koala_
21.03.02, 12:16
Jak wybudowano rondo Giedrojcia to odnowiono też brudną ścianę budynku w jego
tle, dlatego proponuję by miasto odnowiło domy wokół placu Lotników, tak by
Bartek mógł pełną piersią odetchnąć.
A może zmienić nazwę placu lotników na Plac Colleoniego? (nie to może
przesadziłem)ale może jakąś inną nazwę wymyślić.
Z drugiej strony plac Lotników brzmi niegrożźnie i łagodnie, no i się już
wszyscy przyzwyczaili, chociaż zmiany nazw placów już były.
Przecież plac lotników bez jakiejś konkretnej nazwy o których lotników
chodziło, czy o polskich, czy niemieckich, a może alianckich którzy nota bene
pogrążyli Stettin w gruzach (nie Szczecin)nie ma większego sensu. Przecież nie
ma placu czołgistów, saperów, marynarzy z marynarki wojennej czy też placy
wojsk rakietowych, no chyba że chodzi o lotników cywilnych.
A w ogóle czym różni się plac od ronda.
Wydawało mi się że rondo to układ ulic w okrąg z ruchem jednokierunkowym,
wewnątrz którego nie ma ciągów spacerowych, tak jak rondo Giedrojcia, Hakena
itp., a plac to miejsce na który lub przez który można przejść, usiąść itp. jak
Plac Grunwaldzki, Lotników.
Idąc tą myślą dlaczego placem nazywamy Plac Zołnieża, Plac Sprzymieżonych itp.?