Dodaj do ulubionych

Czy legalizować konopie? Mówią specjaliści

03.06.11, 08:34
Paliłem jazz przez 10 lat, nigdy nie miałem z tego tytułu żadnych problemów, obecnie nie palę bo mam 2 córki i muszę więcej pracować, a wiadomo jak się jara rury to się pracować mniej chce; moim zdaniem państwo powinno w końcu przejąć kontrolę nad uprawami konopii ponieważ przestępcy zarabiają krocie na nielegalnych plantacjach, a ponadto stosują mnóstwo toksycznych polepszaczy, nawozów i dodatków, które powodują, że marihuana na rynku jest bardzo mocna, szkodliwa i działa nie jak dobra samosieja tylko jak tanie wina, czyli mózgojeb; myślę także, że uprawa konopii jest szansą dla rolników, może także zachęcić turystów do odwiedzania naszego pięknego kraju.
Obserwuj wątek
    • Gość: gośc portalu Re: Czy legalizować konopie? Mówią specjaliści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.11, 09:40
      rozumiem ze jako ojciec 2-ch córek i doświadczony jaracz jazz'u nie masz nic przeciwko żeby i Twoje córki przyjarały pod wieczór jakieś zioło?
      • Gość: Darek Re: Czy legalizować konopie? Mówią specjaliści IP: *.polsteam.com.pl 03.06.11, 09:57
        A ty z kolei nie masz nic przeciwko temu, żeby twoje dzieci przyjarały tytoń lub pociągneły piwko. A to wszytko legalne i dostępne na każdym rogu....
        • Gość: dziki Re: Czy legalizować konopie? Mówią specjaliści IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.11, 10:21
          To Łuczak i Atamańczuk prowadzą tą zadymę? Swoją drogą nie ma to jak hera.
          Amfetamina i hera jest czystsza, po trawie śmierdzisz jak mocnymi na melinie.
          Nie ściemniajcie idźcie na całość.
          • zed.1 Re: Czy legalizować konopie? Mówią specjaliści 04.06.11, 10:24
            Rozumiem, ze jak wypiles piwo albo wino do obiadu to juz powiniennes walić denaturat i spirytus?
            Małe rozumki.
      • Gość: gizolgima Re: Czy legalizować konopie? Mówią specjaliści IP: *.univ.szczecin.pl 03.06.11, 11:40
        Wiesz, zawsze będę mógł z nimi o tym porozmawiać, chociaż wolałbym żeby zamiast używek wybrały np. sport, ja potrzebowałem 10 lat żeby się przekonać, że to lepsze; cóż trzeba być głupszym żeby stać się mądrzejszym, hej
        • Gość: ? Re: Czy legalizować konopie? Mówią specjaliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 20:04
          Gość portalu: gizolgima IP: *.univ.szczecin.pl napisał(a):

          > Wiesz, zawsze będę mógł z nimi o tym porozmawiać, chociaż wolałbym żeby zamiast
          > używek wybrały np. sport, ja potrzebowałem 10 lat żeby się przekonać, że to le
          > psze; cóż trzeba być głupszym żeby stać się mądrzejszym, hej

          1. Czym ty tam się na tym uniwerku zajmujesz? Wykładasz jak się zaciągać?
          2. Czemu okradasz podatników używając uniweryteckiego komputera do pisania na forum? Czy to jest w zakresie twoich obowiązków służbowych?
      • resident_troll Re: Czy legalizować konopie? Mówią specjaliści 03.06.11, 12:08
        Gość portalu: gośc portalu napisał(a):

        > rozumiem ze jako ojciec 2-ch córek i doświadczony jaracz jazz'u nie masz nic pr
        > zeciwko żeby i Twoje córki przyjarały pod wieczór jakieś zioło?

        Pytanie co prawda nie do mnie, ale co tam...
        Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby moje dzieci (po osiągnięciu pełnoletności) przyjarały sobie wieczorkiem blanta. Tak samo, jak nie zamierzam im robić scen, gdy będą - na ten przykład - pić piwo.
        Znam dobrze wiele osób palących marihuanę, w tym kilka, które palą regularnie i od wielu lat. Prowadzą normalne życie, mają rodziny, biznesy, zarabiają pieniądze, płacą podatki, są uczciwymi i przyzwoitymi ludźmi. Pomijając oczywiście to, że mniej lub bardziej regularnie popełniają straszliwe przestępstwo, jakim jest posiadanie kilku gramów pewnej substancji o niezgodnej z prawem zawartości THC. Żadna z nich nie ma jakichkolwiek problemów zdrowotnych, które mogłyby mieć związek z paleniem zielska. Przy czym jesli akurat z różnych względów (wyjazd, kwestie zdrowotne, etc.) nie mają dostępu do palenia, nie wykazują objawów zespołu abstynencyjnego.
        Sam popalam okazjonalnie (kilka razy w roku) - nie kupuję, ale jak ktoś poczęstuje na spotkaniu towarzyskim, to nie odmawiam.
        Moim skromnym zdaniem marihuana powinna być używką legalną - dokładnie tak, jak to widzi profesor Vetulani. Państwo powinno kontrolowac produkcję i dystrubucję, sprzedaż opodatkować i wprowadzić ograniczenie wiekowe dla nabywców - analogicznie, jak to jest zorganizowane w przypadku alkoholu. Rozwiązanie takie miałoby same zalety: ograniczyłoby wpływy zorganizowanej przestępczości, pozwoliło na kontrolowanie zjawiska, zapewniło wpływy do budżetu, z których możliwe byłoby sfinansowanie profilaktyki i leczenia osób uzależnionych od substancji takie uzależnienia powodujących (alkohol, nikotyna, opiaty, etc.), zmniejszyłoby dostępność marihuany w środowiskach młodzieżowych (handlarzom narkotyków jest obojętne komu sprzedają, licencjonowany sprzedawca musiałby przestrzegac ograniczeń takich, jak przy sprzedaży alkoholu). Przypuszczalnie zmniejszyłaby się również konsumpcja alkoholu - obserwacje własne (w tym uczestniczące) wskazują, iż osoby palące marihuanę i pijące alkohol w ramach jednego spotkania piją mniej niż wtedy, gdy nie mają dostępu do ganji. Lekki rausz po wypaleniu skręta sprawia, że nie jest konieczne wypicie większej ilości alkoholu dla osiągnięcia satysfakcjonującego poziomu rozluźnienia.
        Minusów (poza konsekwencjami politycznymi dla potencjalnych autorów takiej legislacyjnej rewolucji) nie widzę.
        Kary za prowadzenie pojazdów mechanicznych etc. w stanie po spożyciu substancji psychoaktywnych powinny być jednakowe - niezależnie od tego, czy byłaby to marihuana, czy alkohol. Ogólnie wydaje mi się, że w przypadku zalegalizowania marihuany zasadne byłoby zastosowanie całego katalogu przepisów regulujących kwestie "okołoalkoholowe". I to używka, i to używka - obie psychoaktywne - więc obostrzenia i sankcje powinny być analogiczne.
    • Gość: Mr. NICE Re: Czy legalizować konopie? Mówią specjaliści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.11, 11:04
      wszystkim polecam film Mr. Nice w Pionierze. Smieszy mnie taka dyskusja ludzi ktorzy nic nie wiedza o marihuanie, tak jak ksieza wypowiadaja sie o bzykaniu. Dorasta pokolenie ludzi, ktorzy sa dyrektorami, managerami, lekarzami, prawnikami, prowadza duze biznesy itp. Maja kupe kasy i palenie trawki w niczym im w tym nie przeszkadza. Legalizacja moim zdaniem to tylko kwestia czasu. pozdrawiam
      • swarozyc xionc sie na to nie zgodzi... 03.06.11, 11:05
        ludzie przestana do kosciola chodzic, a wizje beda miec, ale nie krzescijanskie..
    • g.r.a.f.z.e.r.o Czy legalizować konopie? Mówią specjaliści 03.06.11, 12:17
      Żadnego rozsądnego wniosku wśród tych opinii ekspertów.
      Marichuana dla celów leczniczych to nie jest clu problemu, uzależnieni też nie są tym problemem.
      Problemem dla opinii publicznej, służb siłowych i władzy są setki tysięcy, miliony ludzi którzy palą rekreacyjnie.
      I teraz wystarczy zrobić prostą kalkulację CO BARDZIEJ SPOŁECZEŃSTWU SZKODZI.
      Ludzie popalający sobie od czasu do czasu, czy też rozbudowa z jednej strony aparatu przymusu i wyłapywanie tych ludzi, a z drugiej strony napychanie kabzy grupom przestępczym.
      Bo prawda jest tak że narkotyki są drogi WYŁĄCZNIE dlatego że są nielegalne.
      Legalna marihuana byłaby tak tania że nie opłacałoby się nią handlować. W końcu każdy miałby kumpla który miałby jeden czy dwa krzaczki.
      Marihuana jest w tej chwili droższa od srebra, a to tylko zwykły przydrożny krzak.
      Heroina jest droższa od złota... a można ją wyprodukować z maku w domowych niemal warunkach.
      Tylko i wyłącznie penalizacja środków odurzający winduje ich ceny w kosmos.

      Nie chodzi o WALKĘ z narkotykami per se, tylko o minimalizację szkód. W przypadku heroiny jest to szczególnie wyraźne. W rozwiązaniu szwajcarskim gdzie heroina jest za darmo dla każdego niemal chętnego, zlikwidowano niemal wszystkie społecznie szkodliwe efekty tego środka. Nie ma przestępczości związanej z heroiną, nie ma zakażeń HIV, nie ma przedawkowań, nie ma nowych uzależnionych, bo zlikwidowano subkulturę heroinistów - nikt nie musi w melinach siedzieć, mogą skoczyć rano do kliniki i w ciągu dnia w miarę normalnie funkcjonować.
      • xyz-xyz Warto przeczytać. 03.06.11, 13:45
        wyborcza.pl/narkopolacy/1,100609,6858853,Szwajcarska_heroina.html?as=3&startsz=x

        - Spróbuj dwóch argumentów - namawia Martin Luck. - Pierwszy to argument czysto humanitarny. Narkoman też człowiek, dlatego należy mu się nasza empatia, zrozumienie, pomocna dłoń. A drugi - z innej bajki - finansowy. Jak dowodzi nasz przykład, taka pomoc ze wszech miar się opłaca. Może taka mieszanka humanizmu i trzymania się za kieszeń u was z czasem też zadziała?


    • Gość: Off Re: Czy legalizować konopie? Mówią specjaliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 13:55
      "Nie uważam, że powinno się zalegalizować konopie dla celów rozrywkowych. Zażywanie marihuany skutkuje zmianą zachowań, zaburzeniami psychicznymi."

      Natomiast picie alkoholu nie powoduje zmiany zachowań i zaburzeń psychicznych?

      "Nie ma jednak wątpliwości, że marihuana jest szkodliwa."

      Jak zjesz na raz słoik czekolady, to też ci zaszkodzi.
      • Gość: wolę piwo ćpuny się ożywiły IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.11, 16:58
        Marihuana jest szkodliwa udowadnia to specjalista ale jak ktoś woli się naćpać to niech ćpa , tylko po co robi z tego ideologię i wszystkim dookoła pieprzy że to jest super.
        Ćpaj i daj żyć innym, daj szansę wypić w spokoju dobre chłodnej piwko bez oglądania naćpanego gościa.
        ;)
        • Gość: Bez przesady Ja zalegalizowałbym nawet kokainę i dawał ją darmo IP: *.szczecin.mm.pl 03.06.11, 17:05
          pod warunkiem, że późniejsze leczenie byłoby we własnym zakresie. Bardzo szybko by nam się kraj oczyścił ze słabych jednostek i to jeszcze w majestacie prawa.
          • andreas.007 Re: Ja zalegalizowałbym nawet kokainę i dawał ją 04.06.11, 09:26
            Sadze, ze wiecej chorych jest z powodu palenia tytoniu!
            Powinni wprowadzić dokładnie takie samo prawo...
            palisz, to lecz sie sam!

            Dziwie sie także, ze winnych spowodowania wypadków samochodowych
            nie leczy sie także na ich koszt, jak i tych, ktorzy uszkodzeń ciała doznali
            uprawiając jakiś sport - jeżdżąc na nartach!
            • andreas.007 Re: Ja zalegalizowałbym nawet kokainę i dawał ją 04.06.11, 09:35
              Zapomniałem wspomnieć o tych leczonych spowodu picia alkoholu!
              Zarowno ci, ktorzy maja problemy zdrowotne przez picie alkoholu,
              jak i ktorzy uszkodzony swoje ciało po pijaku - powinni sie leczyć na swój koszt!
              I problem służby zdrowia byłby rozwiązany!
              • andreas.007 Re: Ja zalegalizowałbym nawet kokainę i dawał ją 04.06.11, 09:40
                Dlaczego społeczeństwo ma płacić za leczenie, a potem wypłacać renty
                tym ktorzy mieli pieniądze by palić tytoń, pic alkohol, jeździć na narty,
                a nawet mieć auto, którym spowodowali wypadek...
                Dodajmy do tego osoby, które sie niezdrowo odzywiaja jedząc tłuste rzeczy!
                Medycyna jasno określa ci jest zdrowie, a co nie.
                Odzywiasz sie niezdrowo, bo ci smakuje, to lecz sie na swój koszt!
    • andreas.007 Konopie mniej szkodzą niż tytoń i alkohol 03.06.11, 18:09
      Badania WHO wykazały, ze miękkie narkotyki, konopie
      mniej szkodzą zdrowiu niż alkohol i tytoń.
      Nie jestem zwolennikiem marihuany... niemniej powinna być legalna.
      Każdy z nas sam odpowiada za swoje zdrowie i życie.
      Pije dużo whisky i mam świadomość, ze to szkodzi mojemu zdrowiu,
      na pewno także powoduje zmiany w mojej psychice... tak jak czyni to marihuana lub tytoń.
      Świadomie pije także Coca Colę, choć tez szkodzi mojemu zdrowiu.
      Do produkcji Coca Coli używa sie liści koki.

      Lubie także smażone, wręcz przypalone mięso i ryby, frytki na oleju z patelni,
      co nie jest zdrowe i tez szkodzi!

      Pijam Red Bulla także, a jak chce dać sobie kopa na imprezie,
      to razem z wódka - co jest bardzo niezdrowe!

      Jeżeli zakaz marihuany wynika z troski o zdrowie,
      to gwarantuje, ze spozywamy o wiele wiecej i bardziej szkodliwe produkty.
      • andreas.007 Re: Konopie mniej szkodzą niż tytoń i alkohol 04.06.11, 11:07
        Narkotyki są przereklamowane!
        Ci ktorzy maja skłonności do nałogów, to jak nie uzależnia sie od narkotyków,
        to bedą alkoholikami czy nalogowymi palaczami tytoniu.
        Takie jest moje zdanie.
        W życiu za młodu palilem tytoń i mi sie znudziło... nie palę od podstawówki.
        Pije umiarkowanie - bywa wiecej i bywa, ze nie pije w ogóle.
        Zapalilem kilka razy marihuanę i nie interesuje mnie kontynuowanie.
        Na imprezach kilka razy sprobowalem innych środków...
        ale jednak wole tradycyjnie colę z whisky!

        Jak ktoś ma wpaść w nałóg, to wpadnie, z który nałóg
        jest bardziej uciążliwy dla społeczeństwa i rodziny?

        Znam kolesi, co uwielbiają szybkie auta, które kosztują i jeżdżą niebezpiecznie.
        Tez nałóg uciążliwy i niebezpieczny.
        Niektórzy notorycznie nalogowo korzystają z usług miłości za pieniądze!
        Inni z kolei nalogowo wyrywają laski na dyskotekach...
        tez kosztuje i niebezpieczne!

        Społeczeństwo płaci przecież za leczenie tego wszystkiego!

        Doprawdy jest tego do wyboru do koloru.
        Narkotyki są przereklamowane!
        • Gość: wole piwo parada ćpunów IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 11:11
          a ty Andreas idziesz na paradę ćpunów od marychy? Deptak będzie ubogacony!
          • andreas.007 Re: parada ćpunów 04.06.11, 12:09
            Nie idę, bo mnie to nie interesuje.
            Jak będę chciał sobie zapalić, to sobie zapalę.
            Chmiel tez jest narkotykiem, lecz legalnym.

            "Istnieje szereg substancji przyjmowanych przez ludzi, które wywołują zaburzenia percepcji lub uzależnienie, jednak za przyzwoleniem społecznym nie są one uważane za narkotyki. W różnych kulturach podział ten wygląda odmiennie. Polska należy do kręgu kulturowego, w którym narkotykami nie są nazywane następujące substancje (pomimo udowodnionej szkodliwości i potencjału uzależniającego znacznie przewyższających wiele nielegalnych substancji – dotyczy to zwłaszcza nikotyny i alkoholu):
            leki przeciwbólowe dostępne bez recepty,
            kofeina oraz podobne substancje zawarte w kawie, kakao, herbacie, czekoladzie,
            alkohol etylowy zawarty we wszelkich napojach alkoholowych,
            nikotyna zawarta w tytoniu."
            • andreas.007 Re: parada alkoholikow... 04.06.11, 12:12
              Uczestniczę jedynie w nocnych paradach alkoholikow,
              ktorzy wlocza sie po pubach i nocnych klubach...
    • 1przeciwnik_glupoty Spytajcie Łuczaka... 04.06.11, 13:23
      Może zapytać Łuczaka o to, czy warto sobie poćpać na boku drogi?
      • andreas.007 Re: Spytajcie Łuczaka... 04.06.11, 13:32
        "Istnieje szereg substancji przyjmowanych przez ludzi, które wywołują zaburzenia percepcji lub uzależnienie, jednak za przyzwoleniem społecznym nie są one uważane za narkotyki. W różnych kulturach podział ten wygląda odmiennie. Polska należy do kręgu kulturowego, w którym narkotykami nie są nazywane następujące substancje (pomimo udowodnionej szkodliwości i potencjału uzależniającego znacznie przewyższających wiele nielegalnych substancji – dotyczy to zwłaszcza nikotyny i alkoholu):
        leki przeciwbólowe dostępne bez recepty,
        kofeina oraz podobne substancje zawarte w kawie, kakao, herbacie, czekoladzie,
        alkohol etylowy zawarty we wszelkich napojach alkoholowych,
        nikotyna zawarta w tytoniu."
    • Gość: kasiek Żałosny marsz IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 16:03
      nie wiedzialam, ze na takim marszu pije sie piwo i sie jara. Jestescie zalosni, nie majacy innych radosci
      • resident_troll A taka Ty jesteś, kasiek? 04.06.11, 22:40
        Gość portalu: kasiek napisał(a):

        > nie wiedzialam, ze na takim marszu pije sie piwo i sie jara. Jestescie zalosni,
        > nie majacy innych radosci

        Czyżbyś nie miała w życiu innych radości, niż anonimowe odreagowywanie frustracji na forach?
        • Gość: pro kasiek szkodliwe działanie konopii IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 05:37
          Należy posłuchać co w tej sprawie mówi dr Pobocha , wielki autorytet i znawca uzależnień.
          Nie dajmy się zwariować i uwierzyć ćpunom że ćpanie jest OK.
          Ćpaj ale na własną rękę i odpowiedzialność, w tym karną! A zapłacisz też zdrowiem, psychicznym i fizycznym.

          Ci, którzy uważają ten marsz za słuszny i potrzebny, powinni już teraz składać pieniądze na leczenie ludzi, którzy palą marihuanę oraz późniejszą rentę dla nich. Nie u wszystkich zażywanie kończy się oczywiście chorobą, ale jest to rosyjska ruletka. Ważne, by wciąż przemawiać im do rozsądku. Winą obarczam też służbę zdrowia, bo nie publikuje comiesięcznych danych, ile osób po zażyciu trafia do szpitala. A jest ich mnóstwo. Producenci, handlarze, wszyscy ci, którzy mają z tego biznes, mówią nieprawdę. Wiedzą, że jest to szkodliwe. W całej Polsce, jeśli chodzi o ilość zaburzeń psychicznych, to notujemy wyraźny wzrost. Spory udział w tym wszystkim mają narkotyki i alkohol. Jeśli chodzi o marsz i zainteresowanie, to pokazuje doskonale pewną cechę Polaków. Kiedyś przeczytałem w felietonie o tym, dlaczego w Polsce nie śpiewa się kolęd - bo nie są zakazane. W innym przypadku cały czas byśmy je nucili. Podobnie jest z marszem. To typowa przekora. Marihuana w organizmie działa jeszcze przez dwa tygodnie i jest w wielu przypadkach przyczyną wypadków.
          • andreas.007 Re: szkodliwe działanie uprawiania sportu 05.06.11, 10:46
            Uprawianie sportu powoduje u bardzo wielu, a praktycznie u każdego
            uprawiającego sport na dowolnym poziomie kontuzje, z czasami dość poważne.
            Mozna wspomnieć o niedawnych kilku przypadkach śmierci naszych sportowców.
            Ale przecież jest także wiele mniej czy bardziej poważnych kontuzji.
            Nawet osoby, które amatorsko korzystają z siłowni czy innej formy aktywności
            także narazani są na rozne kontuzje, już nie mowiac o powazniejszych uszkodzenpach
            czy wręcz zlamaniach lub zwyrodnieniach.

            Znam osoby korzystające z siłowni regularnie i maja zawsze kontuzje,
            a nawet przypadek osoby, która zmarła podczas wysiłku.

            Nadto regularne ćwiczenia fizyczne, powodują zmiany psychiczne.
            Już nie mówiąc o uzaleznieniu, które jest uciążliwe dla samego aktywnego,
            jak i dla jego otoczenia - spędza czas głownie na uprawianiu sportu,
            a także wydaje coraz wiecej pieniędzy na sprzęt i wyjazdy, a z czasem
            organizm nadwerezany potrzebuje wsparcia, gdyż nie jest w stanie bilogicznie sie odnawiać
            przy normalnym żywieniu, co pociąga za sobą specjalne żywienie i potem nieodzowne
            korzystanie z witamin i innych środków wspomagających odnowę i zwiekszajacych mozliwosci.

            W zasadzie nie znam osob, które aktywne fizycznie dozylyby wieku sędziwego,
            natomiast znam osoby, które nic nie cwiczyly, co świadczy,
            ze sport w ogóle to nie jest zdrowie, a liczbę kontuzje i uszkodzenia
            powodowane przez zbyt częste trenowanie kosztuje społeczeństwo leczenie.
            Osoby uprawiajace sport powinny leczyć sie na swój koszt.

            To samo oczywiście dotyczy osob, które odzywiaja sie niezdrowo.
            Istnieją badania, które właśnie niezdrowe odżywianie sie stawia na pierwszym miejscu
            wsród przyczyn rożnych chorób i śmierci!
            • andreas.007 Re: szkodliwe działanie uprawiania sportu 05.06.11, 10:52
              wspomnijmy tylko, ze uprawiajacy sporty podejmują rozne inne ryzykowne
              aktywności sportowe - a wiec to jeżdżenia na nartach, rowerem po gorkach,
              spowodiwane jest to zmianami psychicznymi wymuszajacymi coraz większy
              a także bardziej ryzykowny wysiłek fizyczny... czasami okazuje sie ,
              ze kończy sie to poważnymi zlamaniami a nawet śmiercią.
              • andreas.007 zginął ćwiczac pompki - kolejna ofiara 06.06.11, 13:55
                Informacja z dziś - kolejna ofiara sportu:

                "Wczoraj wieczorem, w jednym z budynków szczecińskiej spółdzielni Uniwersytet doszło do tragedii. Upadek 21-latka z pierwszego piętra okazał się śmiertelny.
                - Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek - informuje podkom. Alicja Śledziona z KWP w Szczecinie. - Młody człowiek zginął na miejscu.

                Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy młody mężczyzna ćwiczył na balustradzie pompki.
                reklama."

                Za Glpsem Szczecińskim.
                • swarozyc Re: zginął ćwiczac pompki - kolejna ofiara 06.06.11, 16:11
                  Próbował wyskoczyć z cynkuff...
          • resident_troll Re: szkodliwe działanie konopii 06.06.11, 09:33
            Gość portalu: pro kasiek napisał(a):

            > Należy posłuchać co w tej sprawie mówi dr Pobocha , wielki autorytet i znawca u
            > zależnień.

            Nalezy poczytać i posłuchać, co na ten temat ma do przekazania profesor Vetulani - chyba jeszcze większy autorytet i znawca w dziedzinie psychofarmakologii i uzaleznień.

            > Nie dajmy się zwariować i uwierzyć ćpunom że ćpanie jest OK.
            > Ćpaj ale na własną rękę i odpowiedzialność, w tym karną! A zapłacisz też zdrowi
            > em, psychicznym i fizycznym.

            Powinno to dotyczyć każdego narkotyku. Przede wszystkim tych użalezniających - alkoholu i nikotyny.

            > Ci, którzy uważają ten marsz za słuszny i potrzebny, powinni już teraz składać
            > pieniądze na leczenie ludzi, którzy palą marihuanę oraz późniejszą rentę dla ni
            > ch. Nie u wszystkich zażywanie kończy się oczywiście chorobą, ale jest to rosyj
            > ska ruletka. Ważne, by wciąż przemawiać im do rozsądku. Winą obarczam też służb
            > ę zdrowia, bo nie publikuje comiesięcznych danych, ile osób po zażyciu trafia d
            > o szpitala. A jest ich mnóstwo.

            Skoro służba zdrowia (czyli chyba jedyna, która ma dostęp do danych źródłowych) nie publikuje jakichkolwiek statystyk, to skąd wiesz, że do szpitali trafia "mnóstwo" osób po zażyciu marihuany? I jak to się ma do faktu, iż nie została jeszcze ustalona zagrażająca życiu dawka marihuany (przyjmuje się, że jest to "powyżej 1000" porcji wywołujących efekt), gdyż szkodliwość tej używki jest tak znikoma?

            > Producenci, handlarze, wszyscy ci, którzy mają
            > z tego biznes, mówią nieprawdę. Wiedzą, że jest to szkodliwe.

            Producenci i handlarze mają interes w utrzymaniu nielegalności marihuany, gdyż tylko w takim przypadku mogą dyktować irracjonalnie wysokie ceny. Legalizacja pozbawiłaby zorganizowane grupy przestępcze ogromnych pieniędzy.
            Alkohol i nikotyna szkodzą bardziej.

            > W całej Polsce, j
            > eśli chodzi o ilość zaburzeń psychicznych, to notujemy wyraźny wzrost.

            Zakładam, że nie wymyśliłes sobie powyższego i potrafisz podać jakieś wiarygodne statystyki?

            > Spory ud
            > ział w tym wszystkim mają narkotyki i alkohol.

            Ponownie - to Twoja opinia, czy fakty? Jeśli to drugie, to prosiłbym o podanie źródła.

            > Jeśli chodzi o marsz i zainteres
            > owanie, to pokazuje doskonale pewną cechę Polaków. Kiedyś przeczytałem w feliet
            > onie o tym, dlaczego w Polsce nie śpiewa się kolęd - bo nie są zakazane. W inny
            > m przypadku cały czas byśmy je nucili. Podobnie jest z marszem. To typowa przek
            > ora.

            Hehe, ciekawy argument. Felieton, jako źródło prawdy objawionej...
            Proszę wyjaśnij mi w takim razie - w oparciu o powyższą linię rozumowania - taki fenomen: dlaczego Polacy nie paradują nago, skoro obnażanie się w miejscach publicznych jest zakazane i podlega karze?

            > Marihuana w organizmie działa jeszcze przez dwa tygodnie i jest w wielu pr
            > zypadkach przyczyną wypadków.

            Marihuana działa kilka godzin po zażyciu - dokładnie jak długo, to kwestia osobnicza, ale można przyjąć bezpieczne załozenie, że średnio jest to ok. 3 godzin. Natomiast przez 2-3 tygodnie można (wykonując badania biochemiczne) wykryć to, że dana osoba zażywała kanabinole.

            Wybacz, ale cały Twój wpis to zbiór półprawd i przeinaczeń. Mam wrażenie, że swoje opinie próbujesz przedstawiać, jako fakty, powołując się na nieznane nikomu statystyki. Twój wpis wygląd dzieki temu na bardziej poważny, niemniej nie jest przez to ani trochę bliższy prawdy. Podaj źródła swoich rewelacji - może będzie o czym podyskutować. Mam tylko nadzieję, że nie są to jakieś felietony... ;-)

            Pozdrawiam,
        • Gość: kasiek Dziecinada IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 08:10
          bardzo wysublimowana odpowiedz
          • Gość: kasiek Re: Dziecinada IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 08:13
            oczywiscie jest to do resident_troll, rozumiem, ze ty nie znasz normalnych uczuc i sie ich boisz, tylko znasz te nakrecane maryhuana i piwem
            • resident_troll Re: Dziecinada 06.06.11, 08:54
              Gość portalu: kasiek napisał(a):

              > oczywiscie jest to do resident_troll, rozumiem, ze ty nie znasz normalnych ucz
              > uc i sie ich boisz, tylko znasz te nakrecane maryhuana i piwem

              Z czego wnosisz, że "nie znam normalnych uczuć, tylko te napędzane maryhuaną (czymkolwiek to jest) i piwem"? Znasz mnie? Spotkaliśmy się kiedyś? Ujmuje mnie Twoja troska o moje życie emocjonalne, z tym że doprawdy nie musisz mi jej okazywać. Prowadzę spokojne, udane życie i nie odczuwam żadnych niedosytów, czy to emocjonalnych, czy to materialnych. Serio.
              W zasadzie nie powinienem wchodzić z Tobą w jakąkolwiek polemikę, gdyż Ty wypisując te złote myśli dajesz jedynie wyraz swoim uprzedzeniom i frustracjom, ja zaś piszę (vide mój wcześniejszy wpis w tym wątku) o czymś, co znam zarówno z doświadczeń własnych, jak i z obserwacji życia bliskich mi osób trzecich. Daruj więc sobie idiotyczne wycieczki ad personam, będące typowym przejawem bezradności w dyskusji, kiedy to niektórzy zwykli uciekać się do wygłaszania uwag odnośnie osoby adwersarza, skrzętnie omijając kwestie merytoryczne. Z tym, że jeśli chcesz podyskutować ad rem - zapraszam do wymiany poglądów.
              Póki co jednak dajesz wyraz ograniczeniom swoich myślowych horyzontów, jako że najwyraźniej nie jesteś w stanie zrozumieć prostych faktów, udowodnionych naukowo. Marihuana - wbrew temu, co "wie każdy" - jest substancją mało szkodliwą, w szczególności jeśli porównać ją do dwóch najpopularniejszych używek - nikotyny i alkoholu. Co ją od nich odróżnia, to przede wszystkim fakt, że nie uzależnia. Przypadki "stoczenia się" przez marihuanę lub gwałtownych, nikorzystnych reakcji zdrowotnych na kanabinole są jak yeti - wielu o nich słyszało, nikt nie widział. Wbij sobie do głowy raz a dobrze - ludzie, którzy palą marihuanę funkcjonują w społeczeństwie nie gorzej od tych, którzy są "czyści". Są normalnymi, zdrowymi, odpowiedzialnymi ludźmi, podobnie jak ci, którzy lubią sobie po męczącym tygodniu wypić w piątkowy wieczór szklaneczkę whisky lub kubek malinowej herbatki. Albo piwo - w te upały zimny, pienisty browarek to wspaniałe ukoronowanie dnia (a do tego to najwyraźniej pogardzane przez Ciebie piwo jest całkiem zdrowym napojem - zawiera m.in. bodajże wszystki witaminy rozpuszczalne w wodzie poza witaminą C, którą jednakże dodaje się niekiedy jako antyoksydant) . Mogłabyś się zdziwić gdybyś wiedziała ile osób z Twojego otoczenia miało lub ma styczność z marihuaną. Tego, że ktoś pali nie widać, ponieważ palenie nie wpływa na funkcjonowanie danej osoby w społeczeństwie. Oczywiście nie uwierzysz, ponieważ najwyraźniej - jak wielu rodaków, niestety - nawet jeśli czegoś nie wiesz, to i tak masz na ten temat wyrobione zdanie. Na jakimś etapie życia przyswoiłaś sobie określone przekonania i zapewne będziesz się bronić przed koniecznością ich zweryfikowania, nawet jeśli dowody na sprzeczność Twoich przekonań z rzeczywistością będa Cię bić po oczach. Niekórzy tak mają.

              BTW Jak zwracasz się pisemnie do kogoś, to wypada zaimki osobowe pisać z dużej litery. Imaginuj sobie, że kindersztuba nakazuje takie rzeczy.

              Miłego tygodnia,
    • swarozyc Czy legalizować konopie? 04.06.11, 23:02
      Skoro Kosciol kat jest legalny..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka