lojalista
22.02.11, 12:05
wygląda na to, że pan naus nie ma pełnego zrozumienia dyskusji jaka odbywa się na temat odbudowy pomnika profesora manzla... abstrahując od komentarzy autora na temat sugestii prof. piskorskiego odnośnie kierunków działania miasta w sprawach innych niż restauracja "manzelbrunnen", pan naus pisze o tej rzeźbie tak, jakby ona istniała... jakby jej piękno nie przeszło do historii... autor, porównując nieistniejącą formę do istniejących pomników próbuje przekonać czytelnika o jej wartości... otóż tej rzeźby, ani jej wartości, nie ma i gdyby nie stare widokówki, nikt by o niej nawet nie wiedział... dyskutujące strony obrzucają się inwektywami, używają najróżniejszych argumentów natury czy to emocjonalnej czy politycznej, a sprawa jest bardzo prosta...
1. fontanna (bez rzeźby) jest zabytkiem, który podlega ochronie konserwatorskiej
2. ani zaleceń konserwatorskich ani pozwolenia konserwatora na restauracje fontanny nie ma...
po co więc te jałowe dyskusje, które prowadzą donikąd? dlaczego inwestor nie zwraca się do władnego w tej sprawie zachodniopomorskiego konserwatora zabytków o wydanie zaleceń konserwatorskich? dlaczego nie przygotuje projektu restauracji obiektu zgodnego z tymi zaleceniami? czemu mają służyć te nieużyteczne przepychanki słowne?