Dodaj do ulubionych

lza sie w oku kreci...

27.05.02, 07:51
spedzilem niedziele jak Pan Bog przykazal w hipermarkecie i znalazlem cos co
przypomnialo mi moje bujne dziecinstwo.
Spaceruje sobie przy regale z czekoladami, patrze a tu "tabliczka mleczna"
pomyslalem, ze to biala czekolada, czytam dalej i co moje modre oczka widza?
NAJPRAWDZIWSZY W SWIECIE WYROB CZEKOLADOPODOBNY!!!!
Obserwuj wątek
    • franekkk Re: lza sie w oku kreci... 27.05.02, 08:20

      niezle ci sie powodzi skoro regularnie jezdzisz do hipermarketu
      wlasnie bicyklem czy darmowym busem
      jesli dodac do tego darmowe obiadki u mamusi
      niezla sumka do zaoszczedzenia
      • skuter70 Re: lza sie w oku kreci... 27.05.02, 08:27
        franekkk napisał(a):

        >
        > niezle ci sie powodzi skoro regularnie jezdzisz do hipermarketu

        zwykle mozna sie za darmo najesc:)

        > wlasnie bicyklem

        nie chca wpuszczac

        > czy darmowym busem

        mpk

        > jesli dodac do tego darmowe obiadki u mamusi
        > niezla sumka do zaoszczedzenia

        niestety nie sa darmowe:(
        • franekkk Re: lza sie w oku kreci... 27.05.02, 08:36

          a hipermarketowe produkty miesopodobne lubisz??
          mielony gulasz pasztet
          ciekawe czy tygodniowego tatara tez sie da podrasowac
          tak lza sie w oku kreci kiedys bylo lepiej
          • skuter70 Re: lza sie w oku kreci... 27.05.02, 08:42
            franekkk napisał(a):

            >
            > a hipermarketowe produkty miesopodobne lubisz??

            nie kupuje mies w stanie luznym, co najwyzej puszki. np paprykarz prawie
            szczecinski:)


            • franekkk Re: lza sie w oku kreci... 27.05.02, 09:03
              skuter70 napisał:

              > nie kupuje mies w stanie luznym, co najwyzej puszki

              nie potrafisz przyrzadzic cieniaku??
    • enancjo Re: lza sie w oku kreci... 27.05.02, 09:11
      skuter70 napisał(a):

      > ... przypomnialo mi moje bujne dziecinstwo.

      ... zazdroscic czy nie zazdroscic BUJNOSCI doznan z dziecinstwa .. oto jest
      pytanie !!!

      pozdrawiam
      Enancjo


      • skuter70 Re: lza sie w oku kreci... 27.05.02, 09:16
        enancjo napisał(a):


        > ... zazdroscic czy nie zazdroscic BUJNOSCI doznan z dziecinstwa .. oto jest
        > pytanie !!!

        a czasem na Boze Narodzenie byla nawet jakas pomarancza
        i nawet w ziewniku telewizyjnym mowili, ze z okazji swiat przyplywa do Polski
        jeden statek z pomaranczami

        ach co za czasy!!!
        • franekkk Re: lza sie w oku kreci... 27.05.02, 09:34

          tak na swieta to nawet filmy fajne puszczali anie tylko filmopodobne
          i wogole cala odswietnosc polegala na zalatwianiu
          sledziki zalatwione karpik zalatwiony bakalie zalatwione...
          ja mialem jeszcze takiego farta ze moja podstawowka byla zaprzyjazniona z jakas
          holenderska - po kolejnej serii paczek pol kwadratu biegalo w takich samych
          kurtkach
          • jottka wieloryby 27.05.02, 10:33
            No to ja jeszcze jadłam na jakiejś wycieczce szkolnej pulpety z wieloryba,
            chyba że to był rekin :))) Takie duże puszki, przez współczujących ziomków z
            Zachodu przysłane, z jakimś morskim niewątpliwie stworem na okładce.

            Każdy się bał to ruszyć, ale na trzeci dzień, kiedy już tylko ogryzki prowiantu
            domowego zostały, zeżarliśmy poświętliwie. Jak dotąd żyję ;)))
            • franekkk Re: wieloryby 27.05.02, 10:39

              widac wieloryb tez ryba

              to juz nie za komuny tylko transformacji byl lokal na glebokim knajpa austiacka
              z jakas chwytliwa nazwa typu sydney albo cos
              pan z rozbrajajaca szczeroscia tlumaczyl sklad zupy z kangura:
              - troche wolowinki troche wieprzowinki warzywa i przyprawy...
            • skuter70 Re: wieloryby 27.05.02, 10:40
              za stanu wojennego proboszcz rozdawal sledzie marynowane na slodko z norwegii
              i taka dziwna odzywke z warzyw w puszce- moj kot to uwielbial:)
              • jottka Re: wieloryby 27.05.02, 10:43
                Mój kot do pyska nie wziął niczego, czego przedtem nie usiłował zamordować,
                łącznie z owsianką :)))

                A jeszcze były zupki z torebek z cudownym makaronem w kółeczkach - jak się
                zalało wrzątkiem, to kółeczka puchły. Pamiętam, jak byłam zafascynowana tym
                przejawem Myśli Technicznej :))

                Aha, i paskudny serek, chyba kanadyjski, w pomarańczowej skórce.

                A propos - czy to pora drugiego śniadania nadciąga nieuchronnie? :)))
                • skuter70 Re: wieloryby 27.05.02, 10:46
                  > Aha, i paskudny serek, chyba kanadyjski, w pomarańczowej skórce.

                  moze i byl
                  ja pamietam olej w puszce - jeden na dwie rodziny:)

                  > A propos - czy to pora drugiego śniadania nadciąga nieuchronnie? :)))

                  tez bym cos wypil

                  • jottka Re: wieloryby 27.05.02, 10:52
                    Pod te wieloryby czy czekoladopodobki?! Skuter, Ty chyba jednak jesteś ofiara
                    peerelu, zjesz wszystko, co Ci się pod te modre oczka nawinie... Chyba
                    powinieneś o kombatanctwo wystąpić :)))
                    • skuter70 Re: wieloryby 27.05.02, 10:56
                      jottka napisał(a):

                      > Pod te wieloryby czy czekoladopodobki?! Skuter, Ty chyba jednak jesteś ofiara
                      > peerelu, zjesz wszystko, co Ci się pod te modre oczka nawinie

                      niepraaawdaaaaaa!!!! zupy mlecznej, platkow i innych tego typu pokarmow dla
                      niemowlakow i chomikow nie tkne

                      dopiero 11 a przez ciebie koncza mi sie juz zapasy na dzis - tylko ketchupem mam
                      zyc???
                      • jottka Re: wieloryby 27.05.02, 10:59
                        Zaraz, nie pamiętam, żebym jakiegokolwiek ususzonego wieloryba Ci z plecaczka
                        wyciągnęła! Czekoladopodobnych też nie jadam, nawet z keczupem.

                        A co, ten kiosk "Gryfa" dalej zamknięty? :)))
                        • skuter70 Re: wieloryby 27.05.02, 11:07
                          jottka napisał(a):


                          > A co, ten kiosk "Gryfa" dalej zamknięty? :)))

                          wlasnie bede musial sprawdzic - jak ide do pracy to jeszcze nie otwrty a jak
                          wychodze to juz zamkniety wiec trudno sie polapac czy jeszcze dziala

                      • franekkk Re: wieloryby 27.05.02, 11:02

                        ja akurat zjem wszystko oprocz ryzu (chyba ze po koreansku z kotem) z tym
                        akurat za komuny nie bylo problemu o ile pamietam

                        denerwujecie tym sniadaniem ja znowu mam liquid shit i musze sie wstrzymac
                        najbardziej mi szkoda obiadku u kochanej mamy
                        • jottka Re: wieloryby 27.05.02, 11:04
                          Ryż z kotem to nie jest po koreańsku, tylko a la Alf.

                          Poza tym może ogranicz te zwierzenia, Franekkk, bo i nam się śniadania
                          odechce.. A co biedny, zgłodniały skuter wtedy pocznie? Rozpacz i zgroza.
                          • skuter70 Re: wieloryby 27.05.02, 11:10
                            jottka napisał(a):

                            > odechce.. A co biedny, zgłodniały skuter wtedy pocznie? Rozpacz i zgroza.

                            a na krakowskiej majowce podobniez byl bigos
                            • jottka Re: wieloryby 27.05.02, 11:13
                              A możliwe, że był. Ja miałam fasolkę z puszki na obiad plus kawę w ilościach
                              nieograniczonych, a teraz czekam, czy klient zadzwoni i łaskawie przesunie
                              termin.

                              Bo jak nie, to ta fasolka w puszce z kawą na długo pozostanie moim ulubionym
                              menu.. :(((
                              • franekkk Re: wieloryby 27.05.02, 11:17

                                moge sie jeszcze fekalnie pozwierzac jak chcecie
                                chodzilo mi o to zeby nie byl sam w cierpieniu
                                chcecie??
                                • jottka szantaż!!! 27.05.02, 11:20
                                  Franekkk, to szantaż moralny!!! Ty jesteś wampir emocjonalny, żerujesz na
                                  współczuciu innych!

                                  Biedny franuśśś, biedny, oj jak strasznie, oj biedny chłopczyk...

                                  Starczy? :))) Ja bym naprawdę chciała zjeść to śniadanko, bo po samej kawie z
                                  herbatką coś mi niedobrze.. A klient milczy, cholera.
                                  • skuter70 Re: szantaż!!! 27.05.02, 11:28
                                    jottka napisał(a):


                                    > Biedny franuśśś, biedny, oj jak strasznie, oj biedny chłopczyk...

                                    to przez to perwersyjne picie mleka- musialo sie tak skonczyc

                                    szczegolnie jesli pija sie mleko z 6cio miesiecznym terminem przydatnosci made in
                                    ZChPylice
                                  • skuter70 bez sensu 27.05.02, 11:29
                                    widzisz jotka jakbys poszla na majowke to by cie tam nakarmili i napoili na
                                    zapas
    • skuter70 w radiu spiewa franek kimono!!! 27.05.02, 11:32
      • skuter70 Re: w radiu spiewa franek kimono!!! 27.05.02, 11:34
        gdy ja doloze
        wtedy nie daj boze
        reanimacja nawet nie pomoze
        po dobrej wodzie lepszy jestem w dzudzie
        • jottka Re: w radiu spiewa franek kimono!!! 27.05.02, 11:55
          Zważywszy na nagłe milczenie frankkka, to może jednak jemu przydałaby się
          reanimacja..

          A w ogóle masz rację - mleko jest paskudne, a nadużycie do zgubnych skutków
          prowadzi, jak widzimy okiem własnym, niestety.

          Ale na majówce karmili kiełbasą, a ja tego raczej nie jadam. Chyba pójdę
          rozejrzeć się za resztkami fasolki, au.
      • franekkk Re: w radiu spiewa franek kimono!!! 27.05.02, 11:57

        u mnie spiewa jakis straszny wyjec
        z zapartym:)) tchem czekam na jutrzejsze komunikaty w radiowezle zakladowym
        pewnie cos pogadaja o najwspanialszym bigbraderowym policzaninie
        powinni go do public relations wciagnac i na targi rolne miedzy swoich
        • skuter70 bb 27.05.02, 12:04
          franekkk napisał(a):

          >
          > u mnie spiewa jakis straszny wyjec
          > z zapartym:)) tchem czekam na jutrzejsze komunikaty w radiowezle zakladowym
          > pewnie cos pogadaja o najwspanialszym bigbraderowym policzaninie
          > powinni go do public relations wciagnac i na targi rolne miedzy swoich

          a dlaczego dopiero jutro?!


          • franekkk Re: bb 27.05.02, 12:07

            bo szczekaczka sie zalacza we wtorki i piatki 10 i 14
            odstepstwem od regoly sa wielce podniosle wydarzenia
            najfajniejsze sa komunikaty sportowe
            kwas-biel 3:1 coz to bylo za emocjonujace spotkanie prosze panstwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka