slawek_wieczorek
22.07.16, 10:20
W nocy z niedzieli na poniedziałek, z 10 (pamiętny finałowy mecz Francja ? Portugalia) na 11 lipca, będąc ostatnim uczestnikiem dyskoteki ?Bałtyk club? w Niechorzu przy ul. Nadmorskiej 5, zostałem uderzony z całej siły w kark przez rosłego ochroniarza, którego doskonale pamiętam z ubiegłorocznych wakacji, jak również imprez organizowanych poza sezonem turystycznym (Halloween i Andrzejki). Zostałem ogłuszony i spadłem z hokera na posadzkę. Następnie chwycił mnie za odzież i wywlókł na zewnątrz. Tam jego kompan dusił mnie za szyję, zaś ów bramkarz z odległości kilku centymetrów psikał mi gazem łzawiącym, centralnie mierząc w gałki oczne i mimo, iż krzyczałem, żeby przestał, bo zaczynam ślepnąć, czynił tak aż do wyczerpania całej zawartości substancji. Straciłem wówczas wzrok. Niewidomego i poturbowanego pozostawili mnie na środku jezdni.
Pojutrze udałem się na miejsce zdarzenia oznakowanym radiowozem z dwoma umundurowanymi funkcjonariuszami z Posterunku Policji w Rewalu. Tam wylegitymowany właściciel oraz ochroniarz o pseudonimie ?Latarnik? nie wpuścili nas na teren obiektu, aby zidentyfikować napastnika. Poświadczyli nieprawdę i wprowadzili będących na służbie funkcjonariuszy publicznych w błąd oznajmiając, iż nikt taki opisywany przeze mnie tu nie pracuje.
Zeznając wnioskowałem, aby dobiegającego pięćdziesiątki, mierzącego 190 cm wzrostu, pochodzącego z liczącego niespełna 300 mieszkańców Sadlna Pana Mirosława oraz pozostałych pracowników ochrony poddać narkotestom.
Ewentualnych świadków pobicia i osób mogących mi pomóc w przerwaniu mataczenia sprawy uprzejmie proszę o kontakt:
887 550 540
slawek.gorzow@wp.pl