Dodaj do ulubionych

Od wczoraj wiadomo o co chodzi w aferze orlenu

09.12.04, 09:10
wiec jzu cos wiadomo. generalnie mimo wielu afer mysle ze w polsce idzie
wszystko w dobra strone a komisje sledcze sa dosc odzdrowiencze. a chodzilo o
kupuienie calosci orlenu i rafineri i naftoporu (przez ktory ida dostawy inne
niz z rosji) przez ruskich. mial to zalatwic pan kulczyk dzieki swoim wplywom
u pierwszego i za stosowna prowizje. ale na drodze tsal pan kaczmarek i szef
nafty polskiej wiec pan alganow wymyslil ze zapoda sie tekst ze biora lapowki
i sie ich odwola i sprzedaz pojdzie gladko. ot i cala historia. gra o
przejecie kontroli nad polska przez rosje. zawsze sie mowilo ze jesli upadnie
ukraina polska bedzie nastepna.
pozdrawiam black
Obserwuj wątek
    • Gość: Fugazi Re: Od wczoraj wiadomo o co chodzi w aferze orlen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:30
      Nie sądzę aby chodziło o tak „szczytne ideały”. Raczej o duże pieniądze. Duże
      przez duże D. Kulczyk to cwany gość (chociaż bełkocze jak bramin z mojego
      podwórka) ma smykałkę do znajomości i interesów. Jak nie on znajdzie się ktoś
      inny. Nie on jest winien tylko winny jest system. Od kilku dni dociera to do
      mnie. I nawet nie chodzi tu o SLD i ich większych czy mniejszych aparatczyków
      tylko o cały układ na styku polityki i prywaty. Te całe gadanie o mafii,
      kumoterstwie poplecznictwie jest prawdą ale niczego nie rozwiązuje. Życie nie
      znosi pustki a na miejsce Kulczyka już są chętni.
      Dopóki system sprawowania władzy oraz ilość władzy w ręku rządzących będzie
      pozwalała na robienie takich „interesów” będą one miały miejsce. I na Twoim
      miejscu nie pokładał bym nadziei w Zycie G.

      pozdrawiam
      Fugazi

      p.s. Czemu nie wrzucisz swoich 3 groszy do tematu o wyższości swiąt?
      Jestem ciekaw Twojej opini na ten temat.
      • blackexit Re: Od wczoraj wiadomo o co chodzi w aferze orlen 09.12.04, 09:37
        Gość portalu: Fugazi napisał(a):

        > Nie sądzę aby chodziło o tak „szczytne ideały”. Raczej o duże pieni
        > ądze.

        no jasna sprawa na tym wszystkim niektorzy mieli zarobic ogromna kaske bo maja
        malo i im nie starcza.

        > Dopóki system sprawowania władzy oraz ilość władzy w ręku rządzących będzie
        > pozwalała na robienie takich „interesów” będą one miały miejsce. I
        > na Twoim miejscu nie pokładał bym nadziei w Zycie G.

        nie mialem nigdy zludzen ze przyjdzie pani zyta i zlikwiduje korupceje w
        polsce. to czesto jest problem mentalny homosovietkikusa gdzie fajnie jest
        sobie zalatwic rente, podlaczyc sie do kablowki na lewo, sprzedac rafinerie
        ubezpieczyc elektrownie wybudowac blaszak itd. sam system moim zdaniem jest
        niezly. potrzeba wiecej prywatyzacji mniej biurokracji i bedzie ok.


        > p.s. Czemu nie wrzucisz swoich 3 groszy do tematu o wyższości swiąt?
        > Jestem ciekaw Twojej opini na ten temat.

        nie zagladalem tam zaraz wrzuce.
        pozdrawiam black
        • Gość: Fugazi Re: Od wczoraj wiadomo o co chodzi w aferze orlen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:52
          Łapownictwo, kumoterstwo, korupcja zawsze będzie występować na styku urzędnik -
          prywaciarz. W mniejszym stopniu w naszym życiu, w większym w życiu Kulczyka.
          Mówiąc o nas mam na myśli globalnie ludzi naszego statusu.
          Napiętnowanie zmniejszy tylko nieznaczne skalę a i metody łapownictwa będą
          ewoluować (np fuundacje).
          Jak dla mnie najlepszym wyjściem (teraz to moment ostateczny) dokonać
          całkowitej i bezwarunkowej prywatyzacji całego majątku państwowego. Do bólu, bo
          jak widać zarządzanie nim przez urzędników / polityków się skompromitowało.
          Albo powstają gigantyczne długi (patrz s.zdrowia, górnictwo) albo łapówki (np.
          Orlen).
          Zakazałbym osobiście udziałowi Państwa, czy to pod postacią akcji czy w inny
          sposób prowadzić działalność czy brać udział w gospodarce poza sądami,
          wojskiem, policją i aparatem skarbowym.
          Tam jest wystarczająco dużo do naprawienia, a branie na kark (albo do kieszeni)
          innych sektorów powoduje, że powstają takie wynaturzenia jakie oglądamy w TV.
          Sposobów dotarcia do (realizacji) tak idealnego Państwa jest wiele.
          Najważniejsze to się zdecydować.
          Mówiąc o systemie to mam na myśli.

          Pozdrawiam
          Fugazi
    • enancjo Re: Od wczoraj wiadomo o co chodzi w aferze orlen 09.12.04, 09:31
      .. bardzo komusza interpretacja .. gdyz ...
      .. przyjmujac zalozenie, ze kazdy kto ma duzo kaski
      to dla jeszcze wiekszej kaski zrobi wszystko .. to
      masz chyba racje ..
      .. ja tam wiem tylko ze jak sie juz wykombinuje pierwszy
      milion to nastepne zarabia sie coraz uczciwiej ...
      ale byc moze ( hehe ) nie rozumiesz dlaczego .. :))
      Enancjo
    • Gość: andreas nie od wczoraj, nie od wczoraj IP: 62.233.223.* 09.12.04, 14:02
      juz w innym watku pisalismy o tym
      oto komentarz z rzeczpospolitej zprzed tygodnia ...
      ukazujacy prawdziwe swiatło sprawy jest tez artykuł bardziej analityczny

      z Rzeczpospolitej komentarz

      Nie Rosja, a Gazprom

      Rosyjski gigant gazowy Gazprom przejmie niebawem najcenniejsze części
      upadającego Jukosu. Tym samym stanie się potentatem na rynku ropy. Spełnia się
      więc scenariusz napisany na Kremlu. Ogromne zasoby surowcowe kraju,
      kontrolowane przez spółki z grupy Jukos, wracają w ręce posłuszne Moskwie. Nie
      ma nic złego w tym, że państwo stara się odzyskać kontrolę nad strategiczną dla
      kraju branżą. Zły jest sposób, w jaki to robi, niepokojące mogą być też skutki
      tych działań. Także dla Polaków. Zarówno jeżeli chodzi o gaz, jak i - choć w
      mniejszym stopniu - o ropę, uzależnieni jesteśmy od Rosji.

      Do tej pory nasze stosunki handlowe regulowały kontrakty zawarte pomiędzy
      polskimi i rosyjskimi firmami. Trzeba mieć nadzieję, że tak też będzie w
      przyszłości. Warto jednak pamiętać, że we współczesnym świecie państwa
      realizują swoją politykę zagraniczną za pomocą stosunków gospodarczych. W tym
      kontekście nasze uzależnienie od surowców zza wschodniej granicy wygląda
      wyjątkowo niekorzystnie. W dodatku owo uzależnienie może się sprowadzać do
      relacji wyłącznie z jednym koncernem - Gazpromem. Nie może więc w tej sytuacji
      być jakichkolwiek wątpliwości - po wielu nieudanych próbach znów musi powrócić
      kwestia zróżnicowania kierunków dostaw surowców do Polski. Im szybciej, tym
      lepiej.

      Andrzej Michalski
      ============================
      A mnie dalej ciekawi - to pytanie z innego wątku
      Czy to mozna uznac za zdradę!
      Czy oddaniu Polski we władanie gospodarcze innego kraju
      to ZDRADA?
    • Gość: andreas co do zdrady dorzuce jeszcze IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.04, 16:04
      dorzuce jeszcze z onet

      Były szef Nafty Polskiej Maciej Gierej powiedział przed komisją śledczą ds. PKN
      Orlen - odpowiadając na pytania Romana Giertycha - że sprzedaż Rosjanom
      połączonej Rafinerii Gdańskiej i PKN Orlen byłaby "bardzo złym rozwiązaniem dla
      interesów Polski".

      "Czy doprowadzenie do tego, że np. firma Łukoil zakupiłaby Rafinerię Gdańską
      połączoną z PKN Orlen, dwie firmy posiadające większość udziałów w Naftoporcie,
      stwarzałoby sytuację, która groziłaby bezpieczeństwu energetycznemu Polski" -
      pytał Giertych.

      "To byłaby rujnacja" - odparł Gierej. (Naftoport to terminal, który ma
      znaczenie strategiczne, ponieważ może służyć do przeładunku ropy
      transportowanej z różnych części świata drogą morską - PAP).

      Gierej przyznał także, że "plany polegające na wyprzedaniu tych dwóch spółek
      Łukoilowi mógłby określić jako działania sprzeczne z interesem Polski i godzące
      w interes kraju". Pytany przez LPR, czy takie działania może traktować jako
      zdradę interesów kraju, Gierej powiedział: "to byłoby bardzo złe rozwiązanie
      dla interesów RP".

      Gierej powiedział też, że informował ministra Wiesława Kaczmarka, że nie widzi
      możliwości szybkiego podpisania kontraktu na dostawę ropy do PKN Orlen firmy z
      J&S.

      "Informowałem ministra, że, w mojej ocenie, niemożliwe jest podpisanie
      kontraktu przez prezesa Modrzejewskiego z firmą J&S w takim trybie i takim
      tempie, o jaki byłem pytany. Stwierdziłem, że trudno jest mi sobie wyobrazić,
      żeby prezes Modrzejewski dysponował wszystkimi zgodami - mówię o parafach
      kancelaryjnych i tak dalej" - powiedział Gierej.

      "A dziś co by pan powiedział" - zapytał Andrzej Aumiller (UP). "Ja nie
      widziałem tego kontraktu, przyznam się, że w bilansie otwarcia, jaki był
      przedstawiany, nie pokazano dokumentu, który świadczyłby o tym, że dokument był
      gotowy do podpisu. Z tego co wiem, prokuratura dysponuje takim dokumentem, ja
      nie wiem, czy są na nim takie parafy"- dodał.

      27 października br. były p.o. szef UOP, a potem szef Agencji Wywiadu Zbigniew
      Siemiątkowski zeznał przed komisją śledczą, że służby specjalne wskazywały na
      zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego państwa wynikające z kontraktu PKN
      Orlen - J&S.
    • Gość: andreas i to... kłamczuszek IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.04, 22:20
      Kluczyk powiedział, ze na przypadkowym spotkaniu
      u mecenasa Kratiuka z ministrem Kaczmarkiem powiedział, ze nigdy nie miał
      dwóch kandydatów do zarzadu Orlenu... a tu proszę

      za onetem

      Sitarski (wiceminister skarbu, gdy szefem resortu był Wiesław Kaczmarek) był
      jedną z osób sprawujących w ministerstwie skarbu nadzór właścicielski nad PKN
      Orlen.

      Gierej, jest wymieniony w notatce oficera wywiadu jako osoba, która rzekomo
      miała przyjąć do spółki z b. ministrem skarbu Wiesławem Kaczmarkiem 5 mln
      dolarów łapówki od rosyjskiego koncernu Łukoil w zamian za sprzedaż udziałów w
      Rafinerii Gdańskiej

      Sitarski zeznał, że 20 lutego 2002 roku przed walnym zgromadzeniem
      akcjonariuszy PKN Orlen, podczas spotkania w kancelarii mec. Andrzeja Kratiuka
      z udziałem b. ministra skarbu Wiesława Kaczmarka i Jana Kulczyka, rozmawiano o
      kandydatach Kulczyka do Rady Nadzorczej PKN. Sitarski podał, że Kulczyk chciał
      zgłosić dwie osoby - Jana Wagę i Agenora Gawrzyała.

      W wyniku interwencji Kaczmarka zamiast Gawrzyała Warta zgłosiła
      Kratiuka. "Kandydatura Kratiuka pojawiała się w trakcie rozmowy jako swego
      rodzaju rozwiązanie" - relacjonował Sitarski.

      Powiedział również, że resort skarbu zgodnie z prawem nie mógł monitorować
      zasad dostaw ropy do PKN Orlen, ponieważ to spółka publiczna, w której skarb
      państwa jest udziałowcem. W spółkach prawa handlowego nadzór nad dostawami jest
      domeną Rady Nadzorczej, jednak w statucie PKN Orlen znalazł się zapis, że za
      kontrakty na dostawy ropy odpowiadają dwaj członkowie zarządu. Dopiero w 2002
      r. w spółce zmieniono tę procedurę i w zakupach ropy uczestniczą - obok
      przedstawicieli zarządu - również przedstawiciele Rady Nadzorczej - wyjaśnił
      b.wiceminister.

      Były szef Nafty Polskiej Maciej Gierej mówił m.in, że jeśli informacje o
      rzekomej łapówce, jaką miał przyjąć od Łukoila za pomoc przy sprzedaży
      Rafinerii Gdańskiej, istotnie rozsiewał Jan Kulczyk, to można je traktować jako
      chęć skompromitowania go (Giereja). Według Giereja, mogła to być zemsta za to,
      że gdy był szefem Nafty, zdecydowano nie doprowadzić do prywatyzacji Rafinerii,
      w której brałyby udział PKN Orlen oraz brytyjska spółka Rotch.

      Gierej podkreślił, że możliwość połączenia PKN Orlen i Rafinerii Gdańskiej i
      przejęcia kontrolnego pakietu w połączonej spółce przez Rosjan kilka lat temu
      zdefiniowano jako zagrożenie. Mówił, że początkowo rząd chciał doprowadzić do
      takiego połączenia, ale w taki sposób, by skarb państwa uzyskał wpływ na to, co
      się będzie działo w połączonej spółce, jednak nie doszło do tego.

      Podał, że rosyjski "Jukos" był zainteresowany prywatyzacją polskiego sektora
      paliwowego. Przedstawiciele koncernu, gdy był z delegacją rządową Moskwie,
      pytali go o tryb podejmowania przez Radę Nadzorczą PKN Orlen decyzji o
      kontraktach i kto w niej "reprezentuje premiera". Ich zdaniem, do Jukosu mieli
      przychodzić "jacyś ludzie" i przedstawiać się jako reprezentanci premiera.

    • piotr33k2 Re: Od wczoraj wiadomo o co chodzi w aferze orlen 09.12.04, 22:32
      podzielam wasze słuszne i celne uwagi dotyczace tej afery dodam jeszcze że
      ogólnie chodzi o to że mafia sld-owska pomijając oficjalne procedury i ustawowe
      struktury podobnie jak w aferze rywina prywatnie z osobami nie upoważninymi do
      tego potajemnie w salonikach itd prowadziła swoje interesy i interesiki nie
      mające wiele wspólnego z interesem państwa a wiele z interesem prywatnym i
      partyjnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka