Dodaj do ulubionych

moje zdrowie

15.03.05, 02:21
właśnie minęło 833 dni jak przestałem pić alkohol.to jest 119 tygodni.chwalę
się a co ??? był czas że piłem bardzo dużo a teraz nic.jak ktoś ma problem z
piciem to mogę pogadać. dyżuruję w regionalnym punkcie kontaktowym AA przy
ul. Ofiar Katynia 1 od 17 do 19 codziennie w dni robocze tzn. ja we wtorki a
inni moi przyjaciele w inne dni .nr tel.091 4500176. a całą dobę mam komórke
czynną nr:692 521 553 . życzę wszystkim pogody ducha. jurek
Obserwuj wątek
    • Gość: H56 no to chlup, Twoje zdrowie, bo mojego szkoda ! IP: *.comnet.krakow.pl 15.03.05, 09:50
      jakie można mieć problemy z piciem ? takowe można mieć dopiero w jego
      następstwie.Alkoholizm to coś strasznego, znam profesora,prokuratorów, b.
      sędzinę, lekarzy, wojskowych ,policjantów którzy piją na umór.Samotność, brak
      pracy, odrzucenie przez towarzystwo, wiek, perspektyw na przyszłość oraz odwagi
      do popełnienie samobójstwa , pozwalają im w stanie upojenia zapomnieć o tych
      problemach. Następstwa są opłakane. Jednak tymi luźmi nikt się nie interesuje.
      Czekasz na telefon, myślisz ,że alkoholicy siedzą sobie przed komputerem , albo
      mają z czego zadzwonić ? oni wszystko sprzedali na wódkę. Jak chcesz im pomóc
      to stań z rana przy kiosku z gazetami gdzie sprzedają spirytus salicylowy albo
      idż pod pierwszy lepszy sklep osiedlowy gdzie sprzedają nalewki i tanie piwo.
      Tutaj znajdziesz tylko smakoszy.
      • yuraathor Re: no to chlup, Twoje zdrowie, bo mojego szkoda 16.03.05, 03:22
        widzę że kompletnie nie rozumiesz problemu tylko się z tego ciesz.
        alkoholicy też mają komórki, komputery, swoje domy, samochody.ci co stoją
        pod sklepami też kiedyś mieli tylko nie zauważyli momentu kiedy alkohol
        przejął kontrolę nad ich życiem . są tacy co w pewnym momencie zobaczyli że są
        bezsilni wobec alkoholu ,że zaczyna kierować ich życiem i powiedzieli STOP.i to
        i to są alkoholicy,mówisz że jesteś smakoszem ,nikt kto zaczyna pić nie ma
        zamiaru zostać alkoholikiem a jednak niektórzy zostają ,uczulenie czy co ???tak
        jak wszyscy jedzą cukierki a tylko niektórym zęby się psują.
    • Gość: Fiodor Re: moje zdrowie IP: *.teleton.pl 15.03.05, 14:36
      A w jaki sposób wpadłeś w szpony nałogu ? Ktoś Ci w tym pomagał ?
    • Gość: Ojciec Re: moje zdrowie IP: 217.98.72.* 15.03.05, 15:36
      Jurek, napisz co wydarzyło się dwa lata temu?
      Dlaczego wytrzeźwiałeś?
      Sądząc po tym że piszesz - coś się stało w Twoim życiu...
      Napisz, gdyż ja sam nie wiem, ale mam czasami wrażenie, że piję za dużo. Ale co
      to u licha znaczy?
      Jaka jest Twoja definicja alkoholika?

      Ojciec.
      • yuraathor Re: moje zdrowie 16.03.05, 00:03
        alkoholik to ktoś kto pije mimo strat jakie mu to picie przynosi.tyle mojej
        definicji.dwa lata temu zagrożono mi wy...niem z pracy a bez 3000 co miesiąc to
        za co bym pił ??? to sobie pomyślałem pójdę do AA nauczę się pić jak
        inni.zaprowadziłem tam swoje ciało a rozum doszedł później dziś jestem dumny z
        tego że jestem trzeźwym alkoholikiem bo być alkoholikiem to nie wstyd ale
        trzeba coś ztym robić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka