Dodaj do ulubionych

słabość policji

27.06.14, 23:50
wstyd mi za policję szczecinską, która stwierdziła, że nie jest w stanie ochronić małej imprezy. Przedstawienia teatralnego w Kanie. Ugięła się przed kibolstwem. Inne miasta sobie poradziły, Szczecin nie. Polska nie jest państwem prawa. Jest dla wybranych.
Obserwuj wątek
    • piotr33k2 Re: słabość policji 28.06.14, 00:04
      i tu sie zgadzam, wiekszość jest zastraszana i terroryzowana prze tak zwaną "czarną sotnie" ,oni sa tak naprawde duzo gorsi i grożniejsi dla kraju dla demokracji i wolnosci od komunistów ostatniej dekady .
      • Gość: adwokat Re: słabość policji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.14, 18:27
        w sumie to należałoby stworzyć ustawę ograniczającą hucpy różnych grup fundamentalistów religijnych inaczej pewnego dnia obudzimy się al katol andzie... JC chyba się dizwi i śmieje jak widzi te grupy broniące tzw. 'wartości'...
        • zgr-edo to nie są policjanci ,to strażnicy wiary ! 10.07.14, 08:18
          gdyby się postawili po stronie prawa świeckiego, to pewnie straciliby pracę.
          Pewnie też podpisali klauzulę sumienia !, he,he
          -------------------------------------------------------
          www.ordynariat.wp.mil.pl/pl/138_611.html
          • piotr33k2 Re: to nie są policjanci ,to strażnicy wiary ! 11.07.14, 22:19
            zgr-edo napisał:

            > gdyby się postawili po stronie prawa świeckiego, to pewnie straciliby pracę.
            > Pewnie też podpisali klauzulę sumienia !, he,
            dokładnie ,powinni oficjalnie stworzyc na wzór talibanu iranu i tym podobnej zamordystycznej religijnej ciemnoty oddziały odnowy moralnej ,patrolowac ulice plaze kina i teatry ,notować kto nie chodzi do spowiedzi koscioła i nie wysluchuje pilnie parareligijnych kazań dostojników pedofili o moralnosci i etyce , he he.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: słabość policji 28.06.14, 21:15
      Bzedura.


      Dyrektor Kany musiał się sam wycofać, można uznać że protesty go uratowały.
      A dlaczego musiał?
      A kto w mieście rządzi? Jak klika? Bo mi się jednoznacznie z koloratką kojarzy.
      • Gość: cieciniak Re: słabość policji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.14, 21:30
        teraz dyr.kana powinien się oczyścić i jakiś religijny program ustawić w kanie.. nazwa zobowiązuje.. jak puści coś moherowego to po wakacjach poślom tam szkoły swoje bahory w ramach rekolekcji czy katechezy.. podpowiadam.. najlepiej cuś o dżipi2.. w Polsce to zawsze miłe dla oka i ucha czarnego... cus o jakimś cudzie itp.
        jedyne niebezpieczeństfo to tyle, rze wówczas kanem mogom uoni przejąć.. mohery i ich czarne generały...
      • Gość: . Re: słabość policji IP: *.ip.netia.com.pl 29.06.14, 11:26
        Był stary dowcip o Jasiu w wojsku co mu się wszystko z d... kojarzyło.
        Też żeś Jasiu ?
    • Gość: Vlad.H. Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 29.06.14, 09:37
      pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3wno_artysty
      swoja droga gdzie byl ten wasz dyzurnie dyspozycyjny wstyd gdy w Polsce srodowiska lewackie cenzurowaly, ograniczaly (i robia to coraz czesciej) wolnosc wypowiedzi i badan naukowych - lewactwo zabilo wolnosc slowa juz dawno a teraz padlo ofiara rykoszetu

      i tak na koniec

      z moich obserwcji wnika ze ci co tak chetnie wstydza sie za innych zazwyczaj nie maja juz wstydu gdy sami powini sie wstydzic...
      • piotr33k2 Re: Merda d’artista 01.07.14, 13:52
        znowu bredzisz? jakie lewactwo jaka cenzura .kto jest przeciw ciemnym moherom którzy chca sterroryzowac moralnie i juz teraz nawet fizycznie przy pomocy faszyzujących kiboli kraj nie znaczy ze jest jakims lewakiem .
        • Gość: cieciniak Re: Merda d’artista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.14, 16:04
          po co ty mu tłumaczysz??? jak ktoś ma takie poglądy jak on, to widać lubi sobie pofaszyzować i tyle.. dla niego to nie problem. Problemem sa dla niego ci co zwracają uwage na faszystów i nazikiboli... to sa wg niego lewacy... bo prawdziwy nie-lewak jako żywo musi być nazifaszystą... albo mieć co najmniej zbliżone poglądy
          • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 01.07.14, 19:55
            miesza ci sie sie duzo - nazisci to byli lewacy tyle ze narodowi - ja zas twierdze ze strona ktora cenzuruje innych nie ma prawa uzywac arguementu o wolnosci slowa - tak sie sklada ze zwolennicy tej gownosztuki sa za cenzura obyczajowa i przeciw wolnosci slowa

            a co do nazizmu i faszyzmu - nadrob zaleglosci z podstawowki i zadaj sobie trud poznania czym roznia sie oba ruchy a nie uzywaj ich jako zastepnika myslowego z braku argumentow.
        • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 01.07.14, 19:52
          jakie bredzisz? sprawdz sobie kodeks karny - ile tam zapisow cenzurujacych - za slowo karze sie wiezieniem...

          ja nie czuje sie sterroryzowany - na razie widze ludzi ktorzy bija piane i robia reklame gownosztuce i innych ludzi ktorzy mowia wyraznie - chcecie prowokowac to zrobcie sztuke z golasami o holocauscie - tylko ze by taka sztuke zrobic to trzeba byloby miec jaja a nie wydmuszki.
          (i by nie dac okazji do bzdurnych komentarzy generalnie jestem agnostykiem i czasem ateista)
          • piotr33k2 Re: Merda d’artista 01.07.14, 23:01
            jakie prowokowac? jaki holocaust ?jakie my ? ,kto bije piane ci którzy chca ogladac sztuke teatralna w spokoju ? ,podobno mieszkasz w holandi wiec póki co
            ( a raczej nigdy) terror światopogladowy usankcjonowany przez bojażliwe władze ci nie grozi. ty jednak prymityw jesteś jak ci fanatycy ,zero inteligencji i tyle.
            • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 02.07.14, 19:46
              bla bla bla - nie wierz w to co pisza w gazetce wybiorczej bo zima bedziesz boso po lodzie chodzil...

              Holandia nie ma nic do tego - zreszta protesty przeciwko tej gownosztuce byly juz w Francji i zdaje sie tylko taki jest sens tej sztuki - prowokacja i wcale nie artystyczna

              co do terroru, cenzury to jak juz napisalem sprawdz kodeks karny - ja nie rozumiem tego oburzenia ktore przewala sie po salonie - przeciez salon tak samo cenzuruje i zaszczuwa - malo kto przejuje sie losem ludzi zaszczutych tak rzez salonowcow ze popelnili samobojstwo (a nie jest to do konca takie pewne)

              Jesli o mnie chodzi ci ktorzy krzycza o terrorze katolikow nie maja prawa sie skarzyc bo sami terroryzuja innych narzucajac im wlasne poczucie wrazliwosci, cenzurujac i nakazujac jednomyslenie - dla mnie ten terror nie rozni sie niczym od terroru tzw ciemnogrodu.

              I jeszcze ten kuriozalny arguemnt o tym ze by moc krytykowac trzba czegos dosiwadczyc - wielu salonowcow np krytykowalo Gonarczyka i Cenckiewicza chelpiac sie przy tym ze nie znaja zadnej ich publikacji a do krytykowania wystarczylo im stanowisko swietojebliwego salonu

              Ginicie z wlasnej broni - broni ktora uchwaliliscie by cenzurowac odmienne od waszych poglady - dziwicie sie ze katolicy skorzystali z narzedzi cenzury ktoreim dostarczyslisci? Mysleliscie ze bedziecie miec protesty na wylacznosc?
              • jeepwdyzlu vlad nie kumasz o co chodzi 02.07.14, 22:20
                mnie też ta pseudosztuka wali luźnym kalafiorem
                ale jeśli policja nie chce chronić jej emisji
                to kiedyś uderzy to i Ciebie
                bo policja nie jest od wybierania sobie co ma chronić a co nie...
                skandal nie dotyczy malty czy debilipseudoartystów
                tylko OLEWANIA przez prezydenta miasta i policję w Szczecinie i wszędzie indziej
                PODSTAWOWYCH obowiązków...

                jeep
                • Gość: Vlad.H. Re: vlad nie kumasz o co chodzi IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 02.07.14, 23:24
                  ciesze sie ze wy kumacie - policja jest narzedziem presji - nie raz policja odmawiala pod dokladnie tym samym powodem i nie odbywaly sie rozne imprezy publiczne - czasem chodzi o kiboli, czasem odmawia straz pozarna - takie zycie...

                  problemem jest stosowanie podowjnych standardow - doamganie sie prawa ochrony by bezkarnie prowokowac i jedncozesnie dokladnie w imie tej wolnosci cenzurowanie i ograniczanie swobody wypowiedzi innych... dzis to jest ciemnogrod jutro inne obszary - powiem ze wy nie rozumiecie tego ze pod pozorem wolnosci tak naprawde zaklada sie wam kaganiec, trenuje sie was spolecznie - to co maci czuc, jak macie myslec, co macie mowic i jak sie zachowywac - wszystko to ze sloganami sztuki i wolnosci wypowiedzi...

                  mnie wkurza to ze tej wolnosci odmawia sie innym - pisalem zreszta o podobnym watku w druga strone - o tym ze w sprawie zaplodnienia in vitro calosc sporou przedstawiono w swietle sporu ideoologicznego z jednej strony ciemnogrod a z drugiej strony swiatli europejczycy - takze wtedy daliscie sie podprowadzic jak dzieci...

                  uwazam ze ten sporo zostal sztucznie rozdety - z jedenj strony niech sobie ciemnogrod protestuje a z drugiej strony postepowcy niech sobie probuja zorganizwoac przedstawienia - jedni i drudzy niech sie scieraja ale normalni ludzie nie powinni zabierac glosu bo to nie wolnosc slowa czy demokracje tu chodzi ale ktora strona zalozy wam kaganiec na usta

                  vlad rozumie wiecej niz wy - vladwidzi te procesy i sedzi je od dluzszego czasu, vlad pamieta jak zwolennicy golgoty picnic niszczyli ludzkie zycia i cenzurowali wolnosc wypowiedzi czy badan naukowych dlatego vlad nie daje sie nabierac na te placze i zal i daje wam vlad dobra rade - trzymajcie sie od tego z daleka - pozwolcie jednym i drugim scierac sie ze soba i cieszcie sie resztlkami wolnosci ktore jeszcze wam zostawiono - juz niedlugo bedziecie mieli prawo by placic podatki i moze przezyc...
                  • jeepwdyzlu Re: vlad nie kumasz o co chodzi 03.07.14, 02:15
                    problemem jest stosowanie podowjnych standardow - doamganie sie prawa ochrony by bezkarnie prowokowac i jedncozesnie dokladnie w imie tej wolnosci cenzurowanie i ograniczanie swobody wypowiedzi innych... dzis to jest ciemnogrod jutro inne obszary - powiem ze wy nie rozumiecie tego ze pod pozorem wolnosci tak naprawde zaklada sie wam kaganiec, trenuje sie was spolecznie - to co maci czuc, jak macie myslec, co macie mowic i jak sie zachowywac - wszystko to ze sloganami sztuki i wolnosci wypowiedzi...
                    -------------
                    100% racji


                    mnie wkurza to ze tej wolnosci odmawia sie innym - pisalem zreszta o podobnym watku w druga strone - o tym ze w sprawie zaplodnienia in vitro calosc sporou przedstawiono w swietle sporu ideoologicznego z jednej strony ciemnogrod a z drugiej strony swiatli europejczycy - takze wtedy daliscie sie podprowadzic jak dzieci...
                    -----------------
                    100% racji

                    uwazam ze ten sporo zostal sztucznie rozdety
                    ----------------
                    10% racji

                    Niemniej - w ocenie BRAKU ochrony przez policję - racji NIE masz.
                    Cała awantura jest dęta - słusznie to zauważasz, zwolennicy pseudoartystów to hochsztaplerzy
                    ale policja jest od pilnowania porządku jak du.pa do srania...
                    Szkoda, że w zacietrzewieniu/ups/na fali dyskusji - nie zauważasz tego...

                    jeep
                    • Gość: Vlad.H. Re: vlad nie kumasz o co chodzi IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 03.07.14, 19:16
                      no wiec nie jest - podaj podstawe prawna twierdzenia ze to obowiazek policji - organizator imprezy gownosztuki mogl wynajc firme ochroniarska - ile razy na tym forum bito brawo ze policja odmowila ochrony meczow Pogoni i organizator musial wynajmowac dodatkowa ochrone... to pierwszy z brzegu przyklad - policja nie jest od ochrony - od tego sa firmy ochroniarskie.
                      • jeepwdyzlu Re: vlad nie kumasz o co chodzi 04.07.14, 00:02
                        policja nie jest od ochrony
                        --------
                        dobre
                        szkoda, że nie moje
                        Niestety - masz rację
                        policja jest od wypełniania kwitów i kasowania nienależnej kasy i emeryturek

                        jeep
                        • Gość: Vlad.H. Re: vlad nie kumasz o co chodzi IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 04.07.14, 19:40
                          opacznie pojmujesz role policji - to nie firma ochroniarska - nigdzie w ustyawie o policji nie znajdziesz tego o czym piszesz...

                          rola policji byloby interweniowanie w wypadku naruszenia prawa - jak mi sie wydaje przeciwnicy tej imprezy chyba prawa nie zlamali - co do reszty - no coz - jak jzu pisalem - jesli jedna grupa tworzy prawo pozwalajace jej cenzurowac inna grupe to pozniej nie moze krzyczec gdy tego samego prawa uzywa sie do ograniczania jej swobody wypowiedzi.
              • piotr33k2 Re: Merda d’artista 02.07.14, 23:00
                no jak ta oficjalna niby cenzura ma wygladac tak jak przyznanie sekcie rydzyka miejsca na panstwowym multipleksie gdzie to panstwo opluwa sie trzy razy dziennie to ty chyba masz cos z głową od jarania maryśki w tej holandi , he he. gniot nie gniot wolno mi w spokoju obejrzec i jakieś p..... e parareligijne oszołomstwo nie bedzie mi grozic sądem bo oni tego nie toleruja , ja tez duzo rzeczy nie lubie ale nikomu zabronić nie moge , a co do salonu to u rydzyka zobaczyłbys dopiero salon , he he.
                • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 02.07.14, 23:34
                  > no jak ta oficjalna niby cenzura ma wygladac tak jak przyznanie sekcie rydzyka
                  > miejsca na panstwowym multipleksie gdzie to panstwo opluwa sie trzy razy dzienn
                  > ie

                  radiomaryjowcy placa podatki i maja prawo miec swoje miejsce w multipleksie - ty masz wybor i mozesz tak ulozyc liste programow by kompletnie ich zignorowac - to sie nazywa wolnosc - odmawianie radiomaryjowcom prawo udzialu w dyskursie publicznym to cezura obyczajowa - prewencyjna czyli cos przeciwko czemu protestuje - mi te skacze cisnienie ale zwyczajnie z tego powodu nie ogladam radiomaryjowcow, nie slucham, widze tez ze tzw postpoewcy sie niczym od nich nie roznia - taki tokfm jest taksamo wypaczony jak radiomaryja ale juz nie bijesz piany nawet jesli spolka akcyjna agora ma rozne benefity z podatkow wszystkich Polakow.

                  Napisalem ze Holandia nie ma tu nic moze poza tym ze z bezpiecznego dystansu widac to czego nie widzicie na codzien poddani praniu mozgu w roznych mediach ktore mozecie odbierac - nie masz nawet zielonego pojecia jak rozna jest rzeczywstosc medialna w Holandi od tego co macie w Polsce - mimo ze mam techniczna mozliwosc ogladac polskojezyczne media swiadomie z tego rezygnuje dla zdrowia psychicznego - odpoczywam do tego prania - w tym kontekscie Holandia jest oaza - czyms co pozwala oderwac sie od tego mowienia w kolko co mam myslec.

                  A co do ogladania gniota - jakos nie widzialem bys ciskal sie gdy cenzurowano innych - duzo wczesniej - miales wiele okazji i co? nie oczekuj wiec teraz ze cie popre.
                  za jakis czas bedziesz musial zachwyac sie taka gownosztuka by wykazac swoja lojalnosc i jednomyslnosc zjedynie slusznym obrazem swiata...
                  • piotr33k2 Re: Merda d’artista 02.07.14, 23:50
                    kto kogo i gdzie skutecznie cenzuruje ?,bo na razie jak widac to rydzykowcy tylko to faktycznie robia ,a co do holandi to mam wiecej wiedzy na temat niz ci sie wydaje , chyba nie chciałbys żeby holandia była pod wzgledem obyczajowo-światopoglądowym taka restrykcyjna jak polska ? ,nie miałbyś tego komfortu i nie żyłbys w tej oazie .he he. chodzi o to żeby Polska była pod tym wzgledem chociaz w 50 proc. taka jak holandia , kumasz ? .
                    • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 03.07.14, 19:27
                      ty nie kumasz ze ja nie wyrazam siebie poprzez lazenie z gola dupa - ogolnie moim zdaniem gola dupa wyraza gola dupe a nie metafore nad komercjalizacja zycia.

                      moim zdaniem pod wieloma aspektami prawo holenderskie jest bardziej ograniczajace niz w Polsce - np wiek przywolenia wynosi tu 18 lat a nie 15 jak w katolickiej Polsce...

                      problemem jednak jest obluda o ktorej pisze - podwojne standardy - to ze ci ktorzy innym odmawiaja prawa wolnosci sami tejze wolnosci sie domagaja a jak chcesz zeby Polska byla taka jak Holandia to pierwsza rzecz to przestan wspierac tych ktorzy robia wszystko zebysmy byli w co najlepszym razie drugimi Wlochami

                      nie wiem czy masz wiedze o Holandi z filmow czy z zycia - ja zyje tu ponad 5 lat i widze chyba wiecej niz ty... nie jestem turysta w NL.

                      kumasz czy nie?
                      • piotr33k2 Re: Merda d’artista 03.07.14, 23:30
                        konkrety konkrety a nie pseudofilozoficzne bołmoty bo za cienki na to jestes . i jeszcze raz, kto komu odmawia i kto komu fizycznie(nie mylic z fizyka) zabrania . mówie ci nie jaraj tyle bo raz, szkoda zasiłku, dwa postawiłes przez to wszystko do góry nogami czy jak kto woli odwrociłes kota ogonem ,to nie ja ukradłem tylko mi ukradli , kumasz ?
                        • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 04.07.14, 20:01
                          jesli chcesz blysnac ineligencja to chodz sprawdz czy ci sie cos nie pokrecilo - encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3879324

                          co do konkretow - wiem ze nie jeses inteligetny - na szybko znalazlem michaljackowski.natemat.pl/19885,kodeks-karny-narzedzie-nadmiernego-ograniczenia-wolnosci-slowa

                          moze cie to zainspiruje do poszerzania wiedzy - swietny portal prawo.vagla.pl/ - polecam.

                          co do jarania - wiem ze bys chcial ale z braku laku musisz sie otepiac alkoholem - nie moj klopot - na szczescie moje zycie jest na tyle dobre ze nie odczuwam potrzeby by sie otepiac

                          co do kradziezy - nie jestes pierwszy ktory krzyczy "lapac zlodzieja" a pozniej korzystajac z zamieszania oddala sie cichaczem...
                          • Gość: wyborca PO Re: Merda d’artista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.14, 23:27
                            personalne wycieczki to straszne chamstwo jednak...
                            • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 05.07.14, 13:46
                              no ale nie rozumiem dlaczego piszesz to pod moja wypowiedzia a nie tego ktory zaczal zaczal podsrywajki... aaa juz wiem obaj jestescie wyborcami PO i w zwiazku z tym stosujecie podwojne standardy...
                              • Gość: wyborca PO Re: Merda d’artista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.14, 17:54
                                nie, chyba nie zrozumiałeś... nie napisałem 'pod twoją wypowiedzią' tylko jako komentarz do waszych wypowiedzi.

                                A tak a propos, nigdy nie cofałeś się przed obrażaniem innych i wyjątkowo łatwo Ci to przychodzi. nie ma czegoś takiego jak niezależny byt 'wyborca PO' charakteryzujący człowieka. Głos na partię nie jest cechą czyjejś mentalności albo etyki. Więc nie manipuluj tym kto na kogo głosuje, brak szacunku dla innych ludzi pokazuje tylko czyjąś skazę charakteru i każdy ją może mieć, nie tylko wyborca PO, czy innej partii, ale nawet ten co w ogóle nie głosuje na kogokolwiek.

                                Chęć obrażania etc. szczególnie w anonimowej przestrzeni publicznej wskazuje również na problemy psychologiczne, frustracje i niskie poczucie wartości oraz na bardzo negatywne emocje, jak nienawiść, o czym były już nawet prace naukowe. To nie do Ciebie akurat, tylko ogólnie, do przemyślenia dla każdego z nas.
                                • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 05.07.14, 20:05
                                  > nie, chyba nie zrozumiałeś... nie napisałem 'pod twoją wypowiedzią' tylko jako
                                  > komentarz do waszych wypowiedzi.

                                  Napisales pod moim komentarzem - sprawdz zasady cytowania i kolejnosc watkowania - w taki sposob odnosiles sie nie do calosci dyskusji a do mojej wypowiedzi. Tak to wyglada w internecie - od poczatku istnienia usenetu stosuje sie te same zasady na kazdym forum.

                                  > A tak a propos, nigdy nie cofałeś się przed obrażaniem innych i wyjątkowo łatwo
                                  > Ci to przychodzi.

                                  Staram sie nie zaczynac nigdy watkow ad personam - poza tym na tyle dlugo bywam na forum by wiedziec jak zachowuja sie niektorzy z moich rozmowcow - np ten z ktorym prowadze polemike - stad wiem czego sie spodziewac jak i jak dostosowac poziom dyskusji do poziomu interlokutora.

                                  Glosowanie na partie jest rowneiz wyborem moralnym - jako wyborca PO jestes tak samo wspolodpowiedzialny za szwindle jak ich glowni sprawcy - po prostu za sprawa to twojego glosu stalo sie mozliwe ze poplniaja oni przekrety.
                                  Ja nie glosowalem nigdy na PO bo nigdy ta partia nie budzila mojego zaufania - wyczuwalem cos niewlasciwego, nienazwana skaze i to wystarczalo mi by nie obdarzyc tej parti moim poparciem.
                                  Nie manipuluje i nie zarzucaj mi ze to robie.

                                  > Chęć obrażania etc. szczególnie w anonimowej przestrzeni publicznej wskazuje ró
                                  > wnież na problemy psychologiczne, frustracje i niskie poczucie wartości oraz na
                                  > bardzo negatywne emocje, jak nienawiść, o czym były już nawet prace naukowe. T
                                  > o nie do Ciebie akurat, tylko ogólnie, do przemyślenia dla każdego z nas.

                                  Truizmy... akurat partia ktora poparles odpowiada za znaczacy wzrost frustracji objawiajacy sie rowniez radykalizacja rowniez wypowiedz w tym i w internecie - i ta sama partia ktora jest wspolsprawca tego zjawiska chce z nim walczyc nie poprzez podnoszenie jakosci zycia ale poprzez penalizowanie tego co jest efektem ciaglego obnizania jakosci zycia.
                                  Penalizowanie tzw hejterstwa to pudrowanie syfilisu a banalne gadki o agresji, frustracji, obrazaniu maja zaciemniac obraz tego kto jest za to odpowiedzialny.
                                  Co do reszty wywodow... mowisz duzo i ladnie, tak jak chce pojmowac demokracja srodowisko Gazety Wyborczej - ich zdaniem demokracja to taki stan gdzie ludzie mowia duzo i tylko ladnie a cwane ryby pod pokrywa pudru robia swoje interesy...
                                  Jestes prawdziwym demokrata z czerskiej - gratuluje.
                                  • Gość: wyborca PO Re: Merda d’artista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.14, 21:39
                                    no to już jest ostra przesada.. nikt nie głosuje za szwindlami. To po pierwsze. Poza tym dobrze by było gdybyś posiadł jakąkolwiek wiedzę o etyce. Inaczej można oskarżać o pijanych zabójców na drogach tych , którzy ich egzaminowali i dali prawo jazdy. Nie ma głosowania za przestępstwami, a członkowie wszystkich partii je popełniają, tylko głosuje się na program partii i obietnice wyborcze. Te ostatnie rzadko kiedy przez kogokolwiek dotrzymywane.
                                    Więc wpieranie wyborcom że są współodpowiedzialni za czyny nieetyczne jest po prostu nie tylko nadużyciem, ale zwykłą manipulacją.

                                    To, że dla Ciebie to są truizmy co napisałem o zaburzeniach w sferze emocji i psychiki, wylewające się na publicznych forach pozostawiam bez komentarza podobnie jak koniec twojej wypowiedzi. Widać nie potrafisz odróżnić tego, że wyborca PO nie jest samą partią PO.
                                    • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 06.07.14, 01:48
                                      > Więc wpieranie wyborcom że są współodpowiedzialni za czyny nieetyczne jest po p
                                      > rostu nie tylko nadużyciem, ale zwykłą manipulacją.

                                      Oczywiscie ze sa moralnie wspolodpowiedzialni bo to dzieki ich glosom doszli do wladzy ludzie zli.
                                      Ja jestem przeci glosowaniu gdzie wybiera sie tzw mniejsze zlo wlasnie datego ze gdy kogos popre to biore wspolodpowiedzialnosc za jego czyny - nie umywam raczek gdy okaze sie ze ten na ktorego oddalem glos i dzieki czemu doszedl on do wladzy jest cwaniakiem i oszustem.
                                      Na tym walsnie polega odpowiedzialne glosowanie, na tym polega prawdziwa demokracja - na wspolodpowiedzialnosci.
                                      Jak glosowales na PO ak teraz musisz sie wstydzic i przepraszac - a nie glosowalem wiec sie nie wstydze i nie przepraszam.

                                      > To, że dla Ciebie to są truizmy co napisałem o zaburzeniach w sferze emocji i p
                                      > sychiki, wylewające się na publicznych forach pozostawiam bez komentarza podobn
                                      > ie jak koniec twojej wypowiedzi.

                                      Jestes lekarzem psychiatra? Moze zajmujesz sie zawodowo leczeniem osob z problemami emocjonalnymi? Jesli nie to po co robisz magiel ze i sugerujesz w tle ze ktos ma to czy tamto?

                                      > Widać nie potrafisz odróżnić tego, że wyborca PO nie jest samą partią PO.

                                      Wyborca PO umozliwil tej bandyckiej ferajnie dojscie do wladzy i ponosi wspolodpowiedzialnosc moralna za szwindle parti na ktora glosowal.
                                      Tu nie ma co odrozniac - to kwestia odpowiedzialnosci i doroslosci - nie mozesz sie odciac od tego ze to ty, takze ty pomogles tej bandzie dojsc do wladzy.
                                      • jeepwdyzlu merde nie merda a jak merda to ogonem... 06.07.14, 04:35
                                        nie umywam raczek gdy okaze sie ze ten na ktorego oddalem glos i dzieki czemu doszedl on do wladzy jest cwaniakiem i oszustem.
                                        -------
                                        i co robisz?
                                        idziesz i obijasz posła kijem?
                                        nie pier.dol vlad
                                        bo Ty z mordą wypchanymi frazesami i lemingi głosujące na PO
                                        macie - i Ty i oni - ZEROWY wpływ na swoich posłów.
                                        Nie mamy ordynacji jednomandatowej więc poseł sra na Ciebie, na mnie i lizać dupę musi tylko liderowi swojej partii

                                        Więc nas tu nie pouczaj bo żyjesz w takiej samej gów.nianej rzeczywistości
                                        i tak samo nic od Ciebie nie zależy

                                        jeep
                                        • Gość: wyborca PO Re: merde nie merda a jak merda to ogonem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.14, 08:53
                                          niestety, ale to prawda... pojęcie o demokracji demonstrowane przez Vlada jest tak kuriozalne, że nawet nie ma co komentować...

                                          Jedynie co można o tym powiedzieć, to że ktoś nie ma pojęcia o konstytucji i konstytucyjnej odpowiedzialności obywatela. A przedstawiony typ demokracji byłby raczej rodzajem dyktatury i zamordyzmu... odpowiedzialność zbiorowa była stosowana w Chinach Mao, w Niemczech Hitlera i w Związku Sowieckim Lenina i Stalina... a czym to było, to znowu chyba komentarz jest zbędny.

                                          Nie ma nigdzie, nigdzie, odpowiedzialności jednego człowieka za to co robi drugi, no chyba że to rodzić i nie dopilnuje swoich dzieci. A skoro Vlad tak nienawidzi obecnego rządu i partii PO, jak pisze, no to już jego problem, ale z pewnością to jest problem emocjonalny.
                                          • Gość: Vlad.H. Re: merde nie merda a jak merda to ogonem... IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 06.07.14, 20:51
                                            > niestety, ale to prawda... pojęcie o demokracji demonstrowane przez Vlada jest
                                            > tak kuriozalne, że nawet nie ma co komentować... \

                                            kuriozalne jest wasze pojecie demokracji - dla was to okazja by cos ukrasc...

                                            > Jedynie co można o tym powiedzieć, to że ktoś nie ma pojęcia o konstytucji i ko
                                            > nstytucyjnej odpowiedzialności obywatela.

                                            napisalem o moralnej odpowiedzialnosci ale spokojnie, rozumiem ze jako wyborca PO masz problem z rozumieniem tekstu ktory czytasz

                                            > Nie ma nigdzie, nigdzie, odpowiedzialności jednego człowieka za to co robi drug
                                            > i, no chyba że to rodzić i nie dopilnuje swoich dzieci.

                                            to jest czy nie jest ta nodpowiedzialnosc? nie rozumiesz terminu moralna odpowiedzialnosc i podczas wyborow po raz kolejny zaglosujesz na PO albo im podobnych

                                            > A skoro Vlad tak nienaw
                                            > idzi obecnego rządu i partii PO, jak pisze, no to już jego problem, ale z pewno
                                            > ścią to jest problem emocjonalny.

                                            Ja ci nie pomoge - idz do psychologa i powiedz ze jestes POfilem... i rozumiem skad ta desperacka potrzeba przypisywania komus swoich problemow emocjonalnych - nie chcesz byc sam.

