babciny_bambosz
10.05.04, 16:59
Cały absurd tego pomysłu, gdyby ktokolwiek chciał go traktować poważnie, tkwi
w tym, że ci, którzy wiedzą o prawdziwych aferach, są osobiście
zainteresowani utrzymaniem ich w sekrecie; radna może liczyć najwyżej na
telefony czy najścia różnych mitomanów i nawiedzonych, powtarzających plotki
z magla. Oczywiście, byłoby naiwnością sądzić, że radna naprawdę spodziewa
się po tej inicjatywie jakiejś użytecznej wiedzy. "Od Nowa" chciała po prostu
wymyślić coś, co by poprawiło jej wizerunek, a przede wszystkim pokazało jej
wyborcom, że walczy z aferami.