stettiner
09.04.02, 14:06
W ostatnim numerze "Polityki" jest krótki przewodnik dla aktywnie
wypoczywających: kajaki, jachty, jazda konna, nawet skoki na bungee- do wyboru
do koloru. Autorzy podają tam również miejsca i nazwy firm. Charakterystyczne,
że wszystkie są z terenu Mazur, Tatr, bądź bezpośrednio okolic Warszawy. Z
naszego województwa NIC. I stąd takie moje pytanie: czy takich atrakcji u nas w
ogóle nie ma, czy to tylko tradycyjny warszawski warszawocentryzm?