                                            PS

                                            a tak pie...*** o tych wycieczkach osobistych i darles szaty nad jakoscia dyskursu by na koniec polozyc ublocone buty na stole - nie mogles ich wyjac na poczatku bo przeciez nie chciales byc pierwszym z brzegu chamusiem... tak to wlasnie z wami jest... mowic duzo i ladnie by na koniec zesrac sie w towarzystwie i udawac ze to nie wy...
                                            • jeepwdyzlu vlad pojechałeś za daleko... 07.07.14, 00:31
                                              kuriozalne jest wasze pojecie demokracji - dla was to okazja by cos ukrasc...
                                              ----------
                                              obrażam Cię?
                                              nawet jak rozmawiamy tu grubo
                                              to szanuję Twoje przemyślenia, bywa - że się z Tobą zgadzam
                                              a jak nie zgadzam - to tylko z częścią Twoich wypowiedzi
                                              Napisałem gdzieś że jesteś złodziejem?

                                              a Ty o mnie tak...
                                              j.
                                              • Gość: wyborca PO Re: vlad pojechałeś za daleko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.14, 08:34
                                                no niestety widać dokładnie co wypisuje ten ktoś i jakie ma podejście do ludzi i demokracji.
                                                • Gość: Vlad.H. Re: vlad pojechałeś za daleko... IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 07.07.14, 20:58
                                                  no widac... nie zaglosuje na PO a gdybym popelnil ten blad to wstydzilbym sie tego i przepraszal ludzi przy kazdej okazji...
                                              • Gość: Vlad.H. Re: vlad pojechałeś za daleko... IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 07.07.14, 20:57
                                                eee ty mnie nie obrazasz, co najwyzej postponujesz w duchu demokracji a'la czerska...

                                                Poza ty ty zaraz z kradzieza - przeciez to zaradnosc zyciowa - tacy zaradni nie musieli krasc - byc zlodziejami jak to dosadnie okreslasz - wystarczylo ze pisali paszkwile i donosili na znajomych by po jakims czasie zmienic barwy obozu i byc wzorcami morlanymi i rozliczac innych...
                                                albo tacy co straszyli ze lustracja bedzie niedemokratycznym aktem zemsty i ze ludzie sa dobrzy a mordowali i przesladowali innych z powodow ideoologicznych tak przez przypadek, ot mlodosc sie musi wyszumiec ale tego milosierdzia juz im nie starczylo w wypadku inych np prowadzacych badania naukowe na wrazlie tematy - takich co mysla inaczej zaszczuto do tego stopnia ze nawet nie mogli byc strozami na budowe bo zaraz byl telefon z czerskiej ze jak pan ne chce miec klopotow to trzeba zwolnic tego tam... potem juz tym tam zaopiekowal sie seryjny sambojca i po cichu - sprawiedliwosc (a nie zemsta) zatryumfowaly...

                                                tyle ode mnie - skarzycie sie ze gram tak samo jak wy, ze kopie w jaja tak jak wy - no coz - zycietoniejebajka...
                                                • jeepwdyzlu zycietoniejebajka 07.07.14, 23:48
                                                  tyle ode mnie - skarzycie sie ze gram tak samo jak wy, ze kopie w jaja tak jak wy - no coz - zycietoniejebajka...
                                                  -----------
                                                  No to pa
                                                  skoro nie potrafisz się wycofać z za daleko idących słów
                                                  to mnie tu nie ma..
                                                  żegnam
                                                  jeep
                                                  • Gość: Vlad.H. Re: zycietoniejebajka IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 08.07.14, 00:18
                                                    daj spokoj - jak ty mnie kopales to bylo dobrze - kazdy kto popiera zlodzieji wspoluczestniczy w kradziezy... a jak chcesz udawac licealistke no to sorry - ja cie nie bede przepraszal - nigdy nie doczekalem sie przeprosin z twojej strony i co wazniejsze nigdy o nie zabiegalem
                                                  • jeepwdyzlu Re: zycietoniejebajka 08.07.14, 10:56
                                                    ja nie oczekuję przeprosin
                                                    oczekiwałem wycofania się z nazwania mnie złodziejem
                                                    nie potrafisz
                                                    baw się sam
                                                    j.
                                                  • Gość: Vlad.H. Re: zycietoniejebajka IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 08.07.14, 20:02
                                                    nie nazwalem cie zlodziejem - napsialem ze dla was demokracja jest systemem gdzie cwanszy - bardziej zaradny zyciowo moze ukrasc, systemem gdzie frajera sie strzyze a ze potraktowales to jak nazwanie cie personalnie per zlodziej - nie dam sie wciagnac w przepraszanie za cos czego nie zrobilem - nie powiedzialem ze jeepwdyzlu to zlodziej - nie znajdziesz nigdzie takiej wypowiedzi. tyle w temacie przepraszania,obrazania sie i trzaskania drzwiami - kilka cichych dni ci sie przyda
                                                  • Gość: adwokat Re: zycietoniejebajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.14, 08:34
                                                    Pan chyba nie rozumie pojęcia demokracji. Przede wszystkim o tym stanowi prawo. A prawo oparte jest na konstytucji. W Polsce mamynie tylko prawo zasadnicze - Konstytucję, ale też Kodeks Karny, Wykroczeń, Cywilny i wiele innych, plus ustawy, mówiące o sankcjach w razie łamania artykułów ustawy. I to reguluje stosunek państwa demokratycznego wobec obywatela i vice versa.

                                                    Demokracja nie określa swojej struktury jako systemu dla cwańszych. Co nie oznacza, że takich 'cwaniaków' nie ma w społeczeństwie. Ale dla nich państwo stworzyło prawo, które dyscyplinuje zachowania i wykroczenia oraz przestępstwa. Kradzież, w każdej formie jest w Polsce karalna. Niezależnie od tego kto jej dokona.

                                                    Natomiast Pańskie dowodzenie, że wyborca jest odpowiedzialny za kradzieże polityków, ma się nijak do pojęcia demokracji, która zasadniczo oznacza rządy większości wg prawa greckiego, a wg prawa wywodzącego się z prawa rzymskiego wspartego historyczną zmianą rewolucji francuskiej i pruskiej oraz oznacza z zasady to samo z uwzględnieniem praw wszystkich i interesów mniejszości zawartych w konstytucji, która była główną zmianą i innowacją w czasach współczesnych. Na ten typ demokracji było już wiele zamachów, jak w Rosji, Włoszech i Niemczech, a na konie w Chinach Mao. czym to się skończyło to każdy wie.

                                                    Kontynuując - odpowiedzialność wyborcy za łamanie prawa przez polityków partii rządzącej, jest tzw. odpowiedzialnością zbiorową.. wg tej logiki wszyscy Polacy są odpowiedzialni za okres komuny. Ponieważ przez większość czasu 'kolaborowali' z komunistycznymi władzami, pracując, a nie np. gnijąc w więzieniu etc.
                                                    Odpowiedzialność zbiorowa prowadzi do absurdu i niesprawiedliwości,a przede wszsytkim używana była wyłącznie w systemach totalitarnych walczących z demokracją. Z jednej strony narzeka Pan na błędne rozumienie demokracji przez Pańskich adwersarzy a z drugiej żąda Pan od nich przeprosin za głosowanie na partię, która wg Pana jest systemem 'kradnących cwaniaków' przecząc tym samym demokratycznemu prawu podważającemu odpowiedzialność zbiorową.

                                                    Chciałem panu przypomnieć, że przez ostatnie 25 lat praktycznie wszystkie polskie rządy opierały się o podobny system państwa z niewielkimi zmianami. Czy uważa Pan wszystkie polskie rządy RP za złodziei i cwaniaków? UW, SLD, AWS, PiS, Samoobronę, PSL i PO? Jeśli tak, to oznaczałby jakąś konsekwencję, obojętnie czy ktoś się z tym zgadza czy nie. jeśli nie to oznacza tylko Pańską niechęć do PO a nie do polskiego systemu demokratycznego.

                                                    Ale obciążając wyborców PO odpowiedzialnością za kradzieże etc. można powiedzieć, że zaiste dziwne jest Pańskie pojęcie demokracji z nutą raczej demagogicznego totalitaryzmu lubującego odpowiedzialność zbiorową, będącą sposobem zastraszenia i kontroli społeczeństwa, któremu z głowy wybijano demokratyczne wybory.
                                                  • Gość: Vlad.H. Re: zycietoniejebajka IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 09.07.14, 20:57
                                                    za ile moga cie kupic adwokacie ?

                                                    nasadziles mi tu komunalow, frazesow - rozumiem ze to z jakiegos opracowania... problem w tym ze zrzeczywistosc skrzeczy i ma gdzies takie opracowania - teoretycznie wszystko sie zgadza w praktyce jak to powiedzial Sienkiewicz - "Ch..., dupa i kamieni kupa" - "tego panstwa nie ma" - proponuje wycieczke na Arkonke i tam wyglaszanie prelekcji...

                                                    Odpowiedzialnosc wyborcy zaczyna sie w momencie oddania glosu przy urnie wyborczej a nie konczy w tym momencie - i tak Niemcy ponosza pelna odpowiedzialnosc moralna za wybor Adolfa Hitlera (to przyklad by nie dzielic wlosa na czworo)...
                                                    Jakbym oddal glos na bandyte i zlodzieja (a wiec przyczynilem sie do tego ze doszedl do wladzy) to z automatu jestem wspolodpowiedzialny moralnie za jego wystepki...
                                                  • Gość: adwokat Re: zycietoniejebajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.14, 08:51
                                                    tak oczywiście, że Niemcy ponoszą odpowiedzialność za Hitlera.. z tą różnicą, że wiedzieli na co głosują. Hitler nie mówił, że kocha świat i zapewni Niemcom pokój.. Obiecywał czystkę rasową, supremację aryjską w wydaniu niemieckim - germańskim itd. oraz obiecywał skończyć z partiami politycznymi i demokracją.. nie wiedział Pan o tym?

                                                    Czy jakakolwiek partia w Polsce która rządziła obiecywała nam ten rodzaj demokracji? Chyba nie... natomiast delikatnie Panu sugerowałem co znaczy odpowiedzialność zbiorowa, której tak bardzo się Pan dopomina. Hitler dokładnie tak samo uważał, podobnie Stalin. Pańska niechęć w stosunku do demokracji i oskarżanie bogu ducha winnych ludzi jest raczej kuriozum.

                                                    Poza tym raczej można spać spokojnie, ponieważ jednak Polacy wolą ten rodzaj demokracji, który jest bezpieczny i daje im prawo wyboru swojego rządu, od sugestii, że jest to system ze wszech miar zły.

                                                    Natomiast Pańska sugestia co do mojej osoby i 'za ile można mnie kupić' w pierwszym zdaniu pokazuje, jaki Pan reprezentuje poziom jako człowiek. Można by powiedzieć: Jaki demokrata, taki człek... No i na koniec jedynie życzyć, by ludzie Pańskiego pokroju nigdy nie doszli do władzy w tym kraju.

                                                  • Gość: Vlad.H. Re: zycietoniejebajka IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 10.07.14, 21:20
                                                    > tak oczywiście, że Niemcy ponoszą odpowiedzialność za Hitlera.. z tą różnicą, ż
                                                    > e wiedzieli na co głosują. Hitler nie mówił, że kocha świat i zapewni Niemcom p
                                                    > okój.. Obiecywał czystkę rasową, supremację aryjską w wydaniu niemieckim - germ
                                                    > ańskim itd. oraz obiecywał skończyć z partiami politycznymi i demokracją.. nie
                                                    > wiedział Pan o tym?

                                                    po pierwsze pisal Pan cos o odpowidzialnosci zbiorowej (a wlasciwie jej braku/niewlasciwosci) teraz gladko jak widze przechodzi Pan nad tym do porzadku dziennego o ile pasuje to do pewnych zalozen ktore Pan poczynil

                                                    Poza tym IIRC Hitler nic nie mowil o wojnie swiatowej czy czystkach rasowych, za to obiecywal prace Niemcom (ciezko doswiadczonym bezrobociem), rowniejsza dystrybucje dobr narodowych, przywrocenie Niemcom pozycji na arenie miedzynarodowej i pare inych slusznych rzeczy - stad dosc duze poparcie ktore po pokojowej aneksji Austri i Czechoslowacji siegnelo ponad 90% - dodam ze paradoksalnie Hitler spelnil duza czesc swoich obietnic.

                                                    Ewentualne czystki etniczne pojawily sie dopiero po konferencji w Wannsee (choc za przelomowe w kwesti czystek mozna uwazac rozpoczecie IIWS atakiem na Polske) - tak czy siak w momencie dochodzenia Hitlera do wladz na gruncie demokratycznego glosowania nie bylo w debacie publicznej swiadomosci tego co mozna okreslic jako czystki etniczne.

                                                    > Czy jakakolwiek partia w Polsce która rządziła obiecywała nam ten rodzaj demokr
                                                    > acji? Chyba nie...

                                                    Chyba nie? ja pamietam jak straszono ludzi wojna ktora wybuchnie gdy PiS dojdzie do wladzy... powtarzano to nieustannie - ze nie to samo - moim zdaniem porownywalne.

                                                    > natomiast delikatnie Panu sugerowałem co znaczy odpowiedzial
                                                    > ność zbiorowa, której tak bardzo się Pan dopomina. Hitler dokładnie tak samo uw
                                                    > ażał, podobnie Stalin.

                                                    wyrazam (pewnie naiwne) przekonanie ze Panscy koledzy reprezentuja wyzszy poziom intelektualny niz Pan - zadzwiajace jest ze adwokat nie rozumie pojecia odpowiedzielnosc moralna, nie rozumie ze dobro i zlo nie sa wylacznie terminami z blizej nieznanego swiata ale realnymi wartosciami ktore spotykamy w naszym zyciu, sa rowniez realnymi wyborami w naszym zyciu ze wszystkimi konsekwencjami.

                                                    > Pańska niechęć w stosunku do demokracji i oskarżanie bog
                                                    > u ducha winnych ludzi jest raczej kuriozum.

                                                    Panska sklonnosc do naduzywania narkotykow twardych jest zaiste kuriozalna.

                                                    > Poza tym raczej można spać spokojnie, ponieważ jednak Polacy wolą ten rodzaj de
                                                    > mokracji, który jest bezpieczny i daje im prawo wyboru swojego rządu, od sugest
                                                    > ii, że jest to system ze wszech miar zły.

                                                    Sugeruje przestac cpac - to realny wybor ktorego moze Pan dokonac...

                                                    > Natomiast Pańska sugestia co do mojej osoby i 'za ile można mnie kupić' w pierw
                                                    > szym zdaniu pokazuje, jaki Pan reprezentuje poziom jako człowiek. Można by powi
                                                    > edzieć: Jaki demokrata, taki człek... No i na koniec jedynie życzyć, by ludzie
                                                    > Pańskiego pokroju nigdy nie doszli do władzy w tym kraju.

                                                    Rozumiem ze bez okreslenia problemu nie chce Pan wyceniac wlasnego sumienia tak na sucho - chodzilo mi o orientacyjne stawki - co do zyczenia by tacy jak ja nie dochodzili do wladzy - nie watpie ze mogloby to uniemozliwic kariery roznej masci adwokatow, przedsiebiorcow, zaradnych zyciowo, roznych Zbychow, Mirow, Rychow, Nowakow...
                                                  • Gość: adwokat Re: zycietoniejebajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.14, 14:42
                                                    oczywiście, że ci Niemcy którzy głosowali na Hitlera wiedzieli na co i na kogo głosują i za jakim programem.. po pierwsze wyłożył swoje credo w Mein Kampf, a po drugie przed wyborem na kanclerza rownież mówił, że skończy z 30 partiami politycznymi...
                                                    www.youtube.com/watch?v=69aXLfHXVbY
                                                    A tutaj dłuższy fragment mowy elekcyjnej z 1932 roku..
                                                    www.youtube.com/watch?v=KqBEJweLV5s
                                                    Do tego NSDAP miała bojówki paramilitarne przed objęciem władzy przez Hitlera
                                                    www.youtube.com/watch?v=4xzXUQfSNmo
                                                    A te bojówki po prostu atakowały i biły ludzi oraz dopuszczały się mordów.. czy niemiecki wyborca o tym nie wiedział? Nie słyszał mów nienawiści w wykonaniu AH? i nie widział co robią naziści na ulicach niemieckich miast?
                                                    dlatego głosując na NSDAP Niemcy raczej dobrze wiedzieli czego chcą i trudno nie mówić o odpowiedzialności niemieckiego wyborcy za Hitlera w historii Niemiec i Europy. nawet w przemówieniu z 1932 Hitler wspomina o swojej złej opinii z czego raczej się chwalił wywołując zachwyt u Niemców.

                                                    Jak to się ma do polskiego wyborcy dzisiaj? Oskarża Pan polski rząd o przestępstwa czy tez zbrodnie... ale jakie? Czy w kampanii wyborczej PO, PiS lub SLD mówiły podobne rzeczy jak Hitler czy też deklarowały że ograbią Polskę? Raczej nie.. więc obciążanie polskiego wyborcy za domniemane zbrodnie rządu jest nie tylko przesadą.

                                                    Może być Pan sprawny w obrażaniu innych forumowiczów i w używaniu pogardliwych epitetów, ale sam Pan sobie wystawia ocenę, kim Pan jest i jakim językiem komunikuje się Pan z ludźmi. A Pański język niestety przypomina ten niechlubny język gardzących demokracją historycznych postaci.
                                                  • Gość: Pan na Arkonie Re: zycietoniejebajka IP: *.ias.bredband.telia.com 12.07.14, 15:09
                                                    Te, adwokat, chyba diabła, tyś musiał być w partii komunistycznej onegdaj, skoro z taką frenezją neofity bronisz demokracji...
                                                    Nie ośmieszaj się..
                                                    multibook.pl/pl/p/Erik-von-Kuehnelt-Leddihn-Demokracja-opium-dla-ludu/1796
                                                  • Gość: Vlad.H. Re: zycietoniejebajka IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 13.07.14, 12:59
                                                    > oczywiście, że ci Niemcy którzy głosowali na Hitlera wiedzieli na co i na kogo
                                                    > głosują i za jakim programem.. po pierwsze wyłożył swoje credo w Mein Kampf, a
                                                    > po drugie przed wyborem na kanclerza rownież mówił, że skończy z 30 partiami po
                                                    > litycznymi...

                                                    Serio? udowdnij ze wiedzieli o zagladzie, o przegranej wojnie itd - sami Niemcy twierdza ze nie wiedzieli.
                                                    Co do postulatu likwidacji 30 parti a czy nie podobnie bylo w latach 90 ubieglego wieku w Polsce? czy nie po to wprowadzono zmiany w ordynacji by skonczyc z rozdrobnieniem parlamantu, wielu z was demokracji rwalo wlosy z glowy ze mamy tyle parti w parlamancie, ze to niedobre i ze trzeba zeby byly dwa bloki wielkie, jeden antzw lewo a drugi na tzw prawo i wtedy bedzie juz dostatek i koniec prywaty...
                                                    Z tego o widze Hitler bardzo dobrze rozpoznaje problemy Niemiec - nie uwazam by czesc z jego decyzji byla trafiona natomiast wydaje m sie ze swietnie przeanalizowal sytuacje polityczna w Niemczech.

                                                    > A te bojówki po prostu atakowały i biły ludzi oraz dopuszczały się mordów.. czy
                                                    > niemiecki wyborca o tym nie wiedział? Nie słyszał mów nienawiści w wykonaniu A
                                                    > H? i nie widział co robią naziści na ulicach niemieckich miast?

                                                    Podobne bojowki ma wiekszosc parti ideoologicznych, rowneiz dzis, najczesciej sa to tzw mlodziezowki partyjne - zas co do mowy nienawisci - moglby Panprzytoczyc kodeks karny Niemiec z 1932 roku w ktorym znajduja sie stosowne cytaty dotyczace mowy nienawisci?
                                                    Jesli to nie jednak prosilbym niefantazjowanie bo generalnie potwierdza Pan moja teze ze wlasnie w tej chwili nastepuje ograniczanie wolnosci wypowiedzi pod roznymi szczytnymi haslami gdzie de facto chodzi o ochrone interesow okreslonej grupy ludzi - cenzura prewencyjna do tego zagrozona wiezieniem zle swiadczy o demkratycznosci wladzy ktora ja wpowadza.

                                                    > dlatego głosując na NSDAP Niemcy raczej dobrze wiedzieli czego chcą i trudno ni
                                                    > e mówić o odpowiedzialności niemieckiego wyborcy za Hitlera w historii Niemiec
                                                    > i Europy. nawet w przemówieniu z 1932 Hitler wspomina o swojej złej opinii z cz
                                                    > ego raczej się chwalił wywołując zachwyt u Niemców.
                                                    Oczywiscie ze chcieli tego samego czego i chca Polacy - silnego panstwa, opartego na prawie, a sila i prawo wypylywaja wprost z woli narodu. Wydaje mi sie ze w sondzie ulicznej, przeprowadzonej w uczciwy sposob ten poglad zdobylby wieksze poparcie niz NSDAP w Niemczech.

                                                    > Jak to się ma do polskiego wyborcy dzisiaj? Oskarża Pan polski rząd o przestęps
                                                    > twa czy tez zbrodnie... ale jakie? Czy w kampanii wyborczej PO, PiS lub SLD mów
                                                    > iły podobne rzeczy jak Hitler czy też deklarowały że ograbią Polskę? Raczej nie
                                                    > .. więc obciążanie polskiego wyborcy za domniemane zbrodnie rządu jest nie tylk
                                                    > o przesadą.

                                                    Jesli jest Pan adwokatemto zwyczajnie musial Pan kupic ideks z wpisami - niewierze by nawet mierny uniwersystet mogl dyplomowac osobe nie potrafiaca przeczytac prostego tekstu ze zrozumieniem - czy rozumie Pan pojecie odpowiedzialnosci moralnej?

                                                    > Może być Pan sprawny w obrażaniu innych forumowiczów i w używaniu pogardliwych
                                                    > epitetów, ale sam Pan sobie wystawia ocenę, kim Pan jest i jakim językiem komun
                                                    > ikuje się Pan z ludźmi. A Pański język niestety przypomina ten niechlubny język
                                                    > gardzących demokracją historycznych postaci.

                                                    Szczerze mowiac mam problem bo ewidetnie widze kogos kto formuluje zdania, pisze duzo i potrafi wkleic linki do YT ale ma klopot z rozumieniem czegos takiego jak odpowiedzialnosc moralna. Mojjezyk jest o eony lat swietlnych bardziej wysublimowany niz jezyk ministrow sprawujacych w Polsce rzady. Nie mam nic przeciwko wystawianiu sobie oceny jesli pisze o tym ze Polska nie jest krajem niepodleglym ze jej wladze realizuja szkodliwa polityke dla Polski i Polakow, ze nie dbamy o interes narodowy, ze korupcja i nepotyzm niszcza Polske na kazdym szczeblu wladzy od najnizszego przez samorzad do najwyzszego, ze insystucje ktora powinny stac na strazy prawa sa skorumpowane poczwszy od adwokatow, przez prokurature a skonczywszy na sedziach, ze samo stanowienie prawa jest obarczone skaza korupcji i nepotyzmu a wiec powstaje zasadne pytanie o prawosc "prawa" czy raczej o tworzenie rozwiazan przychylnych bezprawiu, a nie chodze po kanajpach i nie obrabiam dupy partnerom z rady pienieznej.

                                                    I na koniec - obawiam sie ze nie rozumie Pan czym jest demokracja bo zwyczajnie ten koslawy system ktory istnieje teraz bierze pan za demokracje - otoz demokracja to wola ludu, wola kucharki rowna sie woli profesora, wola pomywacza rowna sie woli ekonomisty czy adwokata - ludzie sa rowni ich glos znaczy tyle samo, zrodlem prawa jest wola ludu i to lud sprawuje realna wladze, co wiecej lud ma prawo pozbawiac wladzy bo realna wladze srwuje ten ktory posiada mozliwosc obalania tych ktorych do wladzy wybrano - jesli lud jutro zdecyduje w glosowaniu ze wyrzuca sedziow, prokuratorow i adwoaktow i odbiera im narzedzia prawa i przywileje zwiazane z ich zawodem to nie ma Pan innego wjscia jak tylko uszanowac wole ludu - to jest demokracja. Pelna, wolna i absolutna wola ludu ktory jest zrodlem wladzy.
                                                  • Gość: adwokat Re: zycietoniejebajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.14, 14:19
                                                    Wie Pan, zasadniczo można powiedzieć, że w dyskursie publicznym są ludzie kierujący się rozsądkiem i prawem, a z drugiej strony stoją krzykacze.

                                                    Jesli ktoś chce zakrzyczeć rozum i kieruje się wyłacznie emocją, to oczywiście droga wolna, ale skutki są raczej marne. Ludzie doswiadczali względnej stabilizacji i normalnego zycia, kiedy krzykacze nie mieli przewagi w dyspucie publicznej...

                                                    Zarówno Hitler jak i Niemcy wiedzieli jakie poglądy reprezentuje... a że należał do krzykaczy to Niemcy skończyli tragicznie, a krzykacza nie ma. W Polsce również nie brakuje krzykaczy, próbujących zaczarować rzeczywistość.

                                                    Jeśli ktoś z kolei myli ludzkie błędy i słabości z demokracją, to ma raczej problem z odróżnieniem emocji od rozumu, który na szczęscie stał za tworzeniem demokratycznego prawa. Rewolucja już w Polsce była; i narzucenie rządu krzykaczy też, dobrze się dla nas nie skończyło. Na szczęście ten głupi okres mamy za sobą, a krzykacze póki co mogą krzyczeć dość niegroźnie.
                                                  • Gość: Vlad.H. Re: zycietoniejebajka IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 14.07.14, 00:56
                                                    > Wie Pan, zasadniczo można powiedzieć, że w dyskursie publicznym są ludzie kieru
                                                    > jący się rozsądkiem i prawem, a z drugiej strony stoją krzykacze.

                                                    Jak rozumiem rozsadni to ci ktorzy glosuja na zlodzieji i/albo sami kradna a ci ktorzy uwazaja ze to niewlasciwe to krzyakcze kierujacy sie emocjami... poza tym prawo... ach to mityczne prawo ktore tyle razy nie potrafilo wyjasnic przekretow na miliony ale bezlitosnie sciga glodna emerytke...
                                                    Prawo jest tworzene przez poplecznikow zlodzieji wiec tak bardzo nie szermowalbym ta mitycznoscia prawa - zreszta Rzym upadl bez wzgledu na prawo ktorego byl kolebka - prawo nie jest gwarancja niczego...

                                                    > Jesli ktoś chce zakrzyczeć rozum i kieruje się wyłacznie emocją, to oczywiście
                                                    > droga wolna, ale skutki są raczej marne. Ludzie doswiadczali względnej stabiliz
                                                    > acji i normalnego zycia, kiedy krzykacze nie mieli przewagi w dyspucie publiczn
                                                    > ej...

                                                    Niemcy na IIWS wyszly lepiej niz Polska czy Rosja - sam nie wiem wiec czy to az tak dobry przyklad... zreszta jak widze uzywa Pan argumentow emocjonalnych wiec sam juz nie wiem jak to jest i z ta odpowiedzialnoscia zbiorowa ktora jest bezprawna ale o ile jest uzyteczna dla nas to mozemy jej uzywac...

                                                    > Zarówno Hitler jak i Niemcy wiedzieli jakie poglądy reprezentuje...

                                                    I te poglady nie bly takie jak Pan raczyl napisac - to nie byly poglady czystek etnicznych - to juz nadintepretacja i manipulowanie faktami - tak jak juz napisalem nie wydaje mi sie by byl Pan prawnikiem a nawet jesli to raczej kiepskim...

                                                    > a że należał do krzykaczy to Niemcy skończyli tragicznie, a krzykacza nie ma.

                                                    Ciekawe jakim samochodem Pan jezdzi (albo niemeickim albo japonskim) jak widac oba panstwa przegraly wjne ale zle na tym nie wyszly.

                                                    >W Polsce również nie brakuje krzykaczy, próbujących zaczarować rzeczywistość.

                                                    Na razie to nie brakuje nam oszustow, zlodzieji i kretaczy - do tego jeszcze stado spolegliwych prawnikow i juz... zero emocji, czysta kalkulacja...

                                                    > Jeśli ktoś z kolei myli ludzkie błędy i słabości z demokracją, to ma raczej pro
                                                    > blem z odróżnieniem emocji od rozumu, który na szczęscie stał za tworzeniem dem
                                                    > okratycznego prawa.

                                                    Coz - oczywiscie stad moje pytanie o Panska cene - nie watpie ze ma Pan cene swojego sumienia - w koncu jak sie zrobi swinstwo zawsze mozna zaslaniac sie "demokratycznym prawem"

                                                    > Rewolucja już w Polsce była; i narzucenie rządu krzykaczy t
                                                    > eż, dobrze się dla nas nie skończyło. Na szczęście ten głupi okres mamy za sobą
                                                    > , a krzykacze póki co mogą krzyczeć dość niegroźnie.

                                                    Na razie rzadza nami konfidenci, oszusci, zlodzieje i podobni aktywisci - krzykacze moze sa niegrozni ale nie zakladalbym ze sytuacja taka potrwa wiecznie.
                                                  • Gość: adwokat Re: zycietoniejebajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.14, 08:22
                                                    Pan uporczywie nazywa ludzi wybieranych w wyborach złodziejami lub posądza wyborców o bycie złodziejami. A na jakiej podstawie??? Jeśli polityk lub obywatel nie będący politykiem coś ukradnie to podlega prawu karnemu. Które jest równe wobec wszystkich.
                                                    Czy wg Pana politycy lub piastujący wysokie funkcje urzędnicy nie otrzymywali wyroków więzienia i nie byli karani w ciągu ostatnich 25 lat? Co do przestępstw nie wykrytych przez organy ścigania, to oczywiście ma Pan rację, że takie istnieją. Ale dobre i sprytne ukrycie przez sprawcę nie jest problemem systemu demokratycznego czy jakiegokolwiek innego. To jest ludzki spryt i inteligencja, które prowadzą do tego a czasami po prostu zbieg różnych okoliczności, nie pozwalających wykryć sprawcy.

                                                    Usilnie sugeruje Pan, że w Polsce nie ma prawa, a demokracja nie jest demokracją. Oczywiście możemy się sprzeczać czy ten system jest dobry czy nie jest dobry, czy jest sprawny etc. Ale Pana narzekanie na polskie prawo i oskarżanie wszystkich i posądzanie o złodziejstwo prowadzi tylko do jednego wniosku. W takiej sytuacji właściwie prawo w Polsce nie jest potrzebne.. żadne. Po co ona ma być? Jak rozumiem odpowiadałaby Panu propozycja by w Polsce prawo znieść... a sytuacja bezprawia potwierdzałaby jedynie Pańską diagnozę stanu Polski.. taki jest tok Pańskiej logiki. Chyba, że wolałby Pan rozwiązania niemieckie z okresu kanclerza niemieckiego w latach 1933-45.. najwyraźniej podoba się Panu ten okres w historii Niemiec i historii niemieckiej legislacji.
                                                  • Gość: Vlad.H. Re: zycietoniejebajka IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 14.07.14, 21:14
                                                    > Pan uporczywie nazywa ludzi wybieranych w wyborach złodziejami lub posądza wybo
                                                    > rców o bycie złodziejami. A na jakiej podstawie??? Jeśli polityk lub obywatel n
                                                    > ie będący politykiem coś ukradnie to podlega prawu karnemu. Które jest równe wo
                                                    > bec wszystkich.

                                                    Ja nie wiem czy forum Szczecin to wlasciwe miejsce by opowiadac tego typu zarty...
                                                    Na podstawie tego co sami o sobie mowia - przeciez ja nie mam wywiadowni - no chyba ze to nieprawda ze to "ch..., dupa i kamieni kupa"...

                                                    > Czy wg Pana politycy lub piastujący wysokie funkcje urzędnicy nie otrzymywali w
                                                    > yroków więzienia i nie byli karani w ciągu ostatnich 25 lat? Co do przestępstw
                                                    > nie wykrytych przez organy ścigania, to oczywiście ma Pan rację, że takie istni
                                                    > eją. Ale dobre i sprytne ukrycie przez sprawcę nie jest problemem systemu demok
                                                    > ratycznego czy jakiegokolwiek innego. To jest ludzki spryt i inteligencja, któr
                                                    > e prowadzą do tego a czasami po prostu zbieg różnych okoliczności, nie pozwalaj
                                                    > ących wykryć sprawcy.

                                                    A co w sytuacji gdy prawo tworzy sie tak by nie mozna bylo skutecznie scigac osob na wysokich stanowiskach? To tez spryt i inteligencja w wykorzystaniu demokracji?

                                                    > Usilnie sugeruje Pan, że w Polsce nie ma prawa, a demokracja nie jest demokracj
                                                    > ą. Oczywiście możemy się sprzeczać czy ten system jest dobry czy nie jest dobry
                                                    > , czy jest sprawny etc. Ale Pana narzekanie na polskie prawo i oskarżanie wszys
                                                    > tkich i posądzanie o złodziejstwo prowadzi tylko do jednego wniosku. W takiej s
                                                    > ytuacji właściwie prawo w Polsce nie jest potrzebne.. żadne. Po co ona ma być?
                                                    > Jak rozumiem odpowiadałaby Panu propozycja by w Polsce prawo znieść... a sytuac
                                                    > ja bezprawia potwierdzałaby jedynie Pańską diagnozę stanu Polski.. taki jest to
                                                    > k Pańskiej logiki. Chyba, że wolałby Pan rozwiązania niemieckie z okresu kancle
                                                    > rza niemieckiego w latach 1933-45.. najwyraźniej podoba się Panu ten okres w hi
                                                    > storii Niemiec i historii niemieckiej legislacji.

                                                    Nie no ja z faktami nie polemizuje - ja wiem ze jest prawo i wiem ze sie go przestrzega - po prostu w magiczny sposob rowniez dzieki ludziom takim jak Pan majetni maja mozliwosc takiej interpretacji prawa ktora powoduje ze sa oni wyjeci ponad prawo.
                                                    A co sugesti ze jestem nazista - no coz generalnie zwisa mi w jaki sposob probuje mnie Pan obrazic - na tym forum okreslanie innych per nazista to norma i zupelnie mi to nie przeszkadza (przejmowalbym sie gdyby osoba formulujaca takie oskarzenie cos soba reprezentowala - rozne osoby poslugujace sie w zyciu etyka korporacyjna zupelnie sie do tego grona nie zaliczaja).
                                                  • Gość: adwokat Re: zycietoniejebajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.14, 11:16
                                                    Proszę Pana, każdy zawód ma swoją etykę, również zawód adwokata. I w każdym zawodzie znajdzie Pan ludzi którzy są etyczni i tacy dla których moralność to zbiór pusty. Moi koledzy z tego co jest mi wiadome sa ludzmi bardzo etycznymi i dobrymi prawnikami. Nie wiem dlaczego wciąż usiłuje Pan sugerować nieuczciwość zawodu adwokata? tylko dlatego, zę są wśród prawników ludzie nieuczciwi???
                                                    Tak można by sekować każdego człowieka... np. uznać wszystkich kierowców taksówek za gwałcicieli po ostatnim takim wydarzeniu w Warszawie. To nie jest dobra praktyka, którą usiłuje Pan narzucić w tej dyskusji.

                                                    Tak ma Pan rację, w procesie legislacyjnym mogą pojawiać się nieprawidłowości i robienie ustawy pod kogoś.. mieliśmy w Polsce takie przypadki, choć częściej zdarzały się w ministerstwach na poziomie decyzji urzędniczej, która może być dla kogoś szczególnie 'przychylna', a nie jest tak od razu widoczna dla ogółu... co do ochrony polityków, w tym posłów, to temat jest tak długi jak polska demokracja i nie dotyczy polityków tylko jednej partii. jak również nieprawidłowości legislacyjno-urzędnicze nie dotyczą tylko jednej konkretnej partii rządzącej. I wniosek jest bardzo prosty. Takie zachowania są niezależne od systemu, demokracji czy opcji politycznej. To jest czynnik ludzki, słabość, głupota i jak tam ktoś chce to nazwać... a prawo w ustroju demokratycznym jest bezosobowe i wyznacza ograniczenia takich zachowań na wszystkich. Koniec kropka.


                                                    natomiast źle wykorzystany spryt czy inteligencja naprawdę są niezależne od systemu i tego kto rządzi, o ile mówimy o systemie demokratycznym a nie jakiejś dyktaturze.
                                                  • Gość: Vlad.H. Re: zycietoniejebajka IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 15.07.14, 22:01
                                                    > Proszę Pana, każdy zawód ma swoją etykę, również zawód adwokata.

                                                    Dlatego mamy etyke zlodzieja, prostytuki itd - nie ma czegos takiego jak etyka korporacyjna - jest etyka albo jej nie ma - etyka korporacyjna to nie jest etyka tylko rozne wytrychy by jakos wytlumaczyc nieetyczne postepowanie - etyka jest jedna.

                                                    > Nie wiem dlaczego wciąż usiłuje Pan sugerować nieuczciwość zaw
                                                    > odu adwokata? tylko dlatego, zę są wśród prawników ludzie nieuczciwi???

                                                    A wie pan ze adwokat i sprzedawca samochodow sa traktowane jako epitet w np USA?
                                                    To nie jest wylacznie moja ocena etycznosci lub czesto jej braku w postepowaniu adwokatow - ale pal licho adwokatow - to najemnicy, maja prawo poslugiwac sie wlasnymi wyborami i sluzyc tem kto lepiej zaplaci - nie mam nic do prostytutek chociaz niekorzystam z ich uslug - czasem nawet mysle ze to musi byc bardzo ciezka praca - raczej celuje w prokuratorow i sedziow a wiec tych ktorzy korzystaja z pewnych przywilejow i przede wszystkim pelnia funkcje publiczne. Poza tym ogolnie uwazam ze prawo juz dawno przestalo bronic szeroko pojetej sprawiedliwosci a stalo sie jedynie narzedziem dostepnym nielicznym by czerpac okreslone korzysci.

                                                    > To jest czynnik ludzki, słabość, głupota i jak tam
                                                    > ktoś chce to nazwać... a prawo w ustroju demokratycznym jest bezosobowe i wyzna
                                                    > cza ograniczenia takich zachowań na wszystkich. Koniec kropka.

                                                    Serio? Prawo jest stanowione - nie pojawia sie znienacka zaskakujac wszystkich - o chyba ze gdzies jest jakis Mojzesz dostajacy kolejne tablice.... Jak Pan napisal prawo jest takie jak ci ktorzy je stanowia, ma wszystki ludzkie slabosci a dodatkowo slabosci te sa multiplikowane poprzez ludzi ktorzy posluguja sie tym prawem zawodowo...

                                                    > natomiast źle wykorzystany spryt czy inteligencja naprawdę są niezależne od sys
                                                    > temu i tego kto rządzi, o ile mówimy o systemie demokratycznym a nie jakiejś dy
                                                    > ktaturze.

                                                    Ja zas pisze ze pod zaslona frazesow mamy do czynienia z totalnym lamaniem prawa ktore pozostaje bezkarne bo ci ktorzy to prawia lamia wiedza rowniez jak kupic prawo...
                                                    Klasycznym przykladem jest zmowa jaka prezentuje opinia publiczna gdzie pietnuje sie czlowieka ktory zostal spostponowny publicznie przez konfideta i publicznie uderzyl go w twarz - konfident jest wzorem cnot gdy jego ofiare spotyka ostracyzm.

                                                    No ale my tu gadu gadu i kompletnie opisujemy inna rzeczywistosc - Pan snuje opowiesci z roznych wstepow do roznych madrych ksiazek ja zas opisuje rzeczywistosc ktora skrzeczy i nijak nie chce byc taka jak opisana w tych madrych ksiazkach... syfa nie wyleczy sie pudrem.
                                                  • Gość: adwokat Re: zycietoniejebajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.14, 00:19
                                                    Próbuje Pan na siłę odwrócić i obalić znaczenie terminów i słów.. skoro wspomina pan o 'etyce' złodzieja i zrównuje Pan to z zawodem adwokata, czy jakimkolwiek innym to właściwie tym samym zamyka Pan możliwość jakiejkolwiek dyskusji, ponieważ stosując taką manipulację, słowa tracą jakiekolwiek znaczenie.

                                                    Można i tak, ale to jest po prostu niepoważne... ciągle odwołuje się Pan do obraźliwych określeń również mojego zawodu... ale nie rozumie Pan, że ta sama logika może też Pana dotyczyć?

                                                    Tak prawo jest stanowione, ale proszę pamiętać, że historia prawa ma niezwykle długą tradycję, praktycznie tak długą jak sama ludzka znana nam cywilizacja, dlatego nie jest wyłącznie przedmiotem manipulacji - to cecha dyktatur - ale jest też konsekwentną wypadkową rozwoju ludzkości i zmieniających się warunków.

                                                    Co do łamania i kupowania prawa... proszę dać mi jakiś konkretny przykład, ponieważ nie wim jak można w ogóle 'kupic' prawo?!

                                                    nie znam też historii konfidenta i jego ofiary.. kogo ma Pan na myśli???
                                                    Wydaje mi się też że nie opisujemy innej rzeczywistości, ale tę samą kompletnie różnie postrzegamy i te różnice w naszych wpisach się dość wyraźnie ujawniają..
                                                  • Gość: Vlad.H. Re: zycietoniejebajka IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 16.07.14, 20:38
                                                    > Próbuje Pan na siłę odwrócić i obalić znaczenie terminów i słów.. skoro wspomin
                                                    > a pan o 'etyce' złodzieja i zrównuje Pan to z zawodem adwokata, czy jakimkolwie
                                                    > k innym to właściwie tym samym zamyka Pan możliwość jakiejkolwiek dyskusji, pon
                                                    > ieważ stosując taką manipulację, słowa tracą jakiekolwiek znaczenie.

                                                    A skad to przesiwadczenie ze slowa w ustach adwokata maja wieksze znaczenie niz slowa w ustach kogos innego - np pana klienta ktory jest zlodziejem ale w zyciu kieruje sie swoista etyka i nie okradania w sasiedztwie i na robote wyjezdza np za granice... Nagle probuje Pan wywodzic ze jedna etyka korporacyjna jest bardziej etyczna niz inna etyka korporacyjna.
                                                    Ja zas mowie ze etyka jest jedna a etyki korporacyjne przestaja byc etyka jako taka - to manipulacje - wytrychy majace obchodzic etyke i dopuszczac pewne nieetyczne zachowania a jednoczesnie by poprawic samopoczucie tym ktorzy taetyka korporacyjna sie posluguja.
                                                    Nie przeszkadza Panu taka manipulacje a zzyma sie Pan na inna manipulacje.


                                                    > Można i tak, ale to jest po prostu niepoważne... ciągle odwołuje się Pan do obr
                                                    > aźliwych określeń również mojego zawodu... ale nie rozumie Pan, że ta sama logi
                                                    > ka może też Pana dotyczyć?

                                                    Poniewaz wystepuje Pan tu z pozycji zawodowej - tak sie Pan przedstawia i w kolko wraca do tego ze jako adwokat z automatu ma Pan prawo dokonywac wykladni prawa bardziej niz ktos inny.

                                                    > Tak prawo jest stanowione, ale proszę pamiętać, że historia prawa ma niezwykle
                                                    > długą tradycję, praktycznie tak długą jak sama ludzka znana nam cywilizacja, dl
                                                    > atego nie jest wyłącznie przedmiotem manipulacji - to cecha dyktatur - ale jest
                                                    > też konsekwentną wypadkową rozwoju ludzkości i zmieniających się warunków.

                                                    Kiedys prawo bylo wzglednie proste, czytelne dla przecietnego zjadacza chleba i zrozumiale, reguly blisko zycia - dzis prawo to sposob na sprawowanie kontroli - jeden z wielu mechnizmow wladzy - daleko juz prawo tracilo kontakt z rzeczywistoscia i tak napawde prawo odawia prawa p ofierze do dochodzenai sprawiedliwosci - grupa ludzi w imieniu ofiary uzurpje sobie wymierzanie kary wychodzac z zalozenia ze to bardziej sprawiedliwe.

                                                    > Co do łamania i kupowania prawa... proszę dać mi jakiś konkretny przykład, poni
                                                    > eważ nie wim jak można w ogóle 'kupic' prawo?!

                                                    A to prosze sobie wyszukac i kupowaniu ustaw - ja np podam Panu przyklad kupowania prawa - ustawa prawo telekomunikacyjne i np kiedys nieodplatne (wyznacznikiem byly mozliwosci techniczne) a dzis odplatne wyswietlanie numeru polaczenia przychodzacego (mimo tego ze nie mamy juz central nalogowych) - prosze przenalizowac sobie jak modyfikowane bylo to prawo mimo postepu technologicznego, moglbym sypac takimi rpzykladami jak z rekawa, prawa autorskie i penalizowanie tzw piractwa czy kuriozalne przepisy kk o wspomnianej przez Pan tzw mowie nienawisci. Takich zmian, w detalach niekorzystnych dla ogolu, korzystnych dla konkretnych korporacji jest wiele i to mimo tego ze np sama EU raczej wybiera inna droge.

                                                    > nie znam też historii konfidenta i jego ofiary.. kogo ma Pan na myśli???
                                                    > Wydaje mi się też że nie opisujemy innej rzeczywistości, ale tę samą kompletnie
                                                    > różnie postrzegamy i te różnice w naszych wpisach się dość wyraźnie ujawniają.

                                                    A z tym sie moge zgodzic - po prostu w ocenie rzeczywistosci kieruje sie Pan etyka korporacyjna ja zas staram sie kierowac etyka - natomiast zgadzam sie co do tego ze roznie opisujemy te sama rzeczywistosc - po prostu dla mnie dalej zywe sa np idee oswieceniowe w ktorych prawo i sprawiedliwosc tworza w miare zgodny zwiazek a nie sa zbitka sloganow czy nazwa parti.
                                                  • Gość: adwokat Re: zycietoniejebajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.14, 21:15
                                                    Sam zajęcie złodzieja jest nieetyczne. to proste. Tak jak pisałem, nie umie Pan odróżnić działań i zachowań etycznych od nieetycznych. Dla Pana wodać to jest to samo.. Z taką logiką, dziwię się, że Pana drażnia 'złodzieje' którzy rządzą Polską..

                                                    Poza tym jest coś takiego jak etyka adwokacka i o tym uczy się przyszłych adwokatów.. nieetyczny adwokat jest po prostu nieetyczny.

                                                    Natomiast nie ma etycznego złodzieja, ponieważ to jest zaprzeczenie samego pojęcia etyki. Używa Pan równiez slowa korporacja w sensie pejoratywnym i nadaje Pan temu wymiar jakiejś etyki. Coś co jest złe, etycznym nie jest. Uważa Pan adwokatów i prawników jak rozumiem za nieetycznych lub za nieetyczny zawód etc. ale się Pan poważnie myli.

                                                    co do znajomości prawa to chyba nic dziwnego jesli prawnik je zna lepiej niż przeciętny człowiek.. podobnie jak szewc wie lepiej jak robić buty niż ktoś kto nie jest szewcem. Ponadto adwokaci karani za przestępstwa przestają mieć możliwość wykonywania zawodu.
                                                    Dalej o skomplikowaniu prawa... a co ma do tego prawnik? przecież to legislatorzy stanowią prawo z woli wyborców i takie pytania czy zarzuty powinny być kierowane do władzy ustawodawczej.. prawnicy władzy nie sprawują jako grupa zawodowa z wyjątkiem sądów.


                                                    Zarzucanie mi etyko korporacyjnej jest naciaganiem i to mocnym.. etykę zawodową znam z zupełnie innej strony i podejścia, a moi nauczyciele bardzo mocno to podkreślali... i niech Pan zrozumie, że to nie prawnicy układają prawo, ale ci na których Pan głosował... i często są to ludzie własnie majacy kompletnie zerowe pojęcie o prawie... i jak Pan pisze to po ustwach to widać.. i jeśli jakieś są tu wątki korporacyjne to proszę spojrzec kto na tym zyskuje.. i to nie pomysł prawnikó, poniewaz prawnicy często chętnie widzieliby właśnie zupełnie inne prawo i znacznie bardziej transparentne i przejrzyste.. i naprawdę proszę nie wciskać mi tej korporacyjności czy tzw. przez Pana 'etyki korporacyjnej'... jeśli taka w ogóle jest, a Pana definicja wskazuje na nieetyczne zachowania korporacyjne to proszę raczej zachować dla siebie taki zarzut w moją stronę, bo jest całkowicie bezsensowny.

                                                    Niech Pan spojrzy jak samo środowisko prawnicze zajmuje się etyką i jak się uczy etyki zawodu prawnika czy adwokata... rzadko który zawód ma tak liczne pozycje i komentarze na ten temat...

                                                    Reasumując - całkowicie myli Pan prawodawcę z prawnikiem.. to dwa różne byty..
                                                  • Gość: Vlad.H. Re: zycietoniejebajka IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 17.07.14, 20:52
                                                    > Sam zajęcie złodzieja jest nieetyczne. to proste. Tak jak pisałem, nie umie Pan
                                                    > odróżnić działań i zachowań etycznych od nieetycznych. Dla Pana wodać to jest
                                                    > to samo.. Z taką logiką, dziwię się, że Pana drażnia 'złodzieje' którzy rządzą
                                                    > Polską..

                                                    Serio? A co w sytuacji gdzue zlodziej okrada zlodzieja i oddaje biednym lub wrecz ofiarom zrabowane wczesniej mienie? np taki Robin Hood dziwie sie ze podobno wyksztalcony czlowiek za jakiego sie Pan uwaza nie potrafi odroznic tego co jest etyczne od tego co etyczne nie jest.


                                                    > Poza tym jest coś takiego jak etyka adwokacka i o tym uczy się przyszłych adwok
                                                    > atów.. nieetyczny adwokat jest po prostu nieetyczny.

                                                    A to prosze o wyjasnienie roznicy miedzy etyka adwokacka a etyka jako taka? Ja jzu jasno wyrazilem swoje zdanie ze dla mnie etyka jest albo jej nie ma - etyki korporacyjne powstaja po to by obchodzic etyke w imie "wyzszych racji".

                                                    > Natomiast nie ma etycznego złodzieja, ponieważ to jest zaprzeczenie samego poję
                                                    > cia etyki. Używa Pan równiez slowa korporacja w sensie pejoratywnym i nadaje Pa
                                                    > n temu wymiar jakiejś etyki. Coś co jest złe, etycznym nie jest. Uważa Pan adwo
                                                    > katów i prawników jak rozumiem za nieetycznych lub za nieetyczny zawód etc. ale
                                                    > się Pan poważnie myli.

                                                    Oczywiscie ze sa - klasycznym przykladem jest tu wspomniany przeze mnie Robi Hood - zna te postac kazde dziecko i kazdy przecieny nie uwaza go za zla postac mimo ze jest zlodziejem.
                                                    Co do adwokatow i prawnikow - coz - jak juz napisalem o ile moga zrozumiec nieetycznego adwokata ktory dopuszcza sie jakichs czynow w imie zysku (bo jak juz napisalem generalnie ludzie zostajacy adwokatami kieruja sie glownie tym ze beda uzyskiwac ponadprzecietne wynagrodzenie czyli tak naprawde korzysciami prywatnymi) o tyle mam juz klopot by zaakceptowac w takiej nieetycznej roli sedziow i prokuratorow a zapewne zetknal sie Pan w swojej praktyce i z jednymi i z drugimi.
                                                    Byc moze niesprawiedliwe ale jednak tak, uwazam ze "lyzka dziegciu psuje beczke miodu" bo jak sam Pan to wielokrotnie napisal szeroko poeci prawnicy to osoby ktore powinny (podobnie jak i politycy) byc ponad przecietna typowej etyki, morlanosci czy ogolnie standardow jakosciowych stad zrozumiale wyczulenie na kazda nieprawidlowosc ktora byc moze komus innemu uszlaby "na sucho" tak w wypadku srodowisk tzw zaufania publicznego nie ma milosierdzia.

                                                    > co do znajomości prawa to chyba nic dziwnego jesli prawnik je zna lepiej niż pr
                                                    > zeciętny człowiek.. podobnie jak szewc wie lepiej jak robić buty niż ktoś kto n
                                                    > ie jest szewcem. Ponadto adwokaci karani za przestępstwa przestają mieć możliwo
                                                    > ść wykonywania zawodu.
                                                    > Dalej o skomplikowaniu prawa... a co ma do tego prawnik? przecież to legislator
                                                    > zy stanowią prawo z woli wyborców i takie pytania czy zarzuty powinny być kiero
                                                    > wane do władzy ustawodawczej.. prawnicy władzy nie sprawują jako grupa zawodowa
                                                    > z wyjątkiem sądów.

                                                    Prawnicy jako tacy (w tym sedziowie) wladzy nie sprawuja (zapomina Pan ze wladza realna pochdzi z woli ludu - to jest demokracja) ale de fakto sprawuja poniewaz kontroluja interpretacje prawa a wiec regul dotyczacych tak szewcow jak i prawnikow (wiec paradoksalnie prawnicy sa sedziami w swojej sprawie to tak na boku) - przez fakt np takiej a nie inej interpetacji prawa podobnie jak lekarze wladze sprawujecie stad okreslone oczekiwania wobec Was jako grupy zawodowej.

                                                    > Zarzucanie mi etyko korporacyjnej jest naciaganiem i to mocnym.. etykę zawodową
                                                    > znam z zupełnie innej strony i podejścia, a moi nauczyciele bardzo mocno to po
                                                    > dkreślali... i niech Pan zrozumie, że to nie prawnicy układają prawo, ale ci na
                                                    > których Pan głosował... i często są to ludzie własnie majacy kompletnie zerowe
                                                    > pojęcie o prawie... i jak Pan pisze to po ustwach to widać.. i jeśli jakieś są
                                                    > tu wątki korporacyjne to proszę spojrzec kto na tym zyskuje.. i to nie pomysł
                                                    > prawnikó, poniewaz prawnicy często chętnie widzieliby właśnie zupełnie inne pra
                                                    > wo i znacznie bardziej transparentne i przejrzyste.. i naprawdę proszę nie wcis
                                                    > kać mi tej korporacyjności czy tzw. przez Pana 'etyki korporacyjnej'... jeśli t
                                                    > aka w ogóle jest, a Pana definicja wskazuje na nieetyczne zachowania korporacyj
                                                    > ne to proszę raczej zachować dla siebie taki zarzut w moją stronę, bo jest całk
                                                    > owicie bezsensowny.

                                                    Przeciez prawnicy opiniuja ustawy, uczestnicza w ich kreacji co wiecej prawnicy doradzaja rowniez lobbystom i korporacjom - prsze wiec nie pisac ze to nie prawnicy ukladaja prawo - to wlasnie prawnicy napedzani checia prywatnej korzyscicpocigaja za sznurki ktore pozniej glosuja w parlamencie. Wiem ze sie ze mna Pan nie zgodzi ale jak mi sie wydaje jako grupa zawodowa to Wy glownie ponosicie odpowiedzialnosc za niska jakosc prawa i nie ratuja Was jako grupy altruistyczni prawnicy walczacy o interes publiczny.
                                                    I by jeszcze raz podkreslic - kazdy rodzaj etyki korporacyjnej jest substytutem etyki jako takiej - jej namiasta, srogatem, ersatzem, imitacja a wszystko to by zracjonalizowac nieetyczne zachowania pod pozorem etycznosci.

                                                    > Niech Pan spojrzy jak samo środowisko prawnicze zajmuje się etyką i jak się ucz
                                                    > y etyki zawodu prawnika czy adwokata... rzadko który zawód ma tak liczne pozycj
                                                    > e i komentarze na ten temat...

                                                    Tyle ile prac powstalo w komunizmie i socjalizmie na temat ludzkiego szczescia... dla mnie to raczejsygnal ze niektorzy z Was jeszcze maja sumienie i dlaje przegryzaja sie przez to jak pogodzic etyke z nieetycznymi zachowaniami zawodowymi.

                                                    > Reasumując - całkowicie myli Pan prawodawcę z prawnikiem.. to dwa różne byty..

                                                    Podsumowujac - twierdze ze prawnicy reprezentujacy rozne grupy interesow sa prawodawcami i postepuja bardzo przemyslanie nie biorac bezposrednio odpowiedzialosci za akty prawne ale wplywaja i ksztaltuja prawo pelniac funkcje doradcow.
                                                  • Gość: adwokat Re: zycietoniejebajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.14, 00:25
                                                    niech Pan będzie poważny, jaki Robin Hood? a może Janosik? przecież to jest infantylizm... jak rozumiem żartem chce Pan obrócić dyskusję w kierunku dla Pana wygodnym.

                                                    jak już pisałem etyka jest nauką stosowaną w zawodzie prawniczym... co nie oznacza, że nie ma nieetycznych prawników, ale to nie zależy od zawodu a od człowieka.

                                                    Proszę spojrzeć na ilość podręczników i komentarzy dotyczących etyki adwokackiej i prawniczej. Poniewaz linków Pan nie lubi, więc nie będę częstował, ale przy odrobinie chęci może Pan znaleźć przez google odpowiednie prace, opracowania i komentarze.

                                                    co do sprawowania władzy polecam lekturę Konstytucji RP

                                                    art. 10.
                                                    1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
                                                    2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały.

                                                    o potrójnym podziale władzy w Polsce o ile się nie mylę uczą już chyba w gimnazjum.

                                                    prawnicy reprezentują rózne firmy etc. ale nie mogą działać poza prawem, jeśli tak czynią narażają dany podmiot na złamanie prawa. Oczywiście, że prawnicy w firmach są często zaskakiwani oczekiwaniami swoich pracodawców... co nie oznacza, że sami posuną się do łamania prawa. Owszem mogą szukać możliwości jakiś ale jedynie w ramach obowiązującego prawa, jesli nie to złamią prawo i zrobią to na swoją odpowiedzialność. Koniec kropka.

                                                    Co do podejmowania decyzji w Sejmie. Tak jest biuro prawne dające opinie. Natomiast proszę pamiętać, że nie zawsze opinie prawników są brane pod uwagę i ogólnie w Sejmie nie panuje nadmiernie wysoka wiedza dotycząca prawa a nawet samej Konstytucji. I nie prawnicy podejmują ostateczną decyzję.. tylko partie, również te na które Pan głosuje.

                                                    Dalej droga legislacyjna jest raczej chyba Panu znana, Prezydent musi również złożyć podpis nad umową.. a tam też jest biuro prawne i jeśli jakaś ustawa budzi wątpliwości, to poddaje się badaniu jej konstytucyjności etc. i akurat Belweder ma raczej dość dobrych prawników... natomiast z Sejmu wychodzi wiele gniotów ... i prawnicy nie mają z tym nic wspólnego, bo nie oni podejmują decyzje o ostatecznym brzmieniu ustaw.

                                                    Przecenia Pan możliwości prawników, natomiast nie docenia możliwości partii, które znalazły się w Sejmie i ich przywódców.. proszę na to zwrócić uwagę.
                                                  • jeepwdyzlu @adwokat 18.07.14, 11:35
                                                    Podziwiam Twoją cierpliwość
                                                    ale rzucasz perły przed wieprze...

                                                    jeep
                                                  • Gość: adwokat Re: @adwokat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.14, 12:15
                                                    rozumiem Pana sympatię, ale nie uważam, że rzucam perły przed.. szczególnie że mój interlokutor jest bardzo inteligentny i prowadzi zręcznie dyskusję używając argumentów, które mają skierować dyskusję na ścieżkę logiki, która jest dla niego odpowiednia..

                                                    Akurat lubię dyskusję, spór i dochodzenie do prawdy lub konsensusu... uważam, że to się zawsze opłaca i nikogo lepiej nie traktować z góry jak wroga lub złego człowieka.. wierzę, że w każdym z nas jest dobro..

                                                    sam widziałem czasami w ludziach, którzy dokonali rzeczy strasznych przemianę, jeśli ich odpowiednio potraktowano, to jest zupełnie na marginesie i poza naszą dyskusją.. po prostu w człowieku tez jest dobro, pozwalające zrozumieć innych.
                                                  • jeepwdyzlu Re: @adwokat 18.07.14, 12:34
                                                    Ok,
                                                    ale przeceniasz swojego Interlokutora...
                                                    Sam się przekonasz.

                                                    "....sam widziałem czasami w ludziach, którzy dokonali rzeczy strasznych przemianę, jeśli ich odpowiednio potraktowano..."
                                                    -----------
                                                    Tam, wiem - vlada bito w dzieciństwie pasem
                                                    ale obawiam się, że zmiany w mózgu są nieodwracalne....
                                                    :-(

                                                    Z wyrazami sympatii i 100% poparcia
                                                    jeep
                                                  • Gość: adwokat Re: @adwokat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.14, 14:10
                                                    Nie nie miałem w ogóle na myśli Pana Vlada ani nie chcę wnikać w jego dziecinstwo etc. przemiany widziałem w miejscach, gdzie nikt z nas nie chciałby trafić...
                                                  • Gość: Vlad.H. Re: zycietoniejebajka IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 18.07.14, 22:07
                                                    > niech Pan będzie poważny, jaki Robin Hood? a może Janosik? przecież to jest inf
                                                    > antylizm... jak rozumiem żartem chce Pan obrócić dyskusję w kierunku dla Pana w
                                                    > ygodnym.

                                                    Ja nie zartuje - alegoryczny krol zlodzieji okradajacy bogatych i oddajcy biednym zagrabione przez nich mienie ludzi biednych nie jest postrzegany jako postac negatywna choc bez watpienia jest zlodziejem to jednak jest pozytywnie oceniany - to problem filozoficzny ktory daje Panu pod rozwage.

                                                    > jak już pisałem etyka jest nauką stosowaną w zawodzie prawniczym... co nie ozna
                                                    > cza, że nie ma nieetycznych prawników, ale to nie zależy od zawodu a od człowie
                                                    > ka.

                                                    A ja pisze ze albo kierujemy sie w zyciu etyka albo nie - etyka korporacyjna nie jest etyka tylko jej namiastka.

                                                    > Proszę spojrzeć na ilość podręczników i komentarzy dotyczących etyki adwokackie
                                                    > j i prawniczej. Poniewaz linków Pan nie lubi, więc nie będę częstował, ale przy
                                                    > odrobinie chęci może Pan znaleźć przez google odpowiednie prace, opracowania i
                                                    > komentarze.

                                                    Pozwole sobie na stwierdzenie ze tylko w cyfrowymprzetwarzaniu sygnalow ilosc przeklada sie na jakosc - w praktycznie kazdym innym fragmencie ludzkiego zycia tego przelozenia bezposrednio juz nie ma a napewno nie ono liniowe tak wiec ilosc publikacji raczej moze swiadczyc o problemach jakie macie jako grupa zawodowa z wlasna morlanoscia i balansowaniem pomiedzy etyka a jej brakiem.

                                                    > co do sprawowania władzy polecam lekturę Konstytucji RP
                                                    Wiedzialem ze uzyje Pan tego argumentu ale pozwole sobie teraz na dluzszy wywod poakzujacy ze konstytucja IIIRP nie ma praktycznie zadnej wartosci dla przecietnego obywatela i jest przykladem prawa ustanowionego przez wybranych dla wybranych.
                                                    Pozniej zas pozwole sobie odmiesc do demokracji i niedemokratycznosci tzw "wladzy sadowniczej"

                                                    Po pierwsze konstytucja jako taka nie jest prawem do ktorego odniesc moze sie bezposrednio obywatel - nie ma w porzadku prawnym Polski mozliwosci by powolac sie bezposrednio na konstytucje - wykladni na temat zgodnosci lub nie musi udzielac stosowna korporacja a wiec z punktu widzenia przecietnego Polaka - konstytucja jest prawem korpracji dla korporacji - nawet sady nziszych isntancji nie moga bezposrednio posilkowac sie konstytucja w orzekaniu ale musza korzystac z interpretacji/wykladni dokonywanej przez bardzo elitarna grupe korporacyjna. Inna sprawa jest wybor tejze grupy uprzywilejowanej rownie elitarny odlegly od demokracji powszechnej. W Polsce przyjeto model w ktorym grupa "autorytetow" decyduje o zyciu "szarakow" kierujac sie blizej niepojeta mistyczna litera prawa - to ociera sie niemal o przezycie religijne a sam trybunal staje sie sekta - twierdze ze w wiekszosci wypadkow te tzw autorytety w praktyce moglby byc zastepowane ludzmi porzadnymi ale nie-prawnikami tak jak w przeszlosci chocby w histori na ktora sie Pan powolywal.

                                                    > o potrójnym podziale władzy w Polsce o ile się nie mylę uczą już chyba w gimnaz
                                                    > jum.

                                                    Po pierwsze w moich czasach gimnazjum nie bylo - ba - nie bylo wtedy obecnie istniejacej konstytucji a ta ktora byla i tak byla lamana przez panstwo i jego sluzby (chocby mordy polityczne).
                                                    Po drugi - o ile mozna sie zgodzic na forme demokracji posredniej (tzn wyborcy wybieraja swoich przedstawicieli ktrozy niby w imieniu wyborcow stanowia prawo dotykajace wyborcow a sami wybrani przez tych wyborcow do stanowienia tego prawaa korzystaja z ochrony i prawo ktore stanowia juz ich nie dotyczy) o tyle przedstawiciele tzw "wladzy sadowniczej" nie pochodza z zadnych wyborow (czy to demokratycznych czy quasidemokratycznych), rowneiz nie moga odpowiadac przed wyborcami - sa specyficzna, szczegolnie uprzywilejowana kasta ktorej jedyna cecha jest posiadanie konkretnego wyuczonego zawodu (dodaje od siebie oceniajac poziom sedziow ze zawodu wyuczonego zazwyczaj zle) - jedyni ktorzy moga oceniach przedstawicieli "wladzy sadowniczej" to koledzy z korporacji - cecha szczegolna jest ze wiekszosc decyzji podejmowana jest w sposob niejawny i poza kontrola spoleczna. To jest moim zdaniem absolutnie niezgodne z zasadami demokracji a ta niedemokratycznosc jest usankcjonowana prawnie ( o tym kto w rzeczywistosci stanowi prawo pisalem juz w mojej poprzedniej wypowiedzi).

                                                    > prawnicy reprezentują rózne firmy etc. ale nie mogą działać poza prawem, jeśli
                                                    > tak czynią narażają dany podmiot na złamanie prawa. Oczywiście, że prawnicy w f
                                                    > irmach są często zaskakiwani oczekiwaniami swoich pracodawców... co nie oznacza
                                                    > , że sami posuną się do łamania prawa. Owszem mogą szukać możliwości jakiś ale
                                                    > jedynie w ramach obowiązującego prawa, jesli nie to złamią prawo i zrobią to na
                                                    > swoją odpowiedzialność. Koniec kropka.

                                                    Ja nie pisze o lamaniu prawa ale o stosowaniu niezwykle elastycznego intepretowania juz istniejacego prawa i co najwazniejsze o stanowieniu nowego prawa ktore jest korzystne dla waskiej grupy - samo to nie jest zlamaniem prawa ale w mojej ocenie jest nieetyczne i tu jak rozumiem pojawia sie etyka korporacyjna.

                                                    > Co do podejmowania decyzji w Sejmie. Tak jest biuro prawne dające opinie. Natom
                                                    > iast proszę pamiętać, że nie zawsze opinie prawników są brane pod uwagę i ogóln
                                                    > ie w Sejmie nie panuje nadmiernie wysoka wiedza dotycząca prawa a nawet samej K
                                                    > onstytucji. I nie prawnicy podejmują ostateczną decyzję.. tylko partie, również
                                                    > te na które Pan głosuje.

                                                    Jak pokazuje historia kupno stawy to tylko kwestia ceny i umiejetnosci dotacia do wlasciwych ludzi, oczywiscie ze zawsze mozna spedzic wine na sprzataczke czy skeretarke ktora przelozy badz zagubi akta sprawy i sprawa ulegnie przedawnieniu - w najgorszym razie konczy sie na jakiejs karze regulaminowej ewentualnie rozwiazaniu umowy o prace i tyle, w innym mamy nowe prawo ktore potem bedzie Pan cytowal.
                                                    Co do gloswoania przyjalem zasade by nie wspierac ludzi ktorym nie ufam i gdy nie moglbym potem brac wspolodpowiedzalnosci (moralnej) za ich zachowanie - czyli tak jak zaczela sie nasza dyskusja - tak, jako wyborca jestem moralnie wspolodpowiedzialny za wybranca i jego postepowanie.

                                                    > Dalej droga legislacyjna jest raczej chyba Panu znana, Prezydent musi również z
                                                    > łożyć podpis nad umową.. a tam też jest biuro prawne i jeśli jakaś ustawa budzi
                                                    > wątpliwości, to poddaje się badaniu jej konstytucyjności etc. i akurat Belwede
                                                    > r ma raczej dość dobrych prawników... natomiast z Sejmu wychodzi wiele gniotów
                                                    > ... i prawnicy nie mają z tym nic wspólnego, bo nie oni podejmują decyzje o ost
                                                    > atecznym brzmieniu ustaw.

                                                    Jak wiemy o ostatecznym ksztalcie prawa rzadko (zdecydowanie za rzadko!) przesadzaja kryteria merytoryczne - jak pokazuje znany przyklad "lub czasopisma" przez parlaman mozna przepchnac niemal wszystko a pozniej prezydent rzadko wetuje zwlaszcza ustawy techniczne ( a wiec te bardziej korporacyjne) - ewentualne tarcia dotycza raczej sporow ideoologicznych a te zazwyczaj nie sa bardzo interesujace dla korporacji (maja male przelozenie na finanse).

                                                    > Przecenia Pan możliwości prawników, natomiast nie docenia możliwości partii, kt
                                                    > óre znalazły się w Sejmie i ich przywódców.. proszę na to zwrócić uwagę.

                                                    Ja zas twierdze ze pomocy prawnikow wiekszosc z tych politykow nie bylaby w stanie sklecic sensownej wypowiedzi, co wiecej wiekszosc z olitykow nie ma tak naprawde poziomu wiedzy by zrozumiec stanowione prawo - tak naprawde glosuja zgodnie z tym co napisze im partia ale to nie oznacza ze prawnicy nie ponosza odpowiedzialnosci za swoje dzialanie.
                                                    No ale jak mysle dalej bedzie Pan dowodzil ze prawnicy korporacji ktora majstruje przy prawie to inni prawnicy niz ci w parlamencie ktorzy opiniuja ustawy - ja uwazam ze to ta sama korporacja
                                        • Gość: Vlad.H. Re: merde nie merda a jak merda to ogonem... IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 06.07.14, 20:41
                                          no i tyle w temacie - z gowna robimy czekolade...
                          • piotr33k2 Re: Merda d’artista 05.07.14, 00:49
                            bredzisz znowu w ogóle nie na temat ,pokaz mi jeden przykład że tym fanatykom moherowym czegoś zabroniono naginając czy łamiąc prawo , a talibanizacji Polski mamy ciąg dalszy , decyduja co można wystawiac w teatrach , odmawiają legalnej pomocy w szpitalach a teraz jeszcze zabraniają stawiać całkowicie neutralnych niewinnych artystycznych form ( pomnik niedżwiedzia przed warszwską giełdą) bo pobliskiemu proboszczowi kojarzy sie to z poganskim cielcem , he he. kumasz neptyku czy jarasz dalej w swojej błogiej nieświadomosci bytu ? he he.






                            9 w ogólnej przestrzeni publicznej
                            • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 05.07.14, 13:55
                              nie ja bredze tylko ty wykazujesz sie znaczacym stopniem otepienia intelektualnego wywolanego czy to nadmierna konsumpcja alkoholu czy czyms innym - skoro utworzono pawo cenzurujace prewencyjnie rowneiz ze wzgledu na mozliwe naruszenie przekonan religijnych to takie sa efekty - wolnosciowscy roznej masci, nadaktywni spolecznicy, feministki i cala reszta tego szemranego towarzystwa ktore zawsze wie jak ustawic sie w zyciu, jak wykazac sie tzw madroscia zyciowa stworzyla takie a nie inne prawo a teraz bedzimy ponosic tego konsekwencje.

                              nie pisz do mnie alkoholiku o swoic nalogach i marzeniach z dalszym otepianiem zwiazanych - nie jestem poradnia, nie pomoge ci a i sluchanie o twoich problemach z uzywkami mnie zwyczajnie mierzi.

                              podalem ci stan prawny, powiedzialem ze skoro takie prawo stworzyliscie to teraz nie biegajcie z placzem ze uzywa tego prawa rowniez ktos inny i na dodatek jeszcze przeciw wam...

                              chcecie Polske genderowac, chcecie europeizowac to musiscie zaakceptowac ze w demokracji ludzie maja prawo wyrazac swoj niezadowolenie - nie tylko Ania Grodzka ma prawo do szczescia - rowniez katolicy...
                              • Gość: e.beata Re: Merda d’artista IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.14, 21:56
                                Vlad, gdyby jakaś agresywna grupa groziła przed spotkaniem z Macierewiczem, że nikogo nie wpusci na salę, że pobije uczestników, to jestem pewna, że nie tylko policja by reagowała ;-). Cóż Golgota pokazała w których miastach kościół rządzi, gdzie ma pod butem polityków, policję itp. Tam gdzie sie nie ugięto, zorganizowano pokazy filmowe, czytanie itp. Z tego co wiem jedynie we Wrocławiu protest przebiegł w sposób cywilizowany. W innych miejscach uniemożliwiano uczestnictwo w imprezie, krzyki, zagłuszanie, smrodliwe substancje itp. Policja była i nie reagowała na zakłócanie spokoju publicznego. Rozumiem, że nie chciano zamieszek, ale całkowite złożenie broni..... Czy kogokolwiek zatrzymano za groźby karalne? To już nie są protesty, to terroryzm.
                                • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 06.07.14, 22:31
                                  > Vlad, gdyby jakaś agresywna grupa groziła przed spotkaniem z Macierewiczem, że
                                  > nikogo nie wpusci na salę, że pobije uczestników, to jestem pewna, że nie tylko
                                  > policja by reagowała ;-).

                                  Dziecko nie reagowala, co wiecej media tzw glownego nurtu kompoletnie ignorwaly fakty zrywania prelekcji tzw prawicowych mowcow przez ronej masci lewicowcow poprzebieranych za kobiety... dzialo sie to za aprobata abyc moze i z inspiracji pracownikow naukowych roznego stopnia w tym i profesores... - nikt z was tu nie rwal szat a i ja nie chodzilem - sami rozpetaliscie te wojne na chamstwo...

                                  >Cóż Golgota pokazała w których miastach kościół rząd
                                  > zi, gdzie ma pod butem polityków, policję itp. Tam gdzie sie nie ugięto, zorgan
                                  > izowano pokazy filmowe, czytanie itp. Z tego co wiem jedynie we Wrocławiu prote
                                  > st przebiegł w sposób cywilizowany. W innych miejscach uniemożliwiano uczestnic
                                  > two w imprezie, krzyki, zagłuszanie, smrodliwe substancje itp.

                                  I dokladnie dzialo sie w druga strone problem w tym ze ekscesow tzw lewicy nikt nie naglasnia bo wtedy okazaloby sie ze tzw europejczycy sa koltunami...

                                  > Rozumiem, że nie chciano zamies
                                  > zek, ale całkowite złożenie broni..... Czy kogokolwiek zatrzymano za groźby ka
                                  > ralne? To już nie są protesty, to terroryzm.

                                  policja jasno powiedziala - nie ejstesmy w stanie zapewnic wam bezpieczenstwa - organizator powinine wynajac firme ochroniarska - pisalem to juz - miesza wam sie funkcja polcji i firm ochroniarskich - w ustawie o policji nie ma nic o tym ze ma ona pelnic funkcje firmy ochroniarskiej...
                                  I jeszcze na koniec powtorze - chcecie prowokowac to miejcie jaja i zrobcie holocaust picnic albo tak jak Wilders miejcie jaja i wystawcie sztuke w stylu venitism.blogspot.nl/2013/11/let-us-raise-flag-of-truth-and.html

                                  a zaleznosci od kosciola pisze od dawna ale nie uwazam by tani antyklerykalizm byl norma spoleczna ani udawal sztuke
                                  • Gość: wyborca PO Re: Merda d’artista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.14, 22:43
                                    ciekawe, bo sam nie słyszałem o zakłócaniu prawicowych zebrań przez lewice przebraną za kobiety... może są gdzieś jakieś linki do opisu tych wydarzeń?
                                    Osobiście nie ma żadnego zdania co do Golgoty ani protestów... mentalnie jedno i drugie jest mi zupełnie obce.
                                    • piotr33k2 Re: Merda d’artista 06.07.14, 23:07
                                      ale on slyszał a moze nawet widział , he he. pozatym te teksty- zrobcie sobie cholocaust picnic itd . co za prostak i przygłup .
                                      • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 07.07.14, 21:05
                                        holocaust prostaku - twoj antysemityzm nie obliguje juz wiecej do prowadzenia jakiejkolwiek merytorycznej konwersacji...
                                    • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 07.07.14, 21:02
                                      nie no jasne ze nie slyszales - napisalem - media mainstreamowe kompletnie ignoruja takie wydarzenia, naglasnia sie za to zrywanie wykladow pani Srody - bije w beben propagandy ze az milo ( i kompletnie pomija sie np jak to pani Sroda jako mloda aktywistka w PRLjezdzila na Jarocin by mowic ludziom z nie ma zgody na ich kulture, na to by mowili ze zycie ich wkurza, ze to takie nieakceptowalne)
                                      niektorzy sa zaradni zyciowo juz od bardzo mlodych lat...
                                  • Gość: e.beata Re: Merda d’artista IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.14, 23:16
                                    Po pierwsze Vlad wypraszam sobie to "Dziecko". Chociaż... takie określenie rozmówcy wiele o Tobie mówi ;-)
                                    Po drugie, nie wierzę, że jakikolwiek zamieszki na prelekcjach mówców prawicowych przeszłyby bez echa ;-)))
                                    Po trzecie jestem przeciwna wszelkiej interwencji, która zakłóca czy przerywa spotkania, przedstawienia itp. Niezależnie której strony. Protesty cywilizowanych grup powinny przebiegać w cywilizowany sposób.
                                    Po czwarte chyba pomyliłes watki, nie rozumiem do kogo kierujesz tekst :<<I jeszcze na koniec powtorze - chcecie prowokowac to miejcie jaja i zrobcie holocaust picnic albo tak jak Wilders miejcie..... >> piszesz do mnie w liczbie mnogiej?? Słowa ktore mnie nie dotyczą???
                                    Sorry nie jestem ani reżyserem ani producentem.
                                    W każdym razie jestem za tym aby sztuka prowokowała, bo od tego jest. Zawsze tak było. Nawet Dziady można przedstawić tak, żeby jedna czy druga strona je oprotestowała. Sztuki współczesnej w większości przypadków nie rozumiem. Nie znam jej klucza, symboliki. Ale całą soba jestem PRZECIWKO CENZURZE. Nawet wtedy gdy sztuka uraża, obraża. Trudno. wg mnie takie jej prawo. Gdy jednak widzę przesade, mam powody, coś jest niezgodne z prawem, oddaję sprawe do sądu. Taka demokracja, taka wolnosć słowa mi sie podoba. Powinno się głosowac nogami. Widz może wyjść z przedstawienia. Ale gdy ktoś kupuje bilety, chce obejrzeć jakąś sztuke, choćby najgorszą, najmarniejsza ma do tego prawo. Zaklocaniom, groźbom mówię NIE!
                                    p.s. jestem katoliczką. Przeciwną taniemu antyklerykalizmowi i przeciwną taniemu katolicyzmowi. Nawet wiecej temu drugiemu, bo szkodzi o wiele bardziej mojemu kościołowi.
                                    • Gość: Vlad.H Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 07.07.14, 21:23
                                      > Po pierwsze Vlad wypraszam sobie to "Dziecko". Chociaż... takie określenie roz
                                      > mówcy wiele o Tobie mówi ;-)
                                      Sorry, zwiodl mnie poziom Twoich argumentow...

                                      > Po drugie, nie wierzę, że jakikolwiek zamieszki na prelekcjach mówców prawicowy
                                      > ch przeszłyby bez echa ;-)))
                                      jak juz pisalem - jestem agnostykiem i czasem ateista - generalnie nie interesuje mnie kwestia wiary...

                                      > Po trzecie jestem przeciwna wszelkiej interwencji, która zakłóca czy przerywa s
                                      > potkania, przedstawienia itp. Niezależnie której strony. Protesty cywilizowanyc
                                      > h grup powinny przebiegać w cywilizowany sposób.

                                      no ale praktyka pokazuje ze sa rowni i rowniejsi...

                                      > Po czwarte chyba pomyliłes watki, nie rozumiem do kogo kierujesz tekst :<&
                                      > #60;I jeszcze na koniec powtorze - chcecie prowokowac to miejcie jaja i zrobcie
                                      > holocaust picnic albo tak jak Wilders miejcie..... >> piszesz do mnie
                                      > w liczbie mnogiej?? Słowa ktore mnie nie dotyczą???

                                      Tak ci sie wydaje - z tego co napisalas jak mi sie wydaje dotycza one rowniez ciebie...

                                      > Sorry nie jestem ani reżyserem ani producentem.
                                      > W każdym razie jestem za tym aby sztuka prowokowała, bo od tego jest. Zawsze t
                                      > ak było.

                                      Tak? Ale to powtarzasz za Marksem i Engelsem czy moze innym myslicielem socjalistycznym?

                                      Sztuka nie jest od protestowania - przypisywanie sztuce atrybutu protestu jest tak naprawde obraza sztuki, sztuka przy okazji moze byc sposobem wyrazenia okreslonego zdania ktore moze byc potraktowane jako protest ale napewno glownym zadaniem sztuki nie jest bycie zadnym protestem...

                                      > Ale całą soba jestem PRZECIWKO CENZURZE. Nawet wtedy gdy
                                      > sztuka uraża, obraża. Trudno. wg mnie takie jej prawo. Gdy jednak widzę przesa
                                      > de, mam powody, coś jest niezgodne z prawem, oddaję sprawe do sądu. Taka demokr
                                      > acja, taka wolnosć słowa mi sie podoba. Powinno się głosowac nogami. Widz może
                                      > wyjść z przedstawienia. Ale gdy ktoś kupuje bilety, chce obejrzeć jakąś sztuke,
                                      > choćby najgorszą, najmarniejsza ma do tego prawo. Zaklocaniom, groźbom mówię
                                      > NIE!

                                      Serio? Przeciez ci katolicy urzadzili happening, akt sztuki - protest-sztuka - byly recytacje, spiewanie, melodeklamacje itd - sztuka kontra sztuka - wygrala lepsza... ot taki dluzszy flashmob... przeciez to takie postepowe... a sztuka... sztuka jest wszystko - najwieksza sztuka to zwiazac koniec z koncem jak sie jest samotna matka zarabiajaca 1200zl na reke z dwojka dzieci i eks-mezem alkoholikiem ktory nie placi alimentow i nachodzi rodzine bo mamy niewydolne sadownictwo i policje. Rola policji nie jest bycie firma ochroniarska a jesli juz to jej zadaniem jest chroni taka samotna matke a nie chronic prowokatorow udajacych ze ich gownosztuka sluzy czemus innemu niz wywolaniu protestow. Niektorzy by przepracowac traume laza do lekarza inni jak widac wymyslaja pseudosztuke i udaja artystow.

                                      > p.s. jestem katoliczką.

                                      a ja nie i wcale nie jest mi z tego powodu zle...
                                      • Gość: e.beata Re: Merda d’artista IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.14, 11:54
                                        Nawet nie chciało ci się przeczytać ZE ZROZUMIENIEM, tego co napisałam....
                                        • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 11.07.14, 19:57
                                          serio? czy przez ZROZUMIENIE uwazasz obowiazek przyjecia twojego puktu widzenia?

                                          Przeczytaj sobie o podwojnych standardach wpolityce.pl/spoleczenstwo/203630-sztuka-golgota-picnic-mozna-obrazac-polskich-katolikow-a-co-sie-dzialo-w-czeskiej-pradze-gdy-wystawa-polaka-petera-fussa-obrazeni-poczuli-sie-zydzi

                                          niech ten twoj wysilek pisarski na cos sie przyda bo ja nie bede mowil ze sie z toba zgadzam tylko po to by dotrzymac ci towarzystwa...
                                          • Gość: e.beata Re: Merda d’artista IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.14, 21:55
                                            >>przez ZROZUMIENIE uwazasz obowiazek przyjecia twojego puktu widzenia?<<<
                                            Nie, moja mentalność nie jest pisowska ;-))), nigdy i nigdzie nic takiego nie napisałam.
                                            Cóź, myślałam, że komuś o takiej inteligencji jak twoja, nie muszę tłumaczyć zdanie, po zdaniu, wyraz po wyrazie. Myślałam, że wrócisz do moich tekstów i jeszcze raz je przeczytasz i tym razem będziesz wiedział, CO CHCIAŁAM PRZEKAZAĆ.
                                            Potwierdziłeś, że nadal NIE CZYTASZ wypowiedzi innych ze zrozumieniem tekstu. Więc chyba kończymy dyskusję.
                                            • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 15.07.14, 22:15
                                              > Nie, moja mentalność nie jest pisowska ;-))), nigdy i nigdzie nic takiego nie n
                                              > apisałam.

                                              Serio? A mi sie wydaje ze masz zawyzona samoocene i tak bardzo nie chcesz byc w grupie ktora okreslasz per ciemnogrod ze w sposob niezauwazalny poslugujesz sie metodami przypisywanymi ciemnogrodowi. Ja nie jestem nawet bliski PiS za to staram sie wywazyc balans w mediach i polityce bo widze jak manipuluje sie obrazem PiS - wiele razy pisalem ze mi z PiS nie po drodze bo daleko mi do bogojczyznianego socjalizmu ktory ta partia glosi ale poczytuje sobie za komplement twoj epitet o pisowskiej mentalnosci - po prostu znow pokazalas swoj ciemnogrodyzm (i prywatnie przegralas jesli zastosuje sie prawo Godwina)

                                              > Cóź, myślałam, że komuś o takiej inteligencji jak twoja, nie muszę tłumaczyć zd
                                              > anie, po zdaniu, wyraz po wyrazie. Myślałam, że wrócisz do moich tekstów i jesz
                                              > cze raz je przeczytasz i tym razem będziesz wiedział, CO CHCIAŁAM PRZEKAZAĆ.

                                              Szczerze? Jesli uwazasz ze tego nie zrozumialem to byc moze nie jest to wina mojej inteligencji, moze to kwestia tego ze jestes nieprecyzyjna o pozostawiasz zbyt wiele mozliwosci do intepretacji a byc moze to ze sama nie wierzysz w to co napisala - wyrazasz jedynie cos co moze mialoby byc gdybys w to wierzyla. Tak czy siak w tle sugerujesz ze przecenilas moj intelekt ergo kopiesz mnie ponizejpasa bo szantazujesz mnie kazac mi wybrac czy bede debilem czy przyznam ci racje i cie przeprosze ze od razu nie chwycilem w lot tego co chcialas przkazac przez to co napisalas. A mi to centralnie wisi czy twoim zdaniem bede debilem czy nie, twierdze ze dobrze cie zrozumialem i jak mi sie wdaje nie pomylilem na jote a teraz czekam na focha i trzaskanie drzwami oraz ciche dni tak jak inny zapedzony w kozi rog juz w tym watku - skoro moze byc ksiaze piaskownicy to czemu nie miss podworka?

                                              > Potwierdziłeś, że nadal NIE CZYTASZ wypowiedzi innych ze zrozumieniem tekstu. W
                                              > ięc chyba kończymy dyskusję.

                                              Potwierdzilas ze zrozumienie oznacza dla ciebie przyznanie ci racji a skoro nie przyznaje ci racji to nie rozumiem a wiec trzaskanie drzwiami... jak ja to przezyje? nie wiem, moze sie powiesze?
                                              • Gość: e.beata Re: Merda d’artista IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.14, 20:58
                                                ;-) Jak chłopu na roli tłumacze, że źle rozumiesz moje słowa a ty dalej swoje. Może mam zawyżoną samoocenę '-). Czuję się w wielu sprawach i dziedzinach życia dowartościowaną kobietą. I takiego dowartościowania Tobie życze, bo póki co brak kultury i kompleksy wyłażą z ciebie w ilościach rażących. Zastanów sie czasem nad tym co chcesz napisać. Przestań też ciągle "udowadniać" mi co czuję, jak myślę, jak sie zachowam, bo akurat w tych tematach nie masz kompletnie kompetencji.
                                                >>>>Potwierdzilas ze zrozumienie oznacza dla ciebie przyznanie ci racji .....<<<<<<<
                                                ;-)) co za bzdura ;-)) zrozumienie oznacza ZROZUMIENIE tego co druga strona mówi. Czasem nie jest to proste i od tego są dalsze wyjaśniania i rozmowy. Przy dobrej woli OBU stron można odnieść sukces. Nigdy nie byłam za tym aby ktokolwiek przyznawał mi rację, gdy ma inne zdanie. Cieszy mnie, że ludzie sie różnią, bo to otwiera pole do dyskusji. A w dyskusji nie zawsze chodzi o to aby przekonać kogoś do swoich poglądów, czasem warto po prostu czegoś od drugiej strony się nauczyć.
                                                • Gość: Vlad.H. Re: Merda d’artista IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 21.07.14, 00:00
                                                  > ;-) Jak chłopu na roli tłumacze, że źle rozumiesz moje słowa a ty dalej swoje.
                                                  > Może mam zawyżoną samoocenę '-). Czuję się w wielu sprawach i dziedzinach życia
                                                  > dowartościowaną kobietą. I takiego dowartościowania Tobie życze, bo póki co br
                                                  > ak kultury i kompleksy wyłażą z ciebie w ilościach rażących. Zastanów sie czase
                                                  > m nad tym co chcesz napisać. Przestań też ciągle "udowadniać" mi co czuję, jak
                                                  > myślę, jak sie zachowam, bo akurat w tych tematach nie masz kompletnie kompeten
                                                  > cji.

                                                  A ty masz kompetencje by oceniac co czuja inni? Robisz to po prostu jak widac w powyzszym wpisie i dlaczego odmawiasz tego prawa innym? Zalecialo ciemngrodem a europejskosc szlag trafil - obluda, hipokryzja i podwojne standardy.

                                                  > ;-)) co za bzdura ;-)) zrozumienie oznacza ZROZUMIENIE tego co druga strona mów
                                                  > i. Czasem nie jest to proste i od tego są dalsze wyjaśniania i rozmowy. Przy do
                                                  > brej woli OBU stron można odnieść sukces. Nigdy nie byłam za tym aby ktokolwiek
                                                  > przyznawał mi rację, gdy ma inne zdanie. Cieszy mnie, że ludzie sie różnią, bo
                                                  > to otwiera pole do dyskusji. A w dyskusji nie zawsze chodzi o to aby przekonać
                                                  > kogoś do swoich poglądów, czasem warto po prostu czegoś od drugiej strony się
                                                  > nauczyć.

                                                  Wyraznie napisalem ze cie zrozumialem - ty twierdzisz ze nie - pewnie wiesz lepiej jak cie rozumiem - co do reszty - daruj mi te licealne banaly - gladkie frazesy co to nic nie kosztuja a pozwalaja poczuc sie jak lewicowy intelektualista urzadzajacy rewolucje na cudzy koszt - znalem takich - snuli wielkie plany pijac piwo za pieniadze starych ktorymi gardzili ale ich pieniadze lubili....
                • Gość: Kelner Re: Merda d’artista IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.07.14, 05:51
                  Osoby, które przyczyniły się szczególnie do sukcesu stacji o. Rydzyka otrzymały najwyższe polskie odznaczenia od Prezydenta Komorowskiego. Więc ?
    • Gość: Kelner Re: słabość policji IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.07.14, 05:49
      Sienkiewicz nie ma czasu bo cały czas biesiadujących w restauracjach.
    • teodor_jeske_choinski_1 Re: słabość policji 15.07.14, 11:49
      e.beata napisała:
      Polska nie jest państwem prawa. Jest dla wybranych.
      -----------------------------------------------------------------------
      Antysemitka!
      • Gość: Vlad.H. Re: słabość policji IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 15.07.14, 22:19
        moze tylko antysyjonistka? kurcze sam nie wiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka