Dodaj do ulubionych

Ukrainizacja rynku pracy zabija wzrost płac Polakó

12.02.17, 14:46
Import taniej siły roboczej to wypychanie młodych na emigrację, upadek gospodarki i wynarodowienie kraju.
„Trzeba natychmiast zatrzymać masową imigrację zarobkową Ukraińców do Polski” – alarmuje ekonomista Cezary Mech.

Jego zdaniem taka polityka to droga do katastrofy na rynku pracy, zatrzymania rozwoju gospodarki, wypchnięcia kolejnych tysięcy młodych, wykształconych ludzi na emigrację i dezaktywizacji zawodowej milionów ludzi, którym bardziej niż konkurowanie z Ukraińcami o pracę za grosze opłacać się będzie życie z zasiłków.

Mech to były wiceminister w rządzie PiS Kazimierza Marcinkiewicza, b. podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, wcześniej zastępca szefa Kancelarii Sejmu, a obecnie prezes Agencji Ratingu Społecznego.
W wywiadzie udzielonym portalowi businessinsider.com.pl ekonomista ostro skrytykował obecną politykę rządu, której celem jest utrzymanie niskich płac poprzez import taniej siły roboczej z Ukrainy. Zdaniem Mecha to zabójcza strategia i ekonomiczny absurd, prowadzący do wypychania z rynku pracy Polaków, którzy nie są w stanie przeżyć za oferowane im pensje i napędzania kolejnej fali emigracji na Zachód.

Ekonomista podaje przykład Irlandii, która w XIX wieku znalazła się w podobnej sytuacji jak Polska, kiedy z powodu masowej emigracji do USA w kraju zaczęło brakować rąk do pracy.
Pojawił się wtedy pomysł wypełnienia tej luki importem taniej siły roboczej z Indii. Gdyby Irlandczycy poszli tą drogą – dowodzi Mech – dziś nie było by ich państwa na mapie świata. Zamiast Irlandii byłby kolejny zamorski stan Indii. Jednak zdecydowali się na zupełnie inny krok – inwestycji w wydajne maszyny, infrastrukturę i wykształconych ludzi. Płace w Irlandii zaczęły rosnąć, gospodarka stała się nowoczesna i konkurencyjna a sam kraj, będący wcześniej pod brytyjską dominacją, po latach gospodarczego wzrostu i bogacenia się poczuł się na tyle pewnie, by w 1921 roku ogłosić niepodległość.

Taką samą drogą zdaniem Cezarego Mecha powinna pójść obecnie Polska. Jak dowodzi ekonomista, widoczny już obecnie brak rąk do pracy w Polsce to wielka szansa rozwojowa dla kraju. Jeśli powstrzyma się politycznie motywowaną ukraińską emigrację zarobkową, a uruchomi rynkowy mechanizm równoważenia podaży i popytu wymusi to na przedsiębiorcach lepszą organizację pracy, inwestycje w wydajność, zatrudnianie wykształconych ludzi i wzrost płac.

Ci przedsiębiorcy, których nie będzie stać na pracowników, po prostu znikną z rynku. To właśnie jest pożądany kierunek rozwoju, prowadzący do bogacenia się społeczeństwa – mówi Mech.
Co ciekawe, jak wskazuje w wywiadzie ekspert, drogą tą poszli już nawet Chińczycy, którzy z powodu polityki jednego dziecka i wyczerpania się możliwości migracji ludzi ze wsi do miast stanęli przed problemem braku rąk do pracy. Nie zdecydowali się jednak na import siły roboczej, a właśnie inwestycje w wydajność. Efekt? W długoterminowym ujęciu płace w Chinach rosną pięciokrotnie szybciej, niż w Polsce. Tylko w latach 2008-2015 średnia płaca w tym kraju wzrosła 2,5-krotnie. Oznacza to, że Chiny „z marszu” pokonują pułapkę średniego rozwoju, w której znalazła się Polska i w której bardziej się pogrążamy.
Aby to zmienić – mówi Mech – płace w Polsce powinny rok do roku rosnąć dwucyfrowo. Obecny wzrost na poziomie 3-4% to o wiele za mało, szczególnie w obliczu rozkręcającej się inflacji. Tak się jednak nie dzieje ponieważ wicepremier Mateusz Morawiecki zamiast prowadzić politykę zmierzającą do wzrostu płac dąży do zatrzymania ich wzrostu poprzez „ukrainizację” rynku pracy.

„Podczas gdy w Chinach władze utrzymują podaż pracy w metropoliach, co wymusza podniesienie płac, my na siłę sprowadzamy pracowników z Ukrainy, co te podwyżki zupełnie hamuje. A dzieje się tak, gdyż „Planu Morawieckiego” jedynie na slajdach diagnozuje konieczność wyrwania się z pułapki średniego dochodu, podczas gdy w praktyce tym procesom się nie przeciwstawia, wspierając masowy napływ pracowników z Ukrainy z przyczyn politycznych” – mówi Mech w wywiadzie dla businessinsider.com.pl.
Jego zdaniem taka polityka to prosta droga do gospodarczej i społecznej katastrofy. „Ukrainizacja” już teraz skłania przedsiębiorców do zastępowania droższych Polaków tańszymi pracownikami ze Wschodu. Przez to firmy nie zarządzają efektywniej swoją kadrą, nie podnoszą wynagrodzeń, nie dokonują inwestycji, a polskiemu rządowi pozostają jedynie „krokodyle łzy” nad losem wykształconych Polaków na emigracji. Gospodarki Zachodu drenują Polskę ze zdolnej młodzieży.

„Niemcy i Holendrzy nie otwierają się na rynek ukraiński i nikt o dyskryminacji tam nie mówi” – mówi Mech. „Nie mówi się także o dyskryminacji Meksykanów, którzy chcą pracować w USA. Zresztą, kiedy Ukraińcy staną się zbyt drodzy, to skąd będziemy ściągać tańszych pracowników? Z Indii, z Zakaukazia? A co potem? Nigeria? Przecież to jest jakiś absurd ekonomiczny zmuszający młodzież do emigracji, stare pokolenie na bieda-emeryturę, a kraj na wynarodowienie. Tylko Polski żal” – kończy wywiad ekonomista.
Obserwuj wątek
    • slawek_wieczorek Re: Ukrainizacja rynku pracy zabija wzrost płac P 15.02.17, 12:36
      Polecam odsłuchanie dyskusji. Wypowiadałem się jako pierwszy.

      www.zachod.pl/radio-zachod/audycje/otwarty-mikrofon/zielona-karta-dla-ukraincow/
      • rabbi.rozencwajg Ukrainizacja rynku pracy zabija wzrost płac Polako 19.02.17, 12:38
        Niektórzy polscy eksperci biją na alarm, twierdząc, że ukrainizacja rynku pracy zabija wzrost płac Polaków. Tak utrzymuje Cezary Mech, wiceminister w rządzie PiS-u za czasów Kazimierza Marcinkiewicza. Według niego import taniej siły roboczej to wypychanie młodych na emigrację, upadek gospodarki i wynarodowienie kraju. Rządzący twierdzą odwrotnie, że setki tysięcy przybyszów z Ukrainy to dobry zastrzyk dla gospodarki. Jak Pan doktor ocenia zaistniałą sytuację?

        — Po pierwsze większość tez pana doktora Mecha popieram, zwłaszcza tę dotyczącą niskich płac. Dlaczego? Otóż młodzi ludzie, którzy pracują poza granicami Polski otrzymują płace, które w Polsce są nieosiągalne nawet w 30%. W związku z tym, nie ma co mówić o reemigracji do Polski, ponieważ za takie stawki nie będą żyli. Dzisiaj mamy taką sytuację, że na Ukrainie są kilkakrotnie niższe płace niż w Polsce i Ukraińcy będą w stanie żyć u nas w warunkach koczowniczych za minimalnie pensje, bo u siebie nie mają innych możliwości.

        Druga kwestia. Mamy do czynienia z procesem przerzucenia do Polski w ciągu roku takiej ilości pracowników z Ukrainy, jaka spotkała całą Europę Zachodnią w zakresie nielegalnej imigracji. Może jakościowo to jest trochę inny problem, ale skala jest porównywalna — na kilkuset milionową Europę presja półtora miliona nielegalnych imigrantów, a do Polski presja półtora miliona pracowników.

        To pokazuje, że polityka państwa polskiego jest błędna. Przy czym nie uwzględnia się tego, że we wschodniej części kraju utrzymuje się kilkunastoprocentowe bezrobocie. Zamiast promować okresowe przechodzenie Polaków do pracy do części zachodniej czy środkowej, to się ściąga tanią siłę roboczą. A jeszcze w zamyśle niektórzy mają to, żeby ułatwiać szybsze uzyskiwanie polskiego obywatelstwa przez Ukraińców. Uważam, że jest to bardzo złe rozwiązanie.

        A co powoduje ten exodus Ukraińców do Polski?

        — Ja myślę, że są to kolejne działania sterowane z zewnątrz. Co prawda, wiadomo, że ludzie idą tam, gdzie jest praca. Ukraina ma jeden z najniższych przyrostów w Europie, jako państwo wymiera i dochodzi tu jeszcze promowanie exodusu młodych ludzi. To wszystko doprowadza do tego, że będziemy mieli za jakąś dekadę lub dwie prawdziwe dzikie pola na olbrzymich przestrzeniach tego kraju. I myślę, że pewne ośrodki, które wspierały exodus ludności Afryki do Europy, te środowiska pośrednio czy bezpośrednio popierają tę emigrację zarobkową Ukraińców do Polski.

        Czy jest jakaś gwarancja, że wśród tych emigrantów nie znajdą się elementy nacjonalistyczne, probanderowskie, które mogą odegrać rolę powoli tykającej bomb?

        — Oczywiście, ponieważ gros tych emigrantów zarobkowych pochodzi z Zachodniej Ukrainy. To po pierwsze. Po drugie, od dwóch trzech lat na Ukrainie obserwujemy proces bardzo głębokiej kryminalizacji życia społecznego. W liczbie zabójstw jest to wynik kilkanaście razy większy niż w Polsce przy podobnej populacji ludności. To jest zatrważające. Jeśli spojrzymy na wskaźniki roczne, to prawie o 100% mamy wzrost tych najcięższych przestępstw.

        Do Polski będą się przedostawały nie tylko osoby zarażone szowinizmem banderowskim, ale będą też przedostawały się osoby z kręgów kryminalnych. Już teraz w Polsce mamy co chwila sygnały o napadach Ukraińców na różne obiekty w celach rabunkowych. Ja uważam, że ten proces będzie się nasilał.

        Jeśli jeszcze dojdzie do wykorzystania przez związek Ukraińców w Polsce przez jego aktywnych działaczy tego elementu probanderowskiego, to będziemy mieli w Polsce napięcia w niektórych miejscach na tle nacjonalizmu ukraińskiego.

        W dzisiejszej „Rzeczpospolitej” redaktor Jerzy Haszczyński też podjął temat Ukrainy. Twierdzi, że ona gorączkowo potrzebuje antyrosyjskich bohaterów. A że to banderowcy to nawet dobrze — jego zdaniem. Szkopuł polega jednak na tym, nad czym ubolewa Haszczyński, że ci bohaterowie byli i są antypolscy.

        — To jest skażenie środowiska, które chce narzucić w formie terroryzmu intelektualnego pozostałej części społeczeństwa tylko jednowymiarowe myślenie. Należy pamiętać o tym, że kwestia bohaterów antyrosyjskich czy antypolskich to sięganie przez Ukrainę do bardzo płytkiego, bardzo brutalnego oraz brzydkiego dla historii Ukrainy okresu, w którym promuje się tę działalność opartą na antyhumanitarnych zasadach.

        Ukraina albo bardzo niewidocznie, albo w ogóle nie odnosi się w swojej historii do tradycji Rusi Halickiej czy Rusi Kijowskiej. Buduje swoją państwowość na podstawie ruchów narodowych powstałych w XX wieku. To jest wypaczenie kilkusetletniej tradycji w historii tego społeczeństwa.
        I obecne kreowanie bohaterów antyrosyjskich, antypolskich czy antywęgierskich jest absolutnie głupotą. Ktoś może dokonywać czynów bohaterskich w obronie czegoś, ale nie przeciwko innej społeczności.
        Myślę, że to jest kreowanie z zewnątrz historii tego społeczeństwa w określonych kierunkach. Bo to, że nie uwypukla się postaw antypolskich czy antywęgierskich, to jest kwestia taktyki tego środowiska, bo nie mogą ze wszystkimi na wszystkich frontach wojować. Uważam, że ten kierunek w polityce narodowej państwa ukraińskiego skończy się katastrofą.
        • rabbi.rozencwajg Dzicz(sicz) zaporoska 09.03.17, 12:05
          Polscy pracodawcy chcą sprowadzić do Polski w ciagu najbliższych lat 5 mln Ukraińców, zabawy których widzicie na załączonym obrazku.
          wolna-polska.pl/wiadomosci/ukraina-jeszcze-umarla-zwariowala-2017-03
    • marcinkitaj Re: Ukrainizacja rynku pracy zabija wzrost płac P 11.03.17, 00:13
      Ten kraj jest chory do potęgi n-tej. Morawiecki zachęca Polaków do powrotu z wysp, a polski pracownik jest dla niego za drogi.
      • rabbi.rozencwajg Już jest dobrze, a bedzie jeszcze lepiej! 11.03.17, 12:52
        marucha.wordpress.com/2017/03/11/ukrainizacja-polski-postepuje-prawie-w-takim-samym-tempie-jak-islamizacja-zachodu/
        www.youtube.com/watch?v=F1Igbm4LwEA
        www.mysl-polska.pl/1184
        • rabbi.rozencwajg Re: Już jest dobrze, a bedzie jeszcze lepiej! 18.03.17, 21:48
          marucha.wordpress.com/2017/03/18/imigracja-zarobkowa-ukraincow-cieszyc-sie-czy-bac/
          • Gość: uk.rainiec Wolny rynek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.17, 10:17

            A tak protestujecie przeciwko Anglii ograniczającej napływ Polaków i oburzacie się na budowę muru na granicy USA z Meksykiem. Jak Kali to...
            • rabbi.rozencwajg Niemiec Polakowi Ukraińcem grozi. 19.03.17, 23:13
              marucha.wordpress.com/2017/03/19/to-sie-dzieje-w-polsce-niemiecka-firma-do-pracownikow-z-mielca-albo-pracujecie-za-grosze-po-12-godzin-albo-bierzemy-ukraincow/#more-63529
            • Gość: Vlad.H. Re: Wolny rynek IP: *.ftth.telfortglasvezel.nl 25.03.17, 20:51
              Protestujemy bo my nie chcemy nikogo "riezac", uzywamy alfabetu lacinskiego jak caly cywilizowany swiat w tej czesci Ziemi no i mamy normalny kalendarz.
              • rabbi.rozencwajg Re: Wolny rynek 25.03.17, 21:13
                Ale Gienia dumnie pręży pierś i tego rezunom można zazdrościć...
                www.boobpedia.com/boobs/Katie_Fey
    • Gość: Vlad.H. Re: Ukrainizacja rynku pracy zabija wzrost płac P IP: *.ftth.telfortglasvezel.nl 25.03.17, 20:46
      Coz ci moge powiedziec... w krajach Europy Zachodniej coraz czesciej importuje sie sile robocza z Indi - Indie szkola na potege sredniej jakosci specjalistow (w calej masie bo tez sa oczywiscie jednostki ponadprzecietne).
      Takie firmy jak Tata czy np Infosys przejmuja w tej chwili coraz wiecej pracy - mysle ze coraz trudniej bedzie Polakom znalezc prace na Zachodzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka