zaczepialski
29.01.05, 14:48
za Głosem Szczecińskim
"Piotr Muszyński, popularny w Szczecinie „człowiek kultury”, organizator wielu prestiżowych koncertów, jest gotów stanąć w wyborcze szranki i wystartować do Sejmu z list Platformy Obywatelskiej.
„Mucha” jest znany dzięki pomysłom na ożywienie życia kulturalnego Szczecina. Od lat ściąga wykonawców z pierwszych stron gazet, jak Andreas Vollenweider, czy zespół Józefowicza i Stokłosy z pierwszym polskim powojennym musicalem „Metro”. Do historii miasta przeszły też „Nieszpory Ludźmierskie” Jana Kantego Pawluśkiewicza, których można było posłuchać w katedrze.
W ciągu ostatnich miesięcy Muszyński zaangażował się w działalność polityczną. Był jednym z organizatorów referendum, w którym szczecinianie głosowali za odwołaniem Mariana Jurczyka z funkcji prezydenta miasta.
- Pytałem żony, co sądzi o moim ewentualnym starcie w wyborach parlamentarnych. Powiedziała, że to logiczny krok po referendum - mówi Piotr Muszyński. - Lubię swoją pracę z artystami, ale myślę, że to etap zamknięty. Chcę zająć się polityką.
Muszyński twierdzi, że wpływ na wiele decyzji mają ludzie z mandatem poselskim. Wierzy, że mając taki mandat, będzie miał moralne prawo np. zgłosić kandydata w następnych wyborach na prezydenta Szczecina.
Czy „Mucha” dostanie szansę na start z list Platformy, okaże się wstępnie w poniedziałek. Wtedy zbierze się rada powiatowa PO, która „klepnie” nazwiska. Na liście może być tłok. Tylko ze Szczecina jest już sześciu „kandydatów na kandydatów”: oprócz Muszyńskiego, Sławomir Nitras, szef PO w Szczecinie, szczeciński radny Arkadiusz Litwiński, poseł Krzysztof Zaremba, były poseł Piotr Lewandowski i Arkadiusz Pawlak.
O ostatecznym kształcie list wyborczych będzie decydować centrala partyjna z Donaldem Tuskiem na czele."