Dodaj do ulubionych

TAJEMNICA WYJASNIONA ??

IP: *.adsl.hansenet.de 22.03.02, 11:26
Cytujac Wam z ksiazke o bombardowaniach i koncu Stettina, zwrocilam uwage na
jeszcze jeden fragment, posluchajcie:

"W grudniu 1941 miejskie wladze konserwatorskie przystapily do zdejmowania
rzezb kamiennych znajdujacych sie na frontonie bram : POrtowej i Krolewskiej,
prace zakonczono w maju 1942 r. W kwietniu tegoz roku zostaly zdjete dzwony z
katedzy sw. Jakuba i przygotowano je do wywiezienia. Udalo sie jednak
pozostawic stary dzwon szwedzki z 1681 r , ktory zostal zabezpieczony w wiezy i
dzieki temu odzyskano go po wojnie. Latem 1941 przystapiono do rozbiorki
pomnikow Fryderyka Wilhelma na koniu przy obecnym pl. Mickiewicza i Fryderyka
Wielkiego na obecnym pl Zolnierza oraz (uwaga dla Mika !) fontanny zwanej
Manzelbrunnen przy pl. Tobruckim. Z pomnika C. Loewe przy katedrze sw. Jakuba
zdjeto jego statue oraz cztery figurki znajdujace sie z bokow. Dzisiaj pozostal
tylko cokol. Wszystkie pomniki, z wyjatkiem C. Loewego, mialy byc przeznaczone
na zlom. Ogolem w akcji tej zebrano na terenie Szczecina 9000 kg brazu i 6080
kg miedzi."

Bogdan Frankiewicz
Kronika wojenna Szczecina
Obserwuj wątek
    • mike102 Niestety nie... 22.03.02, 11:42
      Gość portalu: elaf napisał(a):

      > Cytujac Wam z ksiazke o bombardowaniach i koncu Stettina, zwrocilam uwage na
      > jeszcze jeden fragment, posluchajcie:
      >
      > "W grudniu 1941 miejskie wladze konserwatorskie przystapily do zdejmowania
      > rzezb kamiennych znajdujacych sie na frontonie bram : POrtowej i Krolewskiej,
      > prace zakonczono w maju 1942 r. W kwietniu tegoz roku zostaly zdjete dzwony z
      > katedzy sw. Jakuba i przygotowano je do wywiezienia. Udalo sie jednak
      > pozostawic stary dzwon szwedzki z 1681 r , ktory zostal zabezpieczony w wiezy i
      > dzieki temu odzyskano go po wojnie. Latem 1941 przystapiono do rozbiorki
      > pomnikow Fryderyka Wilhelma na koniu przy obecnym pl. Mickiewicza i Fryderyka
      > Wielkiego na obecnym pl Zolnierza oraz (uwaga dla Mika !) fontanny zwanej
      > Manzelbrunnen przy pl. Tobruckim. Z pomnika C. Loewe przy katedrze sw. Jakuba
      > zdjeto jego statue oraz cztery figurki znajdujace sie z bokow. Dzisiaj pozostal
      > tylko cokol. Wszystkie pomniki, z wyjatkiem C. Loewego, mialy byc przeznaczone
      > na zlom. Ogolem w akcji tej zebrano na terenie Szczecina 9000 kg brazu i 6080
      > kg miedzi."
      >
      > Bogdan Frankiewicz
      > Kronika wojenna Szczecina

      To sie nie za bardzo zgadza. Skoro sa ludzie, ktorzy widzieli Sedine po wojnie?
      Wielkiego Fryca jak twierdzi Krasiu zrzucili z cokolu polscy strazacy. Sa zdjecia.
      Poczekajmy, chyba niedlugo cos sie wyjasni... ;-)
      • stettiner Re: Niestety nie... 22.03.02, 11:49
        Może byz tak, że historycy dokopali się do całkiem wiarygodnych planów
        przetopienia pomników na złom i dośpiewali resztę, to jest realizację planów.
        • mike102 Re: Niestety nie... 22.03.02, 11:50
          stettiner napisał(a):

          > Może byz tak, że historycy dokopali się do całkiem wiarygodnych planów
          > przetopienia pomników na złom i dośpiewali resztę, to jest realizację planów.

          Obstawiam podobnie. No bo czemu by sie uchowal Colleoni?
          • Gość: elaf Re: Chyba macie racje... IP: *.adsl.hansenet.de 22.03.02, 13:01
            Kopiuje z wczesniejszego cytatu

            W kwietniu tegoz roku zostaly zdjete dzwony z
            katedzy sw. Jakuba i przygotowano je do wywiezienia. Udalo sie jednak
            pozostawic stary dzwon szwedzki z 1681 r , ktory zostal zabezpieczony w wiezy i
            dzieki temu odzyskano go po wojnie.
            -------------------------------------------------------------------------------
            I to tez nie odpowiada prawdzie, bo sama na wlasne oczy widzialam ten dzwon,
            ktory lezal na dnie wiezy w gruzach a spadajac wycinal piekne symetryczne
            dziury w grubych stropach. Wiec dzwon nie tyle "zabezpieczono" lecz
            pozostawiono spokojnie wiszacy u gory. Byc moze te inne dzwony wywieziono
            (wobec tego ile ich wlasciwie bylo) ?
            Tez wydaja mi sie fakty zbyt nagiete dla potrzeb historyka, nie mowilabym tego
            gdybym sama nie byla swiadkiem "zabezpieczenia"(!) dzwonu.
            • javal Re: Chyba macie racje... 22.03.02, 14:55
              Gość portalu: elaf napisał(a):

              > Kopiuje z wczesniejszego cytatu
              >
              > W kwietniu tegoz roku zostaly zdjete dzwony z
              > katedzy sw. Jakuba i przygotowano je do wywiezienia. Udalo sie jednak
              > pozostawic stary dzwon szwedzki z 1681 r , ktory zostal zabezpieczony w wiezy i
              >
              > dzieki temu odzyskano go po wojnie.
              > -------------------------------------------------------------------------------
              > I to tez nie odpowiada prawdzie, bo sama na wlasne oczy widzialam ten dzwon,
              > ktory lezal na dnie wiezy w gruzach a spadajac wycinal piekne symetryczne
              > dziury w grubych stropach. Wiec dzwon nie tyle "zabezpieczono" lecz
              > pozostawiono spokojnie wiszacy u gory. Byc moze te inne dzwony wywieziono
              > (wobec tego ile ich wlasciwie bylo) ?
              > Tez wydaja mi sie fakty zbyt nagiete dla potrzeb historyka, nie mowilabym tego
              > gdybym sama nie byla swiadkiem "zabezpieczenia"(!) dzwonu.

              Ten fakt się zgadza. Ale pisałem już o tym w wątku o Sedinie, że nie wierzę w
              powszechną zbiórkę złomu - przy niemieckiej systematyczności przetopiono by
              wszystko (a Bartka w pierwszej kolejności, bo czyż makaroniarze nie byli be?;)
              Nie bardzo rozumiem dlaczego mieliby przerobić Sedinę na amunicję, a zostawili
              Fryca, szwedzki dzwon i Colleoniego.

              pozdro
              • Gość: Krasiu Re: Chyba macie racje... IP: 62.233.173.* 22.03.02, 16:49

                >
                > Ten fakt się zgadza. Ale pisałem już o tym w wątku o Sedinie, że nie wierzę w
                > powszechną zbiórkę złomu - przy niemieckiej systematyczności przetopiono by
                > wszystko (a Bartka w pierwszej kolejności, bo czyż makaroniarze nie byli be?;)
                > Nie bardzo rozumiem dlaczego mieliby przerobić Sedinę na amunicję, a zostawili
                > Fryca, szwedzki dzwon i Colleoniego.
                >
                > pozdro

                Wielki Fryc z placu Zolnierza zostal zniszczony gdzies miedzy 15 a 20 lipca 45.
                Po tekscie w Glosie o tym rejonie miasta zadzwonil do mnie facet, pionier
                (przeswietlilem go:) faktycznie jest pionierem), ktory opowiedzial mi jak zwalal
                z cokolu ten pomnik. Pamieta, ze bylo to kilka dni po wielkiej, patriotycznej
                manifestacji na placu Grunwaldzkim z 15 lipca 1945. Szedl z kolega przez miasto i
                zobaczyl jak dwoch strazakow mocuje sie z pomnikiem usilujac go zwalic przy
                pomocy wezy strazackich. Ruszyli z pomoca. Strasznie opornie im to szlo. Dopiero
                po okolu dwoch godzinach, odpukaniu wszystkich mocowan itp Fryc wyladowal na
                ziemi. Rozwalony lezal tak jakis czas, potem wywieziono go gdzies gdzie
                przygotowywano do wywozki na zlom inne zelastwa.

                A o Sedinie bedzie w Magazynie Glosu za tydzien 30 marca. Beda tez fajne fotki. I
                wszystko bedzie jasne
                Krasiu

                • uotr Re: Chyba macie racje... 22.03.02, 16:58
                  Gość portalu: Krasiu napisał(a):

                  > A o Sedinie bedzie w Magazynie Glosu za tydzien 30 marca.

                  Ufff. Juz nie moge sie doczekac!

                  > Beda tez fajne fotki.

                  Mam spora kolekcje fotek Sediny. Moze sie przydadza. Podrzucic ci jakies? Jesli
                  tak ma mailnij do mnie.


    • Gość: elaf Re dziekuje za maila IP: *.adsl.hansenet.de 22.03.02, 17:09
      W tym miejscu chcialabym Panu podziekowac za maila o Hakenie Panie Andrzeju ...

      A swoja droga doczekac sie nie moge o tej Sedinie, gdzie prawda gdzie falsz ...
      Bo ja az taka wiekowa nie jestem, jakby wynikalo z mych postow ;) Pierwsze
      pokolenie tylko, ale nie pionierka :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka