mrrrwrrr
07.05.12, 08:45
Szkoda, że miasto postawiło w ostatnich latach na "tfurczość" niejakiego Dźwigaja (spłodził m.in. Pokraka, znanego jako Anioł Wolności) zamiast na kogoś, czyje rzeźby mają w sobie "to coś", tak jak te spod ręki R.Chochulskiego.
Fajne rzeczy po sobie gościu w mieście zostawił. Jedne z niewielu zrobionych po wojnie, których nie trzeba się wstydzić.