.10, 22:17 Gość portalu: Foxterier napisał(a): > Widać jest ,że Polska jest wyznaniowa , religijna i katolicka. .................... niestety katoland lubiący igrzyska, większa histeria niż po śmierci Jana Pawła 2 w mediach zapanowała i to one emitując całą dobę trumny nakręcały atmosferę > Niektórych to wszystko bardzo zmieniło, Kwaśniewski od tygodnia trzeźwy . > Codziennie po kilka razy w tv , widać ,że jest przejęty. ............ oj naiwny naiwny, Kwachu chce do czynnej polityki wrócić i lansuje się wyborczo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menel Re: smutek IP: *.chello.pl 18.04.10, 22:42 Smutek i żałość to wasze nędzne postrzeganie polityki i mierne rzeczy wistości. O oczywistościach nie wspomnę :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Pieknie , pieknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 14:36 beatrix13 napisała: > niestety katoland lubiący igrzyska, większa histeria niż po śmierci > Jana Pawła 2 w mediach zapanowała i to one emitując całą dobę trumny > nakręcały atmosferę Był wybór - wyłączyć TV > oj naiwny naiwny, Kwachu chce do czynnej polityki wrócić i lansuje > się wyborczo Oj tamten był "be" Były lansuje się wyborczo! - gdy kadencja zakończona? - a koledzy zginęli. Najlepszy to z ten kosmosu będzie :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 18.04.10, 23:08 Czekam na znaki Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strałsz Olanie Kaczora przez sojuszników żenujące IP: *.pl 19.04.10, 06:10 Wszyscy europejscy "sojusznicy" Polski i "Amerykańska hołota" olały całkiem Kaczora i na pogrzeb nie dotarły. Żenujące. Ironią jest, że dotarł Miedwiediew i pył nie przeszkodził, że dotarł jakiś księciunio Maroka i inni pomniejsi. Zresztą to nie tylko mój pogląd: www.dziennik.pl/katastrofa-smolensk/article590077/Nie_bylo_gosci_z_Brukseli_Niewybaczalne.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr humbolt Re: Olanie TVN przez żałobników IP: *.chello.pl 19.04.10, 09:00 TVN został wykrzyczany na Runku Krakowskim , musieli się schować za ochronę . Komorowski jak z mrocznej sztuki Magbet i Hamlet. Jego ludzie wreszcie zauważyli ,że jest arybucem nawet w najtragiczniejszych momentach. Arogancja władzy na pogrzebie . Dzięki temu: Być w platformie to obciach, być w platformie to być Palikotem! Ktoś zdjął ostatni wpis z bloga Palikota w dzień katastrofy , skąd on wiedział ,że tak potoczą sie losy . Była pikieta pod domem palikota- Lublin przeprasza za Plikota! Takie transparenty mieli lublinianie. Widzieliście to w TVN? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesław Re: Olanie TVN przez żałobników IP: *.szczecin.mm.pl 19.04.10, 11:34 Bo to była ta sztuka może gdzie " Magbet i Hamlet" w jednym stali domu ;). Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 ot język PiSowca pełen łgarstw i obelg 19.04.10, 14:38 Gość portalu: Dr humbolt napisał(a): > TVN został wykrzyczany na Runku Krakowskim , musieli się schować za ochronę . Komorowski jak z mrocznej sztuki Magbet i Hamlet.Jego ludzie wreszcie zauważyli ,że jest arybucem nawet w najtragiczniejszych momentach. > Arogancja władzy na pogrzebie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Olanie Kaczora przez sojuszników żenujące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 14:41 Gość portalu: Strałsz napisał(a): > Wszyscy europejscy "sojusznicy" Polski i "Amerykańska hołota" olały całkiem Kaczora i na pogrzeb nie dotarły. Żenujące. To że nie było na pogrzebie to jeszcze nie jest grzechem - a świadectem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: dla ofiar katastrofy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 14:25 Gość portalu: I napisał(a): Dzięki za temat - autor wypowiedzi był autentyczny - a redaktor? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gOŚĆ Obama amerykański bydlak w golfa IP: *.pl 19.04.10, 14:30 grał w czasie pogrzebu. Oj Kaczor, Kaczor jakich Ty przyjaciół na świecie miałeś, że z szanowanych mocarstw przyjechał przywódca najbardziej znienawidzonego przez Ciebie kraju i zachował się jak gość z klasą. Wszyscy z Zachodu, który uzurpuje sobie prawo do wyznaczania standardów zachowań ludzkich olali jeszcze ciepłe zwłoki Kaczora. I co kolejny Prezio zamierza dalej bez mydła wchodzić w cztery litery Amerykanosom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr humbolt Re: Obama amerykański bydlak w golfa IP: *.chello.pl 19.04.10, 18:06 Barack Hussein Obama olał Polskę, tak jak olali to jego poprzednicy podczas wojny i po wojnie. Stracił już elektorat Polonii Amerykańskiej , a ten elektorat mały nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nieznany Re: Obama amerykański bydlak w golfa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.04.10, 18:27 Ostatnie dni pokazują najczęściej przepaść pomiędzy światem słów i czynów, pomiędzy rzeczywistością medialną i realną, pomiędzy dobrem i złem. Wystarczy świadomie przeżywać ten czas aby wiedzieć co jest czym i kto jest kim. Bo są w tych dniach ludzie i słowa co znaczą więcej niż wiatr. Cześć pamięci pomordowanych i tragicznie zmarłych Polaków na nieludzkiej ziemi imperium kłamstwa i zła! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: Obama amerykański bydlak w golfa IP: *.chello.pl 19.04.10, 20:37 Dziękuję Prezydentowi Gruzji za piękny gest solidarności. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 ci ludzie zginęli w cywilnym locie 19.04.10, 21:44 alez drodzy moi, to niewatpliwa tragedia, lecz polecam trochę umiaru - nie zginęli podczas bohaterskiej akcji bojowej w obronie kraju, ale podczas cywilnego lotu na uroczystość. Nadto wpakowano do samolotu najważniejsze osoby, co już zakrawa na kpine podczas czasów terroryzmu, a nadto nie dano pilotowi alternatywy innego lotniska, bo tak zorganizowano wszystko, ze czas startu i czas uroczystości zupełnie nie pozwalał na wariant bezpieczny! Wybaczcie, ale już krążą dowcipy o tej katastrofie, bo naprawde świat się śmieje... nikt już nie walczy szabelka z czolgami, ale organizuje się wszystko z głowa i zapewnia bezpieczeństwo! A ta grupa polskich polityków Poleciala i Spadla... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: ci ludzie zginęli w cywilnym locie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 22:04 andreas.007 napisał: Ocena faktu ale jeśli autor napisał: > Nadto wpakowano do samolotu najważniejsze osoby, > co już zakrawa na kpine podczas czasów terroryzmu, > a nadto nie dano pilotowi alternatywy innego lotniska, > bo tak zorganizowano wszystko, ze czas startu i czas uroczystości > zupełnie nie pozwalał na wariant bezpieczny! czy znał/zna skład osób? - które odwiedziły Katyń w dniu 07.04.10 r. czy to byli inni? - współorganizatorzy lotu dnia 10.04.10 r. > A ta grupa polskich polityków Poleciala i Spadla... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: Ci ludzie zginęli na służbie Polsce IP: *.chello.pl 19.04.10, 22:22 "... cywilny lot na uroczystość" Oto nędzne pokłosie peerelowskiego relatywizmu i pauperyzacji polskiego szkolnictwa. Relatywizmu zbudowanego na kłamstwie oraz podeptaniu wartości i symboli narodowych. W twoim przypadku Roja niewątpliwie osiągnęła swój zamierzony cel. Zostałeś ich mentalnym wasalem! Zginęła reprezentacja Państwa Polskiego - III Rzeczpospolitej w pielgrzymce na uroczystość ku czci pamięci pomordowanych dziesiątków tysięcy funkcjonariuszy II Rzeczpospolitej. To był oficjalny lot głowy polskiego państwa, nawet jeśli nie umiesz przyjąć tego do wiadomości. PS. Nie tylko Saakaszwili nie wystraszył się wulkanu! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Ci ludzie zginęli na służbie Polsce 19.04.10, 22:45 Natomiast Twoja postawa, jak i organizacja lotu - zapakowanie najważniejszych polityków państwa do jednego samolotu, taka organizacja czasu startu samolotu i uroczystości, ze nie było alternatywy dla Reprezentacji Panstwa by lądować bezpiecznie na innym lotnisku! Dalej wolisz wymzchiwac szabelka i wykrzykiwac, a młodzi Polacy bedą wyjeżdżać z kraju do pracy na zmywak! Byle tylko patriotycznie było! Wybacz - moja rodzina szczyci się nazwiskiem z herbarza, Bog, Honor, Ojczyzna... ale nie przeszkadza mi to myśleć i prawidłowo oceniać! Nawet jeżeli była to Reorezentacja Panstwa to zginęli bardzo głupio! Powiem wręcz, ze jak grupa malolatow w szalonej jeździe bez trzymanki! Wystarczyło przewidzieć i zaplanować! Tak, ale tego nie potrafili... ocalał tylko wieniec, który pan prezydent Lech Kaczynski miał złożyć - tyle zaoferował... Wybacz uważam, ze to najglupsza smierć jaka mogła się zdarzyć! Nie zaplanowali czasowo ladowania na zapasowym lotnisku, jak grupa mlodziencow jadąc na dyskotekę przekraczajac prędkość i zasady zdrowego rozsądku! 50 km przed lotniskiem zostali ostrzeżeni by ladowali gdzie indziej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: Ci ludzie zginęli na służbie Polsce IP: *.chello.pl 19.04.10, 23:00 andreas.007 napisał: > - moja rodzina szczyci się nazwiskiem z herbarza, > Bog, Honor, Ojczyzna... > ale nie przeszkadza mi to myśleć i prawidłowo oceniać! Kiedyś przed laty jeden taki też mi tak wyjeżdżał aby lepiej zbratać się ze mną. Nie doszło do tego, bo jakoś te deklaracje nie pokrywały się z postawą tego osobnika, którą obserwowałem. Później, po latach zobaczyłem prawdziwy życiorys tego człowieka na stronach poświęconych historii szczecińskiej bezpieki. Stąd nie wyjeżdżaj mi tu ze swoim pochodzeniem, gdyż swój swojego zawsze rozpozna a ty jesteś mi obcy nawet w przekonaniach. W Rosji i na terenach od niej zależnych nic nie dzieje się przypadkowo! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Ci ludzie zginęli na służbie Polsce 19.04.10, 23:08 w niczym Tobie nie wyjezdzam, ale Ty zaczales! Nie potrzebuje niczyjej aprobaty, nawet Twojej To była nzjglupsza smierć Reprezentacji Panstwa w dziejach nowoczesnej Europy - po prostu Bin Laden nie może zapewne w to uwierzyć! Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Ci ludzie zginęli na służbie Polsce 19.04.10, 23:29 andreas.007 napisał: > Wystarczyło przewidzieć i zaplanować! Tak, ale tego nie potrafili... ocalał tylko wieniec, który pan prezydent Lech Kaczynski > miał złożyć - tyle zaoferował... > Wybacz uważam, ze to najglupsza smierć jaka mogła się zdarzyć! ................... tym bardziej żenujące,że taką zasłużył na Wawel > Nie zaplanowali czasowo ladowania na zapasowym lotnisku, > jak grupa mlodziencow jadąc na dyskotekę > przekraczajac prędkość i zasady zdrowego rozsądku! > 50 km przed lotniskiem zostali ostrzeżeni by ladowali gdzie indziej! ........................... a co mieli Rosjan, którymi pogardzali słuchać? Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Najglupsza smierć Reprezentacji Panstwa 19.04.10, 23:37 Bea, to już nie chodzi, ze nie posłuchali, ale nie bylo takiej alternatywy! Tak wszystko zaplanowano. Nie było zapasu czasu na niekorzystne warunki, gdyby polecieli gdzie indziej to Reprezentacja Polski nie zdazylaby na uroczystości! Bez głowy, ale patriotycznie. A mogli żyć i mogło być patriotycznie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: Najgłupsza ocena smierc Reprezentacji Państwa IP: *.chello.pl 19.04.10, 23:49 Na skutek zabiegów dezinformacyjnych, dokonywanych wspólnie przez rosyjskie i polskie media wyłania się przekaz, w którym winę za katastrofę ma ponosić załoga polskiego samolotu, a pośrednio – Prezydent Kaczyński, który miałby wywierać presję co do miejsca lądowania. Dziś – dopóki trwa spektakl „żałobnej propagandy”, ta wersja będzie sączona w umysły odbiorców klasycznymi metodami dezinformacji: poprzez „modyfikację motywu” (Prezydent mógł wywierać presję, ale działał w dobrej wierze, obawiając się prowokacji rosyjskiej), „interpretację” ( to, że wywierano presję na pilota, wynika z treści rozmów zarejestrowanych w „czarnej skrzynce”) lub „generalizację” ( zdarzenie takie miało już miejsce w Gruzji, inni przywódcy postępowali podobnie (casus Jelcyna). Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Najgłupsza ocena smierc Reprezentacji Państwa 20.04.10, 00:10 Nikt nie musiał wywierać żadnej presji bezpośredniej! Tak ustawiono czas startu i czas rozpoczęcia uroczystości, ze gdyby z jakichkolwiek powodów musiano skorzystać z lotniska zapasowego czyli wylądować gdzie indziej, to Reprezentacja Polski na ważna uroczystość w Katyniu po prostu przyjechalaby po uroczystości! Czy pilot o tym wiedział? Zapewne i nie musiano mu o tym przypominać! Próbował, jak dobry żołnierz, wykonać zadanie, którym było dowiezienie Reprezentacji Polski zgromadzonej w jednym samolocie w wyznaczonym czasie... na miejsce. Organizatorzy tego wylotu powinni otrzymać honorowa nagrodę Bin Ladena! Nie dano pilotowi szans na podjęcie innej decyzji! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 jest mi wstyd, przepraszam 20.04.10, 00:29 Czy jakakolwiek organizacja terrorystyczna mogłaby marzyć o zgromadzeniu w jednym samolocie Reprezentacji Polski, która znalazła się w kręgu zainteresowania własnie terrorystów z uwagi na zaangażowanie w wojny... a potem wykonanie tym samolotem ryzykownego manewru ladowania we mgle? Jest dowcip, zeca piekle kotła z Polakami nikt nie pilnuje, bo tam Polacy sami ściągają tych, którzy próbują się wydostać. Zapewne teraz terroryści wyjeżdżają z Polski, bo wiedza już, ze Polacy sami... W samolocie tym byl Szef Bezpieczenstwa... Zapewne w amoku patriotycznym zapomnieli o bezpieczeństwie! Jestem zdenerwowany, przepraszam, ale jest mi wstyd, po prostu wstyd, ze Reprezentacja Polski tak głupio ginie! Akurat teraz, gdy byle film pokazuje jak taka wycieczka była zle zorganizowana ... najglupsza smierć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Najgłupsza ocena smierc Reprezentacji Państwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 00:39 > Tak ustawiono czas startu i czas rozpoczęcia uroczystości, > ze gdyby z jakichkolwiek powodów musiano > skorzystać z lotniska zapasowego czyli wylądować gdzie indziej, > to Reprezentacja Polski na ważna uroczystość w Katyniu > po prostu przyjechalaby po uroczystości! Pamiętam że dnia 7 kwietnia uroczystości TV na żywo były przesunięte opóżnione w czasie - oczekiwanie dla gości a w studio długa dyskusja wokół. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Najglupsza smierć Reprezentacji Panstwa 20.04.10, 00:14 andreas.007 napisał: > Bea, to już nie chodzi, ze nie posłuchali,ale nie bylo takiej alternatywy! Tak wszystko zaplanowano. >Nie było zapasu czasu na niekorzystne warunki, > gdyby polecieli gdzie indziej to Reprezentacja Polski > nie zdazylaby na uroczystości! > Bez głowy, ale patriotycznie. ..................... miejmy nadzieję,że z czarnych skrzynek dowiemy się prawdy a jaki wpływ na decyzję miał telefon Jarosława Kaczyńskigo do Lecha Kaczyńskiego na kilkanaście minut przed lądowaniem pozostanie słodką tajemnicą nowego kandydata PiS na prezydenta - brata bliźniaka Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: ci ludzie zginęli w cywilnym locie 19.04.10, 23:07 andreas.007 napisał: > A ta grupa polskich polityków Poleciala i Spadla... .................. no tego bym się po Tobie nie spodziewała:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I Re: ci ludzie zginęli w cywilnym locie IP: *.chello.pl 19.04.10, 23:19 Aktualnie, ludzie świadomi nie mogą być ogłupiani przez Rosyjskie kampanie dezinformacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strałsz Przez Ruskich nie mogą być ogłupiani IP: *.pl 20.04.10, 08:24 ale amerykańskie ogłupianie sączymy jak oranżadkę i jest cacy. Obama ze swoim pyłem między jajami i kijkami do golfa, które może sobie włożyć wiadomo gdzie dokładnie określił standardy szacunku dla Polaków. I ciekawe co na to powiedzą kundle szczekające za wielkim sojuszem polsko-amerykańskim? Dalej włazić bez mydła? Z tego co czytam wcale ta tendencja do włażenia bez mydła Amerykanom może się nie zmienić. Nawet jak Barak się zdenerwuje i powie, żeby Kaczora z Wawelu wywalić, gdyż jakiegoś amerykańskiego kacyka trzeba tam przechować. To jest prawdziwa miłość do "JUESEJ" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Kibicowałem MCainowi , dziwiłem się że Polacy IP: *.globalconnect.pl 20.04.10, 08:46 cieszyli się ze zwycięstwa Obamy urządzali festyny no ale media nakręciły koninkturę na obamę.Dla Polski a szczególnie krajów z byłego bloku zawsze była lepsza opcja republikańska bo mają inne podejście do Rosji.Media nakreciły koninkturę na Greenspana przez 15 lat a to on jest sprawcą kryzysu swiatowego ( za niskie stopy procentowe by akcja kredytowa była wiecznie zwiekszana).Pomyslcie czasami trochę samodzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 powodem opóźnienia lotu był exprezydent 20.04.10, 18:22 lot PF01 miał się rozpocząć w sobotę 10 kwietnia punktualnie o godzinie 7 rano. Ostatecznie samolot oderwał się od pasa startowego warszawskiego lotniska niemal 30 minut później. – O przyczyny opóźnienia proszę pytać dysponenta maszyny, czyli Kancelarię Prezydenta – tak odpowiadały na nasze pytania służby prasowe Biura Ochrony Rządu i Ministerstwa Obrony Narodowej. W kilku niezależnych źródłach potwierdziliśmy, że przyczyną wstrzymania startu było spóźnienie się prezydenta Kaczyńskiego i jego małżonki. Kolumna podjechała jak zwykle już na płytę lotniska, pod samolot. – Było około 25 minut po godzinie siódmej – powiedział nam pracownik obsługi lotniska. Sama kancelaria nie odpowiedziała wczoraj na nasze pytania. Późniejszy start pociągnął za sobą konsekwencję w postaci późniejszego lądowania w Smoleńsku www.dziennik.pl/wydarzenia/article590997/Tu_154_startowal_pol_godziny_po_czasie.html a później zabrakło czasu na zmianę lotniska zgodnie z sugestiami wieży Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Czyli jednak broń magnetyczna EMP? IP: *.chello.pl 20.04.10, 23:18 Od dziesięcioleci dezinformacja stanowiła potężną broń systemu sowieckiego, stosowaną masowo również przez media. Już w roku 1938 Włodzimierz Bączkowski w szkicu „Uwagi o istocie siły rosyjskiej” pisał: „Głównym rodzajem broni rosyjskiej, decydującym o dotychczasowej trwałości Rosji, jej sile i ewentualnych przyszłych zwycięstwach, nie jest normalny w warunkach europejskich czynnik siły militarnej, lecz głęboka akcja polityczna, nacechowana treścią dywersyjną, rozkładową i propagandową.” Dezinformacja, której nie należy mylić z propagandą, okazuje się szczególnie przydatna wśród społeczeństw uzależnionych od przekazu telewizyjnego i powszechnego, bezkrytycznego przyjmowania dziennikarskich relacji. O ile - w normalnym przekazie informacja stanowi opis faktu, wydarzenia, o tyle w przypadku dezinformacji mamy zależność odwrotną – to sama informacja ma tworzyć wydarzenie w świadomości manipulowanego społeczeństwa. Te uwagi są konieczne, jeśli chcemy zrozumieć mechanizmy gry towarzyszącej naszej największej, narodowej tragedii. Nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości, że natychmiast po katastrofie prezydenckiego samolotu przystąpiono do gigantycznej operacji dezinformacji, stosując w niej wszystkie klasyczne narzędzia. I choć dziś, jest za wcześniej na formułowanie wniosków, a nawet na obszerną i precyzyjną analizę, trzeba już zwrócić uwagę na kilka faktów i przesłanek wskazujących na kierunek, w jakim jest prowadzona akcja dezinformacyjna. To mógł być zamach. Największe wątpliwości. Kilka tygodni wcześniej inny Tupolew uległ prawie identycznemu wypadkowi, w podobnym terenie. Leciała nim tylko załoga i wszyscy przeżyli (czyżby test?). Mamy do czynienia z sytuacją, w której polskie media od chwili rozpoczęcia relacji na temat wypadku, przyjęły de facto kryteria oceny zdarzenia sformułowane przez stronę rosyjską i najwyraźniej ograniczają przekaz do rozpatrywania tylko trzech wersji. Jest to szczególnie widoczne na tle doniesień medialnych innych państw, gdzie o możliwości zamachu lub ingerencji służb rosyjskich w przebieg śledztwa mówi się otwarcie; przypominając zamach w Gibraltarze, stanowisko Prezydenta Kaczyńskiego w sprawach Rosji i stosunek władz Federacji do osoby Prezydenta, czy wreszcie zwracając uwagę na rosnące wpływy wywiadu wojskowego GRU, w związku z zarysowującymi się konfliktami między premierem Putinem, a prezydentem Miedwiediewem. news.vitebsk.cc/wp-content/uploads/2010/04/smolensk-polish-airplane-crash-10.jpg ura-inform.com/society/2008/09/03/oruzhie W 2008 roku, Moskwa twierdziła że w Rosji stworzono najpotężniejszą broń wszechczasów, znaną jako EMP (elektromagnetic pulse). Rosyjska gazeta Pravda donosiła: „Olbrzymia moc miliardów wat jest generowana, a sama broń jest wyjątkowo małych rozmiarów. Innowacje w elektromagnetycznych sygnałach emitowanych przez broń jest krótsza, ale wyjątkowa potężna”, powiedział Gennedy Mesyats, wice Prezydent Rosyjskiej Akademii nauk i dyrektor Instytutu Fizyki labadev. „Tak mała broń nigdy nie była stworzona w przeszłości a jednocześnie jest wyjątkowo potężna. Są podobne urządzenia, stworzone podczas zimnej wojny ale ich rozmiar był ogromny. Nasze urządzenie jest 10 razy potężniejsze od jakichkolwiek broni stworzony zagranicą”. Powiedział Mikhail yaladin, naukowiec kredytowany za stworzenie elektromagnetycznej superbroni. Wszystkie elektroniczne urządzenia, przestają działać w pobliżu elektromagnetycznego urządzenia, kiedy generator jest uruchomiony. Urządzenie było pokazane w Yeketerinburgu. Według Rosyjskich naukowców wojskowych jej efekty są podobne do uderzenia piorunem lub wybuchu nuklearnego. Broń została nazwana Nika, po Greckiej bogini zwycięstwa. Broń tego typu może zakłócić pracę elektronicznego wyposażenia oraz silników każdego samolotu. Jest bardzo trudne ją wykryć z powodu krótkiego czasu użycia promienia elektromagnetycznego. Pamiętajmy, że Bracia Kaczyńscy byli jednymi z najsilniejszych obrońców narodowych interesów Polski, zarówno wobec Moskwy, Niemiec jak i Brukseli. Pod ich politycznym przywództwem, jedna z największych siatek szpiegowskich Rosjan została niedawno zniszczona przez polski kontrwywiad. To był największy cios jaki Moskwa otrzymała ostatnio z obszaru NATO. www.accessmylibrary.com/article-1G1-163352451/outside-view-russia-leads.html kavkazcenter.com/eng/content/2010/04/14/11842.shtml www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/536128,To-mogl-byc-zamach-najwieksze-watpliwosci.html www.wiadomosci24.pl/artykul/przyczyna_katastrofy_tu_154_mogl_byc_zamach_134411--2.html prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/04/17/swiat-zaczyna-watpic-w-oficjalna-rosji-wersje-katastrofy-w-smolensku/ jan.cwiecek.salon24.pl/171392,czyli-jednak-bron-magnetyczna-emp wolnemedia.net/?p=21253 Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Bzdury kolego! 20.04.10, 23:44 Jeżeli zalozymy, ze to prawda i zastosowano "zagluszenie" urządzeń, to przesledzmy co mogło się stać... Zalozmy, ze podczas podejścia pilot zauważa, ze cis dzieje się z maszyna, a był to pilot wojskowy, który lądował w Iraku i Afganistanie - a wiec zauważa i powinien natychmiast maszynę poderwać! Nie kontynuować ładowania. Zalozmy jednak, ze prawidłowo podchodzi do ładowania, a tu nagle zaklocenie urządzeń na pulpicie, to zapewne jeżeli dobrze podchodzil to by nic nie robił, ale kontynuował "na czuja" lądowanie! Dalej skąd Rosjanie wzieliby mgle nad lotniskiem? Widoczność podawana przez lotnisko i potwierdzona byla rzędu 400 m, a minimum na tym lotnisku było 1000 metrów! Być może były zaniedbania powodujące niebezpieczeństwo ladowania w trudnych warunkach, ale to jest lotnisko wojskowe, a nie rejsowe i zapewne przeznaczone dla mniejszych wojskowych jednostek a nie 150 tonowych maszyn... Pilot wiedząc o tych utrudnieniach nie powinien zdecydować się na manewr ladowania szczególnie na tym lotnisku, ale miał presję czasu rozpoczęcia uroczystości - tak wszystko zaplanowano, a jeszcze para prezydencka się spoznila! Sensu spowadowania przez Rosjan katastrofy nadto nie widzę z punktu politycznego, bo ta kadencja się kończyła, a szanse reelekcji przyznajmy miał nikłe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: Czyli jednak broń magnetyczna EMP? IP: *.chello.pl 20.04.10, 23:52 W ogóle nie wspomina się o rzeczywistych zachowaniach władz Rosji, w związku ze zbrodnią katyńską czy o wielomiesięcznej kampanii Putina, służącej rozgrywaniu polskich podziałów, w efekcie której doszło do podwójnych uroczystości katyńskich i osobnych lotów premiera i prezydenta. Mamy do czynienia z niemal klasycznym przykładem zastosowania dezinformacji, gdzie w roli „tematu przewodniego” występuje zdarzenie na miarę tragedii narodowej. Temat ten jest „prowadzony” pod hasłem „bądźmy razem” - implikującym proste, solidarne i oparte na socjologicznych przesłankach zachowania. Hasło zaś, ma dotyczyć nie tylko nas – polskiego społeczeństwa, ale w równiej mierze wyznaczać obecne relacje z Rosjanami, pogrążonymi przecież w żałobie po śmierci polskiego Prezydenta. W imię tego hasła - rezygnuje się z ukazywania rzeczywistych okoliczności w jakich doszło do katastrofy, w tym rozpatrywania wszystkich, racjonalnych wersji zdarzenia oraz przesadnie eksploatuje obłudne zachowania rosyjskich władz, każąc w nich upatrywać „dobre intencje”, wskazujące na „brak winy”. W procesie tym celowo nie nagłaśnia się licznych wątpliwości, dotyczących ustaleń rosyjskiego śledztwa i nie wspomina o faktycznych okolicznościach (w tym politycznych) w jakich doszło do tragedii. „Grupą docelową” tak prowadzonej kampanii jest całe społeczeństwo. Ponieważ ze strony rosyjskiej otrzymujemy wiele, czasem sprzecznych ze sobą sygnałów, należałoby zachować szczególną rozwagę w bezkrytycznym powielaniu informacji. Tymczasem, niemal natychmiast po katastrofie, gdy nie wolno było wykluczać żadnych hipotez, pojawiła się myśl, która dziś – coraz wyraźniej wydaje się być podstawową wersją kampanii dezinformacji. Dla jej utrwalenia stosuje się metodę mieszania prawdy i kłamstwa, przydatną wówczas, gdy opinia publiczna jest już poinformowana o tym, co zaszło, lecz nie zna dokładnie wszystkich szczegółów. Można nawet precyzyjnie wskazać, kto był pierwszym „przekaźnikiem” tej wersji. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Bzdury kolego! 20.04.10, 23:53 Nadto gdyby zastosowano zakłócenia elektromagnetycznego pola, ktore miałoby zadzialac na samolot znajdujący się w powietrzu, na dość dużej wysokości i odległości, to byłoby to zauwazone także na innych odbiornikach powiedzmy samolotu Jak, który wcześniej wylądował także w trudnych warunkach mgly z dziennikarzami... którzy także by takie zakłócenia zauważyli na swoich różnych urządzeniach - choćby telefonach czy cyfrowym sprzęcie do fotografowania czy filmowznia już nie mówiąc o nagrywaniu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: Czyli jednak broń magnetyczna EMP? IP: *.chello.pl 21.04.10, 00:02 W dwie godzin po katastrofie, na stronie internetowej rosyjskiego dziennika „Kommiersant” pojawiła się wypowiedź wiceprzewodniczącego Dumy Państwowej Rosji, Władimira Żyrinowskiego dla radia "Kommersant-FM", w której padły słowa, że „pewną rolę w katastrofie mógł odegrać upór prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej”. Według Żirinowskiego, Prezydent Kaczyński „nie raz określał załodze samolotu gdzie ma lądować”. Polityk rosyjski powiedział również, że według jego wiedzy "były problemy techniczne w samolocie” i sugerował, że polscy przywódcy używają przestarzałego i niebezpiecznego sprzętu. W tym samym czasie, na stronie internetowej „Nowej Gaziety” opublikowano wypowiedź Wacława Radziwinowicza – dziennikarza „Gazety Wyborczej”, tytułując ją „Dlaczego Tu- 154?”. Dziennikarz stwierdził, że „Prezydent padł ofiarą demokracji”, wyjaśniając, że ma na myśli zaniedbania polskiego rządu, który nawet po wypadku lotniczym Leszka Millera nie zakupił nowego sprzętu lotniczego, nie chcąc narażać się wyborcom na zarzut nadmiernych wydatków. Padły jednak słowa znacznie ważniejsze, gdy Radziwinowicz podzielił się z rosyjską gazetą własną interpretacją informacji, jakoby kapitan prezydenckiego samolotu odmówił rosyjskim kontrolerom i nie chciał lądować na innym lotnisku. Dziennikarz „Gazety Wyborczej” przypomniał, że do takiego samego zdarzenia miało dojść podczas wojny rosyjsko-gruzińskiej, gdy Prezydent poleciał do Tibilisi. Stwierdził: „ Gdy polski pilot odmówił lądowania na lotnisku w Tibilisi, powołując się na ekstremalnie trudne warunki, Kaczyński krzyczał na niego i straszył, a potem był wielki skandal, że pilot nie zastosował się do nakazu prezydenta. Pilot został wyrzucony ze służby i powrócił dopiero za czasów premiera Tuska. Nad Smoleńskiem mogło się zdarzyć właśnie coś takiego”. Ten sam dziennikarz 12 kwietnia br. opublikował w „Gazecie Wyborczej” wywiad z Magomedem Tałbojewem, rosyjskim kosmonautą, pilotem oblatywaczem, w którym m.in. pada pytanie: „Jak pan sądzi, dlaczego w tak trudnych warunkach pilot zdecydował się jednak lądować? - Myślę – odpowiada Rosjanin - , że mógł być pod presją kogoś na pokładzie. To problem wszystkich lotników, którzy wożą ważnych dygnitarzy. 14 lat temu mieliśmy w Rosji podobny przypadek, który o mało co nie skończył się podobną tragedią. Wtedy prezydent Borys Jelcyn kazał kapitanowi IłaA-96 lądować, nie bacząc na fatalną pogodę. Potem ten pilot, mój dobry znajomy, wciąż przerażony opowiadał mi, że cudem posadził 250-tonową, czterosilnikową maszynę”. Cytuje obszernie te wypowiedzi, bo są bezpośrednim dowodem na działanie mechanizmu dezinformacji, w którym fałszywa teza, postawiona bez żadnej podstawy faktycznej zostaje, dzięki działaniom agentury wpływu i medialnym rezonatorom przedstawiona w formie rzeczywistego zdarzenia. Tu zaś mamy do czynienia z sytuacją, gdy fałszywa wersja jest propagowana z dwóch, „niezależnych” źródeł – przekaźników, by w rezultacie stać się wersją obowiązującą. Można jedynie dodać, że ta sama gazeta już od pierwszego dnia nagłaśniała opinię zastępcy szefa sił powietrznych FR gen. Aleksandra Aloszyna, który twierdził, jakoby „Załoga prezydenckiego samolotu kilkakrotnie nie wypełniła poleceń kontrolera lotu, nie reagowała na ostrzeżenia. Szef lotów polecił załodze ustawienie samolotu w położenie horyzontalne. Gdy załoga nie wykonała dyspozycji, kilkakrotnie wydał komendę, by samolot udał się na lotnisko zapasowe. - Załoga - niestety - nie przerwała zniżania i wszystko skończyło się tragicznie”. Wiemy, że późniejsze doniesienia, zadały kłam tym twierdzeniom. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Pilot był pod presja - nie miał wyboru! 21.04.10, 00:19 Niestety czas startu samolotu i czas rozpoczęcia uroczystości, nadto spoznienie się pary prezydenckiej nie zostawia wątpliwości, ze pilot był pod bardzo silna presja wyladowania! Po prostu nie wzieto pod uwagę, organizując lot Reprezentacji Polski, na awaryjne lądowanie na innym lotnisku, gdyż wówczas najważniejsze osoby z Polski spoznilyby się dobrych kilka godzin na uroczystość - nawet do 4 godzin! Była to ogromna presja na decyzje pilota, gdyż nie dano mu szansy na jakakolwiek decyzje inna niż lądowanie na tym lotnisku w tych warunkach! Lot na inne lotnisko osmieszylby Polske, gdyż najważniejsze osoby spoznilyby się! Pilot nie miał wyboru! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Czyli jednak broń magnetyczna EMP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 00:26 Witam. Podajesz takie,a nie inne informacje,to proszę o wytłumaczenie "mi" "kto" spowodował wypadek samolotu wojskowego CASA, winni tamtego wypadku byli;Amerykanie,Rosjanie...Afgańczycy, Talibowie ...wtedy też leciała "Generalicja" i wszyscy byli lotnikami-pilotami - to jakim "cudem" samolot się rozbił. -.- Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Czyli jednak broń magnetyczna EMP? 21.04.10, 00:40 Dokładnie takim samym "cudem"... jak w Smolensku. Sadzisz, ze maja Rosjanie takie urzadzenia zakłocajace na terenie Polski? Nadto samolot Casa takze miał "czarna skrzynke", gdyby stwierdzomo takie zakłocenia pola elektromagnetycznego podejrzewajac dzialania obcego wywiadu, to chyba tym bardziej do samolotu lecacego na terytorium Rosji nie powinno sie ładowac tylu najwazniejszych osobistosci panstwa Polskiego! Słuzby bezpieczenstwa i kancelaria prezydenta RP wykazałaby sie - wiedzac o tym, ze zastosowano takie urzadzenie w Mirosławcu, głupota do granic absurdu! Ponadto czy zdajesz sobie sprawe jakiej wielkosci musi byc urzadzenie, ktore potrafi wytworzyc pole elektromagnetyczne zakócajace urzadzenia samolotu znajdujacego sie kilometry od tego urzadzenia i jaki pobór pradu musiało ono mieć? Myslisz, ze to da sie zrobic na dwa paluszki? Predzej wierze i to zakładam w zaniedbania na lotnisku, ale na pewno o tym wiedział pilot samolotu, bo tam ladował nie raz! Tym razem chciał ladowac "na pamiec" zapewne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Czyli jednak broń magnetyczna EMP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 00:58 Witam. Gdyby takie urządzenie tam zadziałało,to na zdjęciach widać drogę blisko miejsca katastrofy,a na dokładkę bardzo blisko był hotel w którym był Polski dziennikarz i myślisz,że był tak "ograniczenie" ciemny by nie zorjentować się iż ma uszkodzony np.,telefon komórkowy lub nie widziałby uszkodzonych aut ? Z takimi dywagacjami bez dowodów przypominasz takiego,jednego Rosyjskiego uczonego,który "udowadnia", że Katyń to kłamstow i czegoś takiego nie było, a w Polsce nie masz takich "dziwnych" nawiedzonych ludzi -.- Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Bzdury antypolskiej komuny w Rosji 21.04.10, 01:21 Droge to tam dopiero zrobiono po katastrofie, bo nie było zadnej drogi i sprzet nie miał jak dojechac, by zebrac szczatki samolotu! Nadto policz prosze jaka moc musiałoby miec urzadzenie, zeby zakłocic pole w samolocie znajdujacym kilka kilometrów dalej? Jakie musiałoby miec zasilanie... Przy takiej mocy, to wszyscy w promieniu kilometrów odczuliby zakłócenia na sprzecie do cyfrowej rejestracji obrazu i dżwieku! Bo teraz wszyscy dziennikarze uzywaja tylko takich... Pytałem sie Ciebie takze w którym momencie zakłocono lot? Jezeli w poczatkowym przy podejsciu - to pilot wojskowy natychmiast by sie zorientował i poderwał maszyne! Jezeli w czasie podejscia, to nie miałoby znaczenia, bo znaczyłoby ze podejscie zrobił prawidłowo i dokonczyłby po prostu ladowania, bo musisz wiedziec, ze ta maszyna wazaca 150 ton jest na niskich wyskosciach w ogóle NIESTEROWNA! Maszyna źle podeszła do ladowania i pilot "szukał ziemi", zorientował sie w błedzie, gdy juz haczył o drzewa i choc próbował poderwac maszyne, to niepotrzebnie - nie wiem czemu, dokonał skretu w lewo zahaczajac o drzewo skrzydłem co spowodowało zapewne obrócenie maszyny "na grzbiet". Moge sie mylic... ale nie wierze w takie bzdury jakie podajesz. Nie wiem zreszta po co niektórzy rozpowszechniaja takie bzdury - zapewne sa to siły antypolskie w Rosji i antyrosyjskie w Polsce. Jednak wobec postawy pana Putina widze raczej siły antypolskie z Rosji, jako głowna siłe siejaca takie informacje - potwierdza to źródło Twoich informacji! Porównywanie zaś tego do Katynskiej zbrodni, to juz naprawde zbyt dalekie i nie dajace sie obronic, bo nie miałoby to sensu z punktu widzenia polityki Rosji! Pan Kaczynski konczył prezydenture i miał nikłe szanse na reelekcje! Czemu mieliby zabijac prezydenta, który za kilka miesiecy przestałby byc prezydentem? Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Bzdury antypolskiej komuny w Rosji 21.04.10, 01:32 Tak silne pole elektromagnetyczne powodujace zatrzymanie aut, psucie telefonów komórkowych i takze cyfrowych urzadzen, którymi posługiwali sie dziennikarze - musiałoby byc zauwazone, zas uszkodzenia przez nie powstałe zauwazone przez wszystkich! Jezeli masz watpliwosci, to namagnesuj swój telefon, fotoaparat - nie uruchomisz go juz... Ponadto moznaby zapewne stwierdzic na ciele ludzkim tak duze napromieniowanie! Nadto bedace na tym samym lotnisku w odległosci takiej samej w jakiej był samolot prezydenta inne samoloty - w tym Jak, ktory wyladował z dziennikarzami, doznałby takze uszkodzenia urzadzen, co unieruchomiłoby te maszyny... niszczac ich sterowniki i komputery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Bzdury antypolskiej komuny w Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 01:34 Do wraku i wszem ułożyli płyty,ale samolot nim się rozbił przeleciał nad drogą,poszę zerknąć na zdjęcia satelitarne,są budynki jest droga i kawałek dalej widać resztki rozbitego samolotu oraz w jakiej odległości jest od pasa i w jakim odchyle od początku pasa się rozbili. -.- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Bzdury antypolskiej komuny w Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 01:40 PS Nawet można odnieść wrażenie iż z powodu mgły pilot wzioł inny układ ułożonych płyt za pas startowy i chciał posadzić maszynę na tym czymś podobnym do pasa. -.- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Bzdury antypolskiej komuny w Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 02:01 "WZIĄŁ" -winno być-przepraszam. -.- Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Bzdury antypolskiej komuny w Rosji 21.04.10, 02:01 Jeżeli jak piszesz pilot chciał posadzić na tej drodze, bo wziął ja za pas lotniska, to znaczy ze sterowal maszyna, a wiec nie zniszczono urządzeń polem elektromagnetycznym, bo tak sterowal samolotem! W to jestem w stanie uwierzyć! Pamiętaj, ze przy tej prędkości z taka widocznoscia, to praktycznie nic nie widział! Z lotniska nie miał wsparcia urządzeń do nakierowywania, bo tam takich nie było - lądowanie tam przy takiej mgle, to było szaleństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Bzdury antypolskiej komuny w Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 02:14 SzP A007 ...Ale się Pan zawziął,tylko to nie ja pisałam o teorii z polem elektromagnetycznym i nie ja propaguję "spiskową" teorię dziejową. Nie lubię dywagacji by wymyślać "istnienie" spisku i opluwać Rosjan,bo to oni muszą być "winni",nie sądzę by tak było. -.- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brzózka Trzeba było więcej pokory IP: *.chello.pl 21.04.10, 09:26 i posłuchać rad białoruskich i rosyjskich kontrolerów lotu i wszystkie rozważane teraz opcje broni elektromagnetycznej można wsadzić sobie wiadomo gdzie. Trzeba było lecieć do Mińska, Witebska lub na Wnukowo. A nie drzewa , zdrowe drzewa łamać na rosyjskiej ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Trzeba było więcej pokory 21.04.10, 10:20 ot się wypowiedział doświadczony pilot znający technikę nawigacji i charakterystykę manewrową tupolewa. Z pozycji fotela przed monitorem PC. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Bzdury Kaczyńskiego 21.04.10, 15:27 Jarosława, który bredzi na pogrzebach swoich,że to byli męczennicy zbrodni katyńskiej są wyjątkowo podłe, bo vipy, które zginęły 10 kwietnia męczennikami nie były,a ofiarami wypadku lotniczego. W ten sposób niejako umniejsza prawdziwym ofiarom katyńśkim - pomordowanym oficerom,ale cóż innego spodziewać się można po kimś, kto wymyślił Wawel i beznamiętnie rozgrywał kampanię wyborcza podczas żałoby po bracie. andreas.007 napisał: > Porównywanie zaś tego do Katynskiej zbrodni, to juz naprawde > zbyt dalekie i nie dajace sie obronic, bo nie miałoby to sensu > Pan Kaczynski konczył prezydenture i miał nikłe szanse na reelekcje!Czemu mieliby zabijac prezydenta, który za kilka miesiecy przestałby byc prezydentem? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby tak, jasne 21.04.10, 10:12 poszłabym dalej. Po co mieliby się bawić w broń magnetyczną, od razu walnęli z sonicznej - sprawdzałyby się tendencje do popełnienia samobójstwa. Bezsilność, indolencja, obraz ludzkiej głupoty mnie przerasta. Szczególnie fanatyków teorii spisku. Zacznij sobie stawiać pytanie jedne z drugim małym rozumkiem, ile traci a ile zyska takie działanie i jak "wielkim zagrożeniem" dla sowieckich postkgb`istów miała być polityka zmarłego prezydenta i linia "dywersyfikacji energetycznej". Najsmutniejsze jest to, że takie głosy niestety mają siłe przebicia - i tu z własnego podwórka - LNG jak wystrzeli w powietrze, to do bozi zabierze Świnoujście, ze Szczecinem i Gorzowem Wlkp. Bo? Bo gaz wybucha Brawo, brawo merytoryczna analiza właściwości gazów - gaz wybucha, szczególnie ciekły, do tego neutralizowany, gdzie wypadki jedynie z momentem BLEVE miały miejsce, ale skupiały się na samej infrastrukturze. Jedyna szansa, żeby wybuchł i doprowadził do zniszczeń, to "masowa detonacja obwałowanych podziemnych zbiorników" potężnymi materiałami wybuchowymi. Cleveland - efekt braku niklu podczas wojny i obróbka metali z domieszką innych przy konstrukcji zbiorników. Dynamit też wybucha i jest niebezpieczny - szczególnie bez uzbrojenia w materiał inicjujący. Nie dość, tacy wizjonerzy katastroficzni sieją ferment (a niestety brak u nas ekspertów - nie oszukujmy się) na naprawdę wysokich stanowiskach. Obserwując, słuchając, analizując ... a potem podejmując się jakiejkolwiek refleksji "ręce z cyckami do ziemi panowie opadają", bo na głupotę lekarstwa nie ma. A niestety u nas się utarło, że wariatom się przytakuje w innym razie mogą stać się niebezpieczni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr humbolt Re: tak, jasne IP: *.chello.pl 21.04.10, 15:42 Dryndnij do ruskich ,żeby nasze czarne skrzynki oddali, powiedz ,że to nie "Czasy" i na ręku nie da się tego nosić . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: tak, jasne IP: *.chello.pl 21.04.10, 20:16 Na skutek zabiegów dezinformacyjnych, dokonywanych wspólnie przez rosyjskie i polskie media wyłania się przekaz, w którym winę za katastrofę ma ponosić załoga polskiego samolotu, a pośrednio – Prezydent Kaczyński, który miałby wywierać presję co do miejsca lądowania. Dziś – dopóki trwa spektakl „żałobnej propagandy”, ta wersja będzie sączona w umysły odbiorców klasycznymi metodami dezinformacji: poprzez „modyfikację motywu” (Prezydent mógł wywierać presję, ale działał w dobrej wierze, obawiając się prowokacji rosyjskiej), „interpretację” ( to, że wywierano presję na pilota, wynika z treści rozmów zarejestrowanych w „czarnej skrzynce”) lub „generalizację” ( zdarzenie takie miało już miejsce w Gruzji, inni przywódcy postępowali podobnie (casus Jelcyna). W odbiorze społecznym ma powstać przeświadczenie, że tak naprawdę winę za katastrofę ponosi sam Prezydent, a o przebiegu zdarzeń zadecydowały błędne decyzje pilota, podjęte na skutek interwencji samego Prezydenta lub jego otoczenia. Temu będzie służyło podkreślanie negatywnych cech charakteru Lecha Kaczyńskiego (upór, podejrzliwość) oraz pełnego nieufności stosunku do Rosjan. Jestem przeświadczony, że ta wersja wydarzeń z 10 kwietnia, będąca elementem wielowątkowej strategii dezinformacji zostanie wkrótce przyjęta oficjalnie, przy czynnym współudziale polskich mediów i polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr humbolt Re: tak, jasne IP: *.chello.pl 21.04.10, 20:33 Strona naszych serdecznych przyjaciół właśnie stwierdziła ,że wszystkie ciała zostały zindetyfikowane i Kopacz nie ma już co robić . Może z patologami iść na Arbat pasłuszat czastuszek. hahaha. Wsio zostanie zaplombowane w metalowych jesionkach ,co sobie rząd kupił we Włoszech i ich służby przypilnują ,żeby w Polsce nikomu nie przyszła do głowy jakaś sekcja zwłok , czy badania. Te brakujace to chyba dobrali z miejscowego cmentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: tak, jasne 21.04.10, 20:51 Gość portalu: Dr humbolt napisał(a): >i ich służby przypilnują ,żeby w Polsce nikomu nie przyszła do głowy > jakaś sekcja zwłok , czy badania. > Te brakujace to chyba dobrali z miejscowego cmentarza. ............... sam to wymyśliłeś? gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr H. Re: tak, jasne IP: *.chello.pl 21.04.10, 21:36 Przeczytałem na Onecie Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: tak, jasne 22.04.10, 15:19 Gość portalu: Dr H. napisał(a): > Przeczytałem na Onecie .............. a ONET cytował bzdury Tadzika Rydzyka, dla przypomienia dyrektora biznesmena, który chciał jak czarownice na stosie spalić panią Marię Kaczyńską Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mobi Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 21.04.10, 20:24 Stewardessa Natalia Januszko - Katastrofa w Smoleńsku 2010. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thaer Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 21.04.10, 20:28 Im więcej zdecydowanych stwierdze, bez dowodowó i prób ugładzania, prób UŚPIENIA rozsądku, nachalnego nawoływania do pogodzenia, przy jednoczesnej kontynuacji umniejszania znaczenia i dorobku Prezydenta Kaczyńskiego, wszystko to powinno skłaniać do głębokiego zastanowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JemIżyje Dorobek Kaczora nie jest większy po śmierci IP: *.chello.pl 21.04.10, 20:54 Można odnieść wrażenie, że dorobek Kaczora prezydentury "urósł automatycznie" tylko dzięki temu, że rozpieprzył samolot kupiony między innymi za moje podatki. To, że nie żyje wcale nie powiększa jego sukcesów. Jaki były każdy wie. Do momentu odlotu Kaczora tej feralnej soboty z Warszawy nie dawano mu np. żadnych szans na zwycięstwo w wyborach już w I turze. Przypomnę tylko, że Kwach przy reelekcji w 2000 roku już w I turze rozprawił się z konkurencją i zaoszczędził pieniądze podatników. Kto postawiłby , że Kaczor wygra wybory w I turze??? Kto postawiłby, że wygra je w ogóle? I to jest najlepsza ocena jego prezydentury. A to, że nie żyje to przykre, smutne. I to fakt. Faktem jest też, że Kaczor wyśrubował rekord trudny do pobicia rozwalając za jednym razem samolot, 2 prezydentów i bodajże 5 generałów. Nie wiem czy ktoś go pobije w przyszłości. Więc pod tym względem na pewno do historii przejdzie a i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Dorobek Kaczora nie jest większy po śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 22:06 Gość portalu: JemIżyje napisał(a): > Do momentu odlotu Kaczora tej feralnej soboty z Warszawy nie dawano mu np. żadnych szans na zwycięstwo w wyborach już w I turze. Gdzie info i oficjalna deklaracja? - a sondaże rozum mają? > Faktem jest też, że Kaczor wyśrubował rekord trudny do pobicia > rozwalając za jednym razem samolot, 2 prezydentów i bodajże 5 generałów. > Nie wiem czy ktoś go pobije w przyszłości. Może autor tego komentarza? - praktyk pobije rekord przewidywalności życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Logika Histeria wyłącza logiczne myślenie IP: *.chello.pl 21.04.10, 22:33 Dorobek Kaczora wraz ze śmiercią nie urósł. Jak Kwachu rozwali samolot to też będą peany "patriota", "najlepszy prezydent" itp.?? Chwalcie ludzi za życia a po śmierci to daremne żale. No to kogo pochwalimy za życia? Może Kaczora- bis Jarkowego???;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pamiętam Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 21.04.10, 21:17 Pożegnanie Przemysława Gosiewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pamiętam Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 21.04.10, 22:10 Krzysztof Putra - Padł śmiercią męczeńską. Chwała! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FikMix Putra to ten od oczyszczalni w Białymstoku?? IP: *.chello.pl 21.04.10, 22:38 tam chyba jakieś 18 baniek przepadło w niejasnych okolicznościach. Chyba, że źle myślę. www.wprost.pl/ar/102099/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawski Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 21.04.10, 22:50 Czy to prawda że w godzinach rannych dnia kiedy wydarzyła się ta katastrofa, w Smoleńsku z powodu niezwykle gęstej mgły zawieszono kursowanie co najmniej części komunikacji miejskiej? Wyczytałem od jednej z komentatorek że ta widziała w telewizji wywiad z mieszkańcem okolicznych bloków, który mówił że z powodu owej mgły nie kursowała komunikacja miejska. Ciekawe, czy pokładowy system TAWS w feralnym Tu-154 miał wczytaną mapę portu w Smoleńsku? Ta komercyjnie dostępna nie jest, ale być może, podkreślam, być może była dostępna jako wojskowa. Czy TAWS w ogóle wyłączono? Ponadto- jak w ogóle było możliwe by pilot wleciał samolotem w jar aż poniżej poziomu drogi startowej- przecież wysokość na której znajduje się droga startowa akurat jest znana i pod nią ustala się podejście. A tutaj pilot wleciał niżej, w głąb jaru, i podobno jak wyczytałem, aż się trawa na ziemi wypaliła w miejscu gdzie samolot przykitował, już wówczas ścinając pierwsze drzewa na wysokości 2-4 metrów. Czy to prawda że na chwilę przed wylądowaniem prezydenckiego samolotu na smoleńskim lotnisku nieomal rozbił się inny próbujący wylądować samolot? Oto relacja Piotra Ferenca-Chudego w Gazecie Polskiej: "Tuż po zejściu z trapu ukazuje się niecodzienny widok - rosyjski transportowiec Ił, lecąc nad lotniskiem, nagle zwiększa ciąg i rozpoczyna manewr w bok. Tak go wygięło, że jednym ze skrzydeł omal nie zaorał ziemi. Niewiele brakowało do wypadku". Dlaczego nie ujawnia się ustaleń śledztwa? Jakim prawem przemilcza się je przed opinią publiczną? To jest niespotykane w skali świata. W przypadku cywilnych katastrof informacje na temat przyczyn oraz kluczowe ustalenia śledczych publikowane są dużo szybciej i pełniej. Postępowanie prokuratury jest skandalem, i tylko obrazuje w jakim rozpadzie znalazło się państwo polskie pod rządami, jak to szkolne dzieci smarują w męskim kiblu na drzwiach, PO-muny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawski Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 21.04.10, 23:03 1. Z jakiego powodu już kilkadziesiąt minut po katastrofie strona rosyjska zaczęła przedstawiać bardzo daleko idące tezy, dotyczące przebiegu wypadku, które następnie nie znalazły potwierdzenia (m.in. teza o pięciokrotnej próbie podejścia do lądowania)? 2. Czy z punktu widzenia meteorologii wytłumaczalna jest sytuacja, w której mgła pojawia się nie rano, ale później, przy generalnie nie zmienionych warunkach? Mgły zwykle zalegają rano (czyli np. w porze lądowania jaka z dziennikarzami), a następnie ulegają rozproszeniu. Sytuacja odwrotna wydaje się niezwykła. 3. Czy nad lotniskiem zalegała mgła czy też mieliśmy tylko do czynienia z niską podstawą chmur? 4. Jaki był cel czterokrotnego okrążenia lotniska przez polskiego pilota? Tu istnieją bardzo rozbieżne wersje, włącznie z tym, że samolot zrzucał paliwo. 5. Czy wiemy coś o działaniu systemów pomiaru wysokości w tupolewie? 6. Jak wygląda elektroniczna mapa lotniska w Smoleńsku, zawarta w systemie TAWS? 7. Jak wyglądała kwestia dostępu przedstawicieli RP do miejsca katastrofy? Jak szybko Polacy mogli włączyć się w prace nad zabezpieczeniem szczątków maszyny? 8. Jak ścisła była kontrola strony polskiej nad tym, co robiła strona rosyjska na miejscu? 9. Dlaczego polski rząd nie zaproponował powołania międzynarodowej komisji ds. zbadania katastrofy? 10. Jakie jest wyjaśnienie kwestii dwóch „dodatkowych” ciał, znalezionych ma miejscu katastrofy (pisała o tym „Rzeczpospolita”)? 11. Czy to prawda, że po wizytach Tuska i Putina została zdemontowana dodatkowa aparatura naprowadzająca? Jeśli tak, to dlaczego i czy mogłaby ona pomóc pilotowi prezydenckiego samolotu w lądowaniu? 12. Dlaczego strona polska nie postawiła żądania, aby wszystkie odnalezione ciała zostały natychmiast przetransportowane do Polski, gdzie równie dobrze można by – przy współudziale rosyjskich śledczych – dokonać ich identyfikacji? 13. W jakim zakresie przedstawiciele Polski mogli mieć kontrolę nad tym, jak przebiegało poszukiwanie ciał oraz nad tym, jaki był los tych już odnalezionych? 14. Dlaczego nie było ani jednej sekcji zwłok? 15. Andrzej Seremet stwierdził, że piloci mieli świadomość, iż samolot się rozbije, jakieś trzy do pięciu sekund przed katastrofą. Najnowsze informacje (dziś znów dementowane) mówią o tym, że „szum” z kabiny pasażerskiej narastał na nagraniu z czarnej skrzynki kilkadziesiąt sekund przed katastrofą, co może świadczyć o tym, że pasażerowie już wówczas mieli świadomość, iż coś przebiega nie tak. Co mogło spowodować taką reakcję kilkadziesiąt sekund przed rozbiciem się maszyny? 16. Jak wytłumaczyć niespójne i rozbieżne wypowiedzi rosyjskiego kontrolera lotów ze Smoleńska na temat przebiegu lądowania? 17. W jakim stopniu od komunikacji z wieżą zależał przebieg lądowania? 18. Jakie są wnioski z analizy wspomnianego wyżej filmu (prokuratura miała go badać, rezultatów nie znamy do dziś). 19. Jak ścisłą kontrolę strona polska sprawowała nad czarnymi skrzynkami? Czy hipotetycznie strona rosyjska mogła dokonywać w nich manipulacji? Dlaczego skrzynki trafiły do Moskwy, a nie do Warszawy? 20. Jaki wpływ na przebieg śledztwa mogło mieć to, że na czele komisji stanął Władimir Putin? Czy to nie paraliżowało np. zgłaszania uwag przez stronę polską i czy nie oznaczało to upolitycznienia komisji? Czy to normalne, że na czele komisji ds. zbadania wypadku lotniczego staje premier państwa? 21. Jak wyglądały procedury kontroli rządowych samolotów po wizytach remontowych w Rosji? Czy strona polska brała pod uwagę możliwość ingerencji w jakiekolwiek układy i instalacje samolotu przez Rosjan? (Te wątpliwości były w przeszłości podnoszone wiele razy, ale po katastrofie jakoś zamilkły.) 22. Czy polscy śledczy przeprowadzili wizję lokalną na miejscu? Czy mieli możliwość przesłuchania okolicznej ludności np. w celu zorientowania się, czy w pobliżu lotniska w czasie lądowania tupolewa działo się cokolwiek podejrzanego (parkował jakiś budzący podejrzenia pojazd, widać było jakąś niezwykłą aktywność itp.)? 23. Czy została podjęta próba dotarcia do autora wspomnianego filmiku, umieszczonego w Internecie? 24. Czy autor filmu z miejsca katastrofy żyje? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby więcej nie było? 22.04.10, 05:47 Gość portalu: Ciekawski napisał(a): > 1. Z jakiego powodu już kilkadziesiąt minut po katastrofie strona rosyjska > zaczęła przedstawiać bardzo daleko idące tezy, dotyczące przebiegu wypadku, > które następnie nie znalazły potwierdzenia (m.in. teza o pięciokrotnej próbie > podejścia do lądowania)? Z jednego oczywistego. Szoku kontrolerów składających wyjaśnienia. Ktoś dziś zaprzecza lub potwierdza, że do lądowania podchodzono raz? O ile doczytałam, prokuratura nie zebrała informacji nt. ilości prób lądowania, a jest to wątek podlegający również ocenie. > > 2. Czy z punktu widzenia meteorologii wytłumaczalna jest sytuacja, w której mgł > a > pojawia się nie rano, ale później, przy generalnie nie zmienionych warunkach? Jest. występuje 5 głownych rodzajów mgieł. Wynikają ze skoków temperatury lub stopnia ogrzania / wyziębienia gleby, dymiące od morza, wędrujące na zboczach gór jak i wymieszania się mas powietrza na styku frontu atmosferycznego - akurat te bardzo szybko się pojawiają i potafią zgęstnieć w szybkim tempie, jak i za chwilę zaniknąć. Mgły: adwekcyjne, radiacyjne, parowania frontowe, orograficzne. > Mgły zwykle zalegają rano (czyli np. w porze lądowania jaka z dziennikarzami), > a > następnie ulegają rozproszeniu. Sytuacja odwrotna wydaje się niezwykła. Nie, naturalna w środowisku sprzyjającym. > > 3. Czy nad lotniskiem zalegała mgła czy też mieliśmy tylko do czynienia z niską > podstawą chmur? Mgła i zamglenia. Stratusy nie mają podstaw na 2,5m nad ziemią. > > 4. Jaki był cel czterokrotnego okrążenia lotniska przez polskiego pilota? Tu > istnieją bardzo rozbieżne wersje, włącznie z tym, że samolot zrzucał paliwo. > > 5. Czy wiemy coś o działaniu systemów pomiaru wysokości w tupolewie? Zastosowaniu ulegają wszelkie techniki nawigacji z pomiarem z map papierowych włącznie. Przy zamgleniach i mgłach tymi "oczami" są głównie radionamiary. > 6. Jak wygląda elektroniczna mapa lotniska w Smoleńsku, zawarta w systemie TAWS > ? System TAWS to jeden z "programów antykolizyjnych". Odbiorniki i producenci map rastrowych współpracujących z systemami radionamierzania czy radiolokacji, pozycjonowania, wczesnego ostrzegania, etc., gdzie mapy te opierają się na odwzorowaniu kartograficznym. > 7. Jak wyglądała kwestia dostępu przedstawicieli RP do miejsca katastrofy? Jak > szybko Polacy mogli włączyć się w prace nad zabezpieczeniem szczątków maszyny? Od chwili powiadomienia i dotarcia na miejsce. Bowiem miejsce miał w nomenklaturze bezpieczeństwa międzynarodowego - "incydent międzynarodowy" > > 8. Jak ścisła była kontrola strony polskiej nad tym, co robiła strona rosyjska > na miejscu? Zakładam, że tu ma miejsce współpraca. Odrębne działania prowadzą służby bezpieczeństwa / kontrwywiadu. > 9. Dlaczego polski rząd nie zaproponował powołania międzynarodowej komisji ds. > zbadania katastrofy? Ponieważ prac nad dochodzeniem jeszcze nie zakończono, nie jest powiedziane, że taka nie powstanie. Nie mniej prowadzone na miejscu składało się z przedstawicieli nie tylko Rosji. > > 10. Jakie jest wyjaśnienie kwestii dwóch „dodatkowych” ciał, znalez > ionych ma > miejscu katastrofy (pisała o tym „Rzeczpospolita”)? Nie rozumienia zagadnienia, dmuchania balonu. A nawet jeśli, jakie jest prawdopodobieństwo, że w tym czasie kręcili się cywile/ miejscowi. > > 11. Czy to prawda, że po wizytach Tuska i Putina została zdemontowana dodatkowa > aparatura naprowadzająca? Rzekomo. Jeśli tak, to dlaczego i czy mogłaby ona pomóc > pilotowi prezydenckiego samolotu w lądowaniu? Prawdopodobnie w niczym. A tak przynajmniej wynika z wypowiedzi dowódcy jednostki powietrznych sił zbrojnych, który twierdził, że ten system niekoniecznie współgra z systemami stosowanymi przez nasze wojsko, jak i w środę pilot z niej nie korzystał. > 12. Dlaczego strona polska nie postawiła żądania, aby wszystkie odnalezione > ciała zostały natychmiast przetransportowane do Polski, gdzie równie dobrze > można by – przy współudziale rosyjskich śledczych – dokonać ich ide > ntyfikacji? Co by to zmieniło? Na terenie nie naszego państwa doszło do katastrofy, a więc i tam należy prowadzić odrębne działania przy współudziale Polaków. Wydobycie ciał z wraku, trochę trwało. Do tego jak sobie wyobrażasz "przesyłkę"? Ładowanie wszystkich szczątków w jeden wór? Właśnie podejście do identyfikacji na miejscu i włączenie w to Polaków jest działaniem pożądanym. > > 13. W jakim zakresie przedstawiciele Polski mogli mieć kontrolę nad tym, jak > przebiegało poszukiwanie ciał oraz nad tym, jaki był los tych już odnalezionych > ? W takim samym jak wszystkie służby działające w każdym państwie na świecie, reagujące na likwidację zagrożenia. W czym miałaby pomóc manipulacja przy ludzkich szczątkach? > > 14. Dlaczego nie było ani jednej sekcji zwłok? Znasz stopień obrażeń i zwęglenia / zniszczenia szczątków. I tak na miejscu podlegały oględzinom. Zakładam, że w sytuacji, gdzie przeprowadzenie takich działań było możliwe - miało również zastosowanie. > > 15. Andrzej Seremet stwierdził, że piloci mieli świadomość, iż samolot się > rozbije, jakieś trzy do pięciu sekund przed katastrofą. Najnowsze informacje > (dziś znów dementowane) mówią o tym, że „szum” z kabiny pasażerskie > j narastał na > nagraniu z czarnej skrzynki kilkadziesiąt sekund przed katastrofą, co może > świadczyć o tym, że pasażerowie już wówczas mieli świadomość, iż coś przebiega > nie tak. Co mogło spowodować taką reakcję kilkadziesiąt sekund przed rozbiciem > się maszyny? Nagły manewr podciągnięcia maszyny w górę, urwanie skrzydła przy drzewie. To są te sekundy, jako, że samolot jeszcze leciał od czasu utraty skrzydła i było wiadomo, że ma nikłe szanse osiadać awaryjnie bez dalszych uszkodzeń. > > 16. Jak wytłumaczyć niespójne i rozbieżne wypowiedzi rosyjskiego kontrolera > lotów ze Smoleńska na temat przebiegu lądowania? SZOK!! To miało miejsce na jego służbie. Być może boi się również tyt. odpowiedzialności za ewentualne zaniedbania, których mógł się dopuścić. > > 17. W jakim stopniu od komunikacji z wieżą zależał przebieg lądowania? W dużym. Kontrola ruchu potwierdza namiary - ewentualnie koryguje je o wskazania ze swoich urządzeń, poleca kurs, na jakim ma się znaleźć jednostka w danym waypoincie w danym czasie. > > 18. Jakie są wnioski z analizy wspomnianego wyżej filmu (prokuratura miała go > badać, rezultatów nie znamy do dziś). Który? Ze strzałami ostrzegawczymi służb specjalnych znajdujących się na miejscu katastrofy po zgłoszeniu interwencji? Co w tym dziwnego? Mieli wpuszczać tabuny reporterów i cywilów, żeby zacierali ślady miejsca zdarzenia? Każde miejsce zbrodni / wypadku podlega izolacji. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby c.d.. 22.04.10, 05:59 Gość portalu: Ciekawski napisał(a): > > 4. Jaki był cel czterokrotnego okrążenia lotniska przez polskiego pilota? Tu > istnieją bardzo rozbieżne wersje, włącznie z tym, że samolot zrzucał paliwo. Skąd to potwierdzenie, że tyle prób było? > 19. Jak ścisłą kontrolę strona polska sprawowała nad czarnymi skrzynkami? Ścisła, dodatkowo odrębne zapisy mają służby w tym państwie, o których istnieniu zapominasz. Czy > hipotetycznie strona rosyjska mogła dokonywać w nich manipulacji? Bez możliwości sprawdzenia takiej manipulacji? Bez szans. Zapis musiałby ulec całkowitemu zniszczeniu, podobnie jak taśmy magnetyczne. Dlaczego > skrzynki trafiły do Moskwy, a nie do Warszawy? PONIEWAŻ INCYDENT MA CHARAKTER MIĘDZYNARODOWY i każda strona podejmuje postępowanie wyjaśniające. Ciężko zrozumieć? Właśnie w ramach takiego oszołomstwa opinii publicznej, co by potem i zarzucano zamach. > > 20. Jaki wpływ na przebieg śledztwa mogło mieć to, że na czele komisji stanął > Władimir Putin? Presji i dokładności, nadania najwyższej wagi. Czy to nie paraliżowało np. zgłaszania uwag przez stronę polską > i czy nie oznaczało to upolitycznienia komisji? Że co? Czy to normalne, że na czele > komisji ds. zbadania wypadku lotniczego staje premier państwa? TAK SAMO NORMALNE, jak stawał Bush przy kasacji tysięcy ofiar. Oczywiście, że normalne - jakiej wagi był ten incydent???? > > 21. Jak wyglądały procedury kontroli rządowych samolotów po wizytach remontowyc > h > w Rosji? Takie same jak u każdego producenta. Czy strona polska brała pod uwagę możliwość ingerencji w jakiekolwiek > układy i instalacje samolotu przez Rosjan? (Te wątpliwości były w przeszłości > podnoszone wiele razy, ale po katastrofie jakoś zamilkły.) Rozbieg i dobrze uzbrojony mur. Do wykrycia przy lotach testowych / próbnych po remoncie. > > 22. Czy polscy śledczy przeprowadzili wizję lokalną na miejscu? A jak ją mieli prowadzić? Na telebimie? Czy mieli > możliwość przesłuchania okolicznej ludności np. w celu zorientowania się, czy w > pobliżu lotniska w czasie lądowania tupolewa działo się cokolwiek podejrzanego > (parkował jakiś budzący podejrzenia pojazd, widać było jakąś niezwykłą aktywnoś > ć > itp.)? Jak w każdym dochodzeniu, ocenie podlega każdy wątek. Działania zostały odpowiednio rozłożone. > > 23. Czy została podjęta próba dotarcia do autora wspomnianego filmiku, > umieszczonego w Internecie? Zapewne. Nie musisz o tym wiedzieć, na tym etapie dochodzenia, jako, że nie posiadasz ani ty ani żaden Jan Kowalski dostępu do obiegu informacji niejawnych. > > 24. Czy autor filmu z miejsca katastrofy żyje? Nie, zapewne osobiście Putin oddał strzał w jego potyliczkę. > > Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: dla ofiar katastrofy 22.04.10, 08:59 Być może w tym artykule z Rzepy znajdziesz cześć odpowiedzi: 10 hipotez smoleńskiej katastrofy Piotr Zychowicz 21-04-2010 Kto winien: rosyjscy kontrolerzy, polscy piloci, mgła czy maszyna? Mnożą się też teorie spiskowe 10 kwietnia o 8.56 w katastrofie prezydenckiego samolotu Tu-154M zginął prezydent Lech Kaczyński z małżonką i 94 inne osoby obecne na pokładzie. Do tragedii doszło podczas próby lądowania na lotnisku pod Smoleńskiem. Oto dziesięć teorii na temat przyczyn katastrofy. 1. Niedoświadczony pilot. 36-letni kapitan Arkadiusz Protasiuk miał według Rosjan przeszarżować: nie znał lotniska i maszyny, którą leciał. „Załoga najwyraźniej nie uwzględniła specyfiki rosyjskiego samolotu” – pisał portal Newsru.com, powołując się na rosyjskich ekspertów. Tu-154 traci wysokość szybciej niż inne samoloty. Protasiuk miał więc popełnić szkolny błąd i za nisko sprowadzić maszynę. Ale polski pilot na tupolewie przelatał imponującą liczbę 2937 godzin. Maszynę znał doskonale. – Znał również lotnisko. Trzy dni wcześniej lądował na nim, jako drugi pilot samolotu premiera Donalda Tuska – powiedział „Rz” pułkownik Grzegorz Kułakowski, kolega Protasiuka z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. 2. Kłopoty z rosyjskim. Jak twierdzi rosyjski kontroler lotu ze Smoleńska Paweł Plusnin, polscy piloci nie informowali go o swojej wysokości, bo „słabo znali rosyjski”. Te słowa wzburzyły kolegów zabitych pilotów. – Protasiuk mówił po rosyjsku znakomicie – powiedział Kułakowski. Trzy dni wcześniej podczas lądowania w Smoleńsku Protasiuk nie miał najmniejszych problemów w komunikacji radiowej z rosyjskimi pracownikami lotniska. 3. Naciski na pilotów. Zwolennicy tej tezy przypominają, że w sierpniu 2008 r., podczas rosyjskiej inwazji na Gruzję, prezydent próbował nakłonić pilota do lądowania w Tbilisi. Ten jednak sprowadził maszynę na bezpieczniejsze lotnisko w Ganji w Azerbejdżanie. Czy tym razem pilot się ugiął, bo ktoś – prezydent lub dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik – kazał mu lądować w skrajnie trudnych warunkach? Koledzy Protasiuka uważają, że to niemożliwe. – Załogi, które latają w pułku zapewniającym transport najważniejszym osobom w państwie, są tak wyszkolone, że nie ulegają presji – powiedział kapitan Grzegorz Pietruczuk, ten sam, który odmówił prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu lądowania w Tbilisi. Wojskowi podkreślają, że żelazna zasada mówi, iż najważniejszą osobą na pokładzie jest pilot. Nikt, nawet prezydent, nie ma prawa narzucać mu swojej woli. Po incydencie na Kaukazie piloci mieli jeszcze umocnić się w tym postanowieniu. Z przecieków po wstępnej analizie czarnej skrzynki wynika, że żaden z pasażerów nie ingerował w pracę pilotów. 4. Mgła. W chwili wypadku była bardzo gęsta i pilot mógł nie zauważyć drzew. – Na nowoczesnych lotniskach mgła nie jest groźna, ale w Smoleńsku, gdzie jest lotnisko przestarzałe, mogła sprawić problemy – mówi „Rz” ekspert Grzegorz Hołdanowicz. Według niego mgła jest niebezpieczna, bo jest nieprzewidywalna. W jednym miejscu mogą być prześwity, gdzie indziej niespodziewanie gęstnieje. – Piloci nie zdawali sobie sprawy, że lecą nad jarem głębokim na 60 metrów. Tyle im zabrakło do bezpiecznego lądowania. Gdyby nie jar, wylądowaliby bezpiecznie – podkreślił Hołdanowicz. Do bezpiecznego lądowania potrzeba widoczności na 1 km. Tego dnia nad Smoleńskiem wynosiła chwilami zaledwie 100 metrów. 5. Awaria samolotu. Kolejna hipoteza sugeruje możliwość usterki lub poważniejszej awarii w prezydenckim tupolewie. Park maszynowy 36. Pułku jest mocno wysłużony. – Liczba usterek, jakie miały te samoloty, jest przerażająca – mówił „Rz” po katastrofie były premier Józef Oleksy. – Sam byłem kiedyś poirytowany, iż z powodu awarii nie mogłem dolecieć na szczyt europejski – dodaje. Rosjanie zapewniają, że samolot był sprawny. Zimą przeszedł kompleksowy remont w rosyjskich zakładach lotniczych Awiakor w Samarze. Mógł po nim spędzić w powietrzu jeszcze 7,5 tys. godzin. Wylatał tylko 140. W sumie 20-letni samolot przeleciał 5000 godzin i lądował 1823 razy, co zdaniem dyrektora zakładów Awiakor Aleksieja Gusiewa jak na tę maszynę nie jest dużą liczbą. – Po remoncie samolot latał normalnie, żadnych pretensji nie zgłaszano – mówił Gusiew. – Wstępne dane wskazują, że katastrofa nie była związana z problemami technicznymi na pokładzie samolotu – wtórował mu szef komisji śledczej Prokuratury Generalnej Rosji Aleksander Bastrykin. Wiadomo, że do momentu uderzenia w drzewa, tupolew był w pełni sterowny. 6. Bałagan na lotnisku. O potwornym bałaganie, który podobno jest normą na rosyjskich lotniskach, mówił „Rz” rosyjski dysydent Władimir Bukowski. – Chaos, niekompetencja, nieporządek, zły stan techniczny sprzętu – wyliczał. – Wieża mogła podać złe współrzędne, źle pokierować pilotów. Białoruski dziennikarz, przebywający na smoleńskim lotnisku, krótko po katastrofie zrobił fotografię rosyjskich żołnierzy wkręcających żarówki w światłach naprowadzających. Czy w momencie, gdy samolot podchodził do lądowania, lampy nie działały? Polska prokuratura już oficjalnie zadała to pytanie stronie rosyjskiej. Do dziś nie wiadomo też, co podczas feralnego lądowania robiła obsługa lotniska i kto wchodził w skład naziemnej grupy przyjmującej Tu-154. Czy byli to pracownicy ze Smoleńska, czy też może ludzie oddelegowani tam specjalnie na ten dzień z innego miejsca i kiepsko znający to lotnisko. Nie podano też, kto osobiście odpowiada za lądowanie samolotu. 7. Presja na obsługę lotniska. Jak ujawniła „Rz”, to nie polscy piloci, lecz rosyjscy kontrolerzy lotów mogli działać pod naciskiem. Rankiem 10 kwietnia odbyli kilka rozmów z przełożonymi w Moskwie. – W jednej z rozmów ostrzegali, że warunki są fatalne i że zastanawiają się nad zamknięciem lotniska i wprowadzeniem zakazu lądowania – mówi informator „Rz”. – Mieli jednak wątpliwość, czy ta decyzja nie zostanie przez polską stronę zinterpretowana jako celowa przeszkoda. Nasze źródła twierdzą, że wątpliwości dotyczące tego, czy zamknąć lotnisko, mieli też przełożeni kontrolerów – dodał. Podobne wątpliwości miała Moskwa. Kazała nie zamykać lotniska, ale rekomendować Polakom, żeby lądowali gdzie indziej. Tak też według Rosjan miało się stać. Kontrolerzy zasugerowali pilotom, aby polecieli do Moskwy lub Mińska. – Problem w tym, że nie ma czegoś takiego jak rekomendacja. Jest zezwolenie albo odmowa. Kontrolerzy na lotnisku mogli naruszyć procedury – tłumaczył rosyjski rozmówca „Rz”. Podobnego zdania są polscy eksperci. – Wieża może uznać, że warunki pogodowe są zbyt trudne i zamknąć lotnisko. Wtedy pilot musi lecieć gdzieś indziej. Jeżeli wieża tego nie robi, pilot uznaje, że nie jest tak źle i ma wszelkie prawo, by podjąć próbę lądowania. Jeżeli rzeczywiście wieża tego nie zabroniła, to oznacza, że Rosjanie popełnili fatalny błąd – powiedział „Rz” chcący zachować anonimowość polski pilot. 8. Brak systemu naprowadzania. Według rosyjskich mediów 7 kwietnia, gdy pod Smoleńskiem lądowały samoloty z premierami Władimirem Putinem i Donaldem Tuskiem, na lotnisko sprowadzono nowocześniejszy system nawigacyjny. System ten przed wizytą prezydenta Kaczyńskiego miał zostać usunięty. Informacja ta nie została potwierdzona. Pewne jest, że na lotnisku nie było systemu automatycznego naprowadzania lądujących samolotów ILS (Instrument Landing System). – Wszystkie urządzenia nawigacyjne na lotniskach muszą być regularnie sprawdzane i posiadać aktualne świadectwa. Sprawdza się je w czasie lotów laboratoryjnych, przy Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Przyczna katastrofy 22.04.10, 10:02 Widoczność umozliwiajaca lądowanie na tym lotnisku, to 1000 metrów - jak podają w momencie ladowania prezydenta widoczność była miejscami do 100 metrów, a w najlepszym miejscu 400! Lotnisko w tym momencie nie miało żadnego systemu wspomagajacego pilota, a system nawigacyjny samolotu nie miał mapy tego małego wojskowego lotniska. To tak jak GPS, który nie ma mapy... lokalizuje nas, ake nie pokazuje nic wiecej, gdy nie ma wgranej mapy czy aktualizacji. Powtarzam do znudzenia - pilotowi nie dano szansy na alternatywne lądowanie gdzie indziej, bo tak zaplanowano ta uroczystość nadto pakujac do jednego samolotu tyle ważnych osób, których obecność byla konieczna wtedy tam w oznaczonym czasie! Lotnisko nie było przygotowane, bo to prymitywne lotnisko. Pogoda była zła, a pilot nie miał wyjścia... Jednak gdy soieszac się wyjade autem wiozac rodzine, a soieszac się wpadne w poślizg we mgle i przymrozkach, to nikt nie powie, ze to wina stanu polskich dróg - ale ze nie zachowalem bezpiecznej prędkości w tych warunkach! Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 10:31 andreas.007 napisał: > Widoczność umozliwiajaca lądowanie na tym lotnisku, > to 1000 metrów - jak podają w momencie ladowania prezydenta > widoczność była miejscami do 100 metrów, a w najlepszym miejscu 400! I ponownie z praktyki, powtarzając się nie raz. Czym jest bezpieczny manewr na 1000m? Tym samym co wykonanie bezpiecznego manewru na 1mili morskiej. To oznacza - dopuszczalny min zakres bez uwzględnienia zdolności manewrowych jednostki. Nawet jednak 1Nm może się okazać obszarem zbyt małym dla podejścia przy jednostce z ograniczonymi zdolnościami manewrowymi. I nawet w orzecznictwie przyjmuje się nie "bezpieczny zakres", ale sposób wykonania manewru przy danej charakterystyce (zwrotności jednostki - co zapewne w lotnictwie jest odpowiednikiem unoszenia bez wpadania w ciąg). Osobiście, dla mnie tam przewija się błąd radionamiarowy, nieskorygowany, nieskontrolowany przez załogę samolotu i obsługę naziemną, jako, że tez dopuszczam możliwość błędu wskazań urządzeń i ich niewychwycenia na dany moment. Ta jednostka nie podejmowała manewru "za nisko" ale nie w tym miejscu (odchylenia od trajektorii), gdzie prawdopodobnie podczas obniżania lotu na prawidłowej osi toru taki manewr skutkowałby pożądanie - lądowaniem. A tu jest przemieszczenie nie tylko w pionie, ale również poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 13:20 oczywiście masz racje minimalna widoczność przy braku wsparcia z lotniska - dla różnych jednostek będzie różna, bo zdolności manewrowe są różne! Samolot Casa waży kilkanaście ton i ma większe możliwości, a w Miroslawcu nie dał rady... za Tu waży ze 150 ton, a zdolności manewrowe przy niskich wysokosciach ma bardzo ograniczone i załoga dlatego wcześniej wiedziała, ze nie wyladuja a się roztrzaskaja, gdyż jak się zorientowali, to samolot nie dał rady poderwać się! Oczywiście gdzieś jest błąd - odczytu, może topografii, ze rozpoczęli manewr zbyt nisko... ale przy takiej widocznosci, bez wsparcia ze strony lotniska, a ponadto jak wypowiadają się nawet urządzeń samolotu, bo to lotnisko nie było w programie urządzeń nawigacyjnych - nie należało podejmować nawet próby ladowania, szczególnie ze pilot decydował nie tylko o życiu reorezentantow Polski, ale co już wiemy losach tego kraju! Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 13:49 ok, prawda jest taka, że gdybym była w sytuacji prowadzenia nawigacji w ciężkich warunkach lub utrudnionych ze wzgl. na zmienne warunki hydrometeo - w życiu nie podjęłabym się manewru graniczącego w dopuszczalnym ryzyku, jeśli tej jednostki bym nie znała (nie czuła maszyny), nie umiała przewidzieć reakcji na bicie steru czy zmianę prędkości przy określonym obciążeniu. Natomiast gdybym była w sytuacji, że maszynę znam jak łysą kobyłę, umiem postawić kontrmanewr i w podobnych, zbliżonych warunkach podejmowałam się skutecznych manewrów - takie ryzyko wzięłabym na siebie tyt. znajomości zachowań maszyny i prawdopodobnie przywitałabym św. Piotra z resztą załogi i pasażerów - gdyby doszło do sytuacji "błąd wskazania". Niestety każdy wyciąga lekcje na błędach - a przynajmniej powinien. Często służy to zmianom procedur lub kalibracji urządzeń w konkretnych "czarnych punktach". I tak jedynie analizuje jakieś skrawki informacji, dodatkowo niespójne, często zakłamane, więc z niczym nie mam pewności. Co do jednego mam pewność. W sytuacjach ograniczonej widoczności stosuje się pomiary przy pomocy urządzeń elektronicznych i radiolokacyjnych. Sygnały nadawane z ziemi i z satelity, uwzględniając odpowiednie poprawki przy różnicach pomiarów. Nie da się nawigować "ludzkim okiem" - jako, że ulega złudzeniom. Ufa się obliczeniom i wskazaniom. Jeżeli - nie zauważę błędu, a podejmuje się manewru kontrolowanego przez obserwatora / dyżurnego ruchu, ten błąd powinien być zakomunikowany i skorygowany bądź zalecany zmianą kursu / zmianą prędkości przez dyżurnego ruchu, nawet przy podjęciu ryzyka manewru. Tzw. "polecenie" - czyt. zalecenie. Nie wiem czy tak było w tym przypadku, ale jest również wysoce prawdopodobne, że dane urządzenie, z którego pobierano wskazania namiarowe mogło być: błędnie skalibrowane lub doszło do jego awarii, bądź praca została zakłócona innym szkodliwym czynnikiem (bez teorii spisku). Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 15:19 To teraz uważaj. Miałem auta, które znałem i czułem... jak stara kobyle. Jeździłem po polskich drogach 220 km/h. Mam mandat za 180 po terenie zabudowanym - policjant stwierdził, ze w jego karierze pierwszy raz na tym odcinku spotkał taka jazdę, a nie był to młody policjant. Do Miedzyzdrojow jeździłem w 35 minut... bo się spieszylem, a byłem spóźniony! Nie miałem nigdy wypadku. Nawet kolizji. Jednak uważam dziś, ze przekraczalem granice bezpieczeństwa ryzykujac nie tylko swoje życie i zdrowie, ale innych! Juz tak nie jeżdżę - wole wcześniej wyjechać i bezpieczna droga! PS. Nie mogę dopisać do początku postu... jak policjant mnie namierzal to antyradar dał znak, już hamowalem, policjant zrobił powtórnie pomiar, bo uznał, ze to nie jest możliwe - drugim namierzyl 180! Jak uważasz, to było bezpieczne, bo panowalem nad pojazdem? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 16:21 nie zaczynaj na nowo. Powtarzam: nawigacja skomplikowanymi urządzeniami jak jednostki powietrzne i morskie nie ma porównania do kierowania pojazdami kołowymi. Tu głównej roli nie gra refleks manewrującego i panowanie nad sterem, ale umiejętność przewidzenia zachowania się jednostki przy znanych (i wyczuwalnych reakcjach) zdolnościach na planowany ruch nawigującego. Stąd zliczanie, kontrolowanie pozycji, obliczanie poprawek, namierzanie. Coś co w sytuacji drogowej i kolizyjnej nie jest brane pod uwagę, a przynajmniej nie odgrywa głównego czynnika. Zatem nie porównuj sytuacji bo są skrajnie odmienne. Nawigacja "gołego oka" jak masz przy ruchu drogowym również nie istnieje, jako, że nie masz punktu odniesienia na krzywiźnie ziemi, poza konkretnymi punktami pomiarowymi (pozycja, stawa, pława, nie wiem co w tym celu służy za odniesienie) do pozycji obserwatora / punktu odniesienia. Odległość w czasie kierowania pojazdem na drodze jesteś w stanie zweryfikować wzrokowo, nie tutaj. Jest to czynnik pomocniczy jednak nie dominujący jak w transporcie kołowym. Dodatkowo nie poruszasz się we mgle bazując na odczytywaniu znaków świetlnych i dźwiękowych bo przy tych prędkościach i odległościach oraz reakcji na manewr nie jest to wykonalne. Takim urządzeniem w żegludze jest radar i radar antykolizyjny (master i slave) służy do odczytywania nie tylko odległości i poruszających się jednostek, ale też zliczania wiatru i znosu. To są główne narzędzia, których wskazania kontroluje się na podstawie namiarów do punktu odniesienia i nanoszenia ewentualnych poprawek. Choć już dziś nie robi się tego na piechotę, ale zliczają urządzenia wykorzystywane do nawigacji - zawsze jednak kontrola z kartografią zostaje. Jeżeli twoim czynnikiem dominującym jest zatem pozycjonowanie i namierzanie, to nie możesz się odnosić do brawury i przekroczenia granic ryzyka, jeżeli doświadczenie praktyczne i znajomość urządzeń jest na 5. Za pewnik przyjmujesz wskazanie pomiarowe / namiarowe nieskorygowane przez inne czynniki zliczeniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 17:15 a wiec proszę bardzo, urządzenie nawigacyjne nie ma wprowadzonej mapy tego lotniska, służby naziemne nie są w stanie naprowadzic jednostkę, bo nie dysponują stosownym sprzętem, nadto odradzaja lądowanie, a pilot nic nie widzi. Każdy komputer odrzucilby możliwość ladowania, skoro nie ma mapy lotniska... o czym wiec mówimy! Pilot zdecydował się lądować bazujac jedynie i wyłącznie na swoim doświadczeniu i pamięci tego lotniska, a wiec na tym samym na czym ja prowadząc auto! Tylko ze ja nie miałem wypadku, a pilot i jego pasażerowie nie żyją! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 17:29 Pani Kwasniewska opowiadała, ze nievlubilavtam lądować, bo samolot zatrzymywał się tam pól metra przed końcem pasa! Oznacza to, ze nie było tam nawet rezerwy pasa - wiadomo lotnisko wojskowe nie dla takich maszyn! Pilot wiec musia korzystając ze swojej pamięci i doświadczenia, nie mogąc skorzystać z naprowadzenia, nie kontaktujac się z lotniskiem, którego służby namawiali na inne lotnisko wylądować idealnie na początku, bo mogłoby mu nie stsrczyc pasa! Wylądował na czuja i za wcześnie zszedł... na drzewa! Zachował się jak kierowca auta. Bazowal na swoim wyczuciu i znajomosci terenu. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 17:38 andreas.007 napisał: > > Każdy komputer odrzucilby możliwość ladowania, > skoro nie ma mapy lotniska... > o czym wiec mówimy! o mapie rastrowej wgranej w pokładowe urządzenie nawigujące. w systemy radiolokacyjne naziemne i również mapę rastrową. Zapominasz, że podobnie jak żegluga morska tak i powietrzna podlega pod uregulowania międzynarodowe - morze IMO, powietrze - IATA, wszystkie muszą spełniać wymogi, w innym razie nie są dopuszczone do użytkowania. . > > Pilot zdecydował się lądować bazujac jedynie i wyłącznie > na swoim doświadczeniu i pamięci tego lotniska, > a wiec na tym samym na czym ja prowadząc auto! Nie mógł, bo go nie widział. na czuja można co najwyżej na podobnym sprzęcie pójść do kibla przy przejęciu na autopilocie. > > Tylko ze ja nie miałem wypadku, > a pilot i jego pasażerowie nie żyją! > > > Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 17:50 Bylas kiedyś w Rosji na jakiej wsi, a nie ze w Moskwie? Miedzynarodowe przepisy na wojskowym lotnisku, gdzie jak lądował pan Putin, to przywieziono specjalne urządzenia naprowadzajace samolot! Proszę Ciebie... nie pisz tu o uregulowaniach miedzynarodowych na jakiejś wsi w Rosji! Polska wieś to inny świat, a co dopiero w Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 18:07 naprawde nie wiesz o czym mówisz. Każde urządzenie jak i wyposażenie składające się na jakiś system w tym kontrola ruchu (u mnie to pokrewieństwo zwie się VTMS) podlega certyfikacji, łącznie z obsadą jednostek, kontroli ruchu, których wiedza jest odzwierciedlona uprawnieniami do wykonywania zawodu. W razie ich nie spełniania coś / kogoś nie dopuszcza się do żeglugi, tyt. niebezpieczeństwa jakie może spowodować. Oczywiście są wyjątki od normy. Gdyby dany system kontroli ruchu (nie dotyczy wyposażenia lotniska w konkretne urządzenia) nie spełniał warunków - wówczas nie powstałby tam punkt kontrolny. Rosja, Chiny, Bahama jak i Polska podlega pod ten system z racji konwencji międzynarodowych sygnowanych i ratyfikowanych, co oznacza wdrożonych pod grożbą wysokich kar pieniężnych lub zawieszenia systemu (oznacza makro-strat w makro-gospodarce państwa). Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 18:25 Pilot nie żyje, pasażerowie nie żyją, a podejście rozpoczął kilkaset metrów za wczesnie! Widać nie potrafił wylądować w takich warunkach na takim sprzęcie, wcześniej rosyjscy gieroje z biura ochrony rzadu zrezygnowali i polecieli gdzie indziej lądować - oni żyją, a nikt nie musi dociekac co się stało! Rozumiesz, rosyjskie służby specjalne nie dały radę, a polski prezydencki samolot... tez nie dal rady, ale oni żyją, a nasi zginęli! Widzisz różnice - o czym chcesz dyskutować, ze co bo doprawdy nie rozumiem! To jakby gadać, ze nasi piłkarze grali lepiej, ale mecz przegrali... Rozumiesz - nie zyja! Gdyby ktos postąpił bezpiecznie, to by zyli! Takie gadanie, ze pilot dobry, ze dobra decyzja... tylko ze wszyscy nie żyją, bo za wcześnie lądował. Operacja udana, ale pacjent zmarł! Pilot powinien dostać awans za odważne lądowanie w trudnych warunkach - zauwaz, ze prezydent Obama nie podejmuje żadnego ryzyka! Dlatego sobie gra w golfa, a nasz prezydent miał wspaniały pogrzeb! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 18:32 Gdyby pilotowanie samolotu polegalo tylko na odczycie wskaźników na urzedzeniach to byle glupek - nawet ja mógłby pilotowac, ale odgrywa także role czynnik ludzki, bo wielu jest pilotami, ale nie każdy potrafi w każdych warunkach wylądować bezpiecznie! Zakladasz ze podjął dobra decyzje tylko, ze pilot i załoga nie żyją - a przed nimi rosyjski pilot nie zdecydował się, bo może lepiej znał to lotnisko i wiedział, ze to nie takie proste jak pokazują wskaźniki! Rosjanie żyją, bo nie byli tacy odwazni! Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 20:33 andreas.007 napisał: > Gdyby pilotowanie samolotu polegalo tylko na odczycie > wskaźników na urzedzeniach to byle glupek - nic nie zrozumiałeś z przekazu, byle głupek o ile by wytrzymał min. 4,5 letnie nauczanie i wykazał się wiedzą, to średnio kolejne min 2 lata nieprzerwanej praktyki musiałaby iść w parze z nabytą wiedzą i nabyciem konkretnych umiejętności. > nawet ja mógłby pilotowac, ale odgrywa także role > czynnik ludzki, bo wielu jest pilotami, > ale nie każdy potrafi w każdych warunkach wylądować bezpiecznie! Czy ja neguję czynnik ludzki? Twierdzę, że wskutek możliwego błędu wskazania, na które nikt nie zareagował od załogi po obsługę naziemną mogło dojść do błędnego zejścia jednostki. Pytanie na ile taka sytuacja jest wyjątkowa lub ile jeszcze zawiłości taka katastrofa może wyjaśnić. Nie mniej jestem daleka od poszukiwania kozła ofiarnego z pozycji fotela przed domowym / biurowym monitorem, z wiedzą nie przekraczającą kierowaniem pojazdem drogowym. Jako, że akurat poruszanie się po geodzie i trójkąty sferyczne nie są dla mnie abstrakcją. > > Zakladasz ze podjął dobra decyzje tylko, > ze pilot i załoga nie żyją - > a przed nimi rosyjski pilot nie zdecydował się, > bo może lepiej znał to lotnisko i wiedział, > ze to nie takie proste jak pokazują wskaźniki! Nie, tutaj mylisz zmienne warunki meteorologiczne, które mogły ulec zarówno chwilowemu polepszeniu jak i gwałtownemu załamaniu. Człowieku wyjdż z tego zaścianka i dorośnij do tematu. Nie wina jednostkowa, ale splot wydarzeń skutkujący awarią nie do przejścia. Splot, który był lub jawił się nieprzewidywalny. To jest jedno ze spostrzeżeń, kolejne, niejako smutne to takie, że będzie stanowić lekcję dla kolejnych adeptów sztuki latania - jakich błędów należy unikać. Gdyby nie sytuacje awaryjne, dochodzenia bez presji oszołomstwa opinii publicznej, w każdej dziedzinie, w tym i bezpieczeństwa nie zachodziłby jeden proces, któremu na imię "postęp". > > Rosjanie żyją, bo nie byli tacy odwazni! > lub nie byli dostatecznie doświadczeni w nawigowaniu w złych warunkach meteorologicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 21:12 Zapewne jesteś bardzo młoda i niedoswiadczona, ale masz wiedzę teoretyczna... wybacz, ale śmieje się. Wyobrażam sobie, jak kobiecinie w kolchozowym sklepie, która sprzedaje spirytus i zagryche, a w promieniu 200 km nie ma drugiego takiego tlumaczysz zasady marketingu. Być może ten pilot był taki sam... teoretyk. Mam w paszporcie wpis rosyjskiego oficera: "wizu w Polszu" co kosztowało mnie 10 dolarów, gdy wracalem do Polski z Lotwy. Jak myślisz - mógł przyjąć ode mnie te 10 dolcow, a potem dokonać w polskim paszporcie takiego odrecznego wpisu? To nie był żołnierz, to był oficer zarządzający przejściem granicznym! Piszesz: "> lub nie byli dostatecznie doświadczeni w nawigowaniu w złych warunkach metereologicznych" Zdaje mi się, ze pilot także nie był dostatecznie doświadczony w nawigowaniu takim samolotem w takich warunkach, bo się roztrzaskal zabijając prezydenta Polski. Widzisz Polacy zawsze byli skorzy do takich zrywow z szabelkami na czołgi dlatego młodzi wyjeżdżają stad na zmywaki do innych krajów! Jeżeli lotnisko radzi by nie lądować, to nikt mądry nie będzie lądował... A myślisz, ze ten wojskowy pas jest gdzieś zapisany jako lotnisko i jaki ma standard... może się okazać, ze takie samoloty tam nie mogą w ogóle lądować, bo ich parametry na to nie pozwalają! Czy polskie służby to sprawdziły... bo to może nie lotnisko, a wojskowy poligon na ktorym jednostki specjalne czasami lądują? Siedzisz głowa w książkach... mam nadzieje, ze przez Twoja decyzje nikt nigdy nie zginie na morzu! Bo parametry ibwskazania urządzeń, to nie wszystko. Smierć tych ludzi wyraźnie to udowadnia! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Przyczna katastrofy 22.04.10, 21:34 Dziś z kolegami gadalismy o urzadzeniach GPS, smialismy się z kobiety, która wjechala autem do wody, bo tak nalazywalo jej urządzenie - myślałem, ze to żart! Drugi opowiadał o kierowcy ciągnika siodlowego, którego GPS pokierowal w las tak, ze nie mógł wyjechać sam! A niedawno w radio mówili o kobiecie, która wjechala w las, jak kierował GPS i nie mogła wyjechać i jeszcze nie wiedziała gdzie jest! To bylo w Polsce - śmigłowcem ja szukali, bo telefon jej się tez wyładował... Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Przyczna katastrofy 23.04.10, 04:31 Dobrze, nie będę się wdawać w pustosłowia. Urządzenia pozycyjne osobiste i samochodowe są poprawiane o konkretne stacje różnicowe DGPS. Poszukaj najbliższej od użytkowanego urządzenia, zobacz jaka jest odległość, jakie było wzniesienie satelity w czasie zbierania sygnałów od innych satelit, jakie zliczenie w czasie podawał - stąd zobaczysz możliwe błędy różniczkowe zliczane przez stację różnicową. Są możliwe przesunięcia. Nawigacja polega na odczytach, przeglądzie informacji, ich obserwacji, zliczeniu, poprawieniu, skonfrontowaniu z obserwacją wzrokową. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby podsumowując 23.04.10, 08:02 Z mojego miernego punktu spojrzenia, być może: - należy zweryfikować odwzorowania kartograficzne i tym samym rastrowe, na których "pominięto" dokładność pomiarów małych obiektów, pomijalnych w awiacji cywilnej i wojskowej. Być może zadecydował błąd odwzorowania nie ustalony przez urządzenia pomiarowe i własne obliczenia. Być może podobny czynnik zadecydował o podejściu do małego obiektu pod mirosławcem; - należy zweryfikować kalibrację urządzeń pomiarowych naziemnych i pokładowych oraz ich korelacji z innymi zmiennymi; - należy zweryfikować politykę proceduralną lub jej brak w lotnictwie wojskowym. Z własnych miernych obserwacji, zdążyłam się nauczyć, że polityka proceduralna jest poważnie traktowana przez kolegów z wysp czy wujka sama (mają te we krwi). Mimo konkretnych standardów wprowadzanych odgórnie, wydaje mi się, że Polakom idzie to trudniej - nie wiem dlaczego, może odbiera się to jako relikt przeszłości (czyt. przejaw państwa policyjnego); - należy zweryfikować system szkolnictwa w lotnictwie i zastanowić się, czy te orły latały może najlepiej, ale w czasie wojny. Też to do siebie dopuszczam. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Przyczna katastrofy 23.04.10, 05:10 andreas.007 napisał: > Zapewne jesteś bardzo młoda i niedoswiadczona, > ale masz wiedzę teoretyczna... wybacz, ale śmieje się. Proszę bardzo, wiedzy teoretycznej z nawigacji powietrznej nie posiadam. Również spekuluję, ale jest mi łatwiej objąć zagadnienia z tyt. "pokrewieństwa" pewnych technik, bo z pewnością miernej praktyki w stosunku do faceta, który kilka tysięcy razy osadzał bezpiecznie samolot. > > > Być może ten pilot był taki sam... teoretyk. Jeśli, wówczas wyrżnąłby w glebę po pierwszej 100tce lądowań, wskazuje na to prawdopodobieństwo zachodzenia zmiennych warunków meteorologicznych plus jego umiejętność czytania i rozumienia "podręcznika", bez przełożenia na praktykę. > > > > Piszesz: "> lub nie byli dostatecznie doświadczeni w nawigowaniu w > złych warunkach metereologicznych" > > Zdaje mi się, ze pilot także nie był dostatecznie doświadczony > w nawigowaniu takim samolotem w takich warunkach, > bo się roztrzaskal zabijając prezydenta Polski. To dopiero się okaże, ale pamiętaj, że przy danym doświadczeniu, nie jest tak, że ktoś się podejmuje rozwiązań przekraczających umiejętności bo jest to jednoznaczne z jednorazową pomyłką. > > Widzisz Polacy zawsze byli skorzy do takich zrywow > z szabelkami na czołgi dlatego młodzi wyjeżdżają stad > na zmywaki do innych krajów! Kraj Mickiewiczowski, to mnie nie dziwi, ale martwi. > Jeżeli lotnisko radzi by nie lądować, > to nikt mądry nie będzie lądował... ach, znowu ten sam ton. no dobrze radził, ten się tego nie podjął, jakby się podjął i schodził na danym kursie z prawidłowym zapasem nad ziemią, to pewnie ostrzeżenia wieży nie robiłyby żadnego wrażenia, jeśli wylądowałby bezawaryjnie. > A myślisz, ze ten wojskowy pas jest gdzieś > zapisany jako lotnisko i jaki ma standard... > może się okazać, ze takie samoloty tam nie mogą > w ogóle lądować, bo ich parametry na to nie pozwalają! możliwe, możliwe, że tylko częściowo dostosowane, ale takie lotnisko rozumiałabym jako bezzałogowe / zapasowe (podejście na własne ryzyko bez wsparcia naziemnego). > Czy polskie służby to sprawdziły... > bo to może nie lotnisko, a wojskowy poligon > na ktorym jednostki specjalne czasami lądują? pytania o harcerzy antosia, kieruj tam bezpośrednio. Jako cywile możemy spekulować nt. systemów bezpieczeństwa w tym zakresie. Skoro mają albo powinni mieć rejestr wszystkich parametrów lotu, to na miejscu również będzie jakimś wsparciem podczas dochodzenia. > > Siedzisz głowa w książkach... > mam nadzieje, ze przez Twoja decyzje nikt nigdy nie zginie na morzu! Nie jestem kapitanem, nie zamierzam być kapitanem i nie podejmuję decyzji o losie innych. Także głowa spokojna. Wolę pozostać obserwatorem, mieć swoją mierną praktykę, rozwijać umiejętności w innym zakresie, tworzyć systemy wspomagające, żeby ułatwić życie i pracę innym. > Bo parametry ibwskazania urządzeń, to nie wszystko. > Smierć tych ludzi wyraźnie to udowadnia! Nie parametry, ale męczy mnie osobiście jeden z nich nie skorygowany w czasie lotu z obu stron, fałszujący "wynik całościowy". > Zauważyłeś, żeby którykolwiek pilot latający w korpusie podjął się oceny sytuacji? Nie widziałam żadnych komentarzy. Nie sądzę, że wynika to z solidarności zawodowej, raczej braku rozumienia "co zaszło", bo to "coś" jest niepojęte. I nie było tak, że obserwację urządzeń, prowadzenie obliczeń ich konfrontację prowadzi jedna osoba. Ciężko powiedzieć "porównać z obserwacją wzrokową", bo konfrontacja namiarów i obserwacji wzrokowej miała miejsce podczas poderwania maszyny do góry przed urwaniem skrzydła. Zatem to był jedyny moment, kiedy można było prowadzić obserwację wzrokową. Jest mi jedynie łatwiej zrozumieć pewne zachowania, sytuacje i kolejności podejmowanych działań, roli pełnionej przez kontrolę ruchu, ale i tak nie rozumiem zasad pobierania konkretnych wskażników, co niekoniecznie wpływa na ogolne rozumienie sytuacji. Poza wszelką wątpliwością przy takich masakrycznych prędkościach jakie rozwija samolot, nawigowanie statkiem jest bez porównania, ale ... zawsze trzymamy się jednego: obliczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: junek Re: Przyczna katastrofy IP: *.chello.pl 27.04.10, 10:35 weż nie żartuj Odpowiedz Link Zgłoś
piotr33k2 Re: Putra to ten od oczyszczalni w Białymstoku?? 21.04.10, 23:04 dokładnie ten sam . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kadry Re: piotr33k2 to ten partyjniak u Krzystka IP: *.chello.pl 21.04.10, 23:09 Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krawcowa Odpowiedź na 24 pytanie jest w jednym komunikacie IP: *.chello.pl 21.04.10, 23:13 a właściwie dwóch: Pierwszy -białoruska kontrola lotów "w smoleńsku są trudne warunki do lądowania - prosimy lecieć do Mińska lub Wnukowa". Drugi - Rosyjska kontrola lotów " mamy trudne warunki do lądowania, prosimy lecieć na lotnisko zapasowe". Ale.....Kaczor nie zwykł słuchać wschodnich rad. Zabrakło odrobiny pokory przed mądrością Białorusów i Rosjan. Wyobrażam sobie jaki byłby wzburzony Kaczor gdyby jednak go nie wpuścili na lotnisko do Smoleńska. Poruszył by cały świat, sesję nadzwyczajną ONZ by zwołał, za to, że "ruskie chcieli mu pokrzyżować plany obchodów w Katyniu". No i Ruskie nie chciały międzynarodowego skandalu. No i Kaczor wylądował. 350 metrów za szybko. Skandalu nie było, kilka dni histerii; chwilę potem Obama poszedł dalej grać w golfa i wszystko wróciło do normy. Tylko samolotu naprawić się nie da. I to nie jest fair play! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr H. Re: Odpowiedź na 24 pytanie jest w jednym komunik IP: *.chello.pl 22.04.10, 09:41 Od czego jest Biuro Ochrony Rządu? Od wyprowadzania na spacer psów Kwaśniewskich , czy noszenia win z monopolowego dla Aleksandra? Dlaczego nie zadano pytania do głównego odpowiedzialnego za bezpieczeństwo głowy państwa, szefa BORu , co on zrobił i za co jest odpowiedzialny ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fikMik35 Kaczor odpowiedzialny za wszystko i wszystkich IP: *.pl 22.04.10, 15:15 Trzeba być odpowiedzialnym i za siebie i za innych. Zawsze. Jak odpowiedzialny za siebie i za innych był to pokazał już wcześniej chodząc do kabiny pilotów podczas słynnego lotu do Gruzji z trzema innymi jeszcze watażkami na pokładzie. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Kaczor odpowiedzialny za wszystko i wszystkic 22.04.10, 15:22 Gość portalu: fikMik35 napisał(a): > Trzeba być odpowiedzialnym i za siebie i za innych. Zawsze. Jak odpowiedzialny za siebie i za innych był to pokazał już wcześniej chodząc do kabiny pilotów podczas słynnego lotu do Gruzji z trzema innymi jeszcze watażkami na pokładzie. ...................... ale został niczym król na Wawelu pochowany,a jego histeria pogrzebowa pochłonęła grube miliony. Natomiast jego braciszek, co przed lądowaniem nawet do niego wydzwaniał ukręca kampanię wyborczą nad grobami bredząc,że to męczennicy- przemówienia nad grobami Putry i Szczygły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Kaczor odpowiedzialny za wszystko i wszystkic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 16:46 > Gość portalu: fikMik35 napisał(a): > ale został niczym król na Wawelu pochowany,a jego histeria > pogrzebowa pochłonęła grube miliony. Natomiast jego braciszek, co > przed lądowaniem nawet do niego wydzwaniał Czy to nadal zazdrość dla? i miejsca spoczynku? Zapomnieć to dobra metoda. Kampania była wielostronna ale w innym wydaniu - taki rok! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halsetka26 Wskazać winnego katastrofy IP: *.chello.pl 22.04.10, 20:53 i nie próbować wmawiać, że Kaczor nie maczał w tym palców. Wałęsa i Lechu Miler powiedzieli, że jak są trudne warunki podczas lotu zawsze idzie się do Prezia = Kaczora. Historia zna jednak przypadki, że ten wawelski Kaczor sam chadzał piechotką do miejsca, gdzie królowie chadzać nie powinni czyli do kabiny pilotów. Nieraz z tej kabiny wychodził i z głupim uśmieszkiem dodawał "oficer nie powinien być tchórzem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawski Re: Wskazać winnych katastrofy! IP: *.chello.pl 22.04.10, 21:16 1) Samolot prezydencki był wyposażony w nowoczesny system (TAWS) ostrzegania pilotów przed zagrożeniem wynikającym z np. zbyt niskiego lotu. Dlaczego ów system nie zadziałał? Byłby to pierwszy taki wypadek w historii! 2) Postawa Rosjan. Aż nazbyt słodka. Nic przeciwko Rosjanom, nawet ich lubię. Ale to do nich niepodobne. Nigdy tacy mili nie bywali. Szkoda że nie są tacy zawsze. 3) Zniknął kontroler lotów z lotniska na którym miał wylądować prezydent. Dlaczego? Co się z nim dzieje? 4) Dziennikarzom i osobom postronnym, które znalazły się na miejscu wypadku, rzekomo dla dobra śledztwa, zarekwirowano kamery i aparaty fotograficzne. Dlaczego? 5) Nie przypominam sobie, i myślę że nikt sobie tego nie przypomina, aby na miejscu wypadku były karetki pogotowia. Strażacy, policja, wojskowi, żandarmeria. Owszem. Nawet postronni cywile. Ale lekarza, karetki tam nie widziałem. Dlaczego? 6) Chaos informacyjny. Najpierw było kilka podejść pilota do lądowania. Potem okazało się że jedno. Kilka ludzi miało nawet w stanie ciężkim przeżyć. Nie wiadoma była początkowa liczba ofiar. Skąd takie rozbieżności? 7) Na miejscu zdarzenia słychać było strzały. Zarejestrowała to nawet jedna z cudem niezarekwirowanych kamer. Kto i do kogo strzelał? 8) Sam samolot uległ dziwnemu zniszczeniu. Chyba żaden samolot rozbijając się na ziemi nie rozbija się środkiem kadłuba, podczas gdy skrzydła, dziób i ogon zostają nienaruszone. 9) Sam samolot zbierano w odległości kilkuset metrów. Dlaczego się nie zapaliło paliwo? Dlaczego nie spłonął? Poza kilkoma niewielkimi pożarami, śladów ognie niewiele. 10) W momencie feralnego lądowania krążyły w powietrzu samoloty sił rosyjskich i białoruskich. Skąd się tam wzięły? 11) Jakieś dwie godziny wcześniej wylądował tam samolot z dziennikarzami. Dlaczego on mógł, a prezydencki lepiej wyposażony, się rozbił? Złe warunki pogodowe chyba nie są tu wystarczającym wytłumaczeniem. 12) Dlaczego prokuratura z miejsca wykluczyła motyw zamachu w podjętym dochodzeniu? 13) Na tym lotnisku lądował trzy dni wcześniej premier Tusk. Wówczas był na nim specjalnie w tym celu zainstalowany system wspomagający lądowanie. Do dnia 10 kwietnia, zdążono ten system z lotniska deinstalować. Dlaczego? Przecież miał jeszcze przylecieć prezydent? 14) Samolot, w końcu rosyjskiej (radzieckiej) produkcji, był kilka miesięcy wcześniej w remoncie w ... Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegior Odpowiedź na Twoje 14 pytań podali wyżej;-))) IP: *.chello.pl 22.04.10, 21:20 Zawiera się w jednym komunikacie stylu "warunki do lądowania w Smoleńsku sa trudne - prosimy lecieć na lotnisko zapasowe w Mińsku, Witebsku lub na Wnukowo" - Białoruskie i Rosyjskie kontrole strefy powietrznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: Odpowiedź na Twoje 14 pytań IP: *.chello.pl 22.04.10, 21:30 Niby nic. Tylko pytania na które z pozoru nie ma odpowiedzi. Spróbujmy jednak postawić tylko jedną hipotezę, która dziwnym trafem da odpowiedź na wszystkie z nich, a której to hipotezy dziwnym trafem dziennikarze jakoś postawić nie chcą. Podkreślam że to tylko robocza hipoteza i nic więcej. Mam nadzieję że i hipotezą tylko zostanie. Załóżmy mianowicie że samolot, chcący, lub co gorsza celowo, został zestrzelony przez Rosjan. Co zrobiliby Rosjanie w takiej sytuacji? Pewnie to samo co Anglicy po zabójstwie generała Sikorskiego. Tuszowaliby sprawę. Załóżmy że to jeden z tych krążących samolotów odpalił jakąś rakietę i w ten sposób zniszczył prezydencki samolot? To tłumaczyłyby co one robiły tam w powietrzu. I kto wydał rozkaz żeby się właśnie tam znalazły? Taki samolot, trafiony celnie rakietą, uległby zniszczeniu właśnie w środku kadłuba, pozostawiając skrzydła i kokpit nienaruszony. Wyglądałby on potem dokładnie tak jak wygląda obecnie wrak, pozostawiając resztki w promieniu kilkuset metrów. Ale całe zajście i upadek przeżyło jednak parę osób. Stąd wzięły się początkowe pogłoski o tym że ktoś w stanie ciężkim przeżył. Tylko że takiego wydarzenia nikt by przeżyć przecież nie mógł. Z założenia. Więc musiał być zlikwidowany. Stąd strzały. Taki świadek mógłby świadczyć o prawdzie. Kontrolera lotów, Rosjanina, można było aresztować i postarać się o jego zniknięcie. Ale ocalali Polacy byliby bohaterami narodowymi. Mogliby świadczyć o wydarzeniu. Więc przeżyć nie mogli. Stąd też brak karetek na miejscu wypadku. Bo po co? Przecież mieli zginąć wszyscy. Pewnie nawet pobliskiego szpitala nie poinformowano. Żeby uniknąć rozgłosu i niepotrzebnych świadectw, zarekwirowano by wszystkie kamery. Wprowadzono by chaos informacyjny. Właśnie taki jaki miał miejsce. Że nie wiadomo ilu przeżyło, ilu zginęło ile razy podchodzono do lądowania. System TAWS zaś nie zadziałał, bo i nawet nie musiał. Po prostu nie zdążył. Nie miał okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 za dużo słuchasz Radiamaryja 22.04.10, 23:31 Gość portalu: On napisał(a): > Niby nic. Tylko pytania na które z pozoru nie ma odpowiedzi. Spróbujmy jednak > postawić tylko jedną hipotezę, która dziwnym trafem da odpowiedź na wszystkie z > nich, a której to hipotezy dziwnym trafem dziennikarze jakoś postawić nie chcą. > Podkreślam że to tylko robocza hipoteza i nic więcej. Mam nadzieję że i hipotez > ą > tylko zostanie. Załóżmy mianowicie że samolot, chcący, lub co gorsza celowo, > został zestrzelony przez Rosjan. Co zrobiliby Rosjanie w takiej sytuacji? Pewni > e > to samo co Anglicy po zabójstwie generała Sikorskiego. Tuszowaliby sprawę. > > Załóżmy że to jeden z tych krążących samolotów odpalił jakąś rakietę i w ten > sposób zniszczył prezydencki samolot? To tłumaczyłyby co one robiły tam w > powietrzu. I kto wydał rozkaz żeby się właśnie tam znalazły? Taki samolot, > trafiony celnie rakietą, uległby zniszczeniu właśnie w środku kadłuba, > pozostawiając skrzydła i kokpit nienaruszony. Wyglądałby on potem dokładnie tak > jak wygląda obecnie wrak, pozostawiając resztki w promieniu kilkuset metrów. Al > e > całe zajście i upadek przeżyło jednak parę osób. Stąd wzięły się początkowe > pogłoski o tym że ktoś w stanie ciężkim przeżył. Tylko że takiego wydarzenia > nikt by przeżyć przecież nie mógł. Z założenia. Więc musiał być zlikwidowany. > Stąd strzały. Taki świadek mógłby świadczyć o prawdzie. Kontrolera lotów, > Rosjanina, można było aresztować i postarać się o jego zniknięcie. Ale ocalali > Polacy byliby bohaterami narodowymi. Mogliby świadczyć o wydarzeniu. Więc > przeżyć nie mogli. Stąd też brak karetek na miejscu wypadku. Bo po co? Przecież > mieli zginąć wszyscy. Pewnie nawet pobliskiego szpitala nie poinformowano. Żeby > uniknąć rozgłosu i niepotrzebnych świadectw, zarekwirowano by wszystkie kamery. > Wprowadzono by chaos informacyjny. Właśnie taki jaki miał miejsce. Że nie > wiadomo ilu przeżyło, ilu zginęło ile razy podchodzono do lądowania. System TAW > S > zaś nie zadziałał, bo i nawet nie musiał. Po prostu nie zdążył. Nie miał okazji > . Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Wskazać winnych katastrofy! 22.04.10, 21:42 Ciekawski zapomniales dodać o widzianym talerzu UFO, a także grupie kosmitow w pobliżu katastrofy! Wiesz Ciekawski byłem pare razy w Rosji i nie pakowalem się w ciemne uliczni ani miejsca przed którymi mnie odtrzegali Rosjanie, bym tam się nie szwendal! Zobacz wróciłem zdrowy i cały. To było lotnisko wojskowe a nie rejsowe. Na przylot pana Putina najpierw przywieźli wyposażenie naprowadzajace na lotnisko, tak żeby mógł bezpiecznie wylądować pare dni wcześniej przy dobrej pogodzie! Nasz prezydent nie zadbał o to by wylądować bezpiecznie - mogli lecieć gdzie indziej i spokojnie dojechać, gdyby zaplanowali to wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Film z katastrofy IP: *.chello.pl 22.04.10, 21:52 Uważam, że film jest autentyczny, a osoby, które przezyły katastrofę były przez Rosjan "dobijane" strzałami z pistoletu. Teraz jednak, nawet kiedy polskie służby wiedzą, że tak było, za wszelką cene będą ukrywać i dementować prawde, bo doszło by do wojny między Polską, a Rosją. Czas pokaże (w zależności kto będzie u "steru" Rzeczpospolitej) jaka będzie polityka prowadzona z Rosją. Jesli stosunki będę "ochłodzone", znaczyć to będzie, że ten film jest autentyczny, albo przekornie - jesli odpowiednie organy polskie wiedzą, że tak było, to polityka kraju moze publicznie i dla dobra społeczeństwa, by uniknąc wojny, potwierdzać śledztwo Prokuratury rosyjskiej, iż przyczyną katastrofy samolotu pod Smoleńskiem, był błąd pilota. Zwrócić należy uwagę, że pierwsze komunikaty podawały liczbę osób śmiertrlnych 86 lub 88 (nie pamiętam dokładnie). Skoro była lista osób, które były na pokładzie, to wiedziano, że jesli zginęły wszystkie, jesli nikt nie przezył, to dlaczego nie podano od razu liczby 96? Musiano błyskawicznie podjąc decyzję(Rosjanie) i dobić naocznych świadków zamachu na Rzeczpospolitą Polską i wyeliminowania osób najbardziej "brużdżacych" opinię Rosjan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Film z katastrofy IP: *.chello.pl 22.04.10, 22:04 Gość portalu: @ napisał(a): > Uważam, że film > jest autentyczny, a osoby, które przezyły katastrofę były przez Rosjan > "dobijane" strzałami z pistoletu. Zrób coś dobrego dla społeczeństwa - rozpędź się i jebnij swoim durnym łbem w ścianę! Tylko konkretnie! Skąd się kurwa takie debile jak ty biorą????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cichopek Kancelaria Prezydenta nawet listy na Okęciu nie IP: *.chello.pl 22.04.10, 22:11 zostawiła. Listę pasażerów posiada lotnisko odlotu a nie docelowe. Więc co im podało Okęcie to powtarzali pewnie. Pewnie, gdyż ja nie wiem - tam nie byłem. Teoria , że Rosjanie zestrzelili samolot mi się podoba, gdyż znaczy to, że umysły rodaków jeszcze potrafią pracować. Zastanawiam się tylko kto zatem na naszym terytorium zestrzelił Leszka Milera ?? Chyba Kaczory coś odpalały. Po drugie jeżeli Rosjanie zestrzelili to i tam się zastanawiam po co? Przecież tam jechało "pokręcone towarzystwo", jaka tam "elita narodu". Poza kilkoma ewidentnymi rusofobami typu Kaczor,ten od IPNu i Przewoźniczek nikogo szczególnie wartego zestrzelenia nie widzę. Przecież nie tych malowanych 5 generałów. Generałów to może mamy ale armii na pewno nie. No cóż już mądrzejsi ode mnie i znani do dziś mówili onegdaj "jaki Prezydent taki zamach"...co mi dodać Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Film z katastrofy 22.04.10, 22:22 na stronie Glosu jest inna wersja tego filmu... zreszta nic na obu nie widać. Są także filmy z Ufoludkami. Dobijanie... w jakim celu!? Ciała były zmasakrowane, to były szczątki ciał! Szkoda, ze nie pokazali w jakim stanie były, to glosow o dobijaniu by nie było! Zreszta po co mieliby dobijac? Ludzie, samolot był w kawalkach, a ludzkie ciała zeskrobywali z blachy i drzew! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Film z katastrofy 22.04.10, 22:25 Tam była miazga po prostu. Rodzina pana posla z Kolobrzegu za porada psychologa zrezygnowała z oglądania miazgi ludzkiego ciała! A tu jakieś bzdury o dobijaniu! Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Film z katastrofy 22.04.10, 23:38 Gość portalu: @ napisał(a): > Uważam, że film jest autentyczny, a osoby, które przezyły katastrofę były przez Rosjan "dobijane" strzałami z pistoletu. Teraz jednak, nawet kiedy polskie służby wiedzą, że tak było, za wszelką cene będą ukrywać i dementować prawde, bo doszł oby do wojny między Polską, a Rosją. ............................... następny bezmyślny wyznawca Rydzyka bredzi puknij ty się młotkiem 3 x w główkę i zacznij myśleć wszytskie ciała poddano autopsji,zespoły patomorfologów były wieloosobowe i wykazałyby ślady po kuli,a dokumentacja z badań dostępna jest nie tylko prokuratorom,ale też rodznom ofiar czyżby JarKaczy też ukrywał dziurę po kuli w ciele brata? pusty śmiech ogrania czytając takie brednie o zamachu, strzałach etc. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Wskazać winnego katastrofy 22.04.10, 23:26 Gość portalu: Halsetka26 napisał(a): > i nie próbować wmawiać, że Kaczor nie maczał w tym palców. Wałęsa i Lechu Miler powiedzieli, że jak są trudne warunki podczas lotu zawsze idzie się do Prezia = Kaczora. Historia zna jednak przypadki, że ten wawelski Kaczor sam chadzał piechotką do miejsca, gdzie królowie chadzać nie powinni czyli do kabiny pilotów. Nieraz z tej kabiny wychodził i z głupim uśmieszkiem dodawał "oficer nie powinien być tchórzem". .................... i taka możliwośc jest prawdopodobna,że to Jaro w rozmowie telefonicznej zadecydował,żeby lądowalo mimo złych warunków w Smoleńsku, co by nie spóźnić się jak Putin,a Lechu zameldował wykonanie rozkazu rozkazując pilotowi, a wtedy JarKaczy nie wypłaci się rodzinom ofiar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: Odpowiedź na Twoje 14 pytań IP: *.chello.pl 22.04.10, 23:37 Teraz załóżmy że taka informacja jest prawdziwa i wydostaje się na światło dzienne. Konflikt, przy i tak już nie najlepszych stosunkach Polski z Rosją gotowy. Nawet pretekst do wojny. W końcu zabito prezydenta, a to zazwyczaj kończyło się wojną. Inna sprawa jak w obecnej sytuacji gubernia polska mogłaby ją z Rosją toczyć, bo na poparcie NATO w tym, ani żadnym innym zresztą wypadku, bym nie liczył. Trzeba więc sprawę zatuszować. nie ma wyjścia. Wypadek. Rosjanie mają wszystkie karty w swoich rękach. W końcu wypadek wydarzył się u nich. Mogą wszystko. Polacy, nawet jeśli zdawaliby sobie sprawę z tej cały czas tylko hipotetycznej sytuacji, też woleli by przecież milczeć, ze względu na nieobliczalne konsekwencji wyjścia tej hipotetycznej prawdy na jaw. Konsekwencje jej ujawnienia byłyby jeszcze gorsze niż zabicie i tak nielubianego do tej pory przez większość Polaków prezydenta Kaczyńskiego. Rosjanie, żeby udobruchać Polaków i ich bardziej na razie nie drażnić, pokazują dobrą wolę i są ostentacyjnie mili. („Nie wierzcie Grekom, nawet jeśli przynoszą dary.”) W wypadku ginie nie tylko nie przepadający za Rosją prezydent Kaczyński, ale i całe dowództwo polskich sił zbrojnych. Z dowódcami wywiadu i sztabu włącznie. Cóż za nadarzająca się okazja! Kilka much za jednym uderzeniem. Teraz tylko dobrze tuszować. A od tego w Rosji specjalistów mają wybitnych. Choćby i ta właśnie sprawa Katynia, dla której prezydent się do Rosji wybrał. Być może to tylko hipoteza. Chciałbym żeby tym została. Ale jeszcze bardziej chciałbym znać prawdę związaną z tym wydarzeniem. Znać prawdziwa przekonującą odpowiedź na powyższe pytania, a nie zamiast tego wysłuchiwać, a co gorsze wierzyć, w jakieś brednie że piloci nie znali rosyjskiego dlatego nie mogli wylądować. A takie głupoty się nam serwuje. W końcu na pokładzie był też od biedy tłumacz języka rosyjskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gOŚKA Dlaczego nie posluchano konrolera lotów??? IP: *.chello.pl 22.04.10, 23:54 Jaki zamach? Zamach chyba samobójczy!! Szef sztabu, szef wywiadu...ludzie Rosjanom, żadne informacje z polskiego wywiadu nie są potrzebne. Polska armia w stanie rozkładu, generalicja sobie lata (latała raczej) a biedni żołnierze zapieprzają w Afganowie. Admirał??? Jakie okręty ma ten admirał?? Ni wstyd w ogóle admirałem się nazywać mając kilka łodzi prehistorycznych?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FikMix Najpopularniejsze piwo w Smoleńsku? IP: *.chello.pl 22.04.10, 23:57 powiadają "Zimny LECH". Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Odpowiedź na Twoje 14 pytań 22.04.10, 23:56 Równie trafna jest hipoteza, ze pan Lech Kaczynski zgromadził w jednym samolocie wbrew rozsadkowi i doswiadczeniom z katastrofy samolotu w Miroslawcu najważniejsze osoby, a potem tak zaplanowal wylot się jeszcze spozniajac ze pilot musiał lądować i było to skazane na katastrofę, a celem tego było wszczęcie konfliktu miedzy Polska i Rosja, co było marzeniem pana Lecha bo w Gruzji nawet pojechal pod granice z Rosja gdzie toczyła się wojna i mógł zginąć.... a teraz inne osoby będące w spisku podjudzaja jeszcze! Jego brat nie chciał się spotkać z panem Putinem, a jak zostanie prezydentem to amerykańskie rakiet Patriot, które własnie przyjechaly do Polski do Mragowa odpali na Moskwe wszczynajac wojnę światowa i doprowadzając do zagłady! Bo to taki był plan... Hipoteza to tylko - równie głupia jsk Twoja! A Bin Laden panu Kaczynskiemu wręczył order za zasługi, bo nigdy nie udało się terrorystom zgromadzić w jednym samolocie tylu waznych i zniszczyć tenże samolot! Tez głupia hipoteza! Chcesz się bawić w takie hipotezy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Człowiek radziecki Re: Odpowiedź na Twoje 14 pytań IP: *.chello.pl 23.04.10, 00:26 Witam zgromadzonych szczecinian czyli ludzi polskich inaczej. Dosyć rzeczowa analiza tego co się stało w Smoleńsku. studio.wp.pl/mid,945154,wideo.html?ticaid=1a098 00:12 Uspokój się! 00:18 Patrz mu w oczy. 00:21 Uspokój się! 00:25 Już po.. 00:28 Co, staniesz tu i zabijesz? (lub: zostaniesz tu i zabijesz?) 00:29 Jakiś ruski głos (po angielsku?): Be kill (?) 00:32 Święty Józefie (lub: Jezusie). Jak tak można. Wycie syren (czy pociąg?) 00:44 Krzyki po rosyjsku do autora filmu, który zaczyna uciekać 00:50 Dawaj tuda paskuda! 00:52 Ubijaj suda! 00:54 Żyję! - ktoś woła po polsku 00:55 Ubijaj! Strzały 01:00 Ni ch*ja, Sybir! - głos autora filmu Strzał i śmiechy. 01:11 Gdie, nazad (po rosyjsku - tak na początku mi się wydawało) lub po dalszym wsłuchiwaniu się: Zmiana planu, kula w łeb. - polski głos Strzały 01:18 Apiat w paliszu, Kola. 01:20 Ni ch*ja, Sybir! - głos autora filmu. www.youtube.com/watch?v=11LpvGjd9RU&feature=popular Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g8 Nawet Polacy sami siebie ostrzegali IP: *.pl 23.04.10, 06:41 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7805185,Jak_40_ostrzegal_przed_mgla.html I co? Na pokładzie ktoś rzekł " a co mi tam - ja tu jestem sterem i okrętem" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Nawet Polacy sami siebie ostrzegali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 12:53 Gość portalu: g8 napisał(a): > I co? Na pokładzie ktoś rzekł " a co mi tam - ja tu jestem sterem i okrętem" Jeśli czytam takie teksty to moje pytanie nadal brzmi? Czy autor BYŁ SŁYSZAŁ WIDZIAŁ - jestem pewna że - NA PEWNO NIE Moja prosta wiedza to - że warunki na lotnisku były trudne i ta pogoda. Tam nikt nie oczekiwał z "honorami" na przyjezdnych gości - reprezentacje. Po katastrofie widział cały świat jak z honorem oddano trumny - b.dobrze. Pierwsza trumna z prezydentem - to mój obraz gdy jeden z żołnierzy niosących miał problemy z utrzymaniem trumny i swojej pozycji pionowej i ten sztandar położony - powodu nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby nie wiem 23.04.10, 08:20 cycki do ziemi. Głupota jest nieuleczalna, ale gorzej, że wariatom trzeba przytakiwać bo gotowi pójść z szabelkami na Rosję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gOŚKA Armia "Zimnego LECHA" z szabelkami??? IP: *.chello.pl 23.04.10, 10:43 Nie no, zanim do Rosji dojdą to już im Białorusini łupnia w dupsko dadzą. Przecież nasze siły zbrojne to nie są godne Białorusinom ręki podać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@@@@@@@@@@@@@@@@ Ostatni zapis z czarnej skrzynki IP: *.pl 23.04.10, 11:04 "Ląduj dziadu!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I Re: Odpowiedź na Twoje 14 pytań IP: *.chello.pl 23.04.10, 22:57 Kolejny przekaz video z miejsca tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Wskazać winnego katastrofy 23.04.10, 13:34 winnym będzie ten, który nie doprowadził do reorganizacji proceduralnej ... Jednak pytanie czy jak z honorem podda się do dymisji pan Klich, to czy coś się zmieni. nt pilota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GihKliv Dlaczego Kaczora pierwszego przywieźli??? IP: *.pl 23.04.10, 15:05 Wyobrażam sobie komendę Rosjan jak u nas pod Grunwaldem "Szukać Urlicha von Jungingena" -"Szukać Kaczora". Co oni zwłoki przekładali,aby Kaczora znaleźc?? Nie uczciwiej byłoby po kolei ładować na Gazelę trupy? Gdyby Kaczora np. dzisiaj przywieźli to może i niektórym już by się trochę przegrzane główki schłodziły. Poza tym Marszałku Borze Komorze - żałoba jeżeli już to powinna trwać do kolejnego poniedziałku, kiedy będzie ostatni pogrzeb. Zapewniam Marszała, że w kraju nie mniej osób płakało nad innymi ofiarami katastrofy niż za samym Kaczorem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOT Re: Wskazać winnego katastrofy IP: *.chello.pl 23.04.10, 21:27 Katastrofa polskiego Tu-154 w Smoleńsku. Ten wypadek, ale też wypadki Bryzy, Mi-24, Kanii to były wszystko wypadki systemowe. Nie naprawiono systemu po CASIE. Wprowadzono zalecenia, których wykonanie jest fikcją. Oto PRL Bis! Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich już po powrocie z Moskwy ujawnił, że w Rosji panował wielki bałagan. - Nie mieliśmy żadnego wsparcia ze strony rządu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HongorGong Zdrojewski na pogrzebie Kurtyki; "nie byl IP: *.chello.pl 23.04.10, 21:54 takim jakim go przedstawiano"...ludzie, co za fikcja. Kaczor nie był takim jakim go przedstawiano, Kurtyka nie był takim jakim go przedstawiano zatem zadaję sobie pytanie: Co żyję w świecie fikcji i iluzji? Nie tak ich przedstawiano? To może dzisiaj też nie tak przedstawia się Prezydenta Szczecina, Premiera kraju, Ojca Dyrektora. Okazuje się, że do prawdziwego szczęścia i powszechnego uwielbienia wystarczy.....wyciągnąć nogi. Ale obłuda, fałsz i zakłamanie. Proszę chwalcie za życia, po śmierci nikomu cyrki niepotrzebne Ps. A propo Kurtyczki to był jednym z większych rusofobów w Polsce i ironią losu jest, że zginął w tej znienawidzonej przez niego Rosji i to jego zwłoki a raczej strzepy walały się po ich kostnicach i od humorków rosyjskich śledczych zależała jego ostatnia droga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: Być szczecinianinem to być durniem? IP: *.chello.pl 23.04.10, 22:21 Zdążyłem poznać pana prezesa, zdążyłem dotknąć jego wrażliwości, nienagannych manier, kultury osobistej. I mogę powiedzieć, że nie ma to nic wspólnego z obrazem, który próbowano mu zbudować. Bogdan Zdrojewski, minister kultury Prezes IPN Janusz Kurtyka miał być pochowany w nowo tworzonym Panteonie Narodowym krakowskiego kościoła Piotra i Pawła. Janusz Kurtyka nie wpisuje się w nurt Fundacji Panteonu. Fundacja miała przekonać kardynała, że mają być tam pochowani jedynie ludzie, którzy swoją działalnością rozsławili Polskę na świecie. Były rektor UJ prof. Ziejka, który przewodniczy obywatelskiemu komitetowi Panteonu poinformował, że każda decyzja o pochówku w powstającym Panteonie będzie podejmowana przez jego kapitułę, złożoną z dziewięciu osób: prezydenta Polski, marszałków Sejmu i Senatu, metropolitę krakowskiego, przewodniczącego Episkopatu, prezydenta Krakowa, prezesa PAU, rektora UJ oraz przewodniczącego rady Fundacji. prof. Janusz Kurtyka służył prawdzie a prawdę o Katyniu przypieczętował swoim życiem. Dzieło Janusza Kurtyki nie zostanie zapomniane! Niech szczezną wszystkie szczecińskie łajzy! Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Być szczecinianinem to być durniem? 24.04.10, 10:58 Gość portalu: ( napisał(a): który przewodniczy obywatelskiemu komitetowi Panteonu poinformował, że każda decyzja o pochówku w powstającym Panteonie będzie podejmowana przez jego kapitułę, złożoną z dziewięciu osób: prezydenta Polski, marszałków Sejmu i Senatu, metropolitę krakowskiego, przewodniczącego Episkopatu, prezydenta Krakowa, prezesa PAU, rektora UJ oraz przewodniczącego rady Fundacji. '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' dlaczego komitet selekcjonujacy polskich bohaterow, jest komitetem miedzynarodowym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - Re: Być szczecinianinem to być durniem? IP: *.chello.pl 24.04.10, 19:35 Ksiądz Roman Indrzejczyk, prezydencki kapelan i spowiednik, został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pamiętliwy Re: Być szczecinianinem to być durniem? IP: *.chello.pl 24.04.10, 22:06 Wiem dobrze też, że w tej tragedii, w tym momencie, dość konsekwentnie powinno się pojawić wiele słów - zwłaszcza wobec prezesa - słów "przepraszam". Zdrojewski powiedział też coś o tym, że prawda boli, także tych którzy tę prawdę ujawniają. Ciekawe czy Zdrojewski nie mówił tu czasem także o sobie i swojej partii. Wystarczy bowiem zgooglować nazwisko Kurtyki z dwoma tylko słowami - "Niesiołowski" i "Palikot" - żeby zacząć ministrowi kultury współczuć na zapas. Bo może go to "przepraszam" trochę zaboleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneks Re: Wskazać winnego katastrofy IP: *.chello.pl 23.04.10, 22:01 Córka Wassermanna mówiła ,że ABW nie kazało jej jechać do Moskwy , bo wszystko już wiadomo , a na miejscu była przesłuchiwana przez ruskich, jak przestępca. Jak rodziny pochowają swoich bliskich dopiero zaczną mówić . Sytuacja powtarza się taka sama, jak z rodzinami katyńskimi ,że jak zaczną gadać to dostana kule w łeb jak ich ojcowie. Rząd zaczął już pić , Na pogrzeby chodzą pijani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Wassermanowa wiarygodna tak samo jak Wasserman IP: *.chello.pl 23.04.10, 22:06 Rosjanie jak przestępcę przesłuchiwali??? Co za brednie wygaduje? Ona w ogóle rozróżnia pytania do protokołu z okazania zwłok od przesłuchania przestępcy? Co już zapomniała jakie kłopoty z przesłuchaniem przestępców w komisjach śledczych miał Wasserman??? Pewnie Rosjanie oskarżyli ją o zamach....buahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: Tłumy na pogrzebie Zbigniewa Wassermana IP: *.chello.pl 23.04.10, 22:35 Rodzina, przyjaciele oraz wielu znamienitych gości pożegnało w Krakowie Zbigniewa Wassermana. Prawy człowiek, głęboko wierzący, dla którego dekalog był normą życia i postępowania. Stajemy przed trumną posła i adwokata, męża i ojca rodziny, który od lat swoje siły i zdolności oddawał ojczyźnie. Zbigniew Wassermann - Cześć jego pamięci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 24.04.10, 09:38 W odległości 1,1 km. przed pasem startowym Tu-154M powinien znajdować się na wysokości 70 metrów. Prawdopodobnie leciał już wówczas około 50 metrów niżej. Kontrola lotów spostrzegła, że maszyna leci za nisko, gdy Tu-154 znajdował się 1,5 km od lotniska. Wówczas - według zastępcy szefa sztabu rosyjskich sił powietrznych generała Aloszyna - "szef kontroli lotów polecił załodze ustawienie samolotu w położeniu horyzontalnym. - Gdy załoga nie wykonała dyspozycji, kilkakrotnie (szef lotów) wydał komendę, by samolot udał się na lotnisko zapasowe - relacjonował po katastrofie Aloszyn". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: News Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 24.04.10, 10:51 Rozmowa z kontrolerem lotu ze Smoleńska Rozmowa z kontrolerem lotu ze Smoleńska - polskie napisy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczuszka Teksty Kaczora... IP: *.chello.pl 24.04.10, 20:35 "Prezydent wszedł do kabiny załogi i zapytał: panowie, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych? Odpowiedziałem: Pan, Panie Prezydencie. To proszę wykonać polecenie i lecieć do Tbilisi - powiedział Prezydent i wyszedł, nie czekając na żadne wyjaśnienia". To fragment relacji kapitana Grzegorza Pietruczuka, który 12 sierpnia 2008 r. dowodził załogą prezydenckiego samolotu lecącego do Azerbejdżanu. Relacja pochodzi z akt postępowania, które jesienią 2008 r. prowadziła prokuratura wojskowa, sprawdzając, czy Pietruczuk popełnił przestępstwo, gdyż nie wykonał rozkazu prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Świadkiem i uczestnikiem konfliktu dowódcy z prezydentem był kpt. Arkadiusz Protasiuk - wówczas drugi pilot. Więcej... wyborcza.pl/1,75478,7808706,Incydent_gruzinski.html#ixzz0m2nHC7qF Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Znając Kaczora IP: *.chello.pl 24.04.10, 20:39 "Proszę wykonać polecenie" - Lech Kaczyński do załogi tupolewa w 2008 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczysta Re: Prezydent nie naciskał IP: *.chello.pl 24.04.10, 20:48 "Gazeta Wyborcza" przypomina sytuację w kontekście katastrofy prezydenckiego samolotu w Smoleńsku, choć przyznaje, że nie znaleziono na razie żadnych poszlak wskazujących na to, że ktoś wywierał na pilotów naciski, by lądować na lotnisku Siewiernyj mimo trudnych warunków. O przebiegu dochodzenia oraz innych okolicznościach tamtego wydarzenia pisze w weekendowy wydaniu "Gazeta Wyborcza". Twierdzenie, że prezydent Lech Kaczyński osobiście wywierał wpływ na pilotów podczas lotu do Azerbejdżanu jest absolutną nieprawdą - mówi rzecznik PiS Adam Bielan, w odpowiedzi na prasowe doniesienia. - Byłem na pokładzie tego samolotu, który leciał do Tbilisi, do Azerbejdżanu; praktycznie przez cały czas byłem w saloniku z panem prezydentem. Twierdzenie, że to on osobiście wywierał wpływ na pilota jest absolutną nieprawdą - powiedział Bielan w radiowej Trójce. Rzecznik PiS powiedział, że nie przypomina sobie w ogóle żadnej sytuacji, w której pan prezydent Lech Kaczyński bezpośrednio rozmawiałby z pilotami. - Prezydent cały czas spędzał ze swoimi gośćmi - na pokładzie, w saloniku było wtedy trzech prezydentów i premier. Praktycznie cały czas mu towarzyszyłem. Jeśli ktoś sugeruje, że prezydent wdzierał się do kokpitu, to jest to absolutna, wierutna bzdura - powiedział. Jego zdaniem, dyskusja o sytuacji z 2008 r. w momencie, kiedy nie wyjaśniono przyczyn tragedii pod Smoleńskiem ewidentnie próbuje zmienić tory debaty i sugerować, że były jakieś naciski w tej sprawie, choć nic na to nie wskazuje. W sierpniu 2008, kilka dni po wybuchu walk w Gruzji, prezydent Lech Kaczyński udawał się do tego kraju z prezydentami Litwy i Estonii oraz premierem Łotwy. Samolot poleciał przez Ukrainę do Azerbejdżanu, skąd delegacja udała się do stolicy Gruzji w kolumnie samochodów. Po międzylądowaniu w Symferopolu na Ukrainie, gdzie na pokład wsiadł prezydent Ukrainy, L. Kaczyński chciał, by samolot nie leciał do Gandżi w Azerbejdżanie, lecz od razu do Tbilisi. Po analizie sytuacji pilot podjął decyzję, by lecieć zgodnie z planem. , Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiepierbudietrekła Do Wyborczej!!! IP: *.chello.pl 24.04.10, 22:46 blogmedia24.pl/node/28481 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michnik Zawsze kupowałem Wyborczą i będę IP: *.chello.pl 25.04.10, 08:23 to robić, aż do zasranej śmierci - nieważne czy przyjdzie ona w takim lądowaniu jaki prezydent czy w takim zamachu jak prezydent. Chciałem dodać, że Wyborczą bezpłatnie można było też poczytać na pokładzie rządowych Tupolewów. Ale teraz niestety zmniejszyło się zapotrzebowanie na Wyborczą, gdyż jeden samolot w warsztacie a drugi zostawili na złomowanie w rosyjskiej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)))))))))) Re: Zawsze kupowałem Wyborczą i będę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 11:11 Gość portalu: Michnik napisał(a): dobry tekst :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytacz Re: Do Wyborczej!!! IP: *.chello.pl 25.04.10, 09:51 "Jeżeli państwo jest zbudowane na występku i rządzone przez ludzi, depczących sprawiedliwość, niema dlań ocalenia". Platon Państwo "Precz z TVN" - takie okrzyki rozległy się na Rynku Głównym, gdy na telebimach trwała transmisja TVN. Zgromadzeni przed telebimem ludzie domagali się w ten sposób włączenia obrazu z telewizji publicznej, a nie TVN. Część osób chciała oglądać obraz bazyliki, tymczasem w TVN trwały rozmowy komentatorów. - Chcieliśmy oglądać bazylikę i trumny prezydenckiej pary, a nie rozmowy dziennikarzy. Przyjechaliśmy tu z daleka, by uczestniczyć w pogrzebie, a oglądamy rozmowy w studiu - tłumaczył nam mężczyzna stojący przed telebimem w okolicach ul. Szewskiej. Gdy wygaszono telebimy, na Rynku rozległy się oklaski. Telebimy przez kilkadziesiąt minut były czarne, tłum śpiewał "Barkę", "Czarną Madonnę", długie chwile milczał. W końcu, około 12.25 na telebimach w Rynku pojawiła się transmisja obrazu z kamer ustawionych w bazylice (bez logo żadnej telewizji, bez komentarza). Na telebimach na Błoniach przed mszą świętą również pokazywana była transmisja TVN. Gdy pokazywany był Lech Kaczyński, ludzie bili brawo. Te zakłamane media mogą sobie wpływać na wirtualne wskaźniki sondaży robionych dla polityków ale jak się okazuje, nie są w stanie skutecznie manipulować świadomością Narodu Polskiego. Brawo Naród! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TVMen Re: Do Wyborczej!!! IP: *.chello.pl 25.04.10, 18:01 Jednak nie wszystkie media kłamały! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 25.04.10, 22:52 www.echo.msk.ru/blog/boltyanskaya/661787-echo/ Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 prezydent groził 25.04.10, 23:09 www.fakt.pl/Byly-dowodca-36-PLS-Prezydent-grozil-quot-rozpierducha-quot-,artykuly,70204,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: rozkaz na piśmie wydał Klich IP: *.chello.pl 25.04.10, 23:15 fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/komentarze/news/bielan-rozkaz-ladowania-w-tbilisi-wydal-klich,1469571,6912 www.youtube.com/watch?v=Bz4h1p7Zysk&feature=related beta.inosmi.ru/images/15910/46/159104621.jpg beta.inosmi.ru/images/15910/43/159104326.jpg beta.inosmi.ru/images/15911/10/159111054.jpg beta.inosmi.ru/images/15805/67/158056725.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawa Re: prezydent groził IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 11:13 beatrix13 napisała: www.fakt.pl/Byly-dowodca-36-PLS-Prezydent-grozil-quot-rozpierducha-quot-,artykuly,70204,1.html Jaki jest związek np. piątku z sobotą? Czy powtarzalność dni tygodnia są faktem dla decyzji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawski Zbieg okoliczności? IP: *.chello.pl 25.04.10, 23:47 0. Już na początku lutego 2010 Minister Spraw Zagranicznych III RP Radosław Sikorski twierdzi publicznie, że kampania prezydencka będzie: "najkrwawsza w dziejach Polski". 1. Tusk rezygnuje z kandydowania na Prezydenta - dlaczego? 2. Komorowski-Sikorski mają dwa miesiące na kampanię (jako jedyni) wygrywa Marszałek Sejmu, następca Prezydenta 3. Putin organizuje (jak nigdy) obchody Katyńskie na które zaprasza tylko stronę rządową. Tusk podczas tych obchodów obiecuje że podpisze kontrakt gazowy 4. Umowa gazowa która nazywana jest umową stulecia. Zawarta na 27lat, nie podpisana do dzisiaj wzbudzająca dużo kontrowersji łącznie z zapowiedzią postawienia Tuska i Pawlaka przed Trybunałem Stanu 5. Tusk prosi Pawlaka by jechał na obchody razem z nim a nie z Prezydentem 6. W dniu 9-go kwietnia konsorcjum Nord-Stream ogłasza, że przy szwedzkiej wyspie Gotlandia ułożono na dnie morza trzy pierwsze kilometry gazociągu z Rosji do Niemiec. 7. 10-go kwietnia rozbija się akurat samolot Prezydenta RP, akurat w Rosji dla której jest przeszkodą, akurat z taką załogą, akurat kiedy są na pokładzie przedstawiciele wojska i instytucji które są niewygodne dla strony rządowej i rosyjskiej (IPN, BBN, NBP, RPO) Akurat w taki momencie. Prawdopodobieństwo że to przypadek to chyba jeden do miliarda. I na koniec nikt w mediach nie mówi głośno i wyraźnie że to zamach. Moim zdaniem taka hipoteza powinna być przyjęta jako pierwsza i od niej powinno powoli jeżeli są na to dowody odchodzić się na rzecz innych hipotez. A jak jest w Polsce? sami widzimy. Wyśmiewany jest zamach a od początku kreowana teza o nacisku Prezydenta i błędzie pilota, bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fjak Jak zamach to rozumiem, że Golfista Obama IP: *.chello.pl 26.04.10, 17:31 organizował? Oni już niejeden przewrót robili na świecie więc doświadczenie mają;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: Zbieg okoliczności? IP: *.chello.pl 26.04.10, 18:55 W imperium kłamstwa nie znajdziesz prawdy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !!!!!!!!!!!!!!!!!! Admin! Przenieś to na forum "kto nami rządzi"!!!!! IP: *.chello.pl 26.04.10, 19:11 Odpowiedz Link Zgłoś
tikki Re: Admin! Przenieś to na forum "kto nami rządzi" 26.04.10, 20:09 Protestuję przeciwko przenoszeniu tego wątku na oślą ławkę - czyli "kto nami rządzi". Po pierwsze pies z kulawą nogą tam nie zagląda, po drugie katastrofa dotyczy również Szczecinian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł R. Kto i dlaczego ukrył prawdę? IP: *.chello.pl 26.04.10, 22:06 Jedną z podstawowych kwestii poruszanych przy omawianiu wydarzeń z 10 kwietnia jest tajemnicza mgła nad lotniskiem w Smoleńsku. Nie było jej w chwili, gdy przed prezydentem lądowali dziennikarze. I nie było jej już zaraz po katastrofie, gdy na miejsce upadku tupolewa przybyli pierwsi ratownicy i reporterzy. Skoro polski samolot nalazł się dosłownie dwa metry nad ziemią, to bez wątpienia piloci nie widzieli ziemi (a coś zakłócało pokładowe systemy, o czym za chwilę) i mgła rzeczywiście wystąpiła. Trzeba jednak przyznać, iż to wyjątkowy pech, że gwałtowne ograniczenie widoczności nastąpiło akurat w momencie przylotu prezydenckiego tupolewa. Czy jednak rację ma "Nasz Dziennik" sugerujący, że mgłę wywołano celowo? Pierwsze komunikaty o okolicznościach wydarzeń z tragicznego poranka 10 kwietnia wychodziły od Rosjan. To oni nadali ton medialnemu przekazowi, sugerując m.in., że pilot podchodził do lądowania wiele razy, nie potrafił porozumieć się po rosyjsku z wieżą i próbowano go odwieść od pomysłu lądowania w Smoleńsku. Tymczasem szybko okazało się, że tupolew podjął próbę lądowania tylko raz, a załoga doskonale mówiła po rosyjsku – a co więcej, ci sami piloci byli już w Smoleńsku trzy dni wcześniej przywożąc delegację premiera. Zaś co do rzekomego odwodzenia od lądowania – póki co wiemy o tym wyłącznie z relacji rosyjskiej. W dodatku Rosjanie nonszalancko podeszli do kwestii godziny zdarzenia - i w efekcie nawet nie wiemy, kiedy katastrofa nastąpiła. Pojawia się pytanie: dlaczego Rosjanie natychmiast zaczęli promować medialnie nieprawdziwą wersję wydarzeń? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 100% Re: Kto i dlaczego ukrył prawdę? IP: *.chello.pl 26.04.10, 22:46 Jeśli pilot prezydenckiego samolotu nie wiedział o niestandardowym rozmieszczeniu radiolatarni, to mogło się przyczynić do katastrofy. Tak uważa były wojskowy pilot ze Smoleńska. Na tym rosyjskim lotnisku urządzenia są w zupełnie innej odległości, niż na innych. W standardzie bliższa radiolatarnia znajduje się 1 km od początku pasa startowego; dalsza - 4 km. Tymczasem w Smoleńsku, z tej strony z której nadlatywał prezydencki tupolew, ten drugi punkt orientacyjny jest umieszczony w odległości 6 km - pisze "Rzeczpospolita", powołując się na byłego pilota wojskowego ze Smoleńska. Jeśli pilot prezydenckiego samolotu o tym nie wiedział i orientował się na standardową odległość, a w konsekwencji wybrał standardową trajektorię podejścia do lądowania, mógł znaleźć się na wysokości kilku metrów nad ziemią już w odległości 1,5-2 km od lotniska. Kilka dni wcześniej kpt. Arkadiusz Protasiuk, jako drugi pilot, leciał do Smoleńska z premierem Donaldem Tuskiem. Samolot mógł jednak wtedy podlatywać do lotniska z drugiej strony, a tam położenie radiolatarni jest standardowe: 4 i 1 km. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !!!!!!!!!!!!!!!!!! 100% - spierdalaj pojebusie! IP: *.chello.pl 26.04.10, 22:54 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: 100% - spierdalaj pojebusie! IP: *.chello.pl 26.04.10, 23:13 Ciekawe, kogo tak bardzo może boleć dociekanie prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ll helou IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 23:42 ...whoever he is, firmly believes that no job is not it dishonors Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczysta Re: helou IP: *.chello.pl 02.05.10, 23:35 Oto skromny zestaw 10 ataków i obelg skierowanych wobec ś.p. Prezydenta III RP Lecha Kaczyńskiego w ostatnich latach: 1. Jeśli to zamach, to bym powiedział: jaka wizyta, taki zamach. Bo żeby nie trafić z 30 metrów w samochód to trzeba ślepego snajpera. (Bronisław Komorowski, 2008). 2. Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to nie środki terapeutyczne, stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach rodzinnych z bratem i matką? (Janusz Palikot, 2008). 3. Lech Kaczyński potrzebuje kuracji, która doprowadzi jego system nerwowy do porządku. Pytanie, czy to chwilowa zapaść, nerwica czy trwałe uszkodzenie, które wcześniej czy później skończy na komisji lekarskiej. (Stefan Niesiołowski, 2008). 4. Życzę Polakom i Polsce, żeby Lech Kaczyński jak najszybciej przestał być prezydentem tego kraju, bo każdy dzień jego prezydentury przybliża nas do katastrofy takiej czy innej, wewnętrznej czy zewnętrznej. Oby się to jak najszybciej skończyło. (Janusz Palikot 2008). 5. Apeluję do Lecha Kaczyńskiego, żeby wytrzeźwiał i wreszcie przedstawił opinii publicznej, co naprawdę myśli w pełni swoich przytomnych sił. (Janusz Palikot, 2008). 6. Jest pytanie o znaczenie pecha w polityce, gdyż rzeczywiście pan prezydent Kaczyński ma pecha, to widać, że ma pecha. Kolejne wizyty, i coś tam szwankuje. (Bronisław Komorowski, 2008). 7. Skończyliśmy z polityką gila w nosie i zaciskania pięści jaką oni prezentowali. Kaczyńscy są małymi zakompleksionymi ludźmi, którzy nigdy tego nie zrozumieją. Manipulują i oszukują, a my jesteśmy takimi durniami, że dajemy wiarę dwóm durnym bliźniakom. (Janusz Palikot, 2009). 8. Prezydent może być niski, ale nie mały. (Radosław Sikorski, 2010). 9. Bo tego durnia mamy za prezydenta. (Lech Wałęsa 2008). 10. Prezydent odniósł sukces w Brukseli, bo zdobył krzesło. Jeśli to ma być miarą jego sukcesu, to ja bym się na jego miejscu spalił ze wstydu. (Bronisław Komorowski, 2008). Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: helou 03.05.10, 00:32 zaśmiecasz na forum kaczysto, wklejając swoje bzdety w każdym wątku Spieprzaj Dziadu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczysta Re: helou IP: *.chello.pl 03.05.10, 00:56 Polska musi być ojczyzną Polaków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: helou IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.10, 17:50 beatrix13 napisała: > zaśmiecasz na forum kaczysto, wklejając swoje bzdety w każdym wątku. To jest autora prawo dla jego wolności wypowiedzi. > Spieprzaj Dziadu! Czy to nie też "słowny śmieć" - powielany przez współczesną kobietę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Re: Kto i dlaczego ukrył prawdę? IP: *.chello.pl 03.05.10, 21:17 Coraz więcej pytań i coraz mniej odpowiedzi :( Odchodząc rosną! Linkin Park - Not Alone Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @trebor Re: Kto i dlaczego ukrywa prawdę? IP: *.chello.pl 04.05.10, 19:00 Rezygnacja z próby przejęcia śledztwa przez stronę polską jest oczywista, rząd powinien był tego domagać się od razu (nieważne na terytorium którego państwa rozbił się samolot i nieważne, czy przepisy międzynarodowe tę sprawę regulują), ale ochoty nie miał najmniejszej. Rosjanie, gdyby im naprawdę zależało na rozpoczęciu nowej epoki w stosunkach z Polską, od razu by wszystko nam przekazali i pomagaliby, a nie kierowali śledztwem. A liczenie na ujawnienie całej prawdy przez Putina (z wyjątkiem mało prawdopodobnego przypadku, że jej ujawnienie będzie mu akurat na rekę) to taka sama naiwność, czy też historyczny analfabetyzm, jak w 1944 nadzieja na pomoc Stalina dla Powstania Warszawskiego. --- - Rosyjscy i polscy eksperci, którzy udali się do Stanów Zjednoczonych, wspólnie ze specjalistami Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu USA (NTSB) zbadają system ostrzegania przed zderzeniem z ziemią TAWS i system nawigacji satelitarnej GNSS z samolotu Tu-154M w amerykańskich zakładach, które je wyprodukowały - przekazał rozmówca rosyjskiej agencji. ITAR-TASS podała też, że rosyjscy i polscy specjaliści przesłuchują w MAK przybyłych z Polski dowódców eskadry i samolotu Jak-40, który wylądował na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku przed katastrofą maszyny prezydenckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby tak samo jak wybuchli wulkan 27.04.10, 11:05 tak samo Rosjanie napierdzieli mgłę z krzaków. Jakim cudem jest możliwa wiara w takie odrealnione pierdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: tak samo jak wybuchli wulkan IP: *.chello.pl 27.04.10, 11:27 demonsbaby napisała: > tak samo Rosjanie napierdzieli mgłę z krzaków. Jakim cudem jest możliwa wiara w > takie odrealnione pierdy. Zabobon i ksionc rządzą tym motłochem. Szkoły toto żadnej nie skończyło ale dostało do ręki potężne narzędzie jakim jest internet i macha tym internetem jak cepem, na oślep. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hikmanka Trzeba było nie lądować we mgle IP: *.pl 27.04.10, 14:17 tak jak mówili Białorusini i Rosjanie. Teraz to gadka o niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Trzeba było nie lądować we mgle IP: *.xdsl.centertel.pl 27.04.10, 18:13 zebrać wszystkich naczelnych wodzów w jednym samolocie to dopiero Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: do Tajnych Współpracowników imperium kłamstwa IP: *.chello.pl 27.04.10, 20:43 Nie wykorzenią nas! Nie zaorają nam przydrożnych kapliczek. Nie przepędzą nas z przycupniętych przy drodze domów, nie wykarczują wierzb majaczących w porannych mgłach. Niech sobie dworują z nas rozparci w telewizyjnych studiach. Niech pieklą się nad ciemnym katolicyzmem. Niech wieszają świństwa na krzyżach nazywając to sztuką, niech piszą bombastyczne protesty, niech czerwienieją ze złości, niech trzebią „polskiego kołtuna”. Nie przemogą.... Światło na górach da znak - wstaniemy i pójdziemy! Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: do Tajnych Współpracowników imperium kłamstwa 28.04.10, 00:51 Gość portalu: On napisał(a): > Nie wykorzenią nas! Nie zaorają nam przydrożnych kapliczek. Nie przepędzą nas z > przycupniętych przy drodze domów, nie wykarczują wierzb majaczących w porannych > mgłach. > > Niech sobie dworują z nas rozparci w telewizyjnych studiach. Niech pieklą się > nad ciemnym katolicyzmem. Niech wieszają świństwa na krzyżach nazywając to > sztuką, niech piszą bombastyczne protesty, niech czerwienieją ze złości, niech > trzebią „polskiego kołtuna”. > > Nie przemogą.... > > Światło na górach da znak - wstaniemy i pójdziemy! > ................. a idżcie wy w PiSdu Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: tak samo jak wybuchli wulkan 28.04.10, 00:48 demonsbaby napisała: > tak samo Rosjanie napierdzieli mgłę z krzaków. Jakim cudem jest możliwa wiara w takie odrealnione pierdy. ,,,,,,,,,,,,,,,, to bułka z masłem dla członków Paranoików i Schizofeników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawski Wasz prezydent Tusk nic jeszcze nie wie :( IP: *.chello.pl 28.04.10, 20:29 Ja też nic nie wiem i zadaję 44 proste pytania czekając jeszcze na wiarygodne odpowiedzi. 1. Z jakiego powodu już kilkadziesiąt minut po katastrofie strona rosyjska zaczęła przedstawiać bardzo daleko idące tezy, dotyczące przebiegu wypadku, które następnie nie znalazły potwierdzenia (m.in. teza o pięciokrotnej próbie podejścia do lądowania)? 2. Czy z punktu widzenia meteorologii wytłumaczalna jest sytuacja, w której mgła pojawia się nie rano, ale później, przy generalnie nie zmienionych warunkach? Mgły zwykle zalegają rano (czyli np. w porze lądowania jaka z dziennikarzami), a następnie ulegają rozproszeniu. Sytuacja odwrotna wydaje się niezwykła. 3. Czy nad lotniskiem zalegała mgła czy też mieliśmy tylko do czynienia z niską podstawą chmur? 4. Jaki był cel czterokrotnego okrążenia lotniska przez polskiego pilota? Tu istnieją bardzo rozbieżne wersje, włącznie z tym, że samolot zrzucał paliwo. 5. Czy wiemy coś o działaniu systemów pomiaru wysokości w tupolewie? 6. Jak wygląda elektroniczna mapa lotniska w Smoleńsku, zawarta w systemie TAWS? 7. Jak wyglądała kwestia dostępu przedstawicieli RP do miejsca katastrofy? Jak szybko Polacy mogli włączyć się w prace nad zabezpieczeniem szczątków maszyny? 8. Jak ścisła była kontrola strony polskiej nad tym, co robiła strona rosyjska na miejscu? 9. Dlaczego polski rząd nie zaproponował powołania międzynarodowej komisji ds. zbadania katastrofy? 10. Jakie jest wyjaśnienie kwestii dwóch „dodatkowych” ciał, znalezionych ma miejscu katastrofy (pisała o tym „Rzeczpospolita”)? 11. Czy to prawda, że po wizytach Tuska i Putina została zdemontowana dodatkowa aparatura naprowadzająca? Jeśli tak, to dlaczego i czy mogłaby ona pomóc pilotowi prezydenckiego samolotu w lądowaniu? 12. Dlaczego strona polska nie postawiła żądania, aby wszystkie odnalezione ciała zostały natychmiast przetransportowane do Polski, gdzie równie dobrze można by – przy współudziale rosyjskich śledczych – dokonać ich identyfikacji? 13. W jakim zakresie przedstawiciele Polski mogli mieć kontrolę nad tym, jak przebiegało poszukiwanie ciał oraz nad tym, jaki był los tych już odnalezionych? 14. Dlaczego nie było ani jednej sekcji zwłok? 15. Andrzej Seremet stwierdził, że piloci mieli świadomość, iż samolot się rozbije, jakieś trzy do pięciu sekund przed katastrofą. Najnowsze informacje (dziś znów dementowane) mówią o tym, że „szum” z kabiny pasażerskiej narastał na nagraniu z czarnej skrzynki kilkadziesiąt sekund przed katastrofą, co może świadczyć o tym, że pasażerowie już wówczas mieli świadomość, iż coś przebiega nie tak. Co mogło spowodować taką reakcję kilkadziesiąt sekund przed rozbiciem się maszyny? 16. Jak wytłumaczyć niespójne i rozbieżne wypowiedzi rosyjskiego kontrolera lotów ze Smoleńska na temat przebiegu lądowania? 17. W jakim stopniu od komunikacji z wieżą zależał przebieg lądowania? 18. Jakie są wnioski z analizy wspomnianego wyżej filmu (prokuratura miała go badać, rezultatów nie znamy do dziś). 19. Jak ścisłą kontrolę strona polska sprawowała nad czarnymi skrzynkami? Czy hipotetycznie strona rosyjska mogła dokonywać w nich manipulacji? Dlaczego skrzynki trafiły do Moskwy, a nie do Warszawy? 20. Jaki wpływ na przebieg śledztwa mogło mieć to, że na czele komisji stanął Władimir Putin? Czy to nie paraliżowało np. zgłaszania uwag przez stronę polską i czy nie oznaczało to upolitycznienia komisji? Czy to normalne, że na czele komisji ds. zbadania wypadku lotniczego staje premier państwa? 21. Jak wyglądały procedury kontroli rządowych samolotów po wizytach remontowych w Rosji? Czy strona polska brała pod uwagę możliwość ingerencji w jakiekolwiek układy i instalacje samolotu przez Rosjan? (Te wątpliwości były w przeszłości podnoszone wiele razy, ale po katastrofie jakoś zamilkły.) 22. Czy polscy śledczy przeprowadzili wizję lokalną na miejscu? Czy mieli możliwość przesłuchania okolicznej ludności np. w celu zorientowania się, czy w pobliżu lotniska w czasie lądowania tupolewa działo się cokolwiek podejrzanego (parkował jakiś budzący podejrzenia pojazd, widać było jakąś niezwykłą aktywność itp.)? 23. Czy została podjęta próba dotarcia do autora wspomnianego filmiku, umieszczonego w Internecie? 24. Czy autor filmu z miejsca katastrofy żyje? 25. Samolot prezydencki był wyposażony w nowoczesny system (TAWS) ostrzegania pilotów przed zagrożeniem wynikającym z np. zbyt niskiego lotu. Dlaczego ów system nie zadziałał? Byłby to pierwszy taki wypadek w historii! 26. Postawa Rosjan. Aż nazbyt słodka. Nic przeciwko Rosjanom, nawet ich lubię. Ale to do nich niepodobne. Nigdy tacy mili nie bywali. Szkoda że nie są tacy zawsze. 27. Zniknął kontroler lotów z lotniska na którym miał wylądować prezydent. Dlaczego? Co się z nim dzieje? 28. Dziennikarzom i osobom postronnym, które znalazły się na miejscu wypadku, rzekomo dla dobra śledztwa, zarekwirowano kamery i aparaty fotograficzne. Dlaczego? 29. Nie przypominam sobie, i myślę że nikt sobie tego nie przypomina, aby na miejscu wypadku były karetki pogotowia. Strażacy, policja, wojskowi, żandarmeria. Owszem. Nawet postronni cywile. Ale lekarza, karetki tam nie widziałem. Dlaczego? 30. Chaos informacyjny. Najpierw było kilka podejść pilota do lądowania. Potem okazało się że jedno. Kilka ludzi miało nawet w stanie ciężkim przeżyć. Nie wiadoma była początkowa liczba ofiar. Skąd takie rozbieżności? 31. Na miejscu zdarzenia słychać było strzały. Zarejestrowała to nawet jedna z cudem niezarekwirowanych kamer. Kto i do kogo strzelał? 32. Sam samolot uległ dziwnemu zniszczeniu. Chyba żaden samolot rozbijając się na ziemi nie rozbija się środkiem kadłuba, podczas gdy skrzydła, dziób i ogon zostają nienaruszone. 33. Sam samolot zbierano w odległości kilkuset metrów. Dlaczego się nie zapaliło paliwo? Dlaczego nie spłonął? Poza kilkoma niewielkimi pożarami, śladów ognie niewiele. 34. W momencie feralnego lądowania krążyły w powietrzu samoloty sił rosyjskich i białoruskich. Skąd się tam wzięły? 35. Jakieś dwie godziny wcześniej wylądował tam samolot z dziennikarzami. Dlaczego on mógł, a prezydencki lepiej wyposażony, się rozbił? Złe warunki pogodowe chyba nie są tu wystarczającym wytłumaczeniem. 36. Dlaczego prokuratura z miejsca wykluczyła motyw zamachu w podjętym dochodzeniu? 37. Na tym lotnisku lądował trzy dni wcześniej premier Tusk. Wówczas był na nim specjalnie w tym celu zainstalowany system wspomagający lądowanie. Do dnia 10 kwietnia, zdążono ten system z lotniska deinstalować. Dlaczego? Przecież miał jeszcze przylecieć prezydent? 38. Samolot, w końcu rosyjskiej (radzieckiej) produkcji, był kilka miesięcy wcześniej w remoncie w ... Rosji. Czy nikt nie miał zastrzezeń przy jego odbiorze? 39. Już na początku lutego 2010 Minister Spraw Zagranicznych III RP Radosław Sikorski twierdzi publicznie, że kampania prezydencka będzie: "najkrwawsza w dziejach Polski". Czy to przypadek? 40. Tusk rezygnuje z kandydowania na Prezydenta - dlaczego? 41. Komorowski-Sikorski mają dwa miesiące na kampanię (jako jedyni) wygrywa Marszałek Sejmu, następca Prezydenta. Czy to przypadek? 42. Putin organizuje (jak nigdy) obchody Katyńskie na które zaprasza tylko stronę rządową. Tusk podczas tych obchodów obiecuje że podpisze kontrakt gazowy. Czy to przypadek? 43. W dniu 9-go kwietnia konsorcjum Nord-Stream ogłasza, że przy szwedzkiej wyspie Gotlandia ułożono na dnie morza trzy pierwsze kilometry gazociągu z Rosji do Niemiec. Czy to przypadek? 44. 10-go kwietnia rozbija się akurat samolot Prezydenta RP, akurat w Rosji dla której jest przeszkodą, akurat z taką załogą, akurat kiedy są na pokładzie przedstawiciele wojska i instytucji które są niewygodne dla strony rządowej i rosyjskiej (IPN, BBN, NBP, RPO) Akurat w taki momencie. Przypadek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.beata Re: Wasz prezydent Tusk nic jeszcze nie wie :( IP: *.chello.pl 28.04.10, 21:41 na te pytania jakaś odpowiedź się znajdzie. Ale że nadal nie można ustalić godziny katastrofy?????? widziało ją i słyszało trochę osób, obsługa lotniska miała psi obowiązek spojrzeć na zegary, zresztą mieli samolot na radarze (chyba?). Dziwne to wszystko. Duży samolot, głośny huk i nie wiadomo o której...... Urządzenia niektóre w samolocie staneły o 8.41. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@@@@@@@@@@@@@@@@ Re: Wasz prezydent Tusk nic jeszcze nie wie :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.10, 21:45 Gość portalu: e.beata napisał(a): > na te pytania jakaś odpowiedź się znajdzie. Ale że nadal nie można > ustalić godziny katastrofy?????? widziało ją i słyszało trochę osób, > obsługa lotniska miała psi obowiązek spojrzeć na zegary, zresztą > mieli samolot na radarze (chyba?). Dziwne to wszystko. Duży samolot, > głośny huk i nie wiadomo o której...... > Urządzenia niektóre w samolocie staneły o 8.41. A KOGO TO KURWA OBCHODZI????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3rp Re: Wasz prezydent Tusk nic jeszcze nie wie :( IP: *.chello.pl 28.04.10, 22:42 Szczecinianin @@@@@@@@@@@@@@@@@@, czyli obywatel III kategorii napisało: > A KOGO TO ... OBCHODZI? Choćby bliskich ofiar! Lech Kaczyński, prezydent RP Maria Kaczyńska, Pierwsza Dama Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Joanna Agacka-Indecka Ewa Bąkowska gen. Andrzej Błasik Krystyna Bochenek, wicemarszałek Senatu Anna Maria Borowska, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Bartosz Borowski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich gen. Tadeusz Buk Miron Chodakowski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Czesław Cywiński, osoba towarzysząca Leszek Deptuła Zbigniew Dębski Grzegorz Dolniak, poseł Katarzyna Doraczyńska Edward Duchnowski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Aleksander Fedorowicz Janina Fetlińska Jarosław Florczak, BOR Artur Francuz, BOR gen. Franciszek Gągor, szef sztabu generalnego Wojska Polskiego Grażyna Gęsicka, poseł gen. Kazimierz Gilarski Przemysław Gosiewski, poseł Bronisław Gostomski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Mariusz Handzlik, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Roman Indrzejczyk Paweł Janeczek, BOR Dariusz Jankowski Izabela Jaruga Nowacka, poseł Józef Joniec Sebastian Karpiniuk, poseł Andrzej Karweta Mariusz Kazana Janusz Kochanowski, RPO gen. Stanisław Komornicki Stanisław Jerzy Komorowski Paweł Krajewski Andrzej Kremer Zdzisław Król, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Janusz Krupski Janusz Kurtyka, prezes IPN Andrzej Kwaśnik, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Bronisław Kwiatkowski Wojciech Lubiński Tadeusz Lutoborski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Barbara Mamińska Zenona Mamontowicz-Łojek, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Stefan Melak, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Tomasz Merta Stanisław Mikke, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Aleksandra Natalli-Świat, poseł Janina Natusiewicz-Mirer Piotr Nosek, BOR Piotr Nurowski, szef PKOl Bronisława Orawiec Loeffler, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Jan Osiński, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Adam Pilch, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Katarzyna Piskorska, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Maciej Płażyński, poseł Tadeusz Płoski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich gen. Włodzimierz Potasiński Andrzej Przewoźnik Krzysztof Putra, wicemarszałek Sejmu Ryszard Rumianek Arkadiusz Rybicki, poseł Andrzej Sariusz-Skąpski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Wojciech Seweryn, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Sławomir Skrzypek, prezes NBP Leszek Solski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Władysław Stasiak, szef Kancelarii Prezydenta Jacek Surówka, BOR Aleksander Szczygło, szef BBN Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu Jolanta Szymanek-Deresz, posłanka Izabela Tomaszewska Marek Uleryk, BOR Anna Walentynowicz Teresa Walewska-Przyjałkowska, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Zbigniew Wassermann, poseł Wiesław Woda, poseł Edward Wojtas, poseł Paweł Wypych, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Stanisław Zając, poseł Janusz Zakrzeński Gabriela Zych, przedstawiciel Rodzin Katyńskich Dariusz Michałowski, BOR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Borowiec Re: Wasz prezydent Tusk nic jeszcze nie wie :( IP: *.chello.pl 28.04.10, 22:49 To przerażające, jak kiepsko była zorganizowana ostatnia podróż Lecha Kaczyńskiego. Jak odkryli reporterzy "Dziennika Gazety Prawnej", 10 kwietnia Biuro Ochrony Rządu praktycznie odpuściło sobie zabezpieczenie wizyty prezydenta RP na terytorium obcego kraju. Na lotniskach wyznaczonych przez dowództwo pułku przewożącego polskich vip-ów jako rezerwowe dla Smoleńska (Witebsku i Mińsku) BOR nie podstawił samochodów. A powinien to zrobić przynajmniej na jednym. Warto zwrócić uwagę, że Witebsk i Mińsk znajdują się dosyć daleko od Katynia. Skoro brakowało transportu, to było jasne, iż w razie rezygnacji z lądowania w Smoleńsku, całą wizytę będzie trzeba odwołać i wracać do Warszawy. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, iż ujawnione przez "DGP" fakty dowodzą tezy, że piloci tupolewa działali pod presją. Należy jednak zwrócić uwagę na to, kto w rzeczywistości tę presję wytworzył. Można zrozumieć, iż Rosjanie potraktowali podróż Lecha Kaczyńskiego jako wizytę półprywatną. Ostatecznie polski prezydent przybywał na rosyjską prowincję by wziąć udział w uroczystościach przygotowanych przez Polaków. Ale dlaczego tak szokującą nonszalancją wykazał się BOR? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Wasz prezydent Tusk nic jeszcze nie wie :( IP: *.chello.pl 29.04.10, 20:25 Rosyjskie radio "Echo Moskwy" poinformowało, że są trzy wersje katastrofy pod Smoleńskiem. Wymienia się wśród nich złe warunki atmosferyczne, błąd pilotów lub niesprawność maszyny. W żadnych doniesieniach nie zakładano zamachu. Dlaczego? W sieci krążą różnego rodzaju opinie internautów na temat przyczyn katastrofy TU - 154. Większość po analizie ścieżki dźwiękowej wskazuje na możliwość zamachu. Co mogło by być powodem takich kroków? "Cały gazowy przemysł Polski i specjalny przedstawiciel USA ds. energetyki zebrali się na konferencję na temat gazu łupkowego sponsorowanej przez Chevron, ExxonMobil i Halliburton. Gazowi giganci z USA rozpoczną badawcze odwierty gazu łupkowego w Polsce w ciągu najbliższych kilku tygodni. W razie ich sukcesu energetyka Polski, jej problemy ekologiczne, a nawet polityka zagraniczna mogą się całkowicie zmienić". Lech Kaczyński, nie byłby wygodnym partnerem dla rosjan. Katastrofa, okazanie pomocy, gesty przyjaźni i kilka inny w stronę naszego narodu, daje dobrą kartę przetargową Putinowi w rozmowach z rządzącą PO. Gwarancja, to brak świadków, a Prezydent Kaczyński na pewno martwy. To on, poza pilotami miał największe szanse na przeżycie. Ochrona BOR w sytuacji zagrożenia ma chronić prezydenta. Tak mogło być w tym przypadku. Kiedy zorientowano się, że samolot rozbije się, ochrona przykryła swoimi ciałami ciało prezydenta. Słyszalne strzały? Dobijanie ocalałych, odstraszanie gapiów? Wiele hipotez, kto to wyjaśni? Wystarczy popatrzeć, że część kadłuba z kabiną pilotów jest w bardzo dobrym stanie. Można przypuszczać, że mieli bardzo duże szanse na przeżycie. Przypadkowo całej załogi nie można zidentyfikować? - Kapitan Artur Ziętek, członek załogi samolotu (ur. 1978) - Major Arkadiusz Protasiuk, kapitan samolotu (ur. 1974) - Podporucznik Andrzej Michalak, członek załogi samolotu (ur. 1973) - Major Robert Grzywna, dowódca załogi samolotu (ur. 1974) Ani rosyjscy, ani polscy śledczy badający sprawę katastrofy pod Smoleńskiem ani razu nie wspomnieli o systemie TAWS. Nie wiadomo też, czy z zapisu czarnych skrzynek udało się uzyskać informację o aktywności urządzenia. Ponadto jeszcze dodatkowych kilka pytań oraz faktów - co najmniej dziwnych: - Rekwirowanie dziennikarzom kamer i nagrań z miejsca zdarzenia. 1. Postawa Rosjan. Czuła, zaangażowana, fałszywa? 2. Areszt dla kontrolera lotów - nikt go już ie widział. 3. Chaos informacyjny (swego czasu główna broń KGB). Najpierw niby 4 kołowania, potem 2 a w końcu jedno. Tak samo z liczbą ofiar. 4. Brak karetek na miejscu zdarzenia. Od razu wiedzieli, że nie warto? 5. Strzały z pistoletu na jedynym zachowanym, nie zarekwirowanym filmie przez FSB. Kto strzelał do kogo? 6. Mówiono o 3 osobach, które przetrwały katastrofę. Taka informacja musiała się skądś wziąć przecież! 7. Samolot przechylił się tuż przed lądowaniem w lewo? Atak serca? zdalna blokada steru? Skąd taki nagły ruch i zwrot tuż przed lądowaniem? 8. Szczątki samolotu dziwnie zniszczone. Kadłub cały i kokpit. Ale ciał pilotów nie ma. Środek natomiast wypalony w pył. 9. Samolot gdy upada - wywołuje gigantyczny pożar, jest chmura czarnego dymu, pali się paliwo. Tutaj nic, Przy próbie lądowania rozbity w pył i ledwo dwie blachy się tliły. 10. W momencie feralnego lądowania w przestrzeni powietrznej niedaleko Smoleńska latały 2 samoloty - Białoruski i Rosyjski. Co tam robiły? Pilnowały? 11. Zła pogoda? Lotnisko zapasowe? A samolot poprzednią delegacją 30 minut wcześniej to miał inne warunki niby? 12. To Rosjanie jako pierwsi puścili w eter informacje o tym jakoby winę za wypadek ponosili piloci, nieznający rosyjskiego lub prezydent, bo ich zmuszał. Hmmm 13. Na pokładzie samoloty był szef polskich wojsk, Generał Gągor. Za kilka miesięcy miał zostać szefem wojsk NATO. Polak na czele wojsk NATO? Czy jest większa zniewaga dla Rosjan? 14. Na pokładzie był też szef wojsk specjalnych. Znający wszystkie tajemnice naszego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. 15. I na koniec fakt najczęściej wymieniany przez internautów, że kilka miesięcy temu samolot był w "remoncie" w Rosji. Hmmm Szanse zamachu oceniam co prawda na jakieś 10-20%, ale jedno mnie irytuje - jakim prawem prokuratura OD RAZU wykluczyła próbę zamachu? Przecież takie śledztwo się z biegu robi od razu po każdym wypadku lotniczym. A tym bardziej prezydenta. I to mi śmierdzi najmocniej. W momencie takim jak ten - w czasie destabilizacji - najlepiej sobie używają agenci GRU - wywiad wojskowy Rosji - bądźmy ostrożni. W Polsce może być zakonspirowanych nawet kilka tys agentów rosyjskich. Wszędzie. Więc będą próbowali ośmieszyć tego typu tezy. Im więcej takich ośmieszeń tym będzie bardziej podejrzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby powtarzasz się z pytaniami 28.04.10, 23:09 rozwiń wcześniejsze posty, w których stawiałeś identyczne znaki zapytania, znajdziesz przybliżone hipotezy. Nikt odpowiedzi konkretnej ci nie udzieli. Skoro jednak nie czytasz nawet hipotez stawianych przez nie-ekspertów, po jaką cholerę stawiasz pytania w tym wątku? To jakaś nowa moda? Wszyscy zwolennicy wizjonerscy podzielający udział inspirowanych służb przez FSB wymieniacie się listą tych pytań i nakręcacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: ignorancja demonsbaby ... IP: *.chello.pl 29.04.10, 21:45 ... granicząca z arogancją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IP: *.com 29.04.10, 21:49 Gość portalu: orient napisał(a): > ... granicząca z arogancją. gon sie scierwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meaconing Re: IP: *.chello.pl 29.04.10, 22:15 Strassenburg-Kleciak twierdzi, że za pomocą techniki "meaconing" podano fałszywe dane. Polega ona na tym, że sygnał satelity jest nagrywany przez specjalne urządzenie i z niewielkim przesunięciem w czasie i z większą mocą niż sygnał satelity puszczany w eter na tej samej częstotliwości, na której nadaje satelita. Jego zdaniem im mniejszy interwał czasu stosowanego w "meaconingu", tym trudniej go rozpoznać, co w konsekwencji prowadzi do błędnego określenia własnego położenia. Jego hipoteza wywołała dyskusję wśród internautów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antydebil Re: IP: *.chello.pl 29.04.10, 22:19 Gość portalu: meaconing napisał(a): blebleble Tobie tym meconingiem fale mózgowe wyłączyli, więc pewnie to możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: ignorancja 30.04.10, 05:50 jest sianie fermentu. Przynajmniej moja postawa obywatelska jest jednoznaczna: stawianie "pytań bez odpowiedzi" jest jedynie formą przejawu skrajnego debilizmu, skoro nikt nie dysponuje faktami. Od ich zadysponowania są odpowiednie struktury zaangażowane w proces dochodzeniowy, skoro ciężko to tobie prient zrozumieć, po co tkwisz w państwie, w którym taki system funkcjonuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pr Re: ignorancja IP: *.chello.pl 30.04.10, 21:54 Czy warto żyć w państwie kłamstwa? Nie warto. Tym bardziej warto dociekać prawdy! Skoro polski samolot nalazł się dosłownie dwa metry nad ziemią, to bez wątpienia piloci nie widzieli ziemi (a coś zakłócało pokładowe systemy, o czym za chwilę) i mgła rzeczywiście wystąpiła. Trzeba jednak przyznać, iż to wyjątkowy pech, że gwałtowne ograniczenie widoczności nastąpiło akurat w momencie przylotu prezydenckiego tupolewa. Pierwsze komunikaty o okolicznościach wydarzeń z tragicznego poranka 10 kwietnia wychodziły od Rosjan. To oni nadali ton medialnemu przekazowi, sugerując m.in., że pilot podchodził do lądowania wiele razy, nie potrafił porozumieć się po rosyjsku z wieżą i próbowano go odwieść od pomysłu lądowania w Smoleńsku. Tymczasem szybko okazało się, że tupolew podjął próbę lądowania tylko raz, a załoga doskonale mówiła po rosyjsku – a co więcej, ci sami piloci byli już w Smoleńsku trzy dni wcześniej przywożąc delegację premiera. Zaś co do rzekomego odwodzenia od lądowania – póki co wiemy o tym wyłącznie z relacji rosyjskiej. W dodatku Rosjanie nonszalancko podeszli do kwestii godziny zdarzenia - i w efekcie nawet nie wiemy, kiedy katastrofa nastąpiła. Pojawia się pytanie: dlaczego Rosjanie natychmiast zaczęli promować medialnie nieprawdziwą wersję wydarzeń? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RZ Re: ignorancja IP: *.chello.pl 01.05.10, 23:27 W chwilach powszechnej dezorientacji jedyne, co człowiekowi pozostaje, to jego chłopski zdrowy rozum. Teorie spiskowe? Czasem okazują się prawdziwe, a czasem nie. To, czy teoria jest spiskowa, czy niespiskowa, nie ma żadnego znaczenia, chyba tylko dla idiotów, którzy własnego rozumu nie posiadając, muszą polegać na naklejanych przez innych etykietkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menel Re: ignorancja IP: *.chello.pl 02.05.10, 12:21 A co zrobić jak ktoś ma babski rozum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wyborca Re: ignorancja IP: *.chello.pl 02.05.10, 21:34 Skorzystać lub nie - wybór należy do ciebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halsetka26 Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńska IP: *.chello.pl 03.05.10, 22:12 Jeszcze niektórzy spiskowcy niech napiszą' że " tego przyszłego niedoszlego ( skad my to znamy)szefa NATO na Okęciu rosyjski wywiad sam załadował do samolotu i tą reszte martwej generalicji też. Puknąc się mlotkiem w łeb ile błedów Polacy zrobili aby doprowadzić do tej katastrofy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B.W. Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk IP: *.chello.pl 03.05.10, 22:27 Od powstania III RP jej twórcy i propagandziści utworzyli własną szkołę erystyki, czyli techniki nieuczciwego prowadzenia sporu. W kwietniu 1990 roku w Sejmie Adam Michnik ogłasza, że zwolennicy upaństwowienia majątku byłej PZPR powodowani są nienawiścią i działają w imię bolszewickiej zasady “grab zagrabione”. Wprawdzie nikt nie nawoływał do grabienia partyjnego – rzeczywiście zagrabionego – majątku, lecz do przejęcia go w majestacie prawa przez pierwotnego właściciela, ale ważne są skojarzenia. Tak rodziła się owa erystyka. Dziś widzimy jej eksplozję. Dominujące ośrodki opiniotwórcze III RP przyjmują za punkt wyjścia, że katastrofa w Smoleńsku była wypadkiem, za który Rosjanie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Wśród przeciwników tej nieuzasadnionej tezy są zarówno ludzie roztropni, którzy wskazują jej rozbieżność zarówno z kanonami śledztwa, jak i zdrowym rozsądkiem, ale są także zwolennicy teorii spiskowych, którzy posługując się pseudodowodami, budują karkołomne hipotezy. Zgodnie z zasadami erystyki należy wpakować ich do jednego worka, aby głupimi tezami tych drugich kompromitować zdrowy sceptycyzm tych pierwszych. Każdy więc, kto ma wątpliwości wobec jednej dopuszczalnej wersji wypadku (zawinionej najprawdopodobniej przez prezydenta Kaczyńskiego, jak insynuują propagandziści), trafia pomiędzy “ufologów, monarchistów, słuchaczy Radia Maryja, zwolenników Solidarności Walczącej, entuzjastów psychotroniki i kabały”. Ten spójny zbiór zamieszczony został w kanonicznym tekście “Gazety Wyborczej” “O tym, jak umysł wybiera drogę na skróty”. Wybiera jednak w określonym celu, gdyż – jak piszą autorzy – teoria spiskowa (czyli sceptycyzm) jest poparciem PiS. Oddanie śledztwa Rosjanom to przyjęcie na wstępie jednej interpretacji. Wiemy, jak działa prawo w Rosji Putina, możemy więc chyba się obawiać, że dochodzenie nie wykaże cienia rosyjskiej odpowiedzialności. Teraz chodzi więc o to, aby wyśmiać i zdezawuować wszelkie wątpliwości, które mogą podważyć tę jedyną dopuszczalną wersję. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby odwróć sytuację B.W 04.05.10, 09:18 Gość portalu: B.W. napisał(a): > > Oddanie śledztwa Rosjanom to przyjęcie na wstępie jednej interpretacji. Wiemy, > jak działa prawo w Rosji Putina, możemy więc chyba się obawiać, że dochodzenie > nie wykaże cienia rosyjskiej odpowiedzialności. w Polsce doszło do wypadku z udziałem najwyższych władz Rosji. Jeśli w tym kraju rządziłaby głupota (a jestem o tym przekonana) to właśnie oddalibyśmy bez wyczerpania wszystkich przesłanek, materiałów dowodowych i zeznań świadków, proces dochodzeniowy w ręce Rosjanom. Jeżeli komuś można zarzucać cokolwiek, to chorym propagandzistom siejącym ferment, a nie Rosjanom manipulację dowodową. Bo takiej nie ma (każda ingerencja w urządzenia rejestracyjne jest do wykrycia przez półgłówka), jedyne co ma miejsce to rzetelność w kwestii wyczerpania wszelkich przesłanek i zbadania materiałów - celem RWD, a przecież wypadek miał miejsce w ich kraju i logiczne jest, że większość wywiadów na świecie chciałaby aby zamieszać na scenie międzynarodowej i uwikłać ich w "wersję spiskową". Żaden premier czy prezydent Rosji nie pozwoliłby sobie na mataczenie celem uniknięcia odpowiedzialności przez obsługę naziemną, która mogłaby wprowadzić nieświadomie w błąd pilotów (przyp. w pierwszych doniesieniach oraz fragmencie rozmów z wieżą, kontroler podawał i potwierdzał kurs i pozycję jednostki), którzy podjęli decyzję o jeszcze nie lądowaniu, ale podejściu do lądowania celem sprawdzenia warunków. Dalej faktów nie zna nikt. Ingerencja obcych służb wywiadu w unieszkodliwienie jednostki byłaby jednoznaczna z niebezpieczeństwem dla całego kraju - oznaczałoby to, że w naszym państwie silne służby informacyjne, które miały do perfekcji rozpracowane środowiska blisko- wschodnie zostały bezpowrotnie zrujnowane. I nikt nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo żadnym z oficjeli i WP poza granicami kraju. Gdyby inspiracja była z wewnątrz - jeszcze głębsze dno - wszak oznacza, że systemy bezpieczeństwa w tym kraju zostały dogłębnie zinfiltrowane przez obce wywiady. Skoro jednak nikt się nie przyznaje... (a przecież mogliby np. Talibowie - wiadomo jednak, że tego nie zrobią, byłoby to równoznaczne ze sprzedaniem kopa w tyłek Putinowi, a tym samym konsekwencjami zbrojnymi) to histerycy mają pole do popisu. Jednak nikt nie przyjmuje pod uwagę, że żadnymi faktami w tej sprawie nie dysponuje, a możliwość mataczenia przez bezpośrednich świadków katastrofy (w postaci kontrolerów ruchu) tyt. uniknięcia odpowiedzialności neguje. I owszem, na brak polityki proceduralnej w tym kraju cierpi każdy resort. Na brak komunikacji również - żadne z działań nie podlega konsultacji, a nawet jeśli były to teraz w sposób oczywisty boją się przyjąć odpowiedzialność za brak procedur i zdrowego rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk IP: *.chello.pl 03.05.10, 22:28 Gość portalu: Halsetka26 napisał(a): > Jeszcze niektórzy spiskowcy niech napiszą' że " tego przyszłego niedoszlego ( > skad my to znamy)szefa NATO na Okęciu rosyjski wywiad sam załadował do samolotu > i tą reszte martwej generalicji też. Puknąc się mlotkiem w łeb ile błedów Polac > y > zrobili aby doprowadzić do tej katastrofy Halsetko, niestety twoja wersja wydarzeń jako nieprawomyślna nie może zostać wzięta pod uwagę. Bohaterów narodowych których grzebie się na Wawelu nie mogła zabić głupota lub niedbalstwo. To musieli być RUSCY! Inne wyjaśnienie nie jest możliwe ani brane pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wyborca Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk IP: *.chello.pl 03.05.10, 22:48 Uważam, że przeciwnicy pochowania tragicznie zmarłej Pary Prezydenckiej na Wawelu są przeciwnikami Polski niepodległej, solidarnej, opartej na prawdzie, wolnej i nowoczesnej! www.rp.pl/artykul/462287.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IP to IP Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 12:11 Lech Kaczyński w Katyniu: 10 kwietnia 2006 r. - nieobecny 17 września 2006 r.- nieobecny 10 kwietnia 2007 r. - nieobecny 17 września 2007 r. - obecny (wybory do sejmu) 10 kwietnia 2008 r. - nieobecny 17 września 2008 r. - nieobecny 10 kwietnia 2009 r. - nieobecny 10 września 2009 r. - nieobecny 2010 - ..........................(wybory prezydenckie i samorządowe) Warto to na każdym kroku przypominać Polakom, jaki "patriota" trafił na Wawel, razem z królami Polski! (cytat kronopio77) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneks Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk IP: *.chello.pl 04.05.10, 12:27 Podało dzisiaj ,ze "polscy" meteorolodzy nie podali pilotom ,ze rosjanie zgłaszają złą pogodę . lecieli na informacji z 5.00 rano . I o której Komora pisał swoje orędzie o przejęciu władzy ? I dlaczego to było też o 5.00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk IP: *.ip.netia.com.pl 04.05.10, 12:39 Gość portalu: aneks napisał(a): > Podało dzisiaj ,ze "polscy" meteorolodzy nie podali pilotom ,ze rosjanie > zgłaszają złą pogodę . lecieli na informacji z 5.00 rano . > I o której Komora pisał swoje orędzie o przejęciu władzy ? I dlaczego to było > też o 5.00 Ja pierdolę..... Człowieku!!! Do psychiatry leć!!! Biegiem!!! Póki jeszcze nie rzucasz się na ludzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneks Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk IP: *.chello.pl 04.05.10, 16:02 Zamknij pysk POwski pastuchu , nie obrażaj ludzi i poczytaj sobie. www.dziennik.pl/katastrofa-smolensk/article599497/Nie_ostrzegli_pilotow_Tu_154_o_gestej_mgle.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk IP: *.ip.netia.com.pl 04.05.10, 18:44 Gość portalu: aneks napisał(a): > Zamknij pysk POwski pastuchu , nie obrażaj ludzi i poczytaj sobie. :))))))))))))))))))))))))) słynna pisowska kultura dyskusji, i jaka merytoryczność :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk 04.05.10, 22:14 Gość portalu: aneks napisał(a): > Zamknij pysk POwski pastuchu , nie obrażaj ludzi i poczytaj sobie. .................. idz sie lecz paranoiku jak ci dobrzy ludzie radzą i nie zawłaszcaj PiSdzielcu tragedii ludzi z każdej opcji politycznej i bezpartyjnych dla korzysci twojej dziadowskiej partii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antyputin W zabójstwie Kaczyńskiego widać styl Putina IP: *.chello.pl 09.05.10, 10:05 Żądamy prawdy o katastrofie pod Smoleńskiem! Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: W zabójstwie Kaczyńskiego widać styl Putina 09.05.10, 14:00 a teraz weź tabletki i idz spać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menel z PełO Re: W zabójstwie Kaczyńskiego widać styl Putina IP: *.chello.pl 09.05.10, 14:14 Ciekawe, baaaaaaaaaardzo ciekawe. Agentura ulokowana wśród aptekarstwa? Ja tam jestem bezpieczny bo moje jedyne lekarstwo to jabol. A może to jedna z metod oddziaływania arsenału Putina oraz jego towarzyszy z KGB?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IP to IP Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 17:58 Skład osobowy był często zmieniany, jeszcze ostatniego dnia dzwoniono z Kancelarii do zaproszonego, aby oddał swe miejsce w samolocie prezydenckim i przeszedł na pociąg...Zmieniono godzinę wylotu z godz.5 na póżniejszą. Czy na pewno zawiadomiono WSZYSTKIE SŁUŻBY o tych zmianach, w tym również służbę meteorologiczną? Smiem wątpić i poddaję kompetencje urzędników z pałacu namiestnikowskiego oraz ich rzetelność pod uważną analizę. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 700-osobowy dwór Kaczyńskiego to miernoty 04.05.10, 22:16 nawet wycieczki swojemu prtyncypałowi nie potrafili zorganizować,ale premie wielotysieczne brali z naszych podatków Gość portalu: IP to IP napisał(a): > Skład osobowy był często zmieniany Czy na pewno zawiadomiono WSZYSTKIE SŁUŻBY o tych zmianach, w tym również służbę meteorologiczną? Smiem wątpić i poddaję kompetencje urzędników z pałacu namiestnikowskiego oraz ich rzetelność pod uważną analizę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: Masakra! IP: *.chello.pl 09.05.10, 19:44 www.youtube.com/watch?v=CFdp-MB1D-I&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ch p Re: Byla mgła IP: *.chello.pl 04.05.10, 22:33 To ze z tym śledztwem jest cos nie na los to nawet glupek widzi. Wystarczy porównać wypadek białoruskiego samolotu i katastrofy z prezydentem. Przecież nasze służby czy rząd zachowują się jakby ich nie było a powiem ze jeszcze gorzej bo się dezinformuje społeczeństwo. Dziwnym trafem nawet nie szuka się winnych zaniedbań podczas procedur tylko media nawet nie spekulują ale wyrok wydały że to wszystko wina prezydenta. Jakaś dziwna wiara ze Rosjanie wyjaśnią sprawę bezstronnie a niech mi ktoś wskaże co oni kiedykolwiek i cokolwiek rzetelnie wyjaśnili. Jestem przekonany ze dzięki postawie społeczeństwa polskiego mamy szansę w wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do "wyborcy" Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk IP: *.xdsl.centertel.pl 08.05.10, 20:56 nie wszystkich króli lokowano na Wawelu, nie ma tam np. J Olibrachta, M Korybuta Wśniowieckiego i paru podobnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wyborca Katastrofa w Smoleńsku IP: *.chello.pl 08.05.10, 21:18 Przemówienie Putina w Katyniu (7 kwietnia 2010) Szanowny Panie premierze, drodzy polscy przyjaciele Szanowni Państwo zebraliśmy się tutaj w związku ze wspólna pamięcią i wstydem. Wspólny dług historyczny i wiara w przyszłość. Chylimy czoła przed tymi, którzy mężnie przyjęli tu śmierć. Ich talenty zostały rozdeptane. Przed tymi na których czekaliśmy, przed tymi, których nie doczekaliśmy, nie doczekały matki, rodzinny, ukochani. W tej ziemi leżą obywatele Rosji, którzy zostali zniszczeni podczas wielkiej czystki lat 30., polscy obywatele, żołnierze, którzy zostali zabici na rozkaz Stalina oraz ci którzy zginęli z rąk nazistów podczas wielkiej wojny ojczyźnianej. Katyń na zawsze związał ich losy. Tutaj jak brat z bratem, we wspólnej mogile, osiągnęli wieczny spokój. Osiągnęli wieczny spokój, ale nie niepamięć, ponieważ z pamięci nie da się wymazać męczeńskiej śmierci niewinnych ofiar. Nie można ukryć i schować pamięci o przestępstwach i zbrodniach. Polska i Rosja jak żadne inne państwa i narody Europy przytrafiły przeżyć praktycznie wszystkie tragedie XX wieku. Przyszło zapłacić bardzo wysoką cenę za dwie wojny światowe oraz śmieć braci, którzy zginęli w bratobójczej walce oraz za nieludzkie zbrodnie totalitaryzmu. Wszystkie zbrodnie stalinizmu, kolektywizacje, zbrodnie i represje lat 30. to wszystko jest nam dobrze znane i zrozumiałe, o wiele lepiej bardzo rozumiemy to co czują rodziny katyńskie w związku z tą tragedią, w tym miejscu masowych rozstrzeliwań. Jeśli chodzi o miejsca rozstrzeliwań naszych obywateli to nie tylko Katyń, ale także Workuta, poligony pod Moskwą oraz inne miejsca. Kaci totalitaryzmu zabijali ludzi, niszczyli ich, niezależnie od ich pochodzenia, rasy, religii. Prostych ludzi, profesorów, oficerów, w tym również oficerów carskiej armii, którzy przeszli na służbę władzy radzieckiej, nauczycieli i robotników. Logika była tylko jedna: siać strach, obudzić w ludziach najniższe instynkty, skierować ich przeciwko sobie i zmusić ich do ślepego posłuszeństwa. Te przestępstwa nie mogą być w żaden sposób usprawiedliwione. W naszym państwie jest bardzo jasna ocena polityczna i prawna zbrodni totalitaryzmu i taka ocena w żaden sposób nie może być zrewidowana. Przed tymi grobami, przed ludźmi, którzy przyszli tutaj uczcić pamięć swoich bliskich, można by powiedzieć zapomnijmy o wszystkim, ale nie, to byłoby dwulicowe. Jesteśmy zobowiązani, żeby utrzymać pamięć o przeszłości i będziemy to robić. Niezależnie jak gorzka jest prawda, nie do nas należy aby zmienić co nastąpiło w przeszłości, ale jesteśmy w stanie zachować lub odtworzyć prawdę, a to oznacza historyczną sprawiedliwość. Tę ciężką pracę wzięli na siebie historycy polscy i rosyjscy. Oni pracują teraz aby odkryć tę prawdę i ułatwić kontakty miedzy naszymi krajami. To pomoże nam uciec od ślepego zaułka niezrozumienia i ciągłego rozliczania się nawzajem, jak również ciągłego dzielenia krajów na te które mają rację i te które są winne. Dziesięciolecia cynicznych kłamstw stanowiły próbę zamazania prawdy o rozstrzelaniach w Katyniu, ale te same siły były skierowane na zamazanie prawdy o tragicznej historii radzieckiego narodu. Za każdym razem jest to złe, aby tego typu działania były skierowane na stworzenie historii na potrzeby pojedynczej osoby czy pojedynczej grupy. I myślę, że Polacy rozumieją to lepiej niż ktokolwiek, dlatego też powinniśmy wychodzić sobie naprzeciw. Pamiętając o wszystkim, ale rozumiejąc, że nie jest możliwe żyć tylko przeszłością. Dlatego też my tutaj jesteśmy dziś w Katyniu razem podczas tej uroczystości poświęconej 70. polskiej tragedii. Byliśmy razem w Gdańsku podczas uroczystości upamiętniających uroczystości II wojny światowej, wspólnie walczyliśmy z wrogiem i jestem pewien, że wkrótce będziemy razem świętować rocznicę wielkiego zwycięstwa, w której kluczową rolę odegrali żołnierze Armii Czerwonej i w której poświęciło życie setki tysięcy żołnierzy wojska polskiego, Armii Krajowej, ci którzy poświęcili życie pod Westerplatte i pod Smoleńskiem. Nasze wspólne doświadczenia i nasza wspólna historia powinna nas zbliżać. Nie mamy prawa moralnego, aby zostawiać następnym pokoleniom nieufność i wrogość. W Europie XXI wieku nie ma innej alternatywy niż dobre stosunki między Polską, a Rosją. Ten wybór jest godzien naszych dwóch narodów i jest godzien naszej tragicznej, ale wielkiej historii i pamięci. Wieczne odpoczywanie wszystkim, których przyjęła katyńska ziemia oraz wszystkiego najlepszego żyjącym. Dziękuję bardzo. Niewygłoszone przemówienie Prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu w dniu 10 kwietnia 2010 . Szanowni Przedstawiciele Rodzin Katyńskich! Szanowni Państwo!* W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej. Nie tylko w lasach Katynia, także w Twerze, Charkowie i w innych, znanych i jeszcze nieznanych miejscach straceń wymordowano obywateli II Rzeczypospolitej, ludzi tworzących podstawę naszej państwowości, nieugiętych w służbie ojczyzny. W tym samym czasie rodziny pomordowanych i tysiące mieszkańców przedwojennych Kresów były zsyłane w głąb Związku Sowieckiego, gdzie ich niewypowiedziane cierpienia znaczyły drogę polskiej Golgoty Wschodu. Najbardziej tragiczną stacją tej drogi był Katyń. Polskich oficerów, duchownych, urzędników, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i służby więziennej zgładzono bez procesów i wyroków. Byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych. Ziemia przykryła ślady zbrodni, a kłamstwo miało wymazać ją z ludzkiej pamięci. Ukrywanie prawdy o Katyniu – efekt decyzji tych, którzy do zbrodni doprowadzili – stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się wysoką cenę. Jednak bliscy pomordowanych i inni, odważni ludzie trwali wiernie przy tej pamięci, bronili jej i przekazywali kolejnym pokoleniom Polaków. Przenieśli ją przez czas komunistycznych rządów i powierzyli rodakom wolnej, niepodległej Polsce. Dlatego im wszystkim, a zwłaszcza Rodzinom Katyńskim, jesteśmy winni szacunek i wdzięczność. W imieniu Rzeczypospolitej składam najgłębsze podziękowanie za to, że broniąc pamięci o swoich bliskich, ocaliliście Państwo jakże ważny wymiar naszej polskiej świadomości i tożsamości. Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając. Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie. Oddajmy wspólnie hołd pomordowanym i pomódlmy się nad ich głowami. Chwała bohaterom! [url=https://www.youtube.com/watch?v=o6_kxIHv4Hs&feature=rel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na wawelu Re: Byla mgła ,trzeba bylo wypieprzać ze Smoleńsk IP: *.xdsl.centertel.pl 08.05.10, 21:55 do"wyborcy" ci królowie których wymieniasz byli byle jacy jednak pochowano ich na Wawelu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wyborca Re: Katastrofa w Smoleńsku IP: *.chello.pl 08.05.10, 22:28 Pod Smoleńskiem zakończyła się pewna Polska - czy może, marzenie o pewnej Polsce. Polska uosabiana przez niezłomną bohaterkę "Solidarności" Annę Walentynowicz, przez ostatniego prezydenta na Uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego i przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Katastrofa pochłonęła elitę tej formacji ideowej, która najwyższego dobra upatrywała w narodowej tradycji i historii. Która wysoko hierarchii wartości umieściła cnotę patriotyzmu, służbę państwu polskiemu, o które walczyło tyle poprzednich pokoleń, a które, podarowane współczesnym Polakom nagle wskutek niejasnego, podejrzanego "spisku elit", nie stało się dla nich wspólnym dobrem tak powszechnie i bezwzględnie szanowanym, jak na to zasługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menel z PełO Re: Katastrofa w Smoleńsku IP: *.chello.pl 09.05.10, 13:44 A Polska Kwaśniewskiego wciąż jeszcze trwa dzięki swoim mocodawcom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~odszkodowania ... Re: tak samo jak wybuchli wulkan IP: *.211.200.89.otvk.pl 03.10.10, 00:41 facet jak wierzysz tak w putina to mu wybuduj mauzoleum najlepiej poroninie ,będzie zgodnie z duchem demokracji po,tuska,bolka,anrzejka,obrysia,bronka,palikota,millera i niesiołowskiego...jeśli o kimś zapomniałem to przepraszam!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech M. Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 04.05.10, 19:30 Mści się kłamstwo założycielskie III Rzeczypospolitej, które powtarzają bez mała wszyscy a mianowicie, że w 1989 r. odzyskaliśmy niepodległość. Tego roku jałtańskie mocarstwa w porozumieniu z Niemcami dokonały ekonomicznego rozbioru sowieckich baraków przymusowej pracy jakimi były demoludy z najweselszym barakiem PRL-em. Zachód z Niemcami na czele na naszym terytorium czerpie profity technologiczne (’know-how’, banki, media itp.) a Rosja z dostawy surowców. Media będące w obcych rękach robią ‘wodę z mózgu’ młodzieży i nie wykształconej części społeczeństwa. Czytając wpisy na forach widać, że większość dyskutantów nie zna Józefa Mackiewicza.* Nie czytali ‘Zwycięstwa prowokacji’, ‘Nie trzeba głośno mówić’ czy ‘Kontry’ – na których to publikacjach w niby wolnej Polsce, położyła ‘łapę’ rodzina Szechtera. Jeśli idzie o meritum. Pierwszą wersją jaką należy zbadać i potwierdzić lub wykluczyć to ZAMACH służb z tej przyczyny, że beneficjentami takiego obrotu rzeczy są: Rosja i Niemcy na arenie europejskiej a partia PO na terenie RP. Ponadto, śledztwo od samego początku powinna prowadzić międzynarodowa komisja i tu ‘pies pogrzebany’. Jeśli to był zamach to Putin uzyskał przyzwolenie z Zachodu. Tak więc nigdy nie dowiemy się z całą pewnością jak było. To co możemy uczynić to gromadnie ruszyć do urn wyborczych i wybrać Jarosława Kaczyńskiego. * - W maju 1943 po odkryciu przez Niemców w Katyniu grobów oficerów polskich zamordowanych przez Sowietów, na zaproszenie niemieckie i za zgodą polskich władz podziemnych Józef Mackiewicz udał się do Katynia jako obserwator ekshumacji zwłok. Po powrocie w Gońcu Codziennym ukazał się wywiad z J. Mackiewiczem pt. "Widziałem na własne oczy", w którym zrelacjonował pobyt w miejscu kaźni polskich oficerów. Za ten wywiad PPR wydała na Józefa Mackiewicza wyrok śmierci. PS. Ś.p. Maria Kaczyńska to córka Lidii z domu Piszczako i Czesława Mackiewiczów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 04.05.10, 22:54 Od objęcia przez Lecha Aleksandra Kaczyńskiego urzędu Prezydenta III RP w dniu 4.06.1989 roku do jego tragicznej śmierci w dniu 10.04.2010 roku, minęło 7615 dni. Tyle samo minęło od 11.11.1918 roku do 17.09.1939 roku kiedy to Prezydent II RP Ignacy Mościcki opuścił terytorium RP. Odpowiedz Link Zgłoś
tikki Re: dla ofiar katastrofy 04.05.10, 23:17 "Pierwszą wersją jaką należy zbadać i potwierdzić lub > wykluczyć to ZAMACH służb z tej przyczyny, że beneficjentami takiego obrotu rz > eczy są: Rosja i Niemcy na arenie europejskiej a partia PO na terenie RP." Rosjanie musieliby być całkowicie pozbawieni rozumu, żeby w taki sposób zamach na prezydenta robić. Po pierwsze w rocznicę zbrodni katyńskiej, na nagłaśnianiu której z pewnością im nie zależy, po drugie w tym miejscu - które pokazane zostało w telewizjach całego świata, po trzecie w formie katastrofy lotniczej skutkującej śmiercią nie tylko prezydenta, ale jeszcze dodatkowo prawie setki ludzi, co tym bardziej zwiększa szum medialny, po czwarte przy wykorzystaniu samolotu produkcji rosyjskiej po remoncie wykonanym w Rosji. Na zdrowy rozum - jak się szykuje zamach na kogoś to nie w taki sposób, żeby zwrócić na siebie i na niewygodne sprawy uwagę całego świata. Teoretycznie zakładając, że ktoś chciałby zgładzić presydenta - czy nie wygodniej byłoby podac mu jakąś wolno działającą truciznę, albo spowodować katastrofę przy okazji wyjazdu prezydenta do innego kraju? Osobiście uważam, że nam naprawdę niepotrzebni są żadni zamachowcy, załatwimy się sami - własną brawurą, bezmyślnością, brakiem przygotowania i ogólnym bałaganem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RZ Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 04.05.10, 23:33 Aktualnie karierę zrobiła, na różne sposoby formułowana, teza: nie dopytujmy się, nie próbujmy kontrolować, nie okazujmy żadnych wątpliwości, bo to obraża Rosję. Wypada to podkreślać przy każdej okazji, tak jak wypada ostro dawać odpór oszołomom, którzy bezpodstawnie rzucają oskarżenia o celowe spowodowanie katastrofy prezydenckiego samolotu. Podstaw do formułowania tak ciężkich oskarżeń w istocie nie ma i rzucanie nimi publicznie bez żadnych dowodów jest nieodpowiedzialne. Co nie zmienia faktu, że w ramach śledztwa musi być zbadana i wykluczona w sposób niewątpliwy także taka ewentualność. Są jednak przesłanki, wskazujące na zaniedbania obsługi lotniska − i nie ma powodu, żeby czynić z tego tematu tabu, skoro publicznie rozważa się winę załogi samolotu, która, w przeciwieństwie do kontrolerów lotu, nie żyje i nie może się bronić. Ale przede wszystkim − jest oczywiste prawo Polaków do poznania wszystkich okoliczności katastrofy i wszystkich faktów oraz dowodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x No to jedziemy IP: *.pl 04.05.10, 23:37 Socjopatia – zaburzenie osobowości, przejawiające się nierespektowaniem podstawowych norm etycznych oraz wzorców zachowań w społeczeństwie, uwidaczniające się w wyraźnym braku przystosowania do życia w społeczeństwie. Socjopaci mimo normalnego (lub nawet większego) poziomu inteligencji nie potrafią podporządkować się zasadom współżycia społecznego. W większości przypadków dochodzi do konfliktu z normami prawnymi. Cechy charakterystyczne tego zjawiska: * brak sumienia i odpowiedzialności wobec innych * brak wstydu, poczucia winy i skruchy, osoby te nie są zdolne do głębokiej troski o drugiego człowieka * kontakty międzyludzkie są u socjopatów znikome, nastawione na eksploatację drugiej osoby * kłamliwość i manipulowanie jednostką, wykorzystywanie do własnych celów * nieprzywiązywanie się do drugiego człowieka, brak reakcji na zaufanie, miłość i czułość; socjopata nie odbiera sygnałów z otoczenia, nie reaguje na przykłady innych, na to co jest normą, a co nie. - Wypisz wymaluj Jaruś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: No to jedziemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 13:05 Gość portalu: x napisał(a): Z zainteresowanie czytałam przedruk info ale...? > Wypisz wymaluj Jaruś. > Socjopaci mimo normalnego (lub nawet większego) poziomu inteligencji nie > potrafią podporządkować się zasadom współżycia społecznego. W większości > przypadków dochodzi do konfliktu z normami prawnymi. Może jakieś konkrety i własnej wiecej treści. Tej/takiej osobowości nie skojarzyłam czytając cechy - to moje zaskoczenie. Czy jako jedyna osoba publiczna która posiada/posiadała wskazane cechy. Autor to też bohater? - gdy odwaga tylko na słowo "Jaruś":)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IP to IP Re: No to jedziemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 14:16 Znalazłam; www.konservat.cba.pl/art.php?art=0750&path=arty2010#ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: No to jedziemy IP: *.chello.pl 05.05.10, 23:57 "Rozpoznałam rzeczy ojca, które mi oddano: prawie niezniszczone blankiety biletów LOT, z których korzystał w Polsce na trasie Kraków-Warszawa, różaniec i etui, harmonogram pobytu w Katyniu, telefon komórkowy, który nie był uszkodzony i działał. Jeżeli ubranie było kompletnie zniszczone, to gdzie był telefon i dlaczego ocalał? Skąd Rosjanie wiedzieli, że to jest właśnie jego telefon? Dlaczego w tak dobrym stanie zachowały się papierowe bilety i harmonogram, które ojciec miał przy sobie, a ubranie w katastrofie zostało całkowicie zniszczone? Na te pytania chyba mi już nikt nie odpowie". To wszystko jest straszne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: No to jedziemy IP: *.chello.pl 06.05.10, 22:44 Okazuje się, że w dwa tygodnie po katastrofie pod Smoleńskiem każdy może sobie pospacerować po miejscu w którym zginęło 96 osób. Ba, przywieść sobie stamtąd koszmarną pamiątkę. Na swoim blogu reżyser Sylwester Latkowski cytuje w tej sprawie wpis na facebooku prezenterki TVP Agnieszki Szulim: Dziś do Pytania na śniadanie przyszedł człowiek, który w niedziele był w Smoleńsku. W pudełku przyniósł zdjęcie stewardessy, jakiś fragment samolotu, pasek od zegarka, mankiet koszuli ze spinką.. osobiste rzeczy ofiar leżą na miejscu katastrofy, przypadkowi ludzie chodzą i zbierają, nikt tego nie pilnuje... Były minister Czuma stwierdził, że nie widzi w tym nic dziwnego. Na miejscu katastrofy nadal znajdują się rzeczy osobiste ofiar: kawałki ubrań, zegarki, szarfy z wieńców. Oto fragment dużej relacji wiceprezesa fundacji "Pomoc Polakom na Wschodzie" Rafała Dzięciołowskiego, który był na miejscu żęby się "pomodlić i oddać hołd": W końcu widzimy najgorsze – spod ziemi wydobywa się ciemnoczerwona smuga. Krew? Tak! I bezkształtny fragment ciała, nieco większy od dłoni, cały w błocie. Potworny, charakterystyczny fetor rozwiewa wszelkie wątpliwości... To fragment ciała. Może ministra, może posłanki, albo senatora. Przenosimy to w suche miejsce i zakopujemy. Nie dalibyśmy rady bez księdza. Okazuje się, że Polacy ciągną do smoleńska być może z obowiązku, być może z ciekawości, ale wyjeżdżają stamtąd ze szczątkami samolotu, kórych ciągle jest na miejscu dużo - znajdują też rzeczy osobiste ofiar jak zdjęcia, filmy a nawet paszport jednej z działaczek Rodzin Katyńskich. Co na to "polskie" władze? Rząd (miesiąc po wypadku) chce tam wysłać ekipę, która pozbiera wszsystko to co zostało. Rosjanie na razie się nie zgadzają - może czakają aż zapalimy lampki ich żołnierzom 9 maja? Dziwnie na to reaguje marszałek Komorowski cytowany przez tabloid: Sugerowałbym zachowanie umiaru w tworzeniu atmosfery, że oto gdzieś znaleziono kawałek ubrania. To nie jest wielki problem, trzeba z szacunkiem sprawę zakończyć. Na razie szacunek leży w błocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TVMen Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 08.05.10, 07:23 Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej", zaprezentował w "Kwadransie po ósmej" urządzenie do wypuszczania podwozia z Tu-154, znalezione na miejscu katastrofy pod Smoleńskiem. Urządzenie do wypuszczania podwozia odgrywa ważną rolę w ostatnim etapie lotu. Zdaniem Tomasza Sakiewicza, znaleziony fragment może mieć duże znaczenie w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy. Wynika z tego, że prokuratura rosyjska - choć ma już gotowy raport w sprawie tragedii - nie przebadała dokładnie miejsca wypadku, nie mówiąc już o jego zabezpieczeniu. Jak ujawniła "Misja specjalna", na terenie katastrofy wciąż można znaleźć nie tylko części samolotu , lecz także fragmenty zwłok. Odpowiedz Link Zgłoś
moja_prawa_noga Re: dla ofiar katastrofy 08.05.10, 15:16 Pamięć jest silniejsza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 08.05.10, 18:56 Od 17 lat Polskę i Rosję wiąże umowa w sprawie ruchu samolotów wojskowych i wspólnego wyjaśniania katastrof. Podpisany na 5 lat dokument, jest przedłużany automatycznie o kolejne 5-latki, ponieważ żadna ze stron go dotąd nie wypowiedziała. W jego treści znajdują się regulacje dotyczące przelotów i uzyskiwania odpowiednich zezwoleń na ich przeprowadzenie w przestrzeni powietrznej obu państw. Wyszczególnia także informacje, przekazywane sobie nawzajem bezpłatnie, a związane z wykonywaniem lotów. Są to m.in. dane o lotniskach wojskowych, systemach nawigacyjnych i warunkach meteorologicznych. Jeden z punktów, dość krótkiej umowy, mówi o czynnościach podejmowanych przez obie strony w razie nieprzewidzianych zdarzeń, takich jak awarie, wypadki czy katastrofy. Obecnie, w toku ożywionej dyskusji wokół smoleńskiej tragedii, nikt nawet nie wspomniał o tym, nadal obowiązującym obie strony, porozumieniu. Ministrem Obrony w czasie ratyfikowania dokumentu był Jerzy Szmajdziński - jedna z ofiar katastrofy 10 kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dsa Re: dla ofiar katastrofy IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.10, 10:09 www.youtube.com/watch?v=MbvVjRcXiGY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pr Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 09.05.10, 10:39 Generał Roman Polko podzielił się wieściami z kwatery NATO: "Znajomi, których spotykałem w NATO, pytali, dlaczego myśmy nie zwrócili się do nich o pomoc, o wsparcie. W zasadzie czekamy na to tak, jakbyśmy chcieli zrzucić odpowiedzialność za prowadzenie tego śledztwa na stronę rosyjską, podczas gdy jest to naszym obowiązkiem, naszą powinnością wobec rodzin, wobec najbliższych, wobec tych, którzy zginęli". No właśnie, rząd ciągle zachowuje się, jakby doszło do "zwykłej" katastrofy. Tymczasem ofiarą smoleńskiej tragedii jest też honor naszego kraju. W innym państwie władze zrobiłyby zapewne wszystko, by samodzielnie wyjaśnić przyczyny śmierci prezydenta oraz kilkudziesięciu innych ważnych urzędników i polityków. A w Polsce? W Polsce rząd podszedł do sprawy nie tyle spokojnie, co za spokojnie – budząc tym wśród swoich partnerów zdumienie, czy wręcz konsternację. To naprawdę bardzo ciekawe – co teraz o Polakach i Polsce myśli się w zachodnich gabinetach politycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: : Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 09.05.10, 20:10 www.youtube.com/watch?v=boTMiPyuPrg Odpowiedz Link Zgłoś
moja_prawa_noga Re: dla ofiar katastrofy 09.05.10, 23:27 Kilkutysięczny tłum, który zebrał się przed Pałacem Prezydenckim, domagał się od premiera Donalda Tuska powołania międzynarodowej komisji, która zbadałyby przyczyny wypadku lotniczego pod Smoleńskiem, w którym zginął m.in. prezydent Lech Kaczyński. www.rp.pl/artykul/473202_Domagamy_sie_komisji_.html Obawiam się, że w Tuskolandii nie jest to możliwe :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneks Panie Litwiński z PO , pana też to rozśmiesza? IP: *.chello.pl 10.05.10, 00:13 Kto dzwonił do Batera z rozbitego samolotu??? www.youtube.com/watch?v=jGcGUMCkbBI&feature=player_embedded Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: Panie Litwiński z PO , pana też to rozśmiesza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 15:54 Gość portalu: aneks napisał(a): > Kto dzwonił do Batera z rozbitego samolotu??? ----- Podany link to piękna muzyka - dla tego smutnego tematu. Jeśli ktoś jeden podważył u innych zaufanie - to powinien zaakceptować jako następstwo - tylko ograniczone zaufanie do dalszych działań. Co w takim razie wolno politykom? Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 nie miał prawa lądować! 10.05.10, 09:35 Za Rzeczpospolita: "Minimalne warunki Kapitan Arkadiusz Protasiuk od prawie dwóch lat miał uprawnienia do wykonywania lotów dyspozycyjnych i treningowych na samolocie Tu-154 M z lewego fotela (jako dowódca załogi) w dzień. Mógł lądować w pięciu ściśle określonych przypadkach: - z wykorzystaniem ILS (system naprowadzania satelitarnego): podstawa chmur – 60 m, widzialność – 800 m (ILS był w Tu-154, nie było go na lotnisku Siewiernyj) - z systemem PAR (radar precyzyjnego podejścia) i podwójnym NDB (system naprowadzania przez radiolatarnie): podstawa chmur 100 m i widzialność 1200 m - przy użyciu PAR: chmury 120 m, widzialność 1500 m - podwójny NDB: chmury 120 m, widzialność 1800 m - jeden NDB – chmury 250 m, widzialność 4000 m. pek, i.k." ----- W przypadku udanego ladowania pilotowi groziło skreslenie z listy pilotów, a także zarzut prokuratorski! Tym samolotem w tych warunkach nie mial prawa lądować! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneks Re: nie miał prawa lądować! IP: *.chello.pl 10.05.10, 11:49 To takie same łapanie humbuków i zaciemnianie sprawy , bo sondaże się zbliżyły i zachód swoje swoje. Najlepszy jest ten dziadzio emerytowany pułkownik co przyszedł z działki zobaczyć w kabinie pilota 5 postaci przypiętych pasami. To gdzie jest ta kabina pilota , chociaż resztki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dIVADLO Protestuję, przeciw stwierdzeniu , że zginęła elit IP: *.pl 10.05.10, 15:26 a. Elita została w kraju. Zginęli wysoko postawieni przez układy urzędnicy a nie elita duchowa, intelektualna czy naukowa społeczeństwa. Największym skarbem polskiej armii nie są jej generałowie ale niżsi rangą żołnierze. Generałowie to wiadomo co....pisac az się nie chce. D...y...do ognia nie wystawią Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: nie miał prawa lądować! 10.05.10, 22:21 Aneks poszukaj sobie na necie auta po wypadku - pamiętaj ze auto jedzie z prędkością 80-150 km/h... a potem pomysl co tam zostało z tych ludzi! Jaka kabina i ludzie zapieci w pasy? Powinni pokazać zdjęcia tych miazg ludzkiego ciała, to być może zadzialaloby na wyobraznie! Pilot jeszcze "gazowal", bo chciał poderwać maszynę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: nie miał prawa lądować! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 16:04 andreas.007 napisał: > Za Rzeczpospolita: cyt..itd. Zgoda na taką info z prasy. Rozumiem i tez nie chcę bez podstaw podejrzewać ale publikacja prasowa dla mnie nie jest dowodem dla winy pilota. Dla mnie istotne są minuty/sekundy przed katastrofą i zachowania nadzoru i władz polskich od chwili startu samolotu z lotniska do Smoleńska i dalsze decyzyjne zachowanie a zapisane prawem - to info to podstawa dla odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: On Re: nie miał szans wylądować ... IP: *.chello.pl 10.05.10, 19:43 Nie miał szans bezpiecznie wylądować, gdyż gospodarze tej nieludzkiej ziemi i ich polscy poplecznicy bardzo tego nie chcieli. Oto zestaw jedynie 10 ataków i obelg skierowanych wobec ś.p. Prezydenta III RP Lecha Kaczyńskiego w ostatnich latach: 1. Jeśli to zamach, to bym powiedział: jaka wizyta, taki zamach. Bo żeby nie trafić z 30 metrów w samochód to trzeba ślepego snajpera. (Bronisław Komorowski, 2008). 2. Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to nie środki terapeutyczne, stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach rodzinnych z bratem i matką? (Janusz Palikot, 2008). 3. Lech Kaczyński potrzebuje kuracji, która doprowadzi jego system nerwowy do porządku. Pytanie, czy to chwilowa zapaść, nerwica czy trwałe uszkodzenie, które wcześniej czy później skończy na komisji lekarskiej. (Stefan Niesiołowski, 2008). 4. Życzę Polakom i Polsce, żeby Lech Kaczyński jak najszybciej przestał być prezydentem tego kraju, bo każdy dzień jego prezydentury przybliża nas do katastrofy takiej czy innej, wewnętrznej czy zewnętrznej. Oby się to jak najszybciej skończyło. (Janusz Palikot 2008). 5. Apeluję do Lecha Kaczyńskiego, żeby wytrzeźwiał i wreszcie przedstawił opinii publicznej, co naprawdę myśli w pełni swoich przytomnych sił. (Janusz Palikot, 2008). 6. Jest pytanie o znaczenie pecha w polityce, gdyż rzeczywiście pan prezydent Kaczyński ma pecha, to widać, że ma pecha. Kolejne wizyty, i coś tam szwankuje. (Bronisław Komorowski, 2008). 7. Skończyliśmy z polityką gila w nosie i zaciskania pięści jaką oni prezentowali. Kaczyńscy są małymi zakompleksionymi ludźmi, którzy nigdy tego nie zrozumieją. Manipulują i oszukują, a my jesteśmy takimi durniami, że dajemy wiarę dwóm durnym bliźniakom. (Janusz Palikot, 2009). 8. Prezydent może być niski, ale nie mały. (Radosław Sikorski, 2010). 9. Bo tego durnia mamy za prezydenta. (Lech Wałęsa 2008). 10. Prezydent odniósł sukces w Brukseli, bo zdobył krzesło. Jeśli to ma być miarą jego sukcesu, to ja bym się na jego miejscu spalił ze wstydu. (Bronisław Komorowski, 2008). www.youtube.com/watch?v=LkDNaMDkQxk&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: nie miał szans wylądować ... 10.05.10, 22:11 Tym bardziej wiec nie powinno sie narazac życia tak wieku ważnych urzędników panstwowych!! Widzialnosc była rzędu 400-500 m, a wiec gdyby wylądował to powinien dostać zarzut narazania życia najważniejszych osób w panstwie! A nie miał pilot uprawnień do ladowania przy takiej widocznosci! Dlatego sadze, ze to nie była jego decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: nie miał szans wylądować ... 10.05.10, 22:16 "Bo nawet jeśli udałoby mu się wylądować, złamałby przepisy, za co grożą sankcje dyscyplinarne aż do skreślenia z listy personelu latającego, a nawet prokuratorskie zarzuty narażenia na niebezpieczeństwo wielu osób. – Na pewno miał tego świadomość i nie ryzykowałby. Nie wiadomo, co się właściwie działo na pokładzie. Trudno spekulować – twierdzą rozmówcy „Rz” związani z wojskiem." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: nie miał szans wylądować ... IP: *.chello.pl 11.05.10, 00:24 Nie kpij sobie! Przecież widać jak bardzo gardzisz polskimi urzędnikami państwowymi :( Polska dla Polaków! www.youtube.com/watch?v=e8WhLOqPLfU&NR=1 Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: nie miał alternatywy 11.05.10, 09:12 - Jeśli znane były warunki pogodowe panujące na tym lotnisku, to myślę, że była to sytuacja wymuszona na pilotach, że podchodzili do lądowania - mówi w rozmowie z TVN24 mjr Waldemar Łubowski - pilot, który 11 listopada 1998 roku odmówił lotu Migiem-29 nad pl. Piłsudskiego w Warszawie. W tym dniu dwóch innych pilotów lecących Iskrą zginęło, bo mimo niezwykle trudnych warunków pogodowych, polecieli. www.tvn24.pl/12690,1655745,0,1,w-przypadku-takiego-lotu-nie-tylko-zaloga-decyduje,wiadomosc.html ------ Pilot nie miał alternatywy, gdyby nie lądował, to najważniejsi urzędnicy Polski nie zdazyliby na uroczystości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: nie miał alternatywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 15:57 andreas.007 napisał: > Pilot nie miał alternatywy, gdyby nie lądował, > to najważniejsi urzędnicy Polski nie zdazyliby na uroczystości! Ten argument jako pewnik mogłabym przyjąć gdyby to wynikało z odczytanych publicznie w Polsce tzw. czarnych skrzynek. Tu jest sytuacja złożona bo samolot - umowy itd. - oraz przeciwdziałania. Minął miesiąc - a za kolejne jakieś miesiące kolejne wyniki - bez sensu. Lepiej zapomnieć o szukaniu winnych po jakiejkolwiek stronie. Zadbać prawnie o rodziny i wyciągnąć wnioski dla decyzji na przyszłość. To jest moje spojrzenie jako obserwatorki tego dnia 10.04.2010 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy-telniczka Re: A kogo to obchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 20:54 Gość portalu: Logika napisał(a): > . ---- A jakie jest zdanie autora? - czy kropka to też zamknięty temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Padon Re: Mnie to obchodzi IP: *.chello.pl 11.05.10, 22:02 Po miesiącu od katastrofy postronni ludzie mogą bez problemu wygrzebywać na miejscu tragedii ważne elementy polskiego tupolewa. Najpierw rosyjskie i polskie władze zapewniały nas, iż teren wokół wraku został szczegółowo zbadany, a części samolotu są zabezpieczone. Potem okazało się, że w rzeczywistości zabrano tylko największe fragmenty, a resztę wraku po kawałku zabierają turyści oraz mieszkańcy okolicy. Wówczas zaczęto nam wmawiać, że błędy i wypaczenia były, ale od teraz już jest OK. Wartość tych deklaracji zweryfikowali dziennikarze "Faktu", którzy przybyli na miejsce katastrofy, ominęli znudzonych milicjantów i... natrafili w błocie na jakieś urządzenie. Jak się okazało, był to wskaźnik radiokompasu. Znalezisko wywołało spore poruszenie wśród polskich ekspertów i prokuratorów: – To może pomóc w ustaleniu przebiegu katastrofy – tłumaczy lotniczy ekspert Grzegorz Sobczak, redaktor naczelny „Skrzydlatej Polski”. – Serdecznie dziękuję za to dziennikarzom Faktu – mówi wyraźnie poruszony minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski (39 l.). – To skandal, że rosyjscy śledczy tego wcześniej nie znaleźli – nie kryje oburzenia jeden z polskich prokuratorów. Nie wiadomo, czy akurat ten fragment pomoże w czymś śledczym, ale bez wątpienia wskaźnik radiokompasu jest istotnym dowodem w prowadzonym postępowaniu.. Kto wiele ile podobnych przedmiotów zostało rozkradzionych lub nadal wala się w smoleńskim błocie? Czy jednak może dziwić, że Rosjanie nie przyłożyli się do badania miejsca katastrofy, skoro kilka dni temu na wieść o ich niedopatrzeniach p.o. prezydenta RP Bronisław Komorowski stwierdził: "To nie jest wielki problem". Ciekawe jak długo zbratane rządy rosyjski i polski zamierzają wspólnie kpić z nas wszystkich? Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mnie to obchodzi 11.05.10, 22:14 Jeszcze raz... Proszę znajdz fotki aut po zderzeniu się - pamiętaj, ze to na maks przy prędkości 200 km/h! Najczescie miedzy 100 a 150... Prędkość samolotu, szczególnie gdy pilot dał na full gaz, bo chciał poderwać maszynę, gdyż zorientował się w tej mgle, ze ląduje na drzewach - była wielokrotnie większa! Rozbijalo się wszystko i rozrywalo o drzewa, wbijalo się w ziemie zapewne na głębokość kilku metrow. Powinni pokazać te miazgi ludzkich ciał, to być może niektórym daloby pojęcie co tam się stało! Jeżeli pójdziesz w miejsce wypadku samochodowego, to znajdziesz na drodze i w okolicy pełno różnych przedmiotów... a przecież auto jest takie niewielkie w porównaniu do 150 tonowego samolotu! Roztrzaskanego z olbrzymia siła na wielkim obszarze. Masz pojęcie, ze jeszcze wiele lat będzie sie tam znajdować przedmioty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sza Re: Mnie to obchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 22:53 Tylko małe sekrety muszą być strzeżone.Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej. (Marshall McLuhan, medialny ‘guru’) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Mnie to obchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 23:01 Witam SzP A007 Łudzisz się SzP Andreasie,że po widoku tego co pozostało po ludziach,w tym konkretnym przypadku,cokolwiek by zmieniło opinię odnośnie "kreowania" teorii spiskowej. Tak jest wygodnie,by "pogrywać" na litości i wmawianym poczuciu winy. Osoby z taką "oceną" są "tu" nazywane nie-Polakami, za błędną interpretację "oczywistej-oczywistości". -.- Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mnie to obchodzi 11.05.10, 23:25 Nie jestem zwolennikiem teorii zamachu... raczej stawiam na konieczność stawienia się mimo trudnych warunków i nieznanego, bo małego wojskowego lotniska. Przedmioty zostały rozrzucone, części ciał po okolicy z olbrzymia siła i chyba nie sposób zebrać wszystko, a jeszcze musimy wziąć pod uwagę miejsce, tam jest inne życie! Nie możemy wymagać tego co być może w takim przypadku zrobiono by w Polsce, a i tak na Zachodzie zapewne tak odbierają nas! Zauwazmy, ze ladowali w trudnych warunkach, co zakończyło się tragedia, ale dziwimy się, a wręcz wyrazamy oburzenie, ze wielu polityków nie zdecydowało się na przybycie na pogrzeb - bo nie chcieli ryzykować! Ten pilot z taka załoga zaryzykowal i nie oburzamy się, a zachodnia kultura nie ryzykuje i raczej dba o wszelkie szczegóły i reguły... Mimo to ta katastrofa przyniosła Polsce wiecej korzyści niż mogliby zdziałać Ci ludzie żyjąc - to może bardzo kontrowersyjne stwierdzenie, ale prawdziwe! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Mnie to obchodzi 11.05.10, 23:54 o zgrozo ta katastrofa i to co sie dzieje po potwierdza, ze tragiczna smiercia Polak czyni dla swojego kraju wiecej niż praca za życia! Jaka by nie była przyczyna czy kogokolwiek wina, to zdaje mi się, ze uznanie prawdy o Katyniu, a nadto jeszcze powiedzenie o tym Rosjanom... nie byłoby możliwe do zrealizowania! Ta katastrofa a wiec smierć tragiczna w Smolensku uczyniła wiecej niż polityka tych ludzi, którzy zginęli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.M. Re: Mnie to obchodzi IP: *.chello.pl 12.05.10, 00:04 Lech Kaczyński wraz z elitą niepodległościową znalazł się w wirze wielkiej rosyjskiej operacji odzyskiwania wpływów na obszarze dawnego imperium i to w uzgodnieniu z Niemcami oraz za zgodą rządu Donalda Tuska. Była to w istocie gigantyczna pułapka, która zatrzasnęła się wraz ze startem Tu-154 10 kwietnia o godzinie 7.20 czasu warszawskiego. Prezydent Lech Kaczyński był mężem stanu, który pierwszy od śmierci Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego prowadził rzeczywiście suwerenną polską politykę międzynarodową. Głównym celem tej polityki było uczynienie z Polski realnego gracza na europejskiej i światowej scenie. Bezpośrednim zadaniem realizowanym przez Kaczyńskiego było skupienie wokół Polski państw Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej od Odry po Dniepr i od Bałtyku po morza Adriatyckie, Czarne i Kaspijskie. Tak pomyślany blok, zdolny dzięki źródłom kaspijskim do samodzielności energetycznej, silny potencjałem terytorialnym i ludnościowym, wsparty sojuszem z USA i udziałem w UE, mógł odgrywać samodzielną rolę między Niemcami i Rosją. Kaczyński realizował tę politykę także po upadku rządu Jarosława Kaczyńskiego i przejęciu władzy w USA przez Demokratów, a w Polsce przez kapitulanckie rządy Tuska i Komorowskiego. Uważał bowiem trafnie, że długofalowa koniunktura wyznaczana jest z jednej strony światowym potencjałem USA i nieuchronnymi przemianami w Rosji, a z drugiej naturalną koniecznością integracji państw Europy Środkowej wokół lidera, którym mogła być tylko Polska. To szczególne miejsce Polski wynika zarówno z racji potencjału terytorialnego, ludnościowego i gospodarczego, jak i z racji oddziaływania kulturowo-cywilizacyjnego, w czym polski katolicyzm odgrywa kluczową rolę. Polityka Kaczyńskiego z powodzeniem realizowana w czasach ofensywy USA w Europie okazała się skuteczna także w okresie wycofywania się Ameryki. Wbrew różnorodnym propagandowym okrzykom okazało się bowiem, że idea Europy Środkowej jest realizowana i skupia te państwa wokół Polski także wówczas, gdy w Europie zaczyna dominować porozumienie rosyjsko-niemieckie. Przeciwieństwa takie jak kryzys gospodarczy, egoizm wielkich graczy UE i traktat lizboński, a nawet narastająca presja rosyjsko-niemiecka, zaczęły odgrywać rolę jednoczącą, a nie destrukcyjną jak w przeszłości. Determinacja polskiej polityki niepodległościowej wydawała owoce, powstał efekt tzw. kuli śniegowej, gdzie nawet pozornie negatywne okoliczności obracały się na korzyść tej linii politycznej. W tej sytuacji rozbicie i eliminacja polityki niepodległościowej stała się jednym z głównych zadań służb specjalnych działających przeciwko Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RZ Re: Mnie to obchodzi IP: *.chello.pl 11.05.10, 23:27 Coraz bardziej widać, z każdą kolejną sensacją i przeciekiem, że uścisk, którym Władimir Putin objął Donalda Tuska na miejscu smoleńskiej katastrofy, był nie tyle braterskim gestem, co zapaśniczym nelsonem. I że nie występując w porę o umiędzynarodowienie dochodzenia, Tusk popełnił największy chyba błąd w karierze. Przede wszystkim, oczywiście, dlatego, że w stosunkach z Kremlem umiędzynarodowienie każdej sprawy jest w naszym interesie, i powinno to być żelazną zasadą naszej dyplomacji. Ale także jeśli patrzeć tylko na osobiste i partyjne jego interesy polityczne, Tusk zbłądził niewybaczalnie. Pozostawienie śledztwa wyłącznie w rękach rosyjskich oznacza bowiem, że to właśnie Putin wyznaczy zwycięzcę wyborów prezydenckich. Bo kluczowe dla ich wyniku będą właśnie postępy śledztwa. Jeśli będzie się ono nadal ślimaczyć, nie będą dotrzymywane kolejne terminy przekazania dowodów, mnożyć się będą dementowane potem przecieki o piątych czy szóstych głosach albo ciałach w kokpicie, irytacja Polaków skupi się na kandydacie PO i po prostu go zmiecie. Oczywiście, gospodarze śledztwa mogą grać też odwrotnie, np. podrzucając argumenty zwolennikom tezy o winie zmarłego prezydenta. Ale wcale nie jest oczywiste, że tak zrobią; jest pytaniem retorycznym, kiedy Kremlowi łatwiej Polskę rozgrywać – gdy jest tu jeden ośrodek władzy czy dwa śmiertelnie ze sobą skłócone? Więc jeśli nie pogrążą Komorowskiego z kretesem, to zapewne zażądają za to jakiejś ceny. Jakiej – pewnie się nie dowiemy, nawet gdyby została zaakceptowana i zapłacona. Nie łudźmy się, że słynącym od zawsze z twardej bezwzględności moskiewskim dyplomatom sumienie nie pozwoli wykorzystać tak dogodnej sytuacji. I marna to pociecha, że kiwali oni już nie takich graczy jak nasi chłopcy z boiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Mnie to obchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 00:04 Witam. SzP RZ mam podobne zdanie jak Andreas007, a zarazem dodatkowo zniesmaczenie "pogrywaniem" śmiercią tych wszystkich co zgineli w katastrofie Smoleńskiej oraz pewnym pchówkiem stylizowanym na "Piłsudzkiego" i tym co zaczna się wyrabiać w związku z tragicznym splotem różnych czynników,które stają się "efektem" "walki" politycznej z usilnym wmawianiem i propagowaniem tego co jest czynione między innymi takimi tekstami jak właśnie ten umieszczony przez SzP RZ i jemu podobne,ale każdy ma ponoć głowę i wolną wolę,aby myśleć,najlepiej samodzielnie bez "bezmyślnego" połykania wyborczej papki. -.- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ):( Re: Mnie to obchodzi IP: *.chello.pl 12.05.10, 00:11 Do radnej z PełO Zgadza się, nie musisz niczego połykać! Masz wolną wolę i nikt niczego nie może ci wsadzać na siłę. Nawet jeśli ten ktoś myśli rozporkiem a twoje wargi są stale rozwarte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Mnie to obchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 00:40 Witam ):( ... rozporkowego "filozofa" Jeżeli ja jestem radną,na dokładkę z PełO, jak napisałeś "chelołku" z Pis-u,to tobie w drewnianym kościele spadła właśnie na głowe cegła z fragmentem samolotu. Nadal oceniasz z wysokości rozporka... i zawartością rozporka,cóż widocznie nie potrafisz inaczej tylko jak członek i jako członek. ;))) Robisz nadal konkurencję mopowi,niestety odpada ten wariant,podłogi powinny być czyste,a nie "uświnione" przez ufajdaną szmatę,już Tobie to pisałam. Nie musisz potwierdzać,że latasz pod sufitem,to "widać". -.- Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 typowy cham z PiS 12.05.10, 22:49 Gość portalu: ):( napisał(a): > Do radnej z PełO > > Zgadza się, nie musisz niczego połykać! > Masz wolną wolę i nikt niczego nie może ci wsadzać na siłę. > Nawet jeśli ten ktoś myśli rozporkiem a twoje wargi są stale rozwarte. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: typowy cham z PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 23:50 Witam SzP Beatrix13 ;) Raczej "zakąpleksiony" członek. "Biedaczysko" z problemami ... może jakaś "impotencja"... myślowa... -.- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Bronek katastrofa! IP: *.chello.pl 12.05.10, 18:45 Kadłub prezydenckiego Tu-154 rozerwała potężna eksplozja. Wiele wskazuje, że mogła to być bomba paliwowo-powietrzna. Na tym pułapie, przy ziemi, takie rozczłonkowanie kadłuba mogła spowodować tylko świadoma ingerencja człowieka. Po pierwsze: w Lockerbie – jeszcze zanim przystąpiono do wyjęcia z wraku ciał – pojawili się amerykańscy śledczy, którzy dostali się do kokpitu. Poczyniono w nim wiele istotnych ustaleń, do których później nie udałoby się dojść. Amerykanie już pierwszego dnia wiedzieli więc na przykład, że katastrofa mogła być wynikiem zamachu, bo załoga w chwili śmierci nie miała na sobie masek tlenowych; nie znaleziono też żadnych śladów wskazujących, że piloci mieli świadomość utraty kontroli nad samolotem. Pod Smoleńskiem to Rosjanie zabezpieczyli teren, wrak i szczątki ofiar, a zamiast informacji pojawiła się dezinformacja (osoba przedstawiana jako kontroler lotów w Smoleńsku bezpodstawnie obwiniła załogę tupolewa o nieznajomość języka rosyjskiego). Zwolennikom oficjalnej, kremlowskiej wersji tej katastrofy warto na marginesie przypomnieć, że choć w znajdującym się na wysokości 9 km boeingu z Lockerbie nastąpił wybuch bomby, a rozerwana na trzy części maszyna spadała ponad dwie minuty na ziemię, zwłoki załogi były dobrze zachowane. W Smoleńsku – jak wiadomo – przez długi czas nie było pewności, czy ciała pilotów po upadku samolotu z kilku metrów w ogóle da się zidentyfikować, choć zdążono już publicznie zakomunikować, że żadnego „wybuchu” w Tu-154 nie było. Po drugie: w ciągu kilku godzin od tragedii w Lockerbie brytyjscy prokuratorzy otrzymali z Francji i z satelitów szpiegowskich należących do USA wysokiej jakości zdjęcia satelitarne z miejsca zdarzenia. Pod naciskiem prasy rząd Donalda Tuska wystąpił do Amerykanów o fotografie z satelity dopiero kilkanaście dni po śmierci Lecha Kaczyńskiego. Nadal jednak nie wiadomo, czy trafiły one w ogóle do prokuratury. Po trzecie: w śledztwo dotyczące amerykańskiego Boeinga 747 zaangażowano środki adekwatne do skali katastrofy. Przez parę miesięcy ponad tysiąc policjantów i żołnierzy brytyjskich przeszukiwało tereny, na których mogły znajdować się szczątki samolotu (był to obszar znacznie większy od tego w pobliżu lotniska Smoleńsk-Siewiernyj). Towarzyszyły im helikoptery, wyposażone w specjalistyczne termowizory. Każdy drobny odłamek (znaleziono ich kilkanaście tysięcy!) został oznaczony, osobno zapakowany i odwieziony w miejsce, gdzie znaleziska poddawano prześwietleniom promieniami rentgenowskimi i chromatografii gazowej (w celu znalezienia ewentualnych pozostałości po materiałach wybuchowych). Tylko dzięki tak drobiazgowym badaniom odnaleziono nadpalony skrawek materiału, który po wnikliwym śledztwie naprowadził prokuratorów na trop terrorystów z komunistycznej Libii. Tymczasem w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem jeszcze miesiąc po wypadku ważne części samolotu, rzeczy osobiste ofiar, a nawet fragmenty ludzkich zwłok walały się obok wraku. Nikt nie jest dziś w stanie powiedzieć, jakie szczątki maszyny (być może niezwykle istotne dla śledztwa) wciąż leżą w ziemi obok smoleńskiego lotniska, a jakie bezpowrotnie zniknęły w piwnicach mieszkańców Smoleńska lub w magazynach GRU bądź FSB. Po czwarte: po katastrofie w Lockerbie przeprowadzono dokładne sekcje zwłok ofiar. Ustalono m.in., że znaczna większość pasażerów przeżyła wybuch w samolocie (na ich ciałach nie znaleziono nawet śladów uszkodzeń od bomby) i zginęła dopiero po upadku maszyny na ziemię. Pozwoliło to określić rozmiar, miejsce i charakter eksplozji, co odegrało niebagatelną rolę w śledztwie i późniejszym procesie przeciw terrorystom. Miesiąc po katastrofie pod Smoleńskiem polska prokuratura ani rodziny ofiar nie otrzymały od Federacji Rosyjskiej wyników sekcji zwłok. Rosjanie dokonali oględzin i otwarcia ciał tragicznie zmarłych Polaków wybiórczo i pobieżnie, a polskie władze nawet nie zaproponowały, by w Warszawie przeprowadzono ponowne obdukcje. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Bronek katastrofa! 12.05.10, 22:51 weź leki, już ci tyle osób to polecało i nie spamuj swoimi chorymi teoriami sPISkowymi, które ci hiena cmentarna JarKacz serwuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menel Re: Bronek katastrofa! IP: *.chello.pl 13.05.10, 20:59 To fakt, ze jako zwolenniczka jabola, masz najlepsze rozeznanie wśród hien cmentarnych ale to jeszcze nie powód aby się z tym obnosić. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 To wiele wyjaśnia - start był opóźniony! 13.05.10, 00:16 "Tymczasem okazuje się, że niedługo przed katastrofą właśnie z tego aparatu najprawdopodobniej dzwoniła do męża Izabela Tomaszewska, asystentka Marii Kaczyńskiej. "Ten telefon, który otrzymałem o godz. 8.19 w sobotę 10 kwietnia nie był jej, był to pewnie satelitarny telefon pana prezydenta" - mówił Jacek Tomaszewski w rozmowie z "Faktami” TVN. "Powiedziała mi tylko: jestem w samolocie, ja na to zadałem pytanie: dopiero teraz, przecież mieliście startować o 7? Już nie odpowiedziała mi na to pytanie, w tle słyszałem jakieś głosy i to wszystko" - stwierdził." ----// Oznacza to, ze start był opóźniony, a wiec delegacja na wazna uroczystość nie mogła lecieć na zapasowe lotnisko, bo byli już spoznieni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: ... to wiele wyjaśnia IP: *.chello.pl 13.05.10, 22:29 Cechą wyróżniającą Putina jest skrajne okrucieństwo charakterystyczne dla psychopatów. Świadczy o tym wiele zdarzeń z przeszłości. * Wysadzenie domów w Moskwie i Wołogdońsku i oskarżenie o zamach Czeczeńców aby mieć pretekst do drugiej wojny czeczeńskiej. * Otrucie Litwinienki, który ujawnił szczegóły powyższych zamachów. Jego domniemany truciciel Ługowoj jest demontracyjnie mianowany do państwowej dumy. * Ludobójstwo w Czeczeni. * Akcja odbicia uwięzionych uczniów w Biesłanie we wrześniu 2004 roku. Rozkaz Putina brzmi: “przerwać negocjacje i atakować szkołę”. W efekcie – ponad 350 ofiar śmiertelnych, grubo ponad 500 rannych, włącznie z komandosami rosyjskich oddziałów specjalnych wystawionych na ogień zaporowy powstańców. * Akcja uwolnienia zakładników w teatrze muzycznym „Nord-Ost” na moskiewskiej Dubrowce w październiku 2002 roku. Bojownicy zabijają trzy osoby. W wyniku akcji na rozkaz Putina otruto co najmniej 174 widzów spektaklu. * Putin w porywie nieokiełznanego gniewu obiecuje „powiesić za jaja” prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego. Mówi to w obecności przywódców krajów zachodnich. * Putin wyraża publicznie szczery żal, że nie udało się do końca otruć Wiktora Juszczenki. Prezydenta Ukrainy – państwa, które, zgodnie z jego wypowiedzią, "w ogóle nie istnieje". Podejrzanym o otrucie ostentacyjnie nadaje stopnie generałów rosyjskich resortów siłowych i specsłużb. Putin znienawidził Lecha Kaczyńskiego za za jego niezwykle skuteczną politykę zagraniczną. Za wspieranie pomarańczowej rewolucji, powstrzymanie inwazji wojsk rosyjskich w Gruzji poprzez przyjazd z prezydentami państw nadbałtyckich bezpośrednio w czasie wojny i działania dyplomatyczne na forum europejskim. źródło: sites.google.com/site/katynii/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ( Re: dla ofiar katastrofy IP: *.chello.pl 14.05.10, 20:17 Oficerowie BOR, którzy czekali 10 kwietnia na płycie lotniska w Smoleńsku i byli jako jedni z pierwszych na miejscu katastrofy, nie chcieli wydać Rosjanom ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zdaniem jednego ze świadków zajścia - na którego powołuje się gazeta - funkcjonariusze BOR utworzyli wokół ciała prezydenta kordon, nie godząc się na jego wydanie Rosjanom. Ciało prezydenta szybko zlokalizowano dzięki chipowi zainstalowanemu w marynarce - napisała gazeta. Funkcjonariusze widzieli też ciało Marii Kaczyńskiej, ale nie byli już w stanie go "zabezpieczyć". "Za służbę do końca zostali zawieszeni w czynnościach". Jako powód podano nieautoryzowane użycie broni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ; tak zyja Czeczeni za nasze pieniadze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 20:48 www.youtube.com/watch?v=UZe5YKKH8zI&feature=player_embedded Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: dla ofiar katastrofy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 21:11 Od kilku godzin wiadomo iż właśnie ta wiadomość podana przez Nasz Dziennik mija się z prawdą,była sprostowana przez BOR. Potwierdzono,że Borowcy czekający na lotnisku, byli jednymi z pierwszych na miejscu katastrofy, a "zaczipowany" Prezydenta to ... mit. -.- Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 oznacza to ze nie było żadnego ataku z zewnstrz 15.05.10, 10:08 To ze BOR był na lotnisku, a potem pierwsi przy szczatkach obala wszelkie teorie o jakimś ataku z zewnątrz, bo chłopaki by się zorientowali! To BOR był pierwszy na miejscu! A nie rosyjskie służby... nadto gdyby tam coś przygotowywano na naszego prezydenta, jakieś ruchy służby byłyby wcześniej, to chyba bystre chłopaki, by to zauwazyly... tak jak widzieli mgle o której zreszta uprzedzal załogę Tupolewa pilot polskiej maszyny, który z dziennikarzami wylądował wczesniej, bo ich maszyna wyleciała o czasie! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Piloci byli NIEdoświadczeni!!!!! 15.05.10, 00:03 Za Rzepa: Katastrofa w 36. pułku Michał Majewski , Paweł Reszka 14-05-2010, ostatnia aktualizacja 14-05-2010 22:00 Trzydziestokilkuletni dowódcy Tu-154 i ledwie dwóch drugich pilotów. To elitarny pułk do wożenia samolotami najważniejszych osób w państwie W fatalną pogodę na kiepsko wyposażone lotnisko w Smoleńsku posłano załogę, która drugi raz w życiu wylatywała w tym składzie. Żaden z lotników nie miał certyfikatu na prowadzenie rozmów z wieżą lotniska po rosyjsku. Nigdy wcześniej wspólnie nie trenowali awaryjnych sytuacji na symulatorze lotów. Kto ich posłał w tak trudną misję z elitą kraju na pokładzie? Gdzie byli dowódcy? Szefowie Ministerstwa Obrony? W mediach załogę feralnego lotu okrzyknięto elitą polskiego lotnictwa. Prawda jest taka, że byli to młodzi, utalentowani żołnierze, ale ich doświadczenie nie rzuca na kolana. Dowódca lotu Arkadiusz Protasiuk egzaminy na pierwszego pilota Tu -154 zdał niecałe dwa lata temu. Jako kapitan "tutki" wylatał jedynie 445 godzin. Drugi pilot Robert Grzywna miał jeszcze mniejszy staż – w prawym fotelu Tu spędził 194 godziny. Technik Andrzej Michalak – 330 godzin. Nawigator Artur Ziętek – 60 godzin "nalotu" na Tu. To właśnie on – 32-letni porucznik – odpowiadał za korespondencję samolotu z wieżą. Dowódca 36. pułku, w którym służyli lotnicy, przyznaje, że żaden z czwórki podwładnych nie miał certyfikatu na prowadzenie rozmów z kontrolerami po rosyjsku. Jak wyglądało zgranie załogi? W tym składzie wylecieli tylko raz – z pomocą humanitarną dla Haiti. Nie trenowali w Moskwie na symulatorach ekstremalnych sytuacji, bo od dwóch lat w pułku nikt tego nie robi. W podpisanej przez MON umowie na remonty samolotów polska strona nie zagwarantowała sobie takich treningów. Poprzednie porozumienie przewidywało taką możliwość. – Przydałyby się pana ludziom treningi na symulatorach? – spytaliśmy płk. Ryszarda Raczyńskiego, dowódcę 36. pułku. – Oczywiście, że tak – odparł. Dlaczego do Smoleńska posłano tak młodą załogę? Bo i tak byli najbardziej doświadczeni w lataniu Tu – trudnymi do pilotowania maszynami. Już przed katastrofą sytuacja w jednostce odpowiedzialnej za wożenie VIP-ów była dramatyczna. Służyło tam ledwie trzech pilotów wyszkolonych na dowódcę Tu -154 (jeden z nich egzamin zdał dopiero w zeszłym roku). Z drugimi pilotami było jeszcze gorzej. Po śmierci mjr Grzywny został tylko jeden. Być może ktoś z załogi popełnił błąd pod Smoleńskiem, ale znacznie poważniejsze błędy popełniono wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Piloci byli NIEdoświadczeni!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 01:00 Witam SzP A007 Odnośnie ilości godzin wylatanych przez naszych pilotów na Tu-tce, czytałam wypowiedź pewnego kapitana-pilota Tu... i przyznam się,że jak przeczytałam ile godzin on musiał wylatać na różnych Tu-tkach,nim został kapitanem Tu..., a ilością godzin "wylatana" przez naszych pilotów na Tu-tce, to różnica jest dwukrotnie większa,delikatnie "porównując". Dlaczego przy tak rozpisanie-napiętym harmonogramie nie uwzględniono możliwości "poślizgu" np., z powodu opóźnienia odlotu czy też innego czynnika wymuszającego zmianę planu odnośnie miejsca lądowania oraz co w tym samolocie robiła cała nasza generalicja. Obawiam się,że ten wypadek i poprzedni Casy,niczego nie nauczył naszych "głównodowodzących",dlatego iż tego samego dnia na miejsce katastrofy poleciał Premier z W-ice razem w jednym samolocie. Powielane błędy?,a może nadmierna wiara,że już nic "mi" się przecież nie może "stać"...a życie "płata figle" i pisze "zaskakujące" scenarjusze. Ot taka "refleksja" po tym co SzP napisał. -.- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Piloci byli NIEdoświadczeni!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 01:03 Przepraszam za literówkę,winno być; -"wylataną" -scenariusz Przepraszam -.- Odpowiedz Link Zgłoś