pejsik
27.12.04, 17:44
Mieszkam zaznaczam w TBS-ach. To co o nich mysle niech na razie pozostanie
tajemnica, bo nie chce sie wyrazac. Mamy sasiada, jutro zlozona zostanie na
niego skarga na pismie, podpisana przez wszystkich lokatorow (no sam
zainteresowany jakos sie nie podpisal:) ). Drogi pan zajmuje sie
kolekcjonowaniem smieci przy czy on nazywa to pieniedzmi nie smiecmi.
Smierdzi na klatce strasznie, grozi pozarem w kazdewj chwili, sasiadow z dolu
non stop zalewa, mole sie w ich pionie zalegly. Pijany jest prawie non stop,
przy czym ma kolegow ktorzy chcac sie do niego dostac dzwonia po innych
mieszkaniach, bo jego domofon nie dziala. Czesto mieszka w piwnicy z
konkubina, robiac tam sobie obiadki nawet, przy czym swoje potrzeby
fizjologiczne takze tam zalatwia
Pytanie: czy jest jakis sposob zeby sie jego pozbyc? Obawiam sie ze skarga
nie pomoze.