Dodaj do ulubionych

dowcip o radnym Arku L.

04.08.04, 17:14
Sąd ostateczny. Święty Piotr (bynajmniej nie Podzielny) oddziela zbawionych
od potępionych. Pośrodku staje Arek. Piotr pyta: - a ty co ?

- Popatrze gdzie uformuje się wyraźna większość - odpowiada Arek.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kibic To akurat nie jest dowcip, tylko prawda ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 07:08
    • wesolyromek2004 internetowych skrytooszczerców potepiam 05.08.04, 07:50
      Osobiście wyrażam pogląd, że takie oszczerstwa, a zasadniczo wręcz potwarze
      wobec polityków,jak w tym przypadku wobec pana Litwińskiego nie mogę być
      bezkarne.
      Ponieważ zmian prawnych trudno w tym zakresie sie spodziewać to gdy PO dojdzie
      do władzy przejmie po SLD możliwość ustalania za posrednictwem organów
      policyjnych kto śmie rzucać takie kalumnie w internecie na cenionych polityków.
      Po ustaleniu z czyjego komputera były te kłamstwa pisane, w zależności od
      sytuacji i pozycji oszczercy ruszą : urząd skarbowy, kontrola PIP lub banki
      wypowiedzą kredyt itp. Mozliwości pan Arkadiusz i PO będą niedługo mieli bardzo
      wiele. No i miał i ma też dobrych nauczycieli.
      • ja_aska Re: internetowych skrytooszczerców potepiam 05.08.04, 08:02
        widzę, że przerabiamy dowcipy parlamentarne na poziom powiatowy? z tego co wiem
        bohaterem tego żartu w oryginale był nałęcz.
    • mlody.patriota Re: dowcip o radnym Arku L. 05.08.04, 15:51
      :)))))))))))))))))
      • jottka to 05.08.04, 16:50
        z ostatniej 'polityki', cytowany bodaj za 'gazetą polską' dowcip o nałęczu

        niezależnie od jakości dziełka kolega bambosz lubi sie pod cudze podpinać
        • absztyfikant Re: to 05.08.04, 16:54
          Witz stary jak swiat. O Janie Krzysztofie Bieleckim, Pawlaku krazyl identyczny.
    • Gość: Antyknajak Nie ma żartów o Arku L. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 23:01
      Niektórzy są gotowi zmienić wyznanie tylko z tego powodu , że Arek ma szansę
      załapać się na szczęście wieczne, u św. Piotrka.
      Może u Jahwe nie załapie się na szczęście wieczne?
      Ja tam Arka popieram i będę popierał. Ideałów nie ma. On jest najbliższy z
      całego tego miejskiego szajsu !
      • Gość: s_nitras Re: Nie ma żartów o Arku L. IP: 62.233.219.* 05.08.04, 23:10
        Niech się święci 22 lipca!!!
        Ojej pomyliłem się.....
        To nie jest wątek o dowcipach o mnie
        s_nitras
        • pejsik Re: Nie ma żartów o Arku L. 06.08.04, 08:15
          Spoko Slawek, cos sie wymysli...
          • Gość: Pismak Sławek w polityce to niezły żart! :))) (n/t) IP: 80.51.242.* 07.08.04, 02:05
    • arkadiusz_litwinski Re: dowcip o radnym Arku L. 08.08.04, 20:45
      W takim towarzystwie nie powinienem się obruszać ;). Nie specjalnie często
      analizuje swoją osobowość czy też to jak jestem postrzegany, ale nie takiej
      cechy bym sie spodziewał jako najbardziej reprezentatywnej. Wręcz przeciwnie
      wydawało mi się że - wedle obowiazujących w naszej rzeczywistości zasad - zbyt
      często bywam zgodny w opiniach z mniejszością, jeśli mym zdaniem taka jest
      racja. Czasem przynosi to wielu przeciwników, których wedle tych klasycznych
      zasad powinienem uniknąć za cenę własnych poglądów ( lub ich wyrażania) .Jestem
      jednak zbyt próżny ;) i poprostu lubię mieć swoje zdanie, obojętnie czy mi sie
      to opłaca czy nie. Obojętnie czy jestem w nim osamotniony, wyrażam je wspólnie
      z mniejszością czy też większością. Inna rzecz, że zanim coś się powie lepiej
      się zastanowić, co więcej warto posłuchać opinii tych których się szanuje, a co
      najmniej docenia. I tak na koniec: czyż "klimaty" poglądów i opinii które
      dominują zasadniczo na forum i z którymi się zazwyczaj identyfikuję nie są
      nieco wyalienowane z faktycznej ( a nie porządanej) rzeczywistości.
      • Gość: Hanka Re: dowcip o radnym Arku L. IP: 67.23.217.* 09.08.04, 00:38
        Niewybredne dowcipy o osobach ktore podpisuja sie wlasnym nazwiskiem to
        ciosy ponizej pasa zwlaszcza gdy dowcipnis kryje sie za nickiem.
        Pozdrawiam z niesmakiem Hanka

      • Gość: Pismak Re: dowcip o radnym Arku L. IP: 80.51.242.* 09.08.04, 07:19
        Słuszna uwaga, w kwestii tej alienacji naszych forumowych klimatów poglądowych.

        Miewamy raczej inne zdania, niż szerokie masy ludzkie. Stawia to nas w
        dwuznacznej sytuacji. Bo albo jesteśmy - przepraszam za słowo - elitą
        (skundloną? hehehehe), albo ekipą "psychicznie i nerowowo chorych" :))).

        Swoją drogą przystawalność forum do rzeczywistości to dość stały element moich
        rozważań. Bo wciąż brak mi przełożenia pewnych postaw i deklaracji na czyny. U
        mnie też. Z czytania forum wydaje się, że jest w mieście gotowa i zwarta ekipa,
        która powinna zebrać się poza matrixem i ruszyć z posad bryłę Szczecina.
        Tymczasem, nie ma idącej ławy ludzkiej, lecz siedzi w knajpie garstka
        zapaleńców. Hm... Zastanawia mnie to, ponieważ chyba już wszystko co można było
        powiedzieć, zostało powiedziane. Kiedy po raz kolejny piszę to samo, robi mi
        się trochę głupio i jakby wstyd... Za siebie też.

        Zobaczymy, co przyniesie jesień. Oprócz zeschłych liści.
        pismak_logowany@gazeta.pl
        • absztyfikant Re: dowcip o radnym Arku L. 09.08.04, 21:49
          Pismaku, ten fenomen dosc latwo wytlumaczyc. Forum to miejsce,
          gdzie "szczecinskosc" wystepuje w niespotykanym stezeniu. Oczywiscie takich
          miejsc, gdzie szczecinskosc urzymuje sie na nomen omen wysokim pozomie jest
          wiecej, ale one sa zwykle niestey malo znanymi "gettami", albo najczesciej
          towarzystwami wzajemnej adoracji jak np. KESZ.
          • Gość: Pismak Re: dowcip o radnym Arku L. IP: 80.51.242.* 10.08.04, 01:17
            I znów słuszna uwaga - o tym stężeniu "szczecinskości". Wiele procent dodają tu
            też Szczecinianie wyjechani. Ale to duże stężenie nas do czegoś zobowiązuje.
            Wiadomo, że mikstura w dużym stężeniu mocniej działa.
            • absztyfikant Re: dowcip o radnym Arku L. 10.08.04, 01:26
              Wypada powtorzyc za niesmiertelnym Stefanem Kisielewskim, ze "herbata nie staje
              sie slodsza od samego mieszania". Dlatego tylko od nas samych zalezy czy bedzie
              to cykuta czy tez nektar godny bogow z Olimpu. To tak w nawiazaniu do
              zblizajacej sie olimpiady:)
              • Gość: e.beata Re: dowcip o radnym Arku L. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.04, 22:22
                Najpierw potrzebna jest ciężka praca od podstaw - zmiana mentalności
                mieszkańców tego miasta /najlepiej to całego kraju ;-)/. Żeby im się chciało
                chcieć. Żeby poczuli się w końcu gospodarzami, współwłaścicielami.
                A z tym to nie ma tak hop-hop.
                Byłoby idealnie gdyby powyższe zdania można odnieść tez do polityków. Ale w
                taką ich ewentualną zmianę truuuuudno mi uwierzyć. To już chyba kwestia
                kolejnego pokolenia w polityce, dopuszczonego do głosu oczywiście przez
                świadomych, aktywnych mieszkańców.

                Ale ja to lubię bajki, nie?

                • vojciech Re: dowcip o radnym Arku L. 10.08.04, 22:42
                  Gość portalu: e.beata napisał(a):

                  > Najpierw potrzebna jest ciężka praca od podstaw - zmiana mentalności
                  > mieszkańców tego miasta /najlepiej to całego kraju ;-)/. Żeby im się chciało
                  > chcieć.

                  A czy Tobie, e.beato, chce się chcieć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka