Gość: m_ona
IP: 217.153.4.*
22.05.02, 09:42
Mały Jasio siedzi na brzegu basenu i pyta przechodzacego obok ratownika:
- Panie latowniku moge iść poplywac?
- Nie Jasiu bo się utopisz
- Ale panie latowniku ja chce plywać
- Dobra Jasiu, ale jak wszyscy wyjdą z wody
Kiedy wszyscy późnym wieczorem opuścili basen Jasiu wskakuje do wody i ...
pływa jak mistrz: skacze, nurkuje, robi salta w powietrzu. Ratownik nie
dowierza oczom pyta:
- Jasiu jak sie nauczyłeś tak pływać?
- Tatuś mnie zawoził na środek jeziorka i wrzucał do wody.
- Jasiu to musiało być bardzo trudne
- Eeee tam, najtrudniejsze było się wydostać z worka ...
=========================================================
Zima. Do przydrożnego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mówi:
- Poproszę setkę. Tfu! (spluwa na podłogę) Pieprzony matiz...
Barman się zdziwił, ale nalał mu setkę. Facet wychylił duszkiem i mówi:
- Barman, jeszcze seteczkę. Tfu! Pieprzony matiz...
Barman zdziwiony nalał setkę. Facet wychylił i mówi:
- Jeszcze jedna setka. Tfu! Pieprzony matiz...
Barman mu nalewa i pyta:
- Niech pan zamawia co pan chce, ale niech pan mi powie, czemu za każdym razem
spluwa pan i przeklina jakiegoś matiza?
- Wie pan co? - mówi kierowca. - Zakopałem się w zaspie 30-tonową scanią i za
nic nie mogę wyjechać. Nagle podjeżdża jakiś matiziak, wysiada z niego kierowca
i mówi, że mnie wyciągnie. Ja mu na to: Panie, jak mnie pan wyciągniesz tym
matizem, to ja panu ze szczęścia laskę zrobię!... Tfu, pieprzony matiz!
=========================================================
Wnuczek składa dziadkowi życzenia z okazji 70. urodzin.
- Mam dla ciebie dziadku także dwie wiadomości - dobrą i złą. Od której zacząć?
- Od dobrej.
- Na twoje urodziny przyjdą dwie sriptizerki.
- To wspaniale wnusiu. A ta zła wiadomość?
- Obie będą w twoim wieku.
=========================================================
Ośmiolatek wchodzi do knajpy i woła na kelnerkę:
- Hej, kochanie, podaj mi proszę setkę wódki!
- Chcesz żebym przez ciebie miała kłopoty? - pyta kelnerka.
- To później. Najpierw muszę się napić...
=========================================================
Ojciec przepytuje kandydata na zięcia:
- Taaak. A więc chce pan poślubić moją córkę?
- Tak.
- A czy jest pan w stanie wyżywić rodzinę?
- Pewnie!
- Niech się pan dobrze zastanowi. Nas jest osiem osób, drogi panie!
=========================================================
Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy dobiegające z dyżurki
pielęgniarek odgłosy libacji. Zaciekawiony zagląda do środka i widzi obłoki
dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel.
- Co to ma znaczyć! Pijaństwo w pracy?!
- Jest powód panie profesorze, jest powód - odpowiada jeden z asystentów. -
Siostra Kasia nie jest w ciąży...
- Aaaaa to i ja się napiję...
=========================================================
Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijać o
swoim produkcie, a kobieta widać, że jest wkurzona jego wizytą:
- Spadaj pan - i trzaska mu drzwiami przed nosem.
Jednak drzwi się nie domknęły, uchylają się lekko, więc akwizytor dalej nawija
o swoim wspaniałym produkcie. Kobieta już cała w nerwach, nawet nic nie
powiedziała tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu się nie
domknęły, więc akwizytor dalej nawija. Baba już nie wytrzymała, wzięła zamach i
z całej siły trzasnęła drzwiami. Jednak drzwi znowu się nie domykają, a
akwizytor pokazując w dół mówi:
- Może pani najpierw kotka zabierze...
=========================================================
Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
- Do pięciu wyrazów za darmo.
- Nooo... toniech będzie: Zmarła Zelda Goldman.
- Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
- To niech będzie - Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla.