Dodaj do ulubionych

list z książnicy

15.03.04, 21:02
nie znalazłem w internecie,
więc tylko początek za papierową
lokalną gw:

'my, pracownicy książnicy pomorskiej,
od dawna odnosimy wrażenie, iż urząd
marszałkowski traktuje naszą instytucję
jak kłopotliwy balast, z którym nie
wiadomo, co zrobić'.

jak ktoś się doczyta, proszę o komentarz.
Obserwuj wątek
    • searover Re: list z książnicy 15.03.04, 23:00
      W ogromnym skrocie rzecz sie sprowadza do tego, ze Urzad Marszalkowski szuka
      oszczednosci w funkcjonowaniu ksiaznicy, ktore to oszczednosci w tej chwili
      sprowadzic sie moga tylko do ograniczenia jej dzialanosci. Tak przynajmniej
      twierdza autorzy listu.
      Moze wiec zorganizujmy na forum burze mozgow p.t. "jak wesprzec finansowo
      ksiaznice?". Chodziloby raczej o jakies systematyczne dzialanie, a nie
      jednorazowa akcje. Niech ktos rzuci jakis pomysl, nawet pozornie szalony.
      Potraktujmy to jako test naszej zaradnosci.
      • albert_c Re: list z książnicy 16.03.04, 08:26
        moze nie rzuce dzis zadnego pomyslu, ale wyraze raczej swoje zaniepokojenie
        sytuacja jaka ma miejsce od czasu kiedy ksiaznica przeszla pod urzad
        marszalkowski. wlasciwie od tamtego czasu kazdy jej budzet jest tylko
        przetrwalnikiem, zadnych inwestycji. w tym roku jezeli sie myle to bedzie okolo
        590 tys pln, z czego ponad 500 idzie na pensje. na dzien dzisiejszy ksiaznica
        ma dlugi, ten budzet nie pozwala ich splacic. pracownicy obawiaja sie o swoja
        przyszlosc, zamiast na pracy pewnie coraz czeciej beda skupiac sie na plotkach
        i kombinowaniu jak przetrwac.
        wydaje sie ze urzedowi marszalkowskiemu los ksiazncy jest obojetny, bo jak
        inaczej tlumaczyc takie traktowanie tej "perelki".
        z tego co sie orientuje to nie za bardzo mozna cos zrobic sensownego w
        ksiaznicy, aby ksiaznica miala wiecej kasy. sa ludzie w ksiaznicy ktorzy maja
        pomysly na to jak zwiekszyc wplywy tej instytucji, ale niestety sa bardzo duze
        ograniczenia ustawowe w tym wzgledzie i ksiaznica poza dotacja budzetowa z
        urzedu marszalkowskiego, karami (wlasciwe nie sciagalnymi), ksero nie ma jak
        generowac dodatkowych wplywow. wiec nie tyle jest problemem brak pmyslow, co
        brak dobrej woli ze strony urzedu marszalkowskiego - tam raczej chyba dominuje
        styl myslenia radnego wieszcza w stylu, ze teatrow jest za duzo, to w urzedzie
        marszalkowskim jest im ksiazek w Szczecinie za duzo i bibliotek, a zwlaszca tej
        jednej.

        seaover napisal:"Moze wiec zorganizujmy na forum burze mozgow p.t. "jak
        wesprzec finansowo
        > ksiaznice?". Chodziloby raczej o jakies systematyczne dzialanie, a nie
        > jednorazowa akcje. Niech ktos rzuci jakis pomysl, nawet pozornie szalony.
        > Potraktujmy to jako test naszej zaradnosci."

        * nie znam mozliwosci i spsobu jak mozna finanswowac ksiaznica z jakis tam
        pieniedzyw obec ograniczen ustawowych, ale moze ktos sie zna i bedzie wiedzial
        czy mozna finansowac ja poprzez fundacje np niech i sie nazywa "przyjaciol
        ksiaznicy" - moze ta fundacja moglaby prowadzic jakas dzialalnosc i dochod
        przelewac na konto ksiaznicy. zna sie ktos na tym?


        pozdrawiam,
        albert_c

        ----
        "We wszystkim jesteśmy tylko mniej - więcej"
      • vojciech Re: list z książnicy 16.03.04, 10:43
        searover napisał:

        > Moze wiec zorganizujmy na forum burze mozgow p.t. "jak wesprzec finansowo
        > ksiaznice?". Chodziloby raczej o jakies systematyczne dzialanie, a nie
        > jednorazowa akcje. Niech ktos rzuci jakis pomysl, nawet pozornie szalony.
        > Potraktujmy to jako test naszej zaradnosci.

        Chyba nie jest to dobry pomysł. Z finansowaniem ksiąznicy musi poradzić sobie
        urząd marszałkowski. Jeżeli "pomożemy" mu w tym, to w następnym roku budżet
        książnicy znowu się zmniejszy - wszak dostała dodatkowe pieniądze od
        mieszkańców, to po co nadwyrężać budżet województwa...
        • albert_c Re: list z książnicy 16.03.04, 10:56
          vojciech napisał:

          > searover napisał:
          >
          > > Moze wiec zorganizujmy na forum burze mozgow p.t. "jak wesprzec finansowo
          > > ksiaznice?". Chodziloby raczej o jakies systematyczne dzialanie, a nie
          > > jednorazowa akcje. Niech ktos rzuci jakis pomysl, nawet pozornie szalony.
          > > Potraktujmy to jako test naszej zaradnosci.
          >
          > vojciech napisał:

          Chyba nie jest to dobry pomysł. Z finansowaniem ksiąznicy musi poradzić sobie
          > urząd marszałkowski. Jeżeli "pomożemy" mu w tym, to w następnym roku budżet
          > książnicy znowu się zmniejszy - wszak dostała dodatkowe pieniądze od
          > mieszkańców, to po co nadwyrężać budżet województwa

          i albert_c: Vojciech, niby racja, niby, bo urzad sobie po prostu i niestety z
          tym nie radzi i wiele wskazuje na to, ze nie chce sobie z tym radzic, bo
          traktuje ksiaznice jako kule u nogi.

          pozdrawiam,
          albert_c

          ----
          "We wszystkim jesteśmy tylko mniej - więcej"
    • ergie odpowiedź na list 16.03.04, 11:18
      dzisiejsza papierowa lokalna gw
      zamieszcza odpowiedź pana zm
      pt.'książnica musi działać na
      normalnych zasadach'.
      jest tam m.inn. taki kwiatek
      (cytat z listu i odpowiedź):

      ..."poszukiwany był menedżer, który
      w cudowny sposób zmniejszyłby
      koszty funkcjonowania biblioteki".

      nie jest to zgodne z prawdą.
      gdyby dokładnie przyjrzeć się
      warunkom konkursu, to z nich
      nie wynika tylko taki wniosek.
      • albert_c Re: odpowiedź na list 16.03.04, 14:02
        ergie napisał:

        > dzisiejsza papierowa lokalna gw
        > zamieszcza odpowiedź pana zm
        > pt.'książnica musi działać na
        > normalnych zasadach'.
        > jest tam m.inn. taki kwiatek
        > (cytat z listu i odpowiedź):
        >
        > ..."poszukiwany był menedżer, który
        > w cudowny sposób zmniejszyłby
        > koszty funkcjonowania biblioteki".
        >

        * koszty w ksiaznicy mozna zmniejszyc tylko w takie sposoby:
        1. zwolnic pracownikow - czyli tzw restrukturyzacja:(
        2. ograniczyc godziny otwarcia ksiaznicy,
        3. zamknac ksiaznice - ta wersja przynisoalby najwiecej oszczednosci i
        zawieralaby w sobie dwie wyzej wymienione:(
        4. przestac placic za prad, wode etc - zreszta na dzien dzisiejszy ksiaznica
        jesczze chyba nie uregulowala wszystkich dlugow wzgledem dostawcow mediow.

        a moze by tak porownac ile w innych wojewodztwach w przeliczeniu na mieszkanca
        wydaje sie na biblioteki? zapewne wiecej:(

        pozdrawiam,
        albert_c

        ----
        "We wszystkim jesteśmy tylko mniej - więcej"
    • Gość: erzac Re: list z książnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 13:52
      a dlaczego nie ma tego listu i odpowiedzi pana M w wersji elektronicznej gazety?
      • ergie może ... 16.03.04, 13:58
        może gazeta nie ma czasu na pierdoły ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka