absztyfikant
07.12.04, 17:36
No to sa jakies kpiny! Inicjatywa szlachetna, popieram ja calym sercem, ale
jak przeczytalem o tym, ze w programie koncertu przewidziano utwory m.in.
Schuberta, Chopina, Bacha, Czajkowskiego i enigmatyczne rosyjskie romanse to
ryknalem smiechem i postanowilem napisac ten post.
Kto bedzie taki madry i na ochotnika wytlumaczy mi ten kuriozalny zestaw
muzyczny ? Co ma wspolnego Bach, Czajkowski czy Chopin z prawoslawiem ? Idac
tym tokiem myslenia mozna bylo dopisac do programu murzynski chor gospel,
Krzysztofa Krawczyka, Santane, George'a Michaela i Britney Spears.
Dlaczego nikomu do glowy nie przyszedl pomysl genialny w swej prostocie, by
oczarowac publike muzyka prawoslawna? Mysle, ze publicum byloby nia bardziej
ukontentowane niz odgrzewanymi kotletami w postaci Chopina czy Schuberta.
Proponuje zatem jesli nie jest jeszcze za pozno Igora Strawinskiego,
neoklasyka i awangardziste. Jestem wielkim sympatykiem to malo powiedziane,
wielbicielem Jego talentu!
Nikt tak jak on nie opowiada o muzyce i obrzedowosci Kosciola prawoslawnego.
Zreszta nie tylko on. Moznaby siegnac do piesni anonimowych, jak XVI-wieczny
spiew stateczny "Do nieba oczy me wznosze", zaspiew Lawry Kijowsko-
Pieczerskiej "Błogoslawiony maz" czy zaspiew grecki "Blogoslaw, duszo moja,
Panu", po utwory XVII-wiecznych autorow - Wasilija Titowa, Nikolaja
Dyleckiego.
Moglaby to byc krotka historia rosyjskiej muzyki sakralnej od XVI do XIX w.
To wlasnie z tego okresu obficie czerpal Strawinski czy zmarly kilka lat temu
Alfred Schnittke... Coz pogadalem sobie, a pewnie wszystko zostanie tak jak
jest. Wielka szkoda, bo prawoslawie zwykle jest dla czlowieka Zachodu czyms
pasjonujacym.
Ciesze sie, ze w Szczecinie powstanie cerkiew, w ktorej, mam nadzieje, bedzie
mozna posluchac muzyki przez wielkie "M".