niezly_cwaniak
13.04.11, 16:22
www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=1&idx=70644
- Poprosiłam o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Termin upływa 31 lipca 2011 roku. ZBiLK pozostaje w kompetencji prezydenta miasta - powiedziała Monika Ignatowska-Kaliciak.
Tymczasem pracownicy ZBiLK-u przypuszczają, że na odejście ze stanowiska Ignatowskiej-Kaliciak miał wpływ wynik kontroli, jaką przeprowadzono w Zarządzie. Jak zapewnia prezydent Szczecina Piotr Krzystek, poważnych nadużyć nie było. - Nie ma tu do czynienia z sytuacją poważnych nieprawidłowości. Mamy wątpliwości co do pewnych działań, one w pewnym zakresie są potwierdzone, ale nie ma tu tak poważnych kwestii, żebyśmy mogli mówić w kategoriach poważnych nadużyć - powiedział Krzystek.
No to jak w końcu? Były nieprawidłowości ale nie było nadużyć? Jaśniej proszę.