androsak
25.07.15, 15:41
W TP Orange trwała jakaś przebudowa systemu informatycznego i pewnie z tego powodu nie otrzymałem faktury a ponieważ końca dobiegła moja umowa na Neostradę, przechodząc w ubiegłą sobotę Aleją Niepodległości , obok serwisu Orange, wdepnąłem by ustalić parę faktów. Gdy podszedłem do automatu by zarejestrować się drogę zastąpił mi Cerber w spódnicy. Co chciał pan załatwić, to można przez telefon, dziś mamy awarię. Spławiła mnie. Poszedłem w następną sobotę, w wiecznie zatłoczonym pomieszczeniu, tym razem było stosunkowo mało klientów. Stało się podobnie jak w ubiegła sobotę, pojawiła się podobna, być może to ta sama osoba, zaczęła wypytywać w jakiej sprawie i wreszcie oświadczyła, że wyczerpał się limit numerków na dzisiaj. Miałem istotny powód, miałem przy sobie dokumenty, byłem stanowczy i wówczas łaskawie wydano mi numerek. Ta krępa pani z dziwną fryzurą powiedział, że to były żart. Jestem starym facetem nie cierpię jednak aż w takim stopniu na demencję starczą by tolerować takie "żarty